Rosyjskie pogróżki, niemiecka wiarygodność i litewska polityka wobec wojny na Ukrainie. Rajmund Klonowski o realizacji unijnych sankcji na Rosję i jej reakcji na to.
Rajmund Klonowski komentuje obecne napięcia na linii Wilno-Moskwa. Przypomina, że związane są one z egzekwowaniem przez Litwę sankcji unijnych wobec Rosji. Chodzi o zablokowanie transportu betonu, stali i produktów z rud żelaza. Na razie żaden transport nie został jeszcze zablokowany.
Rosja po prostu zaczęła histerie prewencyjnie po to, żeby Litwę zastraszyć i rozbić jedność europejską.
Litwini nie są chętni, aby ustępować Moskwie. Wzmacniają swój potencjał obronny, aby rosyjskie pogróżki pozostały jedynie pogróżkami.
Rosji nie pójdzie łatwo z realizacją własnych pogróżek. Napaść na państwo Sojuszu Północnoatlantyckiego byłaby dla niej bardzo złym rozwiązaniem.
Redaktor Kuriera Wileńskiego informuje, że w kolejnych miesiącach wprowadzane będą kolejne ograniczenia dla rosyjskiego handlu. Podkreśla, że Rosja musi ponieść cenę swojej agresji.
Ekspert Strategy & Fututre zauważa, że dotąd Litwa kupowała dotąd sprzęt wojskowy głównie z Niemiec. Dodaje, że obecnie, w kontekście tego, jak Niemcy blokują przekazywanie sprzętu Ukrainie, należałoby tę politykę zweryfikować.
Niemcy w ostatnich miesiącach bardzo podkopały swoją wiarygodność.
Rozmówca Łukasza Jankowskiego stwierdza, że politykę Litwy wobec Ukrainy można by określić jako „trzy s”: sankcje, spokój, solidarność. Zachowujemy spokój, nasilamy antyrosyjskie sankcje i wzmacniamy solidarność.
Działaczka inicjatywy Euromaidan-Warszawa o wyróżnieniu ShEO Awards, blokadzie rosyjskich ciężarówek na granicy, wadze sankcji i potrzebie angażowania się ludzi na rzecz Ukrainy.
Natalia Panczenko została wyróżniona przez tygodnik Wprost nagrodą ShEO Awards za swoją działalność, wśród której wymienić można akcję blokowania rosyjskich ciężarówek przejeżdżających przez Polskę. Podkreśla, że wyróżnienie dla niej jest nagrodą dla wszystkich zaangażowanych.
Rosyjskie ciężarówki udało się zatrzymać na granicy dzięki staraniom wielu ludzi. To pokazało, że presja ma sens.
Działaczka inicjatywy Euromaidan-Warszawa apeluje, aby ludzie nie przestawali się angażować w pomoc Ukrainie. Podkreśla, że to od wsparcia ludzi dobrej woli zależy to, kiedy Ukrainie uda się wygrać.
Ukraina na pewno wygra tę wojnę; musimy dążyć do tego, by zwycięstwo nastało jak najszybciej.
Nie zgadza się ze słowami Ołeksija Arestowycza, który skrytykował działalność aktywistów na Ukrainie sugerując, że bardziej przeszkadzają niż pomagają.
Nie chciałabym sprawdzać, co Ukraina zrobiłaby bez wolontariuszy i aktywistów
Panczenko wyjaśnia, czemu samo państwo ukraińskie nie jest w stanie samo sobie poradzić z zapewnieniem takich rzeczy jak żywność, samochody i kamizelki kuloodporne dla wojska.
Cały świat nie był przygotowany na wojnę na taką skalę.
Drony i kamizelki to drogie sprzęty, które szybko się zużywają w walce. Rozmówczyni Pawła Bobołowicz odnosi się do unijnych aspiracji swego kraju.
Liczę na to, że Ukraina szybko zostanie członkiem Unii Europejskiej. Już dawno na to zasłużyła.
Odnosi się do napięcia na linii Litwa-Rosja po wprowadzeniu przez Wilno w życie unijnych ograniczeń transportu towarów z obwodu kaliningradzkiego.
Myślę, że Rosja nie odważy się zaatakować Litwy.
Podkreśla, że sankcje są potrzebne, aby wygrać z Rosją.
Dla zwycięstwa nad Rosją wystarczy przestać z nią handlować. Zachód musi zrozumieć, że pokój na świecie i życie ludzkie są ważniejsze od pieniędzy.
