Balony, cukierki, koncert Arki Noego. Odbył się Narodowy Marsz dla Życia i Rodziny. Brały w nim udział znane osoby

XVII Narodowy Marsz dla Życia i Rodziny

To już siedemnasta edycja ogólnopolskiego Marszu dla Życia i Rodziny, odbywającego się w Warszawie. W tym roku szczególnie mocno postawiono nacisk na potrzebę trwałości instytucji małżeństwa.

W niedzielny Poranek padał deszcz, a temperatura powietrza nie zachęcała do wyjścia z domu. Jednak około 10 trochę się rozpogodziło. O godzinie 11, na Placu Zamkowym rozpoczął się koncert Arki Noego. Rozpoczął on Narodowy Marsz dla Życia i Rodziny. Na tę edycję organizatorzy wybrali hasło „I ślubuję Ci”. Impreza jak zwykle odbyła się w rodzinnej atmosferze.

Prezes Centrum Życia i Rodziny Paweł Ozdoba powiedział, że marsz to odpowiedź na obecny kryzys małżeństwa i rodziny. Podkreślił, że poza sytuacjami patologicznymi warto walczyć o małżeństwo, starać się je podtrzymywać i dążyć do porozumienia. Również przy pomocy specjalistów.

Kilka tysięcy uczestników przeszło Krakowskim Przedmieściem do kościoła św. Krzyża, niosąc ze sobą transparenty podkreślające wartość życia oraz biało-czerwone flagi i kolorowe balony. Dużą uwagę skupiała 100- metrowa flaga, którą trzymało kilkadziesiąt osób w różnym wieku.

ks. Paweł Rytel-Adrianik i Marek Jurek

Ambasadorami Marszu są m.in. Marcin Kwaśny, Rafał Patyra, Dariusz Kowalski. Uczestnikami byli zarówno dziadkowie, jak i rodzice z dziećmi. Osoby ze świata polityki, jak wyborcy. Do uczestników marszu zwrócił się również prezydent Andrzej Duda, który w niedzielę udał się na uroczystości pogrzebowe królowej Elżbiety II.

WJB

Wyrok NSA ws. warszawskiej reprywatyzacji. Jan Śpiewak: czas, by państwo pokazało, że nie jest z kartonu

Featured Video Play Icon

Jan Śpiewak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Czy po orzeczeniu Najwyższego Sądu Administracyjnego warszawski ratusz zacznie przejmować nieruchomości handlarzy roszczeniami? Zdaniem Jana Śpiewaka niekoniecznie.

NSA sprząta po aferze reprywatyzacyjnej, którą w dużej mierze wywołały właśnie sądy administracyjne. Jego wyrok jest spóźniony o wiele lat.

Jan Śpiewak podkreśla, że od dawna podnosili bezprawność procesu nazywanego reprywatyzacją.

Teraz jest czas, by państwo pokazało, że nie jest z kartonu i zaczęło odbierać te majątki.

Przewodniczący stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa przewiduje, że prezydent Warszawy będzie sabotował prace nad zwrotem nieruchomości miastu.

Rafał Trzaskowski pokazał, że jest częścią tego układu.

Jan Śpiewak: NSA orzekł, że kupcy roszczeń reprywatyzacyjnych nie byli stronami w postępowaniach

Aktywista stwierdza, że Trzaskowski jest chroniony parasolem liberalnym mediów. Nie rozliczają go one z niespełnionych mediów. Podkreśla, że paru aktywistów nie może zastąpić dziennikarzy i prokuratury.

Oddolnie wymuszaliśmy na urzędnikach działania na rzecz interesu publicznego. Nie może być tak, że państwo jest na barkach kilku aktywistów. Piłka jest teraz po stronie dziennikarzy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

29. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej „Organy Archikatedry”

Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej „ORGANY ARCHIKATEDRY” zaliczany jest do najpoważniejszych warszawskich festiwali i najważniejszych festiwali organowych w Europie.

Powstał w 1994 r. z inicjatywy polskiego organisty Przemysława Kapituły, który jest kierownikiem artystycznym festiwalu. Koncerty festiwalowe odbywają się każdego roku przez trzy letnie miesiące (lipiec, sierpień, wrzesień) w kolejne niedziele o godz. 16.00 w Archikatedrze św. Jana (ul. Świętojańska).

