Uchwała PKW opublikowana po 22 dniach. KO składa zawiadomienie do Prokuratury

1 czerwca opublikowana została uchwała PKW ws. wyborów prezydenckich. Politycy PO krytykują rząd za opóźnienie w jej publikacji.

To było świadome widzimisię Morawieckiego, które miało po raz kolejny ustawiać te wybory, które miało pomagać kuglować przy tym procesie.

W tych słowach na konferencji prasowej określił działanie rządu, cytowany przez portal Onet.pl, Marcin Kierwiński. sekretarz generalny PO podkreślił, że złamano prawo, w tym konstytucję i w związku z tym zostanie złożone zawiadomienie do Prokuratury. Przypomniał, że w analogiczny sam sposób postępowała wcześniej premier Beata Szydło w sprawie wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Cezary Tomczyk tłumaczył, że ich zdaniem rządzący są winni złamania art. 231 kodeksu karnego według którego funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat trzech.

A.P.

Dariusz Piontkowski: Uczniowie nie będą musieli zasłaniać twarzy w czasie egzaminu

Dariusz Piontkowski o luzowaniu ograniczeń w działaniu szkół, przebiegu egzaminów uczniów ostatnich klas oraz o kondycji Platformy Obywatelskiej.

Do 7 czerwca przedłużamy ograniczenia w funkcjonowaniu szkół.

Dariusz Piontkowski mówi, iż stacjonarne funkcjonowanie szkół jest zawieszone do 7 czerwca. Za kilka dni dzieci, młodzież i rodzice dowiedzą się, czy w tym roku będą prowadzone normalne lekcje w szkołach. Od 25 maja uczniowie klas 1-3 z podstawówek powrócą do szkół. Konsultować się z nauczycielami będą mogli uczniowie ostatnich klas szkół podstawowych i liceów. Od 1 czerwca możliwość konsultacji będą mieli wszyscy uczniowie.

Maseczki będą obowiązywały w momentach, gdy poruszamy się w przestrzeni publicznej. Podczas egzaminu […] nie będzie trzeba zasłaniać ust i nosa.

Minister edukacji narodowej tłumaczy również, jak będą wyglądały tegoroczne egzaminy maturalne. Nasz gość komentuje także prawdopodobną zmianę kandydata w obozie największej partii opozycji. Podkreśla, że zmiana w tej chwili jest ilustracją kondycji PO.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Siemoniak: Nie widać zmian w postawie rządu wobec opozycji. Czekamy na decyzję Małgorzaty Kidawy-Błońskiej

Tomasz Siemoniak o dialogu opozycji z rządem, a raczej jego niedostatku oraz o niepotwierdzonym wycofaniu się kandydatki z PO z kandydowania i tym, kto mógłby ją zastąpić.

Tomasz Siemoniak odnosi się do spotkania opozycji i koalicji rządzącej. Zauważa, że „Okrągły Stół” zwołany był na środę, a głosowanie ws. ustawy o wyborach miało odbyć się w piątek. Tymczasem to odbyło się już we wtorek. Wydawało się, jak mówi, iż „współpraca z opozycją to będzie znak firmowy tego projektu”, tymczasem „żadna nasza poprawka nie została przyjęta”. Zwraca uwagę na  „różnice zdań w gronie obozu rządzącego”.

Wiceprzewodniczący PO podkreśla, że Małgorzata Kidawa-Błońska nie zrezygnowała z kandydatury. Siemoniak zaprzecza, aby Donald Tusk wziął udział w wyborach:

Ma inne zajęcia. Jest to niemożliwe.

Szef EPL nie wyraził chęci kandydowania na Prezydenta RP, choć jak mówi nasz gość, „byłby zapewne dobrym, mocnym kandydatem”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P,

Rafał Ślusarz: Dyskusję sztucznie skrócono. Nie dbano o merytorykę. Marszałek Grodzki złamał dobrą praktykę

Rafał Ślusarz o tym, jak wyglądało odrzucenie ustawy o głosowaniu korespondencyjnym przez Senat, celu, jaki przyświecał senackiej większości oraz o skutkach wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.

