Cejrowski: W warzywniaku na głównej ulicy kapusta, kokosy, cebula i trzy zielone pomidory, i to jest kubański warzywniak

– Nie jeździłem na Kubę. Dostałem propozycję pojechania nie jako turysta i na krótko. Więcej nie będę jeździł – stwierdził Wojciech Cejrowski opisując tragiczne realia życia na komunistycznej Kubie.

 

Wojciech Cejrowski był już na Kubie w latach 80: – Wyleciał z Polski i wylądował w Polsce, tylko, że pod palmami. Taka sama opresyjna komuna, wszystko na kartki i brzydko – wspominał podróżnik podczas środowej rozmowy z Krzysztofem Skowrońskim.

Jednak pomimo upływu lat nic się nie zmieniło: – Przez wiele nie jeździłem, bo uważam, że jest niegodziwe wspierać reżim komunistyczny. Teraz dostałem propozycję pojechania nie jako turysta i na krótko. Więcej nie będę jeździł, chyba że się tam system komunistyczny posypie – zadeklarował.

[related id=”2383″] Wojciech Cejrowski stwierdził również, że każdy pieniądz wydany na Kubie trafia do rodzin stowarzyszonych z rodziną Castro, którzy posiadają luksusowe majątki, a zwykli obywatele, niezależnie od rodzaju pracy, zarabiają około 15-18 dolarów miesięcznie. Półgodzinny dostęp do internetu kosztuje jeden euro.

W miejscowości Varadero, która jest trochę jak Sopot, bardzo turystyczna, w warzywniaku na głównej ulicy kapusta, kokosy, cebula i trzy zielone pomidory, i to jest kubański warzywniak – opisywał znany publicysta.

Ile kilogramów ryżu dostają Kubańczycy na miesiąc?

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy

 

WJB

 

Bartosiak: Brak produkcji i globalizacja powoduje, że Ameryka traci substancję, która długoterminowo daje państwu potęgę

– Utrzymanie tego systemu spowodowałby, że hegemonem stałyby się Chiny, a Amerykanie przestaliby być czołowym państwem gospodarczym świata – stwierdził dr Jacek Bartosiak w Poranku Wnet.

Specjalista od geopolityki stwierdził, że nie rozumie czemu Donald Trump wycofał się z TTP: – Ideą TTP nie była współpraca wszystkich, tylko tak współpracować, żeby wykluczyć wzrost chiński, a żeby rośli wszyscy inni w rejonie Pacyfiku – wyjaśniał.

Mogę to uzasadnić tylko tym, że Trump jest przekonany, że pozycja i siła Ameryki jest wciąż tak duża, że wciąż może stanowić reguły i on zburzy szachownice, i na nowo ułoży jeszcze lepsze warunki niż TTP – kontynuował. [related id=”2383″]

Jacka Bartosiaka nie dziwi również chęć zamknięcia obiegu pieniądza wewnątrz amerykańskiej gospodarki: – Jeżeli się zna dobrze Stany, to widać, że coś niedobrego się dzieje. Brak produkcji i globalizacja powoduje, że Amerykanie tracą substancję, która długoterminowo daje państwu potęgę – wyjaśniał.

Jakie są plany USA wobec Europy?
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy

 

WJB

Cejrowski: Początki prezydentury Donalda Trumpa napawają mnie spokojem i optymizmem. Przypomina mi Ronalda Reagana

Przede wszystkim pracuje bez spoczynku, realizuje swoje obietnice wyborcze. Prasa lewicowa nie nadąża z krytykowaniem zmian, które jej się nie podobają – w Radiu Wnet mówił Wojciech Cejrowski. 

 

