Makowski: Tusk na nowo musi poukładać sobie sojusze. W Platformę wstąpił nowy duch

Marcin Makowski o sytuacji na polskiej scenie politycznej po powrocie Donalda Tuska oraz ewentualnych sojuszach, które będzie musiała zawiązać Platforma, by wygrać wybory.


Marcin Makowski komentuje powrót Donalda Tuska do polskiej polityki. Ponowne pojawienie się byłego szefa Rady Europejskiej jest dużym sprawdzianem dla Ruchu 2050 Szymona Hołowni. Lider nowej partii może mieć wielki kłopot że znalezieniem wyborców, których nie przekonuje konflikt między PiS a PO.

To największy sprawdzian jest dla „Ruchu 2050” – sprawdzian na to, czy oni tak naprawdę w oczach elektoratu byli lepszą Platformą, czy (…) deklaratywny sukces Szymona Hołowni wynikał z tego, że Platforma była tak słaba, podzielona i miałka.

Makowski sądzi, iż PO potrzebuje Ruchu 2050 jako koalicjanta, aby pokonać w wyborach obecną ekipę rządzącą. Czy to się uda? Makowski twierdzi, iż to będzie trudna do zrealizowania operacja.

Platforma sama tych wyborów nie wygra. (…) Szymon Hołownia jest potrzebny jako koalicjant, który będzie zgarniał głosy wyborców podobnych do Platformy ale niekoniecznie takich jak Platforma. To musi być bardzo delikatna operacja Donalda Tuska – zabrać Hołowni ale nie na tyle żeby te ruch stał się zbędny w polskiej polityce.

Publicysta odniósł się także do ewentualnej współpracy między PSL-em i PO.

Chcieliby być partią merytoryczną, która nie idzie na totalną wojnę.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Górny: Amerykanie postawili na Niemcy jako na swojego strategicznego sojusznika w Europie kosztem Polski

Grzegorz Górny tłumaczy pozorne sprzeczności nowej amerykańskiej polityki, która wspierając Trójmorze jednocześnie pozwala Niemcom i Rosji na ukończenie inwestycji Nord Stream 2.


W porannej audycji pisarz i publicysta, Grzegorz Górny, mówi o podejściu amerykańskiego prezydenta Joe Bidena do współpracy Stanów Zjednoczonych z krajami Unii Europejskiej. Publicysta nawiązuje do ostatniego listu przedstawicieli amerykańskich demokratów – Mosbacher, Brzezińskiego i Frieda – w sprawie Trójmorza. Jak wskazuje Grzegorz Górny jest to prezentacja stanowiska administracji amerykańskiej głowy państwa wobec państw Trójmorza:

Jest to tekst programowy, który przedstawia zarys polityki amerykańskiej, konkretnie administracji Joe Bidena, wobec Trójmorza – zaznacza Grzegorz Górny.

Dziennikarz zaczyna od przybliżenia dwojakiego stanowiska amerykańskiego rządku względem państw Europy Środkowej. Wskazuje na pozorną sprzeczność w działaniach prezydenta Joe Bidena:

Z tego tekstu dowiadujemy się dlaczego administracja Joe Bidena z jednej strony popiera Trójmorze, które traktuje jako przeciwwagę dla Rosji. Z drugiej strony, znosi sankcję na Nord Stream 2, które umożliwiają Niemcom i Rosji dokończenie tej inwestycji – tłumaczy dziennikarz.

Grzegorz Górny wyciąga wnioski, że prezydent USA postawił na strategicznego sojusznika w Europie. Są nim Niemcy, a działania te odbywają się kosztem Polski oraz innych państw regionu Europy Środkowej:

Te dwa kroki z takiej perspektywy wydawały się sprzeczne. (…) I w tym tekście znajdujemy wytłumaczenie tego fenomenu. Otóż wynika z niego, że Amerykanie postawili na Niemcy jako na swojego strategicznego sojusznika w Europie kosztem Polski i krajów Europy Środkowej – podkreśla Grzegorz Górny.

N.N.

Ardanowski: Jair Lapid słynie z wypowiedzi, w których próbuje zrównać Niemców i Polaków w odpowiedzialności za Holokaust

Jan Krzysztof Ardanowski komentuje stosunki polsko-izraelskie: „Dochodzę czasami do wniosku, że bieżąca polityka w Izraelu w sposób istotny rzutuje na wypowiedzi polityków odnoszące się do Polski.”


W najnowszym „Poranku WNET” poseł PiS, przewodniczący prezydenckiej Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, Jan Krzysztof Ardanowski, mówi o stosunkach polsko-izraelskich. Jak na razie posłowie z jednego kraju nie mają kontaktów z drugim krajem, gdyż w Izraelu nie została utworzona grupa dotycząca dialogu dwóch państw. Jak komentuje polityk, sytuacja ta była skutkiem trwającej dwa lata destabilizacji politycznej w Izraelu:

Ostatnie dwa lata w Izraelu to były niekończące się wybory i nie było z kim rozmawiać. Grupa w Polsce jest uformowana. (…) Kolejne wybory do Knesetu sprawiły, że nie było analogicznej grupy w parlamencie izraelskim – stwierdza Jan Krzysztof Ardanowski.

Poseł PiS wskazuje na polskie działania, mające na celu podtrzymywać pozytywne relacje między Polską a Izraelem. Jak podkreśla rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, takimi działaniami jest choćby wspólne celebrowanie żydowskich rocznic i uroczystości:

My się skupiamy na upamiętnianiu tych wszystkich ważnych dla Żydów wydarzeń i uroczystości, które mają miejsce w Polsce – zaznacza Jan Krzysztof Ardanowski.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości uważa, że izraelska krytyka działań polskich władz wynikają z wewnętrznych gier izraelskich polityków. Jan Krzysztof Ardanowski nawiązuje m.in. do licznych wypowiedzi szefa izraelskiego MSZ, Jaira Lapida:

Dochodzę czasami do dziwnego wniosku, że bieżąca polityka w Izraelu w sposób istotny rzutuje na wypowiedzi izraelskich polityków odnoszące się do Polski. (…) M.in. Jair Lapid, lider partii Jest Przyszłość, słynie z bardzo ostrych wypowiedzi, w których od wielu lat próbuje zrównać Niemców i Polaków w odpowiedzialności za Holokaust – podkreśla Jan Krzysztof Ardanowski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Zbigniew Girzyński: koło „Wybór Polska” jest w opozycji do Prawa i Sprawiedliwości

Zbigniew Girzyński w Popołudniu WNET o przyczynach utworzenia nowego koła poselskiego „Wybór Polska” – Nasze koło jest w opozycji, bo gdyby tak było to byśmy się nie rozstali – zaznaczył.

Zbigniew Girzyński w piątek ogłosił, że odchodzi z klubu parlamentarnego PiS razem z Małgorzatą Janowską i Arkadiuszem Czartoryskim. Wspólnie zakładają koło „Wybór Polska”. Gość Radia WNET wyjaśnił jakie są przyczyny rozstania z Prawem i Sprawiedliwością. Zauważył, że partia rządząca utraciła większość w klubie parlamentarnym.

Wskazał, że nowy twór polityczny pozostaje w opozycji do PiS.

W ocenie polityka Prawo i Sprawiedliwość odeszło od swoich ideowych źródeł.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Zbigniew Girzyński, Jacek Saryusz-Wolski, Jerzy Bielewicz, Marcin Dąbski – Popołudnie WNET – 25 czerwca 2021 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Białymstoku i 98.9 FM w Szczecinie. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście Popołudnia WNET :

Zbigniew Girzyński – poseł, koło poselskie Wybór Polska;

Marcin Dąbski – publicysta,  Salon 24;

Jacek Saryusz-Wolski – poseł do parlamentu europejskiego PiS;

Jerzy Bielewicz –  finansista;


Zbigniew Girzyński

Zbigniew Girzyński w piątek ogłosił, że odchodzi z klubu parlamentarnego PiS razem z Małgorzatą Janowską i Arkadiuszem Czartoryskim. Wspólnie zakładają koło „Wybór Polska”. Gość Radia WNET wyjaśnił jakie są przyczyny rozstania z Prawem i Sprawiedliwością. Zauważył, że partia rządząca utraciła większość w klubie parlamentarnym.

Wskazał, że nowy twór polityczny pozostaje w opozycji do PiS.


Marcin Dąbski  także nawiązuje do powstania koła „Wybór Polska”.  Ocenia, że taka sytuacja może zmienić układ sił w parlamencie. Z jednej strony Zbigniew Girzyński może używać różnych kart przetargowych wobec rządu, a z drugiej część posłów PiS może przejść do nowego koła. Zaznacza, że partia rządząca jest podzielona. Pierwszym impulsem powodującym poważny spór wewnętrzny była tzw. piątka dla zwierząt. Publicysta mówi także o działalności Państwowej Komisji ds. pedofilii. Marcin Dąbski wskazuje na wadliwość ustawy, co wiąże komisji ręce.