Rafał Ślusarz przedstawia przebieg posiedzenia Senatu, podczas którego głosowano nad wyborami korespondencyjnymi. Stwierdza, że marszałek Tomasz Grodzki nie kierował posiedzeniem w elegancki sposób. Skrócono dyskusję nad ustawą, gdyż „senatorowie Platformy zapisali się do dyskusji gremialnie”, a później wycofali się z dyskusji. Marszałek, jak mówi senator PiS, „złamał dobrą praktykę”, gdyż, gdy „klub PiS poprosił o przerwę, by senatorowie PiS dotarli na obrady”, nie wydał na nią zgody. Nasz gość przypomina, że 30 dni dla Senatu na odniesienie się do ustawy było przeznaczone dla dyskusji nad ustawą. Tymczasem większość senacka po przetrzymaniu ustawy w komisjach nie była zainteresowana dyskusją nad nią.

Krótko mówiąc, PO nie chciała pomóc zorganizować wybory w konstytucyjnym terminie. Na postępowanie senatorów należy spoglądać krytycznie.

Odrzucenie ustawy przebiegało zaś pośpiesznie, gdyż konsekwencje przekroczenia terminu byłyby niekorzystne z punktu widzenia senatorów mających większość. Ślusarz krytykuje Jarosława Gowina za brak zdrowego rozsądku. Przywołuje postać Andrzeja Kmicica z „Potopu”, który dał się oszukać przemowie Janusza Radziwiłła. Podkreśla, że przesunięcie wyborów przez wprowadzenie stanu nadzwyczajnego wcale nie jest taką prostą sprawą.

Nie ma okresu przejściowego dla ogłoszenia stanu nadzwyczajnego w czasie trwającej kampanii wyborczej.

Nasz gość ma nadzieję, iż wybory prezydenckie odbędą się w maju. Zaznacza, że skutkiem wprowadzenia stanu nadzwyczajnego byłaby konieczność wypłacania ogromnych odszkodowań przez państwo polskie dla firm.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Ewa Kubasiewicz-Houée: Ludzie zagłosowali na Macrona, bo przestraszyli się, że Le Pen dojdzie do władzy

Ewa Kubasiewicz-Houée o polityce Emmanuela Macrona, oporze wobec niej, tym, jak media francuskie przedstawiają Polskę i głosowaniu korespondencyjnym.


Ewa Kubasiewicz-Houée tłumaczy genezę rychu żółtych kamizelek we Francji. Przypomina, że sprowokowało go podniesienie podatku na paliwo. Powstał wówczas „ruch, którego postulatem jest inny podział dóbr we Francji”. Zauważa, że nad Sekwaną jest 6 mln bezrobotnych.

Macron stanowczo odmówił podniesienia podatku od wielkich fortun.

Prezydent za to podniósł obciążenia fiskalne ponoszone przez klasę średnią. Wzrosły składki emerytalne i na służbę zdrowia. Sprzeciw Francuzów wywołały również rządowe plany reformy emerytalnej. Mający zostać wprowadzony system punktowy jest niejasny dla obywateli. Przeciwko reformie opowiedziały się wszystkie francuskie centrale związkowe. Działaczka opozycji w PRL przypomina, że obecny prezydent nie cieszy się mocnym mandatem społeczeństwa.

Ludzie zagłosowali na Macrona, bo przestraszyli się, że Le Pen dojdzie do władzy.

W I turze wyborów Emmanuel Macron otrzymał 24% poparcia Marine Le Pen 21, a François Fillon 20%.

Rozmówczyni Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej przedstawia postrzeganie Polski we Francji. Okazuje się, że francuscy dziennikarze przekazują jedynie obraz popierający środowisko PO. Przeciętny Francuz jednak nie wiem, co się dzieje w Polsce. Nie pomaga tutaj postawa części polskich polityków.

Europosłowie polscy głosują za tym, żeby Polskę ukarać za brak demokracji.

Zauważa przy tym, że „od kiedy premierem został premier Mateusz Morawiecki to głosy się uciszyły”. Ewa Kubasiewicz-Houée odnosi się także do wyborów prezydenckich w Polsce. Stwierdza, że wybory korespondencyjne „zdały doskonale egzamin w Korei Południowej, w Bawarii, w Genewie”. [W Republice Korei wybory odbyły się w sposób tradycyjny, stacjonarny -przyp. red.]

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Semka: Dla świętego spokoju PiS może przesunąć wybory na sierpień, ale opozycja będzie wymyślać coś nowego

Piotr Semka o wyborach prezydenckich, ich przesunięciu, postawie Platformy Obywatelskiej, psuciu prawa i nadzwyczajności obecnej sytuacji.

