Bobołowicz: Ukraina wygasza obostrzenia epidemiczne. Przeciwnicy Zełenskiego zarzucają mu prorosyjskość

Paweł Bobołowicz o swoich siedmiu latach korespondowania dla Radia WNET spod nieba Ukrainy, luzowaniu obostrzeń sanitarnych u naszych południowo-wschodnich sąsiadów i o protestach w Kijowie.

W rodzinie Radia WNET jestem już siedem lat. […] Relacjonowaliśmy rewolucję godności. Relacjonowaliśmy i relacjonujemy wojnę z Rosją.

Paweł Bobołowicz podkreśla, że podoba mu się wspólnota, jaka od 11. lat jest budowana wokół Radia WNET i przypomina, że Studio Kijów od przedstawiało korespondencję nawet z linii frontu toczącej się na wschodzie Ukrainy wojny.

Obecnie na Ukrainie obostrzenia epidemiczne są wygaszane. Otwierane jest stołeczne metro. Tymczasem w Kijowie obywatele protestują pod sztandarem Ruchu Oporu Kapitulacji. Było ich kilka tysięcy. Są to przeciwnicy prezydenta Wołodomyra Zełenskiego. Zarzucają mu polityczny rewanżyzm wobec uczestników rewolucji godności i wojny z Rosją, a także odchodzenie od zbliżenia z Zachodem i uległość wobec Rosji. Symbolem tej ostatniej jest w oczach demonstrantów Andrij Jermak.

Prof. Prokopowicz: Nielegalni imigranci głosują na Demokratów. Jest bardzo dużo ofiar Covid-19 w domach opieki

Prof. Adam Prokopowicz o wyborach prezydenckich w USA, roli, jaką odgrywają w nich nielegalni imigranci; koronawirusie; sprawie gen. Flynna oraz o cenzurze na Facebooku.

70-80% głosujących w wyborach nielegalnych imigrantów głosuje na Demokratów.

Prof. Adam Prokopowicz twierdzi, że brutalna „wojna” zaczyna się w USA. Celem walki jest fotel prezydencki. Demokraci korzystają na niezgodnym z konstytucją głosowaniu nielegalnie przebywających na terytorium kraju emigrantów. Jest to możliwe przez fakt, że przebywając na terenie danego stanu nielegalnie można jednocześnie otrzymać w nim prawo jazdy. To ostatnie jest zaś dokumentem umożliwiającym oddanie głosu w wyborach.  prezes Instytutu Globalnych Innowacji, Ekonomii i Logistyki zauważa, że w USA żyje 328 mln ludzi, z czego 25 mln przebywa w nich nielegalnie.

Nasz gość mówi także o najnowszych statystykach dotyczących koronawirusa. W Nowym Jorku wiele osób, które cierpią na tę chorobę, nie kontaktowało się z zarażonymi. Ponadto Covid-19 jest mniej niebezpieczny dla osób młodych niż świńska grypa. Zbiera on za to żniwo w domach opieki i domach spokojnej starości.

Przez Kongres nie mamy dobrych i normalnych relacji z Rosją.

Prof. Prokopowicz przypomina także trwającą sprawę gen. Flynna. Były doradca prezydenta ds. bezpieczeństwa narodowego wystąpił na drogę sądową przeciw ludziom, którzy oskarżali go o nieuprawnione kontakty z Rosją. Za śledztwem wobec generała stali, jak mówi nasz gość,  „upolitycznieni pracownicy FBI i CIA”.

Tymczasem Stany Zjednoczone są dalekie od zerwania więzi gospodarczy z Chinami. Deficyt handlowy między pierwszymi a drugimi zmniejszył się do 350 mld dol., co wciąż stanowi wielką sumę. Mimo rywalizacji handlowej znaczna część amerykańskiej elektroniki produkowana jest w Państwie Środka. Łącznie USA mają bilion dolarów deficytu handlowego.

Zakwestionowano informacje, że giną nam polarne niedźwiedzie.

Ekspert zwraca uwagę na protesty przeciwko potraktowaniu Prager University przez Facebook. Portal ograniczył fanpege’owi PragerU zasięgi uznając, że publikuje on fake newsy. Przeciwnicy tego kroku argumentują, że to ograniczania wolności słowa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Gen. Polko: Budujemy obronę terytorialną o światowej marce. Strategia rozpoznaje zagrożenia, jakie stwarza Rosja

Generał Roman Polko o nowej Strategii Bezpieczeństwa Polski, obronie terytorialnej, wojnie informacyjnej, roli generałów w dyskusji nad wojskiem i współpracy z NATO.

Generał Roman Polko zwraca uwagę, że autorzy nowej Strategii Bezpieczeństwa Polski słusznie zauważają zagrożenie użycia broni jądrowej w międzynarodowym konflikcie. Nie przestała ona być zagrożeniem, mimo końca Zimnej Wojny. Strategia uwzględniając dawne zagrożenia obejmuje też nowe, jak te w cyberprzestrzeni, czy w kulturze. Podkreśla wagę morale wojska:

Sojusz NATO posiadając przewagę na każdym polu, w Afganistanie nie był w stanie pokonać morale talibów. dzisiaj tak naprawdę dogadujemy się z talibami, żeby przywrócić tam spokój.

Kolejnymi założeniami strategii jest stawianie na nowoczesne technologie i siły specjalne. Jak ocenia gen. Polko, w dobie epidemii koronawirusa bardzo dobrze sprawdziły się „wyśmiewane” Wojska Obrony Terytorialnej. Przypomina, że w czasach ministra Bogdana Klicha obronę terytorialną nazywano siłami, „łopata, ziemia, powietrze”, gdyż zajmowały się głównie kopaniem rowów. Trafiali tam „ludzie, którym nie powiodło się w życiu” lub którym nie udało się dostać do innych formacji wojskowych. Obecnie zaś z polskimi terytorialsami chętnie współpracuje amerykańska Gwardia Narodowa:

Budujemy obronę terytorialną o światowej marce.

Gość „Popołudnia WNET” wyraża opinię, że w Europie mamy do czynienia z „prawdziwą wojną informacyjną ze strony Rosji. Tą ostatnią nowa strategia rozpoznaje jako państwo agresywne naruszające suwerenność innych państw, które w przeszłości napadło na Gruzję, a obecnie toczy wojnę na Ukrainie.

Putin lubi prężenie muskułów, narzuca państwom natowskim swoją własną inicjatywę.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego negatywnie ocenia reformę polskiego systemu dowodzenia przeprowadzoną przez rząd PO-PSL. Wprowadzono wówczas „kolegialne dowodzenie, w którym nie wiadomo było, kto, za co odpowiada”. Prowadziło to do konfuzji również w stosunkach z naszymi sojusznikami. Podkreśla również, że w armii zwiększyło się zapotrzebowanie na informatyków i medyków.

Trolle rosyjskie starają się różnymi fake newsami dezintegrować partnerów i dzielić.

Mówi o konieczności utrzymywania bliskich kontaktów z sojusznikami w celu uniknięcia destrukcyjnych działań Rosji. Odnosi się do roli dowódców wojskowych w debacie nad polityką obronną:

Generałowie muszą trzymać się z daleka od polityki, ale na temat bezpieczeństwa powinni dyskutować z politykami na równych prawach.

Przypomina, że gdy w 2007 r. napisał artykuł „Armia bez zdrowego rozsądku” został skrytykowany za zabieranie głosu, jednak ówczesny szef MON  Aleksander Szczygło zaprosił go na kawę, gdzie powiedział: „dobre uwagi pan podniósł”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Jedyna taka akcja dziennikarzy: w Kijowie i Warszawie zabrzmią dzwony dla bohaterów

9 maja kulminacyjny moment multimedialnej akcji Bobołowicza i Antoniuka, dziennikarzy Radia Wnet i Kuriera Galicyjskiego ze Lwowa, podróżujących już przez ponad tysiąc kilometrów przez Ukrainę

Reporterzy poruszają się szlakiem polskich i ukraińskich bohaterów, którzy walczyli w wojnie polsko-bolszewickiej. Z ich inicjatywy powstała akcja „Rok 1920 – pamięć w czasach zarazy”, która jest związana z upamiętnieniem braterstwa Polaków i Ukraińców w czasie wojny polsko-bolszewickiej.

9 maja 1920 roku po wyparciu bolszewików przez polskie i ukraińskie oddziały, ulicami Kijowa przeszła wspólna parada wojskowa, którą odbierał generał Edward Śmigły i Marko Bezruczko, ówczesny pułkownik.

Polacy i Ukraińcy przez miesiąc stacjonowali w Kijowie, później zostali wyparci przez bolszewików, ale to nie zakończyło polsko-ukraińskiego braterstwa. Żołnierze razem walczyli aż do ostatecznego triumfu nad bolszewikami, po Bitwie Warszawskiej 15 sierpnia 1920 roku.

Dziennikarze Kuriera Galicyjskiego i Radia Wnet podjęli decyzję o zorganizowaniu i zaangażowaniu się w tę akcję mając świadomość, że w tym roku nie będzie możliwości godnego upamiętnienia wydarzeń z 1920 roku ze względu na sytuację związane z epidemią koronawirusa. Sami jednak postanowili wyruszyć w drogę.

Dziennikarze jadą szlakiem cmentarzy i pól bitewnych, na których walczyli i zostali pochowani polscy i ukraińscy żołnierze. Jadąc z Kijowa do Lwowa udało się im odwiedzić takie miejsca jak Nowogóród Wołyński, Susły, cmentarz w Korcu, w Zdołbunowie, Równym, w Żółtańcy, Horpyni, Łopatyni. Na odwiedzanych mogiłach korespondenci zapalają symboliczne znicze.

Finał akcji odbędzie się 9 maja w Kijowie, gdzie korespondenci będą chcieli przypomnieć o tych żołnierzach, którzy tam stacjonowali. Ich pamięć uczczą składając kwiaty na cmentarzu Bajkowa, gdzie zostało pochowanych 117 polskich żołnierzy poległych w walkach o Kijów. O godz. 11 polskiego czasu zabrzmią dzwony Soboru św. Michała Archanioła o Złotych Kopułach. Należy on do prawosławnej cerkwii na Ukrainie. To wydarzenie zwieńczy audycję „Program Wschodni” prowadzoną z kijowskiego studia Radia Wnet przez Pawła Bobołowicza.

Odbędzie się też nabożeństwo żałobne Panachida pod ścianą upamiętniającą ukraińskich żołnierzy, którzy zginęli w 2014 roku na wojnie z Rosją.

Dziennikarze chcą również przypomnieć o ukraińskich żołnierzach, którzy przeciwstawili się agresji rosyjskiej i walczą o swój kraj nieustannie od 2014 roku. Na wschodzie Ukrainy walczą też Ukraińcy z polskimi korzeniami. Są to żołnierze, którzy wychowywani byli w polskich tradycjach na terenie obecnej Ukrainy.

O 11 polskiego czasu zabrzmią też dzwony w kijowskiej katedrze św. Aleksandra oraz w wielu kościołach z miejsc, gdzie zostały upamiętnione walki z 1920 roku. O tej godzinie w Lublinie zostaną złożone kwiaty przy pomniku Ukraińskiej Armii i na mogiłach żołnierzy z 1920 roku na Białej.

W kościele św. Krzyża na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie o godz. 12 polskiego czasu odbędzie się msza święta w intencji poległych w wojnie polsko-bolszewickiej oraz tych walczących za wolność Ukrainy od 2014 roku.

Również 9 maja w Kijowie, Paweł Bobołowicz wraz z Dmitriem Antoniukiem założą mundury żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej i Wojska Polskiego z 1920 r. oraz odbędą honorowy patrol ulicami Kijowa. Oryginalne mundury z 1920 roku udostępniło Muzeum Szturm we Lwowie. To wydarzenie będzie symbolicznym elementem zwieńczającym akcję „Rok 1920 – pamięć w czasach zarazy”.

Patronami medialnymi są Radio Wnet, Kurier Galicyjski, Słowo Polskie. Sobotnią akcję ma również relacjonować telewizja Bielsat.

Organizacje wspierające akcje: Fundacji Solidarności Międzynarodowej, Instytut Polski w Warszawie, Instytut Polski w Kijowie, Konsulat Generalny we Lwowie oraz parafie rzymskokatolickie goszczące korespondentów, polscy i ukraińscy działacze regionalni.

Wieki bez Polski: chodzą do cerkwi, uważają się za Ukraińców, ale nie zapomnieli polskich korzeni

Ks. dr Jacek Jan Pawłowicz, Walentyna Wyszkiwska, Marek Sierant, Wojciech Jankowski – w Programie Wschodnim: O akcji rok 1920 – pamięć w czasach zarazy oraz dniu Polonii i Polaków za granicą.

Goście Programu Wschodniego:

Marek Sierant – bloger, publicysta  East Side View;

Wojciech Jankowski – korespondent Radia WNET na Ukrainie;

Walentyna Wyszkiwska – mieszkanka Buczy;

Ks. dr Jacek Jan Pawłowicz – duszpasterz Polaków w konkatedrze kijowskiej św. Aleksandra.


