Jankowski: Schetyna w tym samym akapicie chwali sojusz z Leszkiem Millerem i zarzuca Kaczyńskiemu związki z ludźmi PRL-u

Jak Grzegorz Schetyna postrzega swoją dotychczasową działalność polityczną i jak widzi Polskę po PiS? Łukasz Jankowski recenzuje książkę lidera PO „Historia pokolenia”.

 


Łukasz Jankowski mówi o książce pt. „Historia pokolenia”. Jest to wywiad-rzeka z Grzegorzem Schetyną przeprowadzony przez Cezarego Michalskiego.

Trzy takie główne nurty można dostrzec w tej książce – trzy tezy i trzy historie chciał nam opowidzieć. Po pierwsze historia przyjaźni z Donaldem Tuskiem, która jest bardzo obszernie opisana. […] Drugim to o jest idea fix […] że potrzebna jest wielka koalicja dla Polski. […] Trzeci element […] to jest szczera lub udawana nienawiść do Jarosława Kaczyńskiego.

Schetyna przyznaje, że raczej nie wróci już do tak bliskich relacji z Tuskiem, które mieli w 2007 r. Po aferze hazardowej w 2009 r. ich relacje się popsuły. Polityk w każdym rozdziale apeluje o jednoczenie się opozycji. Pod koniec książki stwierdza, że gdyby PO poszła do wyborów samorządowych, razem z PSL i SLD to PiS zdobyłby władzę we dwóch, a nie w ośmiu województwach. Do Jarosława Kaczyńskiego odnosi się jak do złego demiurga, odpowiadającego za problemy Polski i Europy. Przeciwstawia „żoliborskiego inteligenta” „słoikom” z KLD, a później PO, do których sam siebie zalicza. Według Schetyny prezes PiS oddaje rządy w Polsce, ojcowi Rydzykowi. Jankowski zauważa, że Schetyna mówi o Kaczyńskim, iż „zawsze oszukiwał ludzi, mówiąc o zemście na komunistach, a sam otaczał się ludźmi PRL-u”, samemu chwaląc chwilę wcześniej sojusz polityczny PO z postkomunistami.

Konieczne jest uchwalenie aktu odnowy Rzeczypospolitej i uruchomienie Trybunały Stanu wobec ludzi, którzy ewidentnie łamali konstytucję.

Recenzent przytacza słowa Schetyny, w których zapowiada on rozliczanie ludzi PiS po wygranej opozycji. Lider PO zaznacza, że „nie będzie recydywy PiS-u”. Temu celowi ma służyć „dokończenie rewolucji samorządowej” oraz zbadanie działalności politycznej Jarosława Kaczyńskiego po 1991 r. pod kątem wszelkich nadużyć, jakich w tym czasie się dopuścił. Jak twierdzi w książce Schetyna, błędem Tuska było nieosądzenie Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry po roku 2007.

Eugeniusz Kłopotek: W kierownictwie PSL ciągle przeważa opinia o potrzebie dołączenia do koalicji z PO i lewicą

Zdaniem posła PSL, wśród szeregowych działaczy zdecydowana większość chciałaby samodzielnego startu Stronnictwa, ale to może nie przełożyć się na wynik głosowania w partyjnych elitach.

 

 

Gościem Popołudnia był dr Eugeniusz Kłopotek, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, który wielokrotnie podkreślał, że jego ugrupowanie nie powinno wchodzić w koalicję z liberalną lewicą. Teraz wskazuje, że po wyborach do Parlamentu Europejskiego w opinii polityków PSL zaczyna dochodzić do przewartościowania w kierunku wartości bardziej konserwatywnych:

To wahadełko na pewno zaczyna podnosić się i próbuje iść w prawą stronę, ale czy na tyle się podniesie, żeby przechylić szalę, tego nie wiem. Jeszcze się wiele rzeczy może, w ciągu tych najbliższych dwóch-trzech tygodni, zdarzyć.

