Za sytuację w Syrii odpowiada Rosja. Saryusz-Wolski: Oburzamy się na Erdogana, zamiast obłożyć sankcjami Putina

Jacek Saryusz-Wolski o napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie. odpowiedzialności Rosji za nią, flircie Ankary z Moskwą i jego końcu oraz o postawie jaką powinna zająć UE wobec Federacji Rosyjskiej.

Turcja ma prawo być rozżalona, że nie zostały do końca dotrzymane zobowiązania.

Jacek Saryusz-Wolski odnosi się do napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie, która wpływa na Unię Europejską – uchodźcy przekraczają granicę UE. Zauważa, że „oburzamy się na Erdogana, zamiast obłożyć sankcjami Putina”. Tymczasem, zdaniem naszego gościa, praźródłem tej sytuacji są poczynania Rosji:

Należy nałożyć na nich sankcje, ponieważ jest to rosyjska wojna w Syrii.

Zaznacza, że problemem w rozwiązaniu tej sprawy są życzliwe uczucia Niemiec, Francji i krajów Beneluksu wobec Federacji Rosyjskiej. Według naszego gościa Władimir Putin poprzez wojnę w Syrii pragnie zdestabilizować Unię Europejską, a dzięki wojnie jego kraj ma lepsze stawki za baryłkę ropy. Zdaniem Saryusz-Wolskiego Turcja wraca na łono NATO, po niewielkim flircie ze stroną rosyjską. Ankara, jak stwierdza ma powody do niezadowolenia, gdyż „Turcja wydała 40 mld euro, a dostała połowę z sześciu” od Unii Europejskiej. Domaganie się większej pomocy ze strony UE jest zaś nazywane określa się zaś jako „szantaż”.  Europoseł dodaje, że „700 mln dała Komisja [Europejska] Grecji, jak będzie trzeba to też Bułgarii”. W „Poranku WNET” pyta się:

Jak geopolitycznie zachowa się UE wobec Rosji?

Ma nadzieję, że nie będzie ponownie chowała głowę w piasek, tylko zachowa się konkretnie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Waszczykowski: Problem emigrantów zostanie rozwiązany, kiedy zakończone zostaną konflikty w Syrii i w Libii

Witold Waszczykowski o tym, jak UE powinna rozwiązać problem migrantów z Południa, powodach dla których Turcja nie ustąpi w sprawie Syrii i o zaangażowaniu Rosji w regionalnych konfliktach.

Witold Waszczykowski  podkreśla, że Unia Europejska powinna rozwiązać problemy wewnętrzne Syrii. Rozwiązywałoby to problem migrantów z Syrii, dla których Turcja, otworzyła swoje granice. Do Europy więc ruszyła fala migrantów. Znajdują się na granicy z Grecją do której przybyli w akcie solidarności europejscy politycy. Tymczasem jak zaznacza europoseł Komisja Europejska powinna zwalczać problem migracji u źródeł, a tymczasem:

Unia Europejska nie rozwiązuje konfliktu ukraińsko-rosyjskiego, który niedawno eskalował. Nie widać postępu w rozwiązywaniu konfliktu libijskiego […] konfliktu syryjskiego.

Waszczykowski mówi o potrzebie porozumienia UE z Turcją. Ta pierwsza przekazała tej drugiej pieniądze. Nie trafią one jednak wprost do tureckiego budżetu, ale muszą zostać przeznaczone na uzgodniony cel.

Turcy nie ustąpią, bo chodzi im o kwestię kurdyjską. Kurdowie to duży naród, który żyje w czterech państwach […] Turcy boją się, że Kurdowie syryjscy stworzą jakąś niepodległą enklawę.

Ankarę, jak mówi były szef MSZ należy wesprzeć jako sojusznika z NATO i państwo stowarzyszone z Unią, które czeka w kolejce by do niej wstąpić. Przypomina, że musiała ona się do niedawna mierzyć z problemem Państwa Islamskiego w sąsiednim Iraku. Nasz gość mówi także o działaniach Rosji, która prowadzi wojnę hybrydową z Ukrainą, popiera syryjski rząd, a w Libii wspiera gen. Haftara wbrew popieranemu przez Zachód rządowi w Trypolisie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Repetowicz: Jest dużo wspólnych interesów między Erdoğanem a Putinem. Turcja nie idzie na konfrontację z Rosją

Witold Repetowicz o otwarciu przez Turcję granic dla uchodźców z Syrii, jej sporze z Rosją i tym jak go zażegnuje oraz o wspólnych interesach obu krajów.