Podczas najbliższego koncertu 29. Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Organowej można będzie usłyszeć laureata nagrody Prymasa Polski „Srebrna Piszczałka” – Przemysława Kapitułę. Koncert będzie miał miejsce w niedzielę 21 sierpnia o 16 w Archikatedrze św. Jana.

Na koncert reprezentanta Polski złożą się utwory Boëllmanna, Weimara czy Brewera. Jednak szczególne ważne miejsce dla Przemysława Kapituły zajmuje twórczość M. Surzyńskiego i F. Nowowiejskiego. Utwory polskich kompozytorów zakończą przepiękny koncert organisty – zapowiada Michał Guzek.

Przemysław Kapituła – organista i impresario muzyczny, kontynuator tradycji muzycznej Archikatedry Warszawskiej. Absolwent Akademii Muzycznej w Warszawie w klasie organów prof. J. Serafina, fortepian u K. Mochtaka (nauka prywatna), przez szereg lat współpracował z prof. J. Erdmanem. Artysta regularnie koncertuje w kraju, w całej Europie i Ameryce Płd., dając ok. 110 koncertów rocznie. Współpracuje z chórami, orkiestrami (m.in. Orkiestrą Teatru Wielkiego Opery Narodowej w Warszawie) i solistami. Jest inicjatorem, dyrektorem naczelnym i artystycznym wielu festiwali (rocznie 240 koncertów, w których każdego roku bierze udział ponad 25 tysięcy słuchaczy). Artysta nagrywał dla radia, TV i na płytę CD. Jest członkiem Komisji Muzyki Kościelnej Archidiecezji. Wykładał we Włoszech na kursach mistrzowskich poświęconych interpretacji muzyki organowej.

Kalendarz koncertów:

  • 21.08 – Przemysław Kapituła (Polska),
  • 28.08 – Giulia Biagetti (Włochy)
  • 04.09 – Ennio Cominettio (Włochy)
  • 11.09 – Jesus Sampedro Marquez (Hiszpania)
  • 18.09 – Toni Pussinen (Finlandia)

Więcej informacji o wydarzeniu można znaleźć na: www.kapitula.org
Bilety: ewejsciowki.pl

Od 40 do 60 tysięcy ofiar w trakcie dwóch dni. 78 rocznica Rzezi Woli dokonanej przez wojska niemieckie

Ludzie zgromadzenia w miejscu jednej ze zbrodni Rzezi Woli, 1945 rok. Autor nieznany. Źródło: Wikimedia Commons

Nazwa „Rzeź Woli” może sugerować, że była to przemoc spontaniczna, bez żadnej kontroli. Jednak makabryczne przedsięwzięcie zostało szczegółowo zaplanowane. Celem była eksterminacja ludności.

Sierpień to czas, kiedy w wyjątkowy sposób Polacy pamiętają o Powstaniu Warszawskim i jego bohaterach. U boku walczących warszawiaków stała często ludność cywilna. Mieszkańcy Warszawy zapewniali żołnierzom żywność, wodę, leki. Budowali barykady, pomagali w przekazywaniu rozkazów. Wielu z nich poniosło śmierć na skutek działań zbrojnych – bombardowań, nalotów, ostrzału artyleryjskiego oraz walk ulicznych.

Jednakże byli też ludzie, którzy zginęli na skutek masowych akcji eksterminacyjnych dokonywanych przez Niemców. Do największej z nich doszło 5 sierpnia. Wojska niemieckie zamordowały wtedy 45 tysięcy obywateli polskiej stolicy. To wydarzenie określa się mianem Rzezi Woli. Była to zemsta Niemców za wywołanie Powstania. Głęboko wpisywała się ona w nazistowską ideologię.

Inicjatorem masowego mordowania cywili był Heinrich Himmler, prawa ręka Hitlera. Zdecydował on o utworzeniu specjalnej grupy bojowej, której celem była walka z powstańcami i pacyfikacja miasta. Dowództwo powierzono Heinzowi Reinefarthowi.