Jednocześnie polityk PSL przyznał, że cały czas nie widzi możliwości otwartego mówienia o przyszłej koalicji z partią rządzącą:

Wielokrotnie powtarzałem, że na dzisiaj moja wyobraźnia, która i tak cię mocno poszerzyła, nie jest aż tak daleka, aby widzieć koalicję z Prawem i Sprawiedliwością. Tym bardziej że pamiętam jeszcze niedawne słowa pani wicemarszałek Mazurek krótko przed wyborami samorządowymi, kiedy mówiła i nawoływała, aby Polskie Stronnictwo Ludowe wyeliminować życia publicznego w naszym kraju. Nie ukrywajmy tego, że PiS, to nasz przeciwnik też w tym naszym takim tradycyjny żelazem lektoracie wiejskim. Nie bardzo sądzę, żeby chciał z nami na takich partnerskich zasadach działać.

Eugeniusz Kłopotek odpowiadając na pytanie, czy po wyborach jest gotowy na utworzenie wspólnej koalicji z formacjami skrajnie lewicowymi, jak „Wiosna Roberta Biedronia”:

Nie wyobrażam sobie, że nawet gdybyśmy poszli teraz do samodzielnego startu i oczywiście przekroczyli próg wyborczy i mieli swój klub parlamentarnych, to żebyśmy się po chwili mieli bratać z radykalną lewicą. W to nie wierzę. Takiej opcji nie ma.

Gość Popołudnia WNET wskazał na rozwarstwienie w szeregach PSL, gdzie szeregi partyjne mają zdecydowanie odmienne poglądy na przyszłości stronnictwa, niż jego kierownictwo:

Jeśli byśmy się zapytali naszych szeregowych członków, na dole, to rzeczywiście 70-80 procent, mówi, żeby pójść samodzielnie, ale im wyższa funkcja w PSL i być może również w życiu publicznym, i być może również większa odpowiedzialność za przyszłość partii, to raczej ja na dzisiaj bym mówił, że pewnie nadal jeszcze ma przewagę ta grupa, która mówi o starcie w ramach koalicji.

ŁAJ

OSTATNIE 6 DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

  

Horała: Donald Tusk wykorzystuje technikę w stylu „gdy cię złapią za rękę, to mów, że to nie twoja ręka”

Pan premier powiedział, że nie prowadził analiz i nie jest analitykiem […] Trudno mi sobie wyobrazić ważniejszą sprawę dla premiera niż fakt braku dziesiątków miliardów w budżecie — mówi Horała.

 


Marcin Horała o przesłuchaniach byłego premiera Donalda Tuska i byłego szefa KPRM Jacka Cichockiego:

Bardzo obrazowo poszerzył się nasz stan wiedzy o podejściu premiera Tuska do całej sprawy. Do tej pory właściwie mówi że wszystko było w porządku i właściwie nie widzi problemu. […] To taka technika, że jak złapią cię za rękę, to mów, że to nie Twoja ręka.

Deputowany dziwi się, iż obecny przewodniczący Rady Europejskiej nie dostrzegał problemu luki VAT w latach jego ośmioletnich rządów. Wszelako stwierdził, że nie jest analitykiem, więc ten problem nie został przez niego zarejestrowany:

Pan premier mówi, że wynikało to z koniunktury. Mimo faktu, iż w tym okresie według raportów Komisji Europejskiej w latach 2008-2015 było 21 państw które lepiej od nas ściągały podatek VAT, miało mniejszą lukę VAT, przy jednocześnie gorszej koniunkturze.

Wobec pytań członków komisji, którzy przedstawiali byłemu premierowi liczne aporie w jego zeznaniach, ten bronił się brakiem pamięci.

„Był to przykry spektakl” – krótko komentuje Horała.