Władze tureckie zrobiły wszystko by przesunąć odpowiedzialność na władzę syryjską.

Witold Repetowicz omawia sytuację w syryjskim Idlibie, gdzie niedawno w nalocie zginęło 33 tureckich żołnierzy.  Wskazuje, iż „nie ma żadnych starć turecko-rosyjskich”. Podawane przez Turków dane nt. skali strat zadanych Syryjczykom uważa za „wzięte z kosmosu”.

27 lutego dżihadyści w Idlibie odnieśli duży sukces zdobywając miasto Sarakib.

Obecnie według niepotwierdzonych informacji miasto odbić miało wojsko syryjskie. Nasz gość podkreśla, że „skala starć jest fikcją”.

Turcja nie idzie na konfrontację z Rosją.

Zauważa, że przywódcy obu krajów spotkają się w czwartek w Moskwie. Ograniczony odwet turecki na Syryjczykach miał zostać zaakceptowany przez Władimira Putina. Pozwoli on zachować twarz Recepowi Erdoğanowi.

Jest dużo wspólnych interesów między Erdoğanem a Putinem. Nic nie wskazuje, by śmierć kilkudziesięciu żołnierzy […] coś zmieniła.

Zauważa, że jeśli chodzi o imigrantów to „najgorętsza sytuacja jest na granicy turecko-greckiej”.

Większość migrantów, którzy szturmuje granicę grecką to nie są uciekinierzy z Idlibu, tylko osoby, które od dawna znajdują się w Turcji.

Zauważa, że w kraju  nad Bosforem mieszka obecnie prawie pół miliona Afgańczyków, z których część emigruje do UE. Zdaniem Repetowicza przez groźbę otwarcia granic  dla migrantów „Erdoğan chce coś wymusić na Europie”. Może on liczyć na deklarację wsparcia militarnego ze strony innych członków Sojuszu, co stanowiłoby dla niego argument w rozmowach z Putinem, gdyż „sama Turcja w Syrii jest bezsilna wobec Rosji”. O Kurdach w Syrii dziennikarz mówi, że są niestety przedmiotem przetargów.

Syria może szantażować Turcję, że uzbroi Kurdów i wypędzą oni Turków z okupowanych przez nich terenów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jestem przeciwnikiem instrumentalizacji historii – Nowy szef ukraińskiego IPN o polityce pamięci na Ukrainie

Anton Drobowycz, szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej o upamiętnieniach w Polsce i na Ukrainie: „Systemowo powinien być stosowany parytet podejmowania decyzji”

 

 

Anton Drobowycz: Jakie są różnicę między mną a Wołodymyrem Wiatrowyczem ostatecznie odpowie czas ocena pracy. Lubię historię i mam do niej osobisty sentyment. Interesuję się kulturologią i antropologią. Jestem przeciwnikiem instrumentalizacji historii. Będę kontynuował to, co zostało rozpoczęte i odniosło sukces. Nie podobają mi się procedury heroizacji, uważam bowiem, że procesem heroizacji mają zajmować się nie organy i instytucje państwowe, ale ma być to zadanie całego narodu, który powinien wyznaczać, kto jest dla niego bohaterem.

Jak dodaje: Będę zwiększał praktyki dialogu, zwiększał liczbę formatów, które działają w liberalnych ramach powiązanych z obywatelskimi konsultacjami czy naukowo-społecznymi ekspertyzami.

W odpowiedzi na wydarzenia mające miejsca na Wołyniu trzeba trzymać się nie podejścia ideologicznego, ale zbadania wszystkich historycznych podstaw dla osądu. „Musimy nazwać sprawy swoimi imionami. Nigdy nie może być żadnego usprawiedliwienia dla zabójstwa człowieka. Jestem kategorycznym przeciwnikiem kary śmierci i cieszę się, że na Ukrainie jest ona zabroniona. Jeśli na Wołyniu stała się tragedia, która doprowadziła do śmierci wielu kolejnych osób, to też nie jest to usprawiedliwienie. Kłótnie Polski i Ukrainy mogą być bardzo niebezpieczne. Jeżeli te sprawy nie będą do końca omówione, doprowadzi to do zguby obu krajów” – twierdzi Drobowycz.

