356. dzień rosyjskiej agresji na Ukrainę

Nowy Boh, Ukraina. | Fot. Wojciech Jankowski, Radio Wnet

Relacjonujemy najważniejsze wydarzenia wojny na Ukrainie.

Hromadske: W Turcji ciała rodziny z Zaporoża – kobiety i jej dwóch synów w wieku 10 i 5 lat – znaleziono pod gruzami domu zniszczonego przez trzęsienie ziemi. Rodzina przebywała w tym kraju od kwietnia 2022 roku.


BILD: Niemcy wyszkoliły już 1200 ukraińskich żołnierzy.

Poinformował o tym niemiecki minister obrony Boris Pistorius. Szkolenia na takich systemach jak wyrzutnia rakiet Mars II, Panzerhaubitze 2000 czy bojowy wóz piechoty Marder mają ogromne znaczenie – powiedział minister podczas spotkania NATO w Brukseli.


Dzerkalo Tyzhnia: USA zwiększają presję na Ukrainę w oczekiwaniu na zwycięstwa, a nadchodzące miesiące uważają za punkty zwrotne w wojnie — Washington Post.

Mimo obietnic wspierania Ukrainy tak długo, jak będzie to konieczne, zachodni partnerzy są zainteresowani jak najszybszym zakończeniem wojny.

Administracja Joe Bidena podkreśla, że ​​ostatnie pakiety pomocowe dają Kijowowi największą szansę na odwrócenie losów wojny i zwycięstwo militarne.

Waszyngton wzywa Kijów, by nie rozpraszał sił na obronę wszystkich obszarów, na które Federacja Rosyjska rzuca wojska, ale ustalił priorytety dotyczące terminu i realizacji wiosennej kontrofensywy.


Reuters: Niemcy wznawiają produkcję amunicji do dostarczonych Ukrainie dział samobieżnych Gepard, umowa z producentem Rheinmetall została już podpisana – poinformował minister obrony Pistorius.


Babel.ua: Sekretarz obrony USA Lloyd Austin ogłosił na spotkaniu w Ramstein, że osiem krajów dostarczy Ukrainie czołgi Leopard. Są to Niemcy, Polska, Kanada, Portugalia, Hiszpania, Norwegia, Dania i Holandia.

Ukraina otrzyma też systemy obrony powietrznej: USA, Niemcy i Holandia dostarczą systemy Patriot, Francja i Włochy – SAMP/T.


Wczoraj ukraińskie siły obronne zestrzeliły dwa samoloty wroga – samolot szturmowy Su-25 i bombowiec Su-24M.


NV.ua: Siły rosyjskie otrzymały rozkaz natarcia na wschodnią Ukrainę, ale nie zgromadziły wystarczającej ofensywnej siły bojowej w żadnym kierunku, aby osiągnąć decydujący efekt — brytyjski wywiad.

Minister obrony Holandii potwierdziła, że ​​otrzymała od Ukrainy zamówienie na myśliwce F-16. Zaznaczyła, że ​​sprawa będzie omawiana za zamkniętymi drzwiami.


Ukrainska Pravda: Minister obrony Ołeksij Reznikow zdymisjonował dwóch swoich zastępców i powołał nowych. Wśród nich jest wolontariusz Witalij Deinega.


Dzisiejszy Raport z Kijowa:

Raport z Kijowa 14.02.2023 r. – Jan Piekło gościem audycji


Politico: Stany Zjednoczone swoją niechęć do przekazania Ukrainie rakiet ATACMS tłumaczą tym, że w tym przypadku może ich za mało pozostać w rezerwach amerykańskiej armii.

Podczas ostatnich spotkań urzędnicy Pentagonu rzekomo powiedzieli stronie ukraińskiej, że dostępne zapasy ATACMS nie są tak duże, a dostarczenie Ukrainie tej amunicji wyczerpałoby zapasy i zaszkodziłoby gotowości wojskowej USA w przyszłości.


