Apel: Koalicja Polska osiągnęła wynik jakiego nie dawał jej żaden sondaż

Piotr Apel o różnicy między dawnym a obecnym PSL-em, wyniku Koalicji Polskiej i tym, jak ataki medialne pomogły Konfederacji.

Piotr Apel o wyniku PSL-Kukiz’15 oraz koalicji między obydwoma ugrupowaniami.

Osiągnęliśmy wynik, którego nie dawał nam żaden sondaż.

Według naszego gościa związek między dwoma partiami jest ścisły; obie chcą zrealizować swoje postulaty. Dodaje, że formacja Pawła Kukiza nadal jest antysystemowa. Apel odpowiada na zarzuty, że Kukiz’15 związał się z partią systemową:

To nie jest to samo PSL, co parę lat temu. To jest PSL odmłodzone, którego twarzą stał się Kosiniak-Kamysz i jest spora różnica między PSL-em za Waldemara Pawlaka a PSL-em Władysława Kosiniak-Kamysza.

Polityk podkreśla, że choć ktoś może czuć się nieswojo z taką koalicją, to „jeżeli dzięki temu uda się zrealizować postulaty, to warto”. Komentuje przy okazji wynik wyborczy Konfederacji Wolność i Niepodległość:

Udało się Konfederacji przekonać dodatkowe pół miliona obywateli względem tego, co było w wyborach do parlamentu europejskiego, a przecież wszyscy widzieliśmy, że Liroy i Jakubiak poodchodzili, zostali narodowcy i wolnościowcy.

Pokazuje to zdaniem gościa „Poranka WNET”, że tworzy się nowa grupa polityczna. Dodaje, że „widzieliśmy próbę Korwin-Mikkego, który robił chyba wszystko, żeby progu nie przekroczyć, ale widać elektorat teflonowy i potrafi sobie wszystko zracjonalizować”. Stwierdza, że zamilczanie i ataki medialne ze strony mediów publicznych paradoksalnie pomogły Konfederacji, która mogła występować w roli ofiary. Wyborcy uznali zaś, że „skoro ich atakują tzn. że ich się boją”, a skoro boją się ich tzn., że warto na nich zagłosować.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Paweł Kukiz i Władysław Kosiniak-Kamysz zapewniają, że będą w jednym klubie

Paweł Kukiz i Władysław Kosiniak-Kamysz mówią, że wykluczają koalicję z PIS po wyborach. „Nie rozejdziemy się po wyborach”.

Władysław Kosiniak-Kamysz razem z Pawłem Kukizem zdecydowali, że wspólnie wystartują w jesiennych wyborach. Władysław Kosiniak-Kamysz mówi, że nie ma takiej opcji, żeby wszedł w koalicję z kimś, kto nie chce realizować jego postulatów. Jak dodaje: Wejdę w koalicję z każdym, kto da mi gwarancję realizowania moich postulatów. Paweł Kukiz tłumaczy, że idzie do ław sejmowych po to, aby wprowadzać postulaty, których żadne partie polityczne nie chcą. Jak oboje twierdzą – „Program musi być na pierwszym miejscu. Nie rozejdziemy się, będziemy wspólnie podejmować decyzje”.

Obaj politycy Koalicji Polskiej zaznaczają, że najważniejsza jest dla nich możliwość realizowania swoich postulatów po wyborach, które odbędą się jesienią. Postulaty to m.in. emerytura bez podatku, dobrowolny ZUS, zerowy VAT na żywność tradycyjną. Jak mówi lider ludowców – Wybraliśmy wierność idei i wspólną walkę i to nas łączy.

Przypomnijmy, że Kukiz’15 i PSL tworzą razem Koalicję Polską. Uzgodnili, że przedstawiciele ruchu Kukiza wystartują w najbliższych wyborach z list ludowców. Według ostatnich sondaży blok wchodzi do Sejmu z wynikiem ok. 5–6 proc.

M.N.

Komentarz Michała Karnowskiego w Radiu WNET

Histeria liberalnych mediów, stagnacja PO, rozpad Kukiza i kontrowersyjne sojusze wyborcze. Michał Karnowski komentuje trwającą kampanię wyborczą.

Michał Karnowski o rozpoczętej kampanii wyborczej, która jak zauważa, jest krótsza od poprzednich. Na zebranie podpisów jest w tym roku tylko 17 dni. Kampania przekłada się na retorykę liberalnych mediów, z której pała wzmożona zawziętość w stosunku do Jarosława Kaczyńskiego i jego obozu.

Poziom histerii, paniki moralnej jest jednak szokujący. 13 października, sądzę, że czeka nas kanonada [na PiS – przyp. red.].

Jak zauważa gość „Poranka WNET”, media znajdują wciąż nowe afery, czy to loty marszałka Kuchcińskiego, czy Skoki. Karnowski nie neguje, że są rzeczy faktycznie zasługujące na krytykę, ale podkreśla histeryczną atmosferę, w jakiej się to odbywa.

Negatywnie zaś ocenia działania partii opozycyjnych, które do tej pory nie stworzyły zwartych programów wyborczych.

Opozycja jest słaba […] Ich oferta nie jest atrakcyjna. Wniosek ekspertów, analityków stwierdzają, że wybory rozstrzygną się na poziomie mobilizacji bądź demobilizacji. Wygra ten, który zmobilizuje swoich wyborców.

Jak komentuje, PO i PSL chciałyby wrócić do stanu sprzed rządów Dobrej Zmiany, nawet jeśli miałoby to oznaczać powrót do patologii tamtego okresu. Komentując prezentację kandydatów Koalicji Obywatelskiej, stwierdza, że przez 4 lata nic się nie zmieniło.

Wygra ten, kto skuteczniej zmobilizuje swoich wyborców, demobilizując wyborców przeciwnika.

Zdaniem Karnowskiego o wyniku wyborów zadecyduje głównie umiejętność mobilizacji wyborców już przekonanych. Zauważa, że „Jarosław Kaczyński jest politykiem uwielbianym przez lud”. Prezes PiS, jak mówi, wręcz „kąpie się w uwielbieniu ludu”, reprezentowanego m.in. przez koła gospodyń wiejskich.

Karnowski uważa, że szanse Konfederacji Wolności i Niepodległości są niewielkie, a ich najwyższy wynik sondażowy jest już dawno za nimi. Wskazuje, że odpadli od niej Marek Jakubiak i Kaja Godek.

To się skończyło jak poważny projekt polityczny […] To koniec tego ruchu; koniec samodzielnego bytu politycznego.

Karnowski ocenia sojusz PSL i Kukiza. Stwierdza, że PSL- owi może głosy przybędą, ale  dla Kukiza to już koniec. Ludzie związani z Pawłem Kukizem się rozchodzą, a Kukiz ’15, to obecnie, w ocenie publicysty, „masa upadłościowa”. Odnosząc się do koalicji Lewica, stwierdza, że nie wie, czy wyborcy partii Razem i Wiosny zaakceptują ich „połknięcie przez Czarzastego”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Kukiz: Czas na zebranie 130 tys. podpisów może być bardzo krótki, co wyklucza małe podmioty polityczne

– Co jeśli nie uda się wprowadzić JOW-ów? Dalej będziemy tkwić w bolszewizmie. Jest lekko zliberalizowany, ale to nadal bolszewizm – powiedział Paweł Kukiz.

 


Paweł Kukiz mówi o negocjacjach koalicyjnych i starcie w przyszłych wyborach, które wg niego mają być mocno utrudnione ze względu na prawdopodobny krótki, dwutygodniowy czas na zbiórkę 130 tysięcy podpisów:

To od razu wyklucza małe podmioty polityczne, to typowe działanie systemowe. Z kimś w koalicji trzeba pójść, ale z kim konkretnie — o tym będę wiedział dopiero na początku lipca.

Lider ruchu Kukiz’15 nie chce potwierdzić ewentualnej koalicji z PSL-em. Zaznacza jednak, że koalicjantem może być jedynie partia, która podpisze odpowiednie postulaty ustrojowe:

Musi w swoim programie zapisać postulaty ustrojowe, takie jak możliwość kandydowania do sejmu każdego obywatela indywidualnie, czyli tak zwane JOW-y, przynajmniej w połowie okręgów wyborczych. Do tego referenda i dzień referendalny. […] To są podstawowe warunki. Przyszedłem do sejmu aby zakończyć komunizm, który utrzymywany jest przez tę ordynację wyborczą i rolę absolutną partii politycznych w Polsce. […] Przyszedłem zmienić ustrój i skończyć komunę, a nie tłuc się o miejsca w spółkach Skarbu Państwa.

Jak wspomina Paweł Kukiz, nie zrezygnuje ze swoich postulatów antyestablishmentowych. Jak wspomina, wprowadził ok. 40 posłów do parlamentu:

Okazuje się, że połowa z nich w nosie ma wszystkie postulaty zmiany ustrojowej. Chodziło im o jakieś własne ambicje, partykularne interesy. Bóg i historia ich ocenią.