Trzeba podkreślić, że zrobiliśmy wielki krok w polityce pamięci, którym jest zniesienie moratorium na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne na Ukrainie. Drobowycz zaznacza, że były oświadczenia co do prac poszukiwawczych, ale nigdy nie dotyczyło to ekshumacji. To pomyłka, która często jest upowszechniana w mediach – mówi gość „Programu Wschodniego”.

„Trudnym tematem jest dla nas wzgórze Monastyrz – odnowienie, upamiętnienie i zadośćuczynienie sprawiedliwości. Chcemy od Polski otrzymać odpowiedź na naszą listę, otrzymać pozwolenia i działać stopniowo razem” – podkreśla.

 

100 lat sojuszu Petlura-Piłsudski w przeciwieństwie do wcześniejszych wydarzeń wywołuje mniej kontrowersji, chociaż i tak są momenty skomplikowane w naszych relacjach. Nie mamy żadnych ideologicznych ani organizacyjnych sprzeciwów odnośnie do tych obchodów – zaznacza Anton Drobowycz.

W rozmowie poruszony został również temat pomnika Petlury w Polsce i Piłsudskiego na Ukrainie.

M.N.

Dr Jewhen Mahda, Anton Drobowycz, prof. Aleksandra Hnatiuk – Program Wschodni z 29 lutego 2020 r.

W Programie Wschodnim: Rozmowa z nowym szefem Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, komentarz do wydarzeń na Bliskim Wschodzie i o kijowskiej promocji książki „Polska solidarność z Majdanem”

Goście Programu Wschodniego:

Dr Jewhen Mahda – dyrektor Instytutu Polityki Światowej;

Anton Drobowycz – szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej;

Prof. Aleksandra Hnatiuk – doktor habilitowany nauk humanistycznych, prof. nadzwyczajny w Instytucie Slawistyki PAN;

Dariusz Górczyński – B.wiceambasador RP na Ukrainie, przedsiębiorca.


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Franciszek Żyła


Dr Jewhen Mahda: Region Bliskiego Wschodu tradycyjnie jest gorący i niespokojny.  Specyfika tego konfliktu polega na tym, że zachowania Putina oraz Erdogana są bardzo podobne. Moim zdaniem Turcja ma więcej możliwości, aby sytuacja zakończyła się na jej korzyść.

Turcja konsekwentnie walczy przeciwko Kurdom – największemu narodowi, który nie posiada swojego własnego państwa.  Turcja już otworzyła swoje granice dla tych, którzy chcą iść w kierunku Unii Europejskiej. Pojawił się jednak dodatkowy czynnik – koronawirus, który wciąż się rozwija. „Moim zdaniem nie mamy do czynienia z nową wojną światową, jest to jednak poważna próba w relacjach turecko-rosyjskich” – dodaje.

Turcja jest sojusznikiem Ukrainy, ale broni przede wszystkim swoich interesów. Według mnie Putin będzie traktować Ukrainę jako kartę przetargową. Zespół Zełenskiego nie reaguje na wiele wyzwań prowokowanych przez Rosję. Trzeba jednak pamiętać, że Erdogan to polityk doświadczony, który posiada wiele możliwości manewru – opowiada gość „Programu Wschodniego”.

Anton Drobowycz mówi o zmianach i kontynuacji działań Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej.

Najczęściej uważano, że były szef Ukraińskiego IPN-u negatywnie wpływał na relacje polsko-ukraińskie. Jak mówi obecny szef: Na różnicę między mną a Wołodymyrem Wiatrowyczem ostatecznie odpowie czas i deklaracja pracy. Lubię historię i mam do niej osobisty sentyment. Interesuję się kulturologią i antropologią. Jestem przeciwnikiem instrumentalizacji historii. Będę kontynuował to, co zostało rozpoczęte i odniosło sukces. Nie podobają mi się procedury heroizacji, uważam bowiem, że procesem heroizacji mają zajmować się nie organy i instytucje państwowe, ale ma być to zadanie całego narodu, który powinien wyznaczać, kto jest dla niego bohaterem. 

