J. Guzy: USA stanowią 70% potencjału militarnego NATO. Dostarczają też parasol atomowy, będący gwarancją bezpieczeństwa

Jarosław Guzy zachwala współpracę militarną pomiędzy USA a Polską. Ocenia także pozycje Chin, twierdząc, iż są one poważnym zagrożeniem nie tylko w sferze wojskowej

Jarosław Guzy twierdzi, że wybór USA miast Rosji czy Chin jako sojusznika jest słuszny i racjonalny:

Polska nie ma tradycji resentymentu, co innego jest w Niemczech. To jest poniekąd zrozumiałe, urażona duma Francji, która też powoduje, że na Amerykanów patrzy się trochę z góry i trochę ze strachem. Amerykanie naszemu regionowi przynieśli samo dobro.

Postawiane postulaty przez niektórych polityków, iżbyśmy związali współpracę i rozluźnili stosunki z Federacją Rosyjską, uważa za kuriozalne stanowiska. Przedstawia szereg argumentów za tym, dlaczego powinniśmy kontynuować bliskie relacje ze Stanami Zjednoczonymi:

Nasi Zachodni europejscy sojusznicy są alternatywą dla bliskich relacji przynoszących bezpośrednie korzyści w sferze bezpieczeństwa, z prostego powodu, iż Stany Zjednoczone stanowią 70% potencjału militarnego sojuszu. Dostarczają również parasol atomowy, który jest ostateczną gwarancją bezpieczeństwa.

Ponadto nasz gość w kontekście tzw. wojny handlowej stwierdza, że Chiny oraz Rosja powinny zostać wykluczone ze Światowej Organizacji Handlu przez nieuczciwe praktyki stosowane od lat:

My jesteśmy za sprawiedliwą wymianą handlową czy to na europejskim rynku, czy to na światowym […] Donald Trump zauważył, że Chiny są poważnym zagrożeniem nie tylko w sferze wojskowej – oznajmił, dodając, iż Trump – chociaż jest ekscentrykiem – to jednak dobrze postąpił dla interesu USA wszczynając tzw. wojny handlowej z Państwem Środka.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

K.T. / A.M.K.

TO OSTATNIE DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET!

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Winnicki o F-35: Zniszczą nam te samoloty, zanim wystartują. To casus wojny obronnej z 1939 roku [VIDEO]

Czy Amerykańskie samoloty F-35 są w stanie obronić Polskę? Winnicki zastanawia się nad możliwością użycia ich bez amerykańskich struktur, nie pozostawiając przy tym suchej nitki na PiS-ie.

 


Robert Winnicki krytykuje decyzję polskiej strony, wedle której nasz kraj kupi od Stanów Zjednoczonych myśliwce F-35. Poseł sądzi, że Polacy nie będą w stanie sami obsługiwać tego sprzętu, dlatego też nasza armia w jakimś stopniu nie będzie suwerenna:

F-35, których Polska de facto nie będzie w stanie samodzielnie użyć, bo one muszą być zestrojone z komponentem i odpowiednią strukturą, to tylko utwierdza naszą niesamodzielność. Te samoloty to broń przede wszystkim ofensywna.

Nie zostawia suchej nitki na rządzie Prawa i Sprawiedliwości. W jego mniemaniu Polsce potrzeba broni przeciwlotniczej i przeciwpancernej aniżeli samolotów bojowych:

Zniszczą nam te samoloty, zanim wystartują. To casus wojny obronnej z 1939 roku.

Ponadto Winnicki uważa, że powinniśmy nawiązać nić porozumienia z Federacją Rosyjską, ścierając się z nią jedynie w kwestiach, gdzie leży polski interes.

Gość „Poranka WNET” mówi, iż prawnicy, z którymi współpracuje, nadal pracują nad wnioskami oskarżającymi do sądu, przeciwko domniemanym pomówieniom redaktorów Tomasza Sakiewicza i Michała Rachonia:

Rachoń stwierdził, że podnoszenie przez Konfederację sprawy ustawy 447 to operacja Rosji […] To absurd!

K.T. / A.M.K.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

 

OSTATNIE DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Rachoń: Projekt Trójmorza jest klinem wbitym między interesy niemiecko-rosyjskie

Michał Rachoń mówi o tym, jakie znaczenie ma dla Stanów Zjednoczonych Polska w utrzymaniu Pax Americana.

Dziennikarz odnosi się do niedawnych umów polsko-amerykańskich, zawartych przy okazji wizyty Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych.

To, z czym mamy teraz do czynienia to jest z jednej strony bardzo konkretne decyzje militarne, które są sprzeczne i stoją absolutnie w poprzek wszystkiego, czego chciała w tej części Federacja Rosyjska, a z drugiej strony deklaracja Donalda Trumpa: „Tak spotkam się z Putinem w czasie G20”.

Rachoń podkreśla, że decyzja amerykańskiego prezydenta o rozlokowaniu amerykańskich wojsk i sił specjalnych w Polsce jest bezprecedensowo antyrosyjska. Jednocześnie odnosząc się do wywiadu, jaki przeprowadził ze Stevem Bannonem, wskazuje na sprzeczność amerykańskich deklaracji. Bannon jednocześnie umniejsza znaczenie zagrożenia rosyjskiego, stwierdzając, że rosyjska gospodarka jest porównywalna z tą stanu Nowy Jork, a jednocześnie popiera projekt Trójmorza, który jest „klinem wbitym między interesy niemiecko-rosyjskie”. Ten dysonans wynika zdaniem rozmówcy Radia WNET ze stosowania się Amerykanów do sentencji Theodore’a Roosevelta: „mów w miły sposób, ale trzymaj w ręce gruby kij”.

Pax Americana istniejący na świecie nie może zostać zakwestionowany przez pojedynczego gracza.

Rachoń podkreśla, że ani Rosja, ani Chiny, ani Iran nie są w stanie same przełamać dominacji USA. Z tego powodu Stany muszą dążyć do tego, by jego rywale nie mogli się porozumieć, gdyż połączanie rosyjskich surowców, chińskiej gospodarki i niemieckiego przemysłu byłoby dla nich groźne. Polska jest istotna w tej układance dla Stanów zarówno pod względem militarnym, jak i gospodarczych. Wobec faktu, że jak stwierdza Rachoń, „Niemcy są dziś dystrybutorem rosyjskiego gazu w Europie”, Ameryka potrzebuje w Unii Europejskiej partnera na rynku energetycznym, w którą to rolę wchodzi Polska.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Lasota: Po spotkaniu z Donaldem Trumpem Andrzej Duda powinien był od razu wrócić do Polski

Zdaniem Ireny Lasoty główne cele związane z bezpieczeństwem Polski i jej wizerunkiem na świecie zrealizowano na spotkaniu prezydentów. Do wizyt w Teksasie, Kalifornii i Nevadzie wystarczą ministrowie.

Korespondentka mediów WNET uważa, że wizyta była wielkim polskim sukcesem w wymiarze tak praktycznym, jak i wizerunkowym.

Gdybym była prezydentem Dudą, po wczorajszym spotkaniu z Donaldem Trumpem wróciłabym do Polski i wysłała do Teksasu, Nevady i Kalifornii innych ministrów.

Lasota stwierdza, że kontynuowanie przez prezydenta Dudy wizyty w Stanach, po jakim tym sukcesem był jej pierwszy dzień, obniża rangę spotkania obu prezydentów. Jest to jak „śledzik po deserze”. Pod względem wizerunkowym przyjęcie polskiego prezydenta w Waszyngtonie powinno wyleczyć część Polaków z ich kompleksów. Nad Waszyngtonem latały samoloty, prawdopodobnie po raz pierwszy od 1949 r. Dla podpisania dokumentu w Białym Domu specjalnie postawiono drugie biurko dla polskiego prezydenta, czego normalnie nie robiono, żeby uniknąć złego wrażenia, jakie jego brak wywarł ostatnio. Dobrze wypadło także wystąpienie polskiego prezydenta, który w skrócie odniósł się do najnowszych dziejów Polski.

Najważniejsza w tym na pewno była deklaracja o wzmocnieniu wojsk amerykańskich w Polsce.

