Wznowienie prac nad Nord Stream 2. Jest zgoda niemieckiego urzędu

Federalna Agencja Morska i Hydrograficzna (BSH) wydała zgodę na kontynuację budowy gazociągu Nord Stream 2 w niemieckiej części Bałtyku.

Prace nad budową gazociągu ustały w grudniu 2019. Mimo, że jest decyzja – klamka jeszcze nie zapadła. Od zgody BSH w sprawie natychmiastowego wznowienia budowy gazociągu mogą odwołać się jeszcze organizacje zajmujące się ochroną środowiska.

Uprzednio obowiązujące zezwolenie zatwierdzało możliwość kontynuacji budowy od maja, lecz jedynie w obszarze wyłączonej strefy ekonomicznej Niemiec. Wydanie nowej decyzji przez BSH było konieczne, zwłaszcza po groźbie sankcji ze strony USA – w wyniku której z udziału w projekcie zrezygnowało szwajcarskie AllSeas.

Po wycofaniu się AllSeas, firmy posiadającej kluczowe w budowie specjalne siatki do układania rur – spółka AllSeas Nord Strea 2 AG musiała zatwierdzić inny typ statku, co było tematem nowowydanej decyzji.

Plan budowy gazociągu zakłada, że w przyszłości z Rosji do Niemiec ma trafiać aż 55 mld gazu ziemnego rocznie. Ma się to odbywać za pośrednictwem dwóch nitek Nord Stream-u 2, z których każda osiągnęłaby długość 1,2 tys.km. Budowa Nord Stream-u 2 jest obecnie wyceniana na 9,5 mld euro. Projekt Nord Stream-u 2 jest gotowy w 94%, a do całkowitego ukończenia pozostała jeszcze budowa 150 z 2460 km gazociągu, z czego 120 km na wodach duńskich i 30 km na niemieckich.

N.N.

 

Źródło: TVP Info

Wiech: Atak zimy nie przeczy globalnemu ociepleniu. Mamy ostatnią szansę na powstrzymanie zmian klimatycznych

Wicenaczelny portalu Energetyka24.pl mówi o negocjacjach polskiego rządu ze związkami zawodowymi górników, próbach dokończenia budowy gazociągu Nord Stream 2 i o potrzebie walki ze zmianami klimatu.

v
Jakub Wiech relacjonuje stan negocjacji rządu z przedstawicielami związków górniczych. Jak mówi:

Wszystko wskazuje, że dotychczasowe ustalenia są dla górników nie do zaakceptowania i w najbliższych dniach przedstawią oni własny projekt umowy.

Poprawki związkowców mają dotyczyć wysokości rekompensat dla górników. W opinii eksperta realizacja tych postulatów doprowadzi do nadmiernego uprzywilejowania tej grupy zawodowej.

Omówiona zostaje również sytuacja wokół budowy gazociągu Nord Stream 2. Niemcy i Rosja prawdopodobnie podejmą kolejną próbę ominięcia amerykańskich sankcji, powołując fundację prowadzoną przez rząd landu Meklemburgia-Pomorze Przednie. Berlin liczy, że Waszyngton nie wprowadzi sankcji przeciwko organowi władzy państwa sojuszniczego. Gość „Popołudnia WNET” wskazuje, że zablokowanie tej inwestycji ma strategiczne znaczenie również dla Polski.

Nadziei dla Nord Stream 2 na pewno nie niesie zmiana w Białym Domu.  Demokraci, tak samo jak Republikanie, są przeciwnikami tego projektu.

Jakub Wiech mówi ponadto o ociepleniu klimatu. Wskazuje, że nigdy wcześniej to zjawisko nie miało charakteru globalnego.

Chwilowe, gwałtowne ochłodzenie w Hiszpanii jest anomalią i nie m0że służyć za dowód na to, że globalnego ocieplenia nie ma. Średnia temperatura na Ziemi wciąż rośnie.

