Ambasador Ukrainy na Łotwie: Polska jest motorem europejskiej solidarności

Featured Video Play Icon

Ołeksandr Miszczenko, Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Ukrainy w Republice Łotwy/Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz, Radio Wnet

Ołeksandr Miszczenko o nastrojach Ukraińców w Dniu Niepodległości oraz o wsparciu Polski i Łotwy dla Ukrainy.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Ambasador Ukrainy na Łotwie mówi o obchodach Dnia Flagi Ukrainy na Łotwie. Jest to święto, które łączy wszystkich solidarnych z Ukrainą ludzi.

Zebraliśmy wszystkie nasze diaspory i wszystkich naszych przyjaciół, żeby ludzie odczuli, że Ukraina żyje. Ukraina walczy o Ukrainę i nie jest słabym państwem.

Artur Żak i Wojciech Jankowski: Polska jest postrzegana jako przyjaciółka Ukrainy

Tłumaczy, że cały naród jest zmotywowany do obrony ojczyzny i uwolnienia świata od rosyjskiego zagrożenia. Ołeksandr Miszczenko podkreśla, że Polska i państwa bałtyckie pamiętają okupację radziecką i wspierają Ukrainę.

Polska i Łotwa walczą z nami i za nas. Tak samo jak za swoją swobodę w czasach ZSSR.

Ambasador Ukrainy na Łotwie dziękuje za pomoc militarną i humanitarną, a także za przyjęcie uchodźców. Ponadto, wyraża nadzieje, że w najbliższym czasie uda się skończyć wojnę.

Ołeksandr Miszczenko także relacjonuje swój pobyt w Ukrainie w pierwszym miesiącu wojny.

Czytaj także:

Refat Czubarow: niepodległość okupiona krwią jest wieczna

Prezydent Łotwy: naszym zadaniem jest wspierać Ukraińców wszystkimi możliwymi sposobami

Featured Video Play Icon

Prezydent Łotwy Egils Levits/ Foto. Radio Wnet

Egils Levits o tym, co ma do przekazania Władimirowi Putinowi w Dniu Niepodległości Ukrainy oraz o Platformie Krymskiej.

Prezydent Łotwy Egils Levits w Dniu Niepodległości Ukrainy wzywa Rosję do wycofania się z ukraińskiego terytorium. Podkreśla, że trzeba wspierać Ukraińców w ich walce.

Podziwiam Ukraińców za ich siłę i wolę wolności.

Wilno-Kłajpeda-Ryga. Trwa Wielka Wyprawa Radia Wnet – Trójmorze – 24.08.2022 r.

Wyjaśnia, że Platforma Krymska to forum państw potwierdzających swój brak uznania dla aneksji Krymu przez Rosję. Wyraża nadzieję, że Krym niedługo wróci pod władzę Kijowa.

Cała rozmowa w języku angielskim:

A.P.

Refat Czubarow: niepodległość okupiona krwią jest wieczna

Dr Aleksander Olech: pod względem ekonomicznym Chińczycy nie mają rywala w Afryce

Źródłó: Peggy und Marco Lachmann-Anke / Pixabay.com

Ekspert Instytutu Nowej Europy o inwestycjach Państwa Środka na Czarnym Lądzie.

Siedem specjalnych chińskich stref ekonomicznych w Egipcie, Etiopii, Mauritiusie, Nigerii i Zambii/ Foto. Discott/CC BY-SA 3.0

Chińczycy mają swoje porty w następujących afrykańskich krajach: Togo, Wybrzeże Kości Słoniowej, Gwinea, Mauretania, Angola, RPA, Sudan i Tanzania oraz Dżibuti, gdzie swoje bazy wojskowe ma aż osiem państw. Jak zauważa dr Aleksander Olech,

Nigeria to jest ten jeden kluczowy port, gdzie on będzie wpływał na całą sytuację od Afryki Środkowej aż przez Afrykę Zachodnią do Europy.