Biały Dom nie ma wątpliwości, że Kreml chce dokonać zamachu stanu w Mołdawii. „Nie ma niezależnego potwierdzenia, ale zdecydowanie nie wątpimy w zdolność i chęć Rosjan i Putina, aby spróbować to zrobić” – zauważył koordynator Rady Bezpieczeństwa Narodowego Białego Domu, John Kirby. W poniedziałek prezydent Republiki Mołdawii Maya Sandu poinformowała, że ​​Rosja przygotowuje zamach stanu w jej kraju. Według Sandu Kreml planuje zorganizować protesty opozycji z udziałem obywateli Federacji Rosyjskiej, Białorusi, Serbii i Czarnogóry. Plan obejmuje zajęcie budynków rządowych i zmianę władzy w kraju.


Ukrinform: Departament Stanu USA radzi amerykańskim firmom i biznesmenom oraz wszystkim ich obywatelom przebywającym w Rosji natychmiastowe opuszczenie tego kraju – by nie narażać się na „nieuzasadnione ryzyko”. Powiedział o tym rzecznik Departamentu Stanu USA, Ned Price, na briefingu w Waszyngtonie.


Interfax-Ukraina: Ministrowie obrony państw NATO spotkają się w Brukseli w dniach 14-15 lutego. Na spotkaniu spodziewane są decyzje o wzmocnieniu obronności Sojuszu, a także dyskusje na temat dalszego wsparcia dla Ukrainy.


Die Welt: Minister spraw zagranicznych Niemiec Annalena Baerbock powiedziała, że ​​niemiecki rząd nie rozważa obecnie dostaw myśliwców na Ukrainę.

„To nie jest debata, którą prowadzimy” – powiedziała
Baerbock.

Jednocześnie sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg nie wyklucza dostaw myśliwców na Ukrainę. Według niego wprowadzenie przez NATO strefy zakazu lotów nad Ukrainą byłoby bezpośrednim zaangażowaniem Sojuszu w wojnę. Ale zapewnienie Ukrainie „innego potencjału militarnego” to zupełnie inna sprawa.

Dmytro Antoniuk: Straciliśmy Krasną Górę. Miejscowość na północ od Bachmutu zajęły wojska rosyjskie

Featured Video Play Icon

Korespondent Radio Wnet przedstawia bieżącą sytuację na linii frontu. Ponadto, komentuje negocjacje Ukrainy w sprawie dostaw samolotów F-16.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Nie otrzymaliśmy jeszcze tego nowego, ciężkiego sprzętu, który nam przekazali partnerzy z Zachodu, a i tak Ukraina broni się i dumnie trzyma się swojej ziemi – mówi Dmytro Antoniuk.

Zobacz także: 

Dr Pryciak: w Niemczech jest wielu ludzi o poglądach pacyfistycznych. Kanclerz Scholz musi liczyć się z ich zdaniem

355. dzień rosyjskiej agresji na Ukrainę

Nowy Boh, Ukraina. | Fot. Wojciech Jankowski, Radio Wnet

Relacjonujemy najważniejsze wydarzenia wojny na Ukrainie.

Dzisiejszy Raport z Kijowa:

Raport z Kijowa 13.02.2023 r. – Rosja pod Wuhłedarem traci elitarne jednostki


Korespondencja Dmytra Antoniuka w Poranku Wnet:

Dmytro Antoniuk: Straciliśmy Krasną Górę. Miejscowość na północ od Bachmutu zajęły wojska rosyjskie


Ukrainska Pravda: Wojska rosyjskie nadal szturmują Wuhłedar, ale ponoszą bardzo ciężkie straty: tylko w zeszłym tygodniu Siły Zbrojne wyeliminowały 130 jednostek wrogich pojazdów opancerzonych, powiedział Ołeksij Dmytraszkiwski, rzecznik kierunku tawrijskiego.