Jak dodaje: Będę zwiększał praktyki dialogu, zwiększał liczbę formatów, które działają w liberalnych ramach powiązanych z obywatelskimi konsultacjami czy naukowo-społecznymi ekspertyzami. 

W odpowiedzi na wydarzenia mające miejsce na Wołyniu trzeba trzymać się nie podejścia ideologicznego, ale zbadania wszystkich historycznych podstaw dla osądu. Musimy nazwać sprawy swoimi imionami.

„Nigdy nie może być żadnego usprawiedliwienia dla zabójstwa człowieka. Jestem kategorycznym przeciwnikiem kary śmierci i cieszę się, że na Ukrainie jest ona zabroniona. Jeśli na Wołyniu stała się tragedia, która doprowadziła do śmierci wielu kolejnych osób, to też nie jest to usprawiedliwienie. Kłótnie Polski i Ukrainy mogą być bardzo niebezpieczne. Jeżeli te sprawy nie będą do końca omówione, doprowadzi to do zguby obu krajów” – mówi.

 Trudnym tematem jest dla nas wzgórze Monastyrz – odnowienie, upamiętnienie i zadośćuczynienie sprawiedliwości.    Chcemy od Polski otrzymać odpowiedź na naszą listę, otrzymać pozwolenia i działać stopniowo razem – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Drobowycz uważa, że jest możliwe wspólne upamiętnienie 100 lecia sojuszu Piłsudski-Petlura:

Wiem, ze w maju w Kijowskiej Fortecy będą obchody i planuję w nich brać udział. Z panem ambasadorem Bartoszem Cichockim omawialiśmy możliwość wspólnej parady rekonstruktorów w Kijowie. Z odpowiednimi propozycjami zwróciłem się do władz państwa i jest to jako jeden z możliwych wariantów, który jest rozpatrywany.

Prof. Aleksandra Hnatiuk uważa, że pamięć o Majdanie dzisiaj nie jest dostateczna  i  nie ma dziś odpowiedniej woli politycznej na Ukrainie, by to zmienić. Profesor odniosła się też do wątku podniesionego w rozmowie z Antonem Drobowyczem szefem UINP i wskazała, że  powstanie pomnika Petlury na Ukrainie jest sprawą pierwszorzędną. Zaznacza jednak, że dla Ukraińców jest to wciąż kontrowersyjna postać, ponieważ siła propagandy sowieckiej oddziałuje do dziś

Ocena działań tej osoby jest związana z cieniem porażki walki niepodległościowej. Historię nie sposób pisać w trybie warunkowym, musimy zmierzyć się z tą rzeczywistością – mówi gość Pawła Bobołowicza.

Dariusz Górczyński opowiada o wspomnieniach związanych z Majdanem oraz książce Polska Solidarność z Majdanem. W tym tomie jest zebranych kilkadziesiąt opowieści Polaków, którzy byli bezpośrednimi świadkami wydarzeń rewolucji Godności. Książka jest formą podziękowań dla naszych Rodaków i podkreśla tym samym rolę, jaką odegrała Polska. Książka jest dla Polaków bardzo ważna, gdyż jest świadectwem olbrzymiego zaangażowania i solidarności w ówczesnych wydarzeniach.

Był to dla mnie okres szczególny. Można było realnie zobaczyć na ile człowiek zaangażowany w relacje, jest gotów poświęcić siebie dla budowania sąsiedzkich relacji. Majdan nauczył Polaków wielu rzeczy, między innymi szacunku do człowieka, który sprawie, że możemy stworzyć silną wspólnotę – mówi.

Prof. Aleksandra Hnatiuk stwierdza, że w książce nie ma jej wspomnień, gdyż było to dla niej zbyt wielką traumą. Jak dodaje: W marcu, u mnie w domu odbywały się pierwsze nagrania z osobami, które niosły tę pomoc. Następnie sama robiłam rozmowy z osobami, które były wówczas na wysokich stanowiskach. Na szczęście jest archiwum, które powstało przy przygotowywaniu wszystkich książek.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Dr Zasztowt: Nie dojdzie do polityki otwartych granic. Urkosta: Erdoğan walczy nie z powstańcami, a z syryjską armią

Dr Konrad Zasztowt i Ridvan Bari Urkosta o reakcji Turcji na śmierć swych żołnierzy w Idlib, jej negocjacjach z Rosją , stosunkach obydwu krajów i o tym, na co Erdoğan nie może sobie pozwolić.