Przerzucanie wojsk rosyjskich do Donbasu, ukraińska kontrofensywa na południu i rosyjska prowokacja w Estonii. Były dowódca Wojsk Lądowych o sytuacji na froncie.
Gen. Waldemar Skrzypczak komentuje sytuację na froncie. Ocenia, że Rosjanom nie uda się okrążyć całości ukraińskich wojsk między Słowiańskiem a Lisiczańskiem. Zauważa, że Rosjanie do walki w Donbasie przesuwają siły z innych kierunków.
Czy Ukraińcom uda się odbić Chersoń bez nowych dostaw zachodniego sprzętu? Jak wskazuje były dowódca Wojsk Lądowych, bez nowej amunicji siły ukraińskie nie przejdą do ofensywy. Dodaje, iż sprzęt, który siły ukraińskie już otrzymały, sprawia kłopot Rosjanom.
Rosja już ma poważne problemy ze sprzętem, który Ukraińcy otrzymali z Zachodu.
Rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje naruszenie estońskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski myśliwiec. Ocenia, że Rosja nie zaatakuje państw bałtyckich, ani innych krajów NATO. Należy jednak wzmocnić obronność w regionie, aby nie dochodziło do takich sytuacji.
Należy wzmocnić obronność bałtyckich krajów, aby takich incydentów, jak ten w Estonii, nie było.
Ekspert ds. dalekowschodnich o podejściu Chin do wojny na Ukrainie oraz o zbliżających się wyborach w Komunistycznej Partii Chin.
Michał Lubina omawia stosunek Chin do wojny na Ukrainy. Pekin kluczy w tej sprawie. Ostatnio Xi Jinping rozmawiał z Władimirem Putinem. Chiny zakładają, że Rosji uda się osiągnąć dyplomatyczne zwycięstwo. Nie chcą jednak psuć sobie relacji z Zachodem.
Chiński wąż zbliżył się do Rosji, ale nie przestaje być wężem.
Tymczasem zbliżają się wybory na przewodniczącego KPCh na kolejną kadencję. Jak ocenia ekspert ds. dalekowschodnich, prawdopodobnie czeka nas reelekcja Xi, ale nie jest to pewne.
Stawiałbym na Xi, ale nie wszystkie pieniądze.
Wskazuje na różnicę w podejściu między głową chińskiego państwa a szefem rządu. Li Keqiang jest bardziej niż Xi Jinping skupiony na gospodarce.
Tomasz Szatkowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Nowa koncepcja strategiczna i kwestia rozszerzenia Sojuszu. Ambasador Polski przy NATO o tym, czego można się spodziewać po szczycie w Madrycie.
Tomasz Szatkowski wyjaśnia, czego możemy oczekiwać po szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Madrycie. Zauważa, że miał on przyjąć nową koncepcję strategiczną. Chodzi o wzmocnienie sojuszniczego odstraszania i obrony. Będzie się także mówić na temat pomocy Ukrainie. Na szczycie może nie zapaść decyzja dotycząca przyjęcia Szwecji i Finlandii do NATO.
Liczę, że uda się dojść do kompromisu.
Gość Poranka Wnet liczy, że ostatecznie uda się jednak wypracować kompromis. Zauważa, że wzmocnienie wschodniej flanki odczują głównie inne państwa regionu niż Polska, gdzie obecność amerykańska jest już znaczna.
Polska jest hubem obecności amerykańskiej na wschodniej flance.
Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego nie sądzi, aby przesmyk suwalski był zagrożony przez Rosję.
Nie widzimy zdolności rosyjskich, które mogłyby grozić przesmykowi suwalskiemu.
Ambasador Polski przy NATO odnosi się do kwestii Chin. Państwo Środka jest obiektem zainteresowania Sojuszu, choć nie jest ono militarnie obecnie w sferze działania NATO.
Myślę, że koncepcja strategiczna, która zostanie przyjęta, będzie przełomowa.
Korespondent Radia Wnet na Ukrainie o sytuacji na froncie oraz o unijnych aspiracjach Ukrainy.
Dmytro Antoniuk mówi, że Rosjanie dokonali dużych postępów w rejonie Lisiczańska. Mogą próbować zamknąć siły ukraińskie w małym kotle. Sytuacja obrońców jest trudna.
Wróg skoncentrował się na tym odcinku. Rzucił wszystko, co ma na Siewierodonieck, Lisiczańsk i Bachmut.
