Wybory Samorządowe – częsciowe wyniki: PiS z samodzielną większością w Małopolsce i na Lubelszczyźnie

Na Lubelszczyźnie PiS może liczyć na 18 mandaty, KO i PSL na 15 W Małopolsce PiS 21 na 39 mandatów. W województwie Lubuskim triumfuje KO z 10 mandatami, PiS – 9. Bezpartyjni Sam. 5, PSL 4, a SLD 2.

PiS przejmuje władzę w Lubelskim informuje portal 300Polityka. Po zliczeniu 90% komisji, według nieoficjalnych informacji, partia rządząca w 33-osobowym lubelskim sejmiku ma zapewnione 18 mandatów, co daje samodzielną większość. Koalicja Obywatelska razem z PSL wprowadzą 15 przedstawicieli.

Po zliczeniu 90% Prawo i Sprawiedliwość ma samodzielną większość w Małopolsce. Portal 300Polityka podaje, za źródłami w sztabie PiS, że partia rządząca w 39-osobowym małopolskim sejmiku ma zapewnione przynajmniej 21 mandatów.

Wyniki wyborów do sejmiku wojewódzkiego pokazują remis w podziale mandatów między  Prawo i Sprawiedliwości a Koalicję obywatelską, które zdobyły po 21 mandatów. Do sejmiku wejdą również dwóch przedstawicieli SLD oraz jeden z PSL. Na śląsku najprawdopodobniej zawiąże się koalicja złożona z polityków PO-N i SLD oraz PSL.

Politycy Zjednoczonej Prawicy nie chcą jeszcze komentować wyników, czekając na oficjalne wyniki po zliczeniu wszystkich komisji.

 

ŁAJ

Dzień 28. z 80/ Wodzisław Śląski/ Poranek WNET / Węgiel to czarne złoto, przetwarzajmy je i twórzmy paliwo bezemisyjne!

W Radiu WNET eksperci opowiadali o pozyskiwaniu z węgla bezdymnych paliw, o produkcji siarkobetonu i innych nowoczesnych technologiach z zakresu ochrony środowiska oraz o perspektywach ich wdrażania.

Łukasz Jankowski rozmawiał z Jerzym Kwiatkowskim i Januszem Bauerkiem z Zespołu Autorskiego WNM. Jest to nieformalna organizacja skupiająca technologów, projektantów, biznesmenów „z pierwszej ligi”. Zajmuje się różnego rodzaju technologiami z zakresu ochrony środowiska od 25-30 lat. W Wodzisławiu zespół zorganizował instalację oczyszczania spalin dla siłowni okrętowej.

Czysta energia węglowa. 25 lat temu jako firma „okołostoczniowa” zajmowaliśmy się oczyszczaniem spalin. Wtedy pytania, ile firma zarobi na oczyszczaniu spalin, były bezzasadne. Oczywiste było wtedy, że aby oczyścić gazy odlotowe, trzeba będzie „dopłacić do interesu”. Dlatego poszukiwaliśmy możliwości, aby doprowadzić do wytwarzania tańszych źródeł energii. [related id=”31888″]

Wydobywany węgiel jest w istocie produktem handlowym, wykorzystywanym do wytwarzania energii, do produkcji paliw płynnych i w zakładach chemicznym. Gazy odlotowe, które powstają w wyniku przekształcania węgla, zamieniają się w gazy palne. Dlatego staraliśmy się przetwarzać węgiel jako produkt paliwowy (a nie „coś, co jest czarne i brzydkie”), dopiero produkty uzyskane z tego przekształcenia wykorzystywać do produkcji energii i w zakładach chemicznych. Spalając tonę węgla, emitujemy 9 tys. metrów sześciennych gazów odlotowych, które potrafimy przekształcić w gaz syntezowy. Produkt beztlenowego wyżarzania węgla jest paliwem bezdymnym. Ten uboczny produkt może być bezdymnym, bezemisyjnym paliwem dla domków jednorodzinnych, dla ciepłowni i elektrociepłowni.