Znaczny wzrost w liczbie zabitych tureckich żołnierzy to szok dla rządu w Ankarze.

Dr Konrad Zasztowt komentuje sytuację w Idlib, gdzie w czwartkowym nalocie wojsk syryjskich zginęło 33 żołnierzy tureckich. Jest to, jak mówi wykładowca Wydziału Orientalnego UW, „incydent porównywalny do zestrzelenia rosyjskiego samolotu przez tureckie siły”. Po tamtym wydarzeniu przez następne 10 miesięcy obydwa kraje znajdowały się w stanie „zimnej wojny”. Również teraz można się spodziewać ochłodzenia stosunków Ankary ze wspierającą Damaszek Moskwą. Prezydent Erdoğan nie może jednak sobie pozwolić na zbyt radykalne zerwanie z Rosją w sytuacji, gdy jego kraj właśnie zakupił od niej rakiety S-400 i współpracuje w dziedzinie energetyki jądrowej oraz przy budowie gazociągu Potok przez Morze Czarne.

Rosjanie tłumaczą, że był to przypadek.

Strona rosyjska stwierdziła, że wojsk tureckich nie powinno było być w miejscu, które zostało wybrane za cel nalotu. Turcja w odpowiedzi na śmierć swych żołnierzy ogłosiła, że nie będzie już blokować emigracji uchodźców z Syrii. Zdaniem dr Zasztowta:

To nie będzie polityka liberalnego wpuszczania uchodźców.

Dodaje, iż „nie dojdzie do polityki otwartych granic”. Zauważa, że „dyplomaci gorączkowo szukają rozwiązania”. To ostatnie może zostać wypracowane w negocjacjach wielostronnych, o których mówi Ridvan Bari Urkosta. Specjalista z Strategy&Future zauważa, że „na początku marca musi być spotkanie”. To ostatnie może mieć jedną z dwóch form: spotkania w Soczi, gdzie spotkali się przywódcy Iranu, Rosji i Turcji lub rozmów poróżnionych krajów z udziałem przedstawicieli Francji i Niemiec.

Trzeba rozumieć, że Erdoğan walczy nie z powstańcami, tylko z syryjską armią, która, przez ostatnie 5 lat […] walczyła przeciw dżihadystom.

Ridvan Bari Urkosta dodaje, że syryjska armia nie jest słaba, gdyż zyskała dużo doświadczenia w ciągu trwającej wojny domowej. Tłumaczy, jakie cele chce zrealizować Erdoğan  w Syrii. Turecki prezydent chce się pokazać jako ten, który dba o sunnitów. Zależy mu też na ekspansji kosztem swego wschodniego sąsiada. Nie może sobie jednak pozwolić na zbyt wiele.

Nie może iść w stronę Damaszku, bo to byłaby już aneksja.

Otwarte dążenie do aneksji Syrii musiałoby się, zdaniem eksperta, spotkać z reakcją NATO i Europy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Sołtys Malinowa ukrywał Żydów w czasie II wś. Nie był winien ich śmierci, jak piszą autorzy książki „Dalej niż noc”

W jaki sposób z polskiego bohatera zrobiono współwinnego śmierci Żydów i jaka jest prawda? O co oskarżany jest Facebook i co ma to wspólnego z russian collusion? Odpowiada Maciej Świrski.

Maciej Świrski o drugiej rozprawie przeciwko prof. Barbarze Engelking i prof. Janowi Grabowskiemu z powództwa Filomeny Leszczyńskiej. Według autorów książki „Dalej jest noc” stryj powódki, sołtys wsi Malinowo Edward Malinowski, był współwinny śmierci Żydów w czasie drugiej wojny światowej. Filomena Leszczyńska domaga się od historyków przeprosin, 100 tys. zł zadośćuczynienia, erraty i zakazu dalszej publikacji.

Sołtysi byli zakładnikami. Jeśli byłoby coś nie tak, byłaby jakaś partyzantka, sołtys pierwszy szedł pod ścianę.

