Piontkowski: Nauczyciele powinni opanować nowe umiejętności jak najszybciej. Chcemy kontynuować lekcje on-line

Dariusz Piontkowski o szkołach w czasach Covid-19, kontynuacji, w formie on-line, nauczania, tym, jak przygotować do tego nauczycieli oraz o wysokości wypłat dydaktyków i fałszu „GW” w tej sprawie.

 

„Gazeta Wyborcza” zafałszowuje komunikat, który wczoraj umieściliśmy na stronach ministerstwa.

Dariusz Piontkowski odnosi się do artykułu „GW” według, którego nauczyciele, którzy będą jedynie „w gotowości do pracy ”  otrzymają 60% wynagrodzenia. Tłumaczy, jakie wynagrodzenie należy się nauczycielom obecnie, kiedy w szkołach nie odbywają się lekcje. Jest to wynagrodzenie podstawowe, chyba, że zajmuje się takimi rzeczami jak porządkowanie dokumentacji, zadawanie dzieciom prac domowych, prowadzenie lekcji on-line. Wtedy otrzymuje pełne wynagrodzenie.

Od kilku miesięcy funkcjonuje portal podręczniki.pl, gdzie są materiały on-line z których można korzystać.

Minister edukacji narodowej zaznacza, że kiedy uczniowie i nauczyciele nie chodzą do szkoły, to nie oznacza, że mają obecnie czas wolny tudzież ferie. W tym czasie zachęca się, aby prowadzone były lekcje poprzez Internet. Jest implementowany system, który pozwoli na zdalne lekcje. Szkolenia z niego były zaplanowane jeszcze przed dotarciem choroby do Polski. Obecnie nauczyciele mogą się zapoznać z tym, jak korzystać z portalu za pośrednictwem dostępnym on-line filmików instruktażowych. Nasz gość zachęca nauczycieli, by w obecnej sytuacji, jak najszybciej przyswoili sobie umiejętności porozumiewania się z uczniami on-line, jeśli jeszcze ich nie posiadają. Powinny pomóc im w tym dyrekcje szkół przez organizację szkoleń.

Każdy informatyk jest w stanie przygotować swych kolegów, […] by od początku przyszłego tygodnia rozpocząć realizację programu dydaktycznego.

W ponad 70 proc. szkół w Polsce zaczyna działać formuła nauki na odległość. Większość nauczycieli używa nowoczesnych formuł, aby nieść dzieciom i młodzieży wiedzę. Apeluje do nauczycieli, aby nie nakładali na uczniów nazbyt dużej pracy. Ponadto informuje, że wypłaty dla pracowników oświaty w kwietniu będą normalne.

Zasięg tej epidemii jest u nas niższy. Większość z nas respektuje zarządzenia

Dariusz Piontkowski chwali odpowiedzialną postawę Polaków, dzięki której mamy stosunkowo niską skalę zachorowań.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Szef BBN: Naszą bronią w walce z koronawirusem jest spójność społeczna. Nie możemy dopuścić do jej rozbicia

Prezydent chce, żeby rozwiązania legislacyjne chroniące małych i średnich przedsiębiorców zostały wprowadzone bardzo szybko – mówi Paweł Soloch.

 

Paweł Soloch informuje, że w Kancelarii Prezydenta nie wykryto żadnego przypadku koronawirusa. Większość pracowników Kancelarii ma za sobą odpowiednie testy. Jak mówi szef BBN, prezydent Duda podczas swoich spotkań na terenie kraju zachowuje wszelkie środki ostrożności.

Pan prezydent nie chce narażać ani siebie, ani innych. Ograniczył swoją działalność do niezbędnego minimum.

Gość „Popołudnia WNET” potwierdza, że jutro odbędzie się Rada Gabinetowa przy użyciu łączy wideo.  Zapewnia, że współpraca rządu i prezydenta układa się bardzo dobrze.

Mamy nadzieję, że niezbędne rozwiązania legislacyjne mające na celu ochronę małych i średnich przedsiębiorstw zostaną wprowadzone bardzo szybko.

Minister Soloch określa, że strategią państwa w walce z koronawirusem jest maksymalne rozproszenie ludności. Najpoważniejszym wyzwaniem jest obecnie rozładowanie potężnych korków na granicach państwa i umożliwienie powrotu do kraju polskim obywatelom.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że tylko państwowe firmy są w stanie podjąć odpowiednio stanowcze kroki w obliczu sytuacji takich jak obecna epidemia. Budżetowe zabezpieczenie pozwala im nie liczyć ze stratami finansowymi. Paweł Soloch mówi również, że istotnym zagrożeniem dla Polski jest fakt bardzo prawdopodobnego zaniżania liczby zachorowań na koronawirusa przez Federację Rosyjską. Jak dodaje nasz gość:

Pandemia na pewno negatywnie wpłynie na wskaźniki wzrostu gospodarczego. Przede wszystkim  jednak znajdujemy się w wielkim zagrożeniu zdrowia publicznego.

Paweł Soloch stwierdza, że z kontroli ludności pozostającej pod przymusową kwarantanną wynika, że zakażeni wykazują się rozsądkiem. Co więcej, chorzy i osoby szczególnie narażeni na zakażenie generalnie mogą liczyć na wsparcie osób bliskich i znajomych.

Spójność społeczna i solidarność, która w historii wielokrotnie się pojawiała, funkcjonuje również dziś. Chodzi o to, żeby tego paliwa społecznego starczyło na dłużej.

Szef BBN nie wyklucza, że siły wrogie Polsce będą próbowały rozbić jedność społeczeństwa poprzez szerzenie fake newsów.

Dodaje, że rząd w swoich działaniach przeciwko epidemii stara się być kilka kroków do przodu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Skirmuntt: Wirusy są coraz bliżej człowieka z powodu degradacji środowiska naturalnego

Wirusolog z University of Oxford tłumaczy przyczyny pandemii koronawirusa i objaśnia stan wiedzy naukowców na temat różnych rodzajów wirusów występujących w naturze,

 

Emilia Skirmuntt  relacjonuje stan wiedzy naukowej o koronawirusie z Wuhan:

Wiemy bardzo dużo, ale wszystko będziemy wiedzieć dopiero po ustaniu pandemii. Laboratoria intensywnie badają nowego wirusa. Pojawił się w Chinach, najprawdopodobniej na początku wystąpił u nietoperzy.

Jak mówi badaczka, nad szczepionką na Sars-Cov-2 pracuje 6 laboratoriów na świecie, niewykluczone, że niedługo przejdą one do fazy testów.  Emilia Skirmuntt wskazuje, że leki, które mogą być pomocne w leczeniu koronawirusa nie są dostępne w powszechnej sprzedaży, można jedynie nabyć je z receptą.

Rozmówczyni Jana Olendzkiego podkreśla, że w środowisku naukowym od kilku lat mówiło się o możliwości wystąpienia globalnej epidemii. Badacze z niepokojem przyjmują fakt, że w wyniku działalności człowieka zwierzęta mają coraz mniej przestrzeni życiowej i przebywają coraz bliżej ludzi.

Naturalne środowisko jest niszczone, zwierzęta nie mają gdzie żyć, i wirusy są coraz bliżej.

Jak dodaje Emilia Skirmuntt, państw rozwijających się nie stać na wystarczająco dokładne monitorowanie nowo powstających wirusów. Rozmówczyni Jana Olendzkiego wyklucza możliwość wycieku koronawirusa z Wuhan z jednego z chińskich laboratoriów.

To całkowicie naturalny wirus, który możemy porównać do tych, które już znamy. Różni się od innych tym, że przeskoczył ze zwierząt do ludzi. Brakuje nam ewolucyjnych zmian zabezpieczających przed tym wirusem. W Wuhan jest bardzo dobry uniwersytet i ośrodek badań nad wirusami. To, że pandemia zaczęła się akurat tam, jest przypadkiem.

Ekspertka mówi, że trwa faza przystosowania się wirusa do życia w ludzkim organizmie. By przetrwać, wirus nie może doprowadzić do śmierci człowieka. Rozmówczyni Jana Olendzkiego dodaje, że są prowadzone badania nad ogólnodostępnym testem na obecność koronawirusa, jednak nie są one priorytetem w obliczu prac nad szczepionką na COVID-19.

Jak tłumaczy Emilia Skirmuntt, wirusy są „małymi biologicznymi maszynami”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Tamila Taszewa, Wołodymyr Cybulko, Jewhen Mahda, Ołeksandr Hnydjuk – Program Wschodni z 14 marca 2020 r.

W Programie Wschodnim: O rosyjskiej propagandzie szerzącej się podczas epidemii koronawirusa, represjach wobec Tatarów krymskich oraz rządach Władimira Putina.

Goście Programu Wschodniego:

Jewhen Mahda – dyrektor Instytutu Polityki Światowej;

Wołodymyr Cybulko – ekspert polityczny;

Tamila Taszewa – Tatarka krymska, zastępca przedstawiciela prezydenta Ukrainy na Krymie;

Ołeksandr Hnydjuk – Fundacja Dyplomacji Obywatelskiej;


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Franciszek Żyła


Jewhen Mahda podsumowuje sytuację na Ukrainie podczas epidemii koronawirusa.

Niestety na Ukrainie są już ofiary śmiertelne koronawirusa. Ukraina zamyka wjazd dla wszystkich cudzoziemców, przerywa również loty. Od 12 marca na Ukrainie została wprowadzona kwarantanna. Rozporządzenie mówi, że taki stan utrzyma się 3 tygodnie – twierdzi gość „Programu Wschodniego”.

Jak zaznacza: Koronawirus jest bardzo niebezpieczny. Wraz z epidemią szerzy się również wirus dezinformacji i paniki. Cały świat przeżywa pandemie ogłoszoną przez Światową organizację Zdrowia. Ludzie odczuwają trwogę. W warunkach wzmożonej paniki fake newsy szerzą się w błyskawicznym tempie. Mówi się, że w mętnej wodzie łatwiej jest łowić ryby.

„Nasze społeczeństwa są bardzo do siebie podobne. Wszystkie fake newsy, które pojawiły się w Ukrainie, łatwo mogą pojawić się również w Polsce. Koronawirus to niebezpieczna choroba, ale również brak informacji, który grozi bardziej niż kaszel i gorączka” – podkreśla.

Oficjalnie w Rosji mówi się o 45 chorych. Społeczeństwo chce wierzyć, że tak rzeczywiście jest. Problem polega na tym, że wpływ na media ukraińskie to zadanie rosyjskiej propagandy. W Polsce znajduje się wielu Ukraińców, ktorzy korzystają z rosyjskich sieci społecznościowych. „Korzystanie z mediów rosyjskich jest równoznaczne z niemyciem rąk podczas epidemii. W pierwszej kolejności wierzyć trzeba jedynie źródłom oficjalnym” – mówi.

Rosja chce skorzystać na tym, że pandemia jest w stanie zachwiać podstawy współczesnego świata.  Jeśli chodzi o obszar informacyjny, to ukraińskie władze nie były w stanie zareagować z uprzedzeniem na epidemię. Ukraina nie przeanalizowała sytuacji w Chinach. Koronawirus wymaga przede wszystkim profesjonalnego działania władz.

Wołodymyr Cybulko mówi o sytuacji politycznej na Ukrainie.

Jak opowiada: Sytuacja z oligarchami się nie zmieni. Z jednej strony oligarchom łatwiej zarządzać państwem przy tzw. imitacyjnej demokracji. Jest to sytuacja, gdy w kraju znajdują się wykwalifikowani obywatele, którzy są w stanie walczyć o swoje prawa obywatelskie. Jednak majątkowe interesy stają im na przeszkodzie. Przykładem może być miński proces, gdy osoba bez mandatu podpisuje dokumenty międzynarodowe. 

W ten sposób dochodzi do legalizacji władz terenów okupowanych. W ten sposób również nawiązuje się bezpośredni dialog z terytoriami okupowanymi. Takie działania doprowadziły nie tylko do poważnego napięcia w społeczeństwie, ale również wewnątrz osób rządzących. Ponad 50-ciu posłów podpisało apel z prośbą o wyjaśnienie sytuacji politycznej. Wygląda to na zdradę państwa imitowaną pod brak kompetencji. Mówi się o kapitulacji Ukrainy.

„Myślę, że niezaradność ukraińskich władz w radzeniu sobie z koronawirusem spowoduje wzrost niezadowolenia wśród społeczeństwa” – podkreśla.

Tamila Taszewa opowiada o wydarzeniach na Krymie.

