Wystawa „Warszawa – Mariupol” na placu Piłsudskiego jest drastyczna. Takie jednak były czasy Powstania Warszawskiego i taka jest wojna na Ukrainie. Prezydent złożył hołd poległym.
Prezydent Andrzej Duda wygłosił przemówienie podczas otwarcia wystawy fotograficznej „Warszawa – Mariupol. Miasta walki. Miasta ruin. Miasta nadziei”. Złożył hołd poległym w czasie Powstania warszawiakom. Podkreślił, że był to największy jednostkowo mord ludności cywilnej w trakcie całej II wojny światowej.
„Jakże podobne zdjęcia, jakże tożsame bestialstwo tych, którzy zabijają i niszczą” – mówił prezydent.
Wystawa ma na celu pokazanie podobieństw między tragedią Polaków w czasie II wojny światowej oraz obecnych Ukraińców. Andrzej Duda wskazuje, że zdjęcia są drastyczne, ale takie właśnie były wydarzenia Powstania Warszawskiego oraz obecnej wojny.
„Niemcy bezwzględnie mordowali polską ludność cywilną. Podobnie bezwględna jest agresja rosyjska na Ukrainę” – zauważa głowa państwa.
Prezydent mówił o konieczności pociągnięcia do odpowiedzialności zbrodniarzy rosyjskich:
„Muszą zostać za te zbrodnie ukarani, to jest dzisiaj obowiązek cywilizowanego świata”.
Andrzej Duda apelował o działanie trybunałów i prokurator, by winowajcy ponieśli konsekwencje swoich działań. Apelował do wszystkich, by zobaczyli wystawę na placu Piłsudskiego.
Paweł Bobołowicz wraz ze swymi gośćmi komentuje rosyjski atak na obóz w Ołeniwce. Rosjanie wysadzili lub ostrzelali (brak dokładnych informacji) budynek, gdzie przebywali ukraińscy jeńcy.
Prowadzi:
Paweł Bobołowicz
Goście:
Dmytro Antoniuk – korespondent Radia Wnet na Ukrainie
Artur Żak – dziennikarz Kuriera Galicyjskiego
Piotr Mateusz Bobołowicz – dziennikarz Radia Wnet
Marek Cynkar – dziennikarz Radia Rzeszów
Dmytro Antoniuk, Artur Żak – komentują rosyjski atak na obóz w Ołeniwce. W dawnej kolonii karnej od jakiegoś czasu znajdowali się ukraińscy jeńcy, między innymi obrońcy Mariupola. Budynek z żołnierzami został wysadzony lub ostrzelany, nie mamy w tej sprawie dokładnych informacji. W wyniku rosyjskiego ataku zginęło co najmniej 40 osób, a 130 zostało rannych. Nie ucierpiał żaden Rosjanin. Według oficjalnego stanowiska Moskwy jest to szczęśliwy zbieg okoliczności, a za atak odpowiada Ukraina, którzy chcieli zapobiec wydaniu przez jeńców tajemnic państwowych.
Dziennikarze współpracujący z Radiem Wnet mówią również o opublikowanym niedawno w Internecie filmie z torturami ukraińskiego żołnierza. Widać na nim jak rosyjski wojskowy najpierw wykastrował, a potem strzałem w głowę zabił swego jeńca.
Piotr Mateusz Bobołowicz – podsumowuje Forum Wolnych Narodów Rosji. Wojna na Ukrainie zmieniała jego zdaniem układ sił na świecie. Wiele narodów coraz bardziej myśli o niepodległości, a wzorem są dla nich Ukraińcy i Czeczeni.
Marek Cynkar – mówi o festiwalu w Łączy nas historia, który odbędzie się w Przemyślu pod koniec sierpnia. Jednym z punktów programu ma być rekonstrukcja wjazdu do twierdzy przemyskiej cara Mikołaja II. Pomysł ten wywołuje sporo kontrowersji. W mieście zamieszkuje obecnie sporo Ukraińców.
