Protest polskich działaczy niepodległościowych, antykomunistycznych i obrońców praw człowieka pod ambasadą rosyjską przeciw rosyjskiej agresji na Donbas, aneksji Krymu i prześladowaniom politycznym.
10 kwietnia koło Ambasady Rosji w Warszawie odbyła się akcja protestacyjna przeciwko aneksji Krymu i rosyjskiej agresji na Donbasie. Aktywiści domagali się także uwolnienia wszystkich Ukraińców nielegalnie przetrzymywanych na półwyspie przez członków represyjnych organów rosyjskiego okupanta.
W związku z tym, że Warszawa znajduje się w czerwonej strefie epidemiologicznej, akcja odbywała się z ograniczeniami kwarantannowymi.
W pikiecie uczestniczyli Ukraińcy i Polacy, którzy trzymali plakaty z nazwiskami więźniów i hasłami „Krym to Ukraina”.
Należy zaznaczyć, że akcja wywołała niezadowolenie pracowników Ambasady Rosji. Podczas pikiety jeden ze strażników misji dyplomatycznej podszedł do policji i zażądał zatrzymania wszystkich jej uczestników. Oczywiście Rosjanie nawet za granicą próbują rozwiązywać problemy tak, jak robili to u siebie. Jednak Polska to nie Rosja i nikt nie będzie ściągał masy policji, bo ktoś odważył się zaprotestować przeciwko polityce Putina i działaniom Rosjan na Ukrainie.
W pikiecie udział wzięli przedstawiciele Fundacji Niepodległościowej, Ośrodka Myśli Politycznej im. Romana Rybarskiego i Światowego Komitetu Solidarności. Wśród osób uczestniczących w spontanicznej pikiecie byli między innymi: Adam Borowski – działacz opozycji antykomunistycznej, Mariusz Patey – publicysta, dyrektor Ośrodka Myśli im. Romana Rybarskiego, a także Michał Orzechowski – dziennikarz i obrońca praw człowieka.
Tłumaczenie: Obywatel Świata
Adam Borowski podczas pikiety pod ambasadą rosyjską | Fot. F.M.
Wersja w języku krymskotatarskim:
Rusiyenin Varşavadaki elçiliknin yaqınlığında Qırımdakı repressiyalarğa qarşı piket
04/10/2021
Bugun 10cı aprelde Qırımnın okupacıyasına və Donbastaki Rusiyenin cenkine qarşı Rusiyenin Lehistandaki elçiliknin yaqınlığında bir etiraz areketi oldu. Şay olup aktivistler yarımadadaki rus işğalcılarının repressiv orğanlarının qanunsız olaraq tutulğan butun Ukrainlernin serbest qaldırılsın dep talap ettiler.
Varşava qızıl epidemiologiya zonasında olğan sebebinden akciya karantin idarecilernen kontrol etildi.
Pikette mahkumlarnın adları ve „Qırım Ukrainadır” dep yazıla edi. Plakatlarnı iştiraq etken ukrain ve lehler tuttı .
Qayd etmek mumkun ki, akciya Rusiye elçiliknin işçileri arasında narazılığa sebep oldu. Piket vaqıtında diplomatik işlegenlerden biri policiyağa yaqınlaşaraq butun iştirakçılarını tutmağa arzu etti.
Belli ki, tışta yaşağan ruslar da problemlerni Rusiyede evvelden olğanı kibi çozmege tırışalar. Ancaq Lehistan Rusiye degil ve iç kimse policiyanen takip olmacaq, çunki er kes Putinnin politikasını və Ruslarnın Ukrainadaki areketlerini bile.
Piketke Fundacja Niepodległościowa, Ośrodek Myśli Politycznej im. Romana Rybarskiego ve komitet World Solidarity, Adam Borowski – anti-kommunist mualifet aktivisti, Mariusz Patey – jurnalist, Ośrodek Myśli im. Roman Rybarski ile jurnalist ve insan aqları qorucısı Michał Orzechowski iştiraq etti.
„Zmiana jego nazwy nie leży w gestii Obwodowej Komisji Lwowskiej. (…) Decyzja ta będzie miała wydźwięk polityczny. Polska i Izrael już zaprotestowały w tej sprawie” – relacjonuje Wojciech Jankowski.
Prowadzący: Paweł Bobołowicz;
Realizacja: Michał Mioduszewski, Wiktor Timochin
Goście:
Wojciech Jankowski – redaktor naczelny „Kuriera Galicyjskiego”, współpracownik Radia Wnet
Refat Czeburow – prezes Kongresu Tatarów Krymskich
Nikołaj Połozow – rosyjski adwokat, działacz na rzecz ochrony prawa Tatarów krymskich
Janina Jakowenko – współpracowniczka Radia Wnet
Bernard Nowak – wydawca, pisarz i redaktor
Deputowani lwowskiej Rady Obwodowej wystosowali w tym tygodniu apel do ukraińskiego gabinetu ministrów i Ministerstwa Młodzieży i Sportu w sprawie nadania stadionowi „Arena Lwów” imienia Stepana Bandery:
W kulturze politycznej Ukrainy często jest tak, że pewne ciała polityczne z polityki wewnętrznej wychodzą niejako przed szereg i starają się wchodzić w nie swoje kompetencje. I tutaj jest podobnie. Jest to odezwa do ukraińskiego rządu aby ten zmienił nazwę stadionu „Arena Lwów”- komentuje Wojciech Jankowski.
Redaktor „Kuriera Galicyjskiego” podkreśla również polityczną wagę wystąpienia Obwodowej Komisji Lwowskiej, w sprawie zmiany nazwy jednego z najbardziej reprezentatywnych ukraińskich obiektów sportowych:
Przypominam, że ten stadion został wybudowany przed „Euro 2012” i jest bardzo wysoko oceniany przez znawców. Aleksander Dzięciołowski – dziennikarz sportowy, powiedział kiedyś, że jest to naprawdę fantastyczny stadion. Zmiana jego nazwy nie leży w gestii Obwodowej Komisji Lwowskiej i komentatorzy twierdzą, że prawdopodobnie będzie to wyglądało tak, że decyzja ta będzie miała wydźwięk polityczny. Polska i Izrael już zaprotestowały w tej sprawie.
W dalszej części programu – o tym, czym jest Krym dzisiaj i jak wygląda obecna sytuacja Tatarów krymskich opowiada Refat Czeburow:
Kiedy okupant przekształca czyjąś ziemię w bazę wojskową on nie potrzebuje ludzi, którzy są nielojalni w stosunku do niego. Federacja uważa za takich ludzi cały naród krymsko-tatarski z wyjątkiem kilkunastu kolaborantów, którzy przeszli na stronę okupantów. A więc krymscy Tatarzy są nielojalni.
Prezes Kongresu Tatarów Krymskich mówi również o represjach, które dotykają na Krymie ludność tatarską i ukraińską:
Okupanci są bardzo podejrzliwi wobec żyjących na Krymie etnicznych Ukraińców, chociaż wiadomo, że duża ich część jest zrusyfikowana. Dlatego dla okupanta te wszystkie represje, prześladowania i ścigania powinny rozwiązywać kilka zadań. Pierwsze – aby nikt nie podnosił głowy. Po drugie, oni chcą na tyle zastraszyć krymskich Tatarów aby oni sami zdecydowali się na wyjazd z Krymu.
Z kolei Nikołaj Połozow przybliża słuchaczom cele i idee stojące za projektem tzw. „Platformy Krymskiej””:
„Platforma Krymska” jest dobrym projektem, ponieważ w interesie rosyjskim jest wstrzymania jakichkolwiek działań w związku ze sprawami Tatarów na Krymie. Nawet jeżeli w tym momencie nie niesie ona za sobą konkretnych działań związanych z deokupacją Krymu, to nie poruszanie tego tematu przez niektórych partnerów, w tym polityków Zachodu szkodzi Ukrainie.
Adwokat wskazuje też na trudne zadanie stojące przed projektem, związane z traumatyczną sytuację psychologiczną ludności na Krymie:
„Platforma Krymska” jako projekt pozwala ponownie podjąć kwestie Krymu, negocjować ten temat – chociaż, rzecz jasna od aneksji Krymu minęło już 7 lat, ludzie są zmęczeni i myślą, że tak już będzie zawsze.
Janina Jakowenko opowiadała o swoim pobycie na planie filmowym produkcji „Wierzyć”:
Prace nad obrazem „Wierzyć” dobiegają już powoli końca. Jest to film, który próbuje pokazać najcięższy czas prześladowań Chrześcijan na Ukrainie i w Związku Radzieckim przez władze sowieckie. (…) Film powstaje m.in. dzięki nieustępliwości, zapałowi i pomocy ks. Pawła Wyszkowskiego i niezwykłemu zespołowi, który ksiądz zebrał. Film może być gotowy już w maju tego roku.
Bernard Nowak mówił o postaci Józefa Łobodowskiego – poety, którego twórczość już po raz kolejny udało mu się wydać przy wsparciu MKiDN:
Łobodowski – zaciekły antykomunista, nadający z Radia Madryt swoje audycje, był w Polsce tępiony jak mało kto. Można się było zgodzić na Miłosza, Giedroycia, Gombrowicza, ale Łobodowskiego nie wpuszczano do Polski. Nawet po 89′ wśród polskiej inteligencji nie było świadomości, że ktoś taki w ogóle istniał.
W najnowszym „Programie Wschodnim” m.in. o nowo powstałej białoruskiej prorosyjskiej partii „Sojusz” i jaką rolę może ona odegrać we wschodniej polityce.
Prowadzący: Paweł Bobołowicz;
Realizacja: Michał Mioduszewski, Wiktor Timochin
Goście:
Dr Jewhen Mahda – politolog, dyrektor Instytutu Polityki Światowej;
Ajder Mużdabajew – dziennikarz i publicysta telewizji krymsko-tatarskiej ATR
Na Białorusi powstała prorosyjska partia „Sojusz” – o tym czy Putin ma w planach powtórzenie scenariusza ukraińskiego z 2014 roku i zainicjowanie na Białorusi ludowych republik prorosyjskich, mówi Dr Jewhen Mahda:
Na Białorusi mamy obecnie 15 partii politycznych, ale brakuje tam realnego partyjnego życia. Partia polityczna „Sojusz” to partia prorosyjska i jest naprawdę poważnym wyzwaniem dla całej Białorusi – biorąc nawet pod uwagę samego Łukaszenkę i widząc, że on nie planuje rozstać się z władzą.
Politolog wskazuje na paradoksalny charakter nowo zaistniałej sytuacji politycznej z „Sojuszem” w tle:
Dla Białorusi ta sytuacja wygląda naprawdę paradoksalnie: Łukaszenko mówi publicznie, że jest nieodwołalnie związany z Rosją, a tymczasem od tyłu pojawia się siła, która będzie destabilizować jego politykę.
Ajder Mużdabajew opowiada patryjotycznej i medialnej misji, jaka spoczywa na twórcach krymsko-tatarskiej telewizji ATR:
Niedawno prezydent Zełenski mówiąc o Krymie nazwał go sercem Ukrainy, w swoim wystąpieniu użył metafory mówiąc, że ich narodowi zostało wyrwane serce. A Kanał telewizyjny ATR nie jest jedynie kanałem telewizyjnym – to jest symbol krymsko-tatarskiego ducha, szczególnie teraz, w czasach okupacji Krymu jest tym, co trzyma nas razem.
Dziennikarz mówi również o fasadowości obietnic oraz braku realnego wsparcia ze strony Ukrainy, z którym mierzy się telewizja:
I teraz, patrząc na te wszystkie poprawne słowa, które padły z ust polityków Ukrainy, nie widzę tej szczerości, że naprawdę chcą pomóc Krymowi i krymskim Tatarom. Widzę to raczej jako imitację pomocy. (…)
Poza skomplikowaną sytuacją polityczną, telewizja ATR napotyka także trudności natury finansowej. Publicysta nawiązuje m.in. do problematycznego położenia kanału, który mimo formalnego wsparcia ze strony Ukrainy oraz Unii Europejskiej, nadal nie otrzymuje dofinansowania od ukraińskiego rządu. Dziennikarz wskazuje na absurd sytuacyjny, kiedy to Unia musi upominać Ukrainę o wsparcie dla kanału, którego istnienie powinno leżeć przede wszystkim w jej interesie:
Władze ukraińskie ciągle wymyślają nowe powody by odmówić ATR dofinansowania – tego, które już jest wpisane w ukraiński budżet na nasz kanał. Jako telewizja mamy ciągle do spełnienia takie wymogi jakby nie było okupacji, jakby były tu jakieś inne kanały, z którymi mielibyśmy konkurować. (…) I ja nie rozumiem dlaczego mamy to robić.
W Programie m.in : białoruski milicjant, który przeszedł na stronę protestujących, Prokurator Trybunału w Hadze potwierdza, że Rosja mogła się dopuścić zbrodni wojennych, Tatarzy: Krym to Ukraina
Goście Programu Wschodniego:
Nedim Usejnow – członek Rady Koordynacyjnej Światowego Kongresu Tatarów Krymskich;
Ireneusz Derek – prezes Plastics-Ukraine;
Dr Tomasz Lachowski – redaktor naczelny portalu Obserwator Międzynarodowy, adiunkt w Katedrze Prawa Międzynarodowego i Stosunków Międzynarodowych UŁ;
Nedim Usejnow mówi o sytuacji, w której budowle i meczety krymskie zostały oznaczone jako położone na terenie Federacji Rosyjskiej
Ambasada Ukrainy w Polsce zwróciła się do polskiego MSZ o pomoc w wyjaśnieniu sytuacji wokół kalendarza wydanego przez Muzułmański Związek Religijny w RP, w którym krymskie meczety podpisano jako znajdujące się na rosyjskim terytorium.
Reakcja Związku Muzułmanów Ukrainy była dość wymijająca. „Zadeklarowano jedynie, że doszło do pomyłki. Kiedy zorientowano się, że sprawa nie ucichnie, kalendarz został zlikwidowany, a strona internetowa z kalendarzem została usunięta z oficjalnej witryny Związku” – podkreśla.
Jesteśmy zmęczeni, że wciąż docierają do nas sygnały o nieprawidłowościach. Wiemy, że w Polsce mamy dużo przyjaciół spraw ukraińskich oraz Tatarów Krymskich – mówi gość „Programu Wschodniego”.
Ireneusz Derek komentuje sprawę korupcji na Ukrainie.
W perspektywie kilkudziesięciu lat, sprawa korupcji na Ukrainie znacznie się polepszyła. Chcielibyśmy, żeby nie było korupcji w polityce oraz w biznesie. „Jestem zmęczony czekaniem na zmiany, czekaniem na to, aby każdy na Ukrainie był równy” – zaznacza.
Wierzę w Ukrainę i biznes, który tu tworzę. W Polsce rząd pomaga, a na Ukrainie jesteśmy zdani sami na siebie – mówi gość „Programu Wschodniego”.
Jak dodaje: Świat zachodni pokazał, że przez ostatnie lata przy dobrej i politycznej woli, można zmienić swoje kraje. Chciałbym, aby Ukraina była przykładem dla innych państw.
Dr Tomasz Lachowski komentuje oświadczenie Trybunału Sprawiedliwości w Hadze.
Wczoraj Trybunał w Hadze wydał oświadczenie, że na terytorium Ukrainy mogło dojść do popełnienia zbrodni wojennej. Pozwoli to otworzyć postępowanie przeciw Federacji Rosyjskiej. Ukraina wskazała, że jest to krok do zwycięstwa. Twierdzi, że jest to dobra wiadomość dla całej społeczności narodowej i dla samego Trybunału w Hadze.
Eugeniusz Kozakiewicz z białoruskiej redakcji Radia Wnet opowiada o swojej rozmowie z milicjantem służącym na Białorusi.
Dotarliśmy do milicjanta, który służył podczas wyborów na Białorusi. Jak powiedział: Dostaliśmy rozkaz zabrać urny wyborcze. Zostaliśmy podzieleni, aby blokować lokale wyborcze. Wyniki zostały fałszowane. Milicjant opowiadał również o tym, że z 50 milicjantów na stronę społeczeństwa przeszło 30 proc. Milicjant porzucił służbę, przeszedł na stronę protestujących i ostatecznie wyjechał na Ukrainę
Wołodymyr Cybulko mówi o determinacji ukraińskiej polityki przez COVID-19.
Wśród wewnętrznych porażek wymienia się wybory samorządowe, w których frekwencja była dramatycznie niska. Ludzie nie poszli na wybory, ponieważ przestali wierzyć, że mogą one coś zmienić. Nieporęczne zachowanie wobec pandemii koronawirusa znacznie osłabiło pozycję partii rządzącej.
