Jan Bogatko: niektórzy zarzucają Polsce, że się miesza w wewnętrzne sprawy Niemiec

Featured Video Play Icon

Jan Bogatko

Korespondent Radia Wnet w Niemczech o występie polskiego wiceministra spraw zagranicznych Szymona Szynkowskiego vel Sęka w niemieckim talk-show.

Jan Bogatko komentuje wystąpienie polskiego wiceministra spraw zagranicznych Szymona Szynkowskiego vel Sęka w programie „Maischberger”niemieckiej telewizji ARD.

Wszystkie programy Sandry Maischberger są w Niemczech bardzo popularne. Ogląda je prawie każdy i wyrabia sobie opinię o polityce, o świecie.

Polski polityk skrytykował rozmowy telefoniczne kanclerza Olafa Scholza i prezydenta Emmanuela Macrona z Putinem. Stwierdził on, że to absolutnie bezsensowne. Uwiarygadniają one jedynie Putina. Słowa Szynkowskiego vel Sęka spotkały się z reakcją niemieckich mediów.

Niektórzy zarzucają Polsce zgoła, że się miesza w wewnętrzne sprawy Niemiec.

Czytaj także:

„Die Welt”: Niemcy zawodzą w swoim spotkaniu z historią; w momencie, kiedy decyduje się przyszłość Europy

W programie mówiono także o sankcjach wobec Rosji.

Jest potrzebna polityczna presja, aby codziennie przypominać Putinowi, że dopuścił się zbrodni i że jego kraj będzie izolowany.

A.P.

Dr Wdzięczak: Europa Zachodnia wykazuje się krótkowzrocznością. Nadal więcej pieniędzy przekazuje Rosji niż Ukrainie

Ekonomista o niekonsekwencji unijnych sankcji na Rosję, oporze Węgier i powojennej odbudowie Ukrainy.

Do końca roku Unia Europejska ma zrezygnować z 90 procent ropy sprowadzonej z Rosji.  Dr Janusz Wdzięczak komentuje nowe restrykcje na handel z Rosją przyjmowane przez UE.

Gość Kuriera w samo południe stwierdza, że nawet przyjęcie tych dziurawych sankcji jest sukcesem.

Dr Wdzięczak wskazuje, że bardziej w Rosję uderzyłby zakaz kupowania rosyjskiego gazu niż ropy, gdyż trudniej go transportować. Podkreśla, że negatywnie ocenia politykę Budapesztu ws. sankcji. Zauważa przy tym, że Węgry to mała gospodarka.

Czytaj także:

Trwają negocjacje ws. unijnych sankcji na Rosję. Kempa: każdy, kto robi interesy z Moskwą, musi spojrzeć w oczy ofiarom

Ekonomista podkreśla, że należy powstrzymać Rosję teraz, zanim skieruje swą agresję ku innym państwom regionu.

Rozmówca Jaśminy Nowak mówi także o powojennej odbudowie Ukrainy. Wskazuje, że duża część ukraińskiego państwa nie została zniszczona.

A.P.

Odwołano referendum w sprawie przyłączenia Osetii Południowej do Rosji

Gruzja, szczyty górskie/free-photos/licencja: CC0 Creative Commons

17 lipca bieżącego roku miało odbyć się referendum w sprawie przyłączenia Osetii Południowej do Rosji. Prezydent separatystycznego regionu Gruzji, Alan Gagłojew, postanowił je odwołać.

Datę referendum wyznaczył jeszcze poprzedni prezydent Anatolij Bibiłow. Jego następca odwołaj je powołując się na niepewność skutków prawnych, jakie może spowodować przyłączenie Osetii Południowej do Rosji. Alan Gagłojew zarządził dalsze konsultacje ze stroną rosyjską, w celu omówienia warunków dalszej integracji krajów.

Osetia Południowa to region w północnej Gruzji, który od 2008 roku uważa się za samodzielne państwo. Jego niepodległość uznaje jednak tylko pięć krajów: Rosja, Nikaragua, Wenezuela, Nauru i Syria. Sama Gruzja nazywa Osetię częścią swojego terytorium okupowaną przez Rosjan.

K.B.

Źródło: DoRzeczy

Prof. Czesław Nowak: problemy Ukrainy negatywnie wpłyną na ceny zbóż w całej Europie, w tym w Polsce

Wykładowca na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie mówi jak ograniczone możliwości eksportu ukraińskiego zboża wpłyną na sytuację ekonomiczną i społeczną na świecie.