Wojskom powstańczym, wbrew pierwotnym założeniom, nie udało się zdobyć Woli. Przewaga wroga w tej dzielnicy była zbyt przytłaczająca. Niemcy mieli więc, już na początku zrywu zbrojnego, właściwie wolną rękę w kwestii traktowania mieszkających tam osób. Wykorzystali to w sposób absolutnie bezwzględny.

Początek sierpnia 1944 roku był dla mieszkańców Woli prawdziwym horrorem. Sytuację próbowano ratować zrzutami od Anglików, które częściowo dotarły tam 3 i 4 dnia miesiąca. Poprawa była jednak tylko chwilowa. Apogeum prześladowań przypadło na 5 sierpnia. Atak poprzedziły naloty Luftwaffe.

Bezbronnych Polaków zabijano z broni maszynowej. Wrzucano też granaty do zamieszkałych budynków. Następnie je podpalano. Najwięcej egzekucji odbywało się w kamienicach lub na podwórkach przed nimi. Ludzi ustawiano w dużych grupach i rozstrzeliwano. W rozmowie z Piotrem Dmitrowiczem ks. Stanisław Kicman opowiada o swoich wstrząsających przeżyciach związanych z taką egzekucją.

Ks. Stanisław Kicman: Rzeź woli trwała. Spalili nasz dom. W kościele leżała sterta ciał. Oby to się nigdy nie powtórzyło

Niewielka część, z osób ustawionych do rozstrzelania, przeżyła. Po wojnie pozwoliło to na dokładne odtworzenie tych makabrycznych wydarzeń. Historie przekazane w ten sposób są naprawdę wstrząsające.

Rzeź Woli to dokonane na chłodno ludobójstwo. Z ogromu zbrodni niemieckich, ta wyróżnia się wyjątkowym okrucieństwem.

Historyk Piotr Gursztyn mówi o tym, że był to największy jednorazowy mord na Polakach w naszych dziejach. Sprawcy nigdy nie zostali osądzeni. Więcej mogą Państwo przeczytać w poniższym artykule.

S.O.

Gursztyn: Rzeź Woli to największy jednorazowy mord na Polakach w dziejach Polski. Do dzisiaj pozostał on nieosądzony

 

Warszawa upamiętnia ofiary rzezi Woli. 78. rocznica nieukaranej zbrodni niemieckiej

Pomnik Ofiar Rzezi Woli w Warszawie/ Fot. Adrian Grycuk/CC BY-SA 3.0 PL

W piątek o 18 rozpoczną się uroczystości pod pomnikiem Ofiar Rzezi Woli. Po nich nastąpi Marsz Pamięci do parku Powstańców Warszawy.

„Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność Ojczyzny” – tablice tej treści znane są mieszkańcom Warszawy. Stworzone na podstawie projektu Karola Tchorka z 1949 roku upamiętniają one 200 miejsc w których Niemcy i podległe im oddziały dokonywały zbrodni na ludności cywilnej stolicy. Niejedna z nich znajduje się na Woli, gdzie w sierpniu 1944 r. (głównie od 5 do 7) hitlerowcy wymordowali, według różnych szacunków, od 15 do 65 tys. osób.

Czytaj także:

Gursztyn: Rzeź Woli to największy jednorazowy mord na Polakach w dziejach Polski. Do dzisiaj pozostał on nieosądzony

Upamiętnieniu tej zbrodni poświęcone będą uroczystości pod pomnikiem Ofiar Rzezi Woli, które rozpoczną się o godz. 18. Spod pomnika o godz. 19 ruszy w kierunku w parku Powstańców Warszawy. Tam zapalone zostaną znicze na kurhanie przy pomniku Polegli Niepokonani oraz na ekspozycji „Zachowajmy ich w pamięci”.

Organizatorem wydarzenia jest Muzeum Powstania Warszawskiego, które wspólnie z Instytutem Pileckiego przygotowało otwartą w czwartek wystawę „Wola 1944: Wymazywanie. Ludobójstwo i sprawa Reinefartha”. Poświęcona jest ona śledztwu toczonemu w latach 1961-1967 RFN przeciwko Heinzowi Reinefarthowi, który dowodził siłami niemieckimi na Woli. Składały się na nie grupa policyjna z Kraju Warty, złożony z kryminalistów Pułk Specjalny SS „Dirlewanger”, składająca się głównie z Rosjan Brygada Szturmowa SS RONA (Rosyjska Wyzwoleńcza Armia Ludowa) oraz dwa bataliony azerskie.  SS-Gruppenführer Reinefarth nie został skazany przez zachodnioniemiecki sąd za ludobójstwo mieszkańców warszawskiej Woli. Postępowanie skończyło się umorzeniem.