Nowy prezydent czasowo zamknął granice dla krajów terrorystycznych – po to, żeby Ameryka mogła dostosować swoje systemy obrony, także informatyczne, żeby można sprawdzać, kto wjeżdża do kraju – zapowiadał to zresztą w kampanii wyborczej, a teraz jedynie realizuje obietnice – kontynuował rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.
Wojciech Cejrowski mówił też o ciekawej strategii personalnej Donalda Trumpa: – Bierze do gabinetu nie tylko swoich zwolenników, ale też przeciwników. Gość jest uczciwy. Mówi: „Panu się pewne rzeczy w mojej kampanii nie podobały, ale mi się coś innego podoba w panu. Czy jest pan w stanie pracować u mnie realizując jedno ze swoich marzeń”. W ten sposób Trump zdejmuje przeciwników z okopu i pozwala im realizować reformy. To genialne!
Zarzuty podnoszone w Europie przeciw Trumpowi nie robią wrażenia na naszym rozmówcy –  Informacja, która pojawiła się w lewicowych mediach, że Trump przyjaźni się z Putinem jest kompletnie nieprawdziwa. On mówił tylko o respekcie, jaki do niego czuje, o respekcie dla przywódcy mocarstwa atomowego.
Wojciech Cejrowski, przebywający na swoim rancho w Arizonie odniósł się też do planu budowy muru na granicy USA z Meksykiem – Ostatnio w Fox News pokazano jak wygląda granica USA z Meksykiem. Na północy Meksyku nie rządzi władza państwowa, tylko kartele narkotykowe. Policjanci na noc barykadują się w komisariatach. Stany Zjednoczone graniczą z krajem niczyim, w którym grasują ganki. Na tej granicy nie ma nic, czasem nawet brakuje słupków. Dlatego Donald Trump musi tam, za pieniądze meksykańskie, postawić mur.

 

Prof. Paweł Kalczyński: Nowy sędzia Sądu Najwyższego Neil Gorsuch może mieć wpływ na politykę USA na kolejne 100 lat

– Donald Trump nominował bardzo konserwatywnego katolika na stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym. […] Niektóre jego decyzje mogą mieć wpływ nawet na kolejne sto lat – powiedział prof. Kalczyński.

We wtorek nowy prezydent Stanów Zjednoczonych nominował na dożywotnie stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym Neila Gorsucha. Tym samym w najwyższej amerykańskiej instancji sądowej zasiądzie pięciu sędziów konserwatywnych i czterech liberalnych.

Zdaniem prof. Pawła Kalczyńskiego z California State Universyity, wybór Gorsucha może mieć kluczowy wpływ na amerykańskie realia polityczne nawet na kolejne sto lat: – To oznacza, że jego decyzje i jego głos może zaważyć na sytuacji w USA nie tylko na najbliższe cztery, pięć, dziesięć czy dwadzieścia pięć lat, ale niektóre decyzje mogą mieć wpływ nawet na najbliższe sto lat. Dlatego już się podnosi głos przeciwników politycznych Trumpa – powiedział w Poranku Wnet.

Prof. Kalczyński podkreślił, że jego opinia jest motywowana młodym wiekiem Neila Gorsucha (l. 49). Nowy sędzie Sądu Najwyższego bowiem będzie sprawował swoje stanowisko do końca życia. Ponadto określił Gorsucha, jako „bardzo konserwatywnego chrześcijanina”.

Ponadto mówił na temat obecnych protestów w Stanach Zjednoczonych. Są one spowodowane dekretem Donalda Trumpa, który zakazuje uchodźcom oraz imigrantów z siedmiu państw muzułmańskich wjazdu do USA: – Jest to zakaz 90-dniowy i on ma dotyczyć przede wszystkim krajów, które są potencjalnym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych […] Trump zablokował ten wjazd, aby ustalić pewne zasady, na podstawie których, ci ludzie będą mogli wjechać do USA. […] Obecnie mają miejsce bardzo duże protesty ze strony Partii Demokratycznej oraz ze strony przedstawicieli religijnych – powiedział prof. Paweł Kalczyński w Poranku Wnet.

 

K.T.

Rozmowy pokojowe w Astanie doprowadziły do rozłamie w łonie opozycji i do eskalacji konfliktu

– Po przejęciu władzy Donald Trump zaczął skonsolidować układ sojuszniczy na Bliskim Wschodzie, poprzez rozmowy z Egiptem i Arabią Saudyjską – powiedział w Poranku Wnet redaktor Witold Repetowicz.

Zdaniem gościa Poranka Wnet o próbie znalezienia porozumienia pokojowego w Syrii – Rozmowy w Astanie częściowo spełniły swoją funkcję, a następnie władze rosyjskie spotkały się w Moskwie z częścią opozycji syryjskiej, również z Kurdami.

Witold Repetowicz wskazał że rozmowy w stolicy Kazachstanu doprowadziły tylko do zaognienia sytuacji w Syrii – Doszło do przegrupowania sił rebeliantów, które sprzeciwiały się rozmowom w Astanie. Dzięki tym rozmowom udało się Rosjanom doprowadzić do walk w prowincji Idlib w Syrii między opozycją. Stany Zjednoczone zignorowały rozmowy w Astanie, dlatego nie udało się do niczego dojść. Prawdziwe rozmowy o pokoju w Syrii dojdzie w rozmowach bilateralnych USA-Rosja.

Jak podała Polska Agencja Prasowa zaplanowane początkowo na 8 lutego w Genewie rozmowy pokojowe w sprawie Syrii zostały przełożone na 20 lutego. Informacje poinformował we wtorek Radę Bezpieczeństwa ONZ specjalny oenzetowski wysłannik ds. Syrii Staffan de Mistura.

Mistura dodał na posiedzeniu RB ONZ za zamkniętymi drzwiami, że dzięki przesunięciu daty rozmów będzie więcej czasu na przygotowanie się do nich przez syryjską opozycję polityczną – przekazali dyplomaci. Wskazał również na potrzebę maksymalnej „otwartości” w planowanych negocjacjach.

– Trwają walki z państwem islamskim, i to trwają walki na kilku frantach. Z jedne strony walczą syryjskie siły demokratyczne wspieranie przez USA. Tu taj chodzi o walki toczone w Ar-Rakkce. Do tego jeszcze trwają walki w al-Bab, gdzie siły Turcje w sposób kompromitując starają się zająć to 50 tysięczne miasto, co może w ogóle im się nie udać, bo od południa zbliżają się siły Assada – relacjonował w Poranku Wnet Witold Repetowicz.

ŁAJ/PAP

Prof. Kalczyński: Pierwsze trzy dni urzędowania Donalda Trumpa przyniosły szereg ważnych zmian. Szczególnie w ObamaCare

– W pierwszej kolejności Donald Trump podjął decyzję o zatrzymaniu finansowania organizacji proaborcyjnych – powiedział w Poranku Wnet prof. Paweł Kalczyński o pierwszych decyzjach nowego prezydenta.

W piątek doszło do oficjalnej ceremonii zaprzysiężenia Donalda Trumpa na 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przez trzy dni nowy prezydent USA zdążył podjąć szereg działań. Zaczął aktywnie przeprowadzać zmiany w zakresie spraw społecznych i ekonomicznych. Wśród jednych z jego pierwszych decyzji było zawieszenia obowiązkowego funkcjonowania federalnego systemu opieki zdrowotnej

Bardzo dużo zostało zrobionego przez pierwsze trzy dni urzędowania Donalda Trumpa. Nowy prezydent rozpoczął od decyzji aby instytucje federalne nie egzekwowane przepisów wynikających z ObamaCare – podkreślił prof. Paweł Kalczyński.

Z gościem Poranka Wnet rozmawialiśmy o pierwszych decyzjach w zakresu polityki międzynarodowej – Donald Trump rozmawiał z prezydentem Meksyku umówił się na spotkanie w lutym, zapadła decyzja o pierwszym spotkaniu z przedstawiciel innego kraju, którym będzie Teresa May. Do tego zapadłą decyzja o nie podpisaniu traktatu TPP, który miał połączyć 11 państwa rejonu Pacyfiku.

 

ŁAJ

 

Shen: Prasa chińska troszkę zmieniła ton, toteż widać że Chiny rzeczywiście obawiają się prezydentury Donalda Trumpa

Hanna Shen komentowała o stonowanie retoryki chińskich mediów wobec Donalda Trupa. Jej zdaniem władze „Państwa Środka” obawiają się nowego prezydenta USA

Kilka dni temu media chińskie otrzymały z Biura Propagandy Zagranicznej takie wytyczne, aby tę krytykę stonować, wręcz przestać krytykować Donalda Trumpa i rzeczywiście kilka dni temu jeden z komunistycznych dzienników partyjnych, w jednym z artykułów stwierdził, że Trump może być takim prezydentem, który zbuduje lepszy świat. Ten sam dziennik kilka tygodni wcześniej stwierdzał, że Trump jest wręcz nieukiem, który nie rozumie i nie zna się na polityce zagranicznej, stąd takie jego błędy jak rozmowa telefoniczna z prezydentem Tajwanu – mówił polska dziennikarka pracująca na Tajwanie.