Profesor Czesław Nowak zaznacza, że Rosjanom nie udało się zniszczyć zapasów ukraińskiego zboża. Ukraińcy wciąż mają go dużo. Problem stanowi eksport. Ograniczony dostęp do ukraińskiej żywności, mocno odbije się na sytuacji mieszkańców wielu krajów.

Ceny zboża nie są jedynymi, które rosną w związku z wojną na Ukrainie. Więcej zapłacić należy również za paliwa. Z tego powodu w wielu krajach, w tym Polsce, pojawia się sprzeciw wobec embarga na rosyjskie surowce energetyczne. Profesor Nowak uważa go za bezsensowny.

K.B.

Gen. Roman Polko: Putin poniósł klęskę strategiczną, teraz realizuje plan C, aby zdobyć cokolwiek

Featured Video Play Icon

Generał Dywizji Wojska Polskiego komentuje działania na frontach wojny ukraińsko – rosyjskiej. Zaznacza, które obszary są kluczowe dla jej przebiegu.

Generał Roman Polko zaznacza, że na frontach wojny na Ukrainie nie obserwujemy znaczących zmian. Rosjanom udało się wprawdzie wejść do Siewierodoniecka, ale nie jest on kluczowym dla Ukraińców miastem.

W opinii publicznej pojawiały się głosy, że Ukraińcy nie będą przeprowadzać ataków na terytorium Federacji Rosyjskiej, skupią się jedynie na wyparciu przeciwnika z własnych ziem. Generał Dywizji WP uważa, że nasi wschodni sąsiedzi powinny prowadzić ostrzał również w kierunku celów rozmieszczonych na obszarze Rosji.

K.B.

Maciej Kożuszek: wspieranie Ukrainy i osłabienie Rosji – to są główne cele Stanów Zjednoczonych

Dziennikarz tygodnika „Gazeta Polska” komentuje politykę USA wobec wojny na Ukrainie. Wskazuje na eksperckie spory, jakie toczą się za oceanem w tej sprawie.

Maciej Kożuszek  podaje, że zdania amerykańskich ekspertów odnośnie wojny na Ukrainie są podzielone: jedni mówią, że Rosję trzeba zmarginalizować, inni twierdzą, że jednak nie należy jej upokarzać.

Oficjalne sygnały Stanów Zjednoczonych są jednak jednoznaczne:

Biały Dom ma dwa cele – wspieranie Ukrainy i osłabienie Rosji.

Czytaj także:

Artur Deska: uchodźcy, którzy znajdują swoje miejsce i mogą przeżyć, gdzieś na zachodniej Ukrainie, nie jadą dalej

Nasz gość nie wyklucza jednak zmiany co do strategii i możliwych rozwiązań. Zachęca do śledzenia sytuacji na bieżąco.

Wysłuchaj całej audycji już teraz! 

K.P.

 

Sondaż. Czy Rosjanie popierają wojnę na Ukrainie?

Ogólnorosyjskie Centrum Badania Opini (VTSIOM) publicznej spytało mieszkańców Rosji o ich stosunek do wojny na Ukrainie.

Jak wynika z badań operację specjalną na Ukrainie (w Rosji obowiązuje zakaz nazywania działań na Ukrainie wojną) popiera 72% badanych, 18% jest jej przeciwna. VTSIOM zapytał też Rosja o cel działań ich państwa. 40% respondentów uważa, że działania zbrojne mają na celu ochronę Rosji, rozbrojenie Ukrainy oraz uniemożliwienie NATO budowy na jej terytorium baz wojskowych. 20% pytanych uważa, że ich kraj prowadzi wojnę, by zdenazyfikować zachodniego sąsiada. 18% osób za cel specjalnej operacji wskazało ochronę ludności Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej.

K.B.

Źródło: DoRzeczy

Bestialstwo na masową skalę. Rosjanie pochowali w zbiorowych mogiłach 16 tys. pomordowanych mieszkańców Mariupola

Do połowy kwietnia Rosjanie pochowali w okolicach wsi: Stary Krym, Manhusz i Wynohradne 16 tys. zamordowanych mieszkańców Mariupola. Wcześniej w zbiorowych mogiłach znalazło się 5 tys. ciał.

