Prokuratura Generalna Ukrainy opublikowała szczegółowy opis wydarzeń jakie miały miejsce 25.XI w Cieśninie Kerczeńskiej

Prokuratura przypomina, m.in. że kwestia korzystania z Cieśniny Kerczeńskiej przez statki cywilne jak i okręty wojenne jest uregulowana w umowie dwustronnej z Rosją.

Korespondent Radia Wnet komentuje najnowsze wydarzenia na Ukrainie.

Prokuratura opublikowała konkretne przepisy umowy.  Ze szczegółowego opisu trasy okrętów wynika, że jeszcze w czasie gdy okręty nie dopłynęły do Cieśniny – w trasie z portu w Odessie, już 23 listopada, a więc dwa dni przed ostrzelaniem ukraińskich jednostek, stale towarzyszył im okręt Federacji Rosyjskiej. Nad okrętem w odległości 50 metrów przelatywał też rosyjski śmigłowiec wojskowy. Ukraińskie jednostki nawiązały łączność z okrętem Federacji Rosyjskiej informując o rejsie według planu. Rosyjski okręt odpowiedział, że również realizuje planowy rejs i kontynuował śledzenie ukraińskich jednostek. Po pewnym czasie do rosyjskiego okrętu przyłączyła się kolejna jednostka rosyjskiej straży granicznej. Poinformowała ona o zasadach przekraczania Cieśniny Kerczeńskie, co według strony ukraińskiej potwierdzało możliwość jej przepłynięcia. Jednak po 20 minutach jednostka podała komunikat, że Cieśnina została zamknięta do 26 listopada, bez podania przyczyn. Taka informacja jednak nie funkcjonowała w systemie międzynarodowej informacji morskiej. Ukraińska prokuratura opublikowała screeny z systemu, które to potwierdzają. [related id=65448]

Zostały równanie opublikowane nagrania rozmów dowództwa ukraińskich jednostek z rosyjskim punktem dyspozycyjnym w Cieśninie. Wynika z nich, że rosyjska strona potwierdziła fakt rozpoczęcia procedury przepływania przez Cieśninę i że ukraińskie okręty w pełni respektowały obowiązujące w tej sytuacji przepisy. Pomimo tego, wbrew jakimkolwiek zasadom rosyjska jednostka dokonała celowego staranowania jednego z ukraińskich okrętów. Uszkodzono ukraiński holownik. Również wyniku rosyjskiego ataku dwa rosyjskie okręty zderzyły się ze sobą i jeden z nich też został poważnie uszkodzony. Ukraińcy opublikowali potwierdzające ten fakt rozmowy rosyjskich okrętów z ich dowództwem.

Również opublikowano nagranie, rozmów z rosyjskich kanałów łączności, z którego wynika, że ich przepłynięcie jest uzależnione od decyzji politycznej. W wyniku sytuacji, ukraińskie okręty odstąpiły od manewru przepłynięcia przez Cieśninę. Pomimo tego okrążyło je 11 jednostek rosyjskich i ukraińskie okręty zostały ostrzelane, a następnie na ich pokładach dokonano desantu rosyjskiego specnazu. Przy czym warto podkreślić, że okręty są traktowane jako terytorium suwerennego państwa, do którego należą. Ukraińska prokuratura, powołując się na przepisy prawa międzynarodowego, zauważa, że tego typu spory należy rozwiązywać drogą dyplomatyczną. Nawet gdyby przyjąć rosyjską wersję zdarzeń.

Ukraińskie oburzenie wywołuje również fakt, że wziętych do niewoli 24 marynarzy przewieziono do więzienia w Moskwie. Do więzienia przewiezieni zostali, też ci, którzy wyniku zostali ranni. Przetrzymywani są w części szpitalnej więzienia „Marynarska cisza”. Tam odwiedziła ich rosyjska pełnomocnik praw człowieka Tetjana Potjajewa, według której marynarze otrzymali odpowiednią pomoc, dwóch z lekkimi ranami rąk wychodzi już na spacery. Jeden z nich ma uszkodzone są ścięgna, trzeci natomiast ma poranione obydwie nogi. Otrzymał on kule do chodzenia, a jego cela jest wyposażona w udogodnienia do przemieszczania się.

Ukraińscy marynarze na razie zostali aresztowani na dwa miesiące

Dzisiaj odbędzie się w siedzibie ONZ specjalny briefing przygotowany przez Ukrainę poświęcony sytuacji na morzy Czarnym i Azowskim w świetle działań Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej

Informuję, że w związku z posiedzeniem polsko-ukrainskiej grupy roboczej ds. transportu w dniu jutrzejszym o 16 00 odbędzie się konferencja prasowa z udziałem ministrów infrastruktury Andrzeja Adamczyka i Wołodymyra Omeljana.

Podczas rozmowy poruszane były również inne kwestie dotyczące Ukrainy.

JN

Wojna trwa i dotyczy także nas. Jej sprawcą jest Putin – komentarz Pawła Bobołowicza

Nie usypiajmy się marzeniami o pokoju. Jego nie ma od czasu objęcia władzy przez Putina: Czeczenia, Gruzja, Ukraina. Ataki cybernetyczne, przewroty państwowe i morderstwa realizowane przez FSB

Jeszcze wczoraj różni „eksperci” mówili o nic nieznaczącym incydencie, niektórzy o „strzelaninie”, a niektórzy stawiali tezę, że „mała wojenka jest korzystna dla Putina i Poroszenki”. Byli też tacy, co uznawali, że dla Polski też może być korzystna. Pamiętam wypowiedzi ekspertów i uznanych ośrodków analitycznych dosłownie na godziny przed rosyjską aneksją Krymu w 2014 roku. Główna teza: Putinowi się to nie opłaca. Putin tych analiz nie czyta i robi swoje. Potem wyrażamy zaniepokojenie i organizujemy akcje solidarności.

Nikt nie chce wojny. I ostatecznie jak nie dochodzi do realizacji najgorszych scenariuszy, to można się tylko cieszyć. Ale doświadczenie podpowiada, że do nich trzeba się przygotowywać, trzeba upubliczniać fakty, które przecież zatrważają.
Nikt poważny nie ma wątpliwości, że Rosja w każdej chwili może dokonać potężnego uderzenia i jest do niego gotowa. Nikt poważny nie ma też wątpliwości, że my nie jesteśmy jeszcze przygotowani do obrony.

Nie usypiajmy się marzeniami o pokoju. Jego nie ma od czasu objęcia władzy przez Putina: Czeczenia, Gruzja, Ukraina. Cybernetyczna wojna każdego dnia, próby przewrotów państwowych, morderstwa dokonywane poza granicami Rosji, przy użyciu broni chemicznej i substancji radioaktywnych. Taka jest rzeczywistość. Wojna trwa, a właśnie teraz zaczyna się jej kolejny etap.

Co do zachowania części polskich polityków, publicystów – wystarczy poczytać prasę z 1920 roku, Nic nowego. Trzeba też pamiętać, że wtedy za oddziałami sowieckiej armii jechał rząd „polskich” komunistów. Wtedy nie dojechał, ale w 1944 roku się to udało. Dzisiaj mógłbym nawet wskazać chętnych na stanowisko premiera takiego rządu.

Paweł Bobołowicz

Kryzys na Morzu Azowskim. Czy ostrzelanie ukraińskich okrętów przez Rosję oznacza wojnę z Ukrainą? Korespondencja

Dzisiaj o godz. 16.00 na nadzwyczajnym posiedzeniu ukraińskiego parlamentu zostanie podjęta decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego po staranowaniu i ostrzelaniu ukraińskich okrętów przez Rosję.

Kryzys na Ukrainie wybucha w niedzielę rano. O godz. 7.00 dwa ukraińskie kutry opancerzone i holownik rozpoczynają planowe przejście z Odessy nad morzem czarnym do Mariupola nad morzem azowskim przez Cieśninę Kerczeńską, a tym samym muszą przepłynąć pod „mostem krymskim”, który połączył dwa brzegi cieśniny – okupowany Krym z Federacją Rosyjską – prawie równo rok temu. O przejściu okrętów Ukraina informuje stronę rosyjską.

Naprzeciw ukraińskim jednostkom wypływają cztery rosyjskie okręty. Okręt „Don” należący do rosyjskiej straży granicznej taranuje ukraiński holownik „Jany Kapu”.

Zapis tego wydarzenia został wczoraj opublikowany w internecie. Słychać na nim rosyjskich marynarzy z okrętu „Don”.

 

 

Zapis wyraźnie wskazuje, że rosyjscy marynarze celowo naprowadzają swój okręt na rosyjski holownik. W wyniku staranowania uriańskiego okrętu został uszkodzony jego silnik i ukraińska jednostka została unieruchomiona

O godz. 11.30 z portu w Berdiańsku wypływają dwa ukraińskie kutry pancerne klasy Groza.

Rosjanie wstrzymują ruch cywilnych statków przez cieśninę, nad Cieśniną Kerczeńską pojawiają się bojowe śmigłowce i myśliwce Federacji Rosyjskiej.

O god. 19:00 ukraińskie okręty podejmują próbę wypłynięcia z Cieśniny Kerczeńskiej i powrotu do Odessy. Kutry rosyjskiej straży granicznej otwierają ogień uszkadzając ukraiński kuter „Berdiańsk”. Dwa ukraińskie okręty zostają zajęte przez specnaz, trzeci jest eskortowany przez rosyjskie jednostki. Ukraińskie jednostki zostają skierowane do rosyjskiego portu.

Na ukraińskich jednostkach pełniło służbę 23 marynarzy. W wyniku rosyjskiego ataku prawdopodobnie 6 odniosło rany.

Gotowość bojowa Ukrainy

O godz. 22:00 prezydent Poroszenko zwołuje posiedzenie Gabinetu Wojennego. Wszystkie ukraińskie okręty wojenne wypływają z portów w gotowości bojowej.

O północy odbywa się posiedzenie Rady Narodowej Obrony i Bezpieczeństwa, na której zostaje podjęta decyzja o wprowadzeniu na Ukrainie stanu wojennego. Decyzję tę ogłasza osobiście prezydent Poroszenko podczas posiedzenia RNBO. Decyzja wymaga akceptacji Rady Najwyższej Wystąpienie Poroszenki jest transmitowane na żywo.

Poroszenko podkreśla, że stan wojenny nie oznacza wypowiedzenia wojny i zostaje wprowadzony na 60 dni. Komentatorzy zwracają uwagę, że jego wprowadzenie może zmienić kalendarz wyborczy na Ukrainie.

W poniedziałek o godzinie 16:00 ma się odbyć nadzwyczajne posiedzenie ukraińskiego parlamentu, na którym zostanie podjęta decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego.

NATO i USA przed formalnymi decyzjami

Ukraina prowadzi konsultacje z UE i NATO. Zachodni partnerzy potępiają rosyjskie działania i wzywają Rosję do nieograniczania Ukrainie dostępu do swoich portów. Działania Rosji potępiają również przedstawiciele Kongresu USA.

O godzinie 11:00 czasu lokalnego (17:00 czasu warszawskiego) w Nowym Jorku odbędzie się posiedzenie RB ONZ dotyczące sytuacji na morzu Czarnym i Azowskim. W tej sprawie ma również odbyć się spotkanie OBWE.

 

Stanowisko MSZ RP ws. incydentu na Morzu Azowskim

Dzisiejsza dramatyczna eskalacja napięcia na wodach Morza Azowskiego, w wyniku której ranni zostali marynarze i uszkodzone jednostki Marynarki Wojennej Ukrainy, ma swoje źródła w konsekwentnym łamaniu przez Federację Rosyjską podstawowych zasad prawa międzynarodowego, w tym naruszenia integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy.
Po nielegalnej okupacji Krymu, podsycaniu konfliktu w Donbasie, budowie Mostu Kerczeńskiego bez zgody władz w Kijowie, Rosja pogwałciła zasadę swobody żeglugi. Z całą mocą potępiamy agresywne działania Rosji, wzywamy jej władze do poszanowania prawa międzynarodowego, a obie strony – do wstrzemięźliwości w obecnej sytuacji, która może zagrozić stabilności bezpieczeństwa europejskiego.

Biuro Rzecznika Prasowego

Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Kolejna runda negocjacji w sprawie Syrii. Ostatnią opuścili w ramach protestu przedstawiciele syryjskiej opozycji

Kolejna runda negocjacji w sprawie uregulowania konfliktu syryjskiego odbędzie się w stolicy Kazachstanu Astanie w dniach 12-13 czerwca – powiedział w sobotę syryjski ambasador w Moskwie Riad Haddad.

Ostatnią rundę negocjacji w Astanie opuścili w proteście przeciwko udziałowi Iranu przedstawiciele zbrojnej opozycji syryjskiej. Moskwa i Teheran wspierają w konflikcie syryjskim prezydenta Baszara el-Asada.[related id=”16680″]

Na razie nie poinformowano, czy opozycja weźmie udział w nowej rundzie rozmów.