Naruszenie praw człowieka odbywa się na półwyspie krymskim przez cały czas. W tym tygodniu doszło do zatrzymań aktywistów. Stawiane są im zarzuty działań terrorystycznych. Wszyscy znajdują się w areszcie śledczym. Obecnie mówimy o 90. przypadkach prowadzenia postępowań karnych osób pochodzących z Krymu. W tej sytuacji możemy mówić o prześladowaniach.

Przed „deokupacją” Krymu, Ukraina nie powinna dostarczać żadnej wody na to terytorium. Istnieje prawo międzynarodowe, które mówi, że kraj-okupant powinien zapewnić zaopatrzenie ludności na terytoriach okupowanych, co łączy się z zapewnieniem dostarczenia wody pitnej – mówi gość Pawła Bobołowicza.

Jak zaznacza: Na Krymie brakuje wody dla prowadzenia rolnictwa, przemysłu i utrzymywaniu baz wojskowych, natomiast Ukraina nie powinna ułatwiać Federacji Rosyjskiej wypełniania wszystkich obowiązków przewidzianych prawem międzynarodowym.

Ołeksandr Hnydjuk mówi o uzyskaniu możliwości sprawowania dalszych rządów przez Putina.

W Rosji obywa się aktualnie bardzo ciekawy proces, który nazywany jest tranzytem władzy. Eksperci twierdzą, że w ostatnim czasie intensywnie dyskutuje się o formie tranzytu władzy. W swoim orędziu Putin powiedział, że będzie zwiększał kompetencję Rady Państwa. Okazuje się, że rosyjski proces jest bardzo podobny do procesu w Kazachstanie – mówi Ołeksandr Hnydjuk.

Podkreśla, że polityka rosyjska ma tendencje pojawiania się nazwisk z zaskoczenia, gdyż ludzie obejmują swoje stanowiska poprzez konsensusy między ludźmi wpływowymi. Przykładem może być sytuacja z powołaniem na premiera Michaiła Miszustina.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Shen: Nie powinniśmy ufać temu, co mówi nam władza komunistyczna Chin

Hanna Shen opowiada o skutecznej polityce walki z koronawirusem na Tajwanie. „Na wyspie nie ma paniki, a życie toczy się normalnie” – mówi.

 

Byłabym bardzo ostrożna, jeśli chodzi o informacje, które przekazują nam Chiny. Należy pamiętać, że od samego początku wybuchu epidemii Chiny kłamały w tej kwestii. Zataiły informacje, że u nich w kraju rozwija się wirus. Dziś już wiele krajów mówi o tym, że gdyby Chiny na początku stycznia podniosły alarm to być może wirusa dałoby się ograniczyć. Coraz częściej mówi się o pięciokrotnie większej zachorowalności i umieralności w Chinach – zaznacza gość „Poranka WNET”.

Jak dodaje: Mamy liczne dane, które mówią o tym, że informacje, jakie władze chińskie podawały na temat przypadków zachorowań, były nieprawdziwe. Wielu ekspertów ostrzega, że może dojść do tzw. drugiej fali. Nie powinniśmy ufać temu, co mówi nam władza komunistyczna. 

Na Tajwanie jest 49 przypadków zachorowań na koronawirusa. Wiele mediów europejskich pisze na ten temat. Tajwan radzi sobie z tą sytuacją, gdyż miał już podobne doświadczenie w 2003 roku. Bardzo ważnym elementem, który odróżnia Tajwan od Chin to otwartość informacji oraz duże zdyscyplinowanie mieszkańców. Takie zachowania mogą być przykładem dla całego świata.

M.N.

Dr Mazur: Aby poradzić sobie z globalnym kryzysem, musimy działać globalnie. Konieczna jest radykalna zmiana myślenia

Wiceminister rozwoju mówi o rządowej strategii walki z pandemią koronawirusa z Wuhan. Zapewnia, że polskie władze traktują sytuacje bardzo poważnie i mają koncepcję poradzenia sobie z tym wyzwaniem.

 

Dr Krzysztof Mazur wypowiada dię na temat stanu przygotowania państwa polskiego na coraz szybsze rozprzestrzenianie się koronawirusa z Wuhan. mówi, że rząd monitoruje sytuację epidemiologiczną na świecie już od momentu wykrycia pierwszych przypadków zachorowań na COVID-19, a szczególnie od powrotu Polaków z Wuhan.