W ostatnim czasie Polska jest jednym z najważniejszych partnerów Ukrainy. Po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy relacje polsko-ukraińskie znacznie wzrosły – podkreśla rozmówca.
Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!
Nedim Useinow o przyznaniu korespondentowi Radia WNET na Ukrainie Pawłowi Bobołowiczowi nagrody związku mieszkających w Polsce Tatarów krymskich.
Paweł Bobołowicz otrzymał nagrodę za wspieranie Tatarów krymskich, walki o wolny Krym i wolną Ukrainę. Korespondent Radia Wnet na Ukrainie jest przedstawicielem i symbolem przyjaźni i wdzięczności Tatarów krymskich. Zasłużył on słowem i opowieścią prawdy – mówi gość Krzysztofa Skowrońskiego.
Tatarzy krymscy stracili swój głos. Nie mogą przemawiać i opowiadać światu o tym, co się z nimi dzieje. „Prawda jest bardzo mocno zagłuszana przez Kreml. W tym czasie, opowieść o zmaganiach z rosyjską okupacją jest bardzo istotna” – dodaje.
Tatarzy krymscy nie zgadzają się z sytuacją panującą na Krymie. Naród ten miłuje wolność. Dziś Tatarzy krymscy nie mogą buntować się w sposób widoczny, każdy przejaw obywatelskich niepokojów jest brutalnie tłumiony. Dostają oni bowiem wyroki za to, że nie zgadzają się z rosyjską okupacją.
Od aneksji półwyspu przez Federację Rosyjską, wysiedlanie stamtąd Tatarów rozpoczęło się na nowo. Zamykane są krymsko-tatarskie szkoły czy wypiera się aktywnych obywateli. Władze moskiewskie przymuszają ich do przyjęcia rosyjskiego obywatelstwa: tych, którzy się przed tym wzbraniają, pozbawia się dostępu do usług publicznych.
Na Krymie żyje ok. 300 tys. Tatarów Krymskich. Masowa depopulacja sprawia, że ich liczba maleje – zaznacza.
Jak mówi Nadim Huseinow, militaryzacja Krymu przez Rosjan wywołała ogromne niedobory wody na półwyspie. Gość „Poranka WNET” opowiada, że liczna tatarska diaspora, oprócz Polski, zamieszkuje również m.in. w Uzbekistanie.
Jak podkreśla: Sytuacja gospodarcza na Krymie jest bardzo trudna, ponieważ Rosjanie inwestują tylko w dwa sektory: militarny oraz sektor administracji publicznej. Ci ludzie żyją godnie, ponieważ zajmują się oni bezpieczeństwem. Gospodarka Krymu jest w trudnej sytuacji z powodu braku wody. Kiedy Ukraina zamknęła kanał stąd też 80 proc. wody nie dochodzi do gospodarstw.
W Programie Wschodnim: Polskie organizacje ze Lwowa w sprawie „Polki ze Lwowa”, Covid-19 w Rosji, wybory i sytuacja na Białorusi w rozmowie z Andrzejem Poczobutem, oraz o polskiej pomocy dla Wschodu
Goście Programu Wschodniego:
Wojciech Jankowski – korespondent Radia WNET na Ukrainie;
Marek Sierant – East Side View;
Andrzej Poczobut – polsko-białoruski dziennikarz, publicysta, działacz mniejszości polskiej na Białorusi;
Piotr Mateusz Bobołowicz – współpracownik Radia WNET.
Prowadzący: Paweł Bobołowicz
Realizator: Franciszek Żyła
2 czerwca Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła uchwałę, w której zwraca się do m.in. ONZ, Parlamentu Europejskiego, Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz do rządów i parlamentów na całym świecie, by upamiętnić ofiary ludobójstwa dokonanego na Tatarach krymskich i potępić naruszenia przez Rosję praw i wolności Tatarów Krymskich. Uchwała została przyjęta większością 310 głosów. Podjęcie uchwały zostało pozytywnie odebrane przez środowiska Tatarów krymskich.
Wojciech Jankowski mówi o ukazaniu się w Kurierze Galicyjskim materiału o polskich organizacjach we Lwowie.
Liderzy środowiska polskiego we Lwowie zabrali głos w kwestii publicznych wystąpień w mediach Eweliny Podgórnej, która jest przedstawiana jako Polka ze Lwowa. Prezesi i szefowie polskich organizacji opublikowali swoje stanowisko w Kurierze Galicyjskim. Jest to reakcja, w której pojawiły się wypowiedzi Pani Podgórnej dotyczących życia i działalności polskiego środowiska na Ukrainie.
Ewelina Podgórna i jej publiczne wystąpienie wpisały się w nieprawdziwą narrację informacji o organizacjach we Lwowie. Jak mówią Polacy mieszkający we Lwowie: Z zadowoleniem przyjmujemy wszystkie szlachetne inicjatywy na rzecz zachowania pamięci o polskim dziedzictwie kulturowym na Ukrainie. W swoich wypowiedziach, Ewelina Podgórna posługiwała się pomówieniami niemającymi oparcia na faktach.
Do tej pory na Ukrainie odnotowano 26 514 przypadków zakażenia koronawirusem, 11 812 osób wyzdrowiało. Zmarło 777 osób.
Fundacja Solidarności Międzynarodowej przekaże 9 czerwca pomoc dla szpitala Wojskowego w Kijowie o wartości prawie pół miliona hrywien (czyli około 80 tysięcy złotych). Fundacja Solidarności Międzynarodowej ze środków polskiego MSZ realizuje pomoc dla Ukraińskich szpitali w obwodzie Lwowskim, Czernichiwskim, Rówieńskim, Żytomierskim i Winnickim, a także w ukraińskiej Stolicy – całość pomocy stanowi wartość około 500 tysięcy złotych.
Piotr Bobołowicz przedstawia informacje dotyczące sytuacji w Rosji.
W Rosji 1 lipca zaplanowane jest referendum konstytucyjne, który pozwolić ma Putinowi utrzymać się przy władzy na kolejne dwie kadencje. Rosyjska partia komunistyczna zachęca państwo do głosowania przeciwko nowelizacjom. Rosja próbuje wracać do normalnego funkcjonowania organizując dziś targi książki na Placu czerwonym.
Według portalu Biznesalert wczoraj do portu w Kłajpedzie wpłynął pierwszy tankowiec z ropą z USA do Białorusi. Białoruski kontrahent Biełnaftchim w połowie maja zamówił 80 tysięcy ton ropy naftowej z USA w ramach umowy z amerykańskim United Energy Trading i wsparciem amerykańskiego Getka i polskiego Unimotu. A tymczasem nowym premierem Białorusi został Raman Hałouczanka – w czwartek nominował go prezydent Alaksander Łukaszenka. Dzień wcześniej Łukaszenka zdymisjonował rząd Siarhieja Rumasa.
Hałouczanka w przeszłości zasiadał m.in. w Radzie Bezpieczeństwa, Prokuraturze Generalne, był wiceszefem szefem Państwowego Komitetu Przemysłu Wojskowego, W latach 2013-2018 był ambasadorem Białorusi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Jest on absolwentem Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych (MGIMO). 9 sierpnia na Białorusi mają się odbyć wybory prezydenckie. O sytuacji w tym kraju, wyborczej kampanii, dymisji rządu i polskiej pomocy w związku z Covid 19 mówi Andrzej Poczobut.
Na Białorusi są inne nastroje społeczne. Poparcie do Łukaszenki znacznie się zmniejszyło, a to wprowadziło nerwowość. Na Białorusi, Łukaszenka grozi Białorusinom. Zawsze panowało przekonanie, że Łukaszenka ma poparcie większościowe, jednak sondaże były fałszowane. W mediach widać, że Łukaszenko nie ma poparcia wśród mieszkańców Białorusi. Opozycyjni kandydaci aktywnie zbierają podpisy pod kandydaturą. Sedno politycznej sytuacji pokazuje, że popularność Siarhiej Cichanouski – przeciwnika Łukaszenki, bierze źródło w aktywności bloger – mówi gość „Programu Wschodniego”.
Jak dodaje: Białoruska piramida władzy jest szczelnie zamknięta i rzadko wydobyć z niej można informacje.
Na Białoruś dotarło wsumie ponad 40 samochodów ciężarowych z 300 tonami sprzętu i środków ochrony. To bezprecedensowa i największa pomoc, jaką Polska skierowała do państw objętych pandemią koronawirusa.
Marek Sierant komentuje dymisję Ministra spraw wewnętrznych Arsena Awakowa, która odbyła się przed budynkiem Rady Najwyższej. Jak mówi: Awakow to osoba, która umie się wszędzie dostosować. Ministra Awakowa nie lubi nikt, ale bez niego nikt się nie obędzie.
Protestujący podpalili „policyjnego boba” (samochód) fajerwerkami. Aktywiści nazwali „bobik” pomnikiem reformy policji. Policja użyła granatów dymnych, aby rozproszyć aktywistów. Samochód został później przewrócony. Mężczyzna, mieszkaniec Nowej Kachowki, Jurij Lyashenko, również podpalił się podczas wiecu. Policja szybko go zgasiła. Mężczyzna zażądał sprawiedliwości i rezygnacji Awakowa w przypadku zajęcia jego własności przez najeźdźcę. Jednocześnie Avakov stwierdził, że „negatywne zdarzenia rezonansowe występują w każdej policji na świecie, ale zasadnicze znaczenie ma to, jak system Ministerstwa Spraw Wewnętrznych reaguje na te wydarzenia”. Minister zauważył, że po torturach i gwałtach dokonanych przez policję w Kaharłyku w każdym departamencie zadziała system nagrywania wideo działań śledczych Custody Records.
Awakow zaatakował również zastępcę głosowego Innę Sovsun, która zwróciła się do ministra o publiczne przeprosiny dla rodziców 5-letniego Kirila Tlyavova, za których morderstwa zostali skazani policjanci. Rada zarejestrowała rezolucję w sprawie zwolnienia Awakowa – posłowie zgromadzili 56 podpisów – mówi Marek Sierant.
Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!
W Programie Wschodnim: O 76. rocznicy deportacji Tatarów Krymskich, polskiej pomocy dla Ukrainy w dobie koronawirusa, a także o znaczeniu ukraińskiej wyszywanki
Goście Programu Wschodniego:
Nedim Useinow – członek Rady Koordynacyjnej Światowego Kongresu Tatarów Krymskich;
Maksym Prokopenko – dyrektor lwowskiego Szpitala;
Eliza Dzwonkiewicz – Konsul Generalny RP we Lwowie;
Marek Sierant – East Side View;
Wojciech Jankowski – korespondent Radia WNET na Ukrainie.
Prowadzący: Paweł Bobołowicz
Realizator: Franciszek Żyła
Raport o koronawirusie w krajach obszaru postsowieckiego.