W ogarniętej wojną od 2011 r. Syrii obowiązuje obecnie porozumienie o strefach bezpieczeństwa, podpisane przez gwarantów planu pokojowego: Rosję, Iran i Turcję. Konflikt kosztował już życie ponad 320 tys. ludzi.

PAP/JN

USA: Donald Trump zatwierdził dostawy broni dla kurdyjskich oddziałów Ludowych Jednostek Samoobrony w Syrii

Prezydent USA zatwierdził dostawy broni dla kurdyjskich oddziałów milicji YPG, walczących z Państwem Islamskim w Syrii – podały we wtorek agencje, powołując się na oficjalne źródła w Białym Domu.

Finansowanie „w celu dostarczenia pomocy YPG zostało zatwierdzone” – powiedział anonimowy przedstawiciel amerykańskiej administracji. „Zatwierdzenie wchodzi w życie natychmiast, ale termin dostaw broni pozostaje do określenia” – dodał.

Nie sprecyzował, jaki rodzaj broni ma zostać dostarczony; wiadomo że już wcześniej USA dostarczyły uzbrojenia Kurdom w Syrii. AP pisze, że chodzi o „cięższą broń”.

[related id=”11272″]

Nowe dostawy uzbrojenia mają być wsparciem dla kurdyjskich bojowników w prowadzonej przez nich operacji, która ma na celu odbicie z rąk dżihadystów ar-Rakki, nieformalnej stolicy IS w Syrii. Oczekuje się, że decyzja Białego Domu przyspieszy tę ofensywę.

Agencja AP zaznacza, że prezydent Trump podjął decyzję mimo ostrego sprzeciwu Turcji; uważa ona YPG za ramię zdelegalizowanej w Turcji Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), która jest ugrupowaniem terrorystycznym. Tymczasem w Syrii jednostki YPG stanowią trzon Syryjskich Sił Demokratycznych – koalicji kurdyjsko-arabskiej do walki z dżihadystami.

Turcja jest zdecydowanie przeciwna współpracy Amerykanów z Kurdami w Syrii i Iraku, oskarża też siły YPG o to, że usiłują stworzyć kurdyjskie państwo na północy Syrii.

PAP/JN

Stany Zjednoczone i Korea Południowa prowadzą wspólne manewry na Morzu Japońskim. Sytuacja w regionie jest wciąż napięta

Co roku Korea Płd. i USA prowadzą manewry o charakterze, jak twierdzą, czysto obronnym. Podczas ćwiczeń sytuacja zwykle jest napięta, po ich zakończeniu się uspokaja, ale w tym roku może być inaczej.

Sytuacja na Półwyspie Koreańskim jest wyjątkowo zaogniona z powodu sygnałów, że Korea Północna może przeprowadzić szóstą próbę nuklearną, oraz z powodu ostrzeżeń amerykańskiej administracji, która nie wykluczyła użycia siły, by powstrzymać ambicje atomowe Pjongjangu. [related id=”13866″]

We wspólnych ćwiczenia „Foal Eagle”, które rozpoczęły się na początku marca i zgodnie z planem zakończyły się w niedzielę, wzięło udział 20 tys. południowokoreańskich żołnierzy i 10 tys. wojskowych ze Stanów Zjednoczonych. Były to największe tego typu manewry w historii.

W marcu przez dwa tygodnie prowadzono inne wspólne, doroczne manewry w ramach symulowanych gier wojennych o kryptonimie „Key Resolve”.

Ćwiczenia „Foal Eagle” i „Key Resolve” opierały się na scenariuszach dotyczących konfliktu z Koreą Północną. Seul i Waszyngton podkreślają, że manewry mają charakter czysto obronny, ale Pjongjang przedstawia je jako próbę inwazji na swoje terytorium i dlatego co roku podczas manewrów sytuacja jest napięta.

Zazwyczaj po zakończeniu ćwiczeń nieco się ona uspokaja, ale w tym roku może być inaczej – pisze agencja AFP. W czwartek prezydent USA Donald Trump ostrzegł przed „możliwym ogromnym konfliktem” z Pjongjangiem, który mimo zakazów nie wstrzymał swego programu budowy rakiet balistycznych.

W sobotę Korea Północna przeprowadziła test takiej rakiety, który zakończył się niepowodzeniem. Mogła być to odpowiedź na apel USA na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, by przeciwdziałać „zagrożeniu nuklearnemu” ze strony Korei Północnej poprzez zaostrzenie międzynarodowych sankcji.