Stany wyjątkowe powinno się wprowadzać zgodnie z ich przeznaczeniem.

Piotr Semka ocenia, że obecnie są dwie możliwości, jeśli chodzi o termin wyborów. W jego przekonaniu wybory odbędą się albo 23 maja (wówczas wynik będzie przez opozycję kwestionowany), albo 15 sierpnia po wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego (według Semki wprowadzenie stanu byłoby niszczeniem polskiego prawa):

Dla świętego spokoju PiS może przesunąć wybory na sierpień. Ale nie ma co się łudzić. Opozycja będzie wymyślać coś nowego. PO dalej będzie kopać w stolik, bo wybrała bardzo niedobrą kandydatkę.

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” zauważa, że trudno znaleźć konstytucjonalistów, których bezstronność byłaby niekwestionowana. Przewiduje, że w przypadku przesunięcia wyborów Platforma może zacząć żądać możliwości zmiany kandydatów. Przyznaje, że sytuacja, w której ustawa wchodzi w życie 7 maja a 10 są wybory jest psuciem prawa, ale „nie da się robić inaczej w czasach pandemii”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bosak: Ja w żadne bojkoty nie wchodzę. Każdy chciałby przynieść Jarosławowi Kaczyńskiemu głosy Konfederacji na tacy

Krzysztof Bosak o głosowaniu koresponencyjnym, potrzebie wprowadzenia stanu klęski żywiołowej, delikcie konstytucyjnym, jakiego mógł dopuścić się rząd, mentalności wyborców PO i wprowadzanych zmianach

Nie zmienia się reguł w trakcie gry.

Krzysztof Bosak krytycznie odnosi się do wyborów korespondencyjnych. Konfederacja jest za tym, aby odsunąć wybory do czasu, kiedy epidemia się zakończy. Aby tego dokonać, to należałoby wprowadzić stan nadzwyczajny. Bosak twierdzi, że ten stan powinien być wprowadzony na początku epidemii w Polsce. Nakłada on bowiem ograniczenia również na rząd, nie tylko na obywateli. Tymczasem:

Rząd ograniczając w największym stopniu w historii III Rzeczypospolitej wolność obywateli […] przyznał sobie nadzwyczajne możliwości, nie dokonując samoograniczenia w dziedzinie swoich możliwości politycznych.

Kandydat Konfederacji na Prezydenta RP zaznacza, że rząd „nie skorzystał ze zwykłych uprawnień”, lecz wprowadził specustawę, przeciw której głosowała Konfederacja. Wciąż zaś nowelizowane są dziesiątki przepisów, gdzie nie wszystkie zmiany są złe. Chodzi o zmiany takie jak rozszerzenie zakresu elektronicznej korespondencji z sądami i ZUS-em, które, jak mówi, powinno już dawno nastąpić.

To użycie stanu nadzwyczajnego do ochrony praw i obywateli.

Nasz gość nie sądzi, żeby wprowadzenie stanu klęski żywiołowej w celu przesunięcia wyborów oznaczało jego instrumentalne stosowanie. Podkreśla, że stan jest rodzajem narzędzia, a obecnie istnieją uzasadnione powody do przełożenia wyborów. Ograniczona jest możliwość prowadzenia kampanii wyborczej przez brak spotkań na żywo z ludźmi. Polacy za granicą mogą mieć problem we wzięciu udziału w wyborach, a wielu Polaków z kraju obawia się zgłaszać się do komisji wyborczych. Głosy zaś ktoś musi policzyć. Zapowiada przy tym, że

Jeżeli zostanie uchwalone w sposób ważny prawo o wyborach korespondencyjnych […] to ja w żadne bojkoty nie wchodzę.

Bosak odnosi się także do wystąpienia Donalda Tuska i retoryki Platformy Obywatelskiej. Ta ostatnia bardziej niż na ściśle określonych poglądach, których jej brakuje, bazuje na wspólnej tożsamości:

PO próbuje budować tożsamość dla swoich wyborców w oparciu o poczucie krzywdy.

Poseł Konfederacji opowiada o próbach pozyskania przedstawicieli formacji, do której należy, przez obóz Zjednoczonej Prawicy.

Od tygodnia wydzwaniają do nas różni  znajomi. […] Każdy chciałby przynieść Jarosławowi Kaczyńskiemu głosy Konfederacji na tacy.