W okolicach Charkowa Ukraińcy próbują odzyskać kontrolę nad granicą z Rosją.
Pod Charkowem wojsko ukraińskie próbuje dojść do granicy ukraińsko-rosyjskiej.
Siły ukraińskie odnoszą sukcesy na odcinku chersońskim. Są coraz bliżej miasta.
W Chersoniu mamy sukcesy. Nasze lotnictwo zadaje straty wrogowi.
Zniszczenia wojenne na Ukrainie | Fot. P. Bobołowicz
Wykładowca Akademii Sztuki Wojennej o wojnie na Ukrainie, konflikcie rosyjsko-kazachskim i obawach związanych z rosyjskim arsenałem atomowym.
Prof. Piotr Grochmalski komentuje sytuację na froncie. Przypomina niepowodzenie rosyjskiej ofensywy na kierunku kijowskim. Wykładowca Akademii Sztuki Wojennej zauważa, że rosyjska agresja wpływa na atmosferę zbliżającego się szczytu NATO.
Po raz pierwszy w historii aktywnie z bardzo istotną rolą uczestniczyć będą w szczycie Japonia i Australia.
Prof. Grochmalski skazuje na narastający konflikt na linii Moskwa-Nur-Sułtan. Kazachstan przyłączy się do unijnych sankcji.
Mamy przecież konflikt coraz bardziej wyraźny z przywódcą obecnym Kazachstanu, który to postawił otwarcie Putinowi.
W odpowiedzi na postawę Kazachów Rosja utrudnia transport Rosji z tego kraju.
Rozmówca Łukasza Jankowskiego zauważa, że sposoby pacyfikowania Ukrainy przez Putina są jakby żywcem wzięte z niemieckich planów z czasów I wojny światowej. Wskazuje, że stosowany na Ukrainie terror ma sprawić, że świat będzie się Rosji bał.
Lęk jest rosyjskim kluczem w grze geopolitycznej. Świat ma się Rosji bać.
Prof. Grochmalski przypomina, iż Stany Zjednoczone chciały uniknąć niekontrolowanego upadku ZSRR, który oznaczałby osłabienie kontroli nas bronią masowego rażenia.
Amerykanie robili wiele, aby nie dopuścić do upadku Związku Radzieckiego. Wspierali Gorbaczowa.
Także obecnie są środowiska, które obawiają się chaosu, jaki pociągnąłby za sobą upadek Rosji.
Autor „Przewodnika po Odessie” komentuje ataki rakietowe prowadzone w ostatnim czasie zarówno przez Rosjan, jak i Ukraińców.
Po dłuższym okresie względnego spokoju, Rosjanie znów przystąpili do ostrzału rakietowego na Odessę. Borys Tynka informuje, że szczególnie intensywny ostrzał był prowadzony wczoraj.
Jedna z rakiet trafiła w magazyn żywności. Zginął pilnujący go ochroniarz.
Ukraińcy nie pozostali jednak dłużni. Ostrzelali znajdujące się na Morzu Czarnym platformy wiertnicze (tzw. Wieże Bojka), które niegdyś należały do Ukrainy, lecz po 2014 roku znalazły się w rosyjskich rękach.
Jedna z wież miała podobno służyć Rosjanom do celów wywiadowczych. Oprócz platform wiertniczych ukraińska armia zaatakowała również rosyjską infrastrukturę na Wyspie Węży.
Korespondent Radia Wnet w codziennej korespondencji z Ukrainy opisuje sytuacje na froncie. Ukraińcy przeżywają ciężkie chwile na wschodzie i północy kraju, odnoszą jednak sukcesy na południu.
Rosjanie postawili sobie za cel zdobycie całego obwodu ługańskiego do 26 czerwca, dlatego też w tym regionie toczą się ciężkie walki. Bardzo trudne chwile przeżywają również ukraińscy żołnierze w rejonie charkowskim. Ostatnio Rosjanom udało się wziąć do niewoli trzech stacjonujących tam amerykańskich żołnierzy.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział ostatnio, że nie daje im gwarancji bezpieczeństwa, gdyż nie uważa ich za członków ukraińskiej armii, a jedynie najemników. Jest to niezgodne z prawem międzynarodowym.
Mówi Dmytro Antoniuk, korespondent Radia Wnet na Ukrainie. Dodaje, że Ukraińcy odnoszą sukcesy na południu kraju. Udało im się znów przesunąć front w kierunku Melitopola. Dotarli też na przedpola Chersonia.