Skala zniszczeń jest niewyobrażalna. Miasta są zmiatane z powierzchni ziemi – Paweł Bobołowicz o sytuacji w Donbasie

Featured Video Play Icon

Dziennikarz Radia Wnet relacjonuje wydarzenia ze strefy przyfrontowej.

Rosja postawiła sobie za cel zdobycie Donbasu. Możliwe, że Rosjanie wejdą w posiadanie jedynie zgliszcz i ruin. Niszczą bowiem wszystko co napotykają na swojej drodze.

Skala zniszczeń jest niewyobrażalna. Miasta są zmiatane z powierzchni ziemi

Mówi Paweł Bobołowicz. Strona rosyjska masowo ostrzeliwuje rakietami pozycje ukraińskie, ale też budynki zajmowane przez cywilów. Ostrzał wzbudza strach w sercach wielu ludzi.

Rakiety pojawiały się znienacka. Widać tylko efekty ich zniszczeń.

K.B.

Uzbekistan przeżywa teraz epokę Gierka – ekspert OSW o sytuacji w azjatyckim kraju

Flaga Uzbekistanu/Fot.Pixnio

Krzysztof Strachota opisuje protesty w Karakałpakstanie. Mówi o gospodarce i polityce zagranicznej Uzbekistanu.

W Karakałpakstanie doszło w ostatnim czasie do protestów mieszkańców. Powodem miało być cofnięcie autonomii regionu.

Była ona i tak jedynie fikcją. Ludzie nie mogli za bardzo decydować o losie regionu. Panuje tam duża bieda. Decyzja władz Uzbekistanu była więc iskrą zapalną. Do ludzi strzelała policja.

Mówi Krzysztof Strachota, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich. Uzbeckie władze brutalnie potraktowały protestujących.

Czytaj także:

Ziąber: Uzbekistan to kraj, który na nowo buduje swoją tożsamość

W kraju żyje się jednak coraz lepiej. W 2016 roku na stanowisku prezydenta Isloma Karimowa zastąpił Shavkat Miromonovich Mirziyoyev.

Nowy przywódca złagodził twardy reżim wprowadzony przez poprzednika. Rozwija się gospodarka. Uzbekistan żyje głównie ze sprzedaży bawełny i złota. W przeciwieństwie do sąsiadów ma też swoje fabryki. 

Uzbeckie władze prezentują też na tle regionu dość twarde stanowisko wobec Rosji. W kraju nie ma wojsk rosyjskich. Jednocześnie rządzący pilnują, by nie pojawiały się w nim nastroje proukraińskie.

K.B.

Program Wschodni – ograniczenia w tranzycie towarów przez Litwę, wywiad z ministrem Pawłem Jabłońskim – 02.07.2022

Wojciech Jankowski i Artur Żak wraz ze swymi gośćmi opisują rosyjsko – litewski spór o tranzyt towarów. Mówią o sytuacji na Ukrainie. Komentują tureckie działania na arenie międzynarodowej.

Prowadzą:

Wojciech Jankowski

Artur Żak 

Goście:

Olga Siemaszko – szefowa Sekcji Wschodniej Radia Wnet

Bartosz Chmielewski – ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich

Paweł Bobołowicz – dziennikarz Radia Wnet

Dr Konrad Zasztowt – ekspert do spraw Turcji i islamu z Uniwersytetu Warszawskiego


Olga Siemaszko – mówi, że oddala się ryzyko białoruskiego ataku na Ukrainę. Choć żołnierzy Białorusi będzie miało przedłużone manewry na granicy do 9 lipca, ale wiele wskazuje, że nie zostaną oni wykorzystani do walki. Na granicy stacjonuje jednak nie tylko wojskowi. Znajdują się tam ukraińscy uchodźcy. W Homlu zorganizowano dla ich dzieci imprezę. Jej organizatorka została aresztowana na 7 dni przez władze Białorusi.
Opisane wyżej działanie jest raczej typowe dla rządów Aleksandra Łukaszenki. Potrafi on podjąć również dobrą decyzję. Od 1 lipca Polacy będą mogli jeździć na Białoruś bez potrzeby posiadania wizy.


Bartosz Chmielewski – opisuje jak wygląda rzekoma blokada tranzytu rosyjskich towarów przez Litwę. Zwraca uwagę, że termin ten jest nieadekwatny do zaistniałej sytuacji, a do obiegu wprowadzili go Rosjanie. W rzeczywistości przez terytorium Litwy do Kalingradu nie mogą być transportowane jedynie towary objęte unijnymi sankcjami. Nie zaliczają się do nich np. artykuły żywnościowe. Te bez problemu docierają do Obwodu Królewieckiego.


Paweł Bobołowicz – opisuje swoją podróż na wschód Ukrainy. Zwraca uwagę na na tempo, w jakim Ukraińcy odbudowują zniszczoną przez Rosjan infrastrukturę.


