Prawybory Partii Demokratycznej: Wielki powrót Joe Bidena dzięki zawiązaniu centrowej koalicji przeciwników Sandersa

– Wyborcy demokratyczni wolą nijakiego byłego wiceprezydenta niż nieobliczalnego socjalistę, a zwłaszcza znienawidzonego prezydenta Trumpa – relacjonuje amerykanista i podróżnik Tomasz Grzywaczewski.

 

 

Tomasz Grzywaczewski komentuje wyniki prawyborów prezydenckich w Partii Demokratycznej. Wczoraj, w ramach tzw. Superwtorku do urn poszli zarejestrowani zwolennicy Demokratów w 14 stanach. W ośmiu z nich zwyciężył były wiceprezydent Joe Biden:

To wielki powrót Joe Bidena, który na początku był głównym faworytem prawyborów, po czym zaczął systematycznie tracić poparcie na rzecz skrajnie lewicowego, jak na warunki amerykańskie, Berniego Sandersa.

Jak zwraca uwagę rozmówca Jaśminy Nowak, były wiceprezydent odzyskał szanse na nominację demokratyczną dzięki powstaniu wielkiej koalicji partyjnych centrystów, którzy chcą uniknąć wystawienia przez partię socjalisty Sandersa. Joe Biden największym poparciem cieszy się w południowej części kraju, m.in. w Alabamie, gdzie zdobył aż 63% głosów, Tennessee, Teksasie i Oklahomie:

Berniemu Sandersowi nie udało się odbić afroamerykańskiego przyczółka. Ewidentnie przechodzi on do defensywy.

Jak podkreśla Tomasz Grzywaczewski, Sanders najbardziej popularny jest w stanach zachodnich. Największym przegranym superwtorku jest Michael Bloomberg, pomimo ogromnych środków przeznaczonych na kampanię:

Okazuje się, że ilość pieniędzy przeznaczonych na kampanię nie przekłada się na wynik wyborczy. Bloomberg miał zjednoczyć demokratyczny elektorat, a wygrał jedynie na Samoa Amerykańskich. To pokazuje, że nominacji nie można kupić. Cały czas duże znaczenie ma polityka partyjna. […] Bloomberg został zmiażdżony.

Część komentatorów złośliwie zauważa, że Samoa jest jedynym miejscem, gdzie Bloomberg się nie pokazał, i tylko dlatego mógł wygrać.

Po wielkim roller-coasterze mamy w prawyborach powrót do tego, co wiedzieliśmy z połowy stycznia. Amerykańska polityka wraca na wytyczone tory.

Gość „Kuriera w samo południe” odnotowuje radykalnie lewicowy zwrot wśród amerykańskiej młodzieży i społeczności latynoskiej.  Zdaniem Tomasza Grzywaczewskiego po ewentualnym wyborze Joe Biden byłby „prezydentem nijakim”, podobnie jak poprzednik Donalda Trumpa w Białym Domu, Barack Obama:

Wyborcy wolą bylejakiego Bidena, niż znienawidzonego, demonicznego Trumpa czy nieobliczalnego Berniego Sandersa.

Poruszony zostaje również temat globalnej epidemii koronawirusa. Jak ocenia podróżnik, w USA o koronawirusie mówi się mniej niż w Europie, zwracając głównie na gospodarcze aspekty sprawy:

Skala zachorowań jest w USA większa niż w Polsce, natomiast paniki prawie nie ma. W Polsce wirus jest bardziej w głowach niż realnie. W Stanach Zjednoczonych jest dokładnie na odwrót.

W Stanach Zjednoczonych koronawirus z Wuhan przyniósł kilkanaście ofiar śmiertelnych. Epidemia może wywołać gospodarczy kryzys podażowy, na który rządy mogą nie być w stanie wpłynąć.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prawybory Partii Demokratycznej: Joe Biden zwycięzcą Superwtorku

Były wiceprezydent uzyskał wsparcie znacznej części establishmentu Demokratów. Michaelowi Bloombergowi nie pomogły ogromne sumy pieniędzy przeznaczone na kampanię


Irena Lasota analizuje przebieg Superwtorku, prawyborów Partii Demokratycznej w 14 stanach. Jak twierdzi, reguły prawyborów stają się coraz bardziej skomplikowane.

Zdaniem rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego, najgroźniejszym potencjalnym konkurentem dla Donalda Trumpa byłby Joe Biden, wielki zwycięzca Superwtorku, jeszcze niedawno skazywany na prawyborczą porażkę .Wygrał w ośmiu stanach: Wirginii, Karolinie Północnej, Alabamie, Tennessee, Oklahomie, Minnesocie, Arkansas, Massachusetts. Bernie Sanders zaś w czterech: Kalifornii, Vermont, Kolorado, Utah. W Teksasie i Maine trwa liczenie głosów, lecz faworytem jest tam również były wiceprezydent . Wielkimi przegranymi są Mike Bloomberg i Elizabeth Warren. Miliarder, były burmistrz Nowego Jorku do tej pory wydał pół miliarda dolarów na kampanię wyborczą. Zapewnia, iż jest w stanie jeszcze wydać dziesiątki miliardów.

Na pomoc Bidenowi ruszył cały establishment Partii Demokratycznej.

Zwraca uwagę spektakularna porażka Elizabeth Warren w jej rodzinnym Massachusets, który to stan reprezentuje w Senacie. Niepowodzenie Michaela Bloomberga jest dla Ireny Lasoty pozytywnym znakiem świadczącym, że pieniądze kampanijne nie są w stanie rozstrzygnąć sprawy ostatecznego wyniku.

By uzyskać nominację prezydencką, należy zapewnić sobie poparcie 2000 delegatów.

Jeżeli Joe Biden zostanie kandydastem Demokratów, to możliwe jest, że Michael Bloomberg przekaże fundusze na jego kampanię.

Mówi też o sytuacji epidemiologicznej w USA. Ocenia, że prezydent Trump powinien powołać sztab do walki z koronawirusem:

To co robi prezydent Trump jest szalenie polityczne, a nie naukowe. Najpierw śmiał się z koronawirusa, a potem wpadł w panikę.

Skuteczne działania przeciwko epidemii utrudnia fakt, że USA są państwem bardzo mocno zdecentralizowanym.

Poruszony zostaje również temat bardzo trudnej sytuacji uchodźćów na granicy grecko-tureckiej. Kryzys ten pozostał w USA prawie niezauważony:

Zamiast na koronawirusa, prezydent Trump powinien  przekazać pieniądze na uchodźców.

Prof. Szafrański: Na Partię Demokratyczną tradycyjnie głosuje dwie trzecie Amerykanów pochodzenia żydowskiego

Prof. Bogdan Szafrański o tym, kto jest doradcą socjalisty Berniego Sandersa, co ten kandydat ma wspólnego z Polską i co uważa o premierze Izraela oraz komentuje umowę USA z talibami.

Prof. Bogdan Szafrański recenzuje prawybory w Partii Demokratycznej w Stanach Zjednoczonych. Dziś jest tam „super wtorek”. W prawyborach zagłosuje 14 stanów. Nasz gość przedstawia sylwetki trzech kandydatów, którzy pozostali. Jednym z nich jest Bernie Sanders, który deklaruje się jako socjalista. Co ciekawe jego doradcą jest Jeffrey Sachs, który pomagał w Polsce wprowadzić kapitalizm. Kolejną rzeczą łączącego tego kandydata z naszym krajem jest jego pochodzenie. Jego rodzice byli Żydami z Nowosądecczyzny, którzy wyemigrowali w 1921 r. do USA. Sam kandydat, jak mówi Szafrański, wspomina o tym, „tak, jakby bycie potomkiem polskich Żydów było rodzajem nobilitacji”. Żydowskie pochodzenie nie przeszkadza Sandersowi w ostrej krytyce władz Izraela. Nazwał on premiera Binjamina Netanjahu „reakcyjnym rasistą”. Amerykanista zwraca uwagę, że:

Na Partię Demokratyczną tradycyjnie głosuje dwie trzecie obywateli amerykańskich pochodzenia żydowskiego. O ich głosy raczej walczy Donald Trump.