Według Marcina Horały ewidentnym czynnikiem na podjęcie działań był fakt, że w 2009 o ponad 6% rosła konsumpcja a wpływy z VAT-u zmalały:

Ta sprawa w oczywisty sposób powinna zwrócić uwagę [rządzących — przyp. red]. Pan Premier powiedział, że nie prowadził analiz i nie jest analitykiem […] Trudno mi sobie wyobrazić ważniejszą sprawę dla Premiera niż fakt braku dziesiątków miliardów w budżecie.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

K.T. / A.M.K.

OSTATNIE 6 DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Jakubiak: Izrael to jedyne państwo na świecie, które nie utrzymuje się z własnych podatków, tylko z darowizn z zagranicy

O współpracy wojskowej z Ameryką, ustawie 447 i bieżącej polskiej polityce mówi Marek Jakubiak.

Jakubiak mówi o wizycie Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych, zakupie przez Polskę myśliwców F-35 oraz o przewidywanych kosztach budowy tzw. Fortu Trump. Zauważa, że gdyby w Polsce stacjonowała amerykańska jednostka lotnicza, to koszty utrzymania F-35 mogły by być podzielone po połowie między Polaków, a Amerykanów. Przewodniczący koła poselskiego Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy deklaruje, że nie sprzeciwia się ona obecności amerykańskich wojsk w Polsce, bo patrzy na nie jako na element polskiej obronności. Niemniej jednak ugrupowanie podkreśla potrzebę budowy własnych sił. Podkreśla, że politycy PO za swych rządów „praktycznie zaczęli likwidować armię polską”.

Polskie poligony są ewenementem w Europie. To są największe poligony praktycznie w Europie i tam można ćwiczyć bojową amunicją na długich dystansach.  Amerykanie są zdziwieni, że takie rzeczy można w Europie robić.

Amerykanie będą bardziej bazować na polskich poligonach niż tworzyć polskie Ramstein. Członek Komisji Obrony Narodowej przypuszcza, że koszty utrzymania jednostek amerykańskich w Polsce nie będą aż tak wysokie, jak niektórzy sądzą. Polskie koszty ograniczą się do tych technicznych związanych z płaceniem za prąd, centralne ogrzewanie, dzierżawę.

Państwo Izrael to jedyne państwo na świecie, które nie utrzymuje się z własnych podatków, tylko z darowizn z zagranicy.

Odnosząc się do sprawy ustawy 447, Jakubiak wątpi, żeby była ona poruszana podczas spotkania rozmów Dudy z Trumpem. Jak stwierdza, Izrael dotychczas był utrzymywany przez Niemcy i Stany Zjednoczone. Niemcom udało się z finansowania Państwa Izrael „wymiksować”, a Amerykanie „szukają pieniędzy na potęgę”. Jakubiak przypuszcza, że problem ustawy 447  wybuchnie po jesiennych wyborach parlamentarnych. Przewiduje, że atak na Polskę nastąpi z trzech stron: USA, Izraela i nowojorskich środowisk żydowskich.

Napisanie do prezydenta w tym tonie spowoduje, że prezydent nie może podjąć decyzji o ułaskawieniu, ponieważ przyznałby rację wszystkiemu, co Falenta mówi.

Gość WNET uważa, że Marek Falenta jest zdesperowany. Używanie podsłuchów i papierów w polskiej polityce jako środka szantażu Jakubiak określa jako „jakiś Matrix”. Takie praktyki prowadzą jego zdaniem do zwiększenia agresji w przestrzeni publicznej, która przejawia w takich sprawach jak niedawny atak nożownika na księdza, czy morderstwo prezydenta Adamowicza.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.

Janusz Kotowski: Prace nad nowym blokiem energetycznym elektrowni w Ostrołęce są zaawansowane. Zacznie działać w 2023 r.

Janusz Kotowski komentuje trwającą od 4 lat budowę trzeciego bloku elektrowni w Ostrołęce o mocy 1000 MW. Koszt inwestycji to ok. 6 mld złotych.

Jak twierdzi rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, poprzednie rządy powstrzymywały projekt budowy i dopiero po przejęciu władzy przez PiS do niego powrócono:

Po tych czterech latach, stan prac jest naprawdę zaawansowany. Obecna ekipa rządząca wróciła do tej ważnej inwestycji […] poprzednie rządy po prostu ją zatrzymały. […]

Janusz Kotowski opowiedział o kosztach ten strategicznej inwestycji, które oscylują wokół kwoty 6 mld złotych, a także zaznacza, jak ważny jest to projekt dla energetycznego bezpieczeństwa kraju:

To wyjątkowo ważny projekt i mówię to nie tylko w kontekście miłości do regionu, ale przede wszystkim jako ważnym elemencie bezpieczeństwa energetycznego Polski.

Budowa ma już wszystkie wymagane pozwolenia, ruszyły także pierwsze przetargi. Nowy blok energetyczny ma być gotowy do pracy w 2023 roku. Jak wspomina Kotwicki, elektrownia ma być zasilana polskim węglem, co ma gwarantować umowa podpisana z Polską Grupą Górniczą:

Wiemy o tym skąd będzie dostarczany węgiel do elektrowni. Już nawet w kontrakcie zawarty punkt jest punkt, że dostawa węgla będzie pochodzić z Polskiej Grupy Górniczej. […] Trzeba powiedzieć, że dzięki kontraktowi z elektrownią Ostrołęka, dwie, czy trzy kopalnie będą mogły spokojnie planować swoją przyszłość.

Posłuchaj całej wypowiedzi już teraz!

 

A.M.K.

Kacper Płażyński: otoczenie prezydent Dulkiewicz tworzy fałszywy obraz historycznego Wolnego Miasta Gdańska

Pod listem napisanym przez Kacpra Płażyńskiego podpisali się dawni działacze opozycji antykomunistycznej oraz gdańscy naukowcy, w tym m.in. prof. Jerzy Falandysz i dr hab. med. Tomasz Zdrojewski.

Kacper Płażyński mówi o liście otwartym skierowanym do prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, odnoszącym się do tworzenia fałszywego obrazu historycznego Wolnego Miasta Gdańska. List w głównej mierze dotyczy sposobu, w jaki środowisko polityczne skupione wokół Prezydent Dulkiewicz odnosi się do kwestii historycznych – „w całkowicie nieuprawniony sposób stosowane są do krytycznego opisu dzisiejszej rzeczywistości politycznej”.

Pod listem podpisali się dawni działacze opozycji antykomunistycznej m.in. Andrzej Gwiazda, Joanna Duda-Gwiazda i Czesław Nowak oraz gdańscy naukowcy – prof. Jerzy Falandysz z Uniwersytetu Gdańskiego, dr hab. med. Tomasz Zdrojewski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Piotr Czauderna, prof. Marek Czachor z Politechniki Gdańskiej, prof. Andrzej Stepnowski. Jak wspomina Płażyński, do tej pory prezydent Gdańska nie odpowiedziała na owy list.

Kacper Płażyński odniósł się także do wystąpienia Donalda Tuska z dnia 4 czerwca, które nie przyniosło nic nowego, a samo Święto Wolności i Solidarności w Gdańsku przybrało wymiar bardzo jednostronnie polityczny, wręcz partyjny:

„Jeżeli chodzi o frekwencję, to tutaj nie było żadnego sukcesu. Donald Tusk już chyba żadnego sukcesu nie przyniesie, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że jego zaangażowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego przyniosło dość odwrotne skutki. Pojawiające się skandaliczne wypowiedzi Donalda Tuska i jego zaangażowanie w wybory to łamanie dobrych obyczajów angażowania się osoby o takiej funkcji w bieżącą politykę.”

Posłuchaj całej audycji już teraz!


 

A.M.K.

Zdzisław Krasnodębski, Kacper Płażyński, Marek Dietl – Poranek WNET z Kongresu Polska Wielki Projekt – 7 czerwca 2019 r.

Poranka WNET można słuchać od wtorku do czwartku w godzinach 7:07 – 9:00, a w poniedziałki do godziny 10:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Krzysztof Skowroński.

 

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Goście Poranka WNET:

Prof. Zdzisław Krasnodębski – b. wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego;

Kacper Płażyński – przewodniczący Klubu Radnych PiS w Radzie Miasta Gdańska;

Janusz Kotowski – prezes zarządu Elektrowni Ostrołęka sp. z. o.o.;

Marek Dietl – prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie;

Marek Budzisz – historyk;

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia WNET na Ukrainie.

 


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Wydawca: Jaśmina Nowak

Realizator: Dariusz Kąkol


 

Część pierwsza:

Władimir Putin i Xi Jinping w Moskwie / PAP / EPA / SERGEI ILNITSKY

Marek Budzisz komentuje trzydniową wizytę prezydenta Chin Xi Jinpinga w Rosji. Trwają rozmowy na temat wspólnych projektów gospodarczych, sojuszu chińsko-rosyjskim, w tym o współpracy wojskowej:

„Zaczął mówić o strategicznym sojuszu chińsko-rosyjskim i końcu dominacji Amerykańskiej. Istnieje także współpraca wojskowa, jednak na niezbyt zaawansowanym poziomie. Chińczycy produkują broń, kopiując tę produkcji rosyjskiej, niekiedy nawet wypierając w handlu, choćby w Afryce, oryginalne Rosyjskie produkty. Wymiana handlowa pomiędzy krajami przekroczyła 100 mld dolarów.”

Rozmówca Poranka WNET odniósł się także do ekspansji firm Chińskich na rynku Rosyjskim wspominając choćby przykład Alibaby, właściciela sklepu ALIexpress.com. Marek budzisz mówił także o wewnętrznej sytuacji politycznej w Rosji, gdzie nadal poparcie prezydenta Putina przekracza 60%, a inni potencjalni kandydaci, którzy mogą startować w nadchodzących wyborach prezydenckich w 2024 roku, w badaniach opinii publicznej otrzymują maksymalnie kilka procent.

 


Część druga:

Elektrownia Ostrołęka B w Ostrołęce / Fot. Sylwester Górski / CC BY-SA 4.0

Janusz Kotowski komentuje trwającą od 4 lat budowę trzeciego bloku elektrowni w Ostrołęce o mocy 1000 MW. Koszt inwestycji to ok. 6 mld złotych. Jak twierdzi rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego, poprzednie rządy powstrzymywały projekt budowy i dopiero po przejęciu władzy przez PiS do niego powrócono. Ten wyjątkowo ważny projekt to nie tylko ogromna szansa rozwojowa dla regionu, ale przede wszystkim ważny element bezpieczeństwa energetycznego Polski – mówił Janusz Kotowski.

Budowa ma już wszystkie wymagane pozwolenia, ruszyły także pierwsze przetargi. Nowy blok energetyczny ma być gotowy do pracy w 2023 roku. Jak wspomina Kotwicki, elektrownia ma być zasilana polskim węglem, co ma gwarantować umowa podpisana z Polską Grupą Górniczą.

 


Część trzecia:

Kacper Płażyński / Fot. Luiza Komorowska, Radio WNET

Kacper Płażyński mówi o liście otwartym skierowanym do prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, odnoszącym się do tworzenia fałszywego obrazu historycznego Wolnego Miasta Gdańska. List w głównej mierze dotyczy sposobu, w jaki środowisko polityczne skupione wokół Prezydent Dulkiewicz odnosi się do kwestii historycznych – „w całkowicie nieuprawniony sposób stosowane są do krytycznego opisu dzisiejszej rzeczywistości politycznej”.

Pod listem podpisali się dawni działacze opozycji antykomunistycznej m.in. Andrzej Gwiazda, Joanna Duda-Gwiazda, Andrzej Gwiazda i Czesław Nowak oraz gdańscy naukowcy – prof. Jerzy Falandysz z Uniwersytetu Gdańskiego, dr hab. med. Tomasz Zdrojewski z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, prof. Piotr Czauderna, prof. Marek Czachor z Politechniki Gdańskiej, prof. Andrzej Stepnowski. Jak wspomina Płażyński, do tej pory prezydent Gdańska nie odpowiedziała na owy list.

Kacper Płażyński odniósł się także do wystąpienia Donalda Tuska z dnia 4 czerwca, które nie przyniosło nic nowego, a samo Święto Wolności i Solidarności w Gdańsku przybrało wymiar bardzo jednostronnie polityczny, wręcz partyjny:

„Jeżeli chodzi o frekwencję, to tutaj nie było żadnego sukcesu. Donald Tusk już chyba żadnego sukcesu nie przyniesie, wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że jego zaangażowanie w wyborach do Parlamentu Europejskiego przyniosło dość odwrotne skutki. Pojawiające się skandaliczne wypowiedzi Donalda Tuska i jego zaangażowanie w wybory to łamanie dobrych obyczajów angażowania się osoby o takiej funkcji w bieżącą politykę.”

 


Część czwarta:

Marek Dietl / Fot. Luiza Komorowska, Radio WNET

Marek Dietl, prezes Giełdy Papierów Wartościowych bierze udział w Kongresie Polska Wielki Projekt w panelu dotyczącym rolnictwa. GPW organizuje giełdę produktów rolnych, w ramach której na ten moment dostępne są cztery produkty. Giełda ma być fizyczna a nie wirtualna. Rolnicy będą mogli sprzedawać, a odbiorcy kupować fizyczne produkty. Jest to o tyle ciekawe, że choćby największa giełda towarowa w Chicago zrezygnowała już zupełnie z fizycznych dostaw.

Świat finansowy oderwał się zupełnie od świata realnego, a jak mówi Marek Dietl: GPW chce przybliżyć rozwiązania giełdowe, technologie giełdową do branży rolnej.

Na giełdzie sprzedawane będą wystandaryzowane produkty, z których na początku dostępny będzie obrót m.in. mlekiem w proszku, koncentratem jabłkowym, czy pszenicą.

Gość Poranka WNET odniósł się także do aktualnej sytuacji na GPW odnośnie ostatniej informacji, która obiegła media światowe. Giełdy odnotowują globalny spadek cen akcji Deutsche Banku. PKO BP jest obecnie najbardziej wartościową spółką na warszawskim parkiecie i co ciekawe, na ten moment jest więcej warta niż Deutsche Bank.

 


Część piąta:

Paweł Bobołowicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia WNET na Ukrainie mówił o spotkaniu Andrzeja Dudy z Włodymyrem Zełenskim w Stałym Przedstawicielstwie RP przy UE w Brukseli.

Prezydenci obu krajów rozmawiali o temacie trudnych relacji, o problemach historycznych pomiędzy naszymi narodami. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej dodał, że zależy mu na tym, aby budować mosty pomiędzy Polakami a Ukraińcami w duchu prawdy, ale przede wszystkim duchu pojednania i dobrej współpracy.

Paweł Bobołowicz odniósł się także do budowy pomników i istnym kulcie Romana Szuchewycza, czy Stephana bandery, którzy dla Ukraińców są bohaterami narodowymi, natomiast dla Polaków zbrodniarzami, aktywnie uczestniczącymi w rzezi wołyńskiej.

Bobołowicz skomentował także fakt powołania Łeonida Danyłowycza Kuczmy, byłego prezydenta Ukrainy, na przedstawiciela prezydenta Zełenskiego. Jak przypomina gość Poranka WNET, Kuczma były już przedstawicielem w grupie trójstronnej w Mińsku podczas prezydentury Petro Poroszenki. W 2018 roku Kuczma zrezygnował z reprezentowania Ukrainy w tej grupie.