Studio EURO


Jacek Saryusz-Wolski / Fot. Prywatny album Saryusza-Wolskiego

Jacek Saryusz-Wolski odnosi się do unijnej polityki wobec Rosji. Wskazuje, ze UE pod wodzą Francji i Niemiec dokonuje znaczącego resetu w stosunkach z Moskwą.

Nawiązuje także do sytuacji w takich krajach jak Ukraina i Białoruś, które są pozostawione same sobie.

Komentuje także spotkanie Biden-Putin. W ocenie polityka jego bezpośrednie skutki odczujemy w najbliższym czasie.


Jerzy Bielewicz o aktualniej sytuacji w świecie ekonomii i finansów.


Studio EURO


 

Czy Lewica wesprze PiS w sprawie progresywnych podatków? Dr Rydliński: Włodzimierz Czarzasty chyba się trochę pospieszył

Jak komentuje ekspert: „Gdyby teraz Włodzimierz Czarzasty powiedział, że będą głosować z PiS-em „w ciemno” w sprawie progresji podatkowej to nawet wahający się wyborca SLD mógłby to odebrać źle”.


W najnowszym „Poranku WNET” gości politolog i wykładowca akademicki UKSW, Dr Bartosz Rydliński. Ekspert opowiada o strategii politycznej Lewicy, która propaguje wprowadzenie dużej progresji podatkowej. Co ciekawe, niedawno w wywiadzie dla RMF Włodzimierz Czarzasty stwierdził, że Lewica nie zagłosuje za podwyżką podatków. Jak komentuje dr Bartosz Rydliński był to pospieszny i indywidualny głos, prawdopodobnie powodowany spadkiem w sondażach:

Włodzimierz Czarzasty chyba się trochę pospieszył, bo pod tym tweetem wypowiedziała się także Marcelina Zawisza z Partii Razem, która stwierdziła, że to nie jest zdanie Partii Razem. Wsparcie Lewicy dla Prawa i Sprawiedliwości było egzotyczne również dla elektoratu Lewicy. Gdyby teraz Włodzimierz Czarzasty powiedział, że będą głosować z PiS-em „w ciemno” w sprawie progresji podatkowej to nawet wahający się wyborca SLD mógłby to odebrać źle. Nie mówiąc już o twardym, „anty PiS-owym” wyborcy – podkreśla dr Bartosz Rydliński.

Zdaniem eksperta, nie należy zbytnio sugerować się wypowiedzią Wicemarszałka Sejmu, a raczej poczekać na wspólny głos Lewicy. Jak zaznacza rozmówca Łukasza Jankowskiego, warto pamiętać, że zwiazki zawodowe opowiadają się za progresywnymi podatkami:

Włodzimierz Czarzasty tak powiedział, ale zobaczymy co jeszcze powie OPZZ, partnerzy społeczni Lewicy. Pamiętajmy o tym, że związki zawodowe są za progresją podatkową – komentuje dr Bartosz Rydliński.

Nasz gość mówi także o możliwym powrocie Donalda Tuska do polskiej polityki. Wiele osób, szczególnie osób po 40 roku życia, nie chce tego powrotu. Jak wskazuje dr Bartosz Rydliński, od czasów sprawowania przez Donalda Tuska urzędu premiera minęło już sporo czasu, przez który w Polsce bardzo wiele się zmieniło, zarówno gospodarczo jak i społecznie. W związku z tym, nasuwa się pytanie czy Polaków na nowo urzekną osłuchane postulaty byłego premiera czy opowiedzą się raczej ku kontynuacji reform, które rozpoczęło PiS:

Teraz pytanie czy te zaklęcia Donalda Tuska z 2007 r., 2011 r., a nawet 2014 r. kiedy wyjeżdżał w popłochu do Brukseli, zadziałają po tylu latach rządów PiS? Przez te lata zmieniliśmy się jako obywatele i jako państwo – stwierdza dr Bartosz Rydliński.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego pochyla się również nad kwestią aktualności dawnych postulatów politycznych Donalda Tuska. Dr Bartosz Rydliński analizuje jak mogłyby one zadziałać na wahający się elektorat PiS:

Nie wiem jak na zapowiedzi „więcej rynku, mniej odpowiedzialności państwa” (…) poskutkuje w sondażach. Szczególnie mówię o tych wyborcach PiS, którzy na nich głosują, ale się z tego powodu nie cieszą, bo głosują raczej ze względu na swój interes ekonomiczny.