Temu służyć miało, jak twierdzi, uznanie przez USA Jerozolimy za stolicę Państwa Izrael. Kolejnym kandydatem, także pochodzącym z rodziny żydowskiej, ale nie polskiej, tylko amerykańskiej, jest miliarder Michael Bloomberg. Jego majątek szacuje się na 50-60 mld dolarów, podczas, gdy Donalda Trumpa na 3 do 5 miliardów. Prof. Szafrański stwierdza, że Bloomberg jest gotów wydać potężne pieniądze na swoją kampanię. Jednocześnie jednak jego poglądy są niezbyt jasne i jest on dość słaby, jeśli chodzi o wystąpienia publiczne.

Joe Biden jest przedstawicielem tradycyjnych elit Partii Demokratycznej.

Trzecim z kandydatów na prezydenta USA jest były wiceprezydent przy Baracku Obamie i wieloletni działacza Partii Demokratycznej Joe Biden. Jego program to w znacznej mierze kontynuacja polityki Obamy.

Ekspert w zakresie zarządzania strategicznego komentuje także podpisaną przez reprezentantów Stanów Zjednoczonych i Talibanu umowę zakładającą stopniowe wycofywanie wojsk amerykańskich z Afganistanu.

Trudno liczyć na pokój w Afganistanie. […] Amerykanie wycofują się falami. Mogą to odwrócić, jeśli sytuacja się znacznie pogorszy. Talibowie wiedzą, że nie mogą przesadzić.

[related id=99212 side=left]Podkreśla, że po serii konfliktów przetaczających się przez ten kraj od 40 lat, „trudno liczyć, że konflikty skończą się jak nożem uciął”. Trudno z kolei wyobrazić sobie, jak mówi, że Amerykanie wyjdą z Iraku. Przy tym „Amerykanie są zniecierpliwieni przedłużającym się konfliktem”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Porozumienie USA z Talibanem. Donald Trump zadowolony, prezydent Afganistanu krytykuje

Donald Trump zapowiada spotkanie z przywódcami talibów, które ma być początkiem końca zaangażowania USA w Afganistanie. Uzgodnioną wymianę jeńców krytykuje prezydent Aszraf Ghani.

[related id=97501 side=left] W sobotę w stolicy Kataru Ad-Dausze podpisane zostało porozumienie mające na celu zakończyć trwającą już ponad 18 lat interwencję amerykańską w Afganistanie. Zakłada ona zmniejszenie amerykańskich sił z 13 tys.  do 8600 w ciągu 135 dni od podpisania porozumienia. Proporcjonalnie swoje siły mają zmniejszyć także inni członkowie koalicji. Jeśli obie strony będą honorować warunki porozumienia, w ciągu 14 miesięcy nastąpi całkowite wycofanie wszystkich sił USA i sił koalicyjnych z Afganistanu. Talibowie zaś rozpocząć mają rozmowy z rządem w Kabulu i współdziałać w zwalczaniu terroryzmu. Wynegocjowano także wymianę 5 tys. uwięzionych talibów na tysiąc wziętych przez Taliban do niewoli jeńców. Ten ostatni punkt budzi sprzeciw prezydenta Afganistanu. Decyzja o wypuszczeniu więzionych talibów należy do władz Afganistanu, jak podkreśla cytowany przez Dziennik Gazetę Prawną Aszraf Ghani:

To nie władze Stanów Zjednoczonych będą o tym decydowały.  […] One są tylko pomocnikiem.

Obecnie, jak informuje wprost, władze afgańskie przetrzymują 10 tys. afgańskich bojowników. Donald Trump zapowiedział spotkanie się z przywódcami afgańskich talibów, co także nie spotkało się z przychylnym przyjęciem przez jego afgańskiego establishmentu. Współpracownicy prezydenta Ghaniego sądzą, że takie spotkanie w sytuacji bliskiego wycofania wojsk amerykańskich może stanowić wyzwanie dla rządu w Kabulu. Zawarte porozumienie skomentował we wpisie na Twitterze szef irańskiego MSZ  Mohammad Dżawad Zarif:

Amerykańscy okupanci nie powinni byli nigdy dokonywać inwazji na Afganistan. Jednak tak zrobili i zrzucili winę na wszystkich innych. Teraz po 19 latach upokorzeń, USA składa swoją kapitulację. Czy to w Afganistanie, Syrii, Iraku czy Jemenie, problemem jest USA. Odejdą, pozostawiając po sobie kompletny bałagan.

