Biskup pomocniczy Lwowa o słowach papieża Franciszka, kwestii jego przyjazdu do Kijowa oraz o pomocy uchodźcom.
Bp Edward Kawa komentuje słowa papieża Franciszka, które padły w wywiadzie dla Corriere della Sera. Stwierdza, że trudno je przyjąć z perspektywy Ukrainy.
To nie jest jakieś oficjalne oświadczenie Stolicy Apostolskiej w sprawie tej wojny, która się dzieje na Ukrainie. To jest bardziej przekaz dziennikarski, który zawsze może mieć jakiś tam powiedzmy procent może jakiejś interpretacji tego dziennikarza, który zadawał pytanie.
Zauważa, że jest wiele pytań na które chciałoby się uzyskać odpowiedź od Stolicy Apostolskiej. Stwierdza, że słowa które padły nie zmieniają szacunku, jacy wierni żywią wobec Franciszka jako głowy Kościoła Katolickiego.
Bp Edward Kawa w #PoranekWnet: Oczekujemy jako wierni ojcowskiego poparcia ze strony papieża Franciszka #RadioWnet
Mówi także o pomocy uchodźcom. Nie czuć już tłoku. Uchodźcy udają się dalej na zachód lub rozlokowują się na terenie własnego państwa.
Nie czuje się tego, że jest za dużo ludzi, że nie mamy, gdzie ich rozmieścić, tylko po prostu jakoś naturalnie staramy się tym ludziom zapewnić mieszkanie, zapewnić to, co jest konieczne do życia.
Publicysta ocenia, że wojska Putina radzą sobie na Ukrainie bardzo słabo, nawet w Donbasie, gdzie rzucili największe siły.
Andrzej Potocki analizuje sytuację na froncie wojennym. Ocenia, że szanse Rosji na osiągnięcie jakiegokolwiek poważniejszego sukcesu przed 9 maja są niewielkie. Publicysta uwypukla bohaterstwo obrońców Mariupola, których oporu najeźdźca nie jest w stanie złamać już od ponad 2 miesięcy.
Według gościa „Popołudnia Wnet” Rosjanom nie idzie nawet w tych miejscach, gdzie rzucili największe siły. Andrzej Potocki wskazuje, że Kreml musi się liczyć z tym, że zaatakowane zostaną terytoria rosyjskie.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski/fot. Nina Nowakowska
Zrównanie agresora z ofiarą, ranienie ludzi dotkniętych przez wojnę i odrzucenie koncepcji wojny sprawiedliwej. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski komentuje słowa papieża Franciszka.
Papież Franciszek w wywiadzie dla Corriere della Sera stwierdził, że „NATO szczekało pod drzwiami Rosji”. Dodał, że
To złość. Nie wiem, czy została sprowokowana, ale może tak ułatwiona.
Słowa te komentuje ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Wyraża żal, że Ojciec Święty wypowiada tak szokujące słowa.
Od samego początku agresji Rosji na Ukrainie Ojciec Święty jasno nie określa, kto jest agresorem, a kto jest ofiarą.
Ocenia politykę papieża jako dziwną. Jak przypomina,
Ojciec Święty ma pełną świadomość, że na Ukrainie jest bardzo wielu katolików. To są głównie wyznawcy obrządku greckokatolickiego.
Franciszek szuka drogi do porozumienia z Putinem. Traci na tym jego autorytet.
Tak po prostu nie można mówić, bo rani się ludzi którzy i tak są już porażeni bardzo mocno poranieni ze względu na skutki wojny.
Ks. Isakowicz-Zaleski przypomina teorię wojny sprawiedliwej rozwijanej m.in. przez świętych Augustyna i Tomasz z Akwinu. Zgodnie z nią można prowadzić wojnę ze słusznych powodów.
Natomiast dwa lata temu w jednej z encyklik Ojciec Święty praktycznie powiedział, że każda wojna jest zła i w sumie nieważne jest nawet kto po której stronie jest.
Duszpasterz Ormian przewiduje, że można się spodziewać kolejnych szokujących wypowiedzi papieża. Nie wyklucza możliwości rezygnacji Franciszka.
W tej chwili to jest tak poważny kryzys w Kościele katolickim, że nie zdziwiłbym się gdyby jednak Ojciec Święty w pewnym momencie uznał, że poniósł taką porażkę i ze względu na stan zdrowia i wiek będzie starał się wycofać z tego wszystkiego.
Kolejny apel do Słuchaczy: makaron, lekarstwa, żywność o długim terminie ważności, bandaże, proszki do prania. Mam pewność, że Państwo zareagują i wyślemy kolejny transport, który – już nie liczę.
