Emmanuel Macron: Stawiam sobie dwa główne cele: reformę francuskiej gospodarki oraz jedność europejską

Dwa miesiące temu Macronowi nie udało się spotkać w Berlinie z Angelą Merkel. Dziś Niemcy uznają go za jedynego kandydata na prezydenta Francji, „który jest na czystej, wyraźnej ścieżce europejskiej”.

Jeśli chce się być wiarygodnym, trzeba zadbać o interesy w domu – powiedział Macron w niemieckiej stolicy po spotkaniu z kanclerz Angelą Merkel. – Kluczowe dla mnie jest przywrócenie zaufania, którego w tej chwili już nie ma – podkreślił faworyt wyścigu do Pałacu Elizejskiego, z przekonań centrysta.

Trwające ponad godzinę spotkanie to – jak pisze agencja Reutera – „wyczyn dla byłego ministra gospodarki w socjalistycznym rządzie, niegdyś uważanego za zaufanego człowieka prezydenta François Hollande’a”.

Kiedy jeszcze przed dwoma miesiącami wizytował Berlin, nie udało mu się dostać na spotkanie z niemiecką kanclerz. Od tego czasu jego konserwatywny rywal François Fillon został obiektem skandalu z związku z fikcyjnym zatrudnieniem swojej żony jako asystentki parlamentarnej.

Obecnie Berlin postrzega Macrona jako kandydata, który najprawdopodobniej pokona szefową skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen.

Podczas panelu dyskusyjnego z udziałem socjaldemokratycznego niemieckiego ministra spraw zagranicznych Sigmara Gabriela Macron żarliwie bronił – jak pisze Reuters – projektu europejskiego, który według niego utknął w martwym punkcie z powodu braku nowych idei.

Emanuel Macron opowiedział się również za jednością europejską. – W krajowej debacie politycznej musimy promować europejski projekt, musimy wziąć za niego odpowiedzialność.

– Jeśli jesteś bojaźliwym Europejczykiem, to już jesteś pokonanym Europejczykiem – powiedział. Według Macrona to „Europa chroni nas dzisiaj przed nowymi zagrożeniami”.

Francuski polityk mówił o zwiększeniu inwestycji w liczącej 19 państw strefie euro, a także o „nowym francusko-niemieckim porozumieniu”, które zawierałoby „o wiele więcej współpracy strukturalnej” w zakresie inwestycji, bezpieczeństwa na europejskich granicach oraz w kwestiach obronnych, w tym zwłaszcza na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Szef niemieckiej dyplomacji podkreślił, że Macron wydaje się być „jedynym kandydatem na prezydenta Francji, który jest na czystej i wyraźnej ścieżce europejskiej„.

PAP/jn

Francja: Emmanuel Macron wyraził zadowolenie z porażki populistów. Marine le Pen nie skomentowała wyników wyborów

Macron: Holandia pokazała, że przełom, jakiego dokonuje skrajna prawica, nie jest jeszcze przesądzony, a siły progresywne nabierają rozpędu. Bay, sekretarz gen. FN: Wynik VVD to częściowe zwycięstwo.

– Holandia pokazała, że przełom, jakiego dokonuje skrajna prawica, nie jest jeszcze przesądzony, a siły progresywne nabierają rozpędu – tak  skomentował zwycięstwo w wyborach Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) