Od 1 stycznia ulga na robotyzację w podatku PIT i CIT. Emilewicz: Zapraszamy do Polski firmy technologiczne z Białorusi

Rząd zapowiedział, że od 1 stycznia 2021 r. wprowadzi ulgę na robotyzację, a wicepremier Emilewicz ogłosiła inicjatywę Polska Biznesowa Przystań, która ma przyciągnąć białoruskie firmy technologiczne.

Od 1 stycznia przyszłego roku mają obowiązywać nowe przepisy umożliwiające odliczenie firmom, które inwestują w robotyzację, nawet dodatkowych 50 proc. kosztów kwalifikowanych przez okres 5 lat, a więc w latach 2021–2025. W tym okresie, polscy przedsiębiorcy mają zaoszczędzić nawet 1,1 mld zł.

Tak, w ustawach o PIT i CIT będą wymienione koszty, zwane kosztami robotyzacji, które firma, składając zeznanie roczne, dodatkowo będzie mogła odliczyć od podstawy opodatkowania […] W przypadku ulgi na robotyzację będzie to dodatkowe 50 proc. Z naszych obliczeń wynika, że dzięki temu korzyść z tej preferencji dla przedsiębiorcy, który inwestuje w robotyzację, pokryje ok. 10 proc. wydatku na ten cel – powiedział wiceminister rozwoju Krzysztof Mazur w wywiadzie dla „DGP”.

Ulga na robotyzacje ma być powszechna, dostępna dla wszystkich firm, niezależna od ich wielkości, dzięki czemu nie będzie uznawana jako pomoc publiczna. Koszty kwalifikowane, które będzie można odliczyć od podatku dochodowego obejmować mają zarówno roboty, oprogramowanie jak i szkolenia dla pracowników.

Wedle danych z 2018 roku, w polskim przemyśle na 10 tys. pracowników przypadało tylko 42 roboty. W Czechach było to 135, na Słowacji 165, a w Niemczech 338 robotów. Do 2030 roku, na polskim rynku pracy ma znaleźć się 2 mln pracowników mniej, niż dotychczas. Stąd zabiegi ministerstwa o przyśpieszenie procesu robotyzacji firm.

Od 2021 r. będą zatem funkcjonować w Polsce trzy formy wsparcia innowacyjności – ulga na robotyzację, ulga na Badania i Rozwój oraz IP Box (czyli 5-proc. stawkę dochodu z komercjalizacji kwalifikowanych praw własności intelektualnej).

Z kolei Jadwiga Emilewicz zapowiedziała podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, że chciałaby, aby przekształcić Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów w komisję deregulacyjną, która działałaby na zasadzie „one in, one out”. Zasada ta mówi o tym, że każdemu nowemu aktowi prawnemu, musi towarzyszyć wycofanie jednego innego aktu prawnego w tym samym obszarze danego resortu. W ten sposób dochodzi do deregulacji i zmniejszenia liczby przepisów.

Wicepremier Jadwiga Emilewicz ogłosiła także powstanie nowej inicjatywy „Polska Biznesowa Przystań” (ang. Poland Business Harbour”), która jak oświadczyła, została przygotowana na na zlecenie premiera Mateusza Morawieckiego, by „młode spółki technologiczne, firmy, które dzisiaj są aktywne i działają na rynku białoruskim znalazły swoją bezpieczną zatokę, swój bezpieczny port w Polsce”.

To jest program adresowany dla firm, zarówno dla freelancerów, start-upów, małych i średnich, ale i dużych firm, które dziś, czując bardzo dużą niepewność polityczną dla Białorusi i szukają bezpiecznego miejsca – powiedziała minister Jadwiga Emilewicz.

Źródła: DGP/Niezależna/PAP

M.K.

Wiceminister finansów: Nie są planowane podwyżki podatków. Estoński CIT to w praktyce obniżka CIT

Jakie są prognozy gospodarcze? Czym różni się obecna sytuacja od tej z lat 90.? W jakim kierunku idzie świat? Co musi towarzyszyć niewidzialnej ręce rynku? Odpowiada Piotr Patkowski.

Prognozy są optymistyczne. […] nauczyliśmy się żyć z wirusem- wiemy, jakie niesie ryzyko i jak sobie z nim jako państwo poradzić pod względem zdrowotnym i finansowym.

Piotr Patkowski mówi o kondycji gospodarczej Polski po lockdownie. Pozytywnie ocenia sytuację, wskazując, że druga połowa bieżącego roku i przez cały rok 2021 będzie towarzyszyć nam „dynamiczne odbicie i odbudowywanie tego co straciliśmy”. Zaznacza, że sytuacja jest nieporównywalna do lat 90.

Wiceminister finansów niemniej jednak podkreśla, że najbardziej ucierpiały branże takie jak sektor kulturalny, czy lotniczy. Rząd skupia szczególną na nich uwagę. Nasz gość na pytanie w co inwestować, zachęca do inwestowania w obligacje Skarbu Państwa. Informuje, że rząd Prawa i Sprawiedliwości zamierza uprościć podatki oraz skrócić łańcuch dostaw. To ostatnie jest częścią międzynarodowej tendencji. Dodaje, że nie planowane są podwyżki podatków. Wskazuje, że

Estoński CIT to w praktyce obniżka CIT.

Patkowski odpowiada na pytanie, jak wyobraża sobie Polskę za dziesięć lat. Ocenia, iż

Świat idzie nieuchronnie w kierunku cyfryzacji, robotyzacji. W tym kierunku powinna i będzie podążać Polska.

Polityk odpowiada na pytanie o to, jakich współczesnych ministrów finansów najbardziej ceni. Wskazuje, że niektórzy politycy, jak Winston Churchill byli dobrymi premierami, ale złymi ministrami finansów.

Niewidzialna ręka rynku jest immanentną cechą gospodarki wolnorynkowej. […] Obok niewidzialnej ręki rynku może istnieć widzialna ręka państwa.

Podkreśla, że „zawsze obok niewidzialnej ręki rynku musi być stabilna ręka państwa”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wiceminister finansów: Nie zamierzamy wprowadzać żadnych nowych danin ani podatków. Opłata cukrowa nie jest podatkiem

Jak długo będziemy się zmagać ze skutkami koronakryzysu? Piotr Patkowski o stanie polskich finansów publicznych: deficycie, długu publicznym i pomocy dla przedsiębiorców.

Niektórzy specjaliści mówią, że skutki gospodarcze- światowe i krajowe mogą być odczuwalne przez 10 lat. My w Polsce na szczęście tak mocnego scenariusza nie przywidujemy i mieć nie będziemy.

Piotr Patkowski wskazuje, że najbliższe lata będą poświęcone ratowaniu przedsiębiorców i konsolidacji finansów. Tą ostatnią rząd chce rozpocząć od przyszłego roku.

Bez koronawirusa chcieliśmy mieć zrównoważony budżet. Osiągnęliśmy go przez uszczelnianie systemu podatkowego i naturalny wzrost dochodów z podatków związany ze wzrostem PKB.

Odnosząc się do wprowadzenia  tzw. podatku cukrowego i opłaty od „małpek” podkreśla, że PiS nie chce ani nakładać nowych podatków, ani podwyższać obecne daniny.

Nie zamierzamy wprowadzać żadnych nowych danin, ani podatków, gdyż opłata cukrowa nie jest podatkiem, tylko opłatą. Ona nie będzie wpływała do budżetu państwa, tylko do budżetu NFZ.

wiceminister finansów odnosi się do kwestii zaliczenia tarczy PFR do długu publicznego przez Unię Europejską. W sprawie tej zastanawiała się Komisja Europejska, która ostatecznie postanowiła go wliczyć, co oznacza, że liczony metodą unijną dług publiczny wynosi 12%, a nie 8,4%, jak to było wcześniej zakładane. Dodaje, że w kolejnych latach deficyt będzie spadał. Obecny deficyt jest „wyjątkowo jednoroczny”.

Zaznacza, że większość państw jest w podobnej sytuacji fiskalnej. Wiceminister finansów odnosi się do możliwości utrzymania tarczy PFR. Stwierdza, że najważniejsze jest, by pomoc była szybka i sprawna, zaś to, czy będzie ona finansowania z budżetu państwa, czy Polskiego Funduszu Rozwoju jest kwestią drugorzędną. Mówi o tworzeniu poduszki finansowej na przyszły rok, wskazując, że to praktyka stosowane w wielu krajach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Marek Jakubiak przed II turą wyborów: Rzecz w tym, żebyśmy nadal stali na wartościach, których zazdrości nam pół Europy

Prezes Federacji dla Rzeczpospolitej jest zadowolony ze swojego wyniku wyborczego. Deklaruje poparcie dla reelekcji Andrzeja Dudy. Mówi o niespełnionych obietnicach Rafała Trzaskowskiego w Warszawie.

 

Jestem zadowolony, że ponad 100 tys. osób postawiło krzyżyk przy moim nazwisku.  Federacja dla Rzeczpospolitej istnieje dopiero 2 miesiące.

Marek Jakubiak mówiże jego kandydatura była pomijana przez zdecydowaną większość mediów. Informuje, że na kampanię wydał zaledwie 25 tysięcy złotych. Prezes Federacji dla Rzeczpospolitej zapowiada, że przed II turą wyborów będzie namawiał do poparcia prezydenta Andrzeja Dudy:

Ja znam pana Rafała Trzaskowskiego z kampanii wyborczej w Warszawie i pamiętam jego obietnice. Gdzie są te żłobki i linie metra?

Jak dodaje były już kandydat na prezydenta:

Trzaskowski to człowiek, który zmienił nazwę alei Lecha Kaczyńskiego na Armii Ludowej, a jako prezydent Polski będzie rekomendował zmianę. Jego bezczelność nie ma granic.

Marek Jakubiak mówi, jaka jest stawka II tury wyborów:

Rzecz w tym, żebyśmy nadal stali na wartościach, których zazdrości nam pół Europy.

Były parlamentarzysta mówi o swoich postulatach gospodarczych:

Likwidacja CIT i wprowadzenie zryczałtowanego podatku przychodowego  –  100 złotych  zarobiłem, złotówkę oddałem i jestem rozliczony.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego ubolewa nad społecznym podziałem na biednych i bogatych:

Polska powiatowa i ściana wschodnia w niczym nie jest gorsza od Warszawy.

A.W.K.

Od lipca nowe stawki VAT. Owoce tropikalne tanieją, owoce morza drożeją

„Jest to zmiana korzystna dla biznesu i oczekiwana przez przedsiębiorców, a także pozytywna dla konsumentów”. Wiceminister finansów poinformował o przesuniętej z kwietnia zmianie stawek podatku VAT.

  • Niższy VAT niż dotychczas (z 8 na 5%) obowiązywać ma w przypadku: produktów dla niemowląt, zup i żywności dietetycznej oraz owoców tropikalnych.
  • Wyższy podatek od towarów i usług zapłacimy za ośmiorniczki i inne skorupiaki (wzrost z 5 do 23%) oraz (z 8 do 23%) za drewno opałowe i lód spożywczy.

Pierwotnie nowe stawki miały wejść już 1 kwietnia, ale z powodu epidemii ich wprowadzenie przesunięto o trzy miesiące. Jak przekonuje podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Jan Sarnowski:

Generalnie stawki spadną, co oznacza, że rocznie w kieszeniach konsumentów zostanie ponad 300 mln zł.

Nowa matryca VAT ma ułatwić przypisanie danym produktom określonej stawki. Dzięki systemowi „Wiążącej Informacji Stawkowej” ma mieć możliwość uzyskania informacji o prawidłowym przyporządkowaniu stawki. Jak podkreśla Sarnowski:

 To ważne zwłaszcza czasach niepewności związanej z pandemią COVID-19, jak obecnie. Wprowadza stabilizację w życiu gospodarczym.

A.P.

Dr Sadowski: Pięcioprocentowy VAT na usługi hoteli, kin i lokali gastronomicznych byłby najlepszym bonem turystycznym

Zbyt dużo czasu tracimy dlatego, że rząd nie zna struktury polskiej gospodarki. Tego nie da się nadrobić dodrukowując pieniądze – mówi prezydent Centrum im. Adama Smitha.

Dr Andrzej Sadowski analizuje skutki działania rządowych „tarcz antykryzysowych”. Ocenia, że niektóre z przyjętych rozwiązań miały charakter „prourzędniczy”, a nie „proprzedsiębiorczy”.

Część czasu kryzysu niestety rząd stracił, nie uwolnił przedsiębiorców od zbytecznej mitręgi biurokratycznej. Ona przy odmrażaniu znowu się pojawia, jak zmora.

Gość Radia WNET zwraca uwagę, że szybkie rozdysponowanie pomocy rządowej możliwe było tylko dzięki zaangażowaniu do tego zadania sektora prywatnego. Ekspert punktuje, że władza zbyt późno udzieliła pomocy mikroprzedsiębiorstwom, stanowiącym kluczowy obszar polskiej gospodarki. Zdaniem dr Sadowskiego stało się tak, gdyż nad rozwiązaniami antykryzysowi pracują oderwani od rzeczywistości urzędnicy.

Do rządzących zbyt późno trafia wiedza na temat struktury polskiej gospodarki.

Ekonomista pozytywnie ocenia rządowy plan zastosowania tzw. estońskiego CIT-u, jednak, jak dodaje, nie zmieni on wiele, jeżeli przedsiębiorcy będą nadal musieli ogromną ilość czasu poświęcać na wypełnianie dokumentacji podatkowej.

W Estonii na obsługę podatku przedsiębiorca poświęca 150 godzin. W Polsce jest to 250 godzin.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego postuluje, by dla mikroprzedsiębiorców wprowadzić system analogiczny do KRUS.  Za konieczne uważa zawieszenie reguły split paymentu. Dr Sadowski zwraca uwagę na problem związany z używaniem kas fiskalnych. Obecnie praktycznie nie ma możliwości dokonania obowiązkowego ich przeglądu, niedobór serwisantów skutkuje koniecznością czasowego zawieszenia działaności.

Każdy, kto chce ubiegać się o warunkową możliwość kontynuowania działalności bez kasy fiskalnej, musi złożyć wniosek. W ten sposób znowu tracimy czas. Nie da się go odzyskać nawet za dodrukowane pieniądze.

Dr Sadowski wskazuje alternatywę dla rządowych rozwiązań mających pomóc branży hotelarskiej:

Pięcioprocentowy VAT na usługi hoteli, kin i lokali gastronomicznych to byłby najlepszy bon turystyczny. Mogliby z niego korzystać nie tylko Polacy, ale i turyści zagraniczni, którzy w ostatnich latach chętnie odwiedzali nasz kraj.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Bińkowski: Recesja w Polsce ma charakter raczej płytki. Tarcza 4.0 jest na końcowym etapie

Jakub Bińkowski o przewidywanej recesji w Polsce, rozwiązaniach tarczy 4.0 i innych instrumentach oferowanych przedsiębiorcom oraz o tym, co się powinno zmienić na stałe w polskiej gospodarce.

Mamy prognozy mówiące że będziemy mieli spadek PKB o 4 do 7 proc.

Jakub Bińkowski zauważa, że na razie nie możemy mówić o zbyt głębokiej recesji, biorąc pod uwagę to, co się dzieje obecnie w Polsce i reszcie Europy. Nie przewiduje wielkiego trzęsienia ziemi na rynku pracy. Informuje, że kończą się już prace nad tarczą 4.0. Instytucji wsparcia jest dużo, tak, że jak przyznaje, może być ciężka w nich się połapać. Odpowiednie informacje można znaleźć na stronie gov.pl, a poza tym:

Zarówno RPP jak i PR jak teraz PARP są dosyć aktywne jeśli chodzi o komunikowanie komunikowanie instrumentów dostępnych dla przedsiębiorców.

Dyrektor departamentu legislacji Związku Przedsiębiorców i Pracodawców sądzi, że rozwiązania takie, jak te dotyczące zdalnego świadczenia pracy powinny zostać na dłużej. Cieszy się, że zniesiono konieczność wnioskowania o umorzenie mikropożyczek dla mikroprzedsiębiorców i zautomatyzowano ten proces.

Nasz gość mówi także o pracach think tanku Warsaw Enterprise Institute nad programami odbudowy polskiej gospodarki. Chodzi o reformę prawa podatkowego i uproszczenie prawa gospodarczego.

Bardzo mocno podkreślamy rolę internetu i nowoczesnych technologii.

A.P.

Tarcza

Dr Sadowski o antykryzysowych działaniach rządu: Kluczowe powinno być zwolnienie mikroprzedsiębiorców z ZUS

Dr Andrzej Sadowski mówi o dniu wolności podatkowej, słabościach polskiego systemu fiskalnego i roli mikroprzedsiębiorców w krajowym systemie gospodarczym.

 W zeszłym roku jeśli chodzi o poziom opodatkowania byliśmy ex aequo z Hiszpanią.  Na podobnej pozycji, tuż  przed nami był Malta i Irlandia a daleko za nami była Francja czy Austria i Belgia. Powinniśmy jednak brać pod uwagę to, jakie podatki Francuzi i Belgowie płacili 50 lat temu. Na takim poziomie rozwoju jesteśmy.

Dr Andrzej Sadowski mówi, że dzień wolności podatkowej w Polsce w ostatnich latach wypada coraz później. Wynika to z nieco mniejszego wzrostu gospodarczego i rosnących wydatków rządowych. Jak ocenia ekspert:

Polski system podatkowy destrukcyjnie wpływa na aktywność gospodarczą Polaków. Żeby mieć pieniądze do wydawania, rząd musi obłożyć społeczeństwo podatkami, niezależnie od tego, jak by je nazwał.

Ekonomista zwraca uwagę, że obciążenia podatkowe Polaków są nieadekwatnie wysokie w stosunku do jakości usług publicznych, które są z tych środków finansowane. Dodaje, że:

Wadą polskiego systemu fiskalnego jest permanentna zmienność przepisów.

Gość „Popołudnia WNET” krytykuje obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Nazywa ten krok „karaniem Polaków za oszczędzanie pieniędzy”. Jak dodaje:

Zaufanie Polaków do własnej waluty właśnie zostało zniszczone. Wcześniej, przez lata, przekonywano obywateli, że mocny złoty to silna polska gospodarka.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi, co jego zdanie powinno być najważniejsze w antykryzysowej strategii rządu Mateusza Morawieckiego:

 Najważniejszym pomysłem gospodarczym byłoby utrzymanie zwolnienia z  ZUS-u dla  mikroprzedsiębiorców – de facto samozatrudnionych –  których w Polsce jest 1,3 mln. To oni są w najtrudniejszej sytuacji,  a są najbardziej aktywni i niezbędni do funkcjonowania polskiej gospodarki.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prof. Mirosław Piotrowski: Prezydent Duda w kwestiach światopoglądowych jest podobny do Trzaskowskiego

Moja oferta polityczna opiera się na koncepcji cywilizacji życia – mówi lider ruchu Prawdziwa Europa. Poddaje krytyce sposób przeprowadzania sondaży wyborczych. Postuluje reformę Unii Europejskiej.

Profesor Mirosław Piotrowski komentuje wyniki ostatnio publikowanych  sondaży przed wyborami prezydenckimi. Poddaje w wątpliwość reprezentatywność badań prowadzonych podczas narodowej kwarantanny. Zwraca również uwagę, że najbardziej opiniotwórcze media prezentują wyniki  jedynie 5 głównych kandydatów:

Media głównego nurtu, zwłaszcza telewizja rządowa, prezentują jedynie połowę kandydatów. Nic dziwnego, że drugiej połowy wyborcy nie zauważają.

Gość „Popołudnia WNET” prezentuje swój program wyborczy. Zakłada on m in. „reanimację” służby zdrowia, obniżkę podatków i cen energii.  Prof. Piotrowski kładzie szczególny nacisk na ochronę życia, ocenia, że prezydent Andrzej Duda „nie zrobił w tej sprawie nic”.  Zdaniem rozmówcy Łukasza Jankowskiego, urzędująca głowa państwa w kwestiach światopoglądowych niewiele się różni od Rafała Trzaskowskiego.

Moja oferta polityczna opiera się na koncepcji cywilizacji życia. Kwestia jego ochrony będzie moją pierwszą inicjatywą legislacyjną jako prezydenta RP.

Kandydat KO, z kolei, w opinii prof. Mirosława Piotrowskiego, reprezentuje „fałszywą wizję Europy”. Gość „Popołudnia WNET” punktuje bierną postawę prezydenta Dudy w sprawie amerykańskiej ustawy 447. Prof. Piotrowski wypowiada się tównież na temat ekologii:

Promuję rozsądek klimatyczny. Nie chcę być grabarzem polskiego górnictwa. Opowiadam się za tym, żeby energia była tania, a nie zielona, czerwona.

Były eurodeputowany wspomina, że otrzymał propozycję w prezydenckich prawyborach Konfederacji. Odrzucił ją, z powodu apeli części polityków tej formacji o wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej. Środowisko polityczne prof. Piotrowskiego chce Unię reformować. Jak mówi polityk:

Unia powinna zrezygnować z wielu bezsensownych regulacji, po prostu nie przeszkadzać obywatelom.

Dr Sadowski: Obniżki stóp procentowych, wprowadzane przez Radę Polityki Pieniężnej, nie przyniosą żadnych korzyści

Stany Zjednoczone upraszczają system podatkowy i obniżają daniny. W Polsce zniechęcamy ludzi do oszczędzania – mówi prezydent Centrum im. Adama Smitha.

Dr Andrzej Sadowski komentuje kolejną obniżkę stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Ocenia, że ta decyzja nie jest oparta na wiedzy o sytuacji ekonomicznej na świecie i prognozach jej rozwoju.

Doświadczenia innych krajów z kilku ostatnich dekad pokazują, że taka polityka, przy posiadaniu własnej waluty, nie przynosi praktycznie żadnych korzyści.

Jak mówi gość „Popołudnia WNET”, obniżka stóp procentowych zniechęci Polaków do oszczędzania pieniędzy i osłabienia złotówki. Jak tłumaczy ekspert, Polacy będą musieli w takiej sytuacji dłużej pracować na spłatę zobowiązań międzynarodowych.

 Jeżeli wprowadzamy do zerwania stóp procentowych to obywatele nie mają żadnego powodu aby trzymać swoje oszczędności w bankach a po drugie nie mają powodów by trzymać swoich oszczędności w złotym polskim.

Część obserwatorów działań RPP mówi, że są one korzystne dla kredytobiorców. Dr Sadowski podkreśla, że banki z pewnością w inny sposób, niż pobieranie odsetek, będą chciały wygenerować zysk kosztem klientów. Zdaniem ekonomisty polityka Rady Polityki Pieniężnej stanowi jedynie częściowe naśladownictwo strategii amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

 Amerykanie obniżają opodatkowanie dla firm obniżają opodatkowanie dla obywateli likwidują wiele obostrzeń upraszczając system podatkowy. Dlaczego nikt nie wskazuje na te elementy i nie próbuje ich naśladować?

Dr Sadowski ocenia, że tak szybkie obniżenie stóp procentowych pozbawia Radę kolejnych narzędzi do walki z kryzysem.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.