 

Prof. Zdzisław Krasnodębski przewodniczący rady programowej Kongresu Polska Wielki Projekt mówił o potencjalnym sojuszu pomiędzy Polską i Włochami w Parlamencie Europejskim. Proces negocjacyjny trwa, europosłowie rozglądają się za kolejnymi członkami grupy.

Celem Kongresu Polska Wielki Projekt jest mówienie o perspektywach polski, dokonanie podsumowania, wyznaczanie ogólnych celów, do których Polska powinna dążyć. Poruszane będą także kwestie demografii, polonii, czy propozycji opozycji, dotyczących decentralizacji kraju:

Jeżeli chcemy dokonać w europie zmiany,  której dokonaliśmy w Polsce, musimy intensywniej rozmawiać z naszymi kolegami, zbierać te rozproszone siły, porozumiewać się ponad granicami i stworzyć coś, czego nigdy w historii nie było. Chodzi o rodzaj konserwatywnej międzynarodówki. Były międzynarodówki komunistyczne, socjalistyczne, liberalne, jednak nie było do tej pory międzynarodówki konserwatywnej.

 

Pod koniec Poranka WNET Wojciech Piotr Kwiatek recenzuje film biograficzny mówiący o życiu włoskiego śpiewaka operowego Luciano Pavarottiego.

 


Posłuchaj całego „Poranka WNET”!

Michał Karnowski: Opozycja wyszła z założenia, że skoro nie może rządzić Polską, to należy ją zlikwidować

Michał Karnowski komentuje pomysły opozycji, które nazywa wprost likwidacją państwa Polskiego. Ocenia także słowa Władysława Frasyniuka, który radził Grzegorzowi Schetynie rezygnację ze stanowiska.

 


Michał Karnowski o planowanych reformach opozycji, czyli 21 tez o samorządach:

To byłaby likwidacja państwa polskiego. Wdrożenie tego oznaczałoby kolejny rozbiór Polski […] Jeśli opozycja tego rozbicia pragnie, to powinni spotkać się nie 4 czerwca, a 23 sierpnia, czyli w rocznicę podpisaniu paktu Ribbentrop-Mołotow” – mówi w „Poranku WNET”.

Dziennikarz sądzi, że jest to reakcja opozycji na wyborczą majową porażkę, gdzie sromotnie przegrali w niemalże wszystkich powiatach:

Polskość jest dla nich obciążeniem, jakimś problemem […] Opozycja szuka jakiejś recepty, drogi na skróty, jak przegrywając wybory zachować władzę i to jest myślę że jeden z elementów, skoro nie możemy rządzić Polską – to tę Polskę zlikwidujmy.

Podkreśla, że Polacy podczas wyborów parlamentarnych muszą odrzucić tezę o kasatę państwa polskiego. Ponadto dziwi go radość, którą przystrojone są twarze polityków popierających 21 tez:

To jest likwidacja państwa Polskiego, wszystkich jego agend. Nie możemy tego przyjąć. Dziwią mnie ludzie, którzy się pod tym podpisują. Czy jest to jakiś rodzaj odurzenia, zaczadzenia? Co powoduje tymi ludźmi? Czy oni naprawdę chcą, aby Polacy znaleźli się w małych lokalnych państewkach z minimalnym mianownikiem wspólnym? […] Mamy szaloną i niebezpieczną dla Polski opozycję.

Dziennikarz tygodnika „Sieci” ocenia słowa Władysława Frasyniuka o Grzegorzu Schetynie, wedle których opozycjonista z czasów PRL sugeruje, ażeby lider PO pomyślał o rezygnacji z piastowanego przez siebie wysokiego stanowiska:

W sensie politycznym jest to niedobra rada dla obozu opozycyjnego […] Dobrze, że na prawicy nie ma tak wielu wolnych strzelców.

 

Posłuchaj całej audycji już teraz!

K.T. / A.M.K.