W niedzielę ministerstwo obrony narodowej w Seulu potwierdziło, że na Morzu Japońskim południowokoreańska marynarka wojenna prowadzi ćwiczenia z Amerykanami. Bierze w nich udział amerykańska grupa uderzeniowa, w której skład wchodzi atomowy okręt USS „Carl Vinson”.

Celem manewrów jest sprawdzenie zdolności do przechwytywania północnokoreańskich pocisków. Nie jest jasne, jak długo manewry potrwają.

Korea Północna deklarowała gotowość ataku na amerykański lotniskowiec atomowy USS „Carl Vinson”. W niedzielę strona internetowa związana z reżimem w Pjongjangu ostrzegła przed możliwym uderzeniem w amerykański okręt podwodny z napędem jądrowym, który umieszczono w regionie.

pap/aa

Ks. Mariusz Boguszewski: Zawieźliśmy około osiem ton darów dla Iraku. To wszystko jest wielkim darem Polaków

– Ten transport jest może jedną setną tego, co zostało już przekazane jako Polska. Chce bardzo mocno podkreślić, że to są dary Polaków – powiedział ks. Mariusz Boguszewski ze stowarzyszenia PKWP.

Gościem Krzysztofa Skowrońskiego w Poranku Wnet był ks. Mariusz Boguszewski ze stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Duchowny opowiedział o akcji pomocy dla Kościoła w Iraku. Stowarzyszenie bowiem 21 stycznia 2017 r. zorganizowało transport ośmiu ton pomocy materialnej.

– Były to tornistry szkolne z wyposażeniem, artykuły szkolne i higieniczne, ubrania, obuwie dziecięce, a także materiały liturgiczne. […] Teraz docierają do mnie informacje, że te rzeczy są segregowane i przekazywane do konkretnych ludzi, bo jest tam tysiące wewnętrznych uchodźców, którzy zostali wypędzeni z wielu irackich miejscowości […] To wszystko jest wielkim darem Polaków – powiedział.

Ks. Boguszewski podkreślił przy tym zasługi Polaków w pomocy humanitarnej udzielonej dla pogrążonego w wojnie Iraku. Stwierdził, że dotychczas nasz kraj wysłał kilkadziesiąt milionów euro dla bliskowschodnich chrześcijan oraz potrzebujących innego wyznania.

Dodał, że zbiórki pieniędzy mają być dla Irakijczyków tzw. wędką. Dzięki takiej idei ichniejsze społeczeństwa mają w stanie same zagwarantować sobie miejsca pracy oraz niezbędny do godnego życia byt: – Skupiamy się na zbiórkach pieniężnych i przekazywaniu tam pieniędzy. Przekazaliśmy dotychczas kilkadziesiąt milionów euro – podkreślił ks. Mariusz Boguszewski w Radio Wnet.

Ksiądz Kazimierz Gajowy: W Syrii już nie ma umiarkowanej opozycji, są tylko zwolennicy reżimu lub islamistów

– Chrześcijańska cześć Syryjczyków w całości popiera reżim jako jedyną siłę, która zapewnia wolność religijną w Syrii – powiedział w Poranku Wnet u Krzysztofa Skowrońskiego ojciec Kazimierz Gajowy.

Z gościem Poranka Wnet rozmawialiśmy o możliwości na pokój w Syrii w ramach rozmów pokojowych prowadzonych w Astanie – Oficjalny rząd Syrii chce w Astanie pokazać, że jest jedynym przedstawicielem narodu syryjskiego. Po pięciu latach wojny, nie można powiedzieć, że reżim reprezentuje wszystkich Syryjczyków.

Zdaniem ojca Gajowego obecnie nie istnieje w Syrii umiarkowana opozycja – Strona rządowa jest bardzo dobrze znana, zarówno jej zbrodnicze działa, ale również te bardziej chwalebne. Natomiast w Polsce nie wiemy co naprawdę kryje się za takimi tworami jak Daesh. Umiarkowana opozycja w czasie wojny po prostu zaginęła, część przeszła na stronę reżimu Baszara Al-Assada a części do ugrupowań islamistycznych.

Karty w Astanie rozdaje oczywiście Rosja, ale w cieniu bardzo ważna jest pozycja i działania Iranu – podkreślił ojciec Kazimierz Gajowy.