A.P.

Wojciech Cejrowski: Unia Europejska prowadzi redystrybucję na modłę marksistowską. Najlepszą jest rozwój gospodarczy

Wojciech Cejrowski i Krzysztof Skowroński rozmawiają o kampanii wyborczej w USA, globalnej epidemii koronawirusa i słabościach polityki gospodarczej UE.

 

 

Wojciech Cejrowski mówi o wizycie prezydenta USA Donalda Trumpa w Indiach. Jest to element kampanii wyborczej Trumpa, który chce pozyskać sobie zaufanie Amerykanów hinduskiego pochodzenia. Jak mówi gospodarz „Studia Dziki Zachód, jest to cicha, ale przedsiębiorcza zbiorowość. poza tym, jest to kraj bardzo ważny dla USA, ponieważ stanowi poważną alternatywę dla Chin, z którymi już nie można współpracować. Budowę dobrych relacji z Indiami ułatwia brak bariery językowej:

Trump sprzedał Indiom helikoptery za 3 mld dolarów.

Kolejnym tematem „Studia Dziki Zachód” jest rozprzestrzeniający się po świecie koronawirus z Wuhan. Wojciech Cejrowski negatywnie ocenia postępowanie Światowej Organizacji Zdrowia w tej sprawie. Brak lekarstwa na nowego koronawirusa może stać się przyczyną paraliżu współczesnej cywilizacji. Sam podróżnik nie wyklucza, że przypadku rozwoju epidemii w Stanach Zjednoczonych zmieni miejsce zamieszkania i wróci do Polski.

Wojciech Cejrowski zauważa, że władze chińskie jeszcze niedawno przekonywały, że opanują epidemię do końca lutego:

Nie radzą sobie kompletnie, opowiadają banialuki.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” mówi o pracach nad nowym unijnym budżetem. Piętnuje europejskie rozumienie pojęcia redystrybucja, utożsamianego w Europie z wysokimi podatkami:

W Unii Europejskiej wdraża się redystrybucję na modłę marksistowską. Mniej kosztuje rozdawnictwo prywaciarza, niż państwowe. Prawdziwym motorem redystrybucji jest rozwój gospodarczy.

Jak twierdzi Wojciech Cejrowski, zwiększenie budżetu UE bardziej zaszkodzi najbogatszym państwom Wspólnoty, niż pomoże tym najbiedniejszym. Zdaniem podróżnika, absurdalny jest pomysł premiera Mateusza Morawieckiego wprowadzenia podatku od jednolitego rynku europejskiego oraz podatku od produkcji plastiku:

Każdy podatek osłabia konkurencyjność. […] 80% Polaków ślepo ocenia, że członkostwo w UE jest dla nas korzystne.

Wojciech Cejrowski przedstawia swoje wnioski z obserwacji kampanii przed wyborami prezydenckimi w Polsce.

Kandydaci prezentują pomysły, które nie trzymają się kupy. […] Za prezydentem Dudą podąża zorganizowana grupa hejterów. Donald Trump radził sobie z takimi ludźmi w taki sposób, że dawał się takim ludziom wykrzyczeć.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” ocenia, że współpracownicy prezydenta Dudy nie powinny chwalić się tym, że głowa państwa zrealizowała większość swoich obietnic:

Robota wykonana w 90% to robota w 100% niezrealizowana.