Ekspert Instytutu Nowej Europy wyjaśnia znaczenie chińskich portów w Afryce.

Chińczycy chcą stworzyć sobie taką opcję transportu międzynarodowego światowego.

Udzielają oni pożyczek bez pytania rządzących o demokrację. Budują oni obiekty sportowe na całym kontynencie. Dr Olech wskazuje, że umarzanie części długów przez Pekin nie zmieni ogólnej sytuacji w której afrykańskie kraj, takie jak Angola trafiają w chińską pułapkę długu.

Angola jest już zadłużona na 90 mld dolarów i co roku o 8 mld więcej.

Francja zaangażowana w swych Afryce Zachodniej. Swoje bazy a Afryce mają Stany Zjednoczone. Rosjanie sprzedają Afrykanom broń. Jednak pod względem ekonomicznym wszystkich deklasuje Państwo Środka.

A.P.

Czytaj także:

Dr Michał Bogusz: To Zachód pozwolił na chińską ekspansję w Afryce

Dr Witold Repetowicz: gdyby nie Turcja, Rosjanie już dawno leżeliby na łopatkach

Ekspert do spraw bliskowschodnich komentuję zamach na Darię Duginę, a także relację Turcji i Rosji w kontekście wojny w Ukrainie.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Dr Witold Repetowicz wyklucza udział Ukrainy w zabójstwie córki Aleksandra Dugina. Przypuszcza, że śmierć Duginy jest skutkiem prowokacji rosyjskich służb, które wykorzystują to też w celach propagandowych przeciwko Ukrainie. Ponadto, nie można wykluczać wersji walki o władzę w rosyjskich elitach.

Każdy autorytarny przywódca przynajmniej do pewnego stopnia jest paranoiczny i to powoduje podziały wśród przybliżonych. 

Ekspert do spraw bliskowschodnich podaje, że relacje rosyjsko-tureckie „są kwitnące” i pogłębiają się na każdym kroku. Mówi również o tym, że jednak mimo wielokierunkowej współpracy pojawiają się sporne kwestie, na których obecnie skupia się Turcja.

Turcja stała się oknem na świat dla Rosji. Gdyby nie Turcja, Rosjanie już dawno leżeliby na łopatkach.

Czytaj także:

Dr Konrad Zasztowt: konflikt między Turcją a Iranem i Rosją wokół Syrii jest nie do przezwyciężenia

Gen. Skrzypczak: Rosjanie będą odtwarzać swe zdolności bojowe w czasie zimy. Na jesieni przejdą na gospodarkę wojenną

Były dowódca Wojsk Lądowych o tym, czego spodziewać się w Dniu Niepodległości Ukrainy oraz o sytuacji na froncie i tym, jak Rosjanie wykorzystają pauzę strategiczną.

24 sierpnia Ukraina obchodzić będzie Dzień Niepodległości.  Gen. Waldemar Skrzypczak przewiduje, że Rosjanie w tym dniu dokonają ataku rakietowego na szereg dużych ukraińskich miast na czele z Kijowem.

W dniu niepodległości Ukrainy Rosjanie będą chcieli zamanifestować niezłomną wolę zniszczenia państwa ukraińskiego; należy się spodziewać wielu ataków rakietowych.

Rozmówca Jaśminy Nowak zauważa, że nie widać decydujących rozstrzygnięć ze strony armii rosyjskiej. Ukraińcy nie przeprowadzili zaś zapowiadanej wielkiej ofensywy, choć donoszą sukcesy na przyczółku chersońskim.

Żadna ze stron nie jest w stanie uzyskać wystarczającej przewagi; wojna przeciągnie się na przyszły rok.

Gen. Skrzypczak przewiduje, że Rosjanie będą odtwarzać swoje zdolności bojowe w czasie zimy i wiosny.

Od października moim zdaniem będą gotowi do tego, aby przejść na gospodarkę wojenną.

W rezultacie przyszłoroczna wiosna będzie trudnym czasem dla Ukraińców.

Czytaj także:

Zamach w Rosji. Jarosław Guzy: Raczej jest to wewnętrzna sprawa rosyjska, związana z rywalizacją o władzę

Były dowódca Wojsk Lądowych sądzi, że śmierć córki Aleksandra Dugina to efekt wewnętrznej wojny na Kremlu. Frakcja twardogłowa rywalizuje z umiarkowaną.

Nowe elity rosyjskie mają poparcie oligarchów tracących majątki na skutek wojny.

Odnosi się do żądań wysuwanych przez Kreml pod adresem Estonii, aby wydała Ukrainkę podejrzaną o dokonanie zamachu w którym zginęła Daria Dugina. Podkreśla, że nie możemy dawać się terroryzować Rosjanom.

A.P.

Minister obrony Łotwy o sporze Warszawa-Bruksela: UE powinna przemyśleć priorytety

Artis Pabriks wskazuje na konieczność zwiększenia pomocy dla Ukrainy przez największe państwa Europy Zachodniej. Uwypukla konieczność wygaszenia sporów wewnątrzunijnych.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Artis Pabriks uważa, że głównym powodem eskalacji rosyjskiej agresji może być wyłącznie brak solidarności wśród państw Unii Europejskiej. Nie wyklucza również, że w Dzień Niepodległości Ukrainy Rosja zaatakuje Kijów ze strony Białorusi, gdzie zwiększyła swoją obecność militarną.

Minister obrony Łotwy naświetla stanowisko Unii Europejskiej w wojnie w Ukrainie.

Europa i NATO mają wspólne zadanie odnośnie tego, że należy wspierać Ukrainę w walce przeciwko rosyjskiej agresji, lecz nie mają wspólnej pozycji odnośnie głębi i wielkości tego wsparcia. Gdyby wszystkie państwa zachodnie udzielały Ukrainie proporcjonalnie dużego wsparcia militarnego, wojna już by się skończyła.

 Dodaje, że zadaniem Łotwy i Polski jest jak najskuteczniejsze przekonywanie sojuszników do wsparcia Ukrainy. Zwraca uwagę na obecne relacje niemiecko-łotewskie.

Nadal mam nadzieję, że Niemcy staną się europejskim liderem wsparcia dla Ukrainy.

Artis Pabriks, ponadto, komentuje zaostrzenie sankcji; m. in. wyraża nadzieje, że zostanie zaakceptowana wspólna europejska polityka wizowa dla obywateli Rosji. 

Minister obrony Łotwy tłumaczy, że w obliczu agresji rosyjskiej Łotwa musi być przygotowana na zagrożenie. W związku z tym, obecnie inwestuje się około 2% PKB na wzmocnienie łotewskiego wojska.

Na zakończenie, Artis Pabriks, mówi o ograniczeniu współpracy z Chinami popierającymi Rosję.

Ciężko będzie współpracować z jakimkolwiek państwem popierającym imperialistyczną politykę Rosji Rosja pokazała, że jej agresja nie ma granic.

Podkreśla również, że konsolidacja Łotwy i Polski jest dość silna także na poziomie Unii Europejskiej. Artis Pabriks tłumaczy, że przez sprzeczności w Polsce trudno bronić jej pozycji w Brukseli, jednak UE powinna też przemyśleć swoje priorytety.

Czytaj także:

Minister sprawiedliwości Łotwy: zarzuty Komisji Europejskiej wobec Polski są absurdalne

Minister sprawiedliwości Łotwy: zarzuty Komisji Europejskiej wobec Polski są absurdalne

Featured Video Play Icon

Janis Bordans / Fot. Piotr Mateusz Bobołowicz, Radio Wnet

Wicepremier Janis Bordans o sprawie polskiego Krajowego Planu Odbudowy i konieczności wstrzymania wiz turystycznych UE dla Rosjan.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Janis Bordans mówi o rozbiórce Pomnika Zwycięstwa w Rydze. Dodaje, że ten pomnik jest narzędziem wojny informacyjnej, a więc po rozpoczęciu agresji Rosji na Ukrainę łotewskie społeczeństwo postanowiło zlikwidować symbol okupacji i zbrodni wojennych.

Minister sprawiedliwości Łotwy tłumaczy, w jaki sposób Łotwa walczy z dezinformacją płynącą z Rosji. Ryga wypracowała własne prawne zasady zwalczania propagandy i fałszywych informacji. Jednak, jak podkreśla Janis Bordans, zabrakło wspólnego rozwiązania na poziomie całej Unii Europejskiej.

Myślę, że każde państwo, w tym Łotwa, może bronić się przed dezinformacją, bo tak naprawdę bronimy wolności słowa. Bronimy wartości demokratycznych, bronimy wolności ludzi, a dezinformacja jest temu kompletnie przeciwna.

Janis Bordans mówi również  o zakazie wydawania wiz Schengen Rosjanom. Łotwa stara się zapewnić bezpieczeństwo własnym obywatelom i w czasie wojny takie ograniczenie, jego zdaniem, jest uzasadnione.

Jesteśmy wolnym krajem i musimy bronić wolności ludzi. Ale jeśli próbują wpływać w jakiś sposób na naszą politykę wewnętrzną, to musimy ich powstrzymać.

Szymon Szynkowski vel Sęk: chcemy takiej Unii Europejskiej, której siłą jest solidarność państw członkowskich

Minister sprawiedliwości Łotwy uważa, że po zakończeniu wojny powinien zostać powołany specjalny trybunał międzynarodowy. Wyraża także nadzieję, że wszyscy odpowiedzialni za rosyjskie zbrodnie zostaną ukarani.

Cała wspólnota międzynarodowa szuka dobrych rozwiązań, jak zorganizować te trybunały i sądy międzynarodowe. A wojskowi pracują nad wygraniem wojny – dla Ukrainy i dla Europy. A potem będziemy mogli zdecydować.

Gość „Poranka Wnet” komentuje spór między Komisją Europejską a Polską. Jest przekonany, że problem ma podłoże ekonomiczne i polityczne, ponieważ Polska stanowi konkurencję dla Niemiec i Francji. Janis Bordans zaznacza, że Komisja Europejska nie może sprowadzać sporu do kwestii praworządności w Polsce, ponieważ Warszawa jest zainteresowana w obronie wewnętrznych spraw i suwerenności w podejmowaniu decyzji.

Wierzę, że Komisja Europejska i Polska, a także my jesteśmy częścią tego procesu i będziemy wspierać wszystkie decyzje, które zbliżają nas do wstrzymania, musimy wstrzymać wewnętrzne konflikty w Unii Europejskiej. Rosja chce tych konfliktów.  I widzimy, jak Rosja wykorzystuje niektóre duże państwa Unii Europejskiej, żeby ją dzielić. A teraz w czasie wojny apeluję do wszystkich państw do powstrzymania wewnętrznych konfliktów i skupienie się na najważniejszych kwestiach.

Szymon Szynkowski vel Sęk: chcemy takiej Unii Europejskiej, której siłą jest solidarność państw członkowskich

Wiceminister Spraw Zagranicznych mówi o relacjach Polski i Unii Europejskiej, a także ich polityce wobec Rosji.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Szymon Szynkowski vel Sęk komentuje zamach na Darię Duginę. Tłumaczy, jak to miało być odebrane przez przybliżonych Putina.

Celem zamachu, w którym zginęła Daria Dugina było pokazanie, że nikt w rosyjskich elitach władzy nie może czuć się bezpieczny.

Wiceminister Spraw Zagranicznych uważa, że Unia Europejska powinna się zdecydować na uniemożliwienie wydawania wiz turystycznych dla obywateli Rosji i Polska będzie się o to ubiegała. Podkreśla, że ten zakaz nie dotyczyłby wiz humanitarnych. Szymon Szynkowski vel Sęk dodaje, że na razie nie ma zgodności w tej kwestii wszystkich państw członkowskich.

Nikt nie mówi o tym, by uniemożliwiać rosyjskim opozycjonistom ubieganie się o wizy humanitarne, powinien to być jednak absolutny wyjątek od reguły.

Szymon Szynkowski vel Sęk mówi, że Polsce zależy na współkształtowaniu Unii Europejskiej, dlatego obecna polityka, przy której decydujący głos należy do nielicznej grupy państw, musi się zmienić.

Chcemy takiej Unii Europejskiej, której siłą jest solidarność państw członkowskich.

Poruszona zostaje również kwestia Krajowego Planu Odbudowy. Jak zauważa wiceminister Spraw Zagranicznych wszystkie sporne kwestie zostały rozwiązane, po czym Polska wypełniła zobowiązania i obecne decyzja o przyznanie środków należy do Komisji Europejskiej.

Polska zrobiła bardzo dużo , by zamknąć sprawę KPO, piłka jest po stronie Komisji Europejskiej.

Czytaj także:

Jan Krzysztof Ardanowski: musimy prowadzić własną politykę rolną, a nie patrzeć na Unię Europejską

Jan Krzysztof Ardanowski: musimy prowadzić własną politykę rolną, a nie patrzeć na Unię Europejską

Były minister rolnictwa i rozwoju wsi o potencjale polskiego rolnictwa w obliczu wojny w Ukrainie.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Jan Krzysztof Ardanowski mówi o poszukiwaniu przez Polskę nowych rynków zbytu, a także partnerów gospodarczych. W perspektywie Polska może nawiązać lepsze kontakty gospodarcze z krajami bałtyckimi. Rozmówca Jaśminy Nowak uważa, że te państwa i Polskę łączy nie tylko bliskie sąsiedztwo i dostęp do morza, lecz także chęć zjednoczenia się i wzmocnienia w obliczu rosyjskiej agresji.

Nie możemy czekać, aż ktoś będzie zabiegać o naszą żywność; sami musimy szukać rynków zbytu.

Polityk tłumaczy, jakie programy wdrąża Polska, żeby wzmocnić własne rolnictwo i eksport żywności.

Jan Krzysztof Ardanowski widzi rozwiązanie tego zadania w działaniach dyplomatycznych, które będą promować polskie firmy zagranicą, gdzie zapotrzebowanie na produkty rolnicze cały czas rośnie.

Dodaje, że rozwój rolnictwa jest kwestią bezpieczeństwa narodowego i ma potencjał eksportowy ze względu na wojnę w Ukrainie, na którym Polska może zyskać.

Polska może czuć się bezpiecznie – możemy eksportować i zarabiać na tym.

Były minister rolnictwa i rozwoju wsi  zauważa, że Unia Europejska priorytetowo chciałaby zabezpieczyć własne rynki zamiast szukać nowych partnerów handlowych, więc polski rząd powinien prowadzić niezależną politykę w tym zakresie. Dodaje, że jednak promocyjne programy unijne mogą być pomocnym startem, ale Polska musi przede wszystkim zwiększyć moce przechowawcze i zbudować niezależne państwowe nabrzeże.

Patrząc na członków Komisji Europejskiej zachodzę w głowę, czy ci ludzie mają jeszcze resztki rozumu.

Jan Krzysztof Ardanowski komentuje również kryzys żywnościowy i nowe porozumienie Ukrainy i Rosji przy udziale ONZ i Turcji w sprawie dostaw zboża. Chodzi o zwiększenie liczby statków.

Jest to jedyne słuszne rozwiązanie, korzysta również polska bo nie niszczy nasze przedsiębiorstwa rolnicze. Pomagając Ukraińcom czyńmy to w taki sposób, by nie zaszkodzić Polsce.

Czytaj także:

Olga Siemaszko i Denis Kieszeniewski o porcie w Kłajpedzie: około 35% obrotu stanowiły białoruskie ładunki

Raport z Kijowa: Rosjanie są za słabi, żeby iść naprzód i za silni, żeby negocjować. Mamy impas strategiczny

Panorama Kijowa | Fot. CC0, Pixabay

Dr Łukasz Adamski o ukraińskich atakach na Krym i podbijaniu stawki przez prezydenta Zełenskiego oraz o zamachu pod Moskwą i jego prawdopodobnych autorach.

24 sierpnia Ukraina obchodzić będzie Dzień Niepodległości. Dr Łukasz Adamski sądzi, że rosyjski atak rakietowy tego dnia jest prawdopodobny. Władze przygotowują się na tę ewentualność.

Urzędnicy państwowi, którzy pracują w tzw. tak zwanej dzielnicy rządowej […] dostali polecenie, aby przede wszystkim pracować zdalnie[…]. Metro w Kijowie będzie o godzinę krócej pracowało właśnie po to, żeby zwiększyć bezpieczeństwo miasta.

Wicedyrektor Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego zauważa, że Władimirowi Putinowi nie udało się obalić ukraińskiego rządu, ani nawet narzucić Ukraińcom pokoju na swych warunkach.

Kiedy okazało się zimą pod Kijowem, że armia rosyjska sobie nie radzi i ma po prostu za mało sił, żeby podbić ukraińską stolicę, wtedy się skoncentrowano na wojnie w Donbasie. […] Tam doszło do większych sukcesów, ale też od półtora miesiąca tak naprawdę front się minimalnie przesunął.

Obecnie, jak ocenia dr Adamski, Rosjanie są zbyt słabi, by zdobywać kolejne tereny, ale za silni, aby zgodzili się na ustępstwa wobec Kijowa. Ukraińcy nie mają wystarczających sił, żeby odbić Chersoń, ale są w stanie atakować swymi rakietami Krym.

Dla Putina jest to duży problem, bo on swoją legitymację do władzy w dużej mierze czerpie z mitu krymskiego.

Prezydent Rosji może eskalować konflikt lub liczyć na zmęczenie Ukrainy i Zachodu w obliczu kryzysy energetycznego i nadchodzącej zimy.

W tym momencie mamy impas strategiczny.

Zdaniem naszego gościa, stanowisko prezydenta Zełenskiego w sprawie negocjacji z Kremlem jest słuszne.

Piłsudski uważał, że najpierw bolszewików trzeba pobić, a potem z nimi rozmawiać. Podobną sytuację mamy teraz na Ukrainie. […] Zakładam, że Zełenski postępuje całkowicie racjonalnie podwyższając stawkę.

Czytaj także:

Zamach w Rosji. Jarosław Guzy: Raczej jest to wewnętrzna sprawa rosyjska, związana z rywalizacją o władzę

W nocy z soboty na niedzielę w zamachu pod Moskwą zginęła Daria Dugina, córka Aleksandra Dugina. Ze strony rosyjskiej pojawiły się oskarżenia, że za zamachem stoją Ukraińcy. Rozmówca Pawła Bobołowicza zauważa, że córka wyznawała podobnie obrzydliwe poglądy jak ojciec. Wzywała ona do ludobójstwa Ukraińców.

To jednak nie byli najbardziej znani propagandyści, a na Ukrainie według mnie w ogóle mało kto słyszał. Nie widzę motywów, dla których akurat Ukrainie by się to opłacało.

Dr Adamski zwraca uwagę na krytykę postępowania władz rosyjskich ze strony wielkoruskich nacjonalistów. Igor Girkin nazwał kierownictwo państwowe Rosji kretynami, gdyż przegrywają oni wojnę ze słabszą Ukrainą. Według naszego gościa, zamach pod Moskwą mógł być sygnałem dla tego środowiska.

Znacznie bardziej przekonująca jest wersja, że Duginę zabiły rosyjskie służby albo przynajmniej jakaś ich część.

A.P.