Ponadto Hanna Shen w Poranku Wnet powiedziała również o zmianie podejścia Tajwańczyków do nowego prezydenta USA. W niedalekiej przeszłości mieszkańcy Tajwanu w większości popierali kandydaturę na prezydenta Hillary Clinton. Jednakże po wycieku maili członkini Partii Demokratycznej, Tajwańczycy skłonili się ku kandydaturze Trumpa.

Autor artykułu w New York Times – „Aby uchronić naszą gospodarkę, pozbądźmy się Tajwanu” – sugerował, że Obama powinien rozpocząć negocjacje z Pekinem. W zamian za anulowanie amerykańskiego długu wobec Chin Stany Zjednoczone powinny zaprzestać sprzedaży broni Tajwanowi […] Clinton po przeczytaniu tego artykułu wysłała maila do swojego doradcy, pisząc, że to bardzo dobry artykuł i stwierdziła, iż należy ten temat przedyskutować. To więc wzbudziło dużą dyskusję na Tajwanie, co stałoby się, gdyby rzeczywiście Clinton wygrała te wybory – mówiła Hanna Shen w Radiu Wnet.

Dr Paweł Zyzak: W Białym Domu powstaje prorosyjska klika. Ona będzie próbowała wpływać na decyzje Donalda Trumpa

– Otoczył się ludźmi bardzo specyficznymi w Białym Domu. Powstanie z tego swego rodzaju prorosyjska klika i ona będzie próbowała wpływać na decyzje Donalda Trumpa – przypuszcza dr Paweł Zyzak.

Jak stwierdził na antenie Radia Wnet dr Paweł Zyzak, doradcy, których wybrał Donald Trump, mogą mieć szczególny wpływ na stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.

Historyk przypuszcza, że Trump poprzez wybór gen. Michaela T. Flynna na doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego oraz Steve’a Bannona na doradcę ds. strategicznych, będzie musiał się liczyć z utworzeniem się w Białym Domu pewnego rodzaju „prorosyjskiej kliki”.

W Poranku Wnet dr Zyzak mówił również o możliwe przyszłe stosunki USA z Chinami. Stwierdził, że Donald Trump nie zawaha się uprawiać twardej polityki wobec „Państwa Środka”: – Trump intensyfikuje kierunek antychiński […] Liczy na to, że […] samą agresywną mową przestraszy Chińczyków i wtedy zaczną z nim rozmawiać z pozycji słabszych. Liczy również na to, że rozerwie sojusz chińsko-rosyjski – powiedział w Radiu Wnet.

W Davos Chiny zaprezentowały się jako gwarant korporacyjnego modelu globalizacji

Czeka nas konflikt, w którym kraje narodowe będą atakował przez wielkie korporacje przy współpracy Chin, które będą wspierać proces globalizacji – mówili o Davos dziennikarze w Poranku Wnet

W dniach 17-20 stycznia odbywa się po raz 47 światowe forum ekonomiczne w Davos. Jak podkreśla wielu obserwatorów jest to historyczne forum. Po raz Po raz pierwszy w Davos pojawi się przewodniczący komunistycznej partii Chin, a nie zabraknie Trumpa.

W czwartek 19 stycznia dojdzie do spotkania minister spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego z szefową dyplomacji UE Federiką Mogherini oraz Jensem Stoltenbergiem sekretarzem generalnym NATO. Wśród poruszanych zagadniemy są panelu znajdą się perspektywy wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony UE w kontekście nowych zagrożeń dla europejskiego bezpieczeństwa.

Wojciech Surmacz mówił o nieobecności najważniejszych polityków krajów zachodnich – Donalda Trumpa nie mogło być z oczywistych względów, nie było również Angeli Merkel, która już nie długo ma wybory. Prezydent Chin wykorzystał tą okazję i przemawiał językiem jaki do tej pory przemawiali liderzy Stanów Zjednoczonych.

Davos to jest format dla Grupy Bilderberg, gdzie ludzie ze szczytów finansjery. Można płynie przejść do Georga Sorosa, przez administrację Baraka Obamy aż do Chin, gdzie dominuje zasada wolnego rynku dla korporacji ale jednocześnie socjalistyczny nadzór nad społeczeństwami – podkreślił Tomasz Kowalski z portalu prisonplanet.pl

O udziale polskich polityków na syczcie w Davos mówił Wojciech Surmacz – Mamy w Davos dwie delegacje. Jedna z premier Morawickim na czele, która zajmuje się ustalaniem strategii. Ale realną robotę wykonuje delegacja prezesa NPB, gdzie przekazywane są informację o przejściu nadzoru nad rykami bankowymi z powrotem do narodowego banku. To jest bardzo dobrze odbierana informacja przez rynki międzynarodowe, umacniające polskie ratingi.

 

ŁAJ

Wiceszef MON: Budujemy armię, która w wypadku wojny ma zwyciężać. Obecność wojsk USA to tylko element strategii obronnej

Cieszymy się z przybycia wojsk amerykański, bo to jest wzmocnienie naszej obronność, ale wzmacniamy własne siły zbrojne, tworząc obronę terytorialną. Powiedział w Poranku Wnet prof. Wojciech Fałkowski

To nie jest obecność symboliczna, bo to jest bez mała 7 tysięcy żołnierzy razem z dowództwami, ze składami. W styczniu ubiegłego roku nikt nawet nie myślał, że będą jakiekolwiek wojska amerykańskie w Polsce – zaznaczył prof. Wojciech Fałkowski wiceminister obrony narodowej.

W sobotę odbędzie się na poligonie w Żaganiu oficjalne przywitanie wojsk Stanów Zjednoczonych w Polsce, którzy przyjeżdżają w ramach ustaleń podjętych na szczycie NATO w Warszawie. – To jest przekreślenie ustaleń podjętych w Jałcie – podkreślił w wypowiedzi dla Polskiego Radia Antoni Macierewicz.

Jak podkreślił prof. Fałkowski przybycie wojsk sojuszniczych, to tylko jeden z elementów podnoszenie naszych zdolności obronnych – Drugim procesem wzmacniania polskiej obronności, obok obecności wojsk amerykańskich, to jest stworzenie wojsk obrony terytorialnej. To jest zupełnie nowe podejść do obrony kraju, zakładający świadomość obywateli, oraz wyposarzenie ich w broń i stworzenie zupełnie nowej jakości obrony.

Zdaniem gościa Poranka Wnet stała, choć w zakresie rotacyjnym, obecność wojsk USA istotnie wpłynie na podniesienie zakresu bezpieczeństwa polski, ale podstawą jest zwiększanie własnej siły militarnej – Umiesz liczyć to licz na siebie. Cieszymy się z przybycia wojsk amerykański, bo to jest wzmocnienie naszej obronność, ale robimy swoje. Bo przyjazd wojsk amerykański to tylko jeden z elementów wzmocnienia naszych sił zbrojny obok utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej oraz modernizacja sił zawodowych.

Wiceszef MON podkreślił, że obecność wojsk USA jest ustalona z administracją Donalda Trumpa, którego stosunek do Rosji budził wątpliwości, czy będzie chciał podtrzymać zobowiązania podjęte na szczycie NATO w Warszawie – Przyjazd wojsk amerykańskich jest uzgodnione z administracją prezydenta-elekta. W grudniu było zamknięte seminarium Ministerstwa Obrony Narodowej z ludźmi z bezpośredniego otoczenia Donalda Trumpa.

Prof. Wojciech Fałkowski jednoznacznie podkreślił, że rząd Beaty Szydło szykuje armie, która w razie wojny na zwyciężać – O żadnej wojnie nie myślimy, myślimy o tym, że wojsko ma służyć do zabezpieczenia państwa i narodu. Jeżeli doszłoby do wojny, to mamy ten bój wygrać. To ma być wojsko zwycięskie. Do tego potrzebujemy trzech rzeczy. Po pierwsze świadomości patriotycznej społeczeństwa, po drugie wyposażenia w broń naszych żołnierzy i po trzecie solidarności i obecności sojuszników.

Storna Polska płaci za część infrastruktura, ale to amerykanie płacą za pobyt, za wyżywienie, za usługi. (…) Mamy przygotowaną jeszcze z czasów misji afgańskiej bardzo dobrą prelekcję o historii polskiej pod kątem wojska oraz cywilizacji polskiej. Chcemy ten pobyt nasycić również naszymi akcentami kulturowymi – podkreślił prof. Wojciech Fałkowski, wiceminister obrony narodowej.

 

ŁAJ