Rosja
Rosja jest drugim państwem na świecie pod względem liczby odnotowanych zarażeń wirusem SARS-Cov-2 po Stanach Zjednoczonych. Od początku zdiagnozowano tam 326 488 przypadków. Według oficjalnych danych zmarło 3249 osób. Dane te są zastanawiające, zwłaszcza że nawet państwa o nieco mniejszej liczbie zarażonych, takie jak Hiszpania, Włochy czy Wielka Brytania odnotowały wielokrotnie więcej zgonów z powodu koronawirusa. Mówimy o liczbach rzędu 20 kilku-30 tysięcy, więc nawet ok. 10 razy więcej. Najprawdopodobniej zaniżona statystyka zgonów wynika z bardzo rygorystycznych kryteriów w porównaniu do innych państw. Jak donosi niezależny rosyjski projekt dziennikarski Meduza, wg badań przeprowadzanych przez twórców jednej z aplikacji skierowanych do lekarzy, co trzeci rosyjski lekarz, który miał bezpośrednio do czynienia z chorymi na COVID-19 donosi o naciskach co do wpisywanej do dokumentacji diagnozy. Z różnych części Rosji napływają także doniesienia o fałszowaniu statystyk przez organy centralne.
Wicepremier Rosji Tatiana Golikowa powiedziała, że jeszcze w tym miesiącu spodziewany jest szczyt śmiertelności z powodu koronawirusa w Federacji Rosyjskiej. Tymczasem dzienny przyrost zakażeń spadł już poniżej 9 tysięcy na dobę. W szczytowym momencie wyniósł ponad 11 tysięcy.
Jak donosi Interfax, wczoraj Aleksandr Gincburg, szef Narodowego Centrum Badawczego Wirusologii i Mikrobiologii im. Nikołaja Gamalei ogłosił, że Rosjanom udało się przetestować na ludziach szczepionkę na koronawirusa. Ochotnikami mieli być sami pracownicy centrum. Wg słów Gincburga nie tyle testowali na sobie szczepionkę, co użyli jej by zyskać odporność – i tym samym móc prowadzić dalsze badania. Skutków ubocznych nie stwierdzono.
Armenia
Dzięki negocjacjom z gruzińskim rządem, 168 obywateli Armenii mogło w piątek powrócić z Turcji do ojczyzny. Cztery autobusy, którymi podróżowali, były dwukrotnie dezynfekowane podczas podróży. Tymczasem sytuacja w Armenii pogarsza się. Od dwóch tygodni zluzowana została duża część obostrzeń. Krytycy rządu utrzymują, że było to wynikiem słabości władz, które nie potrafiły wyegzekwować przestrzegania restrykcji. W tym czasie liczba nowych przypadków koronawirusa w kraju zaczęła rosnąć.
Gruzja
Według oficjalnych danych Gruzja od początku pandemii odnotowała zaledwie 723 przypadki. Dobowy przyrost od dawna utrzymuje się na poziomie kilku przypadków. W sumie z powodu COVID-19 zmarło tam zaledwie 12 osób. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę niską liczbę mieszkańców, jest to bardzo dobry wynik. Najprościej wytłumaczyć go bardzo restrykcyjnymi przepisami, zbiorową kwarantanną i ograniczeniami przemieszczania i wychodzenia z domu wydanymi na bardzo wczesnym etapie rozwoju pandemii.
Tadżykistan
Poważne wątpliwości wywołują także oficjalne deklaracje włądz Tadżykistanu. Aż do 30 kwietnia rząd Emomaliego Rahmona utrzymywał, że w kraju nie ma koronawirusa. Do dzisiaj oficjalnie odnotowano ponad 2,5 tysiaca zakażeń. Zmarły 44 osoby. Zastanawiająca jest jednak oficjalna liczba wyleczonych – już ponad 1000 osób. Około 1 200 przypadków odnotowanych zostało po 15 maja, co każe wątpić w oficjalne dane o liczbie wyleczonych.
Wojciech Jankowski mówi o działaniu Fundacji Solidarności Międzynarodowej, która przekazała nowe środki medyczne dla szpitala dla weteranów na Ukrainie.
W piątek lwowski szpital otrzymał 2 tys. kombinezonów oraz 2235 maseczek, które zakupiła Fundacja Solidarności Międzynarodowej. Dyrektor szpitala podziękował Polakom za pomoc i wsparcie. Fundacja niesie pomoc tak, gdzie działa. Reprezentuje Polskę, która jest przykładem solidarności. Walka z koronawirusem jest wspólną sprawą. Trzeba jednoczyć siły i to fundacja stara się pokazywać.
Raport dotyczący koronawirusa na Ukrainie.
Na Ukrainie potwierdzono 20 580 przypadków zakażenia koronawirusem, 605 osób zmarło. Wyzdrowiało 6929 osób.
Nedim Useinow mówi o deportacji Tatarów Krymskich.
Dziś mija 76. rocznica wysiedlenia z półwyspu prawie 200 tysięcy Tatarów, z których część nie przeżyła wywózki.
Możemy powiedzieć o trwającej depopulacji Tatarów, czyli zjawisku powstania grupy mniejszościowej, na której Rosja przeprowadza eksperymenty. W 1944 Stalin postanowił rozprawić się z ludnością Tatarów Krymskich – mówi gość „Programu Wschodniego”.
Jak zaznacza: Dziś Putin rozumie, że nie może postąpić tak samo, jak Stalin. Korzysta z nowej borni, która nazywana jest hybrydową wojną. W tym przypadku rozpoczęły się prześladowania mniejszości Tatarów Krymskich, odbierając pamięć, a także głos, który jest ich jedyną bronią. Putin kończy dzieło Stalina. Działania Rosji zmierzają do ekranizacji zamiarów Putina. Od końca XVIII wieku jedynym wrogiem Tatarów Krymskich jest Rosja.
Zapomina się, że przez 25 lat Tatarzy Krymscy nie dopuścili do żadnej radykalizacji. Duch tego narodu ukształtował się pod wpływem działalności przywódców politycznych. Główną broną Tatarów jest słowo, które jest na tyle silne, o ile ma pozytywny wizerunek na świecie.
Tragiczna rocznica upamiętniona została w Bohonikach. W spotkaniu wzięli m.in. udział wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska, ambasador Ukriany w Polsce Andrij Deszczyca, a także przedstawiciele społeczności tatarskiej z Polski i z Krymu. Mówiono wówczas o represjach, jakie spotkały Tatarów pod zajęciu półwyspu przez Rosję w 2014 roku.
Foto: Nina Salwarowska
Marek Sierant opowiada o symbolach wyszywanek.
Kolor, figury i ornamenty mają wielkie znaczenie. Każdy kolor czemuś odpowiada. Kolor niebieski – woda i niebiosa, czerwony – miłość, żółty – słońce. Figury geometryczne są również symbolami talizmanów. Kiedyś wierzono, że przez miejsca, gdzie skóra jest cienka, przechodzą choroby. Stąd też, na ubraniach wyszywano wzory dokładnie w tych miejscach.
Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!
Paweł Bobołowicz o burzy pyłowej w Kijowie, nowych ogniskach pożarów pod Czarnobylem, kolejnej wymianie jeńców w Donbasie, prześladowaniach Tatarów krymskich i zatrzymaniu Wałerija Szajtanowa.
Zaczęły się odnawiać pożary w pobliżu Czarnobyla. […] Kijów stał się znów najbardziej zanieczyszczonym miastem na świecie.
Paweł Bobołowicz informuje, że w trakcie burzy pyłowej w Kijowie doszło do wypadku samochodowego – zderzyło się 6 samochodów i zginęły 4 osoby.
Wieczorem jednak pył został zastąpiony przez dym, który pokrył kijowską stolicę i który zresztą utrzymuje się do dzisiaj.
Tymczasem doszło do wymiany grupy jeńców między walczącymi na wschodzie Ukrainy stronami. Jest to pierwszy element strategii wymiany wszystkich jeńców. Autorem jej jest Wołodymyr Zełenski. Na Ukrainę powróciło 20 osób, przy czym są wśród nich „osoby, które wprost wspierały władze okupacyjne”, jak i zwykli kryminaliści oraz ledwie dwóch ukraińskich żołnierzy.
Na Krymie zaś Wojskowy Sąd Federacji Rosyjskiej Apelacyjny rozpatrywał karę Envera Sejtosmanowa. Tatar otrzymał karę 17 lat więzienia za to, że, jak informuje nasz korespondent, „nie chciał wydać swoich znajomych” z muzułmańskiej organizacji Hizb at-Tahrir [Zapisywana także jako Hizb ut-Tahrir to sunnicka międzynarodowa organizacja głosząca hasła odbudowy kalifatu. Wyrzeka się przy tym przemocy. Jej działalność jest zakazana w Chinach, Egipcie, Niemczech, Pakistanie, Rosji, Turcji i wszystkich państwach arabskich poza Jemenem, Libabem i ZEA- przyp. red.] Sąd oddalił wniosek skazańca.
W „ostatnim słowie” Enver Sejtosmanow mówił o politycznych prześladowaniach Tatarów krymskich i muzułmanów na Krymie okupowanych przez Federację Rosyjską od 2014 roku.
Bobołowicz mówi również o reakcji na schwytanie Wałerija Szajtanowa, generała Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, który współpracował z FSB co najmniej od 2014 r.
W Programie Wschodnim: O rosyjskiej propagandzie szerzącej się podczas epidemii koronawirusa, represjach wobec Tatarów krymskich oraz rządach Władimira Putina.
Goście Programu Wschodniego:
Jewhen Mahda – dyrektor Instytutu Polityki Światowej;
Wołodymyr Cybulko – ekspert polityczny;
Tamila Taszewa – Tatarka krymska, zastępca przedstawiciela prezydenta Ukrainy na Krymie;
Jewhen Mahda podsumowuje sytuację na Ukrainie podczas epidemii koronawirusa.
Niestety na Ukrainie są już ofiary śmiertelne koronawirusa. Ukraina zamyka wjazd dla wszystkich cudzoziemców, przerywa również loty. Od 12 marca na Ukrainie została wprowadzona kwarantanna. Rozporządzenie mówi, że taki stan utrzyma się 3 tygodnie – twierdzi gość „Programu Wschodniego”.
Jak zaznacza: Koronawirus jest bardzo niebezpieczny. Wraz z epidemią szerzy się również wirus dezinformacji i paniki. Cały świat przeżywa pandemie ogłoszoną przez Światową organizację Zdrowia. Ludzie odczuwają trwogę. W warunkach wzmożonej paniki fake newsy szerzą się w błyskawicznym tempie. Mówi się, że w mętnej wodzie łatwiej jest łowić ryby.
„Nasze społeczeństwa są bardzo do siebie podobne. Wszystkie fake newsy, które pojawiły się w Ukrainie, łatwo mogą pojawić się również w Polsce. Koronawirus to niebezpieczna choroba, ale również brak informacji, który grozi bardziej niż kaszel i gorączka” – podkreśla.
