Gościem „Poranka Wnet” jest Robert Winnicki – poseł Konfederacji, który komentuje problemy i kontrowersje wokół prawnej legalizacji Marszu Niepodległości.
Robert Winnicki komentuje decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie, który uchylił decyzję wojewody mazowieckiego dotyczącą rejestracji Marszu nie podległości jako zgromadzenia cyklicznego.
Było zauważalne, że zapadł wyrok ideologiczny i słaby pod względem prawnym. W moim przekonaniu zostanie z łatwością obalony w sądach wyższej instancji.
Wszyscy zaangażowani w tą inicjatywę – w tym Robert Winnicki – walczą o oficjalne uznanie jej za wydarzenie cykliczne.
Poseł Konfederacji negatywnie ocenia poczynania prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, który jest głównym przeciwnikiem organizacji tegorocznego marszu. Wskazuje, że nie prowadzi on konsekwentnej narracji, zmieniając oportunistycznie swoje zapatrywania na niektóre tematy.
Trzaskowski jest mazgajem i nie potrafi być mężczyzną. Warszawiacy powinni wyciągać wnioski ze swoich wyborów.
Gościem „Popołudnia Wnet” jest Robert Winnicki – poseł Konfederacji, który wypowiada się na temat polityki rządu w obliczu kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią.
Robert Winnicki ocenia politykę rządu w obliczu kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią. Wskazuje, że reakcja na panującą tam sytuację jest spóźniona o pół roku. Wskazuje, że reakcja na panującą tam sytuację jest spóźniona o pół roku.
Kryzys rozpoczął się wiosną, właściwie od początku roku mieliśmy ruch nielegalnej imigracji.
Polityk ubolewa nad nieodpowiedzialną postawą części opozycji podczas debaty nad wprowadzeniem na terenach przygranicznych stanu wyjątkowego. Zdaniem gościa „Popołudnia WNET” Lewica i Koalicja Obywatelska lekceważą w ten sposób interes państwa.
Nie mieliśmy wątpliwości co do poparcia przedłużenia stanu wyjątkowego jak zobaczyliśmy, co się dzieje na sali sejmowej.
Parlamentarzysta postuluje szybką budowę muru na granicy i wysłanie tam większej liczby żołnierzy. Zaznacza, że bez wzmocnienia sztucznych bądź naturalnych barier prąd migracyjny nie ustanie.
Bez muru lub naturalnych przeszkód presja będzie silna.
Gość „Popołudnia Wnet” twierdzi, że stan wyjątkowy potrzebny jest nie tylko do walki z zagrożeniem zewnętrznym, ale i również do mobilizacji wewnętrznej.
Stan wyjątkowy jest potrzebny do obrony granicy z dwóch stron – przed imigrantami oraz przed wewnętrzną działalnością dywersyjną.
Poseł Konfederacji krytykuje również poczynania niektórych przedstawicieli opozycji, którzy próbują przenieść swoją aktywność polityczną do sfery emocjonalnej. pokazując m.in. zdjęcia małych dziewczynek na granicy. Zaznacza, że tego typu reakcja tylko stymuluje reżim Łukaszenki do intensyfikacji operacji przerzutowych z udziałem dzieci-migrantów.
Jeśli ktoś jest odpowiedzialny za tragedię tych dziewczynek, to właśnie posłowie opozycji. Oni uważają, że jak nasycą przestrzeń publiczną odpowiednią dozą ckliwości to uda się odwrócić kartę.
Gość „Popołudnia Wnet” zaznacza, że zaledwie 40 procent osób przekraczających nielegalnie składa wniosek o azyl – ponad 50% woli zawrócić i ponownie spróbować nielegalnie przekroczyć granicę.
Ich celem są dostatnie Niemcy. Tak nie zachowują się ludzie zdesperowani.
Napięta sytuacja na granicy w obecnej formie oznacza duże niebezpieczeństwo – Robert Winnicki twierdzi, że w przypadku poważnego zajścia szantaże ze strony białoruskiej się nasilą.
