Jan Mosiński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Poseł PiS o napięciach na granicy ukraińsko-rosyjskiej i relacjach Warszawa-Bruksela.
Jan Mosiński zapewnia, że Polska dołoży wszelkich starań, by nie dopuścić do agresji rosyjskiej na Ukrainie. Ubolewa nad tym, że Zachód późno dostrzegł zagrożenie, jakie niesie polityka Kremla.
Putin nie odpuści, będzie prowokował i realizował swoje scenariusze.
Gość „Popołudnia Wnet” odnosi się ponadto do krytyki, jaką w stronę premiera Mateusza Morawieckiego skierował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Polityk piętnuje też praktykę bezprawnego poszerzania kompetencji przez instytucje UE.
Obawiam się, że kwestia wymiaru sprawiedliwości będzie nieustannie podnoszona. Nie zgadzamy się na negowanie naszych reform. Naszym paradygmatem jest suwerenność państwa. Nikt nas z Unii Europejskiej nie wypchnie.
Paweł Rakowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Ekspert do spraw bliskowschodnich o alternatywach energetycznych dla Europy i skutkach jakie konflikt na Ukrainie wywołuje na Bliskim Wschodzie.
Paweł Rakowski informuje o serii nieprawdziwych wiadomości, jakoby po stronie Ukrainy w konflikcie na wschodzie mieliby walczyć bojownicy z ISIS. Jest to jego zdaniem oczywiście próba zdyskredytowania rosyjskiego sąsiada.
Takie wiadomości stawiają Ukrainę w bardzo złym świetle w świecie arabskim
Polski dziennikarz odpowiada też na pytanie, czy irański gaz może stać się zamiennikiem dla tego rosyjskiego. Jego zdaniem, będzie to bardzo trudne z powodu słabego stanu infrastruktury energetycznej Iranu.
Iran wchodzi w coraz większą zależność od Rosji. Im będzie ona większa, tym trudniej będzie znaleźć alternatywę energetyczną dla Europy.
Zamieszanie na Ukrainie może być korzystne dla Iranu. Wykorzystując je chce on doprowadzić do końca jeden z dwóch swoich projektów: atomowy lub rakietowy.
Aleksandr Łukaszenka i Władimir Putin / Fot. kremlin.ru
Korespondent Radia Wnet na Ukrainie o sytuacji na wschodzie Europy.
Paweł Bobołowicz informuje o artyleryjskim ostrzale na miejscowości znajdujące się w pobliżu granicy Ukrainy i samozwańczych Republik Donieckiej i Ługańskiej, który dziś przeprowadzili separatyści. Ostrzelane zostały obiekty cywilne, w tym np. przedszkole czy liceum.
Kreml o dzisiejsze wydarzenia oskarża Ukrainę. Zarzuca rządowi w Kijowie eskalację napięcia w regionie.
Korespondent Radia Wnet na Ukrainie mówi też o nastrojach panujących wśród naszych wschodnich sąsiadów. Choć nad rosyjską ambasadą w Kijowie pojawił się dym, to jednak w samym mieście nie można dostrzec oznak paniki.
Olga Siemaszko i Paweł Bobołowicz o groźbie rosyjskiego ataku na Ukrainę, rosyjskich wojskach na Białorusi i wizytach polskich polityków na Ukrainie.
Paweł Bobołowicz wskazuje, że nie widać, żeby rosysjscy żołnierzy faktycznie wycofywali się jak twierdzi Kreml.
Nie zmniejsza się ryzyko rosyjskiego ataku na Ukrainę.
Od wczoraj można zobaczyć zdjęcia mostu pontonowego na Prypeci. Został on postawiony w czarnobylskiej strefie wyłączonej. Nie figuruje on w wykazie miejsc, gdzie prowadzone są manewry białorusko-rosyjskie.
Olga Siemaszko przypomina propozycję Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej, żeby uznać republiki donbaską i ługańską. Mówi także o presji finansowej wywieranej przez Moskwę na Mińsk. Ten ostatni może otrzymać miliard dolarów na refinansowanie długu wobec Rosji zamiast 3,5 mlda o które prosił.
Ministerstwo obrony Białorusi powiedziało, że wojska rosyjskie zostały zaproszone do ochrony granicy białorusko-rosyjskiej.
Paweł Bobołowicz wskazuje, że Ryszard Terlecki, występując na forum Rady Najwyższej Ukrainy zapewnił o polskim wsparciu dla tego kraju. Polska działa na rzecz Ukrainy wykorzystując format OBWE.
Witold Waszczykowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Były szef MSZ komentuje też sytuację związaną z możliwą agresją Rosji na Ukrainę: Po wizycie kanclerza Scholza na Kremlu nie wierzę w skuteczne sankcje Zachodu – ocenia.
Witold Waszczykowski komentuje wyrok TSUE ws. mechanizmu warunkowości. Ocenia, że w sporze z Polską instytucje unijne kierują się kwestiami ideologicznymi. Jak przypomina, wedle wcześniejszych ustaleń miał mieć wąskie, ściśle wyznaczone zastosowanie.
Od lat mówimy, że wszystkie decyzje TSUE dążą do tego, by udowodnić, że polski rząd nie ma racji.
Eurodeputowany podkreśla, że traktaty nie zezwalają na ingerencję organów UE w systemy sądownictwa państw członkowskich.
Poruszony zostaje również temat napięcia rosyjsko-ukraińskiego. Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje na konieczność wypracowania ścieżki do rozszerzenia NATO w kierunku wschodnim.
Nie mam wiary w to, że Zachód jest w stanie wygenerować skuteczne sankcje przeciwko Rosji.
Zdaniem polityka należy z dystansem podchodzić o deeskalacji działań rosyjskich. Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje na konieczność wypracowania ścieżek współpracy Ukrainy z Zachodem.
Politolog o przewidywaniach rychłego ataku Rosji na Ukrainę, narracji brytyjskiej i amerykańskiej, słowach Putina oraz o kwestii uznania separatystycznych republik ludowych.
Według brytyjskiego The Sun jutrzejszej nocy rozpocznie się inwazja na Ukrainę. Dr Rafał Brzeski zauważa, że medium te goni za sensacją. Brytyjczycy pozostają jednak pesymistyczni ws. groźby wojny. Uważają ją za realną wskazując na gromadzenie pod ukraińską granicą sprzętu potrzebnego do inwazji.
Są wszystkie środki umożliwiające walkę – logistyka, środki medyczne, promy do budowy przepraw i wiele takich rzeczy nieefektywnych w mediach, ale potrzebnych do wojny.
Tymczasem Siergiej Ławrow i Władimir Putin mówią o wycofywaniu się żołnierzy rosyjskich po ćwiczeniach.
Duma wzywa prezydenta, aby uznał państwowość republik separatystów.
Politolog zauważa, że uznanie przez Rosję republik donbaskiej i ługańskiej będzie potężnym naruszeniem suwerenności i integralności Ukrainy. Jednocześnie nie będzie to inwazja.
Dr Brzeski odnosi się do narracji amerykańskiej. Przyznaje, iż tworzona jest psychoza wokół rzekomej nieuniknioności wojny.
Potem będzie można w razie czego powiedzieć- robiliśmy co w naszej mocy, ale tego się nie dało uniknąć.
Wojskowe manewry na Białorusi, osobista gra Władimira Putina oraz ukraińskie szanse w potencjalnej wojnie. To wszystko w najnowszym Programie Wschodnim.
Pierwszym gościem Pawła Bobołowicza jest Olga Siemaszko, która przekazuje informacje na temat odbywających się białorusko – rosyjskich manewrów wojskowych. W okolicach Homla mogło zgromadzić się nawet 30 tys. rosyjskich żołnierzy. Według nieoficjalnych informacji na Białoruś przyjechało też kilkadziesiąt pociągów z uzbrojeniem.
Kreml oświadczył, że wojska rosyjskie wrócą do kraju po zakończeniu wspólnych ćwiczeń.
Olga Siemaszko porusza też temat Emila Czeczko – dezertera z armi polskiej. W czasie sobotniej konferencji prasowej organizowanej przez Komitet Śledczy Białorusi przyznał się do rzekomego zabijania dwudziestu imigrantów dziennie w okresie od 9 do 18 czerwca 2021 roku. Stanisław Żaryn, rzecznik ministra – koordynatora służb specjalnych stwierdził, że:
Zgodnie z przewidywaniami białoruski reżim użył Emila Czeczko do siania propagandy wymierzonej przeciwko Polsce.
Kolejnym gościem Pawła Bobołowicza jest dr Jakub Olchowski. Kierownik zespołu Europy Wschodniej Instytutu Europy Środkowej zwraca uwagę, że błędem Zachodu jest zakładanie, że działania rosyjskie wynikają jedynie z chłodnej kalkulacji zysków i strat. W konflikcie na Ukrainie duża rolę odgrywają bowiem osobiste ambicje Władimira Putina, który:
Musi się liczyć nie tyle z opinia publiczną, co ze środowiskiem służb specjalnych, resortów siłowych i najbliższych kręgów politycznych.
Ostatnim gościem „Programu Wschodniego” jest Justyna Gotkowska z Ośrodka Studiów Wschodnich. Jej zdaniem dostawy broni dla Ukrainy na niewiele się zdadzą, jeżeli Rosja zdecyduje się na masową inwazję np. z użyciem pocisków rakietowych.
Fot. The Presidential Press and Information Office, Wikimedia Commons
Korespondent Radia Wnet na Ukrainie wraz z Olgą Siemaszko z białoruskiej redakcji Radia Wnet omawiają informacje płynące z Kijowa, Moskwy i Mińska.
Paweł Bobołowicz informuje o nastrojach panujących na szczytach władzy wojska ukraińskiego. Oficjalne wypowiedzi przedstawicieli sił utrzymane są w tonie uspokajającym, mówi się o braku podstaw do wprowadzania stanu wojennego:
.@PawelBobolowicz w #PoranekWnet: dowódca sił zbrojnych Ukrainy stwierdził, że na granicach państwa znajduje się 120 tys. rosyjskich żołnierzy, ocenił że nie jest to liczba zagrażająca pełną inwazją #RadioWnet
Prezydent Wołodymyr Zełeński w swoim orędziu zaapelował do oligarchów o powrót do kraju. Poprosił wszystkich obywateli o uczczenie Dnia Zjednoczenia Ukrainy 16 lutego.
Nigdy nie nauczyliśmy się poddawać i się nie nauczymy – stwierdził prezydent.
Jeden z oligarchów, Rinat Achmetow poinformował, że w środę wróci do kraju. Paweł Bobołowicz omawia też przebieg rozmów Wołodymyra Zełeńskiego z kanclerzem Olafem Scholzem. Szef niemieckiego rządu nie zadeklarował zakończenia współpracy z Rosją w zakresie Nord Stream 2. Ponadto:
Analityk ds. międzynarodowych o motywacjach rosyjskiego prezydenta i konsekwencjach zwiększania napięcia na Wschodzie.
Dr Wojciech Szewko ocenia, że Władimir Putin liczy na to, że Zachód zmęczy się rosyjskim eskalowaniem konfliktu na Wschodzie i dojdzie np. do jakiejś formy złamania jedności NATO. Gość „Popołudnia Wnet” zwraca uwagę, że Rosja i Zachód kierują się dwiema różnymi racjonalnościami.
To co my oceniamy jako nieopłacalne, Rosjanie mogą oceniać zupełnie inaczej. […] Dopóki nie będziemy mieli zainstalowanego mikrofonu na biurku Putina, nie będziemy znali jego rozumowania.
Rozmówca Łukasza Jankowskiego zauważa, że groźba rosyjskiej agresji bardzo mocno wpływa na sytuację gospodarczą Ukrainy, gdyż odstrasza potencjalnych inwestorów zagranicznych. Stąd próby zapobieżenia przez Kijów panice.
Rosja jest potencjalnym agresorem, a de facto to na Ukrainę są nakładane sankcje. Kto będzie inwestował w kraju, który za chwilę może przestać istnieć.
Jak wskazuje ekspert, na wysokie prawdopodobieństwo inwazji rosyjskiej wskazuje zalecenie rządu izraelskiego, który na podstawie zaktualizowanych danych amerykańskiego wywiadu wezwał swoich obywateli do opuszczenia Ukrainy.