Przytoczone wyżej liczby świadczą o skali śmierci i zniszczenia, które przetoczyły się przez Mariupol. Tysiące ciał wciąż leży pod gruzami, czy w tymczasowych kostnicach zrujnowanego miasta. Według mera Mariupola, Wadyma Bojczenko, liczba ofiar cywilnych przekracza 22 tysiące.

Atis Lejiņš – poseł na Sejm Republiki Łotewskiej dla Radia Wnet: Rosja straciła partnera w postaci Niemiec

Atis Leijns / Fot. Piotr Boboowicz, Radio Wnet

Znawca stosunków międzynarodowych, były dyrektor Łotewskiego Instytutu Polityki Zagranicznej w wywiadzie dla Radia Wnet mówi o zadaniu, jakie stoi dziś przed łotewskimi dyplomatami.

Atis Lejiņš szacuje termin końca wojny na Ukrainie. Mówi również o stosunkach niemiecko-rosyjskich, które za sprawą wojny na Ukrainie uległy znacznemu pogorszeniu. Zwraca uwagę na konsekwencje takiego stanu rzeczy dla rosyjskiej gospodarki.

Po drugie – Gorbaczow pozwolił Niemcom na zjednoczenie. Bez walki. Wschodnie Niemcy przyłączyły się do Zachodnich Niemiec. To dwie mocne karty, które mieli Rosjanie. A teraz spójrzmy na wszystkich. Zaczynając od Kohla… Nie będziemy mówić o Schroederze… Nie ma sensu. Nawet Merkel… Także dzisiaj Scholz jest ostrożny z wysyłaniem ciężkiego uzbrojenia na Ukrainę.

Rosja straciła Niemcy”

Powiedział pan, że Niemcy straciły przywództwo w Europie. Nie uważam, żeby było to tak ważne, jak to, że Rosja straciła Niemcy. Bo bez Niemiec z ich kompleksem winy i całą resztą – olbrzymimi inwestycjami, Nord Stream Dwa, ciągłym zwiększaniem importu gazu z Rosji – Niemców nie można uznawać za takich samych partnerów Rosji, jak było to dawnej. Gdzie Rosja w przyszłości będzie zarabiać pieniądze? Nord Stream Dwa jest kompletnie martwy. Podobnie jak Nord Stream Jeden. Europa zmniejszy drastycznie swoją zależność od rosyjskiego gazu. I wie pan, co się dzieje – szukanie nowych dostawców LNG – w Afryce i wszędzie indziej.

Dzisiejsza rola Łotwy

Atis Lejiņš, zapytany o to, jaką rolę w polityce zagranicznej powinna dziś odgrywać Łotwa, mówi o potrzebie ostrzegania innych rządów przed poważnym traktowaniem deklaracji prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Jednocześnie łotewski deputowany jest zdania, że Rosja już na wczesnym etapie swoich działań przegrała tę wojnę.

Rosja przegrała tę wojnę całkowicie. Mam na myśli przegranie blitzkriegu wobec Kijowa w ciągu pierwszych kilku dni. Wszyscy na Łotwie wiemy, że to koniec. Ukraińcy wygrali wojnę. Potem były już tylko bitwy.

Odbudowa Ukrainy z rosyjskich pieniędzy

Rozmówca Radia Wnet proponuje podjęcie konkretnych kroków, za sprawą których rosyjskie pieniądze miałyby zostać przeznaczone na odbudowę Ukrainy.

Mamy na Zachodzie rosyjskie rezerwy federalne banku centralnego. Mamy również wszystkie jachty, zamki, wszystko inne, co należy do oligarchów. Nasz mądry komisarz europejski Valdis Dombrovskis rozważa już, jak te zamrożone aktywa mogą być skonfiskowane na rzecz Ukrainy.

Rosja po Władimirze Putinie

Atis Lejiņš wypowiada się na temat scenariusza, jaki nastąpi po końcu rządów Władimira Putina. Parlamentarzysta jest zdania, że nie sposób przewidzieć, co wówczas nastąpi.

Byłem historykiem. Historia zawsze zaskakuje, więc nie mogę powiedzieć, co się stanie. Obecnie 86% Rosjan popiera Putina. Jeśli to spadnie do 40%, to będzie niebezpieczne. Putin nie będzie żył wiecznie. Kto wie, jak to będzie wówczas wyglądać?

To dlatego Macron i Scholz są dzisiaj bardzo zaniepokojeni, bo zadają to samo pytanie. Nie możemy tego powiedzieć Putinowi w twarz, ale mówię: poczekajmy, by zobaczyć, co będzie po Putinie, zamiast Putina, który zaczął tę wojnę.

To już nie jest wojna”

Znawca stosunków międzynarodowych, trwający wciąż konflikt na Ukrainie, upatruje już nie jako wojnę, lecz pewien szereg bitew.

To nie jest już wojna, tylko są to bitwy. To bitwa czołgów i haubic. A jeśli Ukraińcy mają większą siłę ognia, to odepchną armię rosyjską – tak jak to zrobili pod Charkowem. Odzyskali tam granicę.

Rozmówca Piotra Bobołowicza nie ma złudzeń co do tego, jakie są prawa i słuszne dążenia rządu w Kijowie. Mówi również o niskim morale w wojsku agresora. Charakteryzując armię rosyjską, używa słowa „chaos”.

Ukraińcy nie są głupi, nie pójdą na Moskwę. To jasne. Ale oswobodzą swoje terytorium. I mają wszelkie prawo, żeby to zrobić. Według prawa międzynarodowego i międzynarodowego kodeksu postępowania, jeśli państwo jest zaatakowane, a jego część okupowana, to ma prawo wypędzić agresora.

Na Donbasie mobilizują wszystkich młodych ludzi, żeby wysłać ich przeciwko ukraińskiej armii. I to nie działa. Ci młodzi ludzie uciekają. Nie chcą walczyć – kompletny chaos. Może nawet powitają ukraińską armię, gdy ta wkroczy na Donbas.

Koniec wojny jeszcze w lecie?

Oceniając szansę Ukrainy na zakończenie wojny, Atis Lejiņš zwraca uwagę na samoloty z Polski, które zasilają ukraińskie wojsko. To między innymi one mogą przyczynić się do szybszego tryumfu Ukrainy.

Ukraina ma teraz broń. Swoją drogą, ma też samoloty. Ma teraz więcej MIG-ów, niż miała przed wojną – zmodernizowanych MIG-ów z Polski, Słowacji i innych państw. Ukraińcy walczą o wiele lepiej niż armia rosyjska. Rosjanie są zdemoralizowani.

Będę szacował… Teraz jest już prawie czerwiec. Myślę, że do końca lata to się skończy.

A.P.

Prof. Roman Dyczkowski: działania wojenne na Ukrainie będą się rozgrywały teraz głównie w rejonie Morza Czarnego

Featured Video Play Icon

Członek Centrum Współpracy Polsko – Ukraińskiej mówi o zmieniającej się sytuacji na frontach wojny na Ukrainie. Przestrzega przed wiarą w możliwość układów z Rosją.

Profesor Roman Dyczkowski zwraca uwagę na poza wojenne działania Rosjan, które mają pomóc im wygrać wojnę. Próbują straszyć opinię międzynarodową rzekomą nową bronią, którą mogliby zniszczyć nawet Wyspy Brytyjskie. Między ludność cywilną Ukrainy wysyłają swych szpiegów nakłaniających do złożenia broni. Działania Rosjan są jednak bezowocne.

Oni już przegrali tę wojnę, osiągnęli wszystko, co byli w stanie osiągnąć. Teraz należy postawić pytanie, czy Ukraina wygra, czy wygra demokratyczny świat?

Czytaj także:

Dmytro Antoniuk: mamy nadzieję że za jakiś czas będzie już przełom w tej wojnie

Pomimo nieuchronnej klęski Moskwy, Ukraińców wciąż czekają ciężkie walki. Rosjanie poprawili swoją logistykę, bez problemu transportują na front broń i nowych żołnierzy.

Armia ukraińska przeprowadza skuteczną kontrofensywę w kierunku Chersonia, Charkowa i Donbasu. Naszym żołnierzom zaczyna brakować jednak amunicji i broni. Pomoc z Zachodu jest niewystarczająca.

Gość Radia Wnet przestrzega przed zbyt pochopnym wyrokowaniem, co może czekać Rosję po zakończeniu wojny. Jego zdaniem jest to chory kraj, z którym stać może się dosłownie wszystko.

K.B.