Nasz gość przypomina w jakiej sytuacji znajdowali się ludzie stojący na czele wsi pod okupacją niemiecką. Podkreśla, że w takich warunkach Edward Malinowski, wbrew wspomnianym zarzutom, tak naprawdę był bohaterem ukrywającym Żydów. Faktycznym donosicielem był zaś gajowy, którego zlikwidowało za to później podziemie. Przeciwko sołtysowi toczył się proces już w 1950 r., w którym został on uniewinniony:

Malinowski siedział w więzieniu […] Na jego korzyść świadczyli oprócz mieszkańców wsi także ukrywani przez niego Żydzi.

Tych ostatnich sołtys ukrywał nie biorąc za to żadnych pieniędzy.  Prezes Reduty Dobrego Imienia podkreśla manipulację jakiej dopuścili się autorzy książki. Przytoczono w niej cytat z wypowiedzi jednej z ukrywanych przez Malinowskiego Żydówek z procesu z 1950 r. W wypowiedzi w której przyznawała ona, że:

Karmił mnie, mimo że nie miałam grosza przy duszy.

W książce część po przecinku pominięto zaznaczając to nawiasem kwadratowym. Dodano za to komentarz autorski, że sołtys „ukrywał Żydówkę i przy okazji ją ograbił”. Świrski dodaje, że stryj Filomeny Leszczyńskiej nie tylko ukrywał Żydów w czasie wojny, ale też, po wojnie pomagał żołnierzom wyklętym.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego opowiada o kolejnej rozprawie. Proces jest z powództwa Macieja Świrskiego przeciwko Facebookowi. zarzuca serwisowi społecznościowemu cenzurę oraz dyskryminację ze względu na narodowość, poglądy polityczne i wyznanie. W 2016 r. portal społecznościowy odciął dostęp do informacji o Marszu Niepodległości, co jest, jak podkreśla nasz gość, sprzeczne z prawem każdego człowieka do informacji.

Widać, że wewnętrzna polityka Facebooka wpływa na debatę publiczną.

Porównuje działania portalu do cenzury z czasów PRL. Zauważa, że po tym, jak w USA zaczęto mówić o „russian collusion”, czyli (bezpodstawnych, jak zauważa) oskarżeniach wobec Trumpa, że w wygraniu wyborów pomogła mu Rosja, zwrócono uwagę na zagrożenie wolności słowa w samych Stanach Zjednoczonych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Agnieszka Legucka, dr Konrad Zasztowt – Program Wschodni z 22 lutego 2020 r.

W Programie Wschodnim: O zmianie konstytucji przez Władimira Putina oraz polityce zagranicznej Turcji.

Goście Programu Wschodniego:

prof. Agnieszka Legucka – Polski Instytut Spraw Międzynarodowych;

dr Konrad Zasztowt – specjalista ds. tureckich, Wydział Orientalistyczny Uniwersytetu Warszawskiego.


Prowadzący: Wojciech Jankowski

Realizator: Franciszek Żyła


Prof. Agnieszka Legucka mówi o zapowiedzi zmiany konstytucji przez prezydenta Rosji. Widzimy, że przygotowuje grunt pod rok 2024. Stwierdza, że w Rosji możliwość utraty lidera jest przerażająca dla kręgu jego osób.

Putin jest rzeczywiście liderem wystawionym przez grupę oligarchów politycznych. Żeby nie doszło do poszukiwania kolejnego kandydata, Putin zasugerował, że zmieni konstytucję i zostanie liderem państwa. Scenariuszy jest wiele. Trzeba uświadomić sobie, że zmiana konstytucji to nowe możliwości stojące przed rosyjską elitą. Nieoczekiwaną zmianą było wprowadzenie nowego organu, którego przewodniczym będzie Putin. Uważa się, że również Rada Bezpieczeństwa jest miejscem, w którym będą kontrolowane m.in. struktury policyjne – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Jak dodaje: Trzeba mieć świadomość, że zmiana konstytucji nie zmienia systemu władzy, który nadal zawieszony jest na prezydencie. Nie służy ona pokazaniu tego, kto będzie rządził, ale zmienia układ władzy i kontrolę nad wymiarem sprawiedliwości. Myślę, że nie można wykluczyć wariantu, że Putin rzeczywiście nie chce już rządzić, stąd też pomysł na wprowadzenie immunitetów dla byłych prezydentów. 

Władze rosyjskie próbują wyjść naprzeciw społecznym oczekiwaniom i hipokryzji rosyjskiej elity, podczas gdy mają podwójne obywatelstwo i kształcą dzieci za granicą. Plany integracyjne podporządkowania Białorusi są na wokandzie. Bardzo mocno przykręca się śrubę zależności politycznych i gospodarczych obu krajów.

