Studio Tajpej: młode pokolenie na Tajwanie jest mniej chętne służyć w wojsku, za to ma gorszy stosunek do KPCh

Gospodarz Studia Tajpej wylicza problemy, z którymi zmaga się obrona terytorialna Tajwanu. W rozmowie z kpt. James’em Fenell’em zastanawia się nad możliwą eskalacją konfliktu chińsko – tajwańskiego.

Ryszard Zalski mówi problemach związanych funkcjonowaniem obrony terytorialnej na Tajwanie. Kłopotliwy jest z pewnością jej status prawny, podlega ona bowiem policji, a nie wojsku. Brakuje również pieniędzy na jej rozwój. Ludzie szkolą się zatem na własną rękę.

Na wyspie zaobserwowano trzykrotny wzrost zainteresowania ASG. Z badań opinii społecznej wynika, że 80% mieszkańców jest gotowa bronić Tajwanu przed ewentualną agresją Chińczyków. Ludzie opowiadają się też za przedłużeniem obowiązkowej służby wojskowej.

Lotnictwo Chińskiej Republiki Ludowej zaczęło tymczasem coraz częściej przekraczać strefę identyfikacji powietrznej Tajwanu. W przytaczanym w programie wywiadzie z kpt. James’em Fennell’em, oficer armii amerykańskiej przewiduje, że tak jak Chiny negują teraz zasadność granicy strefy powietrznej, tak wkrótce mogą przestać uznawać granicę morską Republiki Chińskiej.

K.B.

Czy do Polski trafią baterie systemu Patriot? Mariusz Błaszczak informuje o postępach programu „Wisła”

Fot. US Army, Wikipedia

Szef MON podpisał zapytanie ofertowe w sprawie zakupu 6 baterii systemu Patriot. Mają one stanowić element polskiej obrony przeciw powietrznej rozwijanej w ramach programu „Wisła”

Program Wisła zakłada rozwój polskiej obrony przeciw powietrznej. Do jego podstawowych zadań należeć będzie zwalczanie m.in. taktycznych rakiet balistycznych krótkiego zasięgu, rakiet samosterujących oraz bezzałogowych statków powietrznych. Realizację tych założeń mają umożliwić wyrzutnie rakiet Patriot. Razem z radarami dookólnymi i zapasem pocisków mają kosztować rząd polski 4.75 mld dolarów. Jeżeli zakup uda się zrealizować nasz kraj wejdzie w posiadanie najnowocześniejszego systemu rakietowego tego typu.

K.B.

San Francisco Examiner: atak na Nancy Pelosi arcybiskupa Salvatore Cordileone powinien zakończyć jego działalność

Nancy Pelosi na konkwencji Partii Demokratycznej w Kalifornii w 2019 r./ Foto. Gage Skidmore/CC BY-SA 2.0

Nie milkną echa decyzji arcybiskupa San Francisco, który ogłosił w piątek, że spikerka Izby Reprezentantów Nancy Pelosi nie będzie mogła przyjmować Komunii Świętej na terenie jego diecezji.

Katolicki duchowny został zaatakowany przez przez dziennik San Francisco Examiner. Liberalne medium uważa, że decyzja ordynariusza diecezji San Francisco wywoła wzrost napięcia pomiędzy katolikami i niewierzącymi. Postawę Cordileone przeciwstawiają stanowisku Watykanu. Papież Franciszek odrzucił zeszłoroczną prośbę części amerykańskich biskupów, którzy domagali się wykluczenia prezydenta Joe Bidena z grona osób mogących przyjmować Komunię Świętą. Stanowisko głowy Kościoła poparł prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Luis Ladaria. Stwierdził, że ostracyzm wymierzony w prezydenta pogłębi jedynie niezgodę w amerykańskim episkopacie i Kościele.

San Francisko Examiner domaga się więc usunięcie biskupa San Francisco z urzędu. W świetle prawa kanonicznego działania Salvatore Cordileone są jednak w pełni prawidłowe. Za namawianie do aborcji katolik zaciąga na siebie bowiem ekskomunikę, co powoduje brak możliwości przyjmowania sakramentów.

K.B.

Źródło: San Francisco Examiner, DoRzeczy

Andrzej Zawadzki-Liang: Stany Zjednoczone nie mają innego narzędzia nacisku na Chiny niż kwestia Tajwanu

Ubóstwo w Chinach.

Prawnik z Szanghaju o lockdownie, przygotowaniach do zjazdu KPCh, oraz o polityce dalekowschodniej USA.

Po ośmiu tygodniach i dwóch dniach będę mógł wyjść z osiedla […] na spacer naokoło osiedla, tylko na dwie godziny.

Andrzej Zawadzki-Liang mówi, że szanghajskie osiedla się otwierają.

Mamy już tylko czterysta zakażeń dziennie.

Będzie można pospacerować po swojej okolicy. Poprawia się zaopatrzenie, jeśli chodzi o zamówienia on-line.

Zakres podstawowych artykułów jest rozszerzany.

Żeby wyjść z osiedla trzeba mieć test PCR, ważny do 48 godzin. Dochodzą do tego dwa kody QR- z informacjami o szczepieniu i lokalizacji. Inne miasta biorą przykład z Szanghaju, jeśli chodzi o restrykcje. Dzieje się tak, mimo że

W całych Chinach łącznie z Szanghajem codziennie w tej chwili jest około sześciuset czterdziestu przypadków.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk sądzi, że obecna sytuacja będzie miała wpływ na zbliżający się zjazd Komunistycznej Partii Chin. Odbywają się lokalne kongresy.

Czytaj także:

Radosław Pyffel: Chiny będą krajem coraz bardziej zamkniętym i odizolowanym od świata

Prawnik z Szanghaju porusza także temat Tajwanu. Joe Biden zadeklarował, że Stany Zjednoczone będą bezpośrednio bronić wyspy w przypadku ataku ChRL.

Po raz pierwszy w tak zdecydowany sposób prezydent Stanów Zjednoczonych stawia tę sprawę.

Strona chińska wyraziła swoje niezadowolenie wobec tych słów.

Biały Dom wydał oświadczenie, że Stany Zjednoczone wciąż stoją na stanowisku jednych Chin.

Pekin podkreśla, że chce pokojowego zjednoczenia z Tajwanem. Zaznacza przy tym, że jest gotów do użycia siły, gdyby Tajpej postanowiło formalnie oderwać się od Chin. Jak zauważa Zawadzki-Liang,

Stany Zjednoczone nie mają innego narzędzia nacisku na Chiny niż właśnie kwestia Tajwanu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Apple planuje przenieść swoje zakłady produkcyjne poza Chiny

Amerykański gigant informatyczny planuje zmniejszyć produkcję swoich urządzeń w Państwie Środka. Powodem mają być surowe przepisy covidowe obowiązujące na wielu obszarach kraju.

Jak podaje The Wall Street Journal obecnie aż 90% komponentów do urządzeń Apple jest produkowanych na obszarze Chińskiej Republiki Ludowej. Rosnące napięcia na linii Chiny – USA i restrykcyjne przepisy covidowe wprowadzone w części miast (połowa z 200 największych dostawców firmy ma zakłady na terenach objętych ścisłą kwarantanną) sprawiły, że amerykańska korporacja zaczęła zastanawiać się nad przeniesieniem produkcji do innych krajów. Spekuluje się, że mogłyby to być Indie i Wietnam. Koszty pracy byłyby tam podobne jak w Chinach, Apple mógłby liczyć tam jednak na bardziej sprzyjające przepisy prawne.

K.B.

Źródło: Wprost

Ministrowie pięciu państw, podczas przemowy ministra gospodarki Rosji, opuścili spotkanie APEC

W sobotę, podczas spotkania ministrów handlu państw APEC, doszło do gestu sprzeciwu wobec działań wojennych prowadzonych przez Rosję na Ukrainie. Jest mowa o powołaniu nowej platformy bez Rosji i Chin

W Bangkoku ma miejsce spotkanie ministrów handlu państw, wchodzących w skład wspólnoty APEC (Wspólnota Gospodarcza Azji i Pacyfiku). Kiedy na mównicę wszedł przedstawiciel Federacji Rosyjskiej, wówczas jego odpowiednicy z pięciu państw zdecydowali się opuścić zgromadzenie, w ramach protestu wobec zbrodni dokonywanych przez Rosjan na terenie Ukrainy.

Dyplomaci, którzy zdecydowali się na taki gest, to ministrowie handlu z Japonii, Stanów Zjednoczonych, Kanady, Australii oraz Nowej Zelandii. Natomiast przemawiającym politykiem z Rosji był Maksym Reszetnikow – pełniący funkcję ministra gospodarki Federacji Rosyjskiej.

Czytaj także:

Joe Biden podpisał ustawę, zapewniającą kolejną pomocą dla Ukrainy. Będzie warta blisko 40 mld dolarów

Japońskie medium „Nikkei” 19 maja podało, że USA, Japonia, Kanada, Korea Południowa, Filipiny, Singapur oraz Tajwan porozumiały się w sprawie stworzenia nowej platformy współpracy, do której dostępu nie będzie miała ani Rosja, ani Chiny.

Sobota to pierwszy etap dwudniowej konferencji APEC organizowanej w stolicy Tajlandii. Główną poruszaną na niej kwestią ma być promocja handlu i inwestycji w dobie po pandemii COVID-19.

Źródła: „Rzeczpospolita”, Interia.pl

K.K.

 

Dr Brzeski: dopóki Amerykanie udzielają danych wywiadowczych, nie mówiąc jak je wykorzystać, nie są stroną w konflikcie

Politolog mówi o zaletach ukraińskiego wywiadu. Tłumaczy na jakich zasadach odbywa się jego współpraca z Amerykanami.

Dr Rafał Brzeski wymienia czynniki, które wpływają na przewagę Ukrainy w wojnie wywiadowczej. Nasi wschodni sąsiedzi dysponują świetnym nasłuchem i radiolokacją.

Dodatkowo otrzymują zdjęcia satelitarne od Amerykanów. Ukraiński wywiad coraz częściej wchodzi też w posiadanie rosyjskich dokumentów wojskowych.

Istnieją jedynie dwa ograniczenia w wykorzystaniu przez Ukraińców amerykańskich danych satelitarnych. USA nie udostępnia informacji, które mogłyby posłużyć do likwidacji kluczowych rosyjskich polityków lub ataku na obiekty znajdujące się na terenie Rosji.

K.B.

Krzysztof Wojczal: w przeciągu roku może nastąpić drugie uderzenie na Kijów

Ekspert do spraw geopolityki relacjonuje wydarzenia z Bitwy o Donbas. Przewiduje możliwe scenariusze rozwoju wojny na Ukrainie.


Krzysztof Wojczal opisuje ruchy wojsk w bitwie o Donbas. Rosjanom nie udało się zrealizować wcześniej założonych celów. Brakuje też im ludzi, by móc przełamać Ukraińską obronę.

Trudności rosyjskiej armii mogą skutkować ogłoszeniem w Rosji powszechnej mobilizacji. Ukraińcy nie są jednak w dużo lepszej sytuacji. Im także może brakować sił niezbędnych np. do przeprowadzenia kontruderzenia.

Czas może działać jednak na korzyść Ukraińców. Otrzymują oni bowiem regularne wsparcie z Zachodu, podczas gdy Federacja Rosyjska pozostaje w tym konflikcie osamotniona.

K.B.

Dr Brzeski: do października amerykańscy eksperci przygotowali program potężnych sankcji mających załatwić Rosję na lata

Featured Video Play Icon

Rafał Brzeski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Politolog o zmianie w podejściu USA do Ukrainy, przygotowaniach, jakie Waszyngton poczynił do rozporawy z Moskwą i błędzie, jaki popełnił Kreml w ocenie polityki Białego Domu.

Dr Rafał Brzeski komentuje podejście Stanów Zjednoczonych do Ukrainy. Wskazuje, że na początku planowano jedynie tyle pomóc Ukrainie, żeby się obroniła.

Sekretarz obrony Lloyd Austin stwierdził, że celem Stanów Zjednoczonych w konflikcie na Ukrainie jest osłabienie Rosji do tego stopnia, żeby nie mogła podobnej awantury powtórzyć.

Obecnie zaś chodzi o tak silne uderzenie w Rosję, aby nie podniosła się przez stulecia.

Kreml źle odczytał politykę Białego Domu. Joe Biden rysował czerwone linie, których Rosja nie może przekroczyć.

Biały Dom uznał, że będzie mówić wprost to, czego chce i na co się nie zgadza.

Marczak: okazało się, że USA nie są w stanie kontrolować procesów politycznych w tak odległych krajach jak Afganistan

Politolog wskazuje, że jednocześnie z wycofywaniem się z Afganistanu amerykańscy eksperci pracowali nad zamanifestowaniem amerykańskiej potęgi na świecie.

Do października eksperci i urzędnicy Białego Domu z Narodowej Rady Bezpieczeństwa i Departamentu Skarbu z Departamentu Stanu i Departamentu Stanu przygotowali cały program potężnych antyrosyjskich sankcji gospodarczych, który miał załatwić kompletnie Putina i rosyjską gospodarkę na lata.

Wskazywano na potrzebę zwiększenie wymiany informacji z sojusznikami, w tym z Ukrainą. Informacje wywiadowcze miały zaś być ujawniane opinii publicznej.

A.P.

Zbigniew Dąbrowski: Gustavo Petro jest kandydatem mocno konserwatywnym. Wielu obawia się jego wyboru

Szczyt Obu Ameryk oraz wybory w Kolumbii i Brazylii. Prowadzący audycji „Republica Latina” z wieściami z Ameryki Łacińskiej.

6-10 czerwca ma się odbyć Szczyt Obu Ameryk. We wtorek szef dyplomacji USA Antony Blinken stwierdził, że

Należy unikać podziału na bloki prawicowe i lewicowe, liberalne i konserwatywne, a zamiast tego skupić się na tym, co naprawdę łączy nas jako demokracje.

Zbigniew Dąbrowski zauważa, że na szczyt nie zostali zaproszeni przedstawiciele trzech amerykańskich rządów: Kuby, Nikaragui i Wenezueli. Wynika to z niedemokratycznego charakteru tych reżimów.

Zbigniew Dąbrowski: w Meksyku powstała parlamentarna grupa przyjaźni z Rosją

Prowadzący audycji „Republica Latina” mówi o wyborach w Kolumbii, w których kandyduje były partyzant Gustavo Petro. Już teraz mówi, że jedna kadencja, to za mało, żeby zrealizował swój program. Zauważa, że większości krajów Ameryki Łacińskiej prezydent rządzi tylko jedną kadencję.

Dla poszanowania demokracji i również tego, że potrzebne są zmiany, jedna osoba po prostu nie powinna rządzić zbyt wiele.

Zgodnie z kolumbijską konstytucją prezydentowi przysługuje tylko jedna kadencja. Jak wskazuje rozmówca Jaśminy Nowak, nie są to jedyne kontrowersje związane z tym kandydatem.

Gustavo Petro jest kandydatem mocno konserwatywnym. Wielu obawia się jego wyboru.

Zdaniem radnego miasta Bogoty Humberto Amína, skutkiem wyboru Petro na byłby odpływ biznesmenów z kraju.

Jego zdaniem Gustavo Petro reprezentuje komunizm Kuby, Wenezueli i Nikaragui.

Dąbrowski stwierdza, że nie zgadza się z demonizowaniem Petro.

Wybory prezydenckie odbywają się także w Brazylii. Były prezydent Luiz Inácio Lula da Silva otrzymał we wtorek poparcie partii Solidarność dla swojej kandydatury w październikowych wyborach w Brazylii, w których obecny prezydent Jair Bolsonaro będzie próbował odnowić swój mandat. Lula da Silva może liczyć na poparcie ugrupowań postępowych, socjalistycznych i komunistycznych.

A.P.