Jakub Wiech, dziennikarz zajmujący się gospodarką i energetyką, opowiada o Yetim polskiej energetyki – polskiej elektrowni atomowej.
Rząd Polski ogłosił, że elektrownię atomową w Polsce będą budować dwie firmy: amerykańska i południowokoreańska. Ta nieco zadziwiająca decyzja ma jednak, wg Jakuba Wiecha, podłoże geopolityczne:
Mamy tu do czynienia z bardzo sensownym ujęciem tematu. Z jednej strony budujemy projekt jądrowy we współpracy z naszym najważniejszym sojusznikiem, z drugiej – z państwem azjatyckim o wielkim potencjale gospodarczym, które część tego potencjału chce ulokować w Polsce.
Jakub Wiech dodaje również, że w wyborze inwestora kluczowa jest nie tylko cena, ale i inne czynniki:
Różnice cenowe nie są tak istotne w energetyce jądrowej. Energetyka jądrowa to taki dział gospodarki, w którym z dostawcą wiążemy się właściwie na cały XXI wiek.
Dr Krzysztof Mazur / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet
Były wiceminister rozwoju zwraca uwagę na mocna pozycję waluty amerykańskiej. Mówi także o problemach europejskiej gospodarki: „jeżeli będzie źle, to ten zły proces zacznie się w Europie”.
Dr Krzysztof Mazur w rozmowie z Łukaszem Jankowskim mówi o ekonomicznych następstwach wojny na Ukrainie. Polityk zwraca uwagę na to, że wobec kryzysu, okazało się, iż amerykańska waluta wciąż ma bardzo mocną pozycję.
Niektórzy mówili, że znaczenie dolara spadło, a nagle się okazuje, że jak jest kryzys, to i tak wszyscy wolą swoje aktywa trzymać w dolarach.
Gość „Popołudnia Wnet” zwraca uwagę na zależność firm europejskich od wydarzeń w Państwie Środka. Jest zdania, że ewentualne pogorszenie się sytuacji ekonomicznej na wiosnę, da się we znaki najpierw na Starym Kontynencie.
Nikt nie wie, jak będzie wyglądała sytuacja ekonomiczna w marcu czy kwietniu, ale wszyscy wiedzą, że jeżeli będzie źle, to ten zły proces zacznie się w Europie.
Paweł Jabłoński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet
Wiceszef MSZ zauważa, że specyfika broni jądrowej sprawia, że dotyka ona nie tylko miejsca obranego jako cel ataku. W kontekście twittera Radosława Sikorskiego, Jabłoński mówi o megalomanii polityka.
Paweł Jabłoński wypowiada się na temat ewentualnego użycia broni atomowej przez Moskwę.
Jeżeli Rosjanie użyliby broni atomowej, to pamiętajmy, że on nie dotyka tylko miejsca ataku. Jeżeli użycie broni dotknie NATO, to z pewnością będzie można pozostać bezczynnie.
Wiceszef MSZ komentuje wpis Radosława Sikorskiego na twitterze, w którym uznał, że za uszkodzenie Nord Stream odpowiadają USA.
Myślę, że megalomania i wielkie ego pana Sikorskiego są znane nie od dziś.
Generał z Ugandy, stwierdził, że „Atak na Rosję, to atak na Afrykę”. Paweł Jabłoński mówi o bliskich relacjach niektórych państw Czarnego Lądu z Rosją.
Wielu polityków z Afryki studiowało w Moskwie – znają się z rosyjskimi politykami. Poza tym, państwa afrykańskie nie wołają sympatią do Zachodu.
Szymon Kardaś uważa, że coraz bardziej prawdopodobne jest to, że gazociągi Nord Stream zostały uszkodzone przez Rosę, która realizuje w ten sposób swój konkretny plan polityczny.
Zostały uszkodzone obydwa rurociągi Nord Stream. Na zdjęciach lotniczych można zobaczyć wyciek gazu na Morzu Bałtyckim. Politolog z Ośrodku Studiów Wschodnich podaje najnowszą informację w tej sprawie.
Niedawno Szwedzi poinformowali, że w poniedziałek ich stacja sejsmologiczna odnotowała eksplozję w tych obszarach, w których doszło do wycieku gazu.
Szymon Kardaś komentuje opinie, mówiące o tym, że gazociągi zostały uszkodzone przez Federację Rosyjską. Jego zdaniem, podjęcie takiego kroku przez Rosję powinno wiązać się z kolejnymi poważnymi działaniami.
Jeśli przyjąć, że to Rosja uszkodziła Nord Stream, to znaczy, że chce ona w ten sposób zrealizować poważniejsze cele. Czyli musiałaby rozpocząć się szersza propagandowa akcja oraz zapowiedź pewnych działań, np. ochrony tych gazociągów przez Rosję.
Dziś oficjalnie otwarto gazociąg konkurencyjny względem Nord Stream – Baltic Pipe. Politolog odnosi się do tej okoliczności:
To wpisywałoby się w to, że Rosjanie, jeżeli nie mogą już nic zdziałać, to próbują popsuć komuś świętowanie. Jednak mam poczucie, że ten wariant jest coraz mniej prawdopodobny.
Zdaniem Szymona Kardasia, Rosjanie mogą kierować się bardziej wyszukanym celem.
Coraz częściej mówi się o tym, że Rosjanie mają tu konkretny plan polityczny.
Dla Rzeczpospolitej najlepszy jest pokój i dobrosąsiedzkie stosunki – ocenia były minister rolnictwa.
Gabriel Janowski ocenia, że na Forum Ekonomicznym w Karpaczu zbyt mało uwagi poświęcono rolnictwu. Jak wskazuje, trzeba dobrze przygotować się na możliwe deficyty żywności.
Sytuacja w rolnictwie zawsze jest dynamiczna; ale dzisiejsze czasy wymagają szczególnego pochylenia się nad tymi zagadnieniami. Możemy mieć olbrzymie perturbacje na rynku żywnościowym […], niepokoi mnie bezczynność rządu.
Zdaniem gościa „Kuriera ekonomicznego” od lat na świecie poważnym problemem jest marnowanie żywności; w skali roku 1,3 mld ton. . Innym jest jej słaba jakość spowodowana przez metody produkcji:
Dzisiaj z kilograma mięsa robi się trzy kilogramy szynki.
Jak mówi rozmówca Łukasza Jankowskiego, USA potrzebują Rosji w walce z Chinami, dlatego nie dopuszczą do jej całkowitego pokonania.
Dla Rzeczpospolitej najlepszy jest pokój i dobrosąsiedzkie stosunki.
Gabriel Janowski tłumaczy, że Ukraina powinna pójść na pewne ustępstwa terytorialne wobec Federacji Rosyjskiej.
Premier Albanii Edi Rama poinformował o zerwaniu przez jego kraj relacji dyplomatycznych z Islamską Republiką Iranu. Jest to rezultat śledztwa ws. cyberataku z czerwca br.
W połowie czerwca Albania musiała zamknąć część świadczonych przez Internet usług publicznych ze względu na cyberatak. Na początku sierpnia zaczęto mówić, że prawdopodobnym sprawcą ataku był Iran. Jak informuje Reuters, relacje obu islamskich krajów są napięte od 2014 r., kiedy to Albania zgodziła się przyjąć 3000 członków Organizacji Bojowników Ludowych Iranu. OBL uznawana jest w Iranie za organizację terrorystyczną (była za nią uznawana przez USA w latach 1997-2012 i przez UE od 2002 do 2009 r.).
Marcin Ociepa / Fot. Małgorzata Kleszcz, Radio Wnet
Jesteśmy przygotowani na najgorsze scenariusze, ale zrobimy wszystko, by się nie ziściły – mówi wiceminister obrony narodowej.
Marcin Ociepa zauważa, że w rosyjskiej doktrynie wojskowej mieści się deeskalacja przez eskalację. Wskazuje, że Rosja mogłaby zaatakować infrastrukturę jednego z państw NATO, żeby zobaczyć, jak Sojusz zareaguje.
Ta wojna może się teraz rozlać na Polskę w równym stopniu jak mogła się rozlać na początku.
Wiceszef MON podkreśla, że zagrożenie rosyjskie jest możliwe w późniejszym czasie, ponieważ obecnie wojska Putina są wyraźnie osłabione.
Za pięć lat Rosja może odbudować swoje siły i zaatakować jakieś państwo natowskie. Musimy być na to przygotowani.
Ociepa mówi o możliwość misji pokojowej NATO na Ukrainie. Wyjaśnia, że może ona wkroczyć tam, gdzie będzie zawieszenie broni, aby rozdzielać przeciwne strony.
Do misji pokojowej NATO na Ukrainie chcą obecnie wrócić Amerykanie.
Mapa Arktyki z zaznaczonym Kołem Arktycznym/Fot. CIA World Fact Book/własność publiczna
Zasoby naturalne, szlaki handlowe i bazy wojskowe. Dr Beata Górka-Winter o rywalizacji o Arktykę między Stanami Zjednoczonymi, Rosją a Chinami.
Prezydent Joe Biden ogłosił plany stworzenia stanowisko ambasadora USA ds. Arktyki. Dr Beata Górka-Winter stwierdza, że pokazuje to wagę tego regionu.
Zaczęła topnieć pokrywa lodowa na skutek globalnego ocieplenia. Wobec tego jest łatwiejszy dostęp do znajdujących się tam surowców co zdecydowanie rozgrzewa wyobraźnię wielu państw, które rywalizują o zasoby Arktyki.