Agnieszka Legucka opowiada również o tym, że zmiany wewnętrzne Rosji korespondują zwykle z innymi krajami. Programy telewizyjne są poświęcone w największym stopniu Ukrainie. Widać wyraźnie, że Putin ma do osiągnięcia kilka swoich celów.

Dr Konrad Zasztowt mówi o polityce zagranicznej Turcji. Czas w polityce zagranicznej Turcji to czas, który skłania do refleksji w kontekście do konfliktu syryjskiego oraz współpracy z Rosją.

Jak opowiada: Od 2016 roku Turcja rozwija swoją współpracę z Federacją Rosyjską. Trzeba zaznaczyć, że oba kraje mają sprzeczne interesy w Syrii. 


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Dr Brzeski: Wszystko wyszło na jaw. USA i Niemcy przez dziesięciolecia łamali szyfry 100 krajów

Dziennik „Washington Post” opublikował tekst o wielkiej aferze szpiegowskiej z udziałem USA, Niemiec i Szwajcarii

Rafał Brzeski komentuje ujawnienie przez wielkiej afery szpiegowskiej, w którą przez wiele lat była zamieszana Szwajcaria.

Amerykański dziennik „Washington Post”, niemiecki nadawca ZDF i szwajcarski kanał SRF wspólnie opublikowały historię szwajcarskiej firmy Crypto AG. Przedsiębiorstwo sprzedawało urządzenia szyfrujące na cały świat. Spółka działa od końca wojny do początku XXI wieku. Na początku lat 70. XX wieku została kupiona przez inwestorów, którzy jak się okazało działali na zlecenie amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej – CIA i niemieckiej Federalnej Służby Wywiadu. „Washington Post” określił sprawę mianem „szpiegowskiej afery wszechczasów”. CIA i BND byli udziałowcami Crypto AG.

Przez dziesięciolecia łamano szyfry ponad 100 krajów i dowiadywano się różnych dziwnych informacji.

Sprawa ma swój początek w czasie II wojny światowej. Szwedzki kryptolog pochodzący z Rosji Boris Hagelin, po emigracji do USA zaprzyjaźnił się ze swoim kolegą po fachu, Wiliamem Friedmanem. Założył firmę Krypto, sprzedającą maszyny szyfrujące do Szwajcarii. Dzięki rekomendacji Friedmana, znalazł rynek zbytu również w amerykańskiej armii.

Amerykański kontrwywiad chciał ograniczyć działalność Hagelina i Friedmana. W celu złąmania tego oporu, kryptolodzy zaproponowali amerykańskim służbom, że pomogą im łamać szyfry innych krajów. Maszyny produkowano z defektami ułatwiającymi odczytanie wiadomości.

Sprzęt sprzedawany przez Hagelina cieszył się bardzo dobrą renomą, co ułatwiało jego sprzedaż. Korzystali na tym zarówno Amerykanie, jak i wywiad niemiecki.

Dzięki działalności Crypto AG udało się uwolnić zakładników amerykańskich w Teheranie. Możliwe też było m.in. ujawnienie tajemnic wojska argentyńskiego w czasie wojny o Falklandy.

Już w 1995 r. dziennik „Baltimore Sun” wspominał o dziwnych działaniach Borisa Hagelina.

Rząd szwajcarski przeprowadza wnikliwe śledztwo w tej sprawie. Parlament tego kraju ma wątpliwości, czy dochodzenie toczy się zgodnie z wszystkimi procedurami.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Atak rosyjskich formacji na wschodzie Ukrainy. Zginął jeden ukraiński żołnierz, pięciu ciężko rannych [AKTUALIZACJA]

Nastąpiło wstrzymanie ognia. Ukraińska strona nie straciła kontroli nad żadnym z terenów. Sytuacja jest pod kontrolą. Paweł Bobołowicz o politycznych skutkach ataku dla prezydenta Zełenskiego.


Paweł Bobołowicz, korespondent Radia WNET na Ukrainie przytacza informacje płynące z dowództwa operacji sił połączonych, mających bronić Ukrainy przed Rosyjskim atakiem:

Dzisiaj od rana formacje Federacji Rosyjskiej zaatakowały w pobliżu miejscowości Nowotoszkowskie, Orichowe, Krymskie i Chutor Wilnyj. Atak prowadzony jest pod przykryciem artylerii.

