Tomasz Lachowski: interesy Iranu i Rosji spotkały się

Kreml / Fot. Alexandergusev / Wikimedia Commons

Dr Tomasz Lachowski, redaktor naczelny portalu „Obserwator Międzynarodowy”, komentuje wtorkową wizytę Władimira Putina w Teheranie.

We wtorek Władimir Putin w Teheranie spotkał się m.in. z prezydentem Iranu – Ebrahimem Ra’isi’m. Wydarzenie odbyło się w ramach tzw. formatu astańskiego.

W tym formacie Turcja, Iran oraz Rosja rozmawiają od 2017 roku w sprawie Syrii.

Doktor Tomasz Lachowski mówi o izolacji Rosji, która to jest wynikiem nałożonych na nią przez Zachód sankcji. Widzi tutaj podobieństwo do sytuacji Iranu.

Iran od dłuższego czasu jest izolowany przez Stany Zjednoczone. Interesy Iranu i Rosji spotkały się.

Czytaj także:

Jan Piekło: pożądanym scenariuszem byłby rozpad państwa rosyjskiego

Mówi się o tym, że Iran przekaże Rosjanom drony. W Teheranie ta kwestia nie była omawiana w obecności mediów. Mogła zostać poruszona w rozmowach w cztery oczy.

Co ciekawe, w publicznych wystąpieniach kwestia dronów bojowych, które Iran ma przekazać Rosji, nie padła.

W Teheranie był obecny także prezydent Republiki Turcji Recep Tayyip Erdoğan. Rozmówca Pawła Bobołowicza zauważa, że:

Turcja gra na swoiste zbliżenie z Iranem.

Redaktor „Obserwatora Międzynarodowego” uważa, że w tych relacjach, Turcji zależy na sprawie Syrii.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Czytaj także:

Piotr Grochmalski: HIMARS-y dokonały radykalnej zmiany na froncie

Timmermans nie rozumie, że kopalni nie zamyka i nie otwiera się na pstryknięcie palca – mówi Jacek Saryusz – Wolski

Featured Video Play Icon

Jacek Saryusz-Wolski / Fot. Prywatny album Saryusza-Wolskiego

Europoseł PiS punktuje błędy unijnej polityki klimatycznej. Zarzuca brukselskim urzędnikom brak zdecydowania. Mówi też, jak w obecnej sytuacji powinna wyglądać polska polityka energetyczna.

Władimir Putin zdecydował, że gaz jednak popłynie przez Nord Stream 1. Nie wiadomo jednak, jak długo utrzyma się taki stan rzeczy. W czasie wizyty w Teheranie prezydent Federacji Rosyjskiej deklarował, że jest w stanie dostarczyć surowiec, ale przy użyciu Nord Stream 2.

Putin pokazał Niemcom i całemu światu, że może robić co chce, a Zachód jest na jego łasce. Teraz odkręcił kurek z gazem, zaraz może go znów zakręcić.

Mówi europoseł PiS Jacek Saryusz – Wolski. Państwa Zachodu zaczynają ulegać rosyjskim szantażom. Unia Europejska planuje zdjęcie części sankcji nałożonych na Rosję. Niedługo przestaną obowiązywać ograniczenia związane z tranzytem towarów przez terytorium Litwy.

Putin prowadzi bardzo umiejętną grę. Rozegrał psychologicznie wszystkich. Kraje takie jak Holandia, Niemcy, Włochy, a także Słowacja, Czechy i Węgry są mocno uzależnione od rosyjskiego gazu, i znajdą się w bardzo ciężkiej sytuacji jeżeli jego przesył zostanie całkowicie wstrzymany.

Unia Europejska nie potrafi też we właściwy sposób zareagować na kryzys energetyczny. Nie potrafi się zdecydować, czy zezwolić chwilowo mocniej pracować elektrowniom węglowym, czy też nie. Wśród części polityków unijnych panuje też przekonanie, że najlepszą obroną przed rosyjskim szantażem jest jeszcze większa inwestycja w bezemisyjne źródła energii.

Polityka energetyczna Unii ma jednych wzmocnić, a drugich osłabić. Na inwestycji w atom zyskają Francuzi, na OZE Niemcy.

Jak wobec kryzysu energetycznego powinna zachować się Polska? O tym dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Dmytro Antoniuk o dzisiejszym ostrzale Charkowa: jest mowa o 17 rannych, są też ofiary śmiertelne

Zniszczony dom w Charkowie (czerwiec) / Fot. Dmytro Antoniuk, Radio Wnet

Korespondent Radia Wnet Dmytro Antoniuk zdaje relacje z wydarzeń na Ukrainie. Mówi o rosyjskim ostrzale Charkowa i uszkodzeniu mostu Antonowskiego, którego to dokonała armia Ukrainy.

Charków stał się celem ostatnich ataków sił rosyjskich. Dziś ponownie Moskwa uderzyła w drugie największe z ukraińskich miast.

Charków dzisiaj rano został ostrzelany. Najnowsza informacja mówi o 17 rannych, są też ofiary śmiertelne – nie wiadomo, jaka jest ich liczba.

Dmytro Antoniuk działania Rosji regularnie nazywa terroryzmem. Podaje cel, jaki chce osiągnąć Władimir Putin.

Taktyka terrorystyczna Rosji trwa. Naciskają na Zachód, żaby wprowadzono zawieszenie broni. Ma to się stać po to, aby Putin zebrał nowe siły i znów uderzył na Ukrainę.

Czytaj także:

Jan Piekło: pożądanym scenariuszem byłby rozpad państwa rosyjskiego

Wczoraj doszło do ponownego ostrzału mostu Antonowskiego.

W Chersoniu są dwa mosty Antonowskie – samochodowy i kolejowy. Ostrzelany został ten pierwszy.

To jest bardzo ważna wiadomość, która daje nam nadzieję na to, że wróg bez walki wycofa się z Chersonia. Choć ja myślę, że do tego nie dojdzie.

K.K.

Czytaj także:

Piotr Grochmalski: HIMARS-y dokonały radykalnej zmiany na froncie

Piotr Grochmalski: HIMARS-y dokonały radykalnej zmiany na froncie

Featured Video Play Icon

Fot.: CC0, Public Domain Pictures

Profesor Akademii Sztuki Wojennej mówi o sytuacji na froncie oraz o przewidywaniach rządu Stanów Zjednoczonych.

Siły zbrojne Ukrainy uszkodziły most Antonowski, znajdujący się w okolicy Chersonia. Profesor Grochmalski zwraca uwagę na znaczenie tego wydarzenia.

Powoduje to duże utrudnienia w zdolnościach logistycznych armii rosyjskiej.

Amerykanie dostarczyli na Ukrainę niezwykle skuteczny system artylerii. Piotr Grochmalski mówi o jego niebagatelnym znaczeniu.

HIMARS-y dokonały radykalnej zmiany na froncie.

Czytaj także:

Jan Piekło: pożądanym scenariuszem byłby rozpad państwa rosyjskiego

Rozmówca Łukasza Jankowskiego odnosi się także do ewentualnych dalszych kroków Federacji Rosyjskiej. Moskwa może przeprowadzić, znane z przeszłości, referenda.

Amerykańska strona rządowa uważa, że Rosja pospiesznie przygotowuje się do przeprowadzenia referendów na ziemiach okupowanych.

Wtedy Rosja stwierdziłaby, że stanowią one integralną część ziem rosyjskich.

K.K.

Czytaj także:

Ukraińscy mężczyźni wyjeżdżają z kraju mimo zakazu – donosi Deutsche Welle

Iran pokazał, że nie jest pariasem odizolowanym od reszty świata – Marcin Krzyżanowski o spotkaniu w Teheranie

Iran,Teheran obchody rewolucji/fot.Mohammad Akhlaghi/wikipedia

Dyplomata i wykładowca Uniwersytetu Jegiellońskiego komentuje wizyty Joe Bidena i Władimira Putina na Bliskim Wschodzie.

W ostatnich kilku dniach miały miejsce dwie wizyty światowych przywódców na Bliskim Wschodzie. Władimir Putin udał się do Teheranu, a Joe Biden odwiedził Izrael i Arabię Saudyjską. Zdaniem Marcina Krzyżanowskiego żaden z polityków nie osiągnął w pełni postawionych sobie celów, choć lepiej pod tym względem poradził sobie prezydent USA.

Musiał się on zmagać z nieufnością saudyjskiego następcy tronu Mohammedem bin Salmanem. Udało mu się jednak przełamać lody w relacjach z Saudami i uspokoić zarazem obawy Izraela.

Czytaj także:

Dr Konrad Zasztowt: konflikt między Turcją a Iranem i Rosją wokół Syrii jest nie do przezwyciężenia

Mniej udana była wizyta Władimira Putina w Iranie. Prezydent Rosji podpisał z Persami umowę na dostawę broni. Trudno jednak uznać takową, za szczególnie nowoczesną. Nie wiadomo też czy irańska gospodarka udźwignie produkcję uzbrojenia zarówno na własne potrzeby, jak i na eksport. Znacznie lepiej od Moskwy na trójstronnym spotkaniu wyszedł Teheran.

Udało mu się podpisać umowę z Turcją w sprawie dostaw gazu. Iran porozumiał się też z Rosją w sprawie współpracy na polu petrochemicznym. Persowie zyskali też wizerunkowo i propagandowo. Pokazali, że nie są pariasem odizolowanym od reszty świata.

Jaki będzie los Syrii po spotkaniu w Teheranie? Dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Jan Piekło: pożądanym scenariuszem byłby rozpad państwa rosyjskiego

Były ambasador RP w Kijowie komentuje spotkanie Putina Erdogana i Ra’isi i analizuje rozmaite scenariusze związane z wojną na Ukrainie.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Jan Piekło zwraca uwagę na to, że na spotkaniu trzech prezydentów Putin był w roli petenta w stosunku do Ankary i Teheranu, z czego nie był zadowolony. Natomiast głowa Turcji wzmocnił swoją pozycję na arenie politycznej.

 Erdogan wyrósł tam na kogoś który rozdaje rozdaje karty czy przynajmniej próbuje rozdawać karty.

Gość „Popołudnia Wnet” mówi o tematach poruszonych na spotkaniu. Uważa, że chęć odblokowania ukraińskich portów przez armię rosyjską ma charakter tylko pozornie humanitarny.

To jest rodzaj gry, którą Putin prowadzi, ponieważ już powiedział, że jeżeli on by oczekiwał, że jakaś część sankcji na Rosję zostanie zniesiona. A poza tym mamy świadomość tego, że Ukraina musiałaby rozwinąć wejścia do swoich portów, żeby przepuścić statki, co wiązałoby się z pewnym niebezpieczeństwem desantu ze strony Rosjan.

Na zakończenie były ambasador RP w Kijowie podaje jedną z możliwych koncepcji rozwoju konfliktu na Ukrainie.

Putin będzie zmuszony odejść i być może nawet dojdzie do jakiejś dezintegracji, czy rozpadu już Rosji w obecnym stanie państwowości. To jest scenariusz najbardziej optymistyczny, który byłby pożądany i korzystny dla Rosjan, Ukraińców, a także Europy i Ameryki.

Czytaj także:

Ukraińscy mężczyźni wyjeżdżają z kraju mimo zakazu – donosi Deutsche Welle

K.P.