Jeśli na granicy wydarzy się coś drastycznego – będziemy szantażowani.
Poseł Konfederacji krytykuje również część przedstawicieli Kościoła, np. niektórych biskupów, za wpisywanie się w lewicową propagandę.
Chrześcijaństwo pomyliło im się z jakimś sentymentalizmem.
Poseł Konfederacji ocenia, że polski rząd robi zbyt mało dla poprawy bytu polskiej mniejszości na Białorusi. Przestrzega jednak, by nie przeceniać naszych możliwości wpływu na reżim miński.
Robert Winnicki omawia politykę rządu polskiego wobec Białorusi. Wyraża opinię, że w debacie publicznej pomija się prześladowania mieszkających tam Polaków. Zdaniem polityka powinniśmy sobie uświadomić, że to Zachód ma wpływ na rozwój sytuacji za naszą wschodnią granicą, zaś możliwości Polski są mocno ograniczone.
Zachód niemal wprost zakomunikował kanałami dyplomatycznymi Moskwie, że uważa sytuację na Białorusi za domenę i podwórko Moskwy.
Mimo to nie wykorzystujemy nawet tych szans, jakie mamy. Parlamentarzysta wskazuje, że jest to kwestia źle uszeregowanych priorytetów. Przestrzega, że dalsza bierność władz RP doprowadzi do likwidacji szkolnictwa polskiego na Białorusi.
Mamy informację, że białoruski parlament rozpoczął pracę nad ustawą, która zlikwiduje ostatnie elementy polskiego szkolnictwa na Białorusi.
Robert Winnicki dodaje, że relacje z Mińskiem są tylko jednym z wielu dowodów słabości naszej polityki wschodniej. Polacy na dawnych Kresach są od lat zaniedbywani.
.@RobertWinnicki w #PopołudnieWNET: Od kilkunastu lat fundujemy Białorusi Telewizję Biełsat. (…) Ale nie ma podobnych działań jeśli chodzi o Polaków na Kresach.#RadioWNET
Poseł Konfederacji komentuje unijne naprawy szkód gospodarczych, jakie spowodowała pandemia COVID-19. Postuluje odejście od polityki lockdownu. Chwali kandydaturę dr. Bartłomieja Wróblewskiego na RPO.
.@RobertWinnicki w #PopołudnieWNET: Kolejne fale koronawirusa przychodzą i odchodzą, zupełnie ignorując czy mamy w danym momencie tłumy wakacyjne czy kampanijne.#RadioWNET
Robert Winnicki wyraża pogląd, że żadne restrykcje nie mają wpływu ani na tempo rozwoju, ani hamowania epidemii. Na potwierdzenie tej tezy przywołuje przykłady poszczególnych stanów USA, gdzie pomimo zróżnicowania obostrzeń sytuacja epidemiczna kształtuje się podobnie. Zdaniem polityka jedynym sposobem poradzenia sobie z koronawirusem jest przechorowanie przez większość społeczeństwa. Reakcja zaś rządu ma charakter pokazowy, ma zastąpić realne działania na rzecz poprawy wydolności służby zdrowia.
Ta polityka względem koronawirusa tak czy inaczej nazywa się polityką stopniowego rozprzestrzeniania się koronawirusa i nabycie odporności stadnej.
.@RobertWinnicki w #PopołudnieWNET: Porównajmy dane z USA. (…) Mamy bardzo różne polityki w poszczególnych stanach – w Kalifornii mamy bardzo restrykcyjną politykę, w porównaniu we Florydzie mamy bardzo luźną. A efekt jest podobny.#RadioWNET
Gość „Popołudnia WNET” odnosi się do unijnego Funduszu Odbudowy po COVID-19. Przestrzega, że jest on kolejnym krokiem do budowy europejskiego superpaństwa, a jego przyjęcie to kapitulacja rządu Zjednoczonej Prawicy.