Do bezkarności niemieckiego zbrodniarza, który po wojnie został burmistrzem miasta Westerland odniósł się na wernisażu wicepremier Piotr Gliński. Minister kultury podkreślił, że

Nieukarana zbrodnia powoduje kolejne zbrodnie, kolejne niesprawiedliwości.

A.P.

Ciepłe noce źle wpływają na nasze zdrowie – ostrzega członek IMGW

Fot.: pixabay.com

W całej Polsce koniec czerwca jest naznaczony wysokimi temperaturami. Tropikalne noce mają niekorzystny wpływ na samopoczucie – informuje o tym członek Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

W ostatnich dniach całą Polskę zalała fala wysokich temperatur. Te dają się we znaki także nocami. Prognozy IMGW wskazują, iż w nocy ze środy na czwartek termometry w stolicy będą wskazywać nawet 20 stopni Celsjusza. Podobnie, a nawet cieplej, będzie na południu Polski.

Grzegorz Wasilewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej informuje o zagrożeniach, jakie niosą ze sobą ciepłe, a w zasadzie już „tropikalne”, noce. W naszym klimacie to takim terminem określa się noc, podczas której temperatura nie spada poniżej 18 stopni.

Czytaj także:

Lodowce topnieją w niespotykanym dotąd tempie! Czy grozi nam katastrofa ekologiczna?

Członek IMGW powołuje się na biometeorologów, których zdaniem, tropikalne noce utrudniają nam regenerację.

Wysokie temperatury nie pozwalają nam prawidłowo odpocząć, się zregenerować.

Po śnie nie najlepszej jakości przychodzi kolejny gorący dzień. Niestety nietrudno wówczas o rozdrażnienie i dolegliwości fizyczne.

Te noce będą bardzo niebezpieczne dla naszego zdrowia, ponieważ nie pozwolą się dobrze zregenerować. A niestety w czwartek i piątek czekają nas wysokie temperatury w ciągu dnia.

Wówczas nasz organizm może nam pokazać, że już nie daje rady, będziemy rozdrażnieni, będą nam dokuczały bóle głowy, bóle stawów, w pracy nie będziemy mogli się skupić.

Według prognoz, gorące temperatury ustaną w najbliższy weekend.

Źródło: wroclaw.tvp.pl

K.K.

Korespondent Ukrinform o wystawie zniszczonej broni w Warszawie: ma ona pokazywać, że wojna na Ukrainie wciąż trwa

Jurij Banachiewicz mówi o wystawie zniszczonej rosyjskiej broni na Placu Zamkowym w Warszawie. Porusza też temat rosyjskiej propagandy.

W Warszawie odbywa obecnie się wystawa zniszczonej rosyjskiej broni. Na Placu Zamkowym można obejrzeć między innymi czołg czy armatohaubicę. Jak zaznacza korespondent Ukrinform w Polsce Jurij Banachiewicz:

Ekspozycja ma zachęcać do wspierania Ukrainy i pokazywać, że wojna nadal trwa. Nasz kraj wciąż potrzebuje nie tylko broni, ale i pomocy humanitarnej.

Jak Ukraina ma zamiar walczyć w rosyjskimi propagandystami? Dowiesz się słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

W 2027 roku zakończą się pierwsze prace budowlane związane z Centralnym Portem Komunikacyjnym – mówi Marcin Horała

Marcin Horała / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Wiceminister infrastruktury o Centralnym Porcie Komunikacyjnym. Mówi, kiedy zostanie rozpoczęta jego budowa. Wyjaśnia, dlaczego realizacja tak wielkiej inwestycji zajmuje dużo czasu.