Dr Jacek Raubo: Karta atomowa w rosyjskim mniemaniu jest elementem, który ma przede wszystkim zastraszyć Zachód

Specjalista w zakresie bezpieczeństwa i obronności mówi o perspektywach rozwoju wojny na Ukrainie i wyzwaniach dla Zachodu związanych z wojną.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Dr Jacek Raubo jest przekonany, że Rosja będzie kontynuowała ataki na ukraińskie miasta, ale jego zdaniem ma to na celu zastraszanie całego świata: złamanie woli oporu Ukrainy, a także zniechęcenie do militarnej pomocy dla niej.

Specjalista w zakresie bezpieczeństwa i obronności uważa, że straszenie bronią atomową ma charakter manipulacyjny. Wladimir Putin używa tego argumentu jako kartę przetargową dla złagodzenia sankcji.

Karta atomowa w rosyjskim mniemaniu jest elementem, który ma przede wszystkim zastraszyć Zachód. […] Przede wszystkim ma to oddziaływać i ma to skutecznie łamać opór w społeczeństwach.

Dr Jacek Raubo mówi o heroicznej postawie ukraińskich żołnierzy i zwraca uwagę na wyzwania, które stoją przed Polską, która jest jednym z państw udzielających największej pomocy wojskowej. Stwierdza, że gospodarka wojenna Ukrainy i innych państw wspierających musi dostosować się do długookresowej wojny.

Chodzi o to, żebyśmy wiedzieli tą ciągłość pomocy do czasu, kiedy oczywiście Ukraina nie odzyska kontroli nad swoim terytorium, i będziemy mogli powiedzieć, że wojna się zakończyła.

W tym kontekście zostaje poruszony temat przygotowania polskiej armii. Ekspert ds. bezpieczeństwa i obronności widzi dwie główne zmiany:

Widać przede wszystkim chęć doposażenia sił zbrojnych, wojsk operacyjnych, ale też zbudowania wojsk obrony terytorialnej w oparciu o nowe uzbrojenie, ale też uzbrojeniem produkowanym w jakimś stopniu w Polsce. […] Musimy mieć dobrze zmotywowanego i dobrze wyszkolonego żołnierza, który będzie tę broń obsługiwał. Nie tylko w warunkach nazwijmy to armii opartej o tych ludzi, którzy tutaj z mundurem związali swoje życie zawodowe, ale przede wszystkim budując odpowiednie rezerwy tak naprawdę prowadząc przeszkolenie wojskowe szerszych grup osób. 

Czytaj także:

Dmytro Antoniuk: Rosja i Putin uciekają się wprost do terroryzmu. Zawieszenie broni byłoby z korzyścią dla Rosji

K.P.

Dzięki HIMARS-om udało się zmusić Rosjan do czasowego zatrzymania. Rosja nadal będzie dążyć do zajęcia całej Ukrainy

Paweł Bobołowicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Paweł Bobołowicz o sytuacji na froncie, rosyjskich bombardowaniach miast i pomocy wojskowej z Niemiec.

Paweł Bobołowicz komentuje aktualną sytuację militarną na Ukrainie. Front się ustabilizował. Ukraińcy sądzą, że o zatrzymaniu rosyjskiej ofensywy zadecydowało użycie przez nich broni otrzymanej z Zachodu.

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy informuje, że dzięki HIMARS-om udało się zmusić Rosjan do czasowego zatrzymania.

Tymczasem Rosjanie mają się przygotowywać do aneksji zajętych przez siebie terytoriów. Jak zaznacza nasz korespondent,

Rosja nadal będzie dążyć do zajęcia całej Ukrainy.

Czytaj także:

Dmytro Antoniuk: Ukraińcy uszkodzili most w Chersoniu. Jeżeli trafią pociskami w kolejne, odetną Rosjanom drogę odwrotu

Komentuje ostrzelanie Nikopola i Hulajpola. Podkreśla, że Rosjanie sięgają po metody terrorystyczne.

U władz politycznych Ukrainy nie widać woli ugięcia się przed Moskwą.

Nasz dziennikarz wskazuje, że Niemcy nie przekazują takiej pomocy Ukrainie, do jakiej się zobowiązali.

Pomoc wojskowa z Niemiec nie dociera w takim zakresie, w jakim była obiecana.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dmytro Antoniuk: Rosja i Putin uciekają się wprost do terroryzmu. Zawieszenie broni byłoby z korzyścią dla Rosji

Featured Video Play Icon

Korespondenci Radia Wnet na Ukrainie o ostrzale Charkowa oraz o sprawie odblokowania transportów ukraińskiego zboża i zawieszenia broni.

Paweł Bobołowicz i Dmytro Antoniuk mówią o kontynuowanych przez Rosję ostrzałach ukraińskich miast, w których giną cywile. Charków został ponownie ostrzelany. Co najmniej trzy osoby, w tym trzynastolatek zginęły. Jak mówi Antoniuk,

Rosja i Putin uciekają się wprost do terroryzmu.

Czytaj także:

Antoniuk: Osiągnięto porozumienie w sprawie odblokowania ukraińskich portów. Wkrótce powinien ruszyć transport zboża

Kreml uzależnia zgodę na odblokowanie handlu od zniesienia sankcji na zboże rosyjskie.

Będzie takie zawieszenie broni pod warunkiem dostarczania całemu światowi zboża i na to w żaden sposób nie można zgadzać się, bo to zawieszenie broni koniecznie jest potrzebne Putinowi.

Jak podkreśla Dmytro Antoniuk zawieszenie broni byłoby na korzyść Rosji, która potrzebuje pauzy strategicznej, żeby się przegrupować. Ukraina, jak wskazuje Paweł Bobołowicz, potrzebuje broni, a nie rozejmu.

A.P.

Jestem w stanie się założyć, że listopadzie cena węgla będzie o połowę niższa niż obecnie – mówi poseł PiS

Featured Video Play Icon

Krzysztof Tchórzewski / Fot. Konrad Tomaszewski

Krzysztof Tchórzewski wyjaśnia, dlaczego Polska musi importować węgiel zza granicy. Jego zdaniem nie zabraknie go nam na sezon jesienno – zimowy.

Wielu komentujących obecny kryzys węglowy w Polsce uważa, za kuriozalny fakt, że niedobór surowca występuje w państwie, które posiada jego znaczne zasoby. Krzysztof Tchórzewski zwraca jednak uwagę, że w naszym kraju nigdy nie wydobywało się wystarczającej ilości węgla konsumpcyjnego, czyli przeznaczonego na opał do pieców w domach.

Jeżeli chodzi o węgiel konsumpcyjny to my zawsze wydobywaliśmy jedynie 50% naszego zapotrzebowania. Resztę musieliśmy importować.

W ostatnich latach naszym stałym dostawcą stała się Rosja. Po rozpoczęciu inwazji na Ukrainę, zaprzestaliśmy kupować stamtąd węgiel. W przestrzeni publicznej zapanował więc niepokój, czy ludzie będą mieli czym ogrzewać swoje domy w sezonie jesienno – zimowym. Rozmówca Łukasza Jankowskiego uważa jednak, że w tej sprawie nie należy martwić się na zapas.

Większość osób posiada dwa systemy grzewcze, piece na węgiel i na gaz. Zresztą, jeżeli ktoś rozsądnie gospodaruje swoimi zasobami, to po po przedniej ziemie powinien zostać mu zapas węgla na pół roku.

Polacy nie zostaną jednak pozostawieni jedynie z zeszłorocznymi zasobami. Krzysztof Tchórzewski uważa, że do jesieni na Polski rynek trafi 10 mln ton węgla, co w całości zaspokoi krajowe zapotrzebowanie na surowiec.

Jaki los czeka polskie kopalnie? Czy rząd będzie dalej inwestował w elektrownie węglowe? Dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!