Do tej pory było tak, że to co wpłacaliśmy do UE, ta składka która wracała w postaci różnych dotacji to była składka zbierana przez polski rząd od obywateli. Dzisiaj to się zmienia, Bruksela będzie zbierać podatki od Polaków.
Poruszony zostaje również temat wyboru nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Poseł Robert Winnicki ocenia, że dr Bartłomiej Wróblewski jest „najsensowniejszym z dotychczasowych” kandydatów obozu rządzącego na to stanowisko, i prawdopodobnie część członków klubu poselskiego Konfederacji zdecyduje się się go poprzeć.
Bartłomiej Wróblewski jest doktorem konstytucjonalistą wysokiej próby (…), po drugie jest umiarkowanym, ale jednak konserwatystą (…), po trzecie w minionych latach pokazał że potrafi się postawić Nowogrodzkiej.
Poseł Konfederacji komentuje zapowiedzi programowe rządu. Mówi również o sytuacji Platformy Obywatelskiej i ruchu Szymona Hołowni. Postuluje ponadto zniesienie restrykcji antyepidemicznych,
Robert Winnicki tłumaczy, dlaczego czołowe polskie ugrupowania polityczne przygotowują się obecnie do zaprezentowania nowego programu. Wskazuje, że ze wcześniejszych założeń rządu Zjednoczonej Prawicy nie zostało nic, stąd konieczność opracowania koncepcji „nowego polskiego ładu”, będącego, w opinii posła Konfederacji jedynie „PR-ową zagrywką”. Ponadto, premier Mateusz Morawiecki rozpoczął właśnie walkę o pozostanie na stanowisku.
Plany y gospodarcze rządu generalnie się nie zrealizowały, oczywiście gospodarka rozwijała się nieźle, ale siłą tego co zostało wypracowane przez ludzi. Jeśli spojrzymy na spółki Skarbu Państwa – spora część notowała kiepskie wyniki giełdowe.
.@robertwinnicki w #PopołudnieWNET: Mateusz Morawiecki widzi po pierwsze zmęczenie olbrzymią frustrację Polaków tracących swoje majątki, dorobki życia, więc będzie robił jakieś nowe sztuczki magiczne, prezentacje PowerPointowe. Moim zdaniem powinien się rozliczyć z poprzednich.
Gość „Popołudnia WNET” komentuje również sytuację w Platformie Obywatelskiej. Wytyka politykom tej partii rozmaite sprzeczności. Jak mówi, obecnie jedynym jasnym celem PO jest dojście do władzy. Parlamentarzysta krytycznie ocenia też inicjatywę polityczną Szymona Hołowni. Wskazuje, że próba stworzenia mainstreamowej alternatywy dla Platformy nigdy się nie udała, tak samo będzie tym razem. Polityk zapewnia, że wytężona, konsekwentna praca działaczy Konfederacji przyniesie efekt w postaci znacznego przyrostu liczby wyborców.
Szymon Hołownia to jest projekt taki jakich było kilka w ostatniej minionej dekadzie, m.in. Ryszarda Petru i Janusza Palikota. […] Żeby robić politykę – co jest pokrzepiające przy niskim poziomie polityki w Polsce – trzeba mieć ideę, program, angażować ludzi – a każdy z tych wymienionych magików kończył się po 3 latach.
.@robertwinnicki w #PopołudnieWNET: Moje wyczucie jest takie, że ludzie cenią nas za konsekwencję i koherentność poglądów. Nawet jeśli część naszych wyborców nie popiera naszych światopoglądów, to cieszą się że mogą popierać ludzi którzy nie zmieniają poglądów jak chorągiewka.
Omówiona zostaje ponadto kwestia ochrony życia w Polsce. Robert Winnicki ocenia, że rząd Zjednoczonej Prawicy nie zrobił nic dla usprawnienia polityki rodzinnej w naszym kraju. Polityk postuluje ponadto zakończenie lockdownu, umożliwienie pracy przedsiębiorców i gruntowną naprawę systemu ochrony zdrowia.