Komentatorów zaskoczyło, że we wspólnych deklaracjach było tak wiele mocnych sformułowań. Podkreślano, że umowa między Polską a Stanami to krok do wzmocnienia NATO. Lasota stwierdza, że jeśli jak twierdzą niektórzy, Rosja może się obrazić przez sprowadzenie dodatkowego tysiąca żołnierzy do Polski, to znaczy, że jest niebezpiecznym krajem i tym bardziej należy to zrobić. Korespondentki nie martwi rotacyjny charakter obecności amerykańskiej w Polsce. Stałą bazę Amerykanów w Polsce Lasota uważa podobnie jak okopy za rzecz „z innej operetki” niepasującą do stylu współcześnie prowadzonych wojen.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jan Parys: Jeżeli Unia Europejska chce się bronić, rywalizować z Rosją czy z Chinami, to powinna dążyć do sojuszu z USA

„Polska jest jedynym krajem, który w ciągu ostatnich kilku lat pokazał, że można umacniać i rozwijać relacje ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ inne państwa mają te relacje z Ameryką coraz gorsze”.

 


Jan Parys o konsekwencjach wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA. Były szef MON stwierdza, że dzięki sprawnej polskiej dyplomacji Polska jest w stanie bronić się przed zagrożeniem ze strony Rosji i Chin:

Polska jest jedynym krajem, który w ciągu ostatnich kilku lat pokazał, że można umacniać i rozwijać relacje ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ inne państwa mają te relacje z Ameryką coraz gorsze.

Gość Poranka WNET podkreśla, iż wszystkie kraje Unii Europejskiej winny brać z nas przykład w kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi:

Jeżeli Unia Europejska chce się bronić, rywalizować z Rosją, czy z Chinami, to powinna dążyć do sojuszu z Ameryką.

Gość „Poranka WNET” mówi również o 4 czerwca 1989 r., kiedy odbyły się wybory kontraktowe, o skutkach Okrągłego Stołu, a także o pierwszych kontaktach Polskich polityków z paktem północnoatlantyckim:

Polska za czasów rządu Jana Olszewskiego wybijał asię na niepodległość, próbowała rozliczyć się z przeszłością, uruchomić wzrost gospodarczy. Próbowała w końcu budować suwerenną armię i wtedy zaczęły się tak naprawdę pierwsze wizyty i stosunki z paktem północnoatlantyckim.

Posłuchaj całej wypowiedzi już teraz!

K.T. / A.M.K.

Gen. Roman Polko: Dotychczas polską armię modernizowanego tylko na papierze, teraz robimy to naprawdę

O tym, jakie skutki dla polskiej obronności i zmian w polskiej armii będzie mieć niedawno podpisana polsko-amerykańska umowa mówi gen. Roman Polko.

Omawiając obecny stan polskiej armii, gość Radia WNET wskazuje na szereg zaniedbań w lotnictwie i marynarce wojennej. Jak dotąd „wiele mówiono, niewiele działano”, ale nowa umowa ze Stanami zmieni ten stan rzeczy.

To jest tak naprawdę rewolucja, kosztowna rewolucja, niestety niezbędna, bo jeśli poważnie traktujemy zagrożenie ze strony Rosji, to nasza armia nie może być armią przestarzałą.

Komentując zakup F-35, generał stwierdza, że jest to najnowocześniejszy taki samolot na świecie, „niewidzialny” dla wrogów, posiadający wielkie możliwości manewrowe i umiejący wykrywać i razić cele dalekiego zasięgu. Dla rozwoju polskiej armii jest szczególnie ważny rozwój infrastruktury, w tym stworzenie bazy poligonowej na dobrym poziomie. Dobrze ocenia trwałą, rotacyjną obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Jak mówi wojskowy, współpraca rozwijana teraz przez Stany i Polskę powinna być natowskim standardem. Rosja musi wiedzieć, że nie będzie mogła bezkarnie prowadzić manewrów Zapad przy granicy z Polską.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

Budzisz: Zatrzymanie dziennikarza Iwana Gołunowa podzieliło rosyjskie elity

Marek Budzisz o sprawie Iwana Gołunowa, spojrzeniu rosyjskich mediów na wizytę Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych i o Rosji po Putinie.

Ekspert od spraw wschodnich zauważa, że w sprawie dziennikarza Iwana Gołunowa, którego zatrzymano pod zarzutem posiadania narkotyków, a następnie zwolniono, część rosyjskiej elity była po stronie zatrzymanego.

Jeśli rzeczniczka MSZ Marija Zacharowa mówi, że rozpłakała się ze szczęścia, kiedy usłyszała, że Gołunowa zwolniono to świadczy o tym, że nastąpiło jakieś istotne pęknięcie w rosyjskim establishmencie.