Pomysł budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego był w ostatnim czasie mocno kwestionowany. Pojawiały się głosy, że skoro liczba lotów spadła (wpływ miała na to pandemia koronawirusa), to nie należy budować nowego lotniska. Tymczasem.

Ruch lotniczy w tym momencie osiągnął już prawie poziom sprzed pandemii. Potrzeby transportowe Polaków nie zmieniają się, więc będziemy wychodzić tym potrzebom naprzeciw.

Mówi wiceminister infrastruktury Marcin Horała. CPK z pewnością więc powstanie, jednak proces jego budowy nie będzie krótki. Zrealizowane musi zostać ponad 30 projektów.

W sprawie CPK zaczynaliśmy zupełnie od zera. Rok 2023 będzie rokiem rozpoczęcia przygotowanie prac budowlanych. Pierwsze budowy zakończą się w 2027 r.

Jaki jest obecnie stan Polskich Linii Lotniczych LOT? Dowiesz się słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Czytaj też:

Marcin Horała: CPK jest wpisany w KPO, choć w ograniczonym zakresie

Rzeczpospolita: wiemy gdzie powstanie Centralny Port Komunikacyjny!

Lotnisko/ Fot. Marta M., Flickr.com

CPK ma być największą inwestycją komunikacyjną od lat. Do tej pory nie wiedzieliśmy jednak, gdzie powstanie. Teraz się to zmieniło.

Centralny Port Komunikacyjny ma zostać wybudowany w granicach administracyjnych 3 gmin: Baranów, Teresin i Wiskitki. Zajmować będzie obszar o powierzchni 28 kilometrów kwadratowych (2800 hektarów), czyli o 13 km kw. mniej niż pierwotnie zakładano.

Obecnie trwają prace nad wykupem gruntów pod inwestycje. Nie są one łatwe, gdyż do tej pory udało się nabyć jedynie kilkadziesiąt hektarów ziemi. Koordynatorzy projektu są jednak dobrej myśli i wierzą, że w 2023 roku uda się rozpocząć budowę portu.

Czytaj także:

Korea Płd. inwestuje w CPK. Horała: lotnisko Incheon jest w czołówce rankingów obsługi pasażerów

Jak będzie wyglądać CPK?

Lotnisko ma składać się z dwóch pasów startowych, o 3,8 km długości każdy. W skład całego kompleksu wchodzić będzie również olbrzymi terminal. Pod nim, na głębokości 14 metrów powstanie tunel kolejowy. Sieć Kolei Dużych Prędkości połączy CPK z Łodzią oraz Warszawą.

Port ma być swym założeniu zero – emisyjny. Paliwo do obsługi samolotów dostarczać będą kolejowe cysterny.

K.B.

Źródło: Rzeczpospolita

Kosta Runjaić nowym trenerem Legii Warszawa

Oficjalna piłka EURO 2020 / Fot. Ik ben groot, Wikimedia Commons

Kosta Runjaić podpisał dziś kontrakt ze stołecznym klubem. Były szkoleniowiec Pogoni Szczecin związał się z Wojskowymi umową obowiązująca do końca sezonu 2023/2024.

Nowy trener Legii Warszawa przez ostatnie pięć lat trenował Pogoń Szczecin. Od 2019 roku rokrocznie zajmował miejsce na podium Ekstraklasy. Szczególnie udany był dla niego obecny sezon, kiedy to jego drużyna bardzo długo biła się o zdobycie mistrzostwa Polski. Teraz Niemiec podjął się trudnej misji wyciągnięcia stołecznej drużyny z kryzysu i przywrócenia jej dawnego blasku.

Decyzja o zatrudnieniu Kosty Runjaicia była odpowiednio analizowana i poprzedzona uważną analizą kandydatów, opartą na moich kryteriach. Poznaliśmy jego warsztat trenerski, metodologię pracy i wymagania wobec zawodników, ale też jego plan na rozwój drużyny. Decyzja miała więc charakter racjonalny, a nie emocjonalny.

Mówił na łamach Legia.com dyrektor sportowy Legii Warszawa Jacek Zieliński. Dodał, że pion sportowy klubu dołoży wszelkich starań, aby stworzyć trenerowi jak najlepsze warunki do pracy.

K.B.

Źródło: Legia.com