W trakcie piątkowej konferencji prasowej prezes rady ministrów Mateusz Morawiecki poinformował o wprowadzeniu stanu epidemii.
Od 20 marca 2020 roku, od godziny 18:30 na terytorium Polski obowiązuje stan epidemii. Oznacza to, jak powiedział premier Mateusz Morawiecki:
Sytuację prawną wprowadzoną na danym obszarze w związku z wystąpieniem epidemii w celu podjęcia określonych w ustawie działań przeciwepidemicznych i zapobiegawczych dla zminimalizowania skutków epidemii.
Premier Mateusz Morawiecki oraz minister zdrowia prof. Łukasz Szumowski, a także minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski w szczegółach wyjaśnili, co też ów stan epidemii oznacza. Można je opisać w sześciu punktach:
wstrzymanie nauki do Świąt Wielkanocnych (12-13 kwietnia) – wydłużenie zamknięcia szkół i placówek edukacyjnych,
podwyższenie kary za złamanie kwarantanny do kwoty 30 tys. zł,
bardziej szczegółowy monitoring obywateli objętych kwarantanną,
możliwość delegowania konkretnych osób, decyzją Ministra do walki z epidemią,
uprawnienia do ograniczenia poruszania się osób i wykorzystania środków transportu,
a także tworzenie tak zwanych stref „zero”. Taka strefa to
obszar bezpośrednio wokół ogniska wirusa, w którym są dodatkowe ograniczenia i kontrola. Strefami zero mogą być miasta albo całe regiony.
Sobotni serwis Radia WNET, z godziny 9:00 do wysłuchania tutaj:
W piątkowy poranek tradycyjnie w Radiu WNET przenosimy się do Republiki Irlandii. W Studiu Dublin informacje, wywiady, analizy oraz przeglądy prasy. Wiosna, która przyszła jest w cieniu koronawirusa.
W gronie gości:
Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com
Agnieszka Białek – pedagog, trener, przedsiębiorca z Belfastu
Jakub Grabiasz – redakcja sportowa Studia 37 Dublin
Prowadzący: Tomasz Wybranowski
Wydawca: Tomasz Wybranowski
Realizator: Dariusz Kąkol (Warszawa) i Tomasz Wybranowski (Dublin)
Bogdan Feręc, szef portalu Polska – IE. Fot.: arch. Bogdana Feręca.
W piątkowym Studiu Dublin w przeglądzie prasy głównie o koronawirusie i jej objawach pandemicznych w Republice Irlandii. Pierwsze analizy przypadków Covid-19 w Irlandii dostarczają interesującego i nieco zachęcającego, ale niekompletnego obrazu tego, jak sobie radzi Irlandia w walce z chorobą – donosi dziennik The Irish Times.
W Republice Irlandii wprowadono zakaz eksmisji w czasie pandemii Covid-19. Irlandzki rząd ogłosił wczoraj szereg środków nadzwyczajnych, w tym zmianę w prawie zaproponowaną przez ministra budownictwa Eoghana Murphy’ego, w celu ochrony najemców dotkniętych kryzysem spowodawanym pandemią.
To są wczesne dni pandemii, kiedy liczby zaczęły pęcznieć w sprawach, zaledwie trzy tygodnie po wystąpieniu pierwszego przypadku, trzeba to podkreślić.
I o tym w rozmowie z Bogdanem Feręcem, szefem portalu Polska-IE, która rozpoczęła audycję ze Szmaragdowej Wyspy. Wczoraj na posiedzeniu gabinetu Leo Varadkara ustalono nadzwyczajne środki zabezpieczające najemców. Przede wszystkim prowadzono tymczasowy zakaz eksmisji, ale też zakaz podnoszenia czynszu dla osób, które dotknięte zostały kryzysem koronawirusowym.
Ponadto rząd wprowadził na okres trwania pandemii wirusa Covid-19 wydłużony okres wypowiedzenia najmu mieszkania i w przypadku najemców, którzy mieszkają w lokalu poniżej sześciu miesięcy, okres wypowiedzenia wzrasta z 28 do 90 dni. Z informacji, jakie posiada rząd, wynika, że już teraz dziesiątki tysięcy osób w całej Irlandii straciło pracę, a firmy zamykane są czasowo lub niestety na stałe.
Władze Republiki Irlandii ostrzegają, że z powodu pandemii pracę może stracić 400 000 Irlandczyków i rezydentów.
Irlandzka minister opieki społecznej Regina Doherty oświadczyła, że rząd spodziewa się, że ta nadzwyczajna sytuacja spowoduje likwidację 400 000 miejsc pracy – podaje piątkowe wydanie „Irish Examiner”.
Dáil, irlandzki sejm zebrał się wczoraj ponownie. W posiedzeniu wzięło udział niewielu posłów, którzy też stosują izolację, jako ochronę przed koronawirusem.
Dublińska siedziba Taoiseach’a (irlandzkie określenie na premiera). Fot. Tomasz Szustek / Studio 37 Dublin
Kolejne 191 przypadków koronawirusa zostało zdiagnozowanych w Republice Irlandii wczoraj, co daje już łączną liczbę 557 zachorowań.
Irlandzki departament Zdrowia HSE poinformował o trzeciej osobie, która zmarła wczoraj wieczorem. To kobieta w średnim wieku ze wschodniej części wyspy.
Krzywa wzrostu zakażeń Covid – 19 „jest zgodna z przewidywanymi epidemiologów i środowiska medycznego” podkreśla Tony Holohan główny lekarz Republiki Irlandii i doradca rządu ds. medycznych Tony’ego Holohana – zgodna z przewidywaniami ekspertów.
Władze poinformowały też, że do biur Intereo wpłynęło już ponad 62 tys. wniosków o zasiłki od osób, które utraciły pracę. Około dwudziestu procent to wnioski od osób samozatrudnionych, które nie mogą pracować z powodu ograniczeń związanych z pandemią.
Rozmowy z Bogdanem Feręcem posłuchasz tutaj:
Tutaj wysłuchasz przeglądu prasy irlandzkiej i najnowszych doniesień z Irlandii:
W Studiu Dublin łączyliśmy się z naszą korespondentką Agnieszką Białek. Wielka Brytania i Irlandia Północna w obliczu koronawirusa są nieco zagubione.
Rząd Wielkiej Brytani w czwartek 18 marca 2020 zdecydował na zamknięcie szkół do odwołania. Podczas ostatniej konferencji prasowej premier Boris Johnson powiedział:
Nie mogę przysiąc i powiedzieć, że do końca czerwca będziemy na krzywej spadkowej zachorowań. To możliwe, ale nie mogę powiedzieć, że tak będzie na pewno.
Agnieszka Białek/ Foto. Agnieszka Białek Zbiory własne
Premier Johnson przekonywał, że w odróżnieniu od kryzysu z roku 2008, kiedy ówczesny rząd ratował przede wszystkim banki, tym razem jego rząd po pierwsze postawi na ochronę życia i zdrowia obywateli Zjednoczonego Królestwa.
Wielka Brytania czeka na propozycje ministra finansów, związane z działaniami mającymi chronić firmy i pracowników w tym trudnym czasie. Ponadto brytyjski rząd złożył w Izbie Gmin projekt nadzwyczajnej ustawy do walki z koronawirusem przewidującej m.in przyznanie policji prawa do zatrzymania i izolacji ludzi w celu ochrony zdrowia publicznego.
Projekt ten przewiduje także m.in: umożliwienie powrotu do pracy emerytowanym pracownikom służby zdrowia i opieki społecznej oraz umożliwienie rejestracji w systemie studentów ostatnich lat kierunków medycznych. Obowiązywanie rozwiązań ma być ograniczone do dwóch lat.