Budzisz odnosi się także do niedawnej demonstracji w Moskwie, która wyrażała solidarność z dziennikarzem. Według różnych szacunków mediów zatrzymano od stu do 400-500 demonstrantów.

Historyk zauważa, że jeśli chodzi o wizytę polskiego prezydenta w Ameryce, media rosyjskie głównie relacjonują fakty, a mniej komentują. Zauważana jest zwiększona obecność Amerykanów. Media rosyjskie zwróciły uwagę na wypowiedzi Dudy o stosunkach polsko-rosyjskich w kontekście historycznym. Jak zauważa Budzisz, słowa polskiego prezydent o tym, że Polacy są od Rosjan odważniejsi, ugodziły w poczucie rosyjskiej dumy narodowej. W mediach liberalnym wybija się również stwierdzenie Dudy, że za kryzys w relacjach Polski z Rosją odpowiada „rosyjska imperialna twarz” pokazana w Gruzji i na Ukrainie.

Rewolucja zaczyna się wtedy, kiedy rząd ustępuje, a nie kiedy trzyma się mocno.

Budzisz odnosi się także do swojego artykułu w Kurierze WNET, w którym pisze o Rosji po Putinie. Obecny prezydent Rosji będzie musiał prędzej czy później ustąpić, jeśli nie z przyczyn konstytucyjnych, to z naturalnych. Problemem jest zachowanie równowagi między rosyjskimi grupami interesów i sytuacja gospodarcza Rosji. Zauważa, że już teraz „w powietrzu czuć pewne zmiany”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Andrzej Nowak: We współpracy z innymi ruchami europejskimi możliwa jest kulturalna rekonkwista

Prof. Andrzej Nowak o czterech latach rządów Prawa i Sprawiedliwości, oligarchizacji polskiego społeczeństwa i międzynarodowej walce o wartości kultury europejskiej.

Historyk podkreśla, że obóz dobrej zmiany poprzez rozwiniętą politykę społeczną polepszył byt biedniejszej części polskiego społeczeństwa, która nie skorzystała na transformacji ustrojowej tak jak postpeerelowska oligarcha. Po 1989 r. państwo polskie odziedziczyło po PRL oligarchię, która zaczęła dokooptowywać ludzi z obozu solidarnościowego, kształtując system oparty na pogardzie dla słabszych, starszych, gorzej wykształconych. Jak stwierdza prof. Nowak, funkcja państwa jako opiekuna słabszych jest dzisiaj „o wiele lepiej realizowana niż kiedykolwiek w III RP”.

Mimo wielu miłych słów skierowanych w stronę rządu gość „Poranka WNET” nie zapomina o słabych punktach polityki gabinetu najpierw Beaty Szydło, a później Mateusza Morawieckiego. Krytykuje politykę historyczną PiS-u oraz reformę organizacji szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina.

Bardzo niedobrym zjawiskiem, o którym już wcześniej mówiłem, jest właściwie wzmocnie tego procesu […] przemiany uniwersytetów w środowiska wzmacniające myśl, co tu dużo mówić, skrajnie lewicową, niszczącą dla wszelkiej tożsamości przez reformę ministra Gowina.

Założenie reformy Gowina, odnośnie oparcia się na zachodnich standardach, może być dobre dla nauk przyrodniczych czy ścisłych, ale dla humanistyki oznacza narzucenie paradygmatu, w którym w badaniach najważniejsze są neomarksizm i LGBT, a debatę uniwersytecką cenzuruje się, odwołując spotkania i nie pozwalając na zapraszanie gości. Prof. Nowak deklaruje chęć porozmawiania z politykami PiS o tym, jak można by wyjść z tego kryzysu. Wyraża również nadzieję, że druga kadencja obozu dobrej zmiany, na którą liczy, przyniesie pozytywne zmiany także na polach kultury i polityki historycznej.

Ponadto historyk wyraża swój pogląd na jakość polskich mediów. Jest przerażony tym, że cała prasa lokalna jest w rękach jednego niemieckiego koncernu. Pragnie, aby rząd ten stan rzeczy zmienił.

Doszedł inny, odmienny, można powiedzieć alternatywny głos […] poprzez TVP, poprzez część rozgłośni radiowych. Bardzo cię cieszę, że trwa i rozwija się wspaniały eksperyment Radia WNET.