Równocześnie, dr Bartosz Rydliński zwraca uwagę na tendencję rosnącego niezadowolenia wśród przedstawicieli klasy średniej, których potencjalnie mogłaby zadowolić polityczna zmiana:

W tzw. klasie średniej wzrasta poczucie krzywdy, że tzw. klasa ludowa, która została wzmocniona przez te reformy nie powinna mieć aż tyle środków w swoich portfelach. I ta niechęć, agresja jest widoczna wśród tych, którzy kiedyś byli beneficjentami systemu, a teraz nie są – mówi dr Bartosz Rydliński.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Siemoniak o kandydaturach na RPO: Kandydaci opozycji zyskują coraz większe poparcie

Wiceszef PO Tomasz Siemoniak komentuje patową sytuację w związku z brakiem nowego Rzecznika Praw Obywatelskich: „Ten pat trwa i jego sprawcą jest obóz rządzący, który wysuwa kandydatury polityczne”.

Tomasz Siemoniak mówi o atakach hakerskich na skrzynki mailowe polskich polityków. Deputowany nie potrafi zrozumieć, jak rządowi politycy mogli wykorzystywać do celów służbowych skrzynki prywatne. Jak komentuje wiceszef Platformy Obywatelskiej, nie powinno się mieszać prywatnej i służbowej sfery życia:

Nigdy nie posługiwałem się w sprawach służbowych prywatnymi mailami (…), po prostu były własne serwery z adresami rządowymi specjalnie zabezpieczone, jeśli jakakolwiek korespondencja się odbywała to właśnie taką drogą – stwierdza Tomasz Siemoniak.

Rozmówca Katarzyny Adamiak zaznacza, że nie jest zaskoczeniem, iż rozmaite polskie instytucje bywają celami ataków hakerskich. Zdaniem Tomasza Siemoniaka podobna cyberprzestępczość jest elementem naszej internetowej codzienności:

Nie jest żadną tajemnicą, że od lat Polska, urzędnicy, banki, różne instytucje są atakiem ataków cybernetycznych: to jest niestety internetowa codzienność, która dzieje się w każdym kraju – mówi Tomasz Siemoniak.

Ponadto, Tomasz Siemoniak odnosi się do sprawy patowej sytuacji związanej z trudnością wyłonienia nowego Rzecznika Praw Obywatelskich. Według deputowanego, winę za zaistniałą sytuację ponosi koalicja rządząca, która promuje upolitycznionych kandydatów:

Ten pat trwa i jego sprawcą jest obóz rządzący, który wysuwa kandydatury polityczne. Nasz kandydat był kandydatem całej opozycji, a nawet części koalicji rządzącej – można powiedzieć, że kandydaci opozycji zyskują coraz większe poparcie – podkreśla Tomasz Siemoniak.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Program Wschodni: Dążenia Niemiec do Nord Stream 2 pokazują po czyjej stronie opowiadają się w konflikcie Rosja-Ukraina

W najnowszym „Programie Wschodnim” Michaiło Honczar ocenia powody, dla których od 13 lat kwestia przyjęcia Ukrainy do NATO nadal stoi w miejscu. Ekspert wskazuje na opór ze strony Francji i Niemiec.

Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizacja: Michał Mioduszewski, Eldar Pedorenko, Wiktor Timochin, Karolina Jermak

Tłumaczenie: Tetiana Czuża


Goście audycji:

dr Jakub Olchowski – ekspert Instytutu Europy Środkowej i Wydziału Politologii i Dziennikarstwa UMCS

Michajło Honczar – ekspert ds. energetycznych i bezpieczeństwa międzynarodowego, prezes Centrum Globalistyki Strategia 21 i redaktor naczelny „Czarnomorskiego Bezpieczeństwa”.

Anna Stożko – kierownik projektów Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej


Pierwszy gość audycji, dr Jakub Olchowski mówi m.in. o wielkich politycznych wydarzeniach bieżącego tygodnia, czyli o spotkaniu Biden-Putin oraz szczytach: NATO i Stany Zjednoczone-Unia Europejska. Jak komentuje ekspert, trudno stwierdzić czy minione wydarzenia można nazwać przełomem w polityce dotyczącej naszego regionu:

Te wszystkie wydarzenia są symbolem powrotu Stanów Zjednoczonych do wspólnoty euroatlantyckiej – i to jest dobry symbol. Natomiast, jeżeli chodzi o nasz region myślę, że jest to nauczka – zaznacza dr Jakub Olchowski.

