Iga Świątek bez problemu awansuje do drugiej rundy Wimbledonu

Polka pokonała Janę Fett 6:0, 6:3. Wygrywając Świątek pobiła ustanowiony przez Venus Williams rekord zwycięstw z rzędu.

Świątek przystąpiła do Wimbledonu w roli głównej faworytki. W trakcie gry zdominowała swoją rywalkę. W II rundzie rywalką Polki będzie Lesley Pattinama Kerkhove.

A.P.

Iga Świątek wygrała French Open! (komentarz Grzegorza Milko)

Źródło: Onet Sport. pl

Maciej Dobek („Miasto moje, a w nim”): Szymon Jadczak w swoim artykule nie wydobył niczego nowego

od lewej: Maciej Dobek, Kamil Kowalik, Andrzej Karaś; fot.: Daniel Chybowski

Gościem Radia Wnet był prowadzący blog poświęcony Legii Warszawa. Maciej Dobek ocenia ostatni sezon w wykonaniu Legii. Podejmuje także temat Czesława Michniewicza i polskiej reprezentacji.

Prowadzący blog „Miasto moje, a w nim”, skomentował ostatnie rezultaty Legii Warszawa. Maciej Dobek wskazywał na problemy istniejące wewnątrz stołecznego klubu.

Ja mam wrażenie, że tam nie ma drużyny, nie ma ludzi, którzy się lubią, a nawet takich którzy się znają. Po prostu przychodzą jak do pracy. Nie widać w ich grze pasji.

Ten projekt przez wiele lat był budowany przez wielu trenerów – z Portugalii, z Bałkanów, z Polski… Zrobiła się z tego drużyna, która nie funkcjonuje jako całość.

Czytaj także:

Adam Małysz prezesem PZN-u. Marek Rudziński: w ostatnich latach Polska w kombinacji norweskiej miała dwóch zawodników

W ostatnich dniach głośnym tematem są powiązania Czesława Michniewicza z Ryszardem F. (skazany za korupcję). Wszystko to za sprawą artykułu śledczego Szymona Jadczaka z „WP”. Dziennikarz napisał o rozmowach telefonicznych, które obecny selekcjonera reprezentacji Polski przeprowadzał z „Fryzjerem” w latach 2003-2005.

Nie mamy tutaj w studiu jakiś dowodów, którymi moglibyśmy się teraz posłużyć i wydać wyrok. 

Z tego co wiem, to panowie mieli ze sobą wtedy relacje zawodowe. Czesław Michniewicz był trenerem Lecha Poznań, a tzw. „Fryzjer” był działaczem Amiki Wronki. Jak wiadomo, oba zespoły bardzo ze sobą współpracowały.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

K.K.

Porozmawiajmy o sporcie – 26.06.2022 r.

Adam Małysz prezesem PZN-u. Marek Rudziński: w ostatnich latach Polska w kombinacji norweskiej miała dwóch zawodników

Adam Małysz, "File:Malysz.jpg" by Natasza Mludzik is licensed under CC BY-SA 4.0.

Komentator skoków narciarskich na antenie Radia Wnet skomentował objęcie stanowiska prezesa PZN-u przez Adama Małysza. Były koszykarz podzielił się anegdotą na temat dziadka Jeremy’ego Sochana.

W niedzielnej audycji „Porozmawiajmy o Sporcie” Marek Rudziński, komentator skoków narciarskich ze stacji Eurosport, mówił o nowym prezesie Polskiego Związku Narciarskiego, którym w sobotę został Adam Małysz. Wcześniej tę funkcję, od 2006 roku, sprawował Apoloniusz Tajner.

Ja jestem pełen optymizmu i wiary w to, że Adam na kolejnym etapie swojego życia zrobi coś dobrego i się sprawdzi w tej roli – tak jak sprawdzał się w innych.

Jest człowiekiem bardzo kontaktowym, bardzo miłym, bardzo kulturalnym. Wszyscy go znają. Myślę, że nie ma dla niego wielu zamkniętych drzwi.