W drugiej części rozmowy tematem była produkcja siarkobetonu. Wytwarza się go z produktów odpadowych, bardzo zagrażających środowisku. Do wyprodukowania siarkobetonu potrzeba dziesięć razy mniej energii i jest on dziesięć razy bardziej wytrzymały, nie nasiąka wodą, nie szkodzi mu mróz. Dlaczego nie jeździmy po drogach z siarkobetonu? Bo dopiero niedawno opanowana została technologia. Musi jeszcze zostać dopracowana przemysłowo.

Żeby w skali wielkiego przemysłu uruchomić produkcję siarkobetonu, potrzeba ok. 100 mln złotych. Ta inwestycja szybko się spłacić.

Rozmowy z Jerzym Kwiatkowskim i Januszem Bauerkiem można posłuchać w części piątej i dziesiątej Poranka WNET.

JS

 

Dzień 28. z 80 / Wodzisław Śląski / Poranek WNET / Mieczysław Kościuk: Czy tak miała wyglądać reforma górnictwa?

„Młode zdrowe chłopy, posłane na urlopy górnicze, na osłony socjalne, dostają pieniądze z budżetu państwa, żeby nie pracowali w górnictwie.” – mówi Mieczysław Kościuk o likwidacji KWK „Krupiński”.

W Poranku WNET nadawanym z Wodzisławia Śląskiego Łukasz Jankowski rozmawiał z Mieczysławem Kościukiem, szefem Solidarności w kopalni „Krupiński”, o tym, w jakim stadium jest proces zamykania kopalni KWK „Krupinski”.

Pięć miesięcy temu zapadła decyzja o zamknięciu kopalni. Likwidacja obecnie trwa. Sprzęt jest wywożony.

Kopalnia jest jedną z najmłodszych i najnowocześniejszych. Planowano w niej produkcję węgla koksowego, która jednak się nie rozpoczęła. Tuż przed zamknięciem można było zaczynać eksploatację węgla koksowego. Niestety – jak twierdzi Mieczysław Kościuk – w wyniku pewnych układów (niemieckich firm i poprzedniej władzy PO i PSL) doprowadzono do tego, żeby wykazać, że kopalnia jest stale nierentowna. W konsekwencji obecnie podjęto decyzję o zamknięciu kopalni.

Minister Krzysztof Tchórzewski powiedział w Radiu WNET, że pokłady kopalni „Krupiński” będą eksploatowane. Jednak Mieczysław Kościuk uważa, że tak jak rząd realizuje swoje obietnice, tak minister Tchórzewski, odwrotnie, ich nie spełnia. Minister zapowiada teraz, że nie odda kopalni nikomu, że trzeba ją zrównać z ziemią.

Szef „S” w kopalni powiedział, że jest wizja jej wskrzeszenia. Powstała „grupa inicjatywna” w tej sprawie. Są robione przymiarki do biznesplanu. Wykonany powinien zostać remanent, aby można było określić, jak duże środki są aktualnie potrzebne, aby rozpocząć produkcję węgla koksowego. W marcu szacowano, że koszty te wyniosą 280-300 mln złotych. Tymczasem sama likwidacja kopalni będzie kosztować budżet państwa 1 mld złotych. [related id=”31888″]

– Młode zdrowe chłopy, posłane na urlopy górnicze, na osłony socjalne, dostają pieniądze z budżetu państwa, żeby nie pracowali w górnictwie. Czy tak miała wyglądać reforma? – pytał gość Poranka.

Premier Szydło na spotkaniach z górnikami zapowiadała, że to, co zostało zamknięte za czasów poprzedniej władzy, nowy rząd otworzy. Premier Morawiecki realizuje plan wskrzeszenia stoczni. „Zwracam się do pana Morawieckiego, aby pomógł również reaktywować kopalnie” – powiedział Mieczysław Kościuk w Poranku WNET. Uzasadnia to tym, że w przeciwieństwie do pomysłu poprzedniego zarządu obecnie jest realny plan na reaktywowanie kopalni „Krupiński”.