Wojciech Cejrowski wytyka polskiemu rządowi manipulacje przy podawaniu informacji o wzroście gospodarczym.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Koronawirus w USA: Pojawił się chory, który ani nie podróżował, ani nie spotykał się z nikim podróżującym

Kto nie zgadza się z Donaldem Trumpem ws. oceny zagrożenia ze strony koronawirusa? Jaki wpływ na gospodarkę będzie miał ten ostatni? Kim naprawdę jest Bernie Sanders? Odpowiada Irena Lasota.

Według oficjalnych danych jest 60 zakażonych. […] Jest to problem, którego rozmiaru jeszcze nie znamy.

Irena Lasota mówi na temat koronawirusa w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump nie martwi się tym problemem i uspokaja opinię publiczną. Media, a przede wszystkim specjaliści, a nawet minister zdrowia USA nie podzielają zdania prezydenta. Korespondentka wskazuje, że wciąż „niewiele wiadomo o koronawirusie”, gdyż stosunkowo niedawno pojawił się w państwach, co do których można mieć zaufanie jeśli  chodzi o podawane przez nie dane. Obecnie największą epidemię mają z państw zachodnich Włochy. Co ciekawe w Ameryce:

Pojawił się chory, który ani nie podróżował, ani nie spotykał się z nikim, który podróżował.

Lasota mówi także o komentarzach specjalistów ekonomicznych dotyczących wpływu koronawirusa na gospodarkę Stanów Zjednoczonych. Wielu przypuszcza, że wyniki na giełdzie się pogorszą, co przełoży się na słabszy wynik wyborczy dla Donalda Trumpa. Z tym ostatnim rywalizować będzie zwycięzca prawyborów w Partii Demokratycznej. Jednym z faworytów tych ostatnich jest Bernie Sanders.

Sanders nie jest po prostu lewakiem, to jest trockista.

Kandydat ten bronił częściowo Fidela Castro. O tym, czy wygra nominację Demokratów mogą zadecydować prawybory w Karolinie Południowej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Trump: Odnawiamy inicjatywę Quad z udziałem USA, Indii, Australii i Japonii

We wtorek Trump zapowiedział odnowienie współpracy w ramach inicjaty Indo-Pacyfiku, której oficjalnym celem jest przeciwdziałanie terroryzmowi i zapewnienie bezpieczeństwa szlakom morskim.

Quadrilateral Security Dialogue (czyli Quad), to inicjatywa, którą zaproponował w 2007 r. premier Japonii Shinzo Abe. Opiera się na współpracy militarnej Australii, Indii, Japonii i USA, których marynarki wojenne przeprowadziły manewry w tym samym roku. Przeciwko Quad od początku protestowały Chiny, dla których jest to „Azjatyckie  NATO”. Pod ich naciskiem z udziału w inicjatywie zrezygnowała w 2009 r. Australia. [related id=98662 side=left]Dialog bezpieczeństwa między czterema państwami przywrócono w 2017 r. na zjeździe Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) w Manili na Filipinach.

W czasie swej wizyty w Indiach Donald Trump ogłosił sprzedaż Indiom uzbrojenia wartego 3 mld USD. Zawarty kontrakt przewiduje wyposażenie indyjskiej marynarki w 24 ciężkie śmigłowce morskie, które m.in. mogą tropić okręty podwodne oraz 6 śmigłowców bojowych Apache.

A.P.

Sołtys Malinowa ukrywał Żydów w czasie II wś. Nie był winien ich śmierci, jak piszą autorzy książki „Dalej niż noc”

W jaki sposób z polskiego bohatera zrobiono współwinnego śmierci Żydów i jaka jest prawda? O co oskarżany jest Facebook i co ma to wspólnego z russian collusion? Odpowiada Maciej Świrski.

Maciej Świrski o drugiej rozprawie przeciwko prof. Barbarze Engelking i prof. Janowi Grabowskiemu z powództwa Filomeny Leszczyńskiej. Według autorów książki „Dalej jest noc” stryj powódki, sołtys wsi Malinowo Edward Malinowski, był współwinny śmierci Żydów w czasie drugiej wojny światowej. Filomena Leszczyńska domaga się od historyków przeprosin, 100 tys. zł zadośćuczynienia, erraty i zakazu dalszej publikacji.