Krzysztof Skowroński
Kwitana, młoda piosenkarka ze Lwowa, rozpłakała się podczas radiowej rozmowy z Kasią Adamiak. Przyjechała do Warszawy nie po to, by bezpiecznie żyć, ale by otworzyć jeszcze jedną możliwość pomocy dla Ukrainy. 24 lutego przestała śpiewać. Razem z przyjaciółmi pojechała na dworzec kolejowy we Lwowie i zaczęła pomagać. Jej koledzy zostali zmobilizowani i pojechali na front, a ona codziennie przygotowuje jedzenie i pakunki, które wysyła „do chłopaków na przodzie” i przyjmuje uchodźców ze wschodniej Ukrainy.
Kwitana emanowała smutkiem. Postanowiliśmy jej pomóc. Stąd kolejny apel do Słuchaczy: makaron, lekarstwa, żywność o długim terminie ważności, bandaże, proszki do prania. Mam nadzieję, a właściwie pewność, że Państwo zareagują i będziemy mogli wysłać kolejny transport z darami, który – już nie liczę. Mam wrażenie, że Paweł Bobołowicz przez cały czas jest w drodze do Kijowa albo z niego wraca. Właśnie teraz, gdy piszę te słowa, zadzwonił i powiedział, że 300 metrów obok mieszkania, z którego brał rzeczy, by przywieźć je do Polski, spadła rosyjska rakieta, być może ta sama, która przeleciała nad głową ojca Dmytra Antoniuka, który poszedł do parku na wiosenny spacer.
Wydawało się przez kilka dni, że Kijów jest bezpieczny. Ale dla kremlowskiego wampira nie może być takich miejsc na Ukrainie. Putin nie ma litości, nawet podczas wizyty szefa ONZ, którego dwa dni wcześniej przyjmował na Kremlu. Może to i dobrze, że szef ONZ mógł doświadczyć, czym jest wojna.
Putin postanowił zniszczyć Ukraińców, a jego żołnierze dostali zgodę na ludobójstwo i gwałty. O tym, że teraz na Ukrainie przekraczają poziom zbrodni wojennych z czasów drugiej wojny światowej, mówiła w Radiu Wnet Magdalena Gawin, dyrektor Instytutu Pileckiego, zbierającego dokumenty i świadectwa zbrodni wojennych popełnianych przez rosyjskich żołnierzy. Te świadectwa są ważne nie tyle dla nas, bo wszyscy sąsiedzi Rosjan wiedzą, do czego oni są zdolni. Te świadectwa mają trafić do Paryża, Berlina i Rzymu.
My rozumiemy, gdy profesor Andrzej Nowak mówi, że granice Rzeczpospolitej są teraz w Mariupolu i w Charkowie, w którym był przed świętami Wielkiej Nocy Wojtek Jankowski i miał szczęście nie tylko dlatego, że nie spadła mu na głowę żadna bomba, ale też dlatego, że tuż po przyjeździe przypadkowo na ulicy spotkał najwybitniejszego współczesnego ukraińskiego pisarza, Sierhija Żadana. Jeśli Państwo chcą mieć wyobrażenie o tym, co działo się w Donbasie po 2014 roku, warto sięgnąć po jego książkę pt. Internat.
A jeśli chcemy zrozumieć, jak funkcjonuje imperium Putina, to lektura książki Catherine Belton „Ludzie Putina – jak KGB odzyskało Rosję i zwróciło się przeciwko Zachodowi” nam pomoże, szczególnie w tym, by zobaczyć, jak bardzo pieniądze Putina korumpowały zachodnie elity i z jaką finezją rosyjskie służby specjalne oplotły decyzyjne gremia Zachodu.
Zrozumiemy, dlaczego Niemcom, Francuzom czy Włochom tak trudno się z tych więzi wyplątać. Ale na szczęście jest to jeszcze możliwe, czego dowodem jest decyzja Bundestagu zezwalająca na sprzedaż broni Ukrainie.
Mam nadzieję, że następny numer „Kuriera WNET” będzie dotyczył zwycięstwa dobra nad złem.
Artykuł wstępny Krzysztofa Skowrońskiego, Redaktora Naczelnego „Kuriera WNET”, znajduje się na s. 1 majowego „Kuriera WNET” nr 95/2022.
Majowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
apież Franciszek podczas pielgrzymki do Wenezueli / Fot. Flickr. com (Public domain)
Filozof i publicysta krytycznie ocenia postawę Ojca Świętego i watykańskiej dyplomacji wobec wojny wywołanej przez Federację Rosyjską.
Tomasz Terlikowski mówi, że z zażenowaniem przyjął wypowiedź papieża Franciszka, który stwierdził, że wojnę na Ukrainie spowodowało „szczekanie NATO pod drzwiami Rosji”.
Te słowa świadczą o tym, że papież nie ma pojęcia o tym co się dzieje w Europie, są przejawem kompletnej ignorancji i ulegania putinowskiej propagandzie.
Publicysta przypomina, że w Sojuszu Północnoatlantyckim przez lata nie było zgody na akces Ukrainy. Przyznaje, że państwa natowskie od dłuższego czasu wspierają Ukrainę przez dostawy broni; nie należy jednak tego rozumieć jak0 prowokowanie Federacji Rosyjskiej.
Słowa Franciszka nie szokowały by w ustach Ławrowa, w papieskich jednak szokują.
Jak ocenia rozmówca Magdaleny Uchaniuk, Ojciec Święty świadomie odciął się od rzeczywistości, zamieszkując w Domu Świętej Marty.
Nie jest to miejsce, w którym można pracować nad tajnymi dokumentami.
W opinii publicysty papież powinien na stałe przebywać w Pałacu Apostolskim.
Tomasz Terlikowski ubolewa nad tym, że watykańska dyplomacja została ukierunkowana tylko na próbę jakiegokolwiek dialogu z Kremlem.
Odmawiają papieskiej wizyty w Kijowie, o którą tak proszą Ukraińcy.
Zdaniem Tomasza Terlikowskiego, polityka Watykanu ostatnich dwóch miesięcy niemal całkowicie pozbawia go wiarygodności.
.@tterlikowski w #RadioWnet: sugerowanie, by patriarcha Cyryl nie był ministrantem Putina, świadczy o całkowitej nieznajomości dziejów Patriarchatu Moskiewskiego #RosyjskaAgresja
.@tterlikowski w #RadioWnet: sytuacja, w której mielibyśmy dwóch papieży-emerytów, jest trudna do wyobrażenia. Rezygnacja Franciszka podczas wojny nie jest dobrym pomysłem
Seria felietonów Klaudiusza Wesołka, dotycząca historii idei Międzymorza na portalu wnet.fm w każdy wtorek
Spotkałem się z opinią, że do Trójmorza i innych inicjatyw, nawiązujących do idei Międzymorza, nie należy włączać Ukrainy i Białorusi, bo jako prawosławne są nam „obce kulturowo i cywilizacyjnie”. Argumenty te można odeprzeć dość łatwo, przypominając, że Rumuni i Bułgarzy są w większości prawosławni i z prawosławną religią przez wieki związani, a ich kraje weszły do Trójmorza, a wcześniej do UE i NATO. Prawosławna Grecja była w UE i NATO na długo przed nami. Uparci będą jednak mówić, że integracja tych krajów z Zachodem to błąd, a nawet że Grecja wkrótce porzuci Zachód i rzuci się w objęcia prawosławnej Rosji. Dla mnie to doktrynalne banialuki.
Zgadzam się z Feliksem Konecznym, że prawosławie nie tworzyło cywilizacji, ale zawsze wspierało cywilizację panującą na danym terenie. Często jednak prawosławie musiało wybierać między dwiema walczącymi cywilizacjami na danym terenie. Dobrym tego przykładem jest prawosławie ukraińskie, które niestety przeważnie wspierało cywilizację turańską (tatarsko-mongolsko-moskiewską) przeciwko zachodniej (zwanej łacińską lub chrześcijańsko-klasyczną), choć bywało też odwrotnie, jak w czasach hetmana Sahajdacznego, księcia Ostrogskiego i metropolity kijowskiego Petra Mohyły.
Niestety w czasach powstań kozackich zaczęła się orientacja na Moskwę. Moskwa ogłosiła się „Trzecim Rzymem”, a podporządkowane carowi moskiewskie prawosławie pragnęło narzucić prymat całemu prawosławnemu światu, a przynajmniej ziemiom określanym jako „ruskie”.
Tu musimy wejść trochę w sprawę różnic między katolicyzmem a prawosławiem. W prawosławiu nie ma odpowiednika papiestwa, a „pierwszym wśród równych” jest Patriarcha Konstantynopola. W praktyce często oznaczało to większy wpływ władców świeckich na religię, co nazywane było cezaropapizmem. Cezaropapizm był początkowo także dużym problemem Kościoła Zachodniego. Generalnie w świecie zachodnim cezaropapizm został pokonany, czego symbolem był hołd oddany papieżowi w Canossie, ale lokalnie tu i ówdzie podnosił głowę. Na wschodzie cezaropapizm był trochę większym problemem. Nigdy nie wszedł on do oficjalnej doktryny prawosławia, a wschodni teologowie, tacy jak Jan Złotousty, twórca bizantyjskiej liturgii, ostro walczyli z tym zjawiskiem. Różnice teologiczne pomiędzy prawosławiem a katolicyzmem, pomimo tysiącletniej schizmy, ciągle dotyczą tylko detali i są zrozumiałe jedynie dla teologów.
Niestety, jest jeden kraj prawosławny, gdzie cezaropapizm przyjął wręcz karykaturalne rozmiary. Jest to Rosja. Tam od wieków Cerkiew była i jest ściśle podporządkowana władzy państwowej. Piotr I zniósł nawet Patriarchat Moskiewski i uczynił z Cerkwi instytucję państwową. W Związku Sowieckim zaś prawosławni patriarchowie nie byli jakimiś tam tajnymi współpracownikami, ale wysokiego stopnia funkcjonariuszami NKWD i KGB. To wszystko wpłynęło też na ukraińskie i białoruskie prawosławie.
W I Rzeczypospolitej katolicy stanowili cztery i pół miliona, a prawosławni pięć milionów ludności. Wbrew różnym stereotypowym opiniom, prawosławni w I RP to nie byli tylko chłopi, ale także szlachta, a nawet wielcy magnaci Rzplitej. Charakter naszego państwa był zupełnie różny od Moskwy, więc ukraińskie i białoruskie prawosławie też różniło się od moskiewskiego. Wydawało się, że unia brzeska w 1596 r. ostatecznie odetnie prawosławnych w Rzeczypospolitej od Moskwicinów.
Stało się niestety dokładnie odwrotnie. Unia kościelna, a w szczególności wtrącenie się do niej władzy państwowej, dało Moskwie pretekst do odgrywania „obrońcy prześladowanego prawosławia”. Później Rosja zaczęła powoli wchłaniać ziemie ukraińskie i białoruskie, a prawosławnych urabiać na własną modłę.
W czasach najnowszych Ukraińcy długo walczyli o prawosławną autokefalię i stało się to elementem ich walki o suwerenność. Dopiero w 2019 r. ukraińska autokefalia została oficjalnie uznana, otrzymując TOMOS – oficjalne uznanie z Konstantynopola. Pewnie dlatego z patriarchy moskiewskiego Cyryla spadła maska i wspiera on obecnie napastniczą wojnę i masowe mordowanie Ukraińców. W obliczu tej strasznej wojny na Ukrainie wiele ukraińskich parafii, podlegających Moskwie, przechodzi do Cerkwi ukraińskiej. Myślę, że jest to duchowy zwrot nie tylko o charakterze religijnym, ale też cywilizacyjnym.
W ogóle ta wojna prawdopodobnie będzie oznaczała zwrot cywilizacyjny na Ukrainie, przez wieki jakby balansującej między Wschodem i Zachodem. Pośrednio wpłynie to także na Białoruś. Myślę więc, że mimo dominującego tam prawosławia, Ukraina i Białoruś mogą stać się dobrymi partnerami dla Polski i dla całej Europy Środkowej. Świadomie używam określenia „Środkowej”, a NIE „Środkowo-Wschodniej”.
Goście audycji mówią o współpracy narodów Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi oraz o walce z imperializmem Rosji. W drugiej części Sławomir Szczocki mówi o obrazie Jana Matejki „Konstytucja 3 maja”.
.@PavelLatushka w #RadioWnet: Polska, Litwa, Ukraina i Białoruś powinny mieć jak najbliższe stosunki
.@PavelLatushka w #RadioWnet: po II wojnie światowej dla Białorusinów została stworzona nowa historia. Legenda o wielu stuleciach wspólnego życia Białorusinów i Rosjan jest nieprawdziwa
Ambasador Republiki Litewskiej w Warszawie .@edasbori w #RadioWnet: uważamy Białorusinów i Ukraińców za bardzo bliskie narody, dlatego bardzo boli nast to, co się dzieje w ich krajach #SwietoKonstytucji3Maja
.@PavelLatushka w #RadioWnet: Putinowi nie zależy na zmianie podejścia Białorusinów do Łukaszenki, tylko na zmianie spojrzenia na wojnę przeciwko Ukrainie
Mateusz Morawiecki, Swiatłana Cichanouska i Paweł Łatuszka/ Autor: Aleksy Dzikawicki
Wysłuchaj całej pierwszej części programu specjalnego już teraz!