Skoro w rządzie ta idea nie znajduje poparcia, będzie go trzeba szukać pośród posłów PiS, a następnie, jak biznesplan będzie gotowy, były górnik będzie chciał dostać się do prezesa Kaczyńskiego.

Rozmowy można wysłuchać w części trzeciej dzisiejszego Poranka WNET.

JS

 

Dzień 28. z 80 / Poranek Wnet / Samorządowiec z Wodzisławia Śląskiego Alojzy Szymiczek o lokalnych kopalniach i polityce

WODZISŁAW ŚLĄSKI – 25.08 – Przymierzano się do zamknięcia kopalni Rydułtowy, ale cudem się utrzymała – powiedział Alojzy Szymiczek przewodniczący zarządu dzielnicy Stare Miasto w Wodzisławiu Śląskim.

Wodzisław Śląski, miasto 50. równoleżnika i kopalń, których do niedawna było cztery. W Poranku Wnet gościł Alojzy Szymiczek, były górnik, aktualnie przewodniczący zarządu dzielnicy Stare Miasto w Wodzisławiu Śląskim, mieszkaniec miasta od urodzenia.

– W okresie prosperity Wodzisław miał cztery dobrze prosperujące kopalnie: „1 Maja”, „Anna”, „Marcel” i kopalnia „Rydułtowy” – powiedział, ubolewając nad tym, że aktualnie działają tylko dwie. Przypomniał, że za premierowania Jerzego Buzka w 2001 roku została zamknięta kopalnia „1 maja”, a całkiem niedawno – kopalnia „Anna”.

– Przymierzano się do zamknięcia kopalni „Rydułtowy”, ale cudem się utrzymała – powiedział gość Poranka Wnet. Pan Szymiczek przez wiele lat był górnikiem i pracował w kopalni „1 maja” na kierowniczym stanowisku. Jego zdaniem kopalnia ta mogła działać po dziś dzień, a zamknięta została dlatego, „że komuś na tym zależało”. Powołuje się przy tym na ekspertów, którzy ocenili, że „mogła ona jeszcze ze 40 lat fedrować”.

– To była najlepsza kopalnia w rejonie, a wydobywano w niej najlepszy węgiel koksujący – stwierdził Alojzy Szymiczek, podkreślając, że kopalnia w momencie zamknięcia była dochodowa, a w dodatku jako kopalnia gazowa, największa w Europie, mogła dostarczać mieszkańcom gaz jako opał. Dziś Wodzisław jest miastem, nad którym często utrzymuje się smog, „a mogliśmy być jednym z najczystszych miast”.

[related id=”31888″] Alojzy Szymiczek ocenia, że doszło do zmarnowania dużego potencjału tej kopalni, bowiem sama płuczka (jeden z większych budynków kopalni, gdzie zajmowano się uzdatnianiem węgla) w chwili zamknięcia była jednym z nowocześniejszych tego typu zakładów. W dodatku zamknięcie „1 maja” doprowadziło to skokowego wzrostu bezrobocia w Wodzisławiu Śląskim.

Przyznaje jednak, że kopalnia ta ze względu na zagazowanie była bardzo niebezpieczna, ale”mimo tego niebezpieczeństwa, żeśmy sobie dawali radę i wydobycie szło”.

W Wodzisławiu rządzi Platforma, a kiedyś SLD. Słusznie nazywają to miasto „najbardziej czerwonym miastem Śląska”. – Powiem szczerze, z tych rządów nie jestem zadowolony – powiedział pan Alojzy, który uważa, że „tu bardziej wchodzi w grę polityka niż gospodarka”, a jemu osobiście zależy na tym, żeby samorządowcy zadbali o mieszkańców, zajęli się czystością powietrza, a nie tylko rozgrywkami politycznymi.