Koronawirus w Irlandii Północnej oraz w Belfaście
Minister zdrowia Irlandii Północnej Robin Swann, po tym jak Departament Zdrowia ogłosił pierwszy przypadek śmierci w Belfaście a tym samym w Irlandii Północnej, przewiduje ok. 9 000 zgonów dla tej części Wielkiej Brytanii.
Jednocześnie minister zapowiedział zwiększenie liczby testów na koronawirusa do ok. 800 dziennie, oraz przeniesienie studentów pielęgniarstwa i położnych na opiekę kliniczną. Podkreśla się, że jedynym skutecznym sposobem walki z wirusem jest izolacja.
Belfast ucichł, ulice są prawie puste. Stan zachorowań w UK: 3263 Liczba zgonów w UK: 144 Stan zachorowań w Irlandii Północnej: 77 Liczba zgonów w Irlandii Północnej – stan godzinę 9:45 19 marca 2020 – zakończyła Agnieszka Białek.
Relacji z Belfastu posłuchasz tutaj:
Jakub Grabiasz, szef redakcji sportowej Studia 37.
W finale Studia Dublin Jakub Grabiasz i informacje o kolejnych odwołanych rozgrwykach sportowych, które właściciwie zamarły, z wyjątkiem spotkań ligii wyścigów konnych. Tegoroczne rozgrywki Pucharu Sześciu Narodów zostały odwołane.
Pod znakiem zapytania stało rozegranie barażowego meczu piłkarzy Republiki Irlandii o udział w mistrzostwach Europy 2020. Jak wiemy finał Euro w piłce nożnej został przeniesiony na czerwie 2021 roku. Początkowo rozważano, że spotkanie między Słowacją a Republiką Irlandii może zostać rozegrany bez udziału publiczności, albo przeniesiony do innego kraju z powodu kryzysu spowodowanego pandemią koronowirusa. Mecz miał pierwotnie być rozegrany 26 marca w Bratysławie.
Decyzję o przełożeniu meczu na czerwiec 2020 roku zgodnie podjęły obie federacje piłkarskie i słowacki rząd. Podczas rozmów federacji połkarskich Słowacji i Republiki Irlandii cytowano takie oto słowa:
Absolutnie niczego nie możemy wykluczyć. Ale także nie powinniśmy popadać w panikę. Trzeba nam cały czas śledzić sytuację z rozwojem wirusa, bo zdrowie ludzi jest najważniejsze, niż jakikolwiek mecz – powiedział Aleksander Čeferin prezydent UEFA.
Tomasz Wybranowski i Jakub Grabiasz podkreślili wielką solidarność mieszkańców Irlandii wobec pandemii:
Jestem zbudowany postawą Irlandczyków i rezydentów mieszkających na Wyspie. Z Irlandczyków mogą brać przykład inne narody. – zaakcentował Jakub Grabiasz.
Rozmowa z Jakubem Grabiaszem do wysłuchania tutaj:
Tomasz Wybranowski, szef muzyczny Radia WNET i Studia 37 Dublin. Fot. Tomasz Szustek
„Studio Dublin” zawsze w piątki na antenie Radia WNET, tuż po Poranku WNET Krzysztofa Skowrońskiego.
opracowanie: Katarzyna Sudak, Bogdan Feręc i Tomasz Wybranowski. Współpraca Aleksander Popielarz.
Jej swing zniewala. Albumy „Woman in Black” i „Autoportrety” to wykwintne wyprawy z Kobietą z Noir ku pragnieniom i marzeniom. Sama rozmowa z Sashą Strunin to wielka przyjemność i intelektualna uczta.
Aleksandra Strunin, znana jako piosenkarka pod pseudonimem Sasha Strunin, przyszła na świat w Leningradzie, aby po trzech latach z rodzicami osiąść w Poznaniu. Na muzykę była skazana z wyroków opatrzności. Jest dzieckiem miłości śpiewaków operowych. Mama – Vita Nikołajenko była ulubioną śpiewaczką Krzysztofa Pendereckiego, zaś ojciec Igor Strunin to znakomity baryton.
Ale miłość do muzyki, szczególnie do jazzu to także zasługa polskiej babci Sashy o dźwięcznym imieniu Nela, która rozkochana była w songach Billie Holiday i Sary Vaughan.
Tomasz Wybranowski
Sasha Strunin podczas recutalu w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej, Fot. archwium własne.
W domu rodzinnym to śpiew był głównym elementem życia codziennego. Nigdy nie wyobrażałam sobie innego środka wyrazu. – mówi Sasha Strunin
Pełny zapis rozmowy z Sashą Strunin można odsłuchać tutaj:
Dla mnie osobiście to była w wyższym natężeniu rozmowa niezwykła. Rozmawialiśmy nie tylko o jej dzieciństwie i przeprowadzce do Polski. Gdy miała bowiem trzy latka jej rodzice dostali szansę odbycia stażu w poznańskim Teatrze Wielkim. I skorzystali z niej chcąc odnaleźć nie tylko nowe drogi artystycznych doświadczeń, ale także poczucie spokoju i bezpieczeństwa.
Moja rozmowa była przede wszystkim o wrażliwości i wyrażeniu siebie bezgranicznie, totalnie i do końca. A nie ma chyba lepszego kanału ku temu niż połączenie wytrawnej muzyki i poezja, choć młodziutką Sashę Strunin najpierw porwał muzyczny światek popu, modeling a później i film.
W 2007 roku z zespołem The Jet Set i piosenką „Time to party” reprezentowała Polskę w półfinale Eurowizji. Ale już w 2009 roku rozpoczęła studia na wydziale fotografii poznańskiej Akademii Sztuk Pięknych… i zaczęła odkrywać i siebie, i swoje talenty.
O czasach popowych, Eurowizji i modelingu nie rozmawiałem z Sashą nawet przez chwilę. Skupiłem się na jej umiłowaniu lektur i jazzu, oraz na spotkaniu z wybitnym trębaczem Garym Guthmanem. To był punkt zwrotny w jej życiu. Gary Guthman został jej mentorem, z którym wydała dwa albumy „Woman in Black” i „Autoportrety”. Na tym drugim albumie wyśpiewała teksty Mirona Białoszewskiego.
Pomysł „Autoportretów” zrodził się w sercu i głowie Sashy Strunin, która bezgranicznie umiłowała poezje Białoszewskiego. Twierdzi nawet, że to najważniejszy poeta świata. Razem z Garym Guthmanem wybrała dziewięć wierszy autora „O obrotach rzeczy”, do których on napisał muzykę.
Oprócz Sashy Strunin i Garego Guthmana trzeba obowiązkowo wspomnieć o towarzyszącym zespole w składzie z Filipem Wojciechowskim, Pawłem Pańtą i Cezarym Konradem.
Już dzisiaj w imieniu Sashy Strunin zapraszam na wydarzenie „Cały ten jazz! LIVE!”, Sasha Strunin i Gary Guthman Quartet wystąpią we wtorek 17 marca, o godzinie 19:00 – 20:30 w PROMie Kultury na warszawskiej Saskiej Kępie (ul. Brukselska 23). Biletów ubywa, więc warto się pośpieszyć!
Oto XXX lat po nagraniu zbioru „Muzyki Nowej Przestrzeni” wreszcie na dwóch płytach CD możemy rozkoszować się muzyką ojca polskiego ambientu – Wojciecha Konikiewicza, który regularnie powraca eterowo.
Z wybitnym muzykiem, kompozytorem i bezkompromisowym recenzentem polskiej rzeczywistości Wojciechem Konikiewiczem, w Muzycznej Polskiej Tygodniówce rozmawia Tomasz Wybranowski.
Wojciech Konikiewicz podczas koncertu w Tarnowie (2006). Fot. Paweł Topolski z serwisu Tarnow.pl
Wojciech Konikiewicz jest absolwentem Państwowej Szkoły Muzycznej II stopnia i studiów indywidualnych (kompozycja i fortepian) we Wrocławiu, Warszawie, Niemczech i Francji. W latach 1977-1983 studiował elektroakustykę i psychoakustykę w Instytucie Telekomunikacji i Akustyki Politechniki Wrocławskiej a także filozofię na Uniwersytecie Wrocławskim.
W latach 80. był luminarzem i współtwórcą nowego ruchu polskiego jazzu. Pojawił się w takich składach jak Tie Break, Session Acoustic Action, Green Revolution, z Jorgosem Skoliasem, Marcinem Pośpieszalskich i Michałem Zduniakiem (znakomity album „Na całość” z 1986), i w kultowym Free Cooperation.
Wojciech Konikiewicz gość Tomasza Wybranowskiego w programie „Muzyczna Polska Tygodniówka”. Fot. FB arch. Wojciecha Konikiewicza.
Jego grę możemy usłyszeć na albumach największych gwiazd polskiej sceny. Współpracował i koncertował z Grzegorzem Ciechowskim, Tomaszem Lipińskim, Robertem Brylewskim, Lechem Janerką (legendarna debiutancka płyta „Klaus Mitffoch” i solowy debiut Lecha Janerki „Historia Podwodna”), a także z Wojciechem Waglewskim czy Tomaszem Budzyńskim.
Nagrywał ścieżki dźwiękowe do filmów, komponował do sztuk teatralnych i baletu. Współpracował z takimi reżyserami jak Jerzy Domaradzki, Waldemar Szarek i Krzysztof Krauze.
Nagrał ponad setkę płyt, a niektóre z nich zostały wydane przez renomowane wydawnictwa płytowe. Dość powiedzieć, że album „Tribute To Miles Orchestra – Live” był pierwszym w historii polskiego jazzu, który został wydany przez Warner Bros.
Natomiast „Strefa K”, płyta wydana w roku 2003, nagrana przez Konikiewicza z dwama utytułowanymi muzykami Stevem Harrisem i Janem Kopińskim została wysoko oceniona przez brytyjską prasę. Pochwalne recenzje i artykuły ukazały się w The Guardian , The Wire, Jazzwise, czy Jazz Views i Jazzword.
Z Wojciechem Konikiewiczem tym razem rozmawiałem o muzyce, która mimo upływu czasu wciąż jest ważna. Wspominaliśmy wrocławskie klimaty z lat 80. XX wieku, z Klausem Mitffochem, Lechem Janerką, Mieczysławem Jureckim i moim gościem w rolach głównych.
Powróciliśmy też do grzechów zaniechania kolejnych ekip rządzących na ugorze działań na polu kultury i kreacji ducha narodu. Wojciech Konikiewicz nie oszczędza także obozu „Dobrej Zmiany”, który – jego zdaniem – na niwie kultury i mediów publicznych jest „wielkim rozczarowaniem”.
Muzyka Nowej Przestrzeni
„Muzyka nowej przestrzeni” powstała w roku 1990. Muzyka elektroniczna w wielu odcieniach w Polsce zaczęła mieć coraz więcej słuchaczy. Wojciech Konikiewicz stał się ojcem polskiego ambientu za sprawą dwóch … kaset magnetofonowych.
Nikt nie chciał wydać tej muzyki zarejestrowanej „w pewną parną i piękną, letnią noc”. – jak wspomina Wojciech Konikiewicz.
Trzeba było prawie trzech lat od stworzenia muzyki, aby znalazła się maleńka oficyna wydawnicza chętna do publikacji. Natomiast aż trzydzieści lat czekaliśmy na dwa lśniące dyski CD wydane przez wytwórnię GAD Records. A muzyka Wojciech Konikiewicza brzmi ożywczo świeżo!
GAD zajmuje się głównie polską muzyką szczególnie jazzem i rockiem sprzed lat:
Od 2008 roku szukamy, tropimy i odkurzamy. Chcemy przypominać trudno dostępne tytuły, wydane niegdyś tylko na płytach winylowych lub kasetach, ale prezentować też materiały nigdy wcześniej niepublikowane.
Dbamy o szczegóły
Muzyka na tym jednak nie ucierpiała – szlachetne brzmienia klasycznych syntezatorów i dzisiaj brzmią świeżo i przekonująco. To wciąż muzyka naprawdę nowej przestrzeni.
Oto zapis mojej rozmowy z Wojciechem Konikiewiczem. Zapraszam – Tomasz Wybranowski:
Czy jest w Polsce szanujący się fan muzyki , który nie zna Leszka Cichońskiego? Czy ktoś jakimś dziwnym trafem nie słyszał o jego gitarowych warsztatach, albo nie widział i nie słyszał ich w mediach?
Wydaje mi się, że takich osób po prostu nie ma! Ale Leszek Cichoński to nie tylko wirtuoz gitary, który nad życie uwielbia Jimi Hendrixa i grywał z Johnem Tuckerem, Stanem Skibby’m, czy Carlosem Johnsonem!
Leszek Cichoński to nie tylko muzyczny pedagog i nauczyciel miłości do gitary pokoleń już Polek i Polaków. To także twórca i duch sprawczy jednego największego muzycznego święta jakim jest wrocławski Gitarowy Rekord Guinnessa.
Tomasz Wybranowski
W Muzycznej Polskiej Tygodniówce oprócz opowieści o renesansie albumu „Sobą gram”, którą Leszek Cichoński nagrał z wokalistą Łukaszem Łyczkowskim i wziętym basistą Tomaszem Grabowym, oraz Łukaszem Sobolakiem i Robertem Jarmuzkiem, padło także słów kilka o projekcie Viva Santana! Zwiastunem tego jest nagranie „Podaruj mi trochę słońca” z repertuaru Bemibek, które pojawia się na antenie Radia WNET.
Przede wszystkim jednak rozmawialiśmy o 18. edycji Gitarowego Rekordu Guinnessa. 1 maja 2020 roku wszystkie gitarowe ścieżki w Polsce i Europie powinny prowadzić do Wrocławia.
Rekord po raz 18? Potrzebujemy minimum 7 423 gitar (plus jednej) i Ciebie!
Pierwsza oficjalna edycja największego w Europie święta gitary odbyła się w 2003 roku. Przed siedemnastu laty Leszek Cichoński wymyślił Wielką Gitarową Orkiestrę, która na płycie wrocławskiego Rynku wykonała słynny szlagier Jimiego Hendrixa „Hey Joe”.
W 2003 roku zagrało 588 gitarzystów, co pozwoliło ustanowić nowy rekord Guinnessa. W 202o roku do pobicia rekordu potrzebne są aż 7 424 gitary. Ale , jak mawia Leszek Cichoński, nie ma rzeczy niezmożliwych!
Aby dołączyć do grona „Rekordzistów” trzeba spełnić trzy kryteria. Po pierwsze, wystarczy nauczyć się pięciu podstawowych akordów (C G D A E) by zagrać „Hey Joe” Jimiego. Po drugie, trzeba zgłosić się do dnia 1 maja na wrocławskim Rynku z dowolną gitarą, albo innym instrumentem strunowym (banjo, ukulele, czy mandolina). A po trzecie, wspólnie z resztą największej gitarowej orkiestry odegrać „Hey Joe” i w aurze przyjaźni i szacunku dla innych cieszyć się z tego spotkania! – mówi Leszke Cichoński.
Ten muzyczny i niepowtarzalny klimat co roku przyciąga coraz więcej osób i to bez względu na wiek. Wszelkie informacje znajdziecie państwo na stronie: www.heyjoe.pl
Ten znak – gest, który pokazuje i przekazuje wszystkim Leszek Cichoński i Wojciech Cugowski, to dwie litery U i V, czyli Uni VIBE! To symbol, który jednoczy dobrą wibrację muzyki. Fot. archiwum własne Leszka Cichońskiego.
Gwiazdy podczas 18. edycji
Koneserów muzyki czeka trzydniowy maraton koncertów. W gronie gwiazd Finowie z wiolonczelami – Apocalyptica, legendarny Peter Hook, basista legendarnej formacji Joy Division i New Order, wreszcie mroczny i niezależny Andrew Aldrich z The Sisters of Mercy.
Peter Hook z formacją The Light zaprezentuje materiał z obydwu albumów Joy Division: “Unknown Pleasures” oraz “Closer”. 18 maja 2020 roku mija 40 lat od tragicznej śmierci Iana Kevina Curtisa, wokalisty i autora mrocznych, egzystencjalnych tekstów post punkowej i mroczno nowo falowej grupy Joy Division.
Koncert w Hali Stulecia będzie bez wątpienia jednym z wydarzeń muzycznych roku. Miałem okazję być dwukrotnie na koncertach Petera Hooka i zaręczam, że będzie to wielkie przeżycie dla fanów Joy Division.
Ale to nie koniec muzycznych niespodzianek! We Wrocławiu pojawi się sam Gerry Leonard, Irlandczyk rozkochany w folku i muzyce rockowej, który towarzyszył w studiu (albumy „Heathen”, „Reality” i wysmakowany „The Next Day”) i na trasach koncertowych Davidowi Bowie.
Irlandczyk z Clontarf przedstawi projekt muzyczny pt. “Bowie Starman” z największymi przebojami zmarłego cztery lata temu Davida Bowiego.
Grono gwiazd zamyka formacja Epica, gwiazda gotyckiego metalu oraz mozaika najlepszych z najlepszych polskiej sceny muzycznej. Zobaczymy KULT, Nosowską, KULT, Happysad i Illusion i Mrozu.
Rok 2020 został ogłoszony rokiem ojca Józefa Marii Bocheńskiego OP. Senat RP postanowił uczcić 25. rocznicę śmierci tego wielkiego logika i filozofa. Ojciec Bocheński zasnął w Panu 8 lutego 1995 roku.
W październikowej uchwale (2019 rok) senatorowie podkreślili, że – tutaj cytat:
Ojciec Józef Maria Bocheński OP zajmuje wyjątkowe miejsce wśród polskich uczonych, reprezentując najważniejszą polską szkołę filozoficzną, zwaną lwowsko-warszawską.
O. Józef Maria Bocheński OP do końca swych dni używał imion zakonnych: Innocenty Maria. Dożył sędziwego wieku 93 lat, a mój rozmówca Paweł Winiewski był ostatnim dziennikarzem, który przeprowadził ostatni i ważny wywiad z autorem „Logika religii”.
Jego życie było bardzo niezwykłe. Był uznanym filozofem i logikiem i bez wątpienia jednym z najwybitniejszym znawców filozofii marksizmu i jego najzagorzalszym krytykiem. Ale nie możemy zapominać o tym, że był wielkim patriotą, Miłość do Polski udowodnił nie raz i nie dwa, także na polach bitew i frontach. – przypomniał Paweł Winiewski.
O. Bocheński urodził się 30 sierpnia 1902 r. w Czuszowie, a odszedł 8 lutego 1995 r. w szwajcarskim Fryburgu. Studiował prawo na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, ekonomię na Uniwersytecie w Poznaniu, filozofię we Fryburgu, teologię w Rzymie, a w roku 1926 wstąpił do seminarium w Poznaniu.
To chyba jedyny na świecie przypadek, że agnostyk zdecydował się na wstąpienie do seminarium. – zaznaczył podczas audycji Paweł Winiewski.
Po roku nauki odnalazł Boga i uwierzył. A potem wstąpił do Zakonu Kaznodziejskiego św. Dominika twierdząc, że „Bóg dał nam nie tylko serce, ale i rozum.„
W latach 1934–1940 był profesorem logiki w Angelicum w Rzymie. Habilitował się z logiki w 1938 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 1945 r. był profesorem na Uniwersytecie we Fryburgu, na którym w latach 1964–1966 pełnił urząd rektora.
Walczył podczas wojen w 1920 i 1939 roku. W stopniu podpułkownika służył jako kapelan w II Korpusie gen. Władysława Andersa. Brał udział w bitwie o Monte Cassino.
Po wojnie, rozczarowany postawą aliantów i jawną ich zdradą, o. Józef Bocheński pozostał na emigracji. Dał się poznać na całym świecie jako orędownik filozofii analitycznej, czyli zastosowania analiz matematycznych do logik, oraz uznanie aktywnej roli języka w zdobywaniu wiedzy o świecie przez nastawienie kognitywne.
Kognitywistyka to gałąź nauki zajmująca się obserwowaniem i analizowaniem działania zmysłów, mózgu i umysłu, a w szczególności ich modelowaniem. Często spotykanym jej określeniem jest nauka o poznaniu. Jako nauka interdyscyplinarna znajduje się w obszarze pogranicza psychologii poznawczej, neurobiologii, filozofii umysłu, sztucznej inteligencji, lingwistyki (lingwistyka kognitywna), fizyki i logiki.
Ojciec Bocheński podejmował także próby modernizacji tomizmu za pomocą logiki formalnej. Tutaj należy przypomnieć dwie znakomite i ważne pozycje: „Logikę religii” (Warszawa 1990) i „Istotę i istnienie Boga” (1993). Jego prace zostały opublikowane w ponadmilionowym nakładzie w wielu krajach, co jest bardzo rzadkie w przypadku filozofów.
Krytyka komunizmu i kolaborantów
Ojciec Bocheński w sposób bezkompromisowy ganił intelektualistów kolaborujących z komunizmem (nazywał ich „zgniłkami”, przy czym jak sam podkreślał jest to stwierdzenie naukowe, oznaczające ludzi, którzy nie wierzą w prawdę oraz są produktem rozkładającego się społeczeństwa).
Po roku 1989 domagał się nie tylko konsekwentnej dekomunizacji, ale również eliminacji z życia politycznego „lizusów, ludzi bez charakteru, bez kręgosłupa”.
Był nie tylko znanym filozofem i logikiem, ale także jednym z najwybitniejszym znawców filozofii marksizmu (i jego krytyków), jednym z najznamienitszych na świecie sowietologów, który napisał:
Marksizm-leninizm, jest prawdopodobnie najbogatszym zbiorem zabobonów, jaki kiedykolwiek utworzono. Jego wyznawcy są typową sektą z typowym guru. Ich poglądy, a mianowicie marksizm, zawierają między innymi tak zwany naukowy światopogląd, materializm dialektyczny, scjentyzm, historiozofię, ekonomizm, zabobonną teorię klas, wiarę w postęp, aby tylko te gusła wymienić.
Oto zapis dwóch rozmów z Pawłem Winiewskim, który przeprowadził z ojcem Józefem Innocentym Marią Bocheńskim ostatni wywiad. Ciąg dalszy nastąpi, bowiem myśl i żarliwa wiara i miłość do Polski obliguje nas by jak największe grono słuchaczek i słuchaczy Radia WNET poznało, bądź odkryło na nowo ojca Bocheńskiego.
Wydanie Studia Dublin na dzień przed przyśpieszonymi wyborami w Republice Irlandii. Dzień przed wyborami parlamentarnymi niespodziewanie prowadzi w sondażach Sinn Féin i jej liderka Mary Lou McDonald.
W gronie gości:
Bogdan Feręc – redaktor naczelny portalu Polska-IE.com Paweł Winiewski – dziennikarz, znawca biografii ojca Józefa Bocheńskiego
Prowadzący: Tomasz Wybranowski
Wydawca: Tomasz Wybranowski
Realizator: Dariusz Kąkol (Warszawa) i Tomasz Wybranowski (Dublin)
Powody do zadowolenia ma także liderka Sinn Fein, Mary Lou MacDonald, która na Szmaragdowej Wyspie cieszy się 41. procentową sympatią badanych wyborców. O ponad 10 procent wyprzedza ona liderów Fine Gael i Fianna Fail.
W jutrzejszych irlandzkich wyborach powszechnych po raz pierwszy staną w szranki takie partie jak: Aontú, Irlandzka Partia Wolności, Partia Narodowa czy ugrupowanie RISE.
W Studiu Dublin składamy także życzenia dla Fundacji Kultury Irlandzkiej i Krzysztofa Schramma, jej założyciela i wicekonsula honorowego Republiki Irlandii w Poznaniu. Wczoraj tej zasłużonej i zaprzyjaźnionej ze Studiem Dublin i irlandzką rozgłośnią NEAR FM organizacją „stuknęło” siedemnaście lat!
Pozdrawiamy serdecznie z Kramarskiej w szczególnym, urodzinowym nastroju:) 17 lat temu powstała Fundacja ☘💚 nie ma czasu na świętowanie bo dokładnie tak jak to było 17 lat jesteśmy w okresie gorących przygotowań do „Dni św.Patryka”:) dziękujemy wszystkim, którzy są z nami od tych 17 lat i tych, którzy dołączyli do grona naszych przyjaciół przy kolejnych imprezach. – powiedział Krzysztof Schramm.
Jutro (8 lutego 2020) Irlandczycy pójdą do urn wyborczych. Mieszkańcy Republiki Irlandii wybiorą nowy parlament w przyśpieszonych wyborach. Mieszkańcy Szmaragdowej Wyspy wybiorą 159 z 160 posłów do Dáil Éireann (opowiednik polskiego Sejmu).
W czerwcu 2011 zmniejszono liczbę członków izby niższej parlamentu Republiki Irlandii z 166 do 158 i zmniejszono liczbę okręgów z 43 do 40. Po kolejnych zmianach mamy teraz na Wyspie 39 okręgach wyborczych. 160 mandat automatycznie obejmie ustępujący Przewodniczący Rady – Seán Ó Fearghaíl. W Studiu Dublin przypomnieliśmy system parlamentarny i sposób głosowania. Wyborcy głosują tutaj w ordynacji proporcjonalnej, czyli pojedynczego głosu przechodniego.
Tomasz Wybranowski i Bogdan Feręc, szef portalu Polska-IE.com komentowali ostatnie gorące sondaże wyborcze. Sensacyjnym liderem na ostatniej prostej kampanii w Republice Irlandii jest Sinn Féin na którą chce głosować 25 procent wyborców na Wyspie.
Sinn Féin wyprzedza wiodące partie Fianna Fail (23 procent) i Fine Gael (21 procent). Według sondażu pracowni Ipsos MRBI, na Sinn Fein chce głosować 25 proc. ankietowanych, na drugim miejscu znalazła się największa partia opozycyjna Fianna Fail z dwudziestotrzyprocentowym poparciem, a dopiero na trzecim rządząca obecnie Fine Gael premiera Leo Varadkara.
Co ciekawe, przed dwoma tygodniami odsetek zamierzających głosować na zbierające najwięcej głosów przez ostatnie dziesiątki lat dwie największe partie (Fianna Fail i Fine Gael) poszybował w dół odpowiednio o 2 i 3 punkty procentowe. Sinn Féin zyskała 4 punkty.
Irlandczycy spodziewają się zmiany w sposobie i w stylu rządzenia krajem. Stąd nie należy się dziwić wyrazom poparcie i sympatii dla Mary Lou MacDonald i Sinn Féin. – powiedział szef portalu Polska-ie.com Bogdan Feręc.
Mary Lou McDonald. szefowa republikańskiej Sinn Fein. Fot. Oireachtas PSI License
Te słowa zdaje się potwierdzać fakt, że liderka ugrupowania Mary Lou MacDonald również cieszy się największym zaufaniem irlandzkich wyborców.
Ma do niej zaufanie 41 procent respondentów. Sympatia wyborców dla urzędującego jeszcze premiera Leo Varadkara (Fine Gael) i lidera opozycyjnej Fianna Fail – Michaela Martina kształtuje się na poziomie 31 procent.
Dodać trzeba, że liderka Sinn Féin Mary Lou McDonald nie kapituluje w sprawie zjednoczenia Irlandii i przeprowadzenia powszechnego referendum w tej kwestii. Jak podkreśla Bogdan Feręc, Mary Lou McDonald zrywa także z terrorystyczną spuścizną partii związaną z działalnością Irlandzkiej Armii Republikańskiej.
Gary Moore. Fot. Nymf (talk). Wikimedia Commons CC BY-SA 3.0
6 lutego 2020 roku minęło dziewięc lat odkąd Gary Moore odszedł na drugą stronę luster. Irlandzki syn Belfastu był jednym z największych wirtuozów gitary, choć … niestety niedoceniany. Podkreślano w recenzjach, że
„miał ogromne wyczucie w grze wyczarowując dokładnie tyle dźwięków ile trzeba”.
Co ważne, Gary Moore nie potrzebował żadnych dodatkowych efektów, aby wzmocnić swój gitarowy przekaz. Grał w rodzaju natchnionego gitarowego wieszcza, który raz staje się nastrojowym lordem Byronem, aby za chwilę przemienić się w Oscara Wilde’a gitary. Już wtedy wykreował swój specyficzny styl. Bez znaczenia było już co w danej chwili gra, heavy metal, rock domieszką hard, eksperymentatorski fussion, czy najsmakowitszy blues. Biały blues. Zawsze było wiadomo, że to On.
W roku 1985 Gary Moore zdeklasował konkurencję albumem „Run For Cover”. Dla wielu krytyków i fanów muzyki rockowej to najdoskonalsze dzieło czarodzieja gitary z Belfastu. Trudno się dziwić. Rozmach produkcji, dobór znakomitych utworów i udział w sesji gwiazd z panteonu hard ‘n’ heavy (by wymienić tylko Phila Lynnotta, basistę Glena Hughesa – ex – Deep Purple, czy perkusistę Charlie Morgan) i znakomita produkcja przyniosły oczekiwany efekt!
Od tytułowego „Run For Cover” po kończący, z popowym sznytem i wiosną miłości w powietrzu, „Listen To Your Hearbeat” nie ma tu słabych momentów. Jednym z największych przebojów Gary Moore’a w historii (obok „Parisienne Walkways”) okazał się wydany na singlu „Out In The Fields”.
Muszę wspomnieć także „Military Man”. Piosenkę skomponował i zaśpiewał Phil Lynnott dla którego był to [niestety] łabędzi śpiew. Złowiony na złowieszczą wędkę alkoholizmu i narkotyków dla swego przyjaciela wykrzesał mnóstwo energii i siły by zajaśnieć pełną gamą na „Run For Cover”.
„Military Man” zaczyna się werblem i ciężkim, powtarzalnym i motorycznym riffem w który wtapia się mocny śpiew Lynnotta. Potem przychodzi uspokojenie, balladowy zmierzch koresponduje z przesłaniem lirycznym tekstu. Syn, który w mundurze musi walczyć, mówi matce, że kiedyś napisze dla niej najpiękniejszy miłosny list. To jeden z najtkliwszych momentów w muzyce rockowej po wieczność.
Prywatnie był bardzo skromnym człowiekiem, typem wyspiarskiego dżentelmena w każdym calu. Jak mawiał pasją Jego życia była muzyka. A muzyka była Jego życiem. Jego znakami firmowymi były (i będą na zawsze) TO charakterystyczne brzmienie, oraz długo wydobywane dźwięki, które wywołują drżenia serca i spragnionej światła duszy.
Jego gra, muzyczne dokonania i niezwykłe koncerty zawsze będą inspirować, tak gitarzystów, jak i miliony fanów na całym globie. Cała prawda o Nim – a imię Jego: GARY MOORE. Nasze wspomnienie w Studiu Dublin.
Rok 2020 został ogłoszony przez Senat RP rokiem ojca Józefa Marii Bocheńskiego OP. Senat postanowił uczcić 25. rocznicę śmierci tego wielkiego logika i filozofa. Po raz pierwszy prowadzący Studio Dublin zetknął się z myślą ojca Bocheńskiego za sprawą książki „Sto zabobonów”. Był rok 1987, a książka ukazała się poza normalnym obiegiem wydawniczym (tzw. drugi obieg).
Ojciec Bocheński w sposób bezkompromisowy ganił intelektualistów kolaborujących z komunizmem (nazywał ich „zgniłkami”, przy czym jak sam podkreślał jest to stwierdzenie naukowe, oznaczające ludzi, którzy nie wierzą w prawdę oraz są produktem rozkładającego się społeczeństwa). Po roku 1989 domagał się nie tylko konsekwentnej dekomunizacji, ale również eliminacji z życia politycznego „lizusów, ludzi bez charakteru, bez kręgosłupa”.
O. Józef Maria Bocheński OP , który do końca życia używał imion zakonnych: Innocenty Maria, dożył sędziwego wieku 93 lat. Było to życie niezwykłe. Był znanym filozofem i logikiem, jednym z najwybitniejszym znawców filozofii marksizmu (i jego krytyk), jeden z najznamienitszych na świecie sowietologów, który napisał:
Marksizm-leninizm, jest prawdopodobnie najbogatszym zbiorem zabobonów, jaki kiedykolwiek utworzono. Jego wyznawcy są typową sektą z typowym guru. Ich poglądy, a mianowicie marksizm, zawierają między innymi tak zwany naukowy światopogląd, materializm dialektyczny, scjentyzm, historiozofię, ekonomizm, zabobonną teorię klas, wiarę w postęp, aby tylko te gusła wymienić.
W roku poświęconym przez polski Senat ojcu Bocheńskiego, na antenie Radia WNET przybliżamy postać tego niezwykłego myśliciela i filozofa, i gorącego polskiego patrioty.
Przewodnikiem po pasjonującym żywocie ojca Bocheńskiego i jego myśli jest Paweł Winiewski, który jako ostatni przeprowadził wywiad z autorem„Podręcznika mądrości tego świata” i „Katastrofy pacyfizmu”.
Najnowszy album Julii Marcell jest dla mnie i objawieniem, i muzycznym ukontentowaniem. Lekiem na tęsknoty. To kolejna znakomita płyta polskiej artystki, która ma coś ważnego do zakomunikowania światu
… Światu, który w pędzie i ekstazie wielkiego hedonistycznego dobrostanu totalnie nie zastanawia się, gdzie zmierza, dlaczego i po co.
„Echo czaszki” / „Skull Echo” wybija z tego marazmu i bezwolności myśli i uczuć. Wreszcie dodam, że to najdorzalsza płyta Julii Marcell, a teksty celnie i boleśnie dają swiadectwo stanu i cywilizacji, i coraz bardziej samotnych ludzi. Boleśnie, bo prawda często boli. Bo prawda nie znosi czegoś w pół taktu. Bo półprawd nie ma. Po prostu nie ma…
Tomasz Wybranowski
Julia Marcell w otoczeniu albumów Skull Echo, które podpisuje. Fot. archiwum Julii Macell
„Skull Echo”to jedenaście obrazów współczesności, która zarozumiale niczego sie nie lęka, ale wciska w ramy samotności, tęsknoty i nie – Miłości. Tesktowo to najdojrzalsza płyta Julii, a kluczem i mocą czakramową jest nagranie „Domy ze szkła”. To nagranie jest ABSOLUTNIE doskonałe!
Ja rację mam i nie oddam Ci
Nie dam ni krzty, choć więcej mam niż potrzeba mi
Na każdy czas trzymam i dbam
Nie próbuj nic, to ja rację mam
Domy na domach i w domach ze szkła
Widoki z okien spowija mgła
Domy na domach i w domach ze szkła
W zbrojonych trumienkach się sypia do cna /…/
Zapraszam do wysłuchania rozmowy z Julią Marcell. Denerwowałem się strasznie, bo Julia to osoba dla mnie ważna i jedna z najważniejszych polskich artystek. A już jutro na naszym portalu recenzja krążka „Skull Echo”, który (mimo, że luty ledwie wykluł się) jest platynowym kandydatem do miana „Albumu Roku 2020”.
Całej rozmowy Tomasza Wybranowskiego z Julią Marcell posłuchasz tutaj:
W piątkowym Studiu Dublin o przyśpieszonych wyborach parlamentarnych w Republice Irlandii i reakcjach prasy wyspiarskiej na zamordowanie gen. Suleimaniego. Także „Oblicza Polonii” i sportowy zaułek.
Prowadzący: Tomasz Wybranowski
Wydawca: Tomasz Wybranowski
Realizator: Dariusz Kąkol (Warszawa) i Tomasz Wybranowski (Dublin)
Dublińska siedziba Taoiseach’a (irlandzkie określenie na premiera). Fot. Tomasz Szustek / Studio 37 Dublin
Z Bogdanem Feręcem, szefem portalu Polska-IE.com spotkaliśmy się jak zwykle na początku „Studia Dublin”. Rozmawialiśmy o pierwszych reakcjach na wczorajsze spotkania szefów dwóch największych partii politycznych w Republice Irlandii: Micheála Martina, lidera opozycyjnej Fianna Fáil, oraz Leo Vardkara, premiera rządu i przewodniczącego Fine Gael.
Irlandzkie media, w tym wiodący wyspiarski dziennik „The Irish Times”, lansują dwie prawdopodobne daty wyborów parlamentarnych: 7 albo 14 lutego. We wtorek (14 stycznia) spotyka się rząd a dzień później ma zebrać się Dáil, irlandzki sejm.
Premier Leo Vardkar poprosił dzisiaj (10 stycznia) siły polityczne Irlandii wprost: „Dajcie mi jeszcze cztery miesiące!”.
W „Studiu Dublin” także słów kilka o tym, jak irlandzki rząd w przeciwieństwie do polskiego wie, jak działa się na międzynarodowych rynkach handlu. Republika Irlandii ukierunkowuje swoje zabiegi na rynki, które dają gwarancję dobrej i długofalowej współpracy.
Co dla irlandzkiego dyplomaty jest normą, w tym promocja swego kraju, tego większość polskich dyplomatów i polityków nigdy nie pojmą.
Republika Irlandii przypuściła frontalny atak na całą Azję, a pierwszym krokiem będzie uruchomienie nowej placówki dyplomatycznej w Chinach. Teraz Irlandia ma ambasadę dwa konsulaty w Państwie Środka i znajdują się one w Pekinie, Szanghaju oraz Hongkongu, a powstanie konsulat w Kantonie lub Shenzhen.
Kanton to trzecie co do wielkości miasto w Chinach, gdzie znajdują się siedziby wielu firm o zasięgu międzynarodowym, a Shenzhen jest centrum finansowym i żeglugowym.
W pierwszej części przeglądu prasy o reakcjach irlandzkich mediów na zabójstwo generała Qasema Soleimaniego. Komentatorka „The Irish Times” napisała, że „41-letni konflikt między USA i Iranem stał się teraz bezpośredni i niezwykle niebezpieczny. Jawny odwet wojska irańskiego byłby aktem wojny.”
W opinii portalu Independent.ie, prezydent USA Donald Trump „przyśpieszył eskalację konfliktu w stosunkach amerykańsko – irańskich już w maju 2018, kiedy przekreślił porozumienie nuklearne z 2015 rok.”
Irlandzkie redakcje zgodnie napiętnowały dwukrotnie wypowiedzianą przez Donalda Trumpa groźbę, że „zaatakuje obiekty kultury i dziedzictwa narodowego Iranu w przypadku każdej reakcji Iranu na zabójstwo generała Suleimaniego.”
W drugiej części przeglądu prasy „Studia Dublin” przenieśliśmy się do Londynu. W stolicy Wielkiej Brytanii w środę gościła przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von Der Leyen, która w środę (8 stycznia 2020) wygłosiła przemówienie w London School of Economics.
Tego samego dnia Von Der Leyen spotkała się z premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem przy Downing Street 10. Szefowa Komisji Europejskiej powiedziała, że „nie ma czasu na negocjowanie wszystkich aspektów przyszłych relacji między Unią Europejską a Wielką Brytanią.”
„Nie ma czasu na negocjacje wszystkich aspektów przyszłych stosunków między Unią Europejską a Wielką Brytanią do końca tego roku, więc obie strony będą musiały wybrać, na czym chcą się skupić. Dla UE priorytetem jest utrzymanie integralności jednolitego rynku bloku i unii celnej.”
Przegląd prasy irlandzkiej Studia Dublin.
Zbliżający się dużymi krokami Brexit, może spowodować pewne perturbacje w handlu z Wielką Brytanią, a tego obawiają się najbardziej firmy z Irlandii i to bardziej, niż ich odpowiedniki z Królestwa.
Badanie przeprowadzone przez Narodowe Biuro Badań Gospodarczych Stanów Zjednoczonych wykazało, że w kraju szefowie firm spędzili więcej czasu na omawianiu strategii rozwoju i działania przedsiębiorstw, niż działo się to w Wielkiej Brytanii.
W przypadku Irlandii największe zaniepokojenie widać u przedsiębiorców spożywczych, a ci nadal szukają możliwości współpracy z kontrahentami z UK, ale wydaje się, że ten rynek będzie na tyle mało atrakcyjny, że wymiana handlowa może z czasem zamierać.
Natomiast minister finansów Republiki Irlandii Paschal Donohoe stara się uzyskać zgodę na przeznaczenie setek milionów euro przez kolejnych pięć lat, co ma stanowić zabezpieczenie przed oczekiwanymi spadkami wpływów z podatku dochodowego od osób prawnych. Źródła okołorządowe podały, że posunięcie ministra Donohoe ma być, tutaj doskładny cytat:
Uzupełnieniem pieniędzy przeznaczonych na państwowy fundusz „deszczowych dni” / „rainy days” w którym zdeponowano już ponad 1,5 miliarda euro.
Minister Donohoe zaktualizował oficjalne prognozy gospodarcze na 2020 r. Prognozy ministerstwa finansów przewidywały wzrost irlandzkiego PKB o 0,7 % w 2020 r.
Kuba Grabiasz – Sport Studio Dublin. Fot. arch. Studio 37.
W Studiu Dublin nie zabrakło i tym razem radiowego okienka sportowego z koniczyną w roli głównej. Tym razem Jakub Grabiasz nie opowiadał o Irlandzkim Związku Piłki Nożnej (Football Association of Ireland) i patowej sytuacji stowarzyszenia. Tym razem skupił się na sportach typowo wyspiarskich: hurlingu i futbolu gaelickiem.
Władze GAA zmieniły datę wielkiego finału. Zawsze odbywał się 17 marca, w dniu patrona Irlandii, świętego Patryka. W tym roku wielki finał AIB GAA Football All-Ireland Senior Club Championship odbędzie się 19 stycznia 2020. Naprzeciwko siebie wybiegną drużyny Corofin i Kilcoo.
Oprócz hurlingu i futbolu gaelickiego Kuba Grabiasz mówił także o zbliżającej się kolejnej edycji Pucharu Sześciu Narodów w rugby. Pierwsz mecz reprezentacja Irlandii, pod wodzą nowego selekcjonera, rozegra w Dublinie z drużyną Szkocji, ubiegłorocznym zwycięscą Six Nations Championship.
Łukasz Krzywoń. Fot. Magdalena Osenkowska
W bloku „Oblicza irlandzkiej Polonii” moim gościem był Łukasz Krzywoń, magister filozofii, absolwent Uniwersytetu Śląskiego z szesnastoletnim stażem na Szmaragdowej Wyspie. Od wielu lat pracuje tam z dziećmi i z młodzieżą, prowadząc m.in. dociekania filozoficzne w szkołach.
Łukasz Krzywoń, gość Radia WNET, to także utytułowany specjalista od filozofii dla dzieci z The Philosophy Foundation w Londynie i aktywny członek europejskiego stowarzyszenia SOPHIA, promującego filozofowanie z dziećmi.
Od ponad pięciu lat uczy o ochronie środowiska w szkołach dla Green-Schools Ireland. Organizuje też kółka bębniarskie, męskie kręgi, uczy polinezyjskiego Sasa, gra na gongach, nagrywa muzykę, maluje artystyczne murale, z różnymi grupami tworzy artystyczne mandale, uczy praktyki uważności i relaksacji. Jednym słowem człowiek renesansu!
Jest on także autorem podręcznika do prowadzenia filozoficznych dociekań z dziećmi i młodzieżą „Filozofuj z dziećmi„, który został wydany w styczniu 2019 r. przez Wydawnictwo Academicon.
Łukasz prowadzi swoją działalność na zachodzie Irlandii – Little Rainbow Academy Ireland (www.littlerainbowireland) i wraz ze swoją małżonką niedawno otwarte centrum Mindfulness Haven Galway. W wolnych chwilach pisze o filozofowaniu z dziećmi dla popularnego polskiego magazynu „Filozofuj!”
W naszym subiektywnym i radiowym zestawieniu dziś kolejne najlepsze polskie płyty roku 2019. Co ważne (i ciekawe) bez podziału na style i gatunki. El music, obok jazzu, rocka progresywnego czy metalu.
Nagrania z każdego z omawianych i prezentowanych w zestawieniu albumów gościły na antenie Radia WNET. Bo radio WNET to „muzyka warta słuchania”. Kontynuujemy odliczanie.
Tomasz Wybranowski
Program z omówieniem albumów z miejsc 51. – 41.
Audycja z opowieściami o albumach z miejsc 40. – 30.
50. Michał Kowalonek: „O miłości w czasach powstania” (Agencja Muzyczna Polskiego Radia) – rock
49. Ryszard Makowski: „Ryszard Makowski (album)” – (Agencja Muzyczna Polskiego Radia) – piosenka / pop.
48. No More Jokes: „A ludzie się patrzą…” (Sonic Records) – rock / grunge / alternative metal
47. Kwiat Jabłoni: „Niemożliwe” (Wydawnictwo Agora) – folk
43. Konrad Kucz i Ola Bilińska: „Kucz/Bilińska” (MTJ) – avant – pop / dream pop
42. Michał Bajor: „Kolor Cafe” (Sony Music) – pop
41. Ladaco: „Pierwsze primo” (Ladaco Record) – post – rock / electronic
40. Pola Chobot & Adam Baran: „Jak wyjść z domu, gdy na świecie mży?” (FONOBO) – blues / rock
„Jak wyjść z domu, gdy na świecie mży?” to spacer ulicami Saint Louis niemal pod ramię z duchem Williama Christophera Handy’ego. Podczas słuchania tych nagrań poczułem te emocje, które ostatnio towarzyszyły mi podczas słuchania dzieła „Carry Fire” Roberta Planta.
Obok gitary rezofonicznej klarnet basowy, dobro i głos Poli Chobot, która wyśpiewując niezwykle emocjonalnie piosenkowe nowelki o strachu, odmianach miłości, wreszcie mrokach dusz ludzkich, udowadnia iż jest jedną z najciekawszych współczesnych polskich wokalistek.
39. MJUT: „Kurz i krew” (MTJ)
Rzutem na taśmę MJUT wydali krążek „Kurz i krew” pod koniec roku 2019, choć singlowych zapowiedzi albumu było bez liku: „Nie chcę prawdy”, „Nie zapomnij” czy „Piotruś Pan„.
Patryk Kienast, Marcin Świątek, Krzysztof Lewandowski i Jacek Rezner obdarowali nas płytą o rozstaniach. Ten koncepcyjny album rozdziera rany rozstajnych dróg, pochyla się nad ich konsekwencjami a to wszystko w smutno – rześkim klimacie gitarowego brzmienia oplecionego synth popowym klawiszem.
Album zdecydowanie na teraz, na przełom grudnia i stycznia. Gdy coś się kończy, wtedy na horyzoncie musi zabłyszczeć coś (albo Ktoś). Znakomita praca producenta Pawła Cieślaka.
38. 8 lat w Tybecie: „Betonu nie spalą” (Musicom) – rock
37. Trzynasta W Samo Południe: „II” (Góra Muzyki) – hard rock / rock
35. Organic Noises: „Organic Noises (album)” (Lynx Music) – muzyka etno / world / rock progresywny
34. Marek Napiórkowski: „Hipokamp” (Wydawnictwo Agora) – jazz / blues jazz
33. Endorphine: „Return To The Roots” (własne wydanie) – electronic / el – music
Oto podwójny (ponad dziewięćdziesiąt minut muzyki), zaskakujący, z licznymi odniesieniami do etno folku, korzennych brzmień, najlepszy album muzyki elektronicznej wydany w Polsce w 2019 roku.
„Return to the Roots” Adama Smoka Bórkowskiego, Krzysztofa Kurkowskiego i Piotra Skrzypczyka porywa falami endorfin. Bardzo polecam.
Płyta „Dekalog Spolsky” Mery Spolsky (właściwie Marii Ewy Żak), to niezwykłość. Konpcetualne dziełko sztuki, które zachwyca pomysłowością, uśmiecha się tanecznością i nowym oswojeniem (i uszeregowaniem) elekrtonicznym bitów, czasem trącących myszką. Wreszcie napisane przewrotnie i nieco poetycko, z zabawą z polszczyzną na wysokim poziomie („Bigotka”).
I pamiętajcie, że „nie mówi się o drugiej osobie źle”. Ta płyta i sama Mery zawsze wprawia mnie w lepzy nastrój a „Technosmutek” to jedna z najprzyjemniejszych muzycznych bryz na mej twarzy i uszach. „Dekalog Spolsky” to bardzo oryginalna propozycja muzyczna dla tych, co to nieobrażalscy i nadto mają sporo dystansu.
Ze swojej ażurowej delikatności czyni broń, która poraża i uzależnia. Z mocy swoich dźwięków i przenośni układa zwiewny kobierzec impresji o świecie, który za nami nie przepada. Któż to? To Misia Furtak, która dla mnie zawstydza muzycznie i atmosferycznie Julię Holter.
„Co przyjdzie” to długo oczekiwany pełnowymiarowy debiut Michaliny Misi Furtak. Tym razem bez Très.b czy Wojciecha Mazolewskiego. I bardzo dobrze. Misa Furtak pokazała swoją kompozytorską wielkość. Jedenaście nagrań, od „Nie zaczynaj” (z tym niezwykłym dwuwierszem:
Nie zaczynaj ze mną / twojego czasu niech ci będzie żal
po „Co przyjdzie” to dzieło otwarte i moralizatorskie. Kołowrót bytu człowieczego losu obraca się w nieskończoność trwania kopuły nieba i bryły ziemi. Tyle, że różnią je, człowiecze losy, kolory emocji i temperatura stanu uczuć (i odczuć).
Muzycznie jest bardziej niż oszczędnie, ba, nawet minimalistycznie w anturażu smyczkowych zagrywek i lekko wyżej nastrojonych gitar. W jednym z programów powiedziałem, że
/…/ ten album to najbardziej kojący zestaw nagrań ostatnich lat, w zawieszeniu między kolczystą łagodnością i cieniu emocjonalnych spowiedzi z intymności nabieramy sił. /…/
30. Kobranocka: „My i Oni” (Soliton) – rock
Trzydziesta pozycja dla Kobranocki. która bez względu na upływ czasu wciąż kontestuje rzeczywiśtość i piętnuje głupotę, ubóstwo mózgowe i moralne rodaków, wreszcie bezrefleksyjność. Andrzej Kobra Kraiński, lider i frontman Kobranocki, w wywiadzie dla Dziennika Toruńskiego powiedzia o najnowszej płycie „My i Oni”:
Bo to w przeważającej części jest manifest buntu – takie czasy. Wydaje mi się, że o prawie każdej naszej płycie można powiedzieć, że dotykała takiej właśnie tematyki. W mniej lub bardziej zakamuflowany sposób. Pierwsza była o walce z komuną, druga o upadku tej komuny, trzecia o rządach, które uległy wpływom Kościoła… Zawsze jednak, mimo że każdy w zespole ma oczywiście swoje poglądy, deklarowaliśmy się jako zespół apolityczny.
Warto było czekać ponad dziewięć lat na tak dobry album Kobranocki. Kobranocka „tu i teraz” ostro przeciw nienawiści, nietolerancji i politycznym nakręceniom A.D. 2019, które szczują na siebie Polaków. Ich muzyka i przenośnie Kobry to uniwersalność przekazu, która przetrwa… tak długo jak nie zmienią się Polacy.
Album otwiera tytułowy „My i Oni”, który opowiada o dwóch stronach konfliktu, gdzie każda z nich widzi tylko swoją rację z chęcią pacyfikacji pozostałych. „Hejter” powinien być naszym drugim, po „Mazurku Dabrowskiego”, hymnem codziennym anonimowych Polaków. Ja wyróżniam „Jeżdżę na rezerwie”, „Za późno robi się” i mocne „Proszę księdza”.
Brzmieniowo jest nieco łagodniej, ale w przekazie album „My i Oni” jest bardziej niż dosadny, a czasem nawet wulgarny i siarczysty. Kobra nigdy nie napisał tak ostrych i pełnych goryczy słów, no może poza kilkoma piosenkami z debiutu „Sztuka jest skarpetką kulawego”.
Zdecydowanie polecam posłuchać tego krążka i to nie tylko fanom ekipy z Torunia. Premiera albumu miała miejsce 12 kwietnia 2019 roku i była to nasza „Polska Płyta Tygodnia”. Kobranocka to Andrzej „Kobra” Kraiński, Jacek „Szybki Kazik” Bryndal (aka Atrakcyjny Kazimierz), Piotr Wysocki i Jacek Moczadło.
Tomasz Wybranowski
Studio 37 na antenie Radia WNET: wtorki i czwartki od 14:00 do 16:00.