Były minister obrony narodowej wypowiada się na temat zakupu czołgów dla Wojska Polskiego. Omawia ponadto sytuację na froncie wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!
Prof. Romuald Szeremietiew komentuje wojenny zakupy polskiego wojska. Pozytywnie ocenia potencjał gospodarki wojennej i uzbrojenia armii.
Uzbrojenie naszego wojska jest zgodny z tym, abyśmy byli rzeczywiście bardzo mocnym elementem flanki wschodniej, ale nie zwalnia to nas od tego, aby budować własną zdolność obronną, ponieważ, jak wiadomo, różne rzeczy w polityce się zdarzają.
Jednak zauważa, że z winy Niemiec nie udała się modernizacja polskich wojsk pancernych w oparciu o Leopardy, a zapotrzebowanie wciąż jest wysokie. Były minister obrony narodowej nakreśla możliwe rozwiązania i jakie działania zostały podjęte.
Gość „Popołudnia Wnet” tłumaczy obawy ekspertów odnośnie podejmowanych decyzji związanych z uzbrojeniem.
Niestety, mamy również toczącą się wojnę polityczną, w której to występują również krytycy decyzji podejmowanych przez rząd, bo przecież to są decyzje rządu. Krytycy szukają każdego pretekstu, każdego sposobu, żeby tej nielubianej partii PiS zaszkodzić.
Prof. Romuald Szeremietiew mówi o sytuacji na ukraińskim froncie. Podkreśla sukces armii ukraińskiej, dzięki dostawom ciężkiego uzbrojenia z Polski i innych państw. Ponadto wyraża nadzieje, że wkrótce Ukraina rozpocznie kontrofensywę i przywróci okupowane terytoria.
Widać, że rosyjskie działania wojenne na Ukrainie ugrzęzły. Dzięki dostawom broni jest szansa, że kontrofensywa ukraińska wkrótce ruszy. Gdyby Rosja miała jakieś dodatkowe siły, to już by ich użyła.
Korespondent polskich mediów we Francji komentuje wizytę Emmanuela Macrona w Afryce Zachodniej. Prezydent Francji nie chce pozwolić, by Czarny Ląd stał się wyłączną strefą wpływów Rosji i Chin.
Emmanuel Macron odwiedza w tym tygodniu kraje Afryki Zachodniej (Kamerun, Benin i Gwineę Bissau). Na Czarnym Lądzie trwa bowiem rywalizacja mocarstw o wpływy. W grze pozostaje Francja, Rosja i Chiny. Paryż, ze względu na swoją kolonialną przeszłość, ma jednak dość trudne relacje z Afrykańczykami. Zdążył już utracić na rzecz Rosji swoje wpływy w Mali.
Większość krajów afrykańskich nie potępiło rosyjskiej agresji na Ukrainę. Z prostego powodu. Są one zbyt zależne od rosyjskiej żywności. Dlatego Macron przestrzegał je, by nie stały się pionkiem w grze Władimira Putina.
Prezydent Francji mówił również, że Moskwa niczego Afryce nie oferuje i chce uczynić sobie z niej swoją kolonię. Sam z kolei oferuję w pomoc w rozwoju gospodarczym.
Francja wychodzi z komunikatem: może nie jesteśmy doskonali, ale oferujemy wam wsparcie. Rosja nie da wam nic.
Jak rozkładają się strefy wpływów w Afryce? Czy Francja poradzi sobie z kryzysem energetycznym? O tym wszystkim dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!
Flagi Ukrainy i Rosji/Fot. CC0, Public Domain Pictures
Ekspert do spraw wschodnich komentuje wydarzenia z wojny na Ukrainie. Jego zdaniem naszym wschodnim sąsiadom brakuje ludzi i broni do przeprowadzenia skutecznego kontruderzenia.
Od jakiegoś czasu mówi się o planowanej na sierpień wielkiej ukraińskiej kontrofensywie. Wiele wskazuje jednak na to, że Ukraińcom nie uda odzyskać obszarów utraconych na rzecz Rosji po 24 lutego. Brakuje im do tego ludzi, a dostarczany sprzęt pozwala jedynie na obronę i lokalne przeciwuderzenia.