– Ta kadencja i następna będzie dla tego rządu – powiedział Alojzy Szymiczek, którego zdaniem „dobra zmiana” rzeczywiście ma miejsce, a rząd premier Beaty Szydło jest najlepszym rządem od lat.

MoRo

Cały wywiad z Alojzym Szymiczkiem w części drugiej Poranka Wnet.

Chcesz wysłuchać całego Poranka Wnet, kliknij tutaj.

 

Ruch Autonomii Śląska spokojnie realizuje cele, które są sprzeczne z interesem Polski. Robi to za pieniądze podatników

Katowice / 1 lipca – Krzysztof Skowroński w rozmowie z Piotrem Spyrą, byłym wicewojewodą śląskim, założycielem stowarzyszenia Ruch Obywatelski Polski Śląsk, o sytuacji politycznej na Śląsku.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówił o sytuacji politycznej na Śląsku, o tym, że jest teraz duża potrzeba działania w ruchach obywatelskich, które wspierają polską opcję na Śląsku, zwłaszcza po utworzeniu Śląskiej Partii Regionalnej.

– Ślązacy o polskiej opcji nie mają swojego ruchu, takiego jakim dotychczas wydawał się być Związek Górnośląski.

W Katowicach dużo mówi się o Ślaskiej Partii Regionalnej – powiedział Piotr Spyra. – Mam czasem wrażenie, że liderzy tej partii będą wzorowali się na nacjonalistach katalońskich. W pierwszej kolejności będą dążyć do autonomii, odseparowania Ślązaków od Polski, do stworzenia narodu z odrębnym językiem, etnosem, a następnie, na bazie tego, do budowania dalszych postulatów politycznych.

Były wicewojewoda Śląski powiedział, że na ten moment Ruch Autonomii Śląska nie stanowi zagrożenia. Analiza wyników wyborów wskazuje, że grupa wyborców RAŚ oscyluje w granicach 100 tys. głosów i jest to na ten moment constans.

RAŚ finansowany jest przez pieniądze polskich podatników: – Jeżeli RAŚ otrzymuje środki od marszałka województwa śląskiego, to są to pieniądze polskich podatników.

Piotr Spyra powiedział, że RAŚ spokojnie i metodycznie realizuje swojego cele, które nie są zgodne z polską racją stanu. Jako przykład podał sytuację, kiedy min. Piotr Gliński złożył deklarację o współfinansowanie zespołu pieśni i tańca „Śląsk”, który jest regionalną instytucją województwa śląskiego. Wówczas wicemarszałek województwa śląskiego Henryk Mercik próbował sabotować to działanie – krótko mówiąc, nie chciał dopuścić do tego, żeby zespół regionalny ze śląska był finansowany przez państwo polskie.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego twierdzi, że w pewnym sensie jest tak, że  RAŚ jest od lat w offensywie – oni tylko „zdobywają”, a żywioł polski – traci. – Nawet jeżeli RAŚ w jakimś stopniu stępił ostrze swojego radykalizmu, to nadal robi swoje.

Piotr Spyra powiedział na zakończenie, że z punktu widzenia polskiej racji stanu na Śląsku nie widać pozytywnych działań ze strony rządu, aby przystopować działania RAŚ.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

Poseł PiS Wojciech Szarama i redaktor „Śląskiego Kuriera Wnet” Jadwiga Chmielowska o działaniach i wpływach Schlesierów

Katowice / Poranek WNET / 30 czerwca. Dyskusja o tym, czy zwolennicy autonomii Śląska mają wpływy w Prawie i Sprawiedliwości oraz czy w czasie nadchodzącego kongresu PiS może dojść do zmian w rządzie.

W katowickim studiu Radia WNET przed siedzibą „Śląskiego Kuriera WNET” Krzysztof Skowroński rozmawiał z szefem struktur PiS na Śląsku Wojciechem Szaramą. W czasie rozmowy wywiązała się żywa dyskusja z Jadwigą Chmielowską.