Sołtysi byli zakładnikami. Jeśli byłoby coś nie tak, byłaby jakaś partyzantka, sołtys pierwszy szedł pod ścianę.

Nasz gość przypomina w jakiej sytuacji znajdowali się ludzie stojący na czele wsi pod okupacją niemiecką. Podkreśla, że w takich warunkach Edward Malinowski, wbrew wspomnianym zarzutom, tak naprawdę był bohaterem ukrywającym Żydów. Faktycznym donosicielem był zaś gajowy, którego zlikwidowało za to później podziemie. Przeciwko sołtysowi toczył się proces już w 1950 r., w którym został on uniewinniony:

Malinowski siedział w więzieniu […] Na jego korzyść świadczyli oprócz mieszkańców wsi także ukrywani przez niego Żydzi.

Tych ostatnich sołtys ukrywał nie biorąc za to żadnych pieniędzy.  Prezes Reduty Dobrego Imienia podkreśla manipulację jakiej dopuścili się autorzy książki. Przytoczono w niej cytat z wypowiedzi jednej z ukrywanych przez Malinowskiego Żydówek z procesu z 1950 r. W wypowiedzi w której przyznawała ona, że:

Karmił mnie, mimo że nie miałam grosza przy duszy.

W książce część po przecinku pominięto zaznaczając to nawiasem kwadratowym. Dodano za to komentarz autorski, że sołtys „ukrywał Żydówkę i przy okazji ją ograbił”. Świrski dodaje, że stryj Filomeny Leszczyńskiej nie tylko ukrywał Żydów w czasie wojny, ale też, po wojnie pomagał żołnierzom wyklętym.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego opowiada o kolejnej rozprawie. Proces jest z powództwa Macieja Świrskiego przeciwko Facebookowi. zarzuca serwisowi społecznościowemu cenzurę oraz dyskryminację ze względu na narodowość, poglądy polityczne i wyznanie. W 2016 r. portal społecznościowy odciął dostęp do informacji o Marszu Niepodległości, co jest, jak podkreśla nasz gość, sprzeczne z prawem każdego człowieka do informacji.

Widać, że wewnętrzna polityka Facebooka wpływa na debatę publiczną.

Porównuje działania portalu do cenzury z czasów PRL. Zauważa, że po tym, jak w USA zaczęto mówić o „russian collusion”, czyli (bezpodstawnych, jak zauważa) oskarżeniach wobec Trumpa, że w wygraniu wyborów pomogła mu Rosja, zwrócono uwagę na zagrożenie wolności słowa w samych Stanach Zjednoczonych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Konserwatywni chrześcijanie w USA uważają, że Sąd Najwyższy niedostatecznie chroni wolność religii

Przedstawiciele tego środowiska planują realne wzmocnienie pierwszej poprawki do konstytucji. W tle sprawa katolickiej agencji adopcyjnej z Filadelfii, która nie chce przyjmować par jednopłciowych.

Jak podaje New York Times, Sąd Najwyższy USA w poniedziałek zgodził się rozpatrzeć legalność wykluczenia przez Filadelfię z systemu opieki zastępczej dla dzieci katolickiej agencji, która nie chce współpracować z parami jednopłciowymi. Agencja Catholic Social Service została wykluczona z programu po opublikowaniu przez miejscowy dziennik,  „The Philadelphia Inquirer”, krytycznego artykułu na jej temat.  Agencja i część rodzin zastępczych przez nią znalezionych uznała decyzję miasta za złamanie pierwszej poprawki do amerykańskiej konstytucji, zakazującej ograniczania wolności słowa i religii. Wystosowano więc przeciwko Filadelfii pozew sądowy.

Federalny sąd okręgowy w Filadelfii przyznał rację miastu, ocenił że słusznie broniło ono swojej antydyskryminacyjnej polityki. Tak wyrok skomentowała Leslie Cooper, prawniczka z American Civil Liberties Union:

Ta sprawa będzie miała bardzo poważne konsekwencje dla 400 tysięcy dzieci z rodzin zastępczych w całym kraju. Zmagamy się z brakiem chętnych do tworzenia rodzin zastępczych. Jeżeli pozwolimy agencjom wykluczać kandydatów ze względu na ich wyznanie lub orientację seksualną ta sytuacja może się dodatkowo pogorszyć.