Rok 2020 był dla Europy najcieplejszym rokiem w historii pomiarów. Rozmówca Łukasza Jankowskiego zapewnia, że wzrost średniej temperatury na świecie jest konsekwencją działań człowieka.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Jan Bogatko: niemieccy komentatorzy liczą, że za prezydentury Bidena nastąpi powrót do polityki Obamy względem Niemiec

Jan Bogatko o kontroli granicy polsko-niemieckiej, krytyce burmistrza Zgorzelca, szczepionkach poza kolejnością oraz radości niemieckich mediów ze zbanowania Trumpa i nadziejach związanych z Bidenem.


Jan Bogatko zauważa, że najwięcej zachorowań w Niemczech jest obecnie w Saksonii. Granica z Polską jest formalnie zamknięta, ale w praktyce ludzie mogą przyjeżdżać. Niemcy potrzebują bowiem pracy swoich wschodnich sąsiadów.

Obecnie kontrola nad granicą jest zacieśniana przez stronę niemiecką. Nie spodobało się to włodarzowi polskiego Zgorzelca:

Burmistrz Gronicz się zdenerwował i zaatakował stronę niemiecką za te ograniczenia.

W odpowiedzi saska prasa zauważyła, że Rafał Gronicz otrzymał szczepionkę na koronawirusa poza kolejną. Okazuje się, jak zauważa Bogatko, że nie tylko samorządowcy PiS-u mogą otrzymać szczepionki przed innymi. Dotąd niemieckie media podkreślały proeuropejskość burmistrza z Platformy Obywatelskiej.

Tymczasem Suddeutsche Zeitung cieszy się z zablokowania Donalda Trumpa w mediach społecznościowych. Niemieccy komentatorzy liczą, że prezydentura Bidena przyniesienie powrót do obamizmu w polityce wobec Niemiec, a może także i wobec Rosji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Strona internetowa ambasady Federacji Rosyjskiej w Polsce jako tuba propagandy rosyjskiej i źródło dezinformacji

Chyba największym źródłem manipulacji i dezinformacji jest strona ambasady Rosji w Polsce. Nie zostawia cienia wątpliwości, że stanowi element prowadzonej przez Federację Rosyjską wojny informacyjnej.

Wojciech Pokora

W Polsce najpopularniejszym i najlepiej rozpoznanym rozsadnikiem propagandy jest oczywiście „Sputnik”. Wszyscy wiedzą, że nie jest to żadne niezależne medium, tylko rosyjska rządowa agencja informacyjna oraz sieć stacji radiowych i wielojęzyczna strona internetowa, których właścicielem w całości jest rosyjskie państwowe przedsiębiorstwo medialne Rossija Siegodnia, utworzone 9 grudnia 2013 roku dekretem prezydenta Rosji Władimira Putina. Polska jest także w polu rażenia stacji RT – założonej 10 grudnia 2005 roku telewizji, utworzonej z inicjatywy ówczesnego ministra komunikacji Michaiła Lesina oraz Aleksieja Gromowa – rzecznika prasowego Władimira Putina. Właścicielem stacji jest rosyjska międzynarodowa agencja informacyjna RIA Novosti finansowana ze środków budżetu Rosji.

Poza tymi dwiema największymi tubami propagandy rozpoznane są mniejsze, już nie wprost powiązane z Kremlem, ale propagujące jego narracje, jak np. popularne kresy.pl, będące niemalże kalką dwóch wymienionych wyżej tytułów.

Mało kto jednak wie, że chyba największym źródłem materiałów do analizy pod kątem manipulacji i dezinformacji jest strona ambasady Rosji w Polsce. Strona ambasady jest tak skonstruowana, że nie zostawia cienia wątpliwości, że stanowi element prowadzonej przez Federację Rosyjską wojny informacyjnej. W innym przypadku nie byłoby potrzeby tworzenia oddzielnych zakładek, np. „O historii Rosji i stosunków rosyjsko-polskich”, z wyszczególnionym punktem: „O układzie monachijskim z 1938 roku”, z którego pochodzi cytowany na wstępie fragment. Trzeba dużo wyobraźni, by układ monachijski podpiąć pod zakładkę pt. relacje rosyjsko-polskie. Albo dużo przebiegłości w budowaniu narracji służącej propagandzie. Powyższy przykład jest elementem prowadzonej na szeroką skalę przez Federację Rosyjską akcji dezinformacyjnej na polu polityki historycznej.