Jeżeli Kijów nie jest w stanie wygrać tej wojny, to powinien pomyśleć nad rozmowami pokojowymi. Takowe zintensyfikują się na jesieni.
Mówi ekspert do spraw wschodnich Marek Budzisz. Do zawarcia pokoju (a przynajmniej zawieszenia broni) mogą byc zmuszeni równeiż Rosjanie. Wbrew powszechnej opinii sankcje na nich nałożone zaczynają działać, a najsilniej będą odczuwalne w trzecim kwartale tego roku. W tym samym czasie wyczerpią się rosyjskie zapasy.
Historyk i turkolog o działaniach Turcji wobec wojny na Ukrainie, wciąż możliwym zablokowaniu akcesji Szwecji i Finlandii do NATO oraz o możliwej ofensywie w Syrii.
Wysłuchaj całej audycji już teraz!
Karolina Wanda Olszowska mówi o zniesieniu weto dla Szwecji i Finlandii na wstąpienie do NATO przed szczytem w Madrycie. Jednak gość „Popołudnia Wnet” jest przekonana, że Turcja będzie maksymalnie opóźniać ratyfikację traktatu, ponieważ musi sprawdzić, czy te kraje wywiązują się z podpisanego memorandum.
Poruszony został temat podpisanej w Stambule między Rosją i Ukrainą umowy. Karolina Wanda Olszowska uważa, że Turcji będzie zależało na tym, żeby Rosja przestrzegała zasad i będzie próbowała na niej to wymusić.
Turcja okrzyknęła swój wielki sukces i mediowania między stronami. Ona stara się tutaj balansować i zachować dobre relacje z jednym i drugim państwem, zarówno z Ukrainą, jak i z Rosją. Jednak Turcja na pewno zdaje sobie sprawę, że wiele statków na Morzu Czarnym transportuje skradzione przez Rosjan zboże.
Karolina Wanda Olszowska tłumaczy dlaczego Ankarze zależy na ofensywie w Syrii. Jest to zwiększenie pasu bezpieczeństwa wokół Turcji. Jednak Erdogan nie uzyskał zielonego światła ani od Rosji, ani od Iranu, więc prognozować kiedy atak się odbędzie nie wydaje się możliwym.
Erdoganowi bardzo zależy na ofensywie w Syrii oraz na tym, by przebiegła ona bez większych kosztów własnych.
Ahmed Zakajew / Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz | Radio Wnet
Premier Czeczeńskiej Republiki Iczkerii o udziale Czeczenów w inwazji Rosji na Ukraine i wizerunku Czeczenów w Europie.
Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!
Ahmed Zakajew zapewnia, że po stronie ukraińskiej walczy więcej Czeczenów niż po rosyjskiej, co potwierdzają ukraińskie źródła.
Premier Czeczeńskiej Republiki uważa, że o losie Kadyrowa, jak i Putina, zadecyduje to, czy Ukraina zwycięży w wojnie.
Losy Putina i Kadyrowa są absolutnie wzajemnie powiązane. Los jednego zależy od losu drugiego. Są związani krwią czeczeńską, a teraz krwią ukraińską. Wierzę, że czeka ich międzynarodowy trybunał.
Ahmed Zakajew zauważa, że Polska wspiera Czeczenów znajdujących się pod okupacją. Dodaje, że jest jedynym państwem, które na poziomie Ministerstwa Spraw Zagranicznych potępiło zabójstwo czeczeńskiego prezydenta Asłana Maschadowa. Ponadto wyraża nadzieje na wzmocnienie współpracy i zbudowanie planowanego od lat polsko-czeczeńskiego ośrodka.
Komentuje zły wizerunek Czeczenów w Europie. Jest to uwarunkowane propagandą rosyjską.
To jedno ze zwycięstw Putina i jedno z głównych zadań jakie Putin postawił przed swoimi propagandysta. Dyskryminacja Czeczenów i demonizacja Czeczenów jako całego narodu.