Dr Konrad Zasztowt – komentuje decyzję o wycofaniu tureckiego weta w sprawie poszerzenia NATO o Finlandię i Szwecję. Jego zdaniem Turcja nie mogła sobie pozwolić na dalsze pogarszanie stosunków z niektórymi krajami NATO, głównie Stanami Zjednoczonymi, gdyż od 2016 i tak nie są one najlepsze.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

Rosjanie porównują działania Litwinów do blokady Leningradu – ekspert OSW o ograniczeniu tranzytu rosyjskich towarów

Flagi Ukrainy i Litwy/Fot. Vydas Dolinskas

Ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich do spraw krajów Bałtyckich komentuje litewsko – rosyjski spór o tranzyt towarów do obwodu królewieckiego.

Jakiś czas temu Litwa ograniczyła tranzyt rosyjskich towarów przez swoje terytorium. Rosjanie nazwali takie działanie blokadą, sugerując, jakoby nie mogli przesyłać niczego do obwodu królewieckiego. Bartosz Chmielewski podkreśla, że strona rosyjska kłamie.

Litwa nie wykracza poza unijne sankcje. Tylko towary nimi objęte nie mogą być transportowane do Królewca. Przez litewskie terytorium normalnie można przewozić np. żywność.

Rosyjskiej propagandzie zdają się ulegać Niemcy. Skrytykowali oni Litwę za jej działania. Zdaniem Gościa Radia Wnet niemiecka reakcja może być podyktowana strachem. Berlin posiada bowiem na Litwie swoich żołnierzy. Boi się więc prowokować Rosji.

K.B.

Zagraniczne media muszą mieć się na baczności. Rosja wprowadza przepisy ułatwiające ich zamykanie

Media/Źródło: geobrava.wordpress.com

Niższa izba parlamentu rosyjskiego zatwierdziła przepisy regulujące pracę zagranicznych mediów.

W myśl nowej ustawy Prokurator Generalny i jego zastępcy będą mogli ograniczać luz zakazywać działalności zagranicznego medium na terenie Federacji Rosyjskiej. Wystarczy, że wyżej wymienieni stwierdzą, że działa ono na szkodę państwa.

Jakie są powody takiej decyzji. Możliwe, że rządzącymi kieruje chęć odcięcia Rosjan od rzetelnych informacji na temat trwającej wojny.

K.B.

Źródło: DoRzeczy, AFP

 

NATO wysłało sygnał, że jest gotowe na starcie z Rosją – Tomasz Grzywaczewski o szczycie Sojuszu w Madrycie

Flaga NATO / Fot. Sergeant Paul Shaw LBIPP (Army) / CC0

Polski pisarz i podróżnik mówi, dlaczego Polska może być zadowolona z trwającego szczytu NATO w Madrycie. Ocenia szansę Ukraińców na zwycięstwo w wojnie.

Tomasz Grzywaczewski uważa szczyt NATO w Madrycie za sukces. Mamy już praktycznie pewność, że liczebność sił Sojuszu na wschodniej flance zostanie zwiększona. Kraje paktu zmieniły też swoje podejście do Rosji. W podpisanej deklaracji określa się ją jako stałe zagrożenie.

Ten szczyt odsuwa widmo wybuchu globalnego konfliktu. NATO wysłało sygnał do Rosji, że jest gotowe na konfrontacje z nią. Ten szczyt pokazał również Pekinowi, że Zachód jest zjednoczony.

Z punktu widzenia Polski madryckie spotkanie można oceniać pozytywne. Zawiedziona może czuć się jednak Ukraina. Wobec trwającej wojny państwa Sojuszu wciąż będą jednak dostarczać jej broń.

Nie zgadzam się z popularnym ostatnio stwierdzeniem, że Ukraina tę wojnę przegrywa. Do odzyskania utraconych ziem Ukraińcy będą potrzebować jednak więcej broni.

K.B.

Czytaj teżL

NATO ma na tyle duży potencjał militarny, by utworzyć siły liczące 300 tys. żołnierzy – mówi prof. Szeremietiew

Repetowicz: W memorandum nie ma zagrożeń dla Kurdów. Turcja może dalej kupczyć akcesją Szwecji i Finlandii do NATO

Repetowicz Witold / Fot,. Konrad Tomaszewski

Co jest w memorandum, które zawarły Finlandia, Szwecja i Turcja? Witold Repetowicz o graniu przez Turcję kartą zgody na rozszerzenie NATO.

Witold Repetowicz ocenia, że memorandum trójstronne podpisane przez Finlandię, Szwecję i Turcję jest nadinterpretowane. Turcy wyczytują w nim rzeczy, których  tam nie ma. Bezpodstawne są twierdzenia jakoby memorandum zmieniało coś dla Kurdów.

W memorandum nie ma żadnych zagrożeń dla Kurdów.

Korespondent wojenny wskazuje, że kwestie ekstradycji dalej podlegają europejskiej konwencji ekstradycyjnej.

Jest dość wątpliwe, czy jakiekolwiek ekstradycje będą miały miejsce.