 

ŁAJ

Ks. Józef Maj: Konflikt w Syrii przypomina wojnę domową w Hiszpanii, gdzie imperia uczyniły sobie pole starcia

Nikt nie pokusił się na to „multikulti” jest prymitywnym sloganem, że aż krępującym do powtarzania. Europa albo się zacznie bronić albo zostanie zislamizowana – powiedział w Poranku Wnet ks. Józef Maj

 

23 stycznia mają rozpocząć się rozmowy pokojowe w Astanie stolicy Kazachstanu, swój udział zapowiedzieli również przedstawiciele rebeliantów. O wojnie w Syrii rozmawialiśmy z ks. Majem, który przebywał w Damaszku na zaproszenie patriarchy Grzegorz III

Z księdzem prałatem rozmawialiśmy o rozmowach pokojowych, które mają rozpocząć się w stolicy Kazachstanu – Kiedy 23 grudnia zostało podpisane porozumienie pokojowe to zawarto trzy zasadnicze warunki. To pierwszym warunkiem było zaprzestanie walk, drugim wkroczenie wojsk rosyjskich tam gdzie wycofywali się rebelianci, a po trzecim warunkiem było rozpoczęcie rozmów nad traktatem pokojowym.

(…)

Prezydent Syrii bardzo mocno stawia kwestie integralności terytorialnej Syrii. To oznacza, że nie będzie chciał dopuścić do powstania nowego typu państwa islamskiego na jego terenie. Zdaniem Assada nie ma miejsca na kadłubowe państwo na jego terytorium – podkreślił gość Poranka Wnet.

Zdaniem ks. Maja wojna w Syrii to pole starcia dla wielkich imperiów – Sytuacja w Syrii, przypominała mi wojną domową w Hiszpanii, gdzie zewnętrze siły uczyniły sobie pole starcia. Pokój jest zwycięstwem Syrii, ale też Rosja dobrze wyszła na tym konflikcie.

Zachodzi proces, że coraz mniejsze wpływa ma kultura oraz sztuki, a znaczenie utrzymują dwa podmioty to jest polityka i religia – podkreślił ks. Józef Maj.

 

ŁAJ

George Yacoub: Stany Zjednoczone i zachód wytworzyły warunki do powstania Państwa Islamskiego i zarządzają wojną w Syrii

Państwo Islamskie nawet jeśli zniknie z mapy to zostanie ideologia która za nim stoi. Nie jestem optymistą w sprawie rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie – powiedział w Poranku Wnet dr George Yacoub

Gościem Poranka Wnet był George Yacoub, chrześcijanin z Syrii, od lat mieszkający w Polsce i wykładający na Uniwersytecie Warszawskim, z którym rozmawialiśmy o sytuacji na Bliskim Wschodzie. Zdaniem dr Yacouba to Assada daje szanse na stabilizację.

– Zawsze byłem przeciwnikiem reżimu al-Assada, ale w obecnej sytuacji, jeśli mam wybierać między siłami rządowymi a opozycją, to byłbym po stronie prezydenta. Wydaje się, że z Assadem da się porozumieć – podkreślił dr George Yacoub.

Zdaniem gościa Poranka Wnet w syryjskiej wojnie domowej to kraje zachodu prowadziły nieczystą grę – To działanie Stanów Zjednoczonych stworzyły taką niszę polityczną, w której mogło postać państwo islamskie. Winne są państwa zachodnie, przeprowadzając tzw. Wiosnę Ludów. Głównie chodziło o zaspokojenie interesów Arabii Saudyjskiej, która jest sojusznikiem zachodu, a chciała rozerwać półksiężyc szyicki, Iranu, w Iraku, Syrii oraz Hezbollahu.

George Yacoub podkreślał znaczenie monarchii dynastii Saudów w rozwoju tzw. państwa islamskiego oraz rozwojowi radykalnego islamu na świecie – Arabia Saudyjska jest wylęgarnią takich osób, które następnie zasilają szeregi Państwa Islamskiego oraz żeby je finansować. (…) Jestem sceptyczny, czy to państwa zostanie zlikwidowane. Bo Powstanie ISIS, jest bardzo podobne do powstania państwa Sałudów. Ideologia wahabicka jest również dla tych dwóch tworów wspólna.

Na zakończenie wojny w Syrii, najbardziej zależy Rosji, której wielu obywateli walczy w szeregach Państwa Islamskiego. Rola USA w konflikcie w Syrii jest enigmatyczna. Waszyngton raczej zarządza tym konfliktem niż go rozwiązać – zaznaczył gość Poranka Wnet dr George Yacoub.

ŁAJ