Podkreśla, że Konfederacja nie jest na sprzedaż i nie zrezygnuje z budowy ideowej prawicy w Polsce.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Dr Kuźmiuk: Pieniędzy na świecie jest pod dostatkiem. Kwestią jest tylko, kto je pożyczy. Włochy już są na kolanach

Dług Włoch w wysokości 135% PKB i groźba rozpadu Unii. Dr Zbigniew Kuźmiuk o planach UE na walkę z kryzysem gospodarczym, wyborach korespondencyjnych i postawie opozycji.


Dr Zbigniew Kuźmiuk sądzi, że wybory w maju się odbędą. Nie wierzy, że wybory korespondencyjne noszą ze sobą niebezpieczeństwo. Narracja opozycji, według której „Prawo i Sprawiedliwość za pośrednictwem Poczty Polskiej chce sfałszować wybory” to jego zdaniem „rzecz postawiona na głowie”. Przesunięcie wyborów za pomocą stanu klęski żywiołowej, byłoby, jak mówi, absurdalne w obecnej sytuacji. Apele opozycji o to stoją w sprzeczności z deklarowaną przez nią troską o konstytucję.

Zagranica ma dosyć ciągłych prób jątrzenia sytuacji w Polsce. Widzą, że przez 5 lat nic się nie dzieje.

Podkreśla, że nikt nie będzie kwestionować legalności wyborów korespondencyjnych. Nie sądzi, że Unia Europejska będzie zajmować się Polską w związku z wyborami, gdyż ma ważniejsze rzeczy na głowie niż skargi polskiej opozycji:

UE stoi przed poważnym problemem – rozpadnięcia się […] Myślę, że czas zajmowania się problemami PO przez UE powoli się kończy.

Trwa obecnie dyskusja nad wsparciem krajów członkowskich dotkniętych przez koronawirusa i zamrożenie gospodarki. Kwestią sporną jest to skąd wziąć pieniądze na ten cel. Jedną z koncepcji jest idea „wiecznego długu UE”:

Pieniędzy na świecie jest pod dostatkiem. Kwestią jest tylko, kto je pożyczy. […] Komisja Europejska jest w stanie pożyczać tanio, może pożyczyć i emitować obligacje na 50 lat.

Dług unijny obsługiwany mógłby być wpływami z podatku cyfrowego. Jednak „Niemcy, Holandia i Austria boją się wspólnego pożyczania”. Państwa te wolą mechanizm, w którym państwa członkowskie pożyczałyby, ale tak, by natychmiast zwracać. Tymczasem Włochy zadłużone są już na 135% swego PKB, a niedługo może to być 150-160%.

Włochy już są na kolanach i nie mogą pożyczać, bo są niewiarygodne.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bielan: Propozycja Budki jest w oczywisty sposób niezgodna z Konstytucją

Wczoraj Borys Budka (PO) złożył propozycje dot. przeprowadzenia wyborów prezydenckich. W Poranku Wnet negatywnie oceniał je Adam Bielan, europoseł Porozumienia.

Adam Bielan w rozmowie z Magdaleną Uchaniuk-Gadowską ocenił propozycje Borysa Budki jako niekonstytucyjne, zaś zachowanie przewodniczącego PO przed spotkaniem z Jarosławem Gowinem uznał za „mało eleganckie”:

Wniosek [ze spotkania] jest jeden i widzieliśmy to na konferencji prasowej pana Budki jeszcze przed spotkaniem z panem Gowinem. I to jest taki element mało elegancki tych negocjacji, jeżeli ktoś kogoś zaprasza na spotkanie, a dwie godziny wcześniej robi konferencję prasową i oświadcza, że propozycje drugiej strony są absolutnie nie do zaakceptowania, to zachowuje się mówiąc delikatnie bardzo mało elegancko.

Według europosła odrzucenie przez KO możliwości zmian w Konstytucji, postulowanych przez Jarosława Gowina, musi skutkować przeprowadzeniem wyborów w terminie konstytucyjnym, czyli do 23 maja.

Przypomnę, że ponieważ kadencja pana prezydenta Andrzeja Dudy mija 6 sierpnia, a Konstytucja mówi, że wybory muszą się odbyć między setnym a siedemdziesiątym piątym dniem przed zakończeniem tej kadencji, to wybory muszą się odbyć do 23 maja – argumentował.

Przeniesienie wyborów na maj 2021 r., zgodnie z propozycją Borysa Budki, uznał za niekonstytucyjne.

Ta propozycja jest w oczywisty sposób niezgodna z polską Konstytucją. Konstytucja nie daje możliwości liderom kilku partii spotkania się i uznania, że przesuwają wybory o rok. To jest absolutnie niemożliwe. Gdyby w ogóle pójść torem Borysa Budki, to w Polsce w przyszłości ktokolwiek by rządził i tracił np. popularność, tracił poparcie społeczne, mógłby odwoływać się do tego tricku Budki i przestalibyśmy być krajem demokratycznym.

Adam Bielan podtrzymywał również argumentację Zjednoczonej Prawicy, jakoby nie było przesłanek do wprowadzania stanu klęski żywiołowej. Według niego stan epidemii, wprowadzony na podstawie ustawy stworzonej za czasów PO, daje dziś wystarczające środki administracyjne do walki z epidemią, zaś wprowadzenie stanu wyjątkowego dla przeniesienia terminu wyborów mogłoby skutkować niebezpiecznym precedensem.

Pan Budka jako pierwszy kwestionowałby wynik tych wyborów.

Podtrzymał również przypuszczenia, wedle których przesuwanie terminu wyborów miałoby pomóc KO zmienić kandydatkę na Prezydenta RP. Bielan nie chciał też komentować publikacji „Dziennika Gazety Prawnej”, w której epidemiolodzy ostrzegają, że ustawa o głosowaniu korespondencyjnym nie zapewnia ochrony przed zakażeniem członkom obwodowych komisji wyborczych, osobom głosującym oraz osobom zapewniającym obsługę techniczną wyborów. Europoseł stwierdził, że takie stanowisko nie zobowiązuje go do komentarza, jako że nie jest oficjalnie opublikowane na stronie Senatu.

Ci eksperci nie znają procedury, nie wiedzą jakie zabezpieczenia Poczta Polska przewidziała. Gdybyśmy przyjęli to, co mówią ci eksperci, to musielibyśmy dzisiaj zakazać działalności Poczty Polskiej i firm kurierskich, które notują rekordowe obroty. Głosowanie przy urnach nie będzie się mogło odbyć w Polsce przez najbliższe dwa lata – dodał.

Adam Bielan oskarżył również Marszałka Grodzkiego o „złośliwość” powodującą opóźnienie wprowadzenia przepisów w życie. Skomentował na koniec rozmowę Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem. Polscy lekarze mają wybrać się z misją do USA, w celu pomocy i zbierania doświadczenia.

Polska jak dotąd radzi sobie z epidemią lepiej niż kraje zachodnie lub USA, ale my musimy żyć z pandemią przez wiele miesięcy, więc nie możemy wykluczyć drugiej fali zachorowań, a wymiana doświadczeń jest tu istotna i jest też gestem wobec naszych partnerów – stwierdził.

Owa współpraca odbywa się również na innych płaszczyznach.

W Polsce odbywają się teraz największe od czasów Zimnej Wojny manewry wojskowe – przypomniał europoseł.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Redakcja

Ryszard Czarnecki: UE nie wyciąga wniosków ze swych błędów. Frakcje popierają swoje partie wbrew zdrowemu rozsądkowi

Ryszard Czarnecki o kolejnej rezolucji unijnej krytykujące postępowanie rządów Polski i Węgier, nieuczeniu się UE na błędach i braku zdrowego rozsądku w PE.

Pandemia pandemią, a trzeba w dyżurny sposób potępiać Węgry i Polskę.  […] Węgry za to, że przedłużyły stan wyjątkowy, Polskę za to, że nie chce go wprowadzać.

Ryszard Czarnecki opowiada o zdalnych głosowaniach w Parlamencie Europejskim. W piątek zostanie poddana pod głosowanie rezolucja przeciwko Polsce i Węgrom. Dokument dotyczy reakcji krajów na kryzys związany z koronawirusem.

Projekt został zgłoszony przez cztery frakcje polityczne w Parlamencie Europejskim.

Europoseł zauważa, że rządzący Unią nie wyciągnęli wniosków ani z Brexitu, ani ze swych błędów w czasie obecnego kryzysu. Stwierdza, że EPL i socjaliści poparli odpowiednio PO i PSL oraz SLD, będące częściami ich frakcji. Zrobili to, jak komentuje, kosztem zdrowego rozsądku. Na czytaniu projektu rezolucji stanowisko polskiego rządu będzie przedstawiał Tomasz Poręba.

K.T./A.P.

.