W komunikacie mowa jest o używaniu moździerzy o średnicy 120 mm zakazanych przez tzw. porozumienia Mińskie. Jeden z Ukraińskich ekspertów wojskowych mówi, że nie tylko te moździerze, ale używana jest także ciężka artyleria – haubice 156 mm:

Mieszkańcy terenów, na których słychać wystrzały wrzucają do sieci materiały wideo. Według informacji połączonych sił, przeciwnik uderzył w celu przerwania linii rozdzielenia, czyli dokonał akcji ataku, który ma za zadanie przejęcie części terenów o statusie neutralnym.

Dzieje się to w czasie, kiedy Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina zgadza się na wspólną kontrolę okupowanych terenów obwodów Donieckiego i Ugańskiego razem z przedstawicielami okupowanych terenów:

Później propozycja została uszczegółowiona, że taka kontrola miałaby objąć nie cały teren, lecz granicę i w skład kontrolujących mieliby wejść przedstawiciele lokalnej milicji i obserwatorów OBWE Jest to jeden z warunków do przeprowadzenia wyborów samorządowych na tych terenach.

Według Zełenskiego powinno następować wycofywanie sprzętu wojskowego z poszczególnych sektorów Donbasu na nowych zasadach, które jednak nie zostały konkretnie określone. Mówi się o „sektorowym wycofywaniu sprzętu”.

Wczoraj Minister Spraw Wewnętrznych Arsen Awakow poinformował, że na czas przejściowy w okresie wyborów będzie możliwe wspólne patrolowanie terenów przez przedstawicieli Ukraińskiej policji, misji pokojowej i przedstawicieli lokalnych społeczności. Minister uważa, że wśród patrolujących nie mogą być bojownicy, którzy dokonali zbrodni:

Siły te miałyby kontrolować porządek publiczny do czasu pracy organów władzy Ukraińskiej na tym terenie. Według ministra, na podstawie porozumień mińskich i tak wszystkie nielegalne formacje, tzw. milicja ludowa działająca na tym terenie powinna zostać rozwiązana i nie będzie mogła brać udziału we wspólnych patrolach.

Awakow uważa, że bojownicy opuszczą Donbas razem z wojskami okupacyjnymi. Według ministra powinna być też przyjęta ustawa „o kolaborantach”, która będzie dotyczyć osób, które pełniły funkcje socjalne (nauczyciele, lekarze), a oddzielną kategorią będą osoby, które wykonywały funkcje w aparacie represji.

Na propozycję prezydenta Zełenskiego zareagowano na Kremlu. Sekretarz prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow wyraził wdzięczność, iż Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zgodził się na patrolowanie kordonu Federacji Rosyjskiej w Donbasie.

A.M.K.

W drugiej rozmowie nasz korespondent raz jeszcze mówi o ataku prorosyjskich separatystów na pozycje ukraińskie. Od zwykłych codziennych ataków różni go jego skala. O godz. 5 rano nastąpił atak z zamiarem przejęcia ukraińskich pozycji wspierany przez ostrzał z moździerzy dwudziestomilimetrowych. Tych ostatnich, jak zauważa korespondent, w ogóle nie powinno tam być zgodnie z porozumieniami mińskimi. Wystrzały artyleryjskie były słyszane w miejscowościach w których ze względu na oddalenie od linii frontu ich zwykle nie słychać. Bobołowicz zauważa, że prezydent Zełenski „jeszcze wczoraj mówił o konieczności rozmowy z Rosją”. Próba znalezienia pokojowego rozwiązania konfliktu na wschodzie kraju była tematem jego kampanii wyborczej.

Opozycja nie będzie chciała tego Zełenskiemu odpuścić, wskazując, że to porażka jego planu pokojowego.

Jak ogłosiło ukraińskie dowództwo, w wyniku ataku podległych Federacji Rosyjskiej sił „nie zmieniła się linia rozgraniczenia”. Dziennikarz przypomina, że „wielokrotnie w przeszłości tak było, że regularna armia rosyjska brała udział” w tej wojnie hybrydowej. Sama Rosja konsekwentnie odcina się od odpowiedzialności za działania sil republik ludowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.