Znaczne straty poniósł również personel — 155. Brygada Morska Floty Federacji Rosyjskiej została prawie całkowicie zniszczona.

W pobliżu Wuhłedaru wróg stosuje tak zwaną „taktykę Żukowa” – atak falami, kiedy pluton liczący do 30 osób jest posuwany przy wsparciu pojazdów opancerzonych, które idą czołowo przez otwarty teren i giną.


RBK.ua: Minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow udał się na nowe spotkanie w formacie „Ramstein”.

Według Reznikowa głównymi punktami porządku obrad są:

• ochrona ukraińskiego nieba, w tym – poprzez zaangażowanie platformy lotniczej,
• rozwój „koalicji czołgowej”,
• tworzenie marginesu bezpieczeństwa dla amunicji,
• programy szkoleniowe dla żołnierzy ukraińskich,
• stabilność wsparcia – logistyka, konserwacja, naprawy, praktyczna realizacja „Wojskowego Schengen”.


Ambasada USA w Rosji wezwała Amerykanów do opuszczenia Rosji.


Censor.net: Tempo odbudowy systemu energetycznego Ukrainy jest szybsze niż jego niszczenie – stwierdził prezes zarządu „Ukrenergo” Wołodymyr Kudrycki.

„Mogę nawet powiedzieć, że sądząc po tempie odbudowy, jest ono szybsze niż tempo niszczenia. To wszystko oczywiście może się zmienić, więc nie powinniśmy się relaksować. Ale jeśli wszystko pójdzie tak, jak jest teraz, wszystko zmieni się dla lepiej” – powiedział Kudrycki.


News in France: Prezes MKOl Thomas Bach wezwał rządy narodowe, aby nie ingerowały w decyzje olimpijskie.

„Ukraińscy sportowcy wiedzą, jak głęboko dzielimy ich cierpienie… Ale nie jest sprawą rządów podejmowanie decyzji dotyczących udziału niektórych krajów w międzynarodowych zawodach, w szczególności w igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 r.” – tak Przewodniczący MKOl skomentował wezwania, by nie wpuszczać sportowców z Rosji na igrzyska olimpijskie i z Białorusi.


RBK.ua: Szef MSZ Ukrainy Dmytro Kuleba: w rocznicę wojny na pełną skalę spodziewane są „wielkie wydarzenia”, które Rosja zapamięta.

„W ONZ, w Kijowie, w wielu innych stolicach świata będą miały miejsce różne wydarzenia, które będą jasnym sygnałem dla Putina: jeśli grasz w wojnę na wyniszczenie i myślisz, że czas jest po twojej stronie, to bardzo się mylisz, bo jedność z Ukrainą rośnie, a ty w tej wojnie przegrasz” – podkreślił szef MSZ Ukrainy Dmytro Kuleba.

Dodał, że 24 lutego zostaną wprowadzone nowe sankcje. Zostaną ogłoszone w różnych krajach i instytucjach. Będzie to również częścią tego sygnału.

Nie współczuję Rosji, bo to państwo, które nadal żyje w pogardzie dla ludzkiego życia i rujnuje tyle istnień ludzkich

Fragment ściany pamięci w Kijowie | Fot. Paweł Bobołowicz

Trzeba zrobić wszystko, żeby Ukraina wygrała, nie tylko dlatego, że chyba nikt z nas nie chce graniczyć z Rosją ani żeby świat wyglądał w ten sposób, tylko po prostu z ludzkiej przyzwoitości.

Paweł Bobołowicz

Nie współczuję Rosji

Wywiad z polskim wolontariuszem na Ukrainie, medykiem pola walki, którego nazwisko musi zostać utajnione ze względów bezpieczeństwa

Nie musiałeś jechać na Ukrainę. Dlaczego to zrobiłeś?