Sytuacja porównywana jest do sprawy piekarza z Colorado, który odmówił przygotowania tortu weselnego dla pary jednopłciowej. Spotkał się on z wrogością niechętnej wobec religii stanowej komisji praw człowieka. Konserwatuywni  chrześcijanie w USA uważają, że Sąd Najwyższy niedostatecznie chroni wolność religii gwarantowaną przez pierwszą poprawkę. Sędziowie Charles Kavanaugh, Clarence Thomas, Samuel A. Alito Jr i Neil M. Gorsuch zadeklarowali gotowość do rewizji wyroku sprzed 30 lat, który stał się obiektem krytyki konserwatystów.

A.W.K.

Wojciech Cejrowski: Budowanie obwodnic małych miast nie ma sensu. Rządowy plan to zwykła kiełbasa wyborcza

Wojcech Cejrowski przedstawia swoją koncepcję tego, jak powinny postępować państwa w sytuacjach kryzysowych. Analizuje kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi w Polsce.

 

 

Wojciech Cejrowski komentuje  zmiany pogodowe, których jesteśmy świadkami obecnej zimy:

Nikt nie udowodnił wpływu człowieka na klimat. Ci, którzy twierdzą inaczej są sekciarzami.

Podróżnik kwestionuje dążenia wielu polityków do unikania jako strategię do radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi:

Mając władzę, przestawiłbym państwo w tryb paniczny.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego omawia teorię spiskową, zgodnie z którą Chińczycy mają plan wyeliminowania 2/3 ludności USA w celu uzyskania hegemonii gospodarczej na świecie. Tego rodzaju koncepcja pojawiła się w książce jednego z chińskich generałów:

Na jakiej podstawie minister zdrowia twierdzi, że Polska jest bezpieczna? Chińska aktywność w naszym kraju jest widoczna na pierwszy rzut oka. […] W każdym wymiarze życia potrzebujemy więcej roztropności.

Wojciech Cejrowski, w odniesieniu do sobotniego otwarcia pierwszego na Litwie hospicjum dla dzieci mówi o tym, że potrzebujemy zachowania właściwych proporcji między działalnością społeczną Kościoła, a jego podstawową funkcją:

Kościół jest stworzony przede wszystkim dla zbawienia duszy. Dobrze by było, gdyby zapraszanie innowierców prowadziło do krzewienia katolicyzmu.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” komentuje kampanię przed wyborami prezydenckimi w Polsce. Krytykuje ogólnikowe hasła wyborcze kandydatów:

W przypadku Donalda Trumpa już samo motto było czytelnym programem działania. Zachęcam do zadawania politykom konkretnych pytań.

Analizie poddana zostaje obietnica rządu Zjednoczonej Prawicy zbudowania 820 km obwodnic w 10 lat. Wojciech Cejrowski krytykuje plan rządowy z trzech powodów. po pierwsze, w ciągu 10 lat na pewno zmieni się rząd. po drugie, plan nie jest zbyt ambitny; budowa 82 km dróg rocznie nie jest dużym wyzwaniem. Po trzecie, koszty zaprojektowane przez władze są stanowczo za wysokie. Gospodarz Studia Dziki Zachód mówi, że Amerykanom dużo lepiej wychodzi planowanie sieci dróg:

Zamiast obwodnic małych miast, powinniśmy zbudować autostradę Szczecin-Rzeszów. Niech ona rozgałęzia się do tych miejscowości, które rząd chce teraz uszczęśliwić obwodnicami.

Donald Trump oglądał ostatnio na trybunach wyścig z serii NASCAR. Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego jest to świadectwo niesamowitego słuchu społecznego prezydenta. Wyścigi NASCAR cieszą się wśród Amerykanów gigantycznym zainteresowaniem. Dla wielu widzów takich zawodów przyjazd Trumpa jest jedyną w życiu okazją do zobaczenia głowy państwa na żywo.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!