.@robertwinnicki w #PopołudnieWNET: Trzeba też wejść w tę rzeczywistość życia kobiet i rodzin, tych których dotyka problem tego, że dziecko może urodzić się chore lub niepełnosprawne i tutaj są ogromne zaniedbania jeżeli chodzi o Państwo Polskie.#RadioWNET
.@robertwinnicki w #PopołudnieWNET: Moim zdaniem rząd będzie musiał ustąpić, skapitulować pod naciskiem dwóch czynnikiem: przede wszystkim sytuacji gospodarczej (…) i presji zrozpaczonych przedsiębiorców, gdzie mamy do czynienia z zaczynającą się falą bankructw.#RadioWNET
Poseł Konfederacji mówi o tegorocznej edycji Marszu Niepodległości i próbach jego odwołania przez władze Warszawy.
Robert Winnicki zapowiada jutrzejszy Marsz Niepodległości, który odbędzie się w formie samochodowej.
Osobiście naciskałem na utrzymanie ciągłości Marszu.
Gość „Poranka WNET” zapewnia, że organizatorzy Marszu są w stanie zapewnić jego bezpieczny przebieg. Parlamentarzysta odnosi się również do kwestii wyborów prezydenckich w USA:
Mamy sygnały o licznych nadużyciach wyborczych, jednak myślę, że nawet po ich zweryfikowaniu Joe Biden zostanie prezydentem.
Zdaniem Roberta Winnickiego należy się spodziewać, że Stany Zjednoczone będą kontynuować politykę stanowczej obrony tamtejszych korporacji.
Wciąż nie został opublikowany wyrok Trybunału konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Jak ocenia parlamentarzysta:
Mamy do czynienia z jawnym łamaniem prawa. Szkoda, że siła nacisków Konfederacji jako małego klubu parlamentarnego jest niewielka,
Robert Winnicki o kryzysach trapiących nasz kraj, wandalizmie protestujących, wewnętrznej debacie w Konfederacji i potrzebie promowania tradycyjnych wartości.
Mamy kryzys zarządzaniem państwem, kryzys gospodarczy związany z kolejnym lockdownem, kryzys służby zdrowia.
Robert Winnicki wskazuje, że do innych problemów naszego kraju dołączyła fala protestów, stanowiących zagrożenie epidemiczne. Protesty zasila oburzenie związane także z innymi kryzysami. W czasie manifestacji dochodzi do aktów wandalizmu wymierzonych w pomniki, zabytki i kościoły:
Przekroczone zostały granice przyzwoitości cywilizowanego dyskursu.
Wskazuje, że działacze Konfederacji stali w poniedziałek pod kościołem pw. św. Aleksandra. Posła zdumiewa bierność opozycji wobec agresywnego zachowania demonstrantów. Zaznacza, że nie wystarczy krytykować lewicę, ale trzeba też afirmować w sposób pozytywny konserwatywne wartości. Wskazuje, że na Zachodzie wszystkie główne partie są de facto radykalnie lewicowe, gdyż takie jest tam społeczeństwo. Dodaje, że polski rząd nie buduje alternatywy dla przekazu kulturowego płynącego z zagranicznych produkcji:
Polskich dobrych produkcji związanych z tradycyjnymi wartościami, tożsamością praktycznie w ogóle nie ma.
Prezes Ruchu Narodowego stwierdza, że Polska powinna przestać udawać, że wyznaje te same wartości, co państwa zachodnie Unii Europejskiej. Podaje przykład Węgier Viktora Orbana jako państwa próbującego realizować inny model społeczny w ramach UE. Przyznaje, że odnośnie kwestii dopuszczalności aborcji:
Mamy w Konfederacji pewien dwugłos: z jednej strony Ruch Narodowy i Grzegorza Brauna, z drugiej strony część partii KORWiN.
Nasz gość stwierdza, że są w stanie na ten temat ze sobą debatować. Nie widzi takiej debaty w innych partiach. Sądzi, że temat powinien być dyskutowany już 4 lata temu, gdy do Sejmu trafił projekt obywatelski ws. zakazu aborcji. Krytykuje część duchowieństwa za ich chwiejną postawę:
Część hierarchów i księży odcięło się od obrońców kościołów, schowało głowę w piasek.
Poseł Konfederacji mówi o protestach przeciwko ustawie o ochronie zwierząt. Dystansuje się od manifestacji przeciwników obostrzeń epidemicznych, podzielając jednak część ich wątpliwości.
Robert Winnicki mówi o planowanych na dzisiaj protestach przeciwko ustawie o ochronie zwierząt. Ocenia, że jej wprowadzenie wywoła załamanie gospodarki.
Państwo nie może zachowywać się jak gangster i według uznania likwidować hodowle.
Poseł Konfederacji wskazuje, że najbardziej zdeterminowane jest najmłodsze pokolenie rolników, dobrze zorientowane w nowych technologiach, a dzięki temu – w bieżącej sytuacji społeczno-politycznej.
Gość „Poranka WNET” z dystansem podchodzi do protestów przeciwników obostrzeń epidemicznych. Przestrzega, że ta grupa ludzi może stać się „kozłem ofiarnym” w przypadku, jeżeli epidemia koronawirusa wymknie się rządowi spod kontroli. Jak dodaje poseł Winnicki:
Pod te protesty często podłączają się bardzo dziwni ludzie.
W opinii rozmówcy Magdaleny Uchaniuk kwestia zasłaniania ust i nosa nie stanowi meritum, jeżeli chodzi o zwalczanie COVID-19. Robert Winnicki wskazuje na nieprzygotowanie służby zdrowia i systemu edukacji na wyzwania pandemiczne.
Parlamentarzysta wytyka rządowi przyjęcie złej strategii walki z epidemią. Pozytywnie ocenia koncepcję „odporności stadnej”, przyjętą przez władze szwedzkie.
Robert Winnicki mówi również o „absurdalnych” zarzutach Państwowej Komisji Wyborczej w stronę Konfederacji w związku z wykorzystaniem niewłaściwych materiałów w kampanii wyborczej:
Przygotowujemy skargę i czekamy na reakcję Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.
Jak wygląda polska edukacja na Białorusi? Jak Białoruś traktują państwa zachodnioeuropejskie? Czy Solidarna Polska mogłaby dołączyć do Konfederacji? Odpowiada Robert Winnicki.
Musimy szanować suwerenność państw jako naczelną zasadę w stosunkach międzynarodowych.
Robert Winnicki wskazuje, że ”nie ma takich problemów w stosunkach polsko-białoruskich, których nie dałoby się rozwiązać metodami dyplomatycznymi”. Sądzi, że nasz kraj mógłby ws. Białorusi odegrać przede wszystkim rolę mediacyjną. Przypomina o sytuacji Polaków na Białorusi. Podkreśla, że w porównaniu z Litwą i Ukrainą jest ona najgorsza.
Mamy zaledwie dwie szkoły z polskim językiem nauczania, przy największej populacji Polaków na Kresach.
Nauczyciele w nich uczący mają dosyć obaw przed szykanami ze względu na swoją działalność. Poseł Konfederacji ocenia dotychczasową politykę Warszawy wobec Mińska:
Raz priorytetem była próba zbudowania dobrych relacji z Łukaszenką, by nie osuwał się w stronę Moskwy, a on i tak się osuwał, raz priorytetem była kwestia wspierania opozycji białoruskiej.
Na dalszy plan spadało wspieranie Polaków mieszkających za naszą wschodnią granicą. W rezultacie prowadzonej polityki nie udało się osiągnąć żadnego z zakładanych celów. Mówi o potrzebie relacji z naszym wschodnim sąsiadem za Bugiem po środowym spotkaniu ws. sytuacji na Białorusi, które odbyło się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zauważa, że eskperci ostrożnie mówią na temat tego, czy Łukaszenka straci władzę. Wskazuje, że
Na zachód od Renu państwa europejskie uznają Białoruś za strefę wpływów Rosji i uważają, że to Rosja powinna ten problem rozwiązać.