Czytaj także:

Lodowce topnieją w niespotykanym dotąd tempie! Czy grozi nam katastrofa ekologiczna?

Marek Rudziński podjął także temat dyscyplin zimowych, które, w przeciwieństwie do skoków narciarskich, nie dostarczają kibicom wielu emocji.

Z kombinacją norweską jest problem tego typu, że nie ma chętnych do uprawiania tego sportu.

Najpierw trzeba mieć ochotę, żeby to robić. Młody dzieciak 13-letni, 14-letni, który zaczyna zabawę ze sportem musi od razu chcieć i biegać i skakać. Niewielu chce uczyć się tego jednocześnie, bo to jest trudne.

Gość Radia Wnet w 1976 roku, grając w koszykarskiej drużynie Polonia Warszawa, zdobył wicemistrzostwo Polski. Marek Rudziński opowiada zaskakującą historię z tego samego roku, a jej głównym bohaterem jest dziadek Jeremy’ego Sochana – Juliusz.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

K.K.

Czytaj także:

Porozmawiajmy o sporcie – 26.06.2022 r.

 

 

Polski obrońca nie zagra w kadrze do odwołania! Czesław Michniewicz podjął decyzję

Oficjalna piłka Premier League / Fot. pikist.com

Selekcjoner kadry Czesław Michniewicz poinformował Macieja Rybusa, że nie zostanie powołany na wrześniowe mecze Ligi Narodów. Nie będzie też brany przy ustalaniu składu na Mundial w Katarze.

Problemy lewego obrońcy zaczęły się w momencie, kiedy postanowił kontynuować swoją karierę w Moskwie. Wraz z końcem czerwca wygasa jego umowa z Lokomotiwem Moskwa. Od 1 lipca Rybus stanie się piłkarzem stołecznego Spartaka.

Media, w związku z rosyjską napaścią na Ukrainę, od jakiegoś czasu domagały się wykluczenia piłkarza z kadry. Czesław Michniewicz długo nie chciał się w tej sprawie wypowiadać. W końcu postanowił jednak, że piłkarz na razie w kadrze grać nie będzie. Na jak długo? Z pewnością nie zostanie powołany na wrześniowe mecze Ligi Narodów i Mistrzostwa Świata w Katarze.

Na decyzję Macieja Rybusa o kontynuowaniu kariery w Moskwie mogły wpłynąć sprawy osobiste. Żona piłkarza z narodowości jest Rosjanką.

K.B.

Iga Świątek wygrała French Open! (komentarz Grzegorza Milko)

Polka w finale wielkoszlemowego turnieju w Paryżu pokonała Amerykankę Cori Gauff. Świątek potrzebowała do tego dwóch setów, w których wygrała odpowiednio 6:1, 6:3.

Mecz rozpoczął się po myśli polskiej tenisistki. Iga wygrała pierwsze cztery gemy, jednak ten trzeci okazał się bardzo wyrównanym. Ostatecznie błędy Amerykanki przesądziły o zwycięstwie Światek w tej długiej trzeciej odsłonie pierwszej partii. Polka wygrała także czwartego gema i dopiero piąty padł łupem Coco Gauff. Jednakże, w pierwszym secie była to jedyna zdobycz rywalki Świątek. Iga zwyciężyła pierwszą partię wynikiem 6:1.

Czytaj także:

Poznaliśmy miasta-gospodarzy siatkarskich Mistrzostw Świata

Drugą część finałowego starcia w Paryżu lepiej otworzyła, 23. w rankingu, Cori Gauff. Amerykanka, dzięki solidnej grze, zwyciężyła w dwóch pierwszych gemach, ale nie zdołała wybić z rytmu naszej tenisistki. Polka doprowadziła do remisu i kontynuowała popisową grę w kolejnych minutach meczu. Jednak nie działo się tak aż po sam koniec tenisowej uczty na korcie Philippe’a Chatriera. Przy stanie 5:2 dla Świątek, Gauff wygrała gema przy swoim serwisie, doprowadzając do wyniku 5:3. Dla Amerykanki był to ostatni powód do uśmiechu – po kolejnym gemie na stałe zagościł on na twarzy naszej tenisistki. Iga Świątek wygrała drugą partię 6:3 i triumfowała w niezwykle prestiżowym French Open.

Dla Świątek jest to drugie zwycięstwo w Paryżu. Na słynnych kortach Rolanda Garossa Polka z triumfu cieszyła się również w 2020 roku. Jednocześnie sobotni triumf dwudziestojednoletniej tenisistki jest jej 35. wygranym meczem z rzędu. Tym samym Świątek została samodzielną liderką klasyfikacji tenisistek, które w XXI wieku wykazały się podobnymi osiągnięciami – wyprzedziła Serenę Williams. Tak samo długą passą może poszczycić się Venus Williams, z tym że, rodaczka dzisiejszej rywalki Igi Świątek, dokonała tego jeszcze w poprzednim stuleciu – w roku 2000.

Zapraszamy do wysłuchania słów Grzegorza Milko, który zaraz po wygranej Igi Świątek, skomentował to wielkie wydarzenie dla polskiego sportu.

K.K.

Poznaliśmy miasta-gospodarzy siatkarskich Mistrzostw Świata

Na piątkowej konferencji w Katowicach, premier Mateusz Morawiecki ogłosił gospodarzy siatkarskich mistrzostw świata. Wybór padł na Katowice i Gliwice.

Na przełomie sierpnia i września Polska wraz ze Słowenią zorganizuje Mistrzostwa Świta w Piłce Siatkowej Mężczyzn. W czwartek poznaliśmy nazwy polskich miasta, w których odbędą się mecze. Podał je szef rządu, Mateusz Morawiecki.

Mecze w Polsce zostaną rozegrane w Katowicach – w słynnym Spodku –  oraz w Gliwicach, dysponujących jedną z najnowocześniejszych hal w Europie.

Czytaj także:

Via Carpatia. Podróż Radia Wnet z Kłajpedy do Salonik. Jan Olendzki dotarł do końcowego punktu wyprawy

Mateusz Morawiecki taki słowami oddał swój stosunek do zbliżającego się czempionatu:

Ogromnie się cieszę, że mamy te mistrzostwa. Możemy powiedzieć z dumą, że siatkówka wraca do domu. Polacy udowodnili, że potrafią organizować wielkie imprezy sportowe. To zostało docenione.

Premier mówi o powrocie siatkówki do Polski. Istotnie, będzie to powrót do katowickiej hali Spodek, w której to Polska reprezentacja pod wodzą trenera Stéphane’a Antigi w 2014 roku sięgnęła po mistrzostwo globu.

Czytaj także:

Ponad Oceanami: 70-lecie panowania Elżbiety II, pierwsze posiedzenie libańskiego parlamentu, problemy męża Nancy Pelosi

Szczegóły dotyczące turnieju podał Sebastian Świderski – prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Według nich, w Katowicach będą się toczyć rozgrywki dwóch grup (jednej z reprezentacją Polski, drugiej z drużyną z Ukrainy). Stolica Górnego Śląska zorganizuje także spotkania półfinałowe, a także finał i mecz o trzecie miejsce.

Debiutujące w roli gospodarza siatkarskich mistrzostw świata, Gliwice, zorganizują tylko mecze fazy pucharowej.

W Gliwicach odbędzie się sześć spotkań 1/8 i 1/4 finału.

Jednocześnie Sebastian Świderski poinformował, że zgodnie z założeniem, polscy siatkarze wszystkie mecze mają rozegrać w Katowicach.

Mistrzostwa Świata rozpoczną się 26 sierpnia, a mecz finałowy zaplanowano na 11 września.

Źródło: Polsat Sport

K.K.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wygrywa siatkarską Ligę Mistrzów

Fot.: Creative Commons

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zwyciężyła w najważniejszych rozgrywkach piłki siatkowej w Europie. W finale zespół z Kędzierzyna-Koźla pokonał Itas Trentino 3:0.

Siatkarska drużyna z Opolszczyzny sięgnęła po najważniejsze na Starym Kontynencie trofeum siatkówki klubowej. Finałowy mecz rozgrywek Ligi Mistrzów rozegrano w niedzielny wieczór w Lublanie, a drużyna z Kędzierzyna-Koźla nie pozwoliła swoim rywalom z Trydentu na wygranie choćby jednej partii.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, z kapitanem Aleksandrem Śliwką i trenerem Gheorghe Crețu na pokładzie, pokonała drużynę Itas Trentino w trzech kolejnych setach: 25:22, 25:20, 32:30.

Czytaj także:

Wisła Kraków żegna się z ekstraklasą. Współwłaściciel klubu: „podjęliśmy zbyt wiele złych decyzji”

Zdobywcą punkty na wagę europejskiego złota był, błyszczący przez całe spotkanie, przyjmujący Kamil Semeniuk.

Tym samym klub powtórzył swoje osiągnięcie sprzed roku, kiedy to w Weronie pokonał tego samego rywala wynikiem 3:1. Ubiegłoroczne zwycięstwo ZAKSY było drugim takim sukcesem w historii polskiej siatkówki klubowej – po zwycięstwie drużyny Płomień Sosnowiec w 1978 roku.

K.K.

Wisła Kraków żegna się z ekstraklasą. Współwłaściciel klubu: „podjęliśmy zbyt wiele złych decyzji”

Jeden z bardziej utytułowanych polskich klubów piłkarskich, po niedzielnej porażce z Radomiakiem, stracił szanse na pozostanie w PKO BP Ekstraklasie.

W niedzielę Wisła Kraków rozegrała wyjazdowe spotkanie z drużyną z Radomia. Mimo prowadzenia 2:0, zawodnicy Białej Gwiazdy przegrali starcie wynikiem 2:4. Konsekwencją tego rezultatu jest zaprzepaszczenie przez Wisłę szans na utrzymanie się w polskiej ekstraklasie. Choć do końca rozgrywek pozostała jeszcze jedna kolejka spotkań, to krakowianie, tracąc cztery punkty do piętnastego Śląska Wrocław, nie mają już możliwości opuszczenia strefy spadkowej – w następnym sezonie będą grać w pierwszej lidze.

Odpowiedzialność za niepowodzenia utytułowanego kluby biorą na siebie jego współwłaściciele. Jarosław Królewski przeprasza wszystkich, „którzy muszą tego wszystkiego doświadczyć”, a Tomasz Jażdżyński mówi o szeregu błędnych decyzji oraz potrzebie przeprowadzenia poważnych zmian.

Na pomeczowej konferencji prasowej głos zabrał były szkoleniowiec reprezentacji Polski, a obecny trener Wisły – Jerzy Brzęczek. On także wziął na siebie odpowiedzialność za klęskę, jaką poniósł klub z Krakowa, a ostanie spotkanie uznał za obraz trafnie podsumowujący tegoroczne zmagania Wisły – uważa, że jej mankamentem był powtarzający się problem „zamykania meczów”, w których Biała Gwiazda już szła po zwycięstwo, ale ostatecznie traciła kontrolę nad meczem i musiała uznać wyższość rywala.

Jerzy Brzęczek nie wyklucza pozostania na stanowisku trenera Wisły i kontynuowania pracy z klubem w pierwszej lidze.

Wisła Kraków to jeden z najbardziej utytułowanych polskich klubów. Ma na swoim koncie 13 mistrzostw kraju, z czego pierwsze zdobyte w 1927 roku. Razem z drużyną z Krakowa, z PKO BP Ekstraklasą pożegnają się Bruk-Bet Termalica Nieciecza oraz Górnik Łęczna.

Źródła: „Gazeta Krakowska”, „Wirtualna Polska”.

K.K.

Już w piątek start zimowych igrzysk olimpisjkich w Pekinie. Zobacz kto będzie reprezentował Polskę

Park de Zhangjiakou. Polscy snowboardziści na podczas treningu w kompleksie Genting Snow Park de Zhangjiakou przed rozpoczęciem XXIV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Pekin 2022. | Fot. PKOL

Tegoroczne igrzyska w Pekinie, rozpoczynające się w piątek, będą pierwszymi rozgrywanymi całkowicie na sztucznym śniegu. Kto będzie reprezentował Polskę?

A na antenie Radia Wnet  będą Państwo mogli śledzić relacje ze zmagań naszych sportowców.  Redakcja sportowa Radia Wnet zaprasza na Studio Olimpijskie!

Pełen skład reprezentacji Polski na zimowe igrzyska olimpijskie Pekin 2022:

Biathlon:

konkurencje indywidualne kobiet – Monika Hojnisz-Staręga, Kamila Żuk, Anna Mąka, Kinga Zbylut
sztafeta kobiet – Polska

konkurencje indywidualne mężczyzn – Grzegorz Guzik

Biegi narciarskie:
konkurencje indywidualne kobiet – Izabela Marcisz, Monika Skinder, Weronika Kaleta, Magdalena Kobielusz, Zuzanna Fujak

sztafeta kobiet – Polska

sztafeta sprinterska kobiet – Polska

konkurencje indywidualne mężczyzn – Maciej Staręga, Kamil Bury, Dominik Bury, Mateusz Haratyk
sztafeta sprinterska mężczyzn – Polska

Kombinacja norweska:
konkurencje indywidualne mężczyzn – Szczepan Kupczak, Andrzej Szczechowicz

sprint drużynowy – Polska

Łyżwiarstwo figurowe:

solistki – Jekatierina Kurakowa

pary taneczne – Natalia Kaliszek/Maksym Spodyriev

Łyżwiarstwo szybkie:

kobiety: Karolina Bosiek, Natalia Czerwonka, Magdalena Czyszczoń, Andżelika Wójcik, Kaja Ziomek

mężczyźni: Zbigniew Bródka, Artur Janicki, Marek Kania, Piotr Michalski, Damian Żurek

500 m kobiet – Andżelika Wójcik, Kaja Ziomek

1000 m kobiet – Andżelika Wójcik, Karolina Bosiek

1500 m kobiet – Magdalena Czyszczoń, Natalia Czerwonka

mass start kobiet – Karolina Bosiek

wyścig drużynowy kobiet – Polska

500 m mężczyzn – Marek Kania, Piotr Michalski, Damian Żurek

1000 m mężczyzn – Piotr Michalski, Damian Żurek

1500 m mężczyzn – Zbigniew Bródka

mass start mężczyzn – Zbigniew Bródka, Artur Janicki

Czytaj także:

Piłka nożna: Czesław Michniewicz nowym selekcjonerem reprezentacji Polski. Milko: w grudniu nikt go nie brał pod uwagę

 

Narciarstwo alpejskie:

konkurencje kobiece – Maryna Gąsienica-Daniel, Magdalena Łuczak, Zuzanna Czapska, Hanna Zięba

konkurencje męskie – Michał Jasiczek, Paweł Pyjas

Saneczkarstwo:

jedynki kobiet – Klaudia Domaradzka

jedynki mężczyzn – Mateusz Sochowicz

dwójki mężczyzn – Wojciech Chmielewski/Jakub Kowalewski

sztafeta – Polska

Short Track:

500 m kobiet – Natalia Maliszewska, Patrycja Maliszewska, Nikola Mazur

1000 m kobiet – Natalia Maliszewska, Kamila Stormowska

1500 m kobiet – Natalia Maliszewska, Kamila Stormowska

sztafeta kobiet – Polska

1500 m mężczyzn – Michał Niewiński

sztafeta mieszana – Polska

Skoki narciarskie:

konkurs indywidualny kobiet – Kinga Rajda, Nicole Konderla

konkurs indywidualny mężczyzn – Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Paweł Wąsek, Stefan Hula

konkurs drużynowy mężczyzn – Polska

konkurs mieszany – Polska

Snowboard:

slalom gigant kobiet – Aleksandra Król, Weronika Biela-Nowaczyk, Aleksandra Michalik

slalom gigant mężczyzn – Oskar Kwiatkowski, Michał Nowaczyk