W drugiej części programu gościem jest m.in. europoseł PiS Ryszard Czarnecki, który mówi o zaplanowanej na 3 maja debacie na temat praworządności w Polsce. Ponadto rozmowa z Norbertem Halińskim, kuratorem wystawy „Stanisław Małachowski. Bohater. Mit. Symbol” w Zamku Królewskim w Warszawie oraz z Karoliną Jermak z redakcji Radia Wnet, która przez wiele lat działała w organizacjach Polaków mieszkających na Ukrainie.
Zamek Królewski w Warszawie / Fot. Gniewecki
W ostatniej części audycji specjalnej Dmytro Antoniuk mówi o sytuacji na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Do wysłuchania również przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy wygłoszone podczas uroczystości wręczenia Orderów Orła Białego.
Dr Michał Kulecki mówi o zasobach Archiwum Akt Dawnych związanych z Konstytucją 3 maja.
Były dowódca Wojsk Lądowych o sytuacji w Naddniestrzu oraz o tym, jak powinna się zakończyć wojna na Ukrainie.
Generał Waldemar Skrzypczak odnosi się do informacji o możliwym ataku Federacji Rosyjskiej na Mołdawię. Nie sądzi, by taki scenariusz był realny; ze względu na słabość rosyjskiego potencjału w separatystycznym Naddniestrzu. Ponadto, siły Moskwy są blokowane przez stacjonujących po drugiej stronie granicy Ukraińców.
.@WaldemarSkrzyp w #KurierwSamoPołudnie o inwazji rosyjskiej na Mołdawię: Rosjanie musieliby przeprowadzić operację lotniczo-desantową na mołdawskie lotniska i zająć Kiszyniów #RadioWnet
Ekspert wskazuje, że poczynania armii ukraińskiej, dzielnie broniącej państwa, nie są żadnym zaskoczeniem. Rząd w Kijowie gruntownie zreformował wojsko, były to działania rozciągnięte na wiele lat. W opinii gen. Skrzypczaka wojna na Ukrainie powinna zakończyć się natychmiastowym wycofaniem wojsk rosyjskich na pozycje sprzed 24 lutego 2022 r. ; a w ramach rozmów pokojowych Ukraińcy powinni stawiać bardzo twarde warunki.
Korespondent Radia Wnet na Ukrainie o rosyjskiej mentalności, odbudowie ukraińskich miast i zbiórce dla ukraińskiej armii.
Paweł Bobołowicz poleca wywiad z gen. Nikołajem Patruszewem, sekretarzem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej wskazując, że pokazuje on, jak myśli Kreml.
Gen. Boguslaw Samol, 2011/Foto. Sgt. April Campbell, U.S. Army/własność publiczna
Dowódca Wielonarodowego Korpusu Północno-Wschodniego NATO o gen. Waleriju Gierasimowie, jego doktrynie i jej praktycznym wdrożeniu.
Gen. Bogusław Samol komentuje doniesienia o pojawieniu się na Ukrainie gen. Walerija Gierasimowa. Według strony ukraińskiej rosyjski dowódca został ranny. Wskazuje, że jeśli to prawda, oznacza to, że
Ukraińcy mają dobre rozpoznanie orientują się gdzie są rozmieszczone stanowiska dowodzenia rosyjskich wojsk w rejonie walk.
Zauważa, że nie jest niczym nowym to, że wysocy dowódcy osobiście doglądają działań na froncie.
Z reguły dowódcy wyższych szczebli tego szczebla operacyjnego, a więc generałowie nawet dowódcy dywizji od linii frontu są kilkanaście kilometrów, ale nawet i kilkadziesiąt.
Gen. Gierasimow jest twórcą doktryny wojskowej Federacji Rosyjskiej.
Założenia doktryny Gierasimow sprawdzają się.
Gość Poranka Wnet wskazuje, że to, co widzimy na Ukrainie jest efektem niedoróbek strony rosyjskiej. Wyjaśnia, że wraz z zasiedzeniem oficerów na stanowiskach tworzą się wokół nich kółka wzajemnej adoracji. Nie służy to dobremu szkoleniu dowódców.
Często są popełniane błędy świadome w sensie takim, że dobiera się kolegów […] i tworzy się towarzystwo wzajemnej adoracji.
Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego stwierdza, że nie widzi sensu w tym, co na Ukrainie robią Rosjanie. Marnują oni swoje siły.
Gen. Bogusław Samol w #PoranekWnet: nie widzę w ogóle sensu w działaniach Rosjan – nie tylko politycznego, ale też wojskowego #RadioWnet