Niemcy widzą potencjalne problemy dla siebie w sytuacji na Białorusi, jednak nie angażują się tak bardzo jak Polska. Prezes Ruchu Narodowego komentując protesty Białorusinów, mówi, że
Mamy na Białorusi realne przebudzenie narodowe.
Następnie zdradza, że do Klubów Konfederacji zapisało się już bardzo dużo Polaków. Jest to zalążek próby stworzenia stronnictwa przypominającego Republikanów w Stanach Zjednoczonych. Ma ono mieć wiele liderów i potrafić przy tym prowadzić skuteczne działania polityczne.
Konfederacja jest partią ideowej prawicy, otwartą na nowe środowiska.
Robert Winnicki mówi o zmianach w Platformie Obywatelskiej, która zaczynała jako partia konserwatywno-liberalna. Po dojściu do władzy stała się jednak „bezideową partią władzy”. Rolę tej ostatniej, jak mówi, spełnia obecnie Prawo i Sprawiedliwość.
Obecnie Platformie nie zostało nic poza boksowaniem się z lewicą w tęczowym narożniku. Nie jest potrzebna nikomu poza politykami Platformy.
Odnosząc się do zapowiedzi Rafała Trzaskowskiego na temat powołania ruchu społecznego wskazuje na KOD, którego energia się wyczerpała. Na pytanie czy Solidarna Polska mogłaby dołączyć do Konfederacji w przypadku rozpadu koalicji, stwierdza, że scenariusz taki jest obecnie nierealny. Podkreśla, że Konfederacja jest otwarta na nowe środowiska, ale „musi być to robione z głową”.
Inwestycje w sektorze infrastruktury krytycznej powinny być przeprowadzone w sposób jak najbardziej transparentny – ocenia poseł Konfederacji.
Pani ambasador Mosbacher wyraźnie dała do zrozumienia, że jeżeli Polska chce mieć u siebie centrum Microsoftu, musi przejąć amerykańską technologię 5G.
Robert Winnicki mówi o ostrej walce lobbingowej wokół budowy sieci 5G w Polsce. Polityk Konfederacji krytykuje nadmierne uzależnienie Polski od Stanów Zjednoczonych w tej i innych sprawach.
Ostatnio pan prezydent Duda rozmawiał z prezydentem Trumpem. Pałac Prezydencki w ogóle nie wspomniał, że podczas tej rozmowy poruszony był temat budowy sieci 5G.
Zdaniem gościa „Popołudnia WNET państwo, w miarę możliwości, powinno samo zarządzać swoją infrastrukturą krytyczną.
Ambasadorowie innych państw są po to, żeby bronić interesów swoich państw i swoich obywateli. Niepokoi jednak fakt, że polski rząd jest podatny na takie naciski.
Poseł Winnicki podkreśla, że inwestycje w tym najbardziej strategicznym obszarze powinny być przeprowadzana w sposób maksymalnie transparentny.
O ile oczywiście nie dotyczą tajemnic państwowych, te sprawy powinny być przedmiotem debaty publicznej. W tym momencie widzimy dużo zakulisowej gry.
Parlamentarzysta postuluje, by Polska zachowała neutralność w wojnie handlowej USA-Chiny.
Nie możemy wpisać się w żadne schematy. Powinniśmy patrzeć, jakie oferty są dla nas korzystne.
Mówiąc o „tarczy antykryzysowej”, Robert Winnicki ubolewa nad faktem „przepychania” w niej zapisów niezwiązanych z ratowaniem gospodarki oraz nad sposobem, w jaki została uchwalona. Polityk komentuje również informację o niemal pewnym wycofaniu kandydatki KO na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.
Jeśli ma to służyć Platformie, to nie jest to dobra informacja. Ta partia nie jest zasłużona dla Polski.