 

Lisicki: Radykalna decentralizacja proponowana przez PO to droga do zniszczenia państwa

Paweł Lisicki mówi o ostatnich działaniach i deklaracjach opozycji oraz o tym, dlaczego pozycja partyjna Grzegorza Schetyny jest mocna, mimo jego błędów.

Lisicki stwierdza, że gdańskie wystąpienie Donalda Tuska z okazji 30. rocznicy wyborów kontraktowych w Polsce było „Bardzo słabe, merytorycznie puste, politycznie bez znaczenia”.

Pomysł tak daleko idącej decentralizacji państwa wydaje mi się zwyczajnie szkodliwy i uderza w interes Polski.

Gość WNET odnosi się do 21 postulatów przedstawionych przez związanych z Platformą prezydentów miast. Wśród nich są pomysły zastąpienia senatu izbą samorządową i likwidacji urzędów wojewódzkich i wojewodów. Lisicki wyraża obawę, że ich realizacja oznaczałaby kapitulację, już osłabionego państwa narodowego, które jest ostatnią obroną polskiego społeczeństwa przed samowolą międzynarodowych korporacji.

Schetyna pozabezpieczał się na różnych frontach, kontroluje cały czas grono swoich zaufanych, którymi obsadził najważniejsze stanowiska i w związku z tym zagrożenie dla niego jest niewielkie.

Redaktor naczelny tygodnika „Do Rzeczy” ocenia także możliwą roszadę w Platformie Obywatelskiej. Gdyby w zamian za Grzegorza Schetynę liderem Platformy Obywatelskiej zastałby Rafał Trzaskowski, to mógłby się on wyżej plasować w rankingach zaufania, ale jego skrajnie lewicowe poglądy odstraszałyby wyborców, którzy nie chcą w Polsce rewolucji obyczajowej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.P.

Semka o rekonstrukcji rządu: Liczyłem na to, że pojawi się jakieś nowe, mocne nazwisko. To trochę zmarnowana okazja…

Piotr Semka o spojrzeniu lewicowo-liberalnych działaczy, którzy przynależeli do „Solidarności”, oraz o pomyśle Platformy Obywatelskiej – decentralizacji państwa.

 

 

Gość Poranka WNET opowiedział o swoich odczuciach odnośnie 4 czerwca i rocznicy pierwszych wolnych wyborów w powojennej Polsce:

Ciężko oderwać ten konkretny dzień od tamtych wydarzeń, które były procesem. Dzisiaj wiemy o wielu procesach, które wtedy nie były widoczne. To były moje najpiękniejsze tygodnie życia. Pracowałem jako dziennikarz w komitecie wspierającym kandydatów komitetu obywatelskiego Gdańska i jestem z tego dumny. Dzisiaj już wiem, jak w niektórych regionach wyglądała kontrola lewicy solidarnościowej przy wyborach na listy. Wtedy tego nie wiedzieliśmy.

Publicysta tygodnika „Do Rzeczy” sądzi, iż wspieranie tej idei przez wielu polityków dużych miast, sympatyzujących z opozycją, jest rzeczą szaloną, bo dla nich w dłużej perspektywie niekorzystną:

Jest taka zasada — jeżeli nie rządzimy wszystkim, to podzielmy Polskę. […] Pójście przez prezydentów niektórych miast na wojnę, tylko dlatego, że chce Platforma, to jest szaleństwo. Gdańsk dostarcza takiego modelu wojującej prezydentury. Taki był model prezydenta Adamowicza, który organizował marsze, chodził na marsze KOD-u, wcielał się w rolę trybuna politycznego, to nie jest rola prezydenta dużego miasta.

Semka odniósł się również do rekonstrukcji rządu, która nastąpi we wtorkowy wieczór:

Nazwiska już znamy, bardzo dużych zaskoczeń nie ma. Liczyłem na to, że pojawi się jakieś nowe, mocne nazwisko. Moim zdaniem to trochę zmarnowana okazja na mocny impuls.

 

Posłuchaj całej audycji już teraz!

K.T. / A.M.K.