Kiedy rozpoczynaliśmy prace nad specustawą, opozycja uważała że przesadzamy.

Wskazał, że nastał już moment na wprowadzenie najbardziej  radykalnych środków ostrożności. Codziennie w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbywają się spotkania, na których omawiana jest strategia walki z epidemią. Gość „Popołudnia WNET” uwydatnia rolę ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego i szefa KPRM Michała Dworczyka w działaniach rządu przeciwko koronawirusowi.

Póki co, polska służba zdrowia dobrze radzi sobie z tą trudną sytuacją. Naszą przewagą jest to, że jesteśmy zdeterminowani.

Wiceminister rozwoju zwraca uwagę, że jest to pierwsza epidemia w erze mediów społecznościowych. Wiąże się to z koniecznością zwalczania masowo pojawiających się w przestrzeni publicznej fake newsów. Rozmówca Łukasza Jankowskiego mówi, że tak szeroki zasięg epidemii koronawirusa jest między innymi skutkiem procesów globalizacyjnych.

Mamy do czynienia z globalnym kryzysem, i wspólnie musimy z nim sobie poradzić.

Dr Krzysztof Mazur zapewnia również, że w chwili obecnej nie jest potrzebne gwałtowne robienie zakupów na zapas.

Omówiony zostaje również wpływ epidemii na rynek pracy. Dr Krzysztof Mazur ocenia, że obecna sytuacja może przyczynić się do dostrzeżenia rozlicznych zalet przeniesienia części pracy do domów. Wiceszef resortu rozwoju relacjonuje, że częściowe przejście na tryb zdalny, jak do tej pory nie zaburzyło prac ministerstwa.

Przy okazji każdej sytuacji nadzwyczajnej dokonuje się zmiana myślenia. Praca zdalna to gigantyczny potencjał ograniczenia korków i emisji spalin.

Gość „Popołudnia WNET” przedstawia również pomysły rządu na zminimalizowanie negatywnego wpływu epidemii koronawirusa na gospodarkę. Planowane jest złagodzenie obciążeń fiskalnych dla przedsiębiorców.

Naszym priorytetem jest opanowanie sytuacji z perspektywy epidemiologicznej. Potem będziemy mogli zniwelować jej skutki gospodarcze.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Michał Wypij: P. Turczynowicz-Kieryłło powinna rozważyć wycofanie się z kampanii, by zadbać o dobre imię swojej rodziny

Michał Wypij o działaniach polityków wobec światowej pandemii SARS-CoV-2, odwołaniu Jacka Kurskiego, kampanii prezydenta Andrzeja Dudy i Marianie Banasiu.

Przyszła refleksja, że to zbyt ważny moment, żeby ulec pokusie walki politycznej.

Michał Wypij komentuje obrady sejmu ws. koronawirusa, który, jak ogłosiło dzisiaj oficjalnie WHO, ma wymiar pandemii. Stwierdza, że obecnie „nie ma powodów żeby przekładać termin wyborów”. Krytykuje marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, który nie poddał się kwarantannie po swej wizycie we Włoszech.

Zespół, który przewodniczy telewizji publicznej jest zespołem zgranym.

Odnosi się do odwołania Jacka Kurskiego. Poseł Porozumienia chwali tego ostatniego za to, że był pierwszym prezesem TVP, który zwrócił większą uwagę na kanały lokalne i tematyczne oraz na kondycję pracowników. Nasz gość mówi też o pomyśle opłaty abonamentowej. Stwierdza, że powinna się odbyć poważna debata nad kształtem mediów publicznych w Polsce. Trzeba w tym rozliczyć się jeszcze z bagażem peerelowskim. Odnośnie kampanii wyborczej Andrzeja Dudy stwierdza, że „pani Turczynowicz-Kiryłło powinna rozważyć wycofanie się z kampanii, by zadbać o dobre imię swojej rodziny”. Komentuje sprawę Mariana Banasia, który nie chce poddać się do dymisji. Podkreśla, że to silny człowiek, który „jest przekonany o swojej niewinności”. Zaznacza, iż

Tak niezależnego prezesa NIK-u jeszcze nie było w historii.

Członek Rady Programowej TVP Olsztyn stwierdza, że „cały Olsztyn jest dumny z Joanny Jędrzejczyk”, która z tego miasta pochodzi.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.