Pierwsze strony gazet: Dzień Polonii, stosunek KPCh do Tajwanu i planowane wybory w Libanie

Także o napływie nielegalnych imigrantów do UK, stosunku Chin do wojny na Ukrainie oraz o zakończeniu Ramadanu.

Alex Sławiński zauważa, że trzykrotnie zwiększył się napływ nielegalnych imigrantów w tym roku porównaniu do analogicznego okresu z 2021 r. Opowiada o świętowaniu Dnia Polonii. Iza Smolarek wskazuje, że w tym roku obchody te są związane z rocznicą narodzin generałów Stanisława Maczka i Stanisława Sosabowskiego. Sławiński wskazuje na pomoc UK dla Ukrainy.


Ryszard Zalski o stosunku Chin do wojny na Ukrainie. Przedstawia komentarze dotyczące potencjalnej inwazji ChRL na Tajwan.


Kazimierz Gajowy o zakończeniu Ramadanu w Libanie. 15 maja mają mieć miejsce wybory w tym kraju. Międzynarodowy Fundusz Walutowy stawia Bejrutowi warunki pod którymi Libańczycy mogą otrzymać pomoc.


Liliana Wiadrowska informuje, że Słoweńcy mają na 1 maja tradycję zapalania ognia. Chorwaci pytają się na łamach prasy, czy Niemcy będą płacić 10 euro za chleb. Słoweńskie media przyglądają się Robertowi Golobowi.

Rosjanie chcieli zastrzelić samolot pasażerski

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała agentów rosyjskich, których zadaniem było dostarczenie odpowiedniej broni na teren Rosji lub Białorusi, skąd mieli zastrzelić z niej samolot pasażerski.

Zdaniem służb ukraińskich, agenci Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji planowali zestrzelić samolot cywilny. Zamierzali tego dokonać z terytorium Rosji lub Białorusi, a do tego aktu posłużyć im miała broń przechwycona od Ukraińców. Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, o zestrzelenie samolotu Rosjanie chcieli oskarżyć Kijów i jego sojuszników, którzy dostarczają broń ukraińskiemu wojsku.

Agenci Ferderacji Rosyjsikiej zostali zatrzymani podczas usiłowania przechwycenia broni ziemia-powietrze o nazwie Stinger, którą dysponuje strona ukraińska. Według SBU, operacją kierował Ołeksander Tiutieriew ze Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych rosyjskiego wojska.

Na jego prośbę agenci wroga próbowali nawiązać kontakty z przedstawicielami SBU pod przykrywką patriotycznie zwerbowanych ochotników. W celu nawiązania „wiarygodnych” stosunków przekazywali oni wojskom ukraińskim wiarygodne informacje o pozycjach i rozmieszczeniu jednostek okupacyjnych tzw. kadyrowców.

Źródła: „Rzeczpospolita”, „TVP Info”

K.K.

 

„The Times” ustalił tożsamość „Ducha Kijowa”. Ukraina dementuje

Opinia publiczna pseudonimem „Duch Kijowa” określa pilota, który miał zestrzelić 40 rosyjskich samolotów. „The Times” podaje nazwisko tego żołnierza, jednak strona ukraińska zaprzecza.

„Duch Kijowa” — tak nazywany jest ukraiński pilot, który podczas powietrznej obrony Kijowa miał wykazać się szczególną skutecznością w zestrzeliwaniu samolotów Federacji Rosyjskiej. Przypisuje się jemu czterdzieści takich osiągnięć. Dziennikarze „The Times” piszą, iż ustalili tożsamość żołnierza. Według nich, tym pilotem był major Stepan Tarabałka, który pośmiertnie został odznaczony Orderem Złotej Gwiazdy oraz tytułem Bohatera Ukrainy.

To doniesienie dementuje dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy. Jednak strona ukraińska potwierdza, że pilot o tym nazwisku zginał, walcząc dla Ukrainy.

Duch z Kijowa to superbohater-legenda, którego postać stworzyli Ukraińcy! To całościowy obraz pilotów 40. brygady lotnictwa taktycznego Sił Powietrznych, którzy chronią nieba stolicy i słyną z tego, że pojawiają się nagle tam, gdzie nikt ich się nie spodziewa.

Czytaj także:

Artur Żak: ostatniej doby ostrzały były prawie na całej Ukrainie

Informacja ta pozostaje jednak w sprzeczności z treścią internetowego wpisu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, który został opublikowany na początku inwazji rosyjskiej.

„Nazywa się 'Duchem Kijowa’, choć chroni nasze bezpieczeństwo. Prawdziwy Anioł. W niebiańskich bitwach ukraiński pilot zestrzelił już 10 samolotów okupacyjnych. Razem wygramy!”

Przy informowaniu o tożsamości „Ducha Kijowa”, „The Times” powołuje się na swoje ukraińskie źródła.

„Rzeczpospolita” przytacza słowa matki majora Stepana Tarabałki.

Od wczesnego dzieciństwa zawsze marzył o niebie, o lataniu wyżej niż chmury. Zawsze obserwował spadochroniarzy podczas ćwiczeń w powietrzu. I biegał w ich kierunku, żeby zobaczyć, gdzie lądują.

Źródła: „Gazeta.pl”, „Rzeczpospolita”.

K.K.

Szefowa MSZ Niemiec: nie ma możliwości powrotu do czasów sprzed 24 lutego

Minister Spraw Zagranicznych Niemiec, Annalena Baerbock, wyraziła swój stosunek do obietnic Władimira Putina. Mówi o warkach niezbędnych do zniesienia sankcji nałożonych na Rosję.

Szefowa resortu spraw zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec, w wywiadzie dla „Bild am Sonntag”, wyraziła swoją opinię na temat tego, jak w przyszłości mogą wyglądać relacje niemiecko-rosyjskie. Zaznaczyła, że nie ma możliwości powrotu do czasów sprzed inwazji Rosji na Ukrainę. Jej zdaniem, prezydent Władymir Putin nie zasługuje na zaufanie polityków Europy Zachodniej.

Nigdy więcej nie możemy polegać wyłącznie na obietnicach Putina.

W oczach niemieckiej polityk, w geopolitycznym porządku Europy, 24 lutego stanowi cezurę.

Chodzi o coś więcej niż brak wojny, chodzi o bezpieczeństwo życia w wolności. Jednak porządek pokojowy, jaki znaliśmy w Europie, został nieodwracalnie zburzony przez Putina.

Annalena Baerbock wypowiedziała się także na temat warunków, jakie muszę zostać spełnione, by móc znieść sankcje nałożone na Federację Rosyjską.

Zawieszenie broni może być tylko pierwszym krokiem. Dla nas jest jasne, że sankcje mogą zostać zniesione tylko wtedy, gdy Rosja wycofa swoje wojska.

Szefowa MSZ Niemiec stwierdziła, że nie powinno się przystawać na zawarcie pokoju na warunkach rosyjskich. Baerbock uważa, że taki stan rzeczy byłby szkodliwy nie tylko dla Ukrainy.

Pokój na warunkach dyktowanych przez Rosję nie przyniósłby ani Ukrainie, ani nam w Europie bezpieczeństwa, którego pragniemy. W najgorszym wypadku byłoby to zaproszenie do kolejnej wojny – jeszcze bliżej naszych granic.

Źródła: Forsal, TVP Info

K.K.

Artur Żak: ostatniej doby ostrzały były prawie na całej Ukrainie

Artur Żak, korespondent „Kuriera Galicyjskiego”, przybliża nam ogólny obraz wojny na Ukrainie. Opowiada także o amerykańskim wsparciu i możliwym przeprowadzeniu większego ataku na Charków przez Rosjan

Artur Żak obecnie znajduje się we Lwowie. Opisuje sytuację wojenną na Ukrainie. Przyznaje, że agresja Rosjan nie ogranicza się do mniejszego terytorium.

Czytaj także:

Antoniuk: rosyjskich ostrzałów rakietowych na Ukrainie można się spodziewać gdziekolwiek i kiedykolwiek

Stany Zjednoczone w ostatnim czasie podejmują odważne decyzje, mające wesprzeć Ukrainę. Dziennikarz „Kuriera Galicyjskiego” informuje o jednym z dotychczas podjętych działań przez stronę amerykańską.