Nieprzerwanie od czasów Stalina budowany jest mit Rosji (bez znaczenia jest tu, jak widać, czy to Rosja sowiecka, czy Federacja Rosyjska, bo metody i źródła manipulacji są kontynuowane), która od początku przeciwstawiała się faszyzmowi i budowała front antyhitlerowski. W tej narracji nie ma niestety miejsca na fakty, nie znajdują one uznania u rosyjskich propagandystów

Nie dowiemy się więc z tej wersji historii o znaczeniu paktu Ribbentrop-Mołotow, o współpracy Stalina z Hitlerem, o wspólnej agresji na Polskę i wywołaniu II wojny światowej. W tej alternatywnej wersji historii wojna zaczyna się w 1941 roku, a ZSRR od początku stoi na straży pokoju w Europie. Polska natomiast przedstawiana jest w niej jako sojusznik Hitlera, który w domyśle w pełni zasłużył na swój los. (…)

Kiedyś w Polsce popularne było hasło „Nauka w służbie ludu”, uzasadniające inżynierię społeczną realizowaną na socjalistycznych uniwersytetach. Przyszło mi to hasło do głowy podczas lektury materiałów propagandowych zamieszczonych na stronie ambasady Rosji w Polsce, bo doskonale oddaje charakter tych treści.

Byłoby to nawet ciekawe poznawczo i można by traktować te materiały w kategoriach pewnego skansenu, gdyby nie fakt, że nie jest to archiwalna strona internetowa Związku Radzieckiego, ale oficjalny portal placówki dyplomatycznej państwa, którego imperialne ciągoty mogą sprowadzić na Europę kolejne nieszczęścia.

Niestety z materiałów zamieszczanych na tym portalu czytelnik nie dowie się, że już kilka nieszczęść tak rozumiana polityka Rosji na świat sprowadziła.

Cały artykuł Wojciecha Pokory pt. „Historia jako obiekt manipulacji rosyjskiej propagandy” znajduje się na s. 6 grudniowo-styczniowego „Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021.

 


  • Świąteczny, grudniowo-styczniowy numer „Kuriera WNET” (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) można nabyć kioskach sieci RUCH, Garmond Press i Kolporter oraz w Empikach w cenie 9 zł.
  • Wydanie elektroniczne jest dostępne w cenie 7,9 zł pod adresami: egazety.pl, nexto.pl lub e-kiosk.pl.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.
Artykuł Wojciecha Pokory pt. „Historia jako obiekt manipulacji rosyjskiej propagandy” na s. 6 grudniowo-styczniowego „Kuriera WNET” nr 78/2020–79/2021

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Dr Witold Rodkiewicz: W rosyjskim establishmencie dominowało przekonanie, że lepsza byłaby wygrana Trumpa

Witold Rodkiewicz o rosyjskich komentarzach do wydarzeń w USA, analogiach z Majdanem, znaczeniu dla sytuacji na Białorusi oraz o zachodzie słońca Ameryki.

Stany Zjednoczone były obiektem fascynacji w końcowym okresie Związku Sowieckiego, pewnym wzorcem.

Dr Witold Rodkiewicz zauważa, że Rosjanie szybko rozczarowali się USA po upadku ZSRR. Zaczęli postrzegać je jako państwo, które nie blokuje nową Rosję w jej aspiracjach międzynarodowych. Jak komentowane są zamieszki w Waszyngtonie?