Gość „Poranka WNET” podkreślił, że tworzenie ruchu politycznego czy partii nigdy nie było jego celem. Od początku walczył o Jednomandatowe Okręgi Wyborcze, w ramach których każdy może startować bez poparcia przewodnich partii:

Jeżeli się to nie uda, to dalej będziemy tkwić w bolszewizmie. Jest lekko zliberalizowany, ale to nadal bolszewizm. […] Obywatele sa skazani na to, co wybierają raz na cztery lata. Wybór jest marny, bo dają go tylko partie polityczne.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K.

Rzymkowski: Trójmiasto to polska Sycylia – wielopoziomowy związek polityki, biznesu i świata przestępczego [VIDEO]

Tomasz Rzymkowski komentuje wnioski wynikające z prac Komisji ds. Amber Gold i mówi o możliwych koalicjach w zbliżających się wyborach parlamentarnych.

Wiceprzewodniczący komisji przyznaje, że jej prace pozostawiają pewien niedosyt, gdyż choć założenia zostały wypełnione, to nie wiemy np. jakie środowiska przestępcze stały za Marcinem P.

Uważam, że Trójmiasto to polska Sycylia, a stolicą Sycylii jest Palermo, czyli Gdańsk.

Znana z mafii włoska wyspa ma być obrazem wielopoziomowych powiązań polityki, biznesu, samorządu i świata przestępczego cechujących Trójmiasto. Rzymkowski zauważa, że na taką sytuację zwracał uwagę raport ABW sporządzony jeszcze za rządu Donalda Tuska, którego to premier „bał się dotknąć”. Poseł stwierdza, że między Gdańskiem z czasów afery Amber Gold a obecnym istnieje „pełna ciągłość instytucjonalna”.

To, że z kimś musimy iść [do wyborów – przyp. red.] nie budzi żadnych wątpliwości. Zrozumieliśmy tą lekcję jaką były wybory do PE.

Rzymkowski odnosi się do wypowiedzi Pawła Kukiza, który na antenie TVN24 przyznał, że prezes PiS Jarosław Kaczyński zaproponował mu start ich partii ze wspólnych list wyborczych, a następnie mówił na domniemanym przyszłym sojuszu między Kukiz’15 a Konfederacją. Deputowany stwierdza, że dla niego takie porozumienie nie jest w ogóle możliwe. Wynika to z tego, że, jak mówi Rzymkowski, Konfederacja jest opcją prorosyjską, inaczej niż Kukiz ‘15, który stawia na członkostwo Polski w UE i w NATO.

Jednocześnie gość WNET przyznaje, że koalicja jest dla ruchu Kukiz ‘15 koniecznością. Stwierdza przy tym, że rozmowy z PSL należy traktować raczej jako manewr ze strony ludowców, mający zapewnić im lepszą pozycję w ramach Koalicji Europejskiej. Ta ostatnia będzie w opinii posła startować pod inną nazwą w wyborach parlamentarnych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.

Kukiz: Stefan Michnik, bandzior pierwszego sortu, wyssał z mlekiem matki zbrodniczy komunizm niosący śmierć [VIDEO]

Paweł Kukiz, lider ruchu Kukiz‘15 komentuje skandaliczne wypowiedzi polityków żydowskich na temat Polski, historię zbrodni komunistycznych oraz zbliżające się wybory do Parlamentu Europejskiego

Paweł Kukiz uważa, iż tego typu wypowiedzi prowokują antysemityzm w Polsce i służą temu, aby w przyszłości wyłudzić od Polski pieniądze za roszczenia żydowskie. Jak zaznaczył polityk, dziś rano ciężko było mu się pohamować przed zamieszczeniem wpisu na Facebooku, że z całą pewnością to Stefan Michnik i reszta mu podobnych „wypiła z mlekiem matki komunizm”, niosący ze sobą śmierć i pożogę.
Jak dodaje polityk, Stefan Michnik, oraz wielu innych bolszewickich pracowników UB, to morderca polskiej inteligencji i bandzior pierwszego sortu, który nie poniósł na swoje czyny żadnej odpowiedzialności:

Michnik mieszka spokojnie w Szwecji. Szwedzi ostatnio odmówili jego wydania pod polski wymiar sprawiedliwości. Zastanawiam się, czy nie zastosować działań Mosadu, który sprowadził Eichmanna z Ameryki Południowej do siebie a następnie go powiesił – mówi.

Lider ugrupowania Kukiz’15 przyznaje, że metody, którymi posługują się tacy kłamcy jak np. Mike Pompeo, amerykański sekretarz stanu, który podczas konferencji prasowej po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem wychwalał Francka Bleichmana – stalinowskiego oprawcę, czy Andrea Mitchell, amerykańska dziennikarka, która stwierdziła, że powstańcy z getta warszawskiego walczyli przeciwko „polskiemu i nazistowskiemu reżimowi”, należy przejąć po to, aby forsować nimi prawdę.
Kukiz uważa również, że rząd polski powinien dziennikarkę NBC News wydalić z naszego kraju jeszcze podczas konferencji bliskowschodniej. Dodaje, iż w piątek złoży do Ministerstwa Spraw Zagranicznych wniosek, żeby Israela Katza – który ostatnio zaatakował kłamliwie nasz naród – uznać za persona non grata. Deputowany odnosi się również do wyborów do Parlamentu Europejskiego.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

JN

Gwiazdowski: Dzisiejszy system podatkowy to rozbój w biały dzień. Trzeba go natychmiast zmienić!

Nie możemy tak opodatkowywać ludzkiej pracy! Państwo powinno korzystać z innych źródeł przychodu – mówi w Poranku WNET Robert Gwiazdowski, prezes Centrum im. Adama Smitha i założyciel Polska Fair Play

– Głównym celem tworzonej przez nas partii jest odciążanie przedsiębiorców z nadmiernej ilości podatków oraz uproszczenie systemu podatkowego – mówi w Poranku WNET Robert Gwiazdowski, założyciel ugrupowania Polska Fair Play. – Nie możemy tak bardzo opodatkowywać ludzkiej pracy, bo to powoduje, że człowiek który zarabia pięć tysięcy złotych, otrzymuje z tego 3 tysiące złotych, bo resztę zabiera państwo, z tego tylko tytułu, że poszedł do pracy. To jest rozbój w biały dzień!

Tak duże opodatkowanie, zdaniem Gwiazdowskiego, zmusza wszystkich dorosłych do cięższej pracy i więcej osób musi pracować coraz dłużej, przez co nie mają czasu i pieniędzy na wychowywanie dzieci, a to na dłuższą metę oznacza wyludnienie Polski i erozję systemu emerytalnego.

Choć Gwiazdowski zdaje sobie sprawę, że postulat zmiany systemu podatkowego w Polsce jest nieadekwatny w kontekście startu jego ugrupowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego, to jednak zamierza forsować go w kampanii wyborczej. Dlaczego? Jak uważa, teraz jest najlepszy czas, aby zapoznać naszych obywateli z programem Polski Fair Play przed jesiennymi wyborami do Sejmu i Senatu.

Głównymi współpracownikami Gwiazdowskiego w PFP są bezpartyjni samorządowcy.

– Ci ludzie lepiej wiedzą, czego potrzebują ich małe ojczyzny niż rząd, i przez to mogą przyczynić się do poprawy sytuacji w dużej ojczyźnie, czyli Polsce – opowiada o nich.

PFP kieruję swą ofertę przede wszystkim do samorządowców, biznesmenów, naukowców gnębionych przez system punktacji, „eurorealistów”, czyli do ludzi którzy przeciwko polexitowi, ale są krytyczni wobec polityki unijnej, oraz wszystkich tych, których męczy wojenka polsko-polska.

Szef Polska Fair Play nie planuje koalicji z innymi konserwatywno-liberalnymi partiami – chodzi o „Wolność” Korwin-Mikkego, „Federacja dla Rzeczypospolitej” Jakubiaka i Jurka, „Polexit” Żółtka i Kukiz’15. – Starają się mnie wcisnąć między nich a PiS, a ja uważam, że mogę liczyć na tzw. elektorat zaciśniętych zębów, czyli ci, co nie głosują, albo z zaciśniętymi zębami głosują na mniejsze zło. Ja chcę, żeby mogli zagłosować na jak najmniejsze zło – tłumaczy.

 

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

mf

Witold Waszczykowski, Paweł Kukiz i Krzysztof Bosak w piątkowym Popołudniu Wnet

Zapraszamy do słuchania Popołudnia Wnet od 16:00 do 18:00 na 87,8 FM w Warszawie 95,2 FM w Krakowie oraz na www.wnet.fm

Goście Popołudnia:

Witold Waszczykowski – poseł PiS, b. minister spraw zagranicznych;

Krzysztof Bosak – wiceprezes Ruchu Narodowego;

Marcin Horała – poseł PiS, przewodniczący komisji śledczej ds. VAT;

Stanisław Żaryn – rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych;

dr Tomasz Nałęcz – geolog, były dyrektor Polskiego Instytutu Geologicznego;

Mariusz Zając – stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu;


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator Dariusz Kąkol


Część pierwsza:

Stanisław Żaryn: komentował informacje o zatrzymaniu dwóch podejrzewanych o szpiegostwo. Jednego Polaka, byłego oficera ABW oraz obywatela Chińskiej Republiki Ludowej, zatrudnionego w jednym z koncernów teleinformatycznych;

Krzysztof Bosak: o inicjatywie koalicji środowiska antyunijnych, planach na wybory do Parlamentu Europejskiego z partią Wolność i Grzegorzem Braunem;

Część druga:

Paweł Kukiz: o przygotowaniach do wyborów europejskich ruchu Kukiz’15, rozmowach z partnerami europejskimi oraz zatrzymaniu dwóch mężczyzn zatrzymanych z zarzutem szpiegostwa i odstrzale dzików;

Część trzecia:

dr Tomasz Nałęcz: jak wygląda stan polskiej geologii i jaki jest prawdziwy cel likwidacji Polskiego Instytutu Geologicznego;

Część czwarta:

Piotr Cywiński: jakie są przyczyny podpisania niemiecko-francuskiego traktatu, zacieśniającego współprace dwóch największych państw Unii Europejskiej;

Mariusz Zając: o szansach na uchwalenie prezydenckiej ustawy frankowej;

Witold Waszczykowski: jaki będzie wydźwięk zapowiedzianego przez sekretarza staniu USA szczytu dotyczącego spraw Bliskiego Wschodu w Warszawie;

 

 

Paweł Kukiz: Po rekonstrukcji zastanawiałbym się nad innym głosowaniem przy wotum zaufania dla rządu Morawieckiego

Lider Ruchu Kukiz’15 podkreślił, że głównym powodem dymisji Antoniego Macierewicza jest wadliwa i niejasna konstytucja, która generuje konflikty na linii MON-Pałac Prezydencki.

We wtorek 9 stycznia w Pałacu Prezydenckim odbyła się uroczystość wręczenia dymisji dla odchodzących, a następnie zaprzysiężenia nowych ministrów w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Na uroczystości zaprzysięgania obecny był Paweł Kukiz, przewodniczący klubu poselskiego Kukiz’15 –Jak bym rozważał tę dymisję pod kątem niedoskonałości konstytucji. Gdybyśmy mieli konstytucję przejrzystą i nowoczesną, to mielibyśmy w niej jasno określony rozdział kompetencji między ministra a prezydenta. Gdyby tak było, to pewnie minister Macierewicz dalej by urzędować.

Nominacja Błaszczaka świadczy o chęci uspokojenia klimatu wokół wojska, związanego z relacjami ministerstwa z prezydentem. Minister Błaszczak wydaje się człowiekiem stonowanym – podkreślił Paweł Kukiz.

Lider trzeciej siły politycznej w Sejmie podkreślił, że teraz po zmianach w rządzie może zmieniłby swoją decyzję o głosowaniu przeciwko rządowi Mateusza Morawieckiego – W tej chwili bym się zastanowił nad sposobem glosowania, ale w poprzedniej sytuacji, kiedy chodziło tylko o zamianę wicepremiera na premiera. Premier nie ogłaszał rekonstrukcji przez exposé, bo nie uzyskałby wotum zaufania.

Dzisiaj w czasie zaprzysiężenia, rozmawiałem z panem prezydentem o zmianach konstytucji i umówiliśmy się na dłuższą rozmowę – podkreślił Paweł Kukiz.

ŁAJ

Paweł Kukiz: Exposé Mateusza Morawieckiego było marne, bez konkretów. Zagłosuję przeciw votum zaufania dla rządu

Zdaniem lidera Kukiz’15, exposé premiera Mateusza Morawieckiego nie miało polotu, brakowało w nim nakreślenia nowej wizji oraz konkretnych zapowiedzi, także tych gospodarczych.

 

Paweł Kukiz, przewodniczący klubu Kukiz’15 stwierdził, że wystąpienie nowego premiera było zbyt ogólnikowe. – Exposé było jakieś takie marne, nie widziałem w tym ducha, który by mnie poniósł. Było bardzo ogólnikowe, bez szczegółów: zachęcanie Polaków do powrotu, ponieważ tutaj też można pracować. Ja rozumiem, gdyby pan premier powiedział, że obniżymy podatki, podniesiemy kwotę wolną od podatku czy obniżymy VAT, to byłby jakiś konkret.

Nie ma takiego sznytu republikańskiego, na który czekałem. Nie widziałem nawet najmniejszego ukłonu czy kroczku w kierunku klasy średniej, która i tak jest już na wykończeniu. Z mojej strony będzie na pewno „przeciw” – podkreślił Paweł Kukiz.

ŁAJ