Prócz działań rosyjskich na terenie Donbasu, mówi się także o większym ataku na Charków. W tej sprawie Artur Żak przedstawia bardziej optymistyczny punkt widzenia.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Antoniuk: Naddniestrze to rak na ciele Ukrainy i Mołdawii. Warto byłoby tam teraz uderzyć z przyczyn taktycznych

Dom kultury w Slobozii i pomnik Lenina/Loraine/CC BY-SA 4.0

Wieczorny atak na Kijów, walki na Donbasie, chęć ukraińskich wojskowych skończenia z Naddniestrzem i czekanie na resztę otrzymywanej od partnerów broni ciężkiej. Dmytro Antoniuk z wieściami z Ukrainy.

Wczoraj wieczorem blisko godziny dwudziestej spadły na Kijów trzy rakiety wroga. Spadły na jedną z centralnych dzielnic tego miasta.

Dmytro Antoniuk opowiada o wczorajszym uderzeniu rakietowym na Kijów. Zauważa, że w chwili ataku w ukraińskiej stolicy przebywali sekretarz generalny ONZ António Guterres i premier Bułgarii Kirił Petkow.

Guterres od razu też w wywiadzie BBC powiedział, że on jest zszokowany tym faktem, że Rosjanie wystrzelili rakietę na Kijów, kiedy on tam przebywa.

Nasz korespondent przekazuje doniesienia z frontu. Toczą się walki w obwodzie ługańskim. W Iziumie, w obwodzie charkowskim, przebywać ma głównodowodzący Sił Zbrojnych FR gen. Walerij Gierasimow. W obwodzie chersońskim obrońcy utrzymują swoje pozycje.

Czy to oznacza brak postępów żadnej ze stron? Jak zaznacza rozmówca Łukasza Jankowskiego, w połowie maja siły ukraińskie mają otrzymać ciężką broń.

Dzięki niej będzie możliwe przeprowadzenie kontrofensywy w czerwcu.

Jakub Lachert: połączenie lądowe z Rosją byłoby niekorzystne z punktu widzenia elit politycznych Naddniestrza

Antoniuk zauważa, że ukraińscy wojskowi chcieliby skończyć z Naddniestrzem.

Naddniestrze to jest po prostu rak na ciele Ukrainy i Mołdawii. Warto byłoby tam teraz uderzyć z przyczyn taktycznych i strategicznych.

Mamoń: Na Zachodzie Rosję się trochę przecenia. Skutkiem tego Rosji się odpuszcza i pozwala na więcej

Dziennikarz o kłamstwach rosyjskiej propagandy, przecenianiu Rosji przez Zachód oraz o tym, co Rosjanie ogłoszą na 9 maja.

Jak będzie wyglądało tegoroczny Dzień Zwycięstwa w Rosji? Marcin Mamoń podkreśla wagę tego święta.

Jest to dzień absolutnie sakralizowany w Rosji.

Prawdopodobnie 9 maja zostanie ogłoszone osiągnięcie zwycięstwa, nawet jeśli nie będzie miało ono odzwierciedlenia w rzeczywistości.

Wszystko wskazuje na to, że do tego zwycięstwa w tym oczekiwanym czasie nie dojdzie.

Dziennikarz omawia kłamstwa kremlowskiej propagandy. Wskazuje, że Rosjanie są gotowi w nie wierzyć, nawet jeśli są absurdalne.

Istnieje coś takiego, co niektórzy nazywają kłamstwem, kiedyś sowieckim, teraz rosyjskim, czyli coś, co jest oczywiste, że jest kłamstwem, ale wszyscy w nie wierzą.

Budzisz: Rosjanie nie docenili Ukraińców. Jeśli nie odniosą na dniach sukcesu, zaczną szukać rozwiązania pokojowego

Mamoń wskazuje na obawy Rosjan, że nie uda im się wygrać wojny. Zauważa, że Kreml może sięgnąć po metody terrorystyczne w innych państwach, w tym w Polsce.

Rozmówca Katarzyny Adamiak przyznaje, że Rosja to największe państwo świata i mocarstwo atomowe. Zauważa przy tym, że

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Prezydent Andrzej Duda: Dziękuję Prezydentowi Czech za jednoznaczne potępienie agresji rosyjskiej

Prezydent Andrzej Duda / KPRM / Fot. Eliza Radzikowska-Białobrzewska / CC0

Konferencja prasowa Prezydenta RP Andrzeja Dudy i Prezydenta Republiki Czeskiej Miloša Zemana.

Unia Polsko-Ukraińska – Próba Ośmieszenia Idei Międzymorza?

Seria felietonów Klaudiusza Wesołka, dotycząca historii idei Międzymorza na portalu wnet.fm w każdy wtorek.

Pojawił się niedawno pomysł unii Polski i Ukrainy i stworzenia wspólnego państwa. Jest to pomysł autorstwa różnych działaczy samorządowych i polityków, odstawionych na boczny tor. Świadomie nie wymieniam nazwisk. Rozumiem, że takowe państwo miałoby być federacją, bo o państwie unitarnym to w ogóle nie ma sensu dyskutować. Federacja też nie jest dobrym pomysłem.

Już Piłsudski uważał, że Ukraina powinna zostać niepodległym państwem. Federację chciał robić z Litwą i Białorusią. Z tego też nic nie wyszło. Etniczni Litwini nie chcieli federacji. Nie chcieli jej też Polacy z Wileńszczyzny (Litwy Środkowej), którzy zagłosowali za bezpośrednim wcieleniem ich ziem do Polski.
Gdyby nie Traktat Ryski to jakieś szanse miałaby federacja z Białorusią. Może nawet dzisiaj miałaby szansę. Tylko po co? Jeśli większość Białorusinów poparła by federację, to i tak pozostała by ostra opozycja przeciwko „powrotowi polskich panów”. Z kolei wśród Białorusinów,  popierających federację, sporo byłoby takich, którzy myśleli by, że „polscy panowie” wzięli ich na swoje utrzymanie i wkrótce byłoby rozczarowanie.
Mieroszewski z paryskiej „Kultury”, autor koncepcji ULB, czyli powojennej ewolucji idei Międzymorza, słusznie postulował całkowite odejście od koncepcji federacyjnych. Dzisiaj jest to jeszcze bardziej aktualne. Obecnie istnieją dwa „zalążki” Międzymorza – gospodarcze Trójmorze i militarna „Dziewiątka Bukaresztańska” (forum współpracy państw „wschodniej flanki” NATO). Jeśli Ukraińcy zechcieliby budować z nami Międzymorze, to trzeba dążyć do przyłączenia się Ukrainy do tych dwóch inicjatyw. Pomysł, by tworzyć wspólne państwo tylko ośmiesza koncepcję Międzymorza.
Klaudiusz Wesołek

Antoniuk: Na Ukrainie trwa wojna pozycyjna. Jedyną taktyką Rosjan jest napieranie wprost na obrońców

Najeźdźcy odbierają ukraińskim rolnikom narzędzia pracy. Wielki Głód może się powtórzyć – przestrzega korespondent Radia Wnet. Mówi też o niezadowoleniu z wizyty sekretarza generalnego ONZ w Moskwie.

Dmytro Antoniuk z wieściami z frontu. Są zniszczenia w obwodzie połtawskim. Na Wołyniu zestrzelono rakiety. W obwodzie chersońskim Ukraińcy wyzwolili pięć miejscowości i zniszczyli rosyjskie składy amunicji.

W obwodzie winnickim najeźdźcy uszkodzili elementy infrastruktury kolejowej, zabijając jedną osobę.  Jak ocenia korespondent:

Trwa wojna pozycyjna. […] Główną taktyką wroga jest masowe napieranie wprost na Ukraińców.

Udało się odeprzeć ataki rosyjskie w obwodach: donieckim, ługańskim i charkowskim.

Dmytro Antoniuk relacjonuje ponadto, jak odbierana jest wizyta sekretarza generalnego ONZ w Moskwie:

To po prostu obraza Ukraińców. Wiele razy przekonaliśmy się, że ONZ nie wykonuje swoich funkcji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P. / A.W.K.

Czytaj też:

Borys Tynka: Dla rosyjskich żołnierzy nie ma żadnej świętości. Odessa jest atakowana nawet w Wielkanoc