Zauważa, że Partia Pracujących Kurdystanu od 40 lat jest uznawana za organizację terrorystyczną przez Szwecję. Wbrew temu co twierdzi Ankara Skandynawowie nie zgodzili się na uznanie YPG za terrorystów.

Czytaj także:

Dominika Ćosić ze szczytu NATO: po usunięciu przeszkody tureckiego weta, proces ratyfikacji może zająć kilka miesięcy

Repetowicz zauważa, że Ankara może zwlekać z ratyfikacją wywierając nacisk na Rosję ws. Syrii.

Turcja może dalej kupczyć członkostwem Szwecji i Finlandii w NATO.

Nie sądzi, aby Kreml zdecydował się na konfrontację z Turcją, która nie przyłączyła się do sankcji.

Ankara może kontynuować stanie w rozkroku między NATO a Rosją.

Rozmówca Jaśminy Nowak odnosi się do używania migracji jako broni. Przewiduje, że Rosja i Białoruś będą dalej z niej korzystać.

NATO jednoznacznie wskazało, że instrumentalizacja migracji jest elementem wojny hybrydowej.

A.P.

Rosjanie wycofują się z Wyspy Wężowej

Paweł Bobołowicz donosi o wycofaniu się sił rosyjskich z okupowanej przez nich Wyspy Węży.

Wyspa Wężowa ma znaczenie strategiczne. Kontrola nad nią pozwala potencjalnie zagrozić Rumunii. Po kolejnych dniach bombardowań wyspy przez siły ukraińskie Rosjanie opuścili ją.

Czytaj także:

Borys Tynka: wierzę, że wojska rosyjskie nie umieszczą swoich baz na Wyspie Węży na dłużej

A.P.

NATO ma na tyle duży potencjał militarny, by utworzyć siły liczące 300 tys. żołnierzy – mówi prof. Szeremietiew

Featured Video Play Icon

Romuald Szeremietiew / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Były Wiceminister Obrony Narodowej wyjaśnia w jaki sposób będą działały siły szybkiego reagowania NATO. Ich liczebność ma wynieść nawet 300 tys. żołnierzy.

Coraz więcej znaków wskazuje, że NATO utworzy siły szybkiego reagowania liczące 300 tys. żołnierzy. Pojawia się zatem pytania, skąd Sojusz weźmie tylu ludzi do utworzenia tak dużej armii i  jaki sposób zostaną one rozlokowane.

Państwa członkowskie będą musiały wytypować ze swoich armii jednostki, które w razie potrzeby zostaną przemieszczone błyskawicznie w miejsce zagrożenia. Jest to więc raczej kwestia technicznych rozwiązań, niż jakiś przemieszczeń garnizonów.

Mówi profesor Romuald Szeremietiew. Siły szybkiego reagowania nie zostaną więc rozmieszczone na granicy. Nie oznacza to jednak, że do Polski nie trafią siły Sojuszu. Liczebność wojsk NATO na flance wschodniej ma zostać podniesiona do poziomu brygady.

Czytaj także:

Polska będzie miała niedługo jedną z najbardziej liczebnych armii w NATO – mówi generał Bogusław Samol

Chcesz wiedzieć więcej? Koniecznie wysłuchaj całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Ukraina nie dysponuje flotą, którą mogłaby stawić czoło Federacji Rosyjskiej – mówi Paweł Bobołowicz

Featured Video Play Icon

Paweł Bobołowicz i Artur Żak/ Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz

Paweł Bobołowicz i Artur Żak przekazują najświeższe informacje prosto z Ukrainy. Mówią o Turcji i NATO. Komentują wydarzenia z frontu.

Turcja nie będzie już blokować poszerzenia NATO o Finlandię i Szwecję. Dla wielu taka nagła zamiana decyzji może wydawać się dziwna. Zdaniem Pawła Bobołowicza od początku było wiadome, że prezydent Erdogan zmieni swoją decyzję.

Eksperci ukraińscy od dawna mówili, że to nie jest kwestia „czy” Turcja zgodzi się na rozszerzenie NATO, ale”za jaką cenę”.

Turcja stara się więc wykorzystać jak najlepiej obecną sytuację międzynarodową do realizacji swoich interesów. Chciałaby pełnić rolę mediatora w rozmowach ukraińsko – rosyjskich.

Czytaj także:

Ukraińskie lotnictwo pracuje i zadaje ciężkie straty pod Chersoniem – mówi korespondent Radia Wnet

Przedłużający się konflikt nie służy bowiem Turkom. Również oni odczuwają braki w dostępie do ukraińskiego zboża. Wznowienie jego eksportu nie będzie jednak łatwe.

Ukraina nie dysponuje flotą, którą mogłaby stawić czoło Federacji Rosyjskiej. Musi opierać się ona na partnerach.

Część zbiorów czeka więc na transport, a część zrabowali już Rosjanie. Kradną oni zresztą nie tylko żywność. Jak podkreśla Artur Żak:

Rosjanie wywożą z Ukrainy metal, złom.

K.B.