Poseł Szarama mówił o wchodzącej w sobotę 1 lipca w życie ustawie ustanawiającej metropolię na Śląsku. Dyskusja wywiązała się, gdy powiedział o powstającej Śląskiej Partii Regionalnej. Pani Jadwiga Chmielowska zarzuciła wszystkim partiom, w tym PiS-owi, że w swoich szeregach mają zwolenników autonomii Śląska, których nazywa „Schlesierami”. Jej zdaniem współpracują oni ponad podziałami partyjnymi na rzecz uznania odrębności narodowej Ślązaków i skodyfikowania języka śląskiego (który redaktor Chmielowska uważa za sztuczny twór).

Redaktor Chmielowskiej udało się wyciągnąć od Wojciecha Szaramy deklarację, że zainteresuje się nieprawidłowościami przy wyborze dyrektora Instytutu Śląskiego w Opolu. Więcej o sprawie można przeczytać tutaj.

Na zarzut, że zmiany wprowadzane przez PiS są zbyt powolne, Wojciech Szarama odparł, że PiS rządzi od dwóch lat i rezultaty tego widać.[related id=”27101″]

Z kolei na pytanie, czy PiS nie stał się „maszynką do głosowania”, którą – według Beaty Szydło – była Platforma Obywatelska podczas swych rządów, odpowiedział, że partia ta dostała mandat społeczny i wprowadza swój program, a opozycja może przecież mówić i robić, co chce.

Na nadchodzącym kongresie PiS oceniani będą ministrowie, jednak nie oznacza to, że będą zapadać decyzje o tym, który ma zostać, a który odejść. Kongres nie jest do tego właściwym miejscem.

Wojciech Szarama twierdzi, że druga połowa kadencji powinna być momentem oddechu, ale nie jest to możliwe, gdyż nadal nie dają spokoju takie kwestie, jak afera Amber Gold czy złodziejstwo w spółkach węglowych.

Zapraszamy do wysłuchania całego Poranka WNET z Katowic, a w nim wypowiedzi posła Wojciecha Szaramy i jego dyskusji z Jadwigą Chmielowską, które można znaleźć w czwartej i piątej części nagrania.

JS

Nieprawidłowości przy wyborze dyrektora Instytutu Śląskiego? Ilu posłów ma Śląska Partia Regionów?

Katowice / Poranek WNET / 30 czerwca – Redaktor Jadwiga Chmielowska opowiadała w Radiu WNET o walce „schlesierstwa” z polskością oraz o powstającej Śląskiej Partii Regionów.

Radio WNET gościło dziś w redakcji „Śląskiego Kuriera WNET” w Katowicach, przy ul. Warszawskiej 37. Prowadzącemu Poranek Krzysztofowi Skowrońskiemu towarzyszyła Jadwiga Chmielowska, redaktor naczelna „Śląskiego Kuriera WNET”, a w czasach komuny działaczka „Solidarności” i „Solidarności Walczącej”.

Na Śląsku – jako to określiła – zaostrza się walka Ruchu Autonomii Śląska z polskością. Wydawało się, że po zwycięstwie PiS RAŚ ucichnie, ponieważ wydawało się oczywiste, że PiS nie przyjmie ustawy o uznaniu narodowości śląskiej ani nie będzie podejmować działań na rzecz skodyfikowania języka śląskiego. Tymczasem wcale tak nie jest.

„Schlesierstwo” obecne jest we wszystkich partiach i podejmuje ponadpartyjną współpracę. Jeden z posłów klubu Kukiz’15 zbiera podpisy pod projektem ustawy w sprawie uznania Ślązaków za mniejszość etniczną. Pojawia się też wspomniany pomysł skodyfikowania języka śląskiego. Jadwigę Chmielowską to dziwi, gdyż Paweł Kukiz jest jej zdaniem „antyschlesierem”.

Dalszym krokiem jest powołanie Śląskiej Partii Regionów, którą tworzy, oprócz RAŚ, Związek Górnośląski. Partia ta ma mieć już swoich posłów w Sejmie i jednego, a może nawet trzech europosłów.