Zdaniem rozmówcy Pawła Bobołowicza należy pamiętać, że USA będzie zawsze w pierwszej kolejności  realizować swoje własne interesy:

Abstrahując od spotkania Bidena z Putinem, powinniśmy sobie zdać sprawę, że ktokolwiek rządzi w Stanach Zjednoczonych, będą one realizować własne interesy – stwierdza dr Jakub Olchowski.

Ponadto, ekspert odnosi się również do relacji polsko-amerykańskich, w których według dr Jakuba Olchowskiego – jako strona polska – pokładamy zbyt duże nadzieje:

Jako Polska nie jesteśmy jakimś specjalnie ważnym sojusznikiem, jako pojedynczy podmiot. Nie mówiąc już o Ukrainie. Jesteśmy istotni jako całość, czyli region – podkreśla dr Jakub Olchowski.


Michajło Honczar, dotyka tematu relacji Ukrainy z NATO. Paweł Bobołowicz wskazuje, że tegoroczne deklaracje władz Sojuszu Północnoatlantyckiego pokrywały się z tymi ze szczytu w Bukareszcie, sprzed 13 lat. Michajło Honczar stwierdza, że w część członków NATO nie pała optymizmem na myśl o przyjęciu Ukrainy do sojuszu:

Wiemy, że w NATO są państwa, które nie chciałyby widzieć Ukrainy jako członka sojuszu – komentuje Michajło Honczar

Jak podkreśla dziennikarz, wspomniane negatywne stanowisko niektórych państw NATO do przyjęcia Ukrainy do sojuszu nie zmieniło się od szczytu w Bukareszcie. Mimo to, zaznacza, że to nie koniec dążeń Ukrainy do zrealizowania swojego politycznego celu:

Możemy sobie przypomnieć stanowisko Francji i Niemiec, które zostało zaprezentowane na szczycie w Bukareszcie w 2008 r. i zapewne nie zmieniło się ono do teraz. Niemniej, Ukraina będzie dążyła do członkostwa w NATO dlatego, że jest to zawarte w ukraińskiej Konstytucji i jest to interes i chęć ukraińskiego społeczeństwa.

Ekspert pogłębia swoją analizę stosunku Francji i Niemiec względem Ukrainy. Michajło Honczar podkreśla, że Berlinowi zależy teraz silnie na doprowadzeniu do ukończenia prac nad gazociągiem Nord Stream 2, co nie odbija się bez echa w relacjach niemiecko-ukraińskich:

Problem dotyczy przede wszystkim Niemiec – zachowania tego kraju, dążenia do Nord Stream 2. To naprawdę pokazuje jaki ma stosunek do Ukrainy i po czyjej stronie opowiada się w konflikcie ukraińsko-rosyjskim – mówi Honczar.


Anna Stożko, przybliża słuchaczom działania powstałej w 1992 r. Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. W opinii kierowniczki projektów izby, inicjatywa ma przede wszystkim charakter integrujący i wspierający:

Izba istnieje po to by wspierać polski biznes na Ukrainie i na odwrót. (…) Za rok będziemy obchodzić 30-lecie istnienia izby – komentuje Anna Stożko.

Rozmówczyni Pawła Bobołowicza wyjaśnia ze szczegółami czym dokładnie zajmuje się Polsko-Ukraińska Izba Gospodarcza:

Pełnimy usługi dla polskich przedsiębiorców na Ukrainie, by nie bali się działać na tutejszym rynku. Pomagamy m.in. w raportach i kwestiach analityki, zrozumieniu konkurencji na rynku ukraińskim, a także ukraińskiego prawa. Wróciły też misje gospodarcze. W styczniu do Kijowa przyjechało 15 polskich firm.

Na koniec, Anna Stożko relacjonuje ostatni trudny dla instytucji, pandemiczny rok. Jak podkreśla kierowniczka projektów izby, pomimo trudności związanych z epidemią, izba nie przerwała swojej działalności:

Ostatni rok był dla nas ciężki. Zarówno dla Polski, Ukrainy jak i świata. Mimo to, cieszę się, że ciągle działaliśmy. (…)

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Lidia Staroń nie uzyskała większości w Senacie. Nie zostanie nowym RPO

Lidia Staroń nie otrzymała wymaganej większości w Senacie, w związku z czym Izba Wyższa nie wyraziła zgody na objęcie przez nią urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich.