Według szacunków znajduje się tam ok. 30 proc. nieeksploatowanych światowych zasobów gazu i 19 proc. zasobów ropy. Dochodzi do tego kwestia kontroli nad tzw. północną drogą, która obecnie zmonopolizowana jest przez Rosję. Nie podoba się to Stanom Zjednoczonym, które chciałyby otworzenia dostępu do szlaku dla innych państw.
Politolog wskazuje na działania Rosji podkreślające jej zaangażowanie na Arktyce. Rozbudowana jest infrastruktura- zarówno ekonomiczna (rafinerie, drogi), jak i wojskowej.
Mamy rozbudowę siedmiu dużych baz wojskowych i dozbrajanie tych baz, a także zwiększenie liczby stacjonujących tam żołnierzy.
O uwzględnienie swych interesów w regionie upominają się także Chiny. Robią to we współpracy z Rosją.
Chiny także zgłaszają się jako „near Arctic state”.
Amerykanów niepokoją działania duetu Rosja-Chiny. Dr Górka-Winter przypomina propozycję kupna Grenlandii od Danii.
Traktowana w kategoriach żartu propozycja Donalda Trumpa kupna Grenlandii nie wzięła się znikąd.
Amerykanie wzmacniają swoje siły na Alasce. Korzystają z doświadczeń norweskich.
Gość „Kuriera w samo południe” komentuje ostatnie ataki Izraela na Strefę Gazy. Prosi o reakcję międzynarodową oraz wskazuje na brak działania Stanów Zjednoczonych. Opowiada o śmierci kobiet i dzieci.
Cały wywiad dostępny poniżej!
Ambasador Palestyny w Polsce Mahmud Khalifa o atakach na swój kraj:
To nie były ataki przeciwko terrorystom, ale przeciwko państwu palestyńskiemu. Izrael łamie prawo międzynarodowe. Wojna przez nich wytoczona w Strefie Gazy jest spowodowana zabieganiem o głosy skrajnej prawicy. Oni bombardują miasta, zabijają kobiety i dzieci – mówi Khalifa.
Zarzuca Izraelowi także ataki na dziennikarzy, którzy nadają informacje ze Strefy Gazy. Wstrzymanie działań zbrojnych w Gazie jest tymczasowe. Apeluje o reakcję międzynarodową względem działań izraelskich. Jest pewny, że w najbliższej przyszłości rozpoczną się kolejne ataki, a świat nie reaguje.
Druga strona nie jest w stanie tej wojny eskalować. Obserwujemy dużą dysproporcję sił.
Izrael to państwo wyjęte spod prawa. Czuje, że jest chroniony przez społeczność międzynarodową. Brak negatywnych oświadczeń podczas zabijania cywilów pokazuje, że nikt nie jest zainteresowany tym regionem. W innych częściach świata się reaguje, a tu nie widać takiej potrzeby? – pyta gość Radia Wnet.
W sprawie reakcji USA, a właściwie jej braku:
Za każdym razem, gdy są wybory w Stanach Zjednoczonych, liczymy że sytuacja się zmieni. Niestety nie myślą oni o interesach mniejszych narodów i chronią państwo izraelskie. Ameryka jest mistrzem w stosowaniu podwójnych standardów – uważa Mahmud Khalifa.
Ryszard Zalski przedstawia odmienne od Radosława Pyffla zdanie na temat relacji Tajwan – Chiny. Uważa, że nie ma szans, by nastroje Tajwańczyków względem „zjednoczenia” się zmieniły.
Prowadzący „Studio Tajpej” odnosi się do wywiadu z Radosławem Pyfflem i przedstawia inną perspektywę na kwestię tajwańską. Redaktor Zalski wykazuje, że historycznie Tajwan nie należał do Chin. Dlatego pretensje i roszczenia Chin kontynentalnych są nieuzasadnione.
Równie dobrze Unia Europejska mogłaby żądać terytorium Tajwanu – stwierdza.
Od końca II wojny światowej stanowisko Stanów Zjednoczonych w tej kwestii jest niejednoznaczne – „Taiwan’s status is undetermined”. Idea „wielkich Chin” nie uzasadnia ich ekspansyjnych dążeń, tak samo jak idea „wielkiej Rosji” nie usprawiedliwia ataku na Ukrainę.
Dokumenty międzynarodowe nie potwierdzają władztwa Chin nad wyspą. Są niejednoznaczne.
Trend niechęci względem Chin dotyczy całego tajwańskiego społeczeństwa, nie tylko niepodległościowców – uważa redaktor.
Nastroje się nie zmienią, kwestia Honk Kongu tylko utwierdziła Tajwańczyków, że zjednoczenie z Chinami nie ma przyszłości.
Niezależnie od tego, co myślą sobie Chińczycy, ważne jest też zdanie mieszkańców wyspy. To jak z akcesją do UE – nie można tego robić wbrew zdaniu obywateli – podsumowuje Ryszard Zalski.