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Franciszek Żyła


Chodzą do prawosławnej cerkwi , uważają się za Ukriańców, ale nie zapomnieli o polskich korzeniach i modlitwie Ojcze Nasz, którą odmawiają w domu po polsku. Nasi Rodacy z Kijowszczyzny, którzy od setek lat nie mieszkają na ziemiach należacych do Rzeczypospolitej. A poczatek swojego osadnictwa łaczą z carycą Katarzyną I i do dzisiaj mają swój cmentarz i polskie nazwiska.

Nie pamiętam prześladowań, ale w pobliskiej wiosce mówili tylko o Polakach. Mieszkam tu od dnia urodzin, chodzę do cerkwi i mam 4 córki. Oni siebie uważali za rdzennych Polaków – mówi Walentyna Wyszkiwska.

Jak dodaje: To nasze osadnictow w Buczy pojawiła się jeszcze za Katarzyny II, w czasie reformy ziemskiej.
Od Makarowa, Gonszczyna, Berezówka, ona się pojawiła, później i nasza Bucza. Tu był las, bagniska. I to Katarzyna nadała Polakom Buczę i Mikołajewkę. W Koleńszczynie byli Czesi, a w Makrówce – Niemcy.

Walentyna Wyszkiwska opowiada o ludziach, którzy tam mieszkali, a także o swoim ojcu. Wspomina również incydent z Chruszczowem.

Wojciech Jankowski przedstawia raport o koronawirusie w krajach obszaru postsowieckiego.

Rosja

114 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, 1169 ofiary śmiertelne. Wyzdrowiało 13 220 osób.

Portale religijne poinformowały o tym, że metropolita diecezji czerniowiecko-bukowińskiej ma zapalenie płuc. Jednocześnie nie poddał się on testowi. Poinformowano również o tym, że 20-stu duchownych patriarchatu moskiewskiego jest nosicielami koronawirusa. Redakcję gazety, która prosiła o komentarz w tej sprawie odwiedził archimandryta Nikita, który demonstracyjnie kasłał na pracowników i dziennikarzy redakcji. Zaakcentował fakt, że o swojej chorobie dowiedział się z gazety. Po tym, jak nakasłał, zaapelował o zamknięcie redackji z powodu epidemiologicznego.

ROK 1920 – PAMIĘĆ W CZASACH ZARAZY

Od 4 do 8 maja Paweł Bobołowicz i Dmytro Antoniuk będą przemierzać Ukrainę szlakiem walk z 1920 roku. W kilkunastu miejscowościach na mogiłach polskich i ukraińskich żołnierzy zapalą znicze. Całość akcji będzie relacjonowana w Radiu Wnet i mediach społecznościowych. Materiały będą w języku polskim i ukraińskim. Akcję już wsparły Instytut Polski w Kijowie i Fundacja Solidarności Międzynarodowej

Jak mówi Dmytro Antoniuk: Zbilża się data wyzwolenia Kijowa. Chcielibyśmy upamiętnić wydarzenie wspólnej historii Polski i Ukrainy. Nie może się odbyć to jednak w wielkim gronie przez pandemię koronawirusa. Planujemy trasę do Lwowa i miejsc, w których odbywały się bitwy z bolszewikami. Cała trasa będzie trwała 5 dni.

Jak dodaje: Po drodze spodziewam się, że nie tylko odwiedzimy groby i miejsca związane z rokiem 1920, ale również znane polskie zabytki na Ukrainie.

Ubiegła niedziela to wspomnienie 34 rocznicy katastrofy czarnobylskiej.
Pandemia koronawirusa, współpraca dwustronna szczególnie w sprawach gospodarczych, w tym w kwestiach energetycznych oraz sytuacja bezpieczeństwa w regionie były tematem czwartkowej rozmowy Prezydentów Polski Andrzeja Dudy oraz Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. O rozmowie prezydentów poinformował szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

Według ministra, Prezydent Ukrainy poinformował polskiego przywódcę o sytuacji na okupowanych terenach wschodniej Ukrainy i aktualnym stanie rozmów w formacie normandzkim przed czwartkową konferencją ministrów spraw zagranicznych państw uczestniczących w tych rozmowach.

Wołodymyr Zełenski przekazał na ręce Prezydenta Dudy życzenia dla Polaków z okazji Święta Konstytucji 3 maja.

Ks dr Jacek Jan Pawłowicz mówi o znaczeniu wizyty św. Jana Pawła II na Ukrainie w 2001 roku

Wspólnota daje poczucie siły i więzi. W naszej parafii jest myśl o projekcie kaplicy Jana Pawła II. Chcemy uczynić konkatedrę miejscem czci papieża Polaka. Jan Paweł II był darem dla Ukrainy – mówi gość „Programu Wschodniego”.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Nie ma żadnego skażenia radioaktywnego:ani na Ukrainie, ani w Polsce – Program Wschodni z 18 kwietnia 2020 r.

W Programie Wschodnim: O mitach dotyczących skażenia radioaktywnego w Polsce i na Ukrainie, epidemii koronawirusa na Ukrainie i w Rumunii, schwytaniu rosyjskiego szpiega i o ukraińskiej „Mriji”-An 225

Goście Programu Wschodniego:

Marek Sierant – bloger, publicysta  East Side View;

Halina Kozynkiewicz – dr n.med. Wiceprezes  Stowarzyszenia Lekarzy Polskiego Pochodzenia;

Taras Maciuk – Prezes organizacji „Zlote Lwy Czarnej Sotni”;

Serhij Dmitriejew – Zwierzchnik Służby medycznej Prawosławnej Cerkwi Ukrainy, kapelan wojskowy;

Eugeniusz Sało – Kurier Galicyjski;

Anton Heraszczenko –  Wiceminister spraw wewnętrznych Ukrainy;

Iryna Kamińska – dziennikarka, matka Aminy Okujewej;

Wojciech Jankowski – korespondent Radia WNET na Ukrainie.


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Franciszek Żyła


Państwowa Służba ds Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy, https://kyiv.dsns.gov.ua/ua/Nadzvichayni-podiyi/18321.html?fbclid=IwAR1vq5r4snXNPcYlXAGG8ZJP58GXJlnQyDB9GQhVL46fPgeQ-ThzeYPMCuY

Marek Sierant opowiada o czasie Świąt Wielkanocnych oraz o zjawiskach mających miejsce na Ukrainie.

„Obchodzę święta wg kalendarza juliańskiego i rzymskokatolickiego. Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał to powiedzenie, które towarzyszy już od Wielkiej Soboty” – mówi. Marek Sierant opowiada o zwyczajach, które związane są ze świętami Wielkiej Nocy. Nie ma wielkich różnic w tradycjach wielkanocnych pomiędzy obu wyznaniami. Na Ukrainie jednak koszyki wielkanocne są nie tylko symboliczne: świeci się pęta kiełbasy, jajka, a nawet wino.

Tłumacząc zjawisko pożarów na Ukrainie Marek Sierant komentuje: Pożary się odnawiają, dlatego że lasy mają ogromne podłoże torfu. Jeśli torf się zapali, można go jedynie przygasić, a nie ugasić całkowicie. Ogień przemieszcza się pod ziemią i może wybuchnąć kilka kilometrów dalej. Ale nawet pożary lasów w strefie czarnobylskiej nie wywołują zwiększonego promieniowania radioaktywnego.

Halina Kozynkiewicz mówi o sytuacji epidemiologicznej spowodowanej koronawirusem. Na Ukrainie potwierdzono 5006 przypadków zakażenia koronawirusem. 133 osoby zmarły, 275 zostało wyleczonych.

Testy, które są wykonywane nie są prawidłowe. Nie ma testów, nie ma chorych. Na szczęście mamy szpitale dla dzieci i kobiet w ciąży. Nie ma dobrego wyszkolenia dla lekarzy, nie ma zabezpieczenia, czyli maseczek, rękawiczek i kombinezonów.

Nie wszyscy rozumieją czym jest izolacja i kwarantanna. Kontrolujemy i pomagamy seniorom, którzy są w grupie ryzyka. Mamy dobry kontakt z innymi organizacjami – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Stowarzyszenie Lekarzy Polskiego Pochodzenia na Ukrainie otrzymało kombinezony i przyłbice ochronne od ukraińskiej organizacji „Złote Lwy Czarnej Sotni”

Taras Maciuk mówi o współpracy obywateli Ukrainy w czasie pandemii koronawirusa.

Ludzie mają się zjednoczyć, bez względu na religię, czy z jakiego kraju pochodzą. Europa pokryła się koronawirusem. Ludzie powinni działać wspólnie – twierdzi.

Jak dodaje: Aktualnie przekazujemy kombinezony na potrzeby punktów felczerskich w wioskach, żeby medycy mogli odwiedzać emerytów z różnymi schorzeniami – chorobami serca, podwyższonym ciśnieniem, cukrzycą. Są różne sytuacje. Medyk musi mieć zabezpieczenie. Pomagamy również neurochirurgii w szpitalu aleksandriwskim, codziennie wozimy 300 obiadów, dzięki restauracjom, które pomagają w dostarczaniu posiłków dla lekarzy. Dostarczyliśmy już 7500 obiadów. Sądzę, że jest to konkretny rezultat. Połączyli się przedsiębiorcy, którzy myślą o zwykłych ludziach. Widzimy, że nie udaje się to niektórym państwowym działaczom, dlatego jako obywatele swojego kraju, jako ludzie, którzy kochają Ukrainę i jej obywateli, musimy się łączyć i pomagać.

Ojciec Serhij Dmitriejew opowiada o sytuacji medycyny na Ukrainie i problemach w walce z koronawirusem, także na froncie.

Na Ukrainie jest wiele innych chorób nie związanych z koronawirusem. Kraj nie jest gotowy na wojnę biologiczną. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Jak zaznacza: Na front pojechałem dzięki pomocy wolontariuszyPojechałem tam z lekarzami i zawiozłem potrzebne leki.

Eugeniusz Sało mówi o życiu we wsi Krysowice, w której połowę mieszkańców stanowią Polacy.

W Mościskach nie odnotowano zakażenia koronawirusem. Ludzie, którzy poddawani są testom to ci, którzy wrócili z zagranicy. Wiele osób pracowało w Polsce i innych państwach Europy. Samochody policyjne patrolują sytuację i reagują na większe grupy osób, które nie przestrzegają zasad. Święta Wielkanocne będą odbywały się w domach rodzinnych – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Anton Heraszczenko wiceminister spraw wewnętrznych Ukrainy komentuje sprawę zatrzymania  Walerija Szajtanowa generałą SBU, który podejrzany jest o współprace z rosyjskim wywiadem.

(Szajtanow – red.) Współpracował co najmniej od 2014, a mógł i wcześniej. Olbrzymim problemem jest sprawdzenie do jakich informacji miał dostęp. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy musi teraz przeanalizować, jakie porażki były w pracy naszego kontrwywiadu związane z przekazywaniem informacji przez Szajtanowa do Rosji. Wiem, że jest opinia naszych pracowników, że cały szereg naszych operacji nie udał się, bo Rosjanie o nich wiedzieli przez Szajtanowa. Wszystkie te dywersje muszą być teraz sprawdzone. Adam Osmajew zgodził się zagrać rolę przynęty. Zrobiono tak, jakby doszło do jego zabicia i zostały przekazane fotografie generałowi Szajtanowi z rzekomego miejsca zabójstwa Adama Osmajewa. To była inscenizacja zabójstwa, żeby przekonać Szajtanowa i zleceniodawców o tym, że wszystko jest w porządku.

Iryna Kamińska mówi o zabójstwie swojej córki Aminy Okujewej, czeczeńskiej i ukraińskiej wojskowej z polskimi korzeniami

„To wszystko jest ze sobą związane. To jest oczywiste. Gdy teraz sięga to tak wysokiego poziomu i są realizowane takie operacje to jest nadzieja, że wszystko zostanie wyjaśnione. To wszystko jest powiązane z FSB” – mówi Kamińska. Dowody jednoznacznie obciążają zatrzymanych w sprawie zabójstwa mojej córki. Nie tylko odciski palców, ale materiały genetyczne które odpowiadają temu co było na narzędziu zbrodni na tym automacie.

Wojciech Jankowski pod kolumną Zygmunta Augusta w Augustowie

Wojciech Jankowski przedstawia raport dotyczący koronawirusa we Lwowie i Rumunii

We Lwowie odnotowano 228 osób zakażonych koronawirusem oraz 8 przypadków śmiertelnych. W Rumunii odnotowano 337 zakażeń koronawirusem, 28 osób zmarło.

Wojciech Jankowski rozmawiał również z ukraińskim grajkiem, który mówił o nadziei na to, że pandemia koronawirusa dobiegnie końca. Tak, jak wszyscy boi się, ale twierdzi, że ludzie odkrywają swoje dusze i zdejmują maski ciesząc się ze spotkania z rodziną.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Niemiecki polityk chwali współpracę z Rosją i nawołuje do sankcji europejskich na USA

Jakub Wiech o skutecznych i nieskutecznych sankcjach, prorosyjskości niemieckich polityków, niskich cenach ropy i tym, co może je zmienić.


Jakub Wiech odnosi się do słów Klausa Ernsta, deputowanego do Bundestagu i współprzewodniczącego Die Linke. Niemiecki polityk twierdził w swym wystąpieniu, że”współpraca z Rosją jest dobra i konieczna i lukratywna dla Niemców”. Potępił  on amerykańskie sankcje na firmy pracujące przy Nord Stream II i wezwał do europejskich sankcji na Amerykę polegających na embargo na amerykański gaz. Uderzałoby to mocno w Polskę, dla której ten ostatni jest podstawą dywersyfikacji źródeł energii.

Niemiecki minister gospodarki podpisał w ubiegłym roku bardzo dużą umowę, której jak wprost mówiono celem jest ratowanie niemieckiej rosyjskiej gospodarki i pomoc w pomoc rosyjskim spółkom.

Jednocześnie Niemcy coraz głośniej przyznają, że nałożone przez UE na Rosję sankcje są w istocie fantomowe i dlatego można by je zdjąć. Zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.pl zwraca uwagę na sprzedaż Rosjanom turbin gazowych, które trafiły na Krym. Komentuje także sytuację na rynku ropy, która wciąż pozostaje rekordowo tania:

W tym momencie nawet pomimo porozumienia w ramach OPEC Plus […], gdzie kraje zrzeszone w kartelu zgodziły się obniżyć produkcję o 10 mln baryłek dziennie, ceny ropy nie skoczyły w sposób przewidywany.

W niektórych regionach świata można się spodziewać ujemnych cen ropy, tzn., że jej producenci będą dopłacać za jej pobieranie. Tym, co może im pomóc jest ponowne rozpędzenie chińskiej gospodarki.

Myślę, że tutaj kluczowym aktorem są Chiny, największy rynek ropy na świecie.

A.P.

 

 

 

 

Romaszewska-Guzy: Państwa autorytarne zmyślają dane. To kwestia biologii. Wirus się roznosi, jak nie jest hamowany

Agnieszka Romaszewska-Guzy o koronawirusie na Białorusi, bierności i kłamstwach jej władz oraz o mentalności białoruskiej.

 

Agnieszka Romaszewska  opowiada, jak wygląda walka z Covid-19 na Białorusi, czy raczej brak tejże. Łukaszenka bowiem nie podjął prawie żadnych środków zapobiegawczych w obliczu choroby. Zwraca uwagę, iż „ludzie chętnie wierzą Łukaszence”, że może będzie spokojnie i  choroba przejdzie bokiem.  Podkreśla, że takie myślenie jest błędne, gdyż na Białorusi prawa natury nie działają inaczej niż w innych krajach.

To kwestia biologii. Wirus się roznosi, jak nie jest hamowany.

Przyznaje, że różne kraje stosują różne metodologie i w odmienny sposób podają dane, jednak „jest zasadnicza różnica między prawdą a kłamstwem”. Dyrektorka Biełsatu przytacza przykład jednego z pracowników telewizji, który zmarł cierpiąc na „ewidentne symptomy Covidu”. Przyczyn śmierci nie podano. Jego syna wysłano z testem na kwarantannę, jednak nie wiadomo, co dalej się stało z tym testem. Może on mieć chorobę, a może jej nie mieć.

Państwa autorytarne zmyślają dane.

Rozmówczyni Jana Olendzkiego stwierdza, że testy mogą równie dobrze wyrzucać do śmieci, bo nikt tego nie skontroluje. Zwraca uwagę na skłonność Białorusinów do przyzwyczajania się do tego, co jest. Sądzi, że tak będzie i w tej sytuacji. Wyjaśnia, że Łukaszenka nie ma specjalnie narzędzi, by walczyć z epidemią. Jako że nie mierzyl się nigdy z taką epidemią, to, „zdroworozsądkowo ocenił”,  że trzeba wódki się napić, do sauny pójść, na traktor. Takie podejście jednak „nie sprawdza się w żaden sposób”.

Romaszewska opowiada także o negocjacjach Mińska z Moskwą odnośnie cen gazu. Łukaszenka, kupując taniej od innych, chciałby, by ceny dla Białorusi były jeszcze niższe, takie jak dla firm rosyjskich.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Ziemkiewicz: Chaos wokół wyborów jest winą Kwaśniewskiego i jego konstytucyjnego bubla

Na świecie dzieją się ważne rzeczy, a polscy politycy kłócą się jak dzieci w piaskownicy – mówi pisarz i publicysta Rafał Ziemkiewicz.


Rafał Ziemkiewicz przedstawia prognozę sytuacji na rynku medialnym po kryzysie związanym z pandemią koronawirusa. Przewiduje, że media przeniosą się w bardzo dużym zakresie do Internetu. Jak o

Tak naprawdę to jeszcze nie wiemy co się dzieje, ponieważ dane o sprzedaży zawsze przychodziły z pewnym opóźnieniem.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej zwraca uwagę, że wyświetlenia filmów na portalu Youtube nie umożliwiają uzyskiwania takich dochodów jak reklamy

Zdaniem publicysty w wyniku pandemii dojdzie do deglobalizacji i dalszego ciągu budowy ładu dwubiegunowego na świecie, gdzie rywalizować będą ze sobą USA i Chiny, przy postępującym słabnięciu Rosji.

 Proces globalizacji jest w tej chwili odwrócony. Widać jak w tle tej epidemii walczą Stany Zjednoczone z Chinami. Chiny walczą o wyrobienie sobie nowego miejsca na świecie i chyba nie będzie dało się już ich powstrzymać.

Rafał Ziemkiewicz dodaje, że:

 Dla nas bardzo ważne jest to że najprawdopodobniej się rozpadnie strefa euro , a co za tym i Unia Europejska. Oczywiście się do tego nie przyzna i będzie istnieć jako fasada.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej surowo ocenia postawę polskiej klasy politycznej w obliczu pandemii i zbliżającego się kryzysu:

Na świecie dzieją się ważne rzeczy, a tutaj siedzą skłóceni jak w piaskownicy ludzie.

Poruszony zostaje również temat wyborów prezydenckich. Za pat w tej kwestii Rafał Ziemkiewicz obwinia twórców obowiązującej konstytucji, z byłym prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim na czele. Publicysta ocenia, że przeprowadzenie głosowania korespondencyjnego w maju również jest praktycznie niemożliwe.

Polska konstytucja, którą opozycja uczyniła fetyszem, jest kompletnym bublem. Wychodzi to przy każdej kryzysowej sytuacji.  Wybory korespondencyjne byłyby bardzo trudne, a na dodatek wątpliwe prawnie.

Gość „Popołudnia WNET” mówi również o jutrzejszej 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Stwierdza, że żaden rząd nie potrafił wskazać ani pociągnąć do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za tę tragedię.

PiS również nie zrobił nic w kwestii wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Myślę że zabrakło woli politycznej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Witt: Politycy zbierają żniwo idiotycznych wyborów do miast sprzed dwóch tygodni

Piotr Witt o sytuacji w związku z koronawirusem we Francji, zamknięciu dwóch wielkich paryskich szpitali, śmierci sław i polityków, hakerach z Rosji i Chin oraz o lapsusach językowych polityków.


Piotr Witt informuje, że władza organizuje przywóz chorych pociągami. Niemniej nikt nie wspomina, że niedawno zamknięto dwa wielkie paryskie szpitale: w Saint-Denis i koło katedry Notre Dame. Władza zaś jeszcze niedawno bagatelizowała zarazę. Organizowane były mecze i inne wydarzenia masowe.

Politycy zbierają żniwo idiotycznych wyborów do miast sprzed dwóch tygodni.

Wśród ofiar tych ostatnich znajdują się sami politycy. Jeden ze zwycięskich merów zmarł na koronawirusa. Do poniedziałku lekceważono też problemy gospodarcze kraju. Sądzono, że ludzie bez problemów mogą pracować z domów za pomocą komputerów. Francuska minister pracy zdziwiła się, kiedy zauważyła wzmożony ruch hakerów w sieci. Wskazuje się, że ataki przeprowadzane są z Rosji i Chin, ale nie wiadomo, na czyje zlecenie pracują ludzie  wykradający dane i sabotujący ogłoszenia władz sanitarnych.

W całej zaś Francji umiera coraz więcej osób, w tym wiele sław, takich jak znani miłośnikom piłki nożnej: Michel Hidalgo, trener reprezentacji francuskiej, który doprowadził ją do mistrzostwa świata w 1984 r. oraz Pape Diouf, były prezydent Olympique Marsylia.

Korespondent opowiada także o freudowskich pomyłkach popełnianych przez francuskich polityków.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.