Głosowanie nad nowym RPO w Senacie poprzedziła ożywiona dyskusja. Gdy Lidia Staroń pojawiła się na mównicy jej wypowiedzi były wielokrotnie przerywane. Kandydatce zarzucano m.in, że nie odnosi się do pytań senatorów.

Ostatecznie, kandydatka Sejmu otrzymała 45 głosów „za”, zaś przeciwko niej opowiedziało się aż 51 senatorów. Troje senatorów, w tym dwóch z PiS (Dorota Czudowska i Andrzej Pająk) wstrzymało się od głosu.

Po ogłoszeniu ostatecznej ilości głosów Staroń stwierdziła, że decyzja na wynikiem musiała zapaść już wcześniej. Wskazywała również, że zaistniałą sytuację i jej przegraną spowodowały partyjne rozgrywki:

W Polsce jest tak, że albo się jest z tej partii, albo z drugiej, natomiast, jak się walczy o ludzi, tak właśnie jest. Decyzje zapadły już wcześniej. Ja zawsze jestem po stronie obywateli – mówiła Lidia Staroń.

Lidia Staroń zaznaczyła też, iż nie żałuje, że nie została nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Jak podkreślała senator, jej kandydatura była jedynie wyrazem społecznego oddania:

Ja kandydowałam dlatego, że jestem po stronie ludzi. Cały czas jestem senatorem i będę dalej pracować dla ludzi – komentowała Lidia Staroń.

Kandydatka PiS została powołana na stanowisko RPO 15 czerwca przez Sejm. Za Lidią Staroń opowiedziało się wówczas 231 posłów. Kontrkandydatem opozycji był prof. Marcin Wiącek, który uzyskał poparcie 222 posłów, a większość bezwzględna wynosiła 228 głosów. Na Lidię Staroń głosowali wszyscy posłowie PiS. Z kolei 10 posłów Porozumienia, w tym szef ugrupowania Jarosław Gowin opowiedziało się za kandydaturą prof. Wiącka.

N.N.

Źródło: Onet.pl

Haaretz: Binjamin Netanjahu zlecił zniszczenie dokumentów przed oddaniem urzędu premiera

Jak podaje izraelski dziennik „Haaretz” Binjamin Netanjahu przed opuszczeniem urzędu premiera nakazał nielegalne zniszczenie znajdujących się w jego biurze dokumentów. Rzecznik Netanjahu zaprzecza.

Wiadomość o bezprawnym unicestwieniu znajdujących się w biurze byłego premiera dokumentów jako pierwszy przekazał w czwartek „Haaretz”. Gazeta w swoim komunikacie powołała się na anonimowych urzędników. Jak zaznacza jeden z najbardziej poczytnych izraelskich dzienników, nie wiadomo, ile dokładnie materiałów zostało zniszczonych ani jaka była ich treść. Rzecznik byłego premiera zapewnia, że nic takiego się nie wydarzyło. Zdaniem „Haaretz”:

Dokumenty, przechowywane w sejfach kancelarii premiera, zostały zniszczone w niedzielę, z naruszeniem prawa, na krótko przed objęciem urzędu przez premiera Naftalego Bennetta – czytamy w dzienniku.

Zdaniem gazety zniszczone dokumenty pochodziły z tzw. „akwarium”, czyli pokoju, w którym urzędują premierzy i ich najbardziej zaufani doradcy. Sejfy zawierały m.in. terminarze ważniejszych pracowników, dokumenty związane z ich bieżącą pracą oraz inne pisma. Jednak, jak zaznacza dziennik, nie jest jasne, które dokładnie dokumenty zostały zniszczone.

Ponadto, według „Haaretz”, zgodnie z izraelskimi przepisami o służbie cywilnej wspomniane działania są nielegalne. Dotyczy to także dokumentów osobistych urzędników, m.in. ich terminarzy.

O bezprawnych czynnościach poinformowali gazetę dawni pracownicy biura szefa rządu. Co więcej, zdaniem informatorów zniszczenie materiałów zlecił sam Binjamin Netanjahu. W odpowiedzi na oskarżenie poczytnego dziennika, kancelaria premiera odpowiada, że o sprawie nie wiedziała oraz obiecuje, że medialne doniesienia zostaną wkrótce sprawdzone.

W sprawie wypowiedział się także były premier, który zaprzeczył podejrzeniom, które nazwał „całkowitym kłamstwem”.

Źródło: Haaretz

N.N.