[related id=”27101″]Drugim tematem poruszonym przez Jadwigę Chmielowską są nieprawidłowości przy wyborze dyrektora Instytutu Śląskiego w Opolu. Otóż miała zostać „uwalona” pierwsza kandydatura dr Wanik. Zaskoczono ją w momencie wchodzenia na salę wymogiem przedstawienia prezentacji po francusku. Wybór dyrektora został wtedy pozostawiony bez rozstrzygnięcia. Teraz doszło do wyboru innego kandydata, który – zdaniem Jadwigi Chmielowskiej – reprezentuje opcję „schlesierską”.

Poseł PiS Wojciech Szarama poprosił o dokładniejsze informacje na temat sprawy powołania dyrektora Instytutu Śląskiego i obiecał zainteresować się nią.

Wypowiedzi Jadwigi Chmielowskiej można posłuchać w drugiej, czwartej i piątej części Poranka WNET.

JS

Południe Wnet 29 czerwca 2017 roku z Jadwigą Chmielowską, redaktor naczelną „Śląskiego Kuriera Wnet”, oraz Janem Bogatką

Na Śląsku działają agenci rosyjscy i niemieccy, którzy popierają ruchy autonomiczne, a rząd powołał na dyrektora Instytutu Śląskiego osobę związaną z RAŚ-em – mówiła w Południu Wnet red. Chmielowska.

Goście Południa Wnet:

Jadwiga Chmielowska – redaktor naczelna „Śląskiego Kuriera Wnet”;

Jan Bogatko – korespondent Radia Wnet w Niemczech;

Część pierwsza:

Jadwiga Chmielowska skomentowała skandaliczną decyzję ministra kultury mianowania na dyrektora Instytutu Śląskiego osoby związanej z ruchami autonomicznymi. Zdaniem redaktor naczelnej „Śląskiego Kuriera Wnet” ruchy opowiadające się za autonomią Śląska działają na rzecz rozbicia państwa polskiego.

Część druga:

Jan Bogatko mówił o tym, jak niemieckie media powielają niesprawdzone informacje o rasistowskich incydentach na ulicach polskich miast, prowadząc jednocześnie nachalną antypolską propagandę.

Południe Radia Wnet 14 czerwca 2017

Jadwiga Chmielowska opowiedziała o ostatnim aresztowaniu Adama Słomki, działaniach na rzecz separacji Śląska dokonywane przez posłów Kukiz’15, a także o tragedii Tatarów krymskich.

Jadwiga Chmielowska – redaktor naczelna Śląskiego Kuriera Wnet;


Prowadzenie: Andrzej Abgarowicz

Realizator: Karol Zieliński


Jadwiga Chmielowska o aresztowaniu Adama Słomki za rzekomą obrazę sądu, bezkarności Władysława Frasyniuka, który jawnie deklaruje swoją pogardę dla prawa, o wsparciu niektórych polityków Kukiz’15 dla ruchów promujących separację Śląska od reszty kraju, a także o prześladowaniach Tatarów krymskich, czego najświeższym przejawem jest nadchodzący proces Ilmiego Umerova, jednego z działaczy tej społeczności na Ukrainie.

Południe Radia WNET 31 maja 2017 / Cotygodniowa rozmowa z Jadwigą Chmielowską, red. naczelną „Śląskiego Kuriera WNET”

Jadwiga Chmielowska wspominała zmarłego w ostatnim dniu maja działacza Solidarności Tadeusza Jedynaka, mówiła także o „Dzienniku chuligana” Witolda Gadowskiego i indoktrynacji mas ludzkich w Polsce.


Jadwiga Chmielowska wspominała zmarłego w ostatnim dniu maja działacza Solidarności Tadeusza Jedynaka, mówiła także o „Dzienniku chuligana” Witolda Gadowskiego i indoktrynacji mas ludzkich w Polsce.