Jednocześnie cieszy się, że w ostatnich latach zostaje przełamywany głos unisono mediów prywatnych, które stworzyły monokulturę debaty publicznej, będącą przedłużeniem przekazu jednej z gazet. Młodzi Polacy uformowani przez media III RP mają „zaczadzone mózgi”.

Trzeba dążyć do tego, żeby wyjść z tego szantażu wyłącznej alternatywy- albo z Ameryką, albo śmierć, bo to skazuje nas na bardzo nierównoprawne traktowanie przez Amerykę.

Prof. Nowak stwierdza, że sojusz z USA nie jest dla nas zły. W obliczu zagrożenia ze strony Niemiec i Rosji – państw, które są w dobrych kontaktach, „jedynym remedium jest współpraca ze Stanami Zjednoczonymi”. Sądzi, że wyborcze zwycięstwo PiS-u w wyborach do europarlamentu umocni jego pozycję w rozmowach ze Stanami. W Europie szansę dla Polski widzi w politykach takich jak Matteo Salvini i ruchach, które występują w obronie kultury europejskiej w opozycji do neomarksizmu Gramsciego, którego marsz przez instytucje już się dokonał. Zdaniem prof. Nowaka marszu pojedynczo nie zatrzymamy, ale razem z innymi obrońcami wartości cywilizacji europejskiej z Francji, Włoszech, Niemczech, Austrii, Anglii możliwa jest kulturalna rekonkwista.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Agnieszka Romaszewska-Guzy: Białoruś usilnie poszukuje nowych partnerów, aby przeciwstawić się wchłonięciu przez Rosję

„Chińczycy są jednym z pomysłów na to, aby móc niejako uniezależniać się gospodarczo od Rosji. Oczywiście w tej chwili są również uśmiechy w kierunku Polski czy europy zachodniej”

 

 

Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor Biełsat TV opowiada o obecności Chińczyków na Białorusi oraz o możliwej inkorporacji kraju rządzonego przez Alaksandra Łukaszenkę przez Rosję:

Białoruś ma chęci na przyciągnięcie chińskich inwestycji. Na dworcu w Mińsku połowa napisów jest właśnie w języku chińskim. Jednak głównym problemem Łukaszenki jest to, że Chińczycy nic mu nie dają. Sami przywożą pracowników, nie bardzo chcą zatrudniać Białorusinów. Białoruś usiłuję i szuka jakiegoś pomysłu na swoją gospodarkę.

Gość Poranka WNET przypomniała także o toczącym się konflikcie Rosyjsko-Chińskim dotyczącego rurociągu przyjaźń i zanieczyszczonej ropy:

Problem jest znacznie głębszy, polega on na przymiarkach do powstania realnego wspólnego państwa [wchłonięcia białorusi przez Rosję – przyp. red.], więc to nie są żarty. Myślę, że dla nas też nie są to żarty, bo wspólne państwo, oznacza też i wspólne kontrole graniczne, politykę zagraniczną i oczywiście wojsko. To dla nas jest poważny problem. Myślę że to nie będzie posuwało się szybko, jednak ciągle idzie do przodu. Łukaszenka nie bardzo to lubi, bo każdy woli być prezydentem małego kraju, niż gubernatorem w nawet sporej prowincji.

Mówi się o tym, że Putin nie będziesz chciał kolejny raz przedłużać swoich kadencji, znowu zmieniać Konstytucji, a dzięki połączeniu Rosji i Białorusi mógłby być nadal prezydentem i mimo wpadki z Ukrainą, takim jednoczycielem tzw. ziem ruskich. Jest to możliwość postawienia stopy na granicy unii Europejskiej. Pomysłem Juszczenki na przeciwdziałanie takiemu scenariuszowi jest właśnie poszukiwanie przyjaciół choćby w Chińskiej Republice Ludowej:

Chińczycy są jednym z pomysłów na to, aby móc niejako uniezależniać się gospodarczo od Rosji. Oczywiście w tej chwili są również uśmiechy w kierunku Polski czy europy zachodniej. Juszczenko próbuje jakichś pomysłów z zachodem, żeby znowu utargować coś od Rosji. Pewnie chodzi w tej chwili o warunki tego jednoczenia. Nie mam pojęcia czy on ma jakikolwiek plan, bo mówiąc szczerze, myślę że trudno jest tu o plan długoterminowy.

Jak dodaje Agnieszka Romaszewska-Guzy, aktualnie papierkiem lakmusowym dla Polskich władz jest fakt, że przedstawiciele Białorusi powiedzieli, że w tym roku  wszystkie dzieci, które będą chętne do uczenia się w polskich szkołach, zostaną przyjęte. Przeprowadzono również badania na temat tego, jak Polacy są postrzegani przez Białorusinów, których wyniki napawają optymizmem:

Wyniki są bardzo podnoszące na duchu. Nasi widzowie kojarzą Polskę i Polaków z demokracją, po drugie z dobrobytem, a po trzecie z patriotyzmem i z katolicyzmem, więc negatywnych skojarzeń nie mają.

Na koniec gość Krzysztofa Skowrońskiego opowiedziała także o sytuacji mediów na Białorusi. Zaznaczyła, że nic się nie zmienia w tym kraju. Wszelka prasa, radio i telewizja są pod kontrolą władzy. Niezależne zaś portale, których można policzyć na palcach jednej ręki, mają bardzo trudną sytuację. Niejednokrotnie dostają kary za publikowanie niepoprawnych, czyt. krytykujących władzę, treści. Jednakże redaktor oznajmia, że sytuacja w Rosji jest jeszcze gorsza.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.M.K.

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Rosyjski arsenał atomowy jest w stanie sprawić, że wszyscy byśmy wyparowali w ciągu kilku minut [WIDEO]

Rosyjski arsenał atomowy na poziomie ok. 2000 głowic jest w stanie zmieść Polskę […] zanim byśmy podnieśli nasze myśliwce F-35 – powiedział Chris Zawitkowski.

 


Chris Zawitkowski z Polonia Institute komentuje dzisiejszą wizytę Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych. Jak przewiduje, podczas spotkania z Donaldem Trumpem, prezydent poruszy kilka newralgicznych tematów. Chodzi przede wszystkim o stałą obecność wojsk amerykańskich w Polsce, jak i poprawę uzbrojenia Polskich Sił Zbrojnych:

Stała obecność wojsk amerykańskich w Polsce w tej chwili byłaby jedyną gwarancją zapewnienia stałego i stabilnego pokoju, którego nasz kraj potrzebuje po latach wojny i komunistycznej dominacji.

Jak zaznacza gość Poranka WNET, wyposażenie polskich sił zbrojnych w odpowiednie środki, które stanowiłyby skuteczną zaporę, dla  powstrzymania jakikolwiek możliwej inwazji ze wschodu. Z tego powodu jest kwestią kluczową dla obronności kraju:

Zamówienie F-35, które są w tej chwili naprawdę najnowocześniejszymi dostępnymi maszynami lotniczymi, które są w stanie dokonać odpowiedzi na ewentualne ataki Rosyjskie powinno być priorytetem. Do tego oczywiście trzeba pamiętać, że same F-35, które stanowią olbrzymią siłę i możliwości, potrzebny jest również system odpowiedniego strategicznego dowodzenia i mam nadzieję, że Polska rozpocznie wreszcie rozmowy ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie budowy odpowiedniego centrum obrony antyrakietowej.

Jak wyjaśnia Chris Zawitkowski, Rosja posiada więcej okrętów na Bałtyku, niż wszystkie kraje Bałtyckie razem wzięte, co sprawia, że budowanie wyrzutni takich jak te w Radzikowie jest sprawą kluczową w przypadku odparcia ewentualnego uderzenia. Jednak jak podkreśla, bez stałego i silnego sojuszu z Amerykanami, sam sprzęt nie wystarczy Polsce do ewentualnej obrony:

Rosyjski arsenał atomowy na poziomie ok. 2000 głowic, jest w stanie zmieść Polskę. Po prostu wszyscy byśmy wyparowali w ciągu kilkunastu minut, zanim byśmy podnieśli nasze myśliwce F-35. Podnosza się głosy, które próbują doprawić do konfliktu między Polską a Stanami Zjednoczonymi, a trzeba pamiętać, że to nie Amerykanie od 300 lat wywozili naszych ojców i dziadów na Syberię, nie Amerykanie strzelali w tył głowy pod Katyniem i nie Amerykanie budowali obozy koncentracyjne, takie jak Auschwitz Birkenau i o tym pamiętamy.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

A.M.K.
 

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET