Grzywaczewski: Fort Trump w Polsce prawdopodobnie powstanie

Nasz amerykański korespondent Tomasz Grzywaczewski opowiada o sytuacji w Waszyngtonie, oraz o planach Sojuszu Północnoatlantyckiego na wzmocnienie wschodniej flanki NATO

Według naszego amerykańskiego korespondenta Amerykanie planują rozszerzenie i wzmocnienie wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego. Co prawda ostateczna wersja raportu dotyczącego przyszłości NATO ukaże się dopiero w styczniu, ale już teraz możemy przewidywać korzystny dla Polski układ.

Grzywaczewski opowiada również o śledztwie Muellera, które wiąże ręce administracji Trumpa, szczególnie o skazaniu byłego prawnika Trumpa, Michaela Cohena. Autor „Granic marzeń” mówi, że zarzuty jakie postawiono, m.in. płacenie byłym kochankom Trumpa za milczenie, są poważne, tym bardziej, że Amerykanie śmiertelnie poważnie traktują wybory. – W administracji jest gorąco, ale nie powiedziałbym, że Biały Dom płonie. To raczej ogniska wobec Białego Domu – mówi Grzywaczewski.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

mf

Bobołowicz: Sobór zjednoczeniowy cerkwi prawosławnej obędzie się 15 grudnia. To pierwszy sobór z autokefalią Kijowa

Datę soboru zjednoczeniowego ogłosił wczoraj publicznie prezydent Ukrainy Petro Poroszenko powołując się na informację przekazaną mu przez przez Patriarchę Konstantynopola Bartłomieja.

Patriarcha poinformował ukraińskiego prezydenta, że już podpisał odpowiednie zaproszenia do hierarchów cerkwi funkcjonujących na Ukrainie. W tym cerkwi patriarchatu kijowskiego, ukraińskiej cerkwi autokefalicznej i hierarchów patriarchatu moskiewskiego

Ogłoszenie terminu soboru zjednoczeniowego właśnie przez prezydenta Ukrainy wywołało wczoraj spore zaskoczenie. Z ostrą krytyką wystąpili przedstawiciele patriarchatu moskiewskiego nazywając nową zjednoczoną cerkiew projektem politycznym, a Poroszenkę szyderczo porównano do pierwszego chrześcijańskiego władcy cesarza Konstantego

Oficjalnie ta data nie została potwierdzona w źródłach cerkiewnych, ale nieoficjalnie mówi się, że jest ona bardzo prawdopodobna.

Poroszenko wczoraj też podał miejsce, w którym ma się zebrać synod zjednoczeniowy. Ma być nim Sobów Sofijski (Mądrości Bożej) jedna z najstarszych, najważniejszych i najpiękniejszych świątyń Kijowa, która dziś jest we władaniu państwa i głównie pełni funkcje muzealne.

Niewiadomą kwestia pozostaje kto będzie zwierzchnikiem zjednoczonej cerkwi prawosławnej na Ukrainie. To co było przez długi czas oczywiste – że powinien nim być patriarcha Filaret (Mychajło Denysenko), który przecież jest głównym kreatorem procesu zjednoczeniowego, teraz coraz częściej jest poddawane w wątpliwość, a jako główną, oficjalną przeszkodę podaje się wiek patriarchy kijowskiego, który w przyszłym roku skończy 90 lat.

O tym, że Filaret nie będzie ubiegać się o funkcję zwierzchnika nowej cerkwi wczoraj poinformował były rzecznik Filareta Andrij Kowaljow. Zaznaczył jednak, że sądzi, że osoba, która stanie na czele zjednoczonej cerkwi będzie pochodzić ze środowiska patriarchatu kijowskiego i zasugerował, ze wskaże go właśnie Filaret

11 października br. Synod Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola postanowił nadać ukraińskiej cerkwi Tomos, a 29 listopada ogłoszono, że został już przygotowany statut nowej cerkwi.

Dzisiaj w Kijowie rozpoczyna się synod patriarchatu kijowskiego, jego decyzje mogą być kluczowe dla procesu zjednoczenia cerkwi i wyboru nowego zwierzchnika.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

JN

Prokuratura Generalna Ukrainy opublikowała szczegółowy opis wydarzeń jakie miały miejsce 25.XI w Cieśninie Kerczeńskiej

Prokuratura przypomina, m.in. że kwestia korzystania z Cieśniny Kerczeńskiej przez statki cywilne jak i okręty wojenne jest uregulowana w umowie dwustronnej z Rosją.

Korespondent Radia Wnet komentuje najnowsze wydarzenia na Ukrainie.

Prokuratura opublikowała konkretne przepisy umowy.  Ze szczegółowego opisu trasy okrętów wynika, że jeszcze w czasie gdy okręty nie dopłynęły do Cieśniny – w trasie z portu w Odessie, już 23 listopada, a więc dwa dni przed ostrzelaniem ukraińskich jednostek, stale towarzyszył im okręt Federacji Rosyjskiej. Nad okrętem w odległości 50 metrów przelatywał też rosyjski śmigłowiec wojskowy. Ukraińskie jednostki nawiązały łączność z okrętem Federacji Rosyjskiej informując o rejsie według planu. Rosyjski okręt odpowiedział, że również realizuje planowy rejs i kontynuował śledzenie ukraińskich jednostek. Po pewnym czasie do rosyjskiego okrętu przyłączyła się kolejna jednostka rosyjskiej straży granicznej. Poinformowała ona o zasadach przekraczania Cieśniny Kerczeńskie, co według strony ukraińskiej potwierdzało możliwość jej przepłynięcia. Jednak po 20 minutach jednostka podała komunikat, że Cieśnina została zamknięta do 26 listopada, bez podania przyczyn. Taka informacja jednak nie funkcjonowała w systemie międzynarodowej informacji morskiej. Ukraińska prokuratura opublikowała screeny z systemu, które to potwierdzają. [related id=65448]

Zostały równanie opublikowane nagrania rozmów dowództwa ukraińskich jednostek z rosyjskim punktem dyspozycyjnym w Cieśninie. Wynika z nich, że rosyjska strona potwierdziła fakt rozpoczęcia procedury przepływania przez Cieśninę i że ukraińskie okręty w pełni respektowały obowiązujące w tej sytuacji przepisy. Pomimo tego, wbrew jakimkolwiek zasadom rosyjska jednostka dokonała celowego staranowania jednego z ukraińskich okrętów. Uszkodzono ukraiński holownik. Również wyniku rosyjskiego ataku dwa rosyjskie okręty zderzyły się ze sobą i jeden z nich też został poważnie uszkodzony. Ukraińcy opublikowali potwierdzające ten fakt rozmowy rosyjskich okrętów z ich dowództwem.

Również opublikowano nagranie, rozmów z rosyjskich kanałów łączności, z którego wynika, że ich przepłynięcie jest uzależnione od decyzji politycznej. W wyniku sytuacji, ukraińskie okręty odstąpiły od manewru przepłynięcia przez Cieśninę. Pomimo tego okrążyło je 11 jednostek rosyjskich i ukraińskie okręty zostały ostrzelane, a następnie na ich pokładach dokonano desantu rosyjskiego specnazu. Przy czym warto podkreślić, że okręty są traktowane jako terytorium suwerennego państwa, do którego należą. Ukraińska prokuratura, powołując się na przepisy prawa międzynarodowego, zauważa, że tego typu spory należy rozwiązywać drogą dyplomatyczną. Nawet gdyby przyjąć rosyjską wersję zdarzeń.

Ukraińskie oburzenie wywołuje również fakt, że wziętych do niewoli 24 marynarzy przewieziono do więzienia w Moskwie. Do więzienia przewiezieni zostali, też ci, którzy wyniku zostali ranni. Przetrzymywani są w części szpitalnej więzienia „Marynarska cisza”. Tam odwiedziła ich rosyjska pełnomocnik praw człowieka Tetjana Potjajewa, według której marynarze otrzymali odpowiednią pomoc, dwóch z lekkimi ranami rąk wychodzi już na spacery. Jeden z nich ma uszkodzone są ścięgna, trzeci natomiast ma poranione obydwie nogi. Otrzymał on kule do chodzenia, a jego cela jest wyposażona w udogodnienia do przemieszczania się.

Ukraińscy marynarze na razie zostali aresztowani na dwa miesiące

Dzisiaj odbędzie się w siedzibie ONZ specjalny briefing przygotowany przez Ukrainę poświęcony sytuacji na morzy Czarnym i Azowskim w świetle działań Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej

Informuję, że w związku z posiedzeniem polsko-ukrainskiej grupy roboczej ds. transportu w dniu jutrzejszym o 16 00 odbędzie się konferencja prasowa z udziałem ministrów infrastruktury Andrzeja Adamczyka i Wołodymyra Omeljana.

Podczas rozmowy poruszane były również inne kwestie dotyczące Ukrainy.