Wyraża przekonanie, że perspektywy niepodległości Czeczenii są coraz lepsze. Głównym warunkiem jest deokupacja terytoriów. Premier Czeczeńskiej Republiki kreśli paralele z dzisiejszą sytuacją na Ukrainie i tłumaczy skutki.
Deokupacja Czeczenii doprowadzi do tego, że winni zbrodni na narodzie czeczeńskim zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.
Witold Waszczykowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Europoseł PiS o wojnie ideologicznej w UE, negocjacjach z Brukselą oraz sankcjach na Rosję.
Ursula von der Leyen stwierdziła, że Polska nie wypełniła wyroku TSUE, a kary za Izbę Dyscyplinarną wciąż obowiązują. Witold Waszczykowski zaznacza, że przewodnicząca KE była w Polsce i otrzymała informacje na temat realizacji wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. Jak dodaje,
Niepotrzebnie zgodziliśmy się na spełnienie żądań Komisji Europejskiej w obszarze wymiaru sprawiedliwości.
Mnożenie kolejnych żądań przez Komisję jest niezrozumiałe.
Analityk specjalizujący się w tematach rosyjskich zaprzecza doniesieniom, jakoby sankcje nie działały negatywnie na rosyjską gospodarkę. Jego zdaniem należy je utrzymać i sukcesywnie nakładać kolejne.
W przestrzeni publicznej coraz częściej pojawiają się głosy, że sankcje nałożone na Rosję nie tylko jej nie szkodzą, ale nawet w jakimś stopniu pomagają. Grzegorz Kuczyński uważa takie informacje za nieprawdziwe.
Obostrzenia mają charakter długofalowy. To nie jest tak, że Rosja nie odczuwa obostrzeń, w ciągu kilku miesięcy nie da się po prostu zniszczyć gospodarki.
Zdaniem gościa Radia Wnet sankcje powinny zostać więc utrzymane. Nie wszystkie kraje Unii mogą się jednak zgodzić na taką politykę. Gerhard Schroeder udał się ostatnio do Moskwy. Spekulowano, że spędza tam wakacje. Jego wizyta ma jednak charakter polityczny. Były kanclerz Niemiec chce nakłonić Władimira Putina, żeby nie ograniczał dostaw gazu poprzez Nord Stream 1.
Próby dogadania się z prezydentem Federacji Rosyjskiej nie mają sensu. W Rosji nie ma miejsca na pół środki. Putin uważa je za akt słabości, a zadowolić może go tylko sytuacja, w której Zachód zmusi Kijów do kapitulacji.
Były dowódca I Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych wyjaśnia, z czego wynika impas na wielu odcinkach frontu wojny ukraińsko – rosyjskiej. Jego zdaniem Rosjanie przygotowują się teraz do obrony.
Od jakiegoś czasu trwa zastój na froncie. Rosjanie próbują atakować na Bachmut, Siewiersk i Słowiańsk, jednak nie potrafią przebić się przez ukraińską obronę. W ostatnim okresie nasiliły się za to ostrzały rakietowe miast. Zdaniem gen. Dariusza Wrońskiego mają one na celu odwrócić uwagę Ukraińców. Rosjanie chcą bowiem przygotować własną linię obrony.
Zarysowała się już pewna linia defensywy rosyjskiej. Rosja chciała wykorzystać trwający impas do przegrupowania swoich sił, ale nie jak tego zrobić. Brakuje ludzi i sprzętu.
Wobec problemów Rosjan przed Ukraińcami otwiera się droga do kontruderzenia. Zdaniem gościa Radia Wnet może ono znacząco podnieść morale nie tylko żołnierzy, ale i cywilów. Kontratak wywoła też pozytywny efekt na Zachodzie. Zdaniem gen. Wrońskiego po ukraińskim uderzeniu ruszy duża fala pomocy dla naszych wschodnich sąsiadów.
Rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje też ostatnie zakupy polskiego wojska w Korei. Co sądzi o dalekowschodnim sprzęcie? Dowiedzą się państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!