Za blisko jest ta wojna, żebyśmy mogli powiedzieć, że ona nas nie dotyczy. Wybór był dla mnie odpowiedzią na pytanie, czy wolno uciec od tej wojny, czy nie? A jeżeli nie, to co mogę zrobić, żeby tę wojnę odsunąć od nas, zaradzić temu, co się dzieje? Ja mam konkretne umiejętności. W Polsce są one, powiedzmy, mało przydatne, a tam faktycznie są. (…)

Jak wygląda Twój dzień? Czy to są dyżury, czy praca non stop?

To zależy, na jakim odcinku pracuję. Jeśli mówimy o ewakuacji taktycznej, można to nazwać pewną formą dyżuru. Zachowuje się gotowość do wyjazdu; trzeba jechać, bo jest poszkodowany, umawiamy się z żołnierzami na odebranie go. Zabieramy go i transportujemy na tzw. punkt stabilizacyjny. Praca na punkcie stabilizacyjnym i w ewakuacji medycznej wygląda inaczej i jest cięższa. Punkt stabilizacyjny, najprościej rzecz ujmując, to taki polowy oddział ratunkowy i warunki są polowe. Takich punktów jest sporo porozrzucanych na długości frontu w danym rejonie. Zadaniem tego punktu jest przejęcie pacjenta od załogi ewakuacji taktycznej i ustabilizowanie jego podstawowych parametrów życiowych tak, żeby przeżył transport do szpitala.

Ta praca jest bardzo obciążająca fizycznie, ponieważ poszkodowani są przywożeni praktycznie na okrągło.

Na okrągło przygotowuje się ich i dowozi do szpitala polowego 40 minut od punktu stabilizacyjnego, a pacjent musi transport przeżyć. Praca zaczyna się bladym świtem, kończy się nad ranem. Jest kilka godzin przerwy, kiedy nie ma działań wojennych, patroli, więc nie ma ofiar, wybuchów min itd. Wtedy można wytchnąć, złapać trochę snu. A rano zaczyna się znowu młyn i poszkodowani napływają strumieniem.

Jaki dzień swojej pracy szczególnie pamiętasz?

Ciężko mi oddzielić poszczególne dni. Było wiele procedur, które wykonywałem po raz pierwszy, np. amputację wyrwanej kończyny czy jakieś zaawansowane zabiegi, których się w medycynie cywilnej nie wykonuje w takich warunkach. Ale trudno zapamiętać, co się działo którego dnia, ponieważ ma się parę godzin snu, wstaje się i pracuje się dalej. Kilku pacjentów pamiętam, ale większość bez więzi emocjonalnych.

Starasz się nie mieć więzi emocjonalnych czy nauczyłeś się tak zachowywać?

To jest dobra praktyka.

Tłumaczę sobie, że nie ja jestem odpowiedzialny za obrażenia, których doznali. Moim zadaniem jest zrobienie wszystkiego, żeby przeżyli. Staram się robić wszystko tak, jak potrafię najlepiej. Zdaję sobie sprawę z cierpienia tych ludzi, ale tłumaczę sobie, że nie ja je spowodowałem.

Jacy to są ludzie? Młodzi, starsi, mężczyźni, kobiety?

Często to są ludzie bardzo młodzi, mający po 18–20 lat, których życie jest kompletnie zrujnowane przez obrażenia, jakich doznali – oberwane kończyny, rany. Są też często ludzie, którzy mają po pięćdziesiąt kilka lat. Miałem pacjenta, który pokazywał mi swoje wnuki. Był zmobilizowany z poboru. Kobiet na froncie jest stosunkowo mało i do nas nie trafiły. Ludności cywilnej u nas nie ma, bo nasze punkty są daleko wysunięte, przyfrontowe.

A zdarza się, że trafiają żołnierze wroga?

Nie.

Czy im tak samo udzielałbyś pomocy?