 Rosyjscy rządzący uważają, że Amerykanie nie mają prawa ich pouczać, jak powinni budować własną demokrację.  Po ostatnich wydarzeniach mówi się w Rosji o zachodzenia słońca Ameryki.

Niemal wszyscy odwołują się do rewolucji na Ukrainie.

Członek Ośrodka Studiów Wschodnich zauważa, że Majdan był szokiem dla Kremla, którego nie doceniamy. Wskazuje, że wydarzenia ukraińskie stanowią pewien wzorzec, podczas gdy te na Białorusi są na marginesie uwagi. W przekonaniu elit rosyjskich kompromitacja USA oznacza też skompromitowanie białoruskiej opozycji, uznawanej za proamerykańską. Jej zdaniem

Osłabienie Stanów Zjednoczonych i dyskredytacja wzorców demokratycznych powinna prowadzić do wygaszenia nastrojów antyłukaszenkowskich.

Dr Rodkiewicz mówi, że oficjalnie Rosja nie kibicowała żadnemu z kandydatów w wyborach prezydenckich w USA.  Wydaje się jednak, że dla Władimira Putina Donald Trump byłby lepszym partnerem do rozmów aniżeli Joe Biden.

Establishment rosyjski w duchu wyrażał swe poparcie dla Trumpa.

Nasz gość ocenia to jako paradoks, gdyż jego zdaniem to Demokrata będzie wygodniejszym rozmówcą dla Kremla. Zauważa, że rosyjska elita panicznie bała się nowego wyścigu zbrojeń.

Ograniczenia wydatków zbrojeniowych to ulga dla Rosji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zamieszki w Waszyngtonie. Waszczykowski: To duży cios dla USA. Wszyscy będą kwestionować jakość amerykańskiej demokracji

Witold Waszczykowski o wtargnięciu zwolenników Donalda Trumpa do siedziby Kongresu, tym jakie stanowiska powinna zając Polska w tej sprawie oraz o BLM i polityce Baracka Obamy.

Żaden demokratyczny polityk nie może akceptować gwałtownego sposobu ani obrony demokracji, ani przejmowania demokracji.

Witold Waszczykowski krytykuje ostatnie wydarzenia w Stanach Zjednoczonych, które postrzegany był jako kraj, który „miał posłanie mesjanizmu, by promować demokrację na świecie”. Stany były, jak mówi, przeciwwagą dla „państw zbójeckich” takich jak Iran, Korea Płn. i Rosja.

Ja podzielam stanowisko prezydenta Dudy, abyśmy nie brali strony. Jest to wewnętrzny proces amerykański.

Były minister spraw zagranicznych wskazuje, że Polska nie angażowała się w sprawie żółtych kamizelek we Francji, czy sprawy Katalonii w Hiszpanii. Zauważa, że zastąpienie Baracka Obamy przez Donalda Trumpa było z korzyścią dla naszego kraju.

Przypominam, że my kilkanaście lat temu z niepokojem patrzyliśmy na politykę Obamy.

Zastanawia się, czy polityka pod nowym demokratycznym prezydentem będzie merytoryczna, czy ideologiczna. Zauważa, że politycy i media reagują w sposób bardzo negatywny na ostatnie zamieszki, podczas gdy

Przecież myśmy przez cały rok widzieli zamieszki wywoływane przez ruch Afroamerykanów Black Lives Matter.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

[Portal Wnet.fm] Rosja wzmacnia siły przy granicy z Polską. Kuczyński: charakter tych działań nie jest ofensywny

Rosja wzmacnia siły przy granicy z Polską: Takiej silnej ochrony nie ma chyba żadna inna flota rosyjskich sił zbrojnych – komentuje gazeta „Krasnaja Zwiezda”.

Niepokój wzbudziły ostatnio nowe rakiety, czołgi i okręty, które pojawiły się przy polsko-rosyjskiej granicy. Rosja tłumaczy ten stan rzeczy obecnością NATO w krajach bałtyckich i w rezultacie zdecydowała się wzmocnić swoje siły w tym regionie.

Jak pisze rosyjski dziennik „Izwiestija”: „Obwód kaliningradzki ma szczególne znaczenia dla Federacji Rosyjskiej. Na lądzie sąsiaduje z państwami prowadzącymi politykę antyrosyjską. Politycy tych krajów często mówią o anektowaniu naszego zachodniego obwodu lub przynajmniej zmuszenia Rosji do redukowania, czy wręcz zlikwidowania obrony bałtyckiego przyczółku”.

Portal Wnet.fm poprosił o komentarz  w tej sprawie Grzegorza Kuczyńskiego, który zauważył, że takie działania stanowią „element wzmacniania potencjału w obwodzie kaliningradzkim”.

To część procesu modernizacji całych rosyjskich sił zbrojnych, więc to nie ogranicza się tylko do obwodu kaliningradzkiego w pobliżu polskich granic, ale w ogóle do całej rosyjskiej armii. To wynika z tego, że w przeciwieństwie do floty północnej, floty czarnomorskiej czy floty Pacyfiku, obwód kaliningradzki jest otoczony przez kraje należące do NATO. Ma bardzo niekorzystne położenie geograficzne z punktu widzenia wojskowej strategii, więc jest oczywiste, że w porównaniu z innymi flotami rosyjskimi, tutaj ta obrona wybrzeża musi być dużo bardziej rozbudowana niż gdziekolwiek indziej – powiedział Kuczyński w rozmowie z naszym portalem.

Podkreślił jednak, że siły rosyjskie na tym obszarze nie mają charakteru ofensywnego.

Nie przeceniałbym więc informacji, którą podkreśla “Krasnaja Zwiezda”. W obwodzie kaliningradzkim siły rosyjskie zawsze były znaczące, ale też należy pamiętać o tym, że ich charakter jest obronny, a nie ofensywny. (…) To jest obszar z zadaniami wybitnie obronnymi. To nie jest tak, że te zbrojenia pojawiły się w ciągu tygodnia czy miesiąca, bo one były prowadzone przez cały rok systematycznie, więc to nie jest jakiś specjalny sygnał pod naszym adresem. To jest po prostu podsumowanie przez Rosjan ich dokonań w modernizacji armii m.in. w obwodzie kaliningradzkim dokonanych w ciągu minionego roku – wskazywał ekspert.

N.N.

Źródło: Portal Wnet.fm

 

Rosyjsko-niemieckie porozumienie ws. wspólnej produkcji szczepionki? Jest oświadczenie w tej sprawie

5 stycznia Kanclerz Niemiec Angela Merkel i Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosili, że biorą pod uwagę ewentualność wspólnej produkcji szczepionek przeciwko Covid-19.

Obwieszczenie wydane przez Kreml, wiąże się najprawdopodobniej z próbami poszerzenia możliwości przeciwdziałania pandemii koronawirusa przez rosyjski rząd. Wiadomo, iż między głowami dwóch państw miała miejsce rozmowa telefoniczna, w trakcie której – zgodnie z narracją Kremla – poruszony był m.in. temat współpracy przy zwalczaniu pandemii koronawirusa, ze szczególnym akcentem na perspektywę i wspólnej produkcji szczepionek.

Współpraca ta miałaby się rozpocząć od zwiększenia kontaktu między ministrami zdrowia obu państw oraz innymi przedstawicielami struktur państwowych uczestniczących w walce z pandemią.

Wiadomość o rosyjskiej szczepionce przeciw covidowej, nazwanej na cześć słynnego satelity: “Sputnik V”, sama w sobie nie została przyjęta z dużym entuzjazmem przez środowisko międzynarodowe. Sceptyczne reakcje spowodowało zapewne błyskawiczne tempo jej ogłoszenia – informacja o szczepionce pojawiła się już w sierpniu, przed wykonaniem masowych testów i przed publikacją wyników badań.

W Rosji szczepienia z użyciem “Sputnika V” rozpoczęły się już na początku grudnia, a wiele porcji szczepionki otrzymały: Białoruś, Serbia i Argentyna. Mimo to, Rosja uznała, że nie posiada wystarczających środków produkcji by zaspokoić na zapotrzebowanie na szczepionkę. Do wytworzenia kolejnych porcji zobligowały się Indie, mające zamiar wyprodukować aż 100 milionów porcji “Sputnika V”, a do współpracy mają dołączyć również Chiny, Korea Południowa i Brazylia. Jeżeli współpraca rosyjsko-niemiecka doszłaby do skutku, Niemcy byłyby w tym gronie jedynym partnerem należącym do Unii Europejskiej.

N.K.

Źródło: Le Figaro/Portal Wnet.fm

 

 

 

 

 

 

Generał KGB: Rosja nie ma żadnej polityki strategicznej, zmierza w kierunku rozczłonkowania państwowego

Marek Budzisz o zmianach w Kościele katolickim na Białorusi i ich politycznych implikacjach, spodziewanym przesileniu, możliwości interwencji rosyjskiej i perspektywie rozpadu Federacji Rosyjskiej.


Marek Budzisz podejmuje temat sytuacji politycznej w Federacji Rosyjskiej. Według niego nie ma przesłanek, aby Władimir Putin miał ustąpić ze stanowiska prezydenta (mimo licznych powracających informacjach o złym stanie zdrowia Putina). Odnosi się także do wywiadu generała KGB z czasów Adropowa. Nikołaj Leonow przewiduje, że FR może utracić swoje pograniczne terytoria- z jednej strony Daleki Wschód, a z drugiej Kaliningrad. Ostrzega, iż

Rosja nie ma żadnej polityki strategicznej, zmierza w kierunku rozczłonkowania państwowego.

Zaznacza, że rosyjskie kierownictwo już teraz powinno myśleć nad kwestią następstwa po obecnym prezydencie. Nasz gość wskazuje, że Leonow jest kreowany przez rosyjskie media na człowieka, który lepiej wiedział co robić od sowieckiego kierownictwa, ale nie został wysłuchany.

Ekspert ds. wschodnich komentuje także przyjęcie przez papieża Franciszka rezygnacji metropolity abp. Tadeusza Kondrusiewicza ze stanowiska metropolity mińsko-mohylewskiego na Białorusi i przyjęcie na to stanowisko biskupa pomocniczego diecezji pińskiej Kazimierza Wielikosielca. Wielu uważa, że ta decyzja może wpłynąć na bieg białoruskiej polityki. Jak wskazuje nasz gość:

To nie jest stała nominacja, ona ma charakter tymczasowy, również dlatego, że bp Wielikosielec jest starszy od abpa Kondrusiewicza.

Ustępujący metropolita pozostaje przewodniczącym Konferencji Episkopatu Białorusi. Przypuszcza się, że rezygnacja metropolity jest ceną, jaką musiał on zapłacić za zgodę białoruskich władz na jego powrót do kraju. [31 sierpnia abp Kondrusiewicz nie został wpuszczony na Białoruś, gdyż jego paszport został unieważniony- przyp. red.] Mianowanie na miejsce ustępującego metropolity starszego od niego hierarchy jest, jak ocenia Budzisz, sygnałem Watykanu dla wiernych, że rezygnacja nie jest związana z wiekiem, ale z przyczynami politycznymi.

Są głosy na Białorusi, że ta nominacja może być traktowana jako dokonana pod presją władz.

Dodaje, że obaj hierarchowie zaczynali swoją posługę kapłańską w trudnych czasach sowieckich, które były szkołą charakteru. Ponadto członek think tanku Strategy & Future mówi, że obecna niewielka skala protestów u naszych wschodnich sąsiadów nie powinna nas zmylić. Dużo bowiem wskazuje, że wówczas możemy być świadkami tamtejszego przesilenia politycznego.

Odnosi się także do alarmistycznych doniesień płynących z Ukrainy mówiących o możliwej interwencji rosyjskiej na Białorusi. Według Budzisza Rosja jest na tyle silna, aby przeprowadzić działania agresywne wobec państwa Aleksandra Łukaszenki. Wszakże niewiele wskazuje na to, ażeby Rosja dokonała takiego przedsięwzięcia. Dodaje, iż

Co jakiś czas Kijów alarmuje świat, że Moskwa szykuje się do ofensywy. Wydaje mi się to przesadzone.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Dr Szymon Kardaś: Rosja nie zamierza rezygnować z wpływów w przestrzeni poradzieckiej

dr Szymon Kardaś, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, dokonał analizy wydarzeń politycznych jakie miały miejsce w Rosji na przestrzeni mijającego roku.

Dr Szymon Kardaś w rozmowie z red. Łukaszem Jankowskim zwrócił uwagę na to, że jednym z najistotniejszych wydarzeń rosyjskiej polityki w 2020 roku były zmiany w konstytucji, wzmacniające system prezydencki.

Ten rok miał być zdominowany przez ważne wydarzenia polityczne. Już w styczniu w czasie orędzia, które prezydent Putin wygłaszał rokroczne przemówienie przed Zgromadzeniem Federalnym (…) zapowiedział dwie ważne rzeczy – zmianę rządu (…) i zmiany w konstytucji, które miały szeroki charakter i zostały przeprowadzone przez Putina błyskawicznie.

Dzięki poprawkom Władimir Putin będzie mógł ubiegać się ponownie o stanowisko prezydenta.

Nowelizacja konstytucji otwiera w tej chwili drogę (…) Putinowi do tego, by ubiegać się o urząd prezydencki w roku 2024 i jeżeli miałby na to ochotę również w roku 2030, bo te zapisy znoszą dotychczasowe ograniczenia.

Pozostałe zmiany także przyczyniają się do wzmocnienia rosyjskiego przywódcy.

Poza tym szereg poprawek wzmacnia system prezydencki. Jest także wiele poprawek dotyczących kwestii suwerenności, podkreślenia prymatu prawa krajowego nad międzynarodowym oraz kwestii społecznych, które mają świadczyć o tym, że władza gwarantuje obywatelom utrzymanie określonego poziomu życia.

Wydarzenia na Białorusi i w Górskim Karabachu pokazały, że Rosja nie zamierza rezygnować z utrzymania  strefy wpływów na terenie dawnego ZSRR. Świadczy o tym m.in. wsparcie dla Aleksandra Łukaszenki.

Niezależnie od dynamiki wydarzeń Rosja nie zamierza rezygnować z utrzymania swoich pozycji w przestrzeni, która jest traktowana jako strefa wpływów. (…) Poparcie jakiego udzieliła Rosja Aleksandrowi Łukaszence po sfałszowanych wyborach jest świadectwem tego, że Rosja nie godzi się na to, by w przestrzeni poradzieckiej dochodziło do zmiany władzy – stwierdził dr Kardaś.

Po takich protestach Łukaszenka jest słabszym partnerem do negocjacji. Słabszy Łukaszenka jest dla Moskwy wygodniejszym partnerem. Wyzwaniem jest to, że ten ruch protestu – dodał.

Moskwa wzmocniła swoją pozycję na Kaukazie.

Konflikt między Armenią i Azerbejdżanem to z jednej strony wpisuje się w rosyjską chęć zachowania wpływów w przestrzeni poradzieckiej a z drugiej kiedy obserwowaliśmy reakcję Moskwy na o co zaczęło dziać we wrześniu   (…) Moskwa przyjmowała postawę wyczekującą. Ostatecznie to co się stało po zawarciu rozumienia rozejmowego czyli rozlokowanie sił pokojowych, w warstwie politycznej wzmacnia Rosję. Zwiększa się rosyjska obecność na Kaukazie – ocenił gość Radia Wnet.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.