Oficjalnie w Rosji mówi się o 45 chorych. Społeczeństwo chce wierzyć, że tak rzeczywiście jest. Problem polega na tym, że wpływ na media ukraińskie to zadanie rosyjskiej propagandy. W Polsce znajduje się wielu Ukraińców, ktorzy korzystają z rosyjskich sieci społecznościowych. „Korzystanie z mediów rosyjskich jest równoznaczne z niemyciem rąk podczas epidemii. W pierwszej kolejności wierzyć trzeba jedynie źródłom oficjalnym” – mówi.
Rosja chce skorzystać na tym, że pandemia jest w stanie zachwiać podstawy współczesnego świata. Jeśli chodzi o obszar informacyjny, to ukraińskie władze nie były w stanie zareagować z uprzedzeniem na epidemię. Ukraina nie przeanalizowała sytuacji w Chinach. Koronawirus wymaga przede wszystkim profesjonalnego działania władz.
Wołodymyr Cybulko mówi o sytuacji politycznej na Ukrainie.
Jak opowiada: Sytuacja z oligarchami się nie zmieni. Z jednej strony oligarchom łatwiej zarządzać państwem przy tzw. imitacyjnej demokracji. Jest to sytuacja, gdy w kraju znajdują się wykwalifikowani obywatele, którzy są w stanie walczyć o swoje prawa obywatelskie. Jednak majątkowe interesy stają im na przeszkodzie. Przykładem może być miński proces, gdy osoba bez mandatu podpisuje dokumenty międzynarodowe.
W ten sposób dochodzi do legalizacji władz terenów okupowanych. W ten sposób również nawiązuje się bezpośredni dialog z terytoriami okupowanymi. Takie działania doprowadziły nie tylko do poważnego napięcia w społeczeństwie, ale również wewnątrz osób rządzących. Ponad 50-ciu posłów podpisało apel z prośbą o wyjaśnienie sytuacji politycznej. Wygląda to na zdradę państwa imitowaną pod brak kompetencji. Mówi się o kapitulacji Ukrainy.
„Myślę, że niezaradność ukraińskich władz w radzeniu sobie z koronawirusem spowoduje wzrost niezadowolenia wśród społeczeństwa” – podkreśla.
Tamila Taszewa opowiada o wydarzeniach na Krymie.
Naruszenie praw człowieka odbywa się na półwyspie krymskim przez cały czas. W tym tygodniu doszło do zatrzymań aktywistów. Stawiane są im zarzuty działań terrorystycznych. Wszyscy znajdują się w areszcie śledczym. Obecnie mówimy o 90. przypadkach prowadzenia postępowań karnych osób pochodzących z Krymu. W tej sytuacji możemy mówić o prześladowaniach.
Przed „deokupacją” Krymu, Ukraina nie powinna dostarczać żadnej wody na to terytorium. Istnieje prawo międzynarodowe, które mówi, że kraj-okupant powinien zapewnić zaopatrzenie ludności na terytoriach okupowanych, co łączy się z zapewnieniem dostarczenia wody pitnej – mówi gość Pawła Bobołowicza.
Jak zaznacza: Na Krymie brakuje wody dla prowadzenia rolnictwa, przemysłu i utrzymywaniu baz wojskowych, natomiast Ukraina nie powinna ułatwiać Federacji Rosyjskiej wypełniania wszystkich obowiązków przewidzianych prawem międzynarodowym.
Ołeksandr Hnydjuk mówi o uzyskaniu możliwości sprawowania dalszych rządów przez Putina.
W Rosji obywa się aktualnie bardzo ciekawy proces, który nazywany jest tranzytem władzy. Eksperci twierdzą, że w ostatnim czasie intensywnie dyskutuje się o formie tranzytu władzy. W swoim orędziu Putin powiedział, że będzie zwiększał kompetencję Rady Państwa. Okazuje się, że rosyjski proces jest bardzo podobny do procesu w Kazachstanie – mówi Ołeksandr Hnydjuk.
Podkreśla, że polityka rosyjska ma tendencje pojawiania się nazwisk z zaskoczenia, gdyż ludzie obejmują swoje stanowiska poprzez konsensusy między ludźmi wpływowymi. Przykładem może być sytuacja z powołaniem na premiera Michaiła Miszustina.
Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!
Paweł Bobołowicz o burzy medialnej wokół słów premiera Ukrainy, który stwierdził, że zacznie dostarczać wodę Krym, dotychczasowym stanowisku Ukrainy w tej sprawie i komentarzu samych władz Krymu.
Dopiero co powołany premier Szmyhal w politycznym talk-show wywołał burzę medialną, gdyż zapowiedział, że Ukraina będzie dostarczać wodę na okupowany Krym.
Paweł Bobołowicz komentuje kontrowersje jakie na Ukrainie wywołały słowa jej szefa rządu. Podważył on swoją wypowiedzią dotychczasowe stanowisko władz ukraińskich, twierdzących, że wody na Krym nie będą dostarczać, gdyż ludność cywilna ma jej wystarczająco dużo, a brakuje jej dla rosyjskich sił okupacyjnych. W obliczu krytyki Denys Szmyhal zaczął się wycofywać ze swoich słów, stwierdzając, iż trzeba robić wszystko by zapewnić wodę ludności cywilnej na Krymie, ale nie da się rozdzielić dostarczanej wody na tą dla cywilów i tą dla żołnierzy. Dostarczaniu wody na okupowany przez Rosjan Krym sprzeciwiają się środowiska Tatarów krymskich., które wskazują, że zgodnie z prawem międzynarodowym obowiązek ten spoczywa na okupancie. Co więcej by dostarczać wodę na Krym Ukraina musiałaby podpisać stosowną umowę ze stroną rosyjską de facto uznając aneksję Krymu. Co więcej, jak zauważa korespondent, w możliwość dostarczania wody na Krym z Ukrainy nie wierzą obecne jego władze.