Na to pytanie łatwiej byłoby mi odpowiedzieć przed wyjazdem. Jechałem z nastawieniem, że nie wezmę broni do ręki, że człowiek jest wartością nadrzędną. Nie ma znaczenia jego narodowość. Na miejscu wiele zasad się łamie. Wiele z tych reguł złamałem i nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

Czy wziąłeś broń do ręki?

Niestety tak. To jest wojna, a na wojnie nawet dla bezpieczeństwa warto tę broń mieć. Nie musiałem walczyć, ale gdybym musiał, to bólu psychicznego bym nie miał.

Co się wydarzyło, że się teraz identyfikujesz z jedną stroną tej wojny?

Zawsze miałem taki pogląd na tę sytuację, ale jak zobaczyłem skalę krzywd i niesprawiedliwości, nie mogę myśleć inaczej. To jedyna wina tych wszystkich ludzi, którzy tam codziennie giną – że nie chcą żyć we wschodnim obozie, tylko w zachodnim, chcą mieć demokrację, normalne państwo. A płacą za to cenę najwyższą, jaką się tylko da zapłacić w XXI wieku, w czasach, w których, wydawałoby się, taka wojna nie ma prawa się pojawić. Przywołuje najgorsze czasy ludzkości. Okazuje się, że nadal jest państwo, które żyje w rzeczywistości pogardy dla ludzkiego życia i zdrowia i rujnuje tyle istnień w imię własnych interesów i jakiejś chorej ideologii. Więc im nie współczuję. (…)

Co przede wszystkim przychodzi Ci do głowy jako obraz tych miejsc?

Błoto. Jedno wielkie błoto – wszędzie. Nieraz czytałem wspomnienia Niemców walczących na wschodzie, że tamtejsze błoto ich przeraziło. Nie dziwię się. Błoto jest po kolana, błoto jest w ubraniach, w kieszeniach, błoto na punktach stabilizacyjnych na podłogach, w karetkach… Jak się rozbiera żołnierzy, błoto jest na nich wszędzie. Mają je pod pachami, w błocie mają genitalia… Po prostu siedzą w błocie.

I wszyscy czekali, żeby to błoto zamarzło, żeby front mógł ruszyć. Jedna i druga strona. To jest walka w błocie i naprawdę wygląda jak I wojna światowa. Ci ranni żołnierze tak wyglądają: krew pomieszana z błotem. (…)

Jak Ukraińcy reagują na to, że Polak jest wśród nich medykiem?

Ukraińcy są za to wdzięczni i wdzięczni szczerze. Kiedy zaraz po przekroczeniu granicy odpowiedziałem na pytanie celnika, gdzie się wybieram i w jakim charakterze, od razu miałem pomoc, herbatę, zaniesione torby, darmowy transport; ta pomoc była na każdym kroku. W noclegu, w kawie, w herbacie. Nie chcą brać pieniędzy w sklepie, kiedy zorientują się, że jestem Polakiem. Nie zależało mi na tym docenieniu, ale jednak to miłe.

Masz czas rozmawiać o sprawach, które nas dzielą? Czy takie tematy pojawiają się w twoich rozmowach z Ukraińcami?

Nikt o tym nie myśli. Przed wojną jeździłem na Ukrainę. To, co mnie teraz uderzyło, to chętne przyznawanie się do polskich korzeni, kiedy tak wielką pomoc okazaliśmy Ukrainie. I to na pewno jest widoczna zmiana. Tym bardziej, że większość ludzi, z którymi miałem styczność – żołnierze, wolontariusze, personel – była z zachodniej Ukrainy, czyli tej, którą przez długi czas byliśmy straszeni jako niechętną wobec Polaków. Nie ma po tym śladu. Jest jedna wielka wdzięczność za to, że tu jesteśmy, za tę pomoc, którą oferujemy i za to, że narażamy się dla nich.

Powiedziałeś, że wierzysz w ukraińskie zwycięstwo, ale że nie będzie ono proste. Czy jest ono możliwe bez wsparcia Zachodu?

Nie jest możliwe bez wsparcia Zachodu. Ukraina mierzy się z nieporównywalnie silniejszym przeciwnikiem i musimy o tym pamiętać. Myślę, że wielu ludzi o tym zapomniało na skutek początkowych sukcesów armii ukraińskiej. Ale to jest Rosja, która nadal posiada potężne możliwości, nadal posiada rezerwy i zdolność bojową. To, że Ukraińcy przeszli do kontrofensywy, jest wymuszone przeciwnikiem, z którym się mierzą. Ukrainy nie stać na wojnę na wyniszczenie, bo tę wojnę przegra. To jest jasne.

Sprzęt z Zachodu musi płynąć, nowoczesny sprzęt, który da faktyczną przewagę jakościową, nie ilościową, bo na ilość Ukraina ani Zachód nie wygrają.

Ukraina jest zdeterminowana do tej walki i nie podda się. Zresztą Ukraina albo wygra tę wojnę, albo jej nie będzie. Bo jeżeli okroić Ukrainę z jej wschodnich terenów, z Donbasu, po prostu jej nie będzie. Nie będzie znaczyła nic w polityce międzynarodowej. Ukraińcy o tym wiedzą.

Trzeba zrobić wszystko, żeby Ukraina wygrała, nie tylko dlatego, że chyba nikt z nas nie chce graniczyć z Rosją tam, gdzie teraz graniczymy z Ukrainą, i nie chce, żeby świat wyglądał w ten sposób, tylko z ludzkiej przyzwoitości wynikającej z tego, w jakiej cywilizacji żyjemy. Pamiętajmy, że jest to państwo, którego jedyną winą było to, że tam ludzie chcieli żyć normalnie, tak jak żyjemy my.

Cały wywiad Pawła Bobołowicza z polskim wolontariuszem, medykiem pola walki, pt. „Nie współczuję Rosji”, znajduje się na s. 8 i 9 lutowego „Kuriera WNET” nr 104/2023.

 


  • Lutowy numer „Kuriera WNET” można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl. Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Wywiad Pawła Bobołowicza z polskim wolontariuszem, medykiem pola walki, pt. „Nie współczuję Rosji”, na s. 8–9 lutowego „Kuriera WNET” nr 104/2023

Studio 195: Złoto, diamenty i wagnerowcy – czyli jak afrykański ląd stał się starciem interesów rosyjskich i francuskich

W najnowszym „Studiu 195” Jaśmina Nowak rozmawia ze swoimi gośćmi o rosyjskich i francuskich wpływach na Czarnym Lądzie.

Afryka jest bogata w różne surowce mineralne i naturalne, w tym ropę naftową, gaz ziemny, miedź, złoto, diamenty, czy platynę. Wiele krajów afrykańskich, takich jak Nigeria, Angola, Algieria i Libia, jest ważnym producentem ropy naftowej, która jest głównym źródłem ich dochodów. Inne kraje, takie jak Republika Południowej Afryki, Zimbabwe i Zambia, są ważnymi producentami miedzi i innych metali. To, co powinno stanowić źródło bogactwa dla regionu, stanowi źródło problemów. Czarny Ląd stał się miejscem strać interesów rosyjskich i francuskich.

Rosja od wieków była obecna w Afryce, jednak jej wpływy na ten kontynent są często ignorowane lub niedoceniane. W czasach imperialnych Rosja miała tam kilka kolonii, ale jej wpływy były głównie ograniczone do nielicznych regionów i nie były tak rozpowszechnione jak wpływy innych mocarstw europejskich, takich jak Francji czy Wielka Brytanii. Dziś niestety coraz głośniej o rosyjskich wpływach w Afryce dzieje się przez obecność tam Wagnerowców. O tej sprawie rozmawialiśmy z Gośćmi „Studia 195”:

Grzegorz Kuczyński- dziennikarz i publicysta, autor książki  „Wagnerowcy. Psy wojny Putina”;

O. Benedykt Pączka- twórca African Music School – pierwszej szkoły muzycznej w Republice Środkowoafrykańskiej, misjonarz kapucyn

Kazimierz Gajowy- Gospodarz „Studia Bejrut”.

Turcja namiesza przed wyborami prezydenckimi. Rozgrywka z NATO, Bliskim Wschodem i Rosją – Studio 195 – 21.01.2023 r.

Dmytro Antoniuk o zmasowanym ataku rakietowym i dronowym w Ukrainie i natarciu na Bachmut

Featured Video Play Icon

Korespondent Radia Wnet tłumaczy, że mimo natarcia wojsk rosyjskich Ukraińcy trzymają pozycje pod Bachmutem. Obie strony ponoszą ogromne straty. Ponadto, mówi o atakach na miasta.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Między innymi 17 wybuchów w Zaporożu, najwięcej od początku inwazji rosyjskiej, oraz 10 w Charkowie. Liczba ofiar na razie nie jest znana – podaje nasz gość. 

Zobacz także:

352. dzień rosyjskiej agresji na Ukrainę

„Kronika Paryska” Piotra Witta: Militarna spuścizna Związku Radzieckiego

Featured Video Play Icon

Piotr Witt / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Piotr Witt mówi o czasach zimnej wojny i operacjach szpiegowskich, które miały odkryć prawdę o Związku Radzieckim. Stwierdza, że echo tego imperium rozbrzmiewa do dzisiaj w obliczu wojny w Ukrainie.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

Zobacz także:

Złote lata piosenki francuskiej

 

Ofensywa Rosjan. Ukraina zaczęła pobór ochotników do jednostek szturmowych

Featured Video Play Icon

Korespondent Radia Wnet mówi o natarciu Rosji w obwodzie ługańskim oraz donieckim. Ponadto, komentuje wizytę prezydenta Ukrainy, Władimira Zełeńskiego do Londynu i Paryżu.

Zachęcamy do wysłuchania audycji!

Rosjanie przeszli do wielkiej ofensywy. Na okupowanych terenach Donbasu agresorzy zgromadzili 1000 czołgów, 400 samolotów i ponad 300 tysięcy żołnierzy – relacjonuje Dmytro Antoniuk. 

Zobacz także:

351. dzień rosyjskiej agresji na Ukrainę

Joe Biden, orędzie w Kongresie: Będziemy z Ukrainą tak długo, jak to będzie potrzebne

Featured Video Play Icon

Iza Lech, dziennikarka Radia Deon z Chicago, relacjonuje orędzie prezydenta Stanów Zjednoczonych na wspólnej sesji Kongresu.

Wysłuchaj całej audycji!

Najważniejszymi tematami wystąpienia były sytuacja gospodarcza wewnątrz państwa, wojna w Ukrainie i rosnące napięcia z Chinami. Nasz gość podkreśla, że był to pewny test na prawdopodobną reelekcję Joe Bidena.

Zobacz także:

Stefanik: w najbliższym czasie spodziewana jest intensyfikacja strajków francuskich kolejarzy

 

Dmytro Antoniuk: Agresorzy chcą zdążyć przed dostawą czołgów z Zachodu do Ukrainy

Featured Video Play Icon

Nasz korespondent z codzienną relacją z Ukrainy. Zauważa, że Rosjanie skupiają swoje siły głównie wokół Bachmutu oraz Mariupola, z kolei pozostałe odcinki frontu bez zmian.

Zachęcamy do wysłuchania całej audycji!

Wielka ofensywa rosyjska może się zacząć w ciągu kilku dni. Obrońcy wciąż nie opuszczają Bachmutu mimo naporu Rosjan. – relacjonuje Dmytro Antoniuk.

Zobacz także:

Artur Żak: wojsko ukraińskie prawdopodobnie będzie musiało oddać Bachmut. Kolejna linia obrony jest już przygotowana