JN

Kita: Czechy staczają się, zmieniają się w kraj o ustroju oligarchicznym. W tle rosyjskie powiązania syna premiera

Porwanie, wyłudzanie unijnych dotacji i silne związki władzy z Moskwą – Czechy żyją aferą w którą zamieszany jest premier Andrej Babiš oraz jego syn


Czechy żyją aferą w którą zamieszany jest premier Andrej Babiš oraz jego syn. Przed objęciem urzędu Andrej Babiš był jednym z najbogatszych biznesmenów w Czechach. Jego syn miał zeznawać w sprawie niewyjaśnionego przyznania dotacji na jeden z jego biznesów, ale zniknął w niewyjaśnionych okolicznościach.

Jakiś czas później młody Babiš pojawił się w Moskwie, a potem na Krymie, gdzie miał zostać uprowadzony przez „zczechizowanych Rosjan”.  Gdy wrócił, Andrej Babiš Junior, ogłosił, że został uprowadzony, aby uniemożliwić mu składanie zeznań w sprawie wyłudzenia unijnej dotacji. Premier zaczął się wtedy tłumaczyć, że jego syn ma problemy zdrowotne i zmaga się ze schizofrenią. Babiš Junior odpowiedział, że „ojciec łże”.

Rząd Babiša zawisł na włosku, ale przetrwał. Nasz korespondent twierdzi, że „Czechy staczają się, zmieniają się powoli w kraj o ustroju oligarchicznym, skoro mają tam miejsce sceny z krajów Trzeciego Świata, gdzie porywa się dzieci polityków, by wymusić na rodzicach określone decyzje polityczne”. 

Zapraszamy do wysłuchania audycji!

Bogatko: Coraz więcej Niemców opowiada się przeciw budowie rurociągu Nord Stream II

W związku z kolejną eskalacją konfliktu na morzu Azowskim w Niemczech pojawia się coraz więcej głosów opowiadających się za natychmiastowym wstrzymaniem budowy rurociągu Nord Stream II.

W niedzielę, na terenie cieśniny Kerczeńskiej, dwa ukraińskie kutry, które płynęły z Odessy do Mariupola nad Morzem Azowskim, zostały zajęte przez rosyjskie siły specjalne, ukraińskich marynarzy internowano. Prezydent Poroszenko wprowadził na Ukrainie stan wojenny, który będzie trwał 30 dni.

[related id=65229]Ta sytuacja spowodowała, że część polityków oraz dziennikarzy opowiada się dziś za wstrzymaniem realizacji projektu budowy II nitki gazociągu Nord Stream II. Jednak niemieckie władze są innego zdania:

– Rzecznik rządu Niemiec powiedział w środę w Berlinie, że napięta sytuacja wokół półwyspu Krymskiego, nie stanowi dla rządu Niemieckiego żadnego powodu do wstrzymania budowy rurociągu – mówi Jan Bogatko, gość Radia WNET.

Zdaniem Bogatki, może dojść do nowej oceny całego projektu budowy gazociągu, jednak zważywszy na zależność Niemiec od gazu rosyjskiego najprawdopodobniej realizacja tego projektu będzie przebiegać bez najmniejszych opóźnień. Tym bardziej, że pod wodami Bałtyku już ułożono ponad 250 km. rur.

JN

Wiceszef MSZ: Z łatwością mogę sobie wyobrazić, że działania Rosji przerodzą się w globalny konflikt

Po incydencie na Morzu Azowskim szansa na zatrzymanie budowy gazociągu Nord Stream II jest większa niż kiedykolwiek – mówi w Poranku Wnet Bartosz Cichocki, wiceszef polskiej dyplomacji.

 

 

Głównym tematem rozmowy Krzysztofa Skowrońskiego z Bartoszem Cichockim podsekretarzem stanu w MSZ odpowiedzialnym za wschodni kierunek naszej dyplomacji jest agresywna polityka Rosji wobec Ukrainy w kontekście ataku rosyjskiej marynarki wojennej na okręty należące do Kijowa.

– Sytuacja na Morzu Azowskim to nie tylko zagrożenie w obszarze obronności, ale również w obszarze handlu międzynarodowego. Sytuacje, kiedy Rosja bez zgody Ukrainy wybudowała most kerczeński, nie jest wyjątkiem, ponieważ na Morzu Bałtyckim, również powstaje bez zgody państw sąsiednich rosyjska infrastruktura krytyczna w postaci gazociąg Nord Stream II. Zasadne jest więc pytanie, czy ta infrastruktura nie będzie wykorzystywana do działań wymierzonych w porządek międzynarodowy, jak to ma miejsce na Morzu Azowskim – opowiada. I podkreśla: – Stanowisko UE tylko w bardzo zawoalowany sposób odnosi się do strony materialnych konsekwencji wobec Rosji, jest to jednak stanowisko wspólne i to w tym tkwi jego siła – zaznacza gość Poranka Wnet.

Zdaniem Bartosza Cichockiego zwiększenie zaangażowania wojsk USA w Polsce, jest jedną z najlepszy odpowiedzi na działania Putina w naszym regionie: Pojawia się pytania, czy jeżeli wojska amerykańskie stacjonowałyby w Polsce to, czy Rosja pozwoliłaby sobie na takie działanie w naszym bezpośrednim sąsiedztwie. (…) Z łatwością mogę sobie wyobrazić sytuację, w której kryzys wokół morza azowskiego przerodzi się w wojnę o wymiarze światowym.

– W reakcji na działania Rosji możemy zrobić dwie konkretne rzeczy. Po pierwsze zatrzymać budowę Nord Stream II oraz doprowadzić do wprowadzenia do Polski znacznych sił amerykańskich na stałe. Rosja chce podważyć porządek międzynarodowy przy pomocy sił militarnych. Trzeba takie działania powstrzymać – zaznacza wiceszef polskiej dyplomacji.

Gość Poranka Wnet podkreśla jakie niebezpieczeństwo dla całego regionu stanowi budowa kolejnych nitek gazociągu Nord Stream i wskazuje, że obecnie jest szansa na pokrzyżowanie projektów Kremla: Nigdy nie byliśmy tak blisko zatrzymania budowy gazociągu Nord Stream II. Po pierwsze jest możliwość rewizji dyrektywy gazowej UE. Po drugie mamy decyzję Danii o niezgodzie na budowę rurociągu na swoich wodach terytorialnych, która może nie zatrzyma budowy, ale znacznie ją opóźnić. Do tego dochodzą amerykańskie sankcje.

W sprawie listu pani ambasador Mosbacher zostało powiedziane o trzy razy za dużo, więc ja nie będę dodawał nic swojego. Ten incydent nie zakłóci naszych projektów, które są niezwykle istotne – uważa Bartosz Cichocki.

ŁAJ

Wojna trwa i dotyczy także nas. Jej sprawcą jest Putin – komentarz Pawła Bobołowicza

Nie usypiajmy się marzeniami o pokoju. Jego nie ma od czasu objęcia władzy przez Putina: Czeczenia, Gruzja, Ukraina. Ataki cybernetyczne, przewroty państwowe i morderstwa realizowane przez FSB

Jeszcze wczoraj różni „eksperci” mówili o nic nieznaczącym incydencie, niektórzy o „strzelaninie”, a niektórzy stawiali tezę, że „mała wojenka jest korzystna dla Putina i Poroszenki”. Byli też tacy, co uznawali, że dla Polski też może być korzystna. Pamiętam wypowiedzi ekspertów i uznanych ośrodków analitycznych dosłownie na godziny przed rosyjską aneksją Krymu w 2014 roku. Główna teza: Putinowi się to nie opłaca. Putin tych analiz nie czyta i robi swoje. Potem wyrażamy zaniepokojenie i organizujemy akcje solidarności.

Nikt nie chce wojny. I ostatecznie jak nie dochodzi do realizacji najgorszych scenariuszy, to można się tylko cieszyć. Ale doświadczenie podpowiada, że do nich trzeba się przygotowywać, trzeba upubliczniać fakty, które przecież zatrważają.
Nikt poważny nie ma wątpliwości, że Rosja w każdej chwili może dokonać potężnego uderzenia i jest do niego gotowa. Nikt poważny nie ma też wątpliwości, że my nie jesteśmy jeszcze przygotowani do obrony.

Nie usypiajmy się marzeniami o pokoju. Jego nie ma od czasu objęcia władzy przez Putina: Czeczenia, Gruzja, Ukraina. Cybernetyczna wojna każdego dnia, próby przewrotów państwowych, morderstwa dokonywane poza granicami Rosji, przy użyciu broni chemicznej i substancji radioaktywnych. Taka jest rzeczywistość. Wojna trwa, a właśnie teraz zaczyna się jej kolejny etap.

Co do zachowania części polskich polityków, publicystów – wystarczy poczytać prasę z 1920 roku, Nic nowego. Trzeba też pamiętać, że wtedy za oddziałami sowieckiej armii jechał rząd „polskich” komunistów. Wtedy nie dojechał, ale w 1944 roku się to udało. Dzisiaj mógłbym nawet wskazać chętnych na stanowisko premiera takiego rządu.

Paweł Bobołowicz

Bobołowicz: Odwołanie spotkania Trump – Putin przy okazji szczytu G20 to porażka wizerunkowa Kremla

Wczoraj w wywiadzie dla Washington Post prezydent Donald Trump stwierdził, ze być może, na szczycie G20 planowanym na najbliższy piątek, w ogóle nie spotka się z Putinem.

„Może nie będę mieć spotkania. Nie podoba mi się ta agresja. Ja w ogóle nie chcę tej agresji” – powiedział w wywiadzie Trump. Amerykański prezydent stwierdził, że oczekuje na pełny raport od amerykańskich służb.

Szczyt G20 ma się odbyć w dniach 30.11 – 01.12.2018 roku w Argentynie. Wcześniej Trump spotykał się z Putinem na szczycie w Helsinkach w lipcu tego roku.

Rosjanie przetrzymują w niewoli 24 ukraińskich marynarzy (wcześniej mówiono o 23). Rosyjski sąd w okupowanym Symferopolu

Rosyjski sąd w okupowanym Symferopolu zadecydował o areszcie 12 ukraińskich marynarzy na 2 miesiące zarzucając im „bezprawne przekroczenie granicy Federacji Rosyjskiej przez grupę osób działających w wyniku zmowy” Maksymalny wyrok jaki grozi na podstawie tego paragrafu, to 6 lat pozbawienia wolnosci. Według Radia Swoboda marynarze mówią, że FSB podczas zeznań wywierała na nich presję psychologiczną.

Środki zapobiegawcze w stosunku do pozostałych aresztowanych maja zostać ogłoszonę w środę 28. listopada.

Jednocześnie ukraińska prokuratura i SBU wskazują bezpośrednich sprawców ataku na ukraińskie okręty i stawiają im zarzut prowadzenia agresywnej wojny i zamachu z zamiarem zabójstwa.
O tym na swoim facebook poinformował prokurator generalny Ukrainy Jurij Lucenko. Wśród nich jest dwóch admirałów i 5 kapitanów. Łucenko nazywa ich „rusof@szystami”.

JN

Kryzys na Morzu Azowskim. Czy ostrzelanie ukraińskich okrętów przez Rosję oznacza wojnę z Ukrainą? Korespondencja

Dzisiaj o godz. 16.00 na nadzwyczajnym posiedzeniu ukraińskiego parlamentu zostanie podjęta decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego po staranowaniu i ostrzelaniu ukraińskich okrętów przez Rosję.

Kryzys na Ukrainie wybucha w niedzielę rano. O godz. 7.00 dwa ukraińskie kutry opancerzone i holownik rozpoczynają planowe przejście z Odessy nad morzem czarnym do Mariupola nad morzem azowskim przez Cieśninę Kerczeńską, a tym samym muszą przepłynąć pod „mostem krymskim”, który połączył dwa brzegi cieśniny – okupowany Krym z Federacją Rosyjską – prawie równo rok temu. O przejściu okrętów Ukraina informuje stronę rosyjską.

Naprzeciw ukraińskim jednostkom wypływają cztery rosyjskie okręty. Okręt „Don” należący do rosyjskiej straży granicznej taranuje ukraiński holownik „Jany Kapu”.

Zapis tego wydarzenia został wczoraj opublikowany w internecie. Słychać na nim rosyjskich marynarzy z okrętu „Don”.

 

 

Zapis wyraźnie wskazuje, że rosyjscy marynarze celowo naprowadzają swój okręt na rosyjski holownik. W wyniku staranowania uriańskiego okrętu został uszkodzony jego silnik i ukraińska jednostka została unieruchomiona

O godz. 11.30 z portu w Berdiańsku wypływają dwa ukraińskie kutry pancerne klasy Groza.

Rosjanie wstrzymują ruch cywilnych statków przez cieśninę, nad Cieśniną Kerczeńską pojawiają się bojowe śmigłowce i myśliwce Federacji Rosyjskiej.

O god. 19:00 ukraińskie okręty podejmują próbę wypłynięcia z Cieśniny Kerczeńskiej i powrotu do Odessy. Kutry rosyjskiej straży granicznej otwierają ogień uszkadzając ukraiński kuter „Berdiańsk”. Dwa ukraińskie okręty zostają zajęte przez specnaz, trzeci jest eskortowany przez rosyjskie jednostki. Ukraińskie jednostki zostają skierowane do rosyjskiego portu.

Na ukraińskich jednostkach pełniło służbę 23 marynarzy. W wyniku rosyjskiego ataku prawdopodobnie 6 odniosło rany.

Gotowość bojowa Ukrainy

O godz. 22:00 prezydent Poroszenko zwołuje posiedzenie Gabinetu Wojennego. Wszystkie ukraińskie okręty wojenne wypływają z portów w gotowości bojowej.

O północy odbywa się posiedzenie Rady Narodowej Obrony i Bezpieczeństwa, na której zostaje podjęta decyzja o wprowadzeniu na Ukrainie stanu wojennego. Decyzję tę ogłasza osobiście prezydent Poroszenko podczas posiedzenia RNBO. Decyzja wymaga akceptacji Rady Najwyższej Wystąpienie Poroszenki jest transmitowane na żywo.

Poroszenko podkreśla, że stan wojenny nie oznacza wypowiedzenia wojny i zostaje wprowadzony na 60 dni. Komentatorzy zwracają uwagę, że jego wprowadzenie może zmienić kalendarz wyborczy na Ukrainie.

W poniedziałek o godzinie 16:00 ma się odbyć nadzwyczajne posiedzenie ukraińskiego parlamentu, na którym zostanie podjęta decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego.

NATO i USA przed formalnymi decyzjami

Ukraina prowadzi konsultacje z UE i NATO. Zachodni partnerzy potępiają rosyjskie działania i wzywają Rosję do nieograniczania Ukrainie dostępu do swoich portów. Działania Rosji potępiają również przedstawiciele Kongresu USA.

O godzinie 11:00 czasu lokalnego (17:00 czasu warszawskiego) w Nowym Jorku odbędzie się posiedzenie RB ONZ dotyczące sytuacji na morzu Czarnym i Azowskim. W tej sprawie ma również odbyć się spotkanie OBWE.

 

Stanowisko MSZ RP ws. incydentu na Morzu Azowskim

Dzisiejsza dramatyczna eskalacja napięcia na wodach Morza Azowskiego, w wyniku której ranni zostali marynarze i uszkodzone jednostki Marynarki Wojennej Ukrainy, ma swoje źródła w konsekwentnym łamaniu przez Federację Rosyjską podstawowych zasad prawa międzynarodowego, w tym naruszenia integralności terytorialnej i suwerenności Ukrainy.
Po nielegalnej okupacji Krymu, podsycaniu konfliktu w Donbasie, budowie Mostu Kerczeńskiego bez zgody władz w Kijowie, Rosja pogwałciła zasadę swobody żeglugi. Z całą mocą potępiamy agresywne działania Rosji, wzywamy jej władze do poszanowania prawa międzynarodowego, a obie strony – do wstrzemięźliwości w obecnej sytuacji, która może zagrozić stabilności bezpieczeństwa europejskiego.

Biuro Rzecznika Prasowego

Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Nowym szefem Interpolu został przedstawiciel Korei Południowej Kim Dzong Jang. Na to stanowisko bardzo liczyła Rosja

Wczoraj podczas 87. Zgromadzenia Ogólnego Interpolu w Dubaju na dwuletnią kadencję wybrano nowego szefa Interpolu. Z Kim Dzong Jangiem przegrał lobbowany przez Rosję Aleksander Prokopczuk.

 

Głównym kontrkandydatem na stanowisko  przewodniczącego największej organizacji policyjnej o zasięgu międzynarodowym był Aleksandr Prokopczuk. Wywołał on spore zamieszanie wśród części państw członkowskich organizacji. Przeciwko jego kandydaturze ostro opowiedziały się Ukraina oraz Litwa. Państwa zagroziły nawet wyjściem z organizacji.

Szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Ukrainy Arsen Awakow umieścił na swoim Twitterze informację, jakoby możliwy wybór kandydata rosyjskiego na stanowisko szefa Interpolu „był absurdem i przeczył duchowi oraz celom organizacji jaką jest Interpol”.

Natomiast  rzeczniczka MSW Rosji Irina Wołk oświadczyła wczoraj, że „próby wpływania na wybór szefa Interpolu oraz upolitycznienie tego procesu są niedopuszczalne”.

Poprzedni szef Interpolu, Chińczyk Meng Hongwei w październiku podał się do dymisji.  Jest on podejrzany o przyjmowaniu korzyści majątkowych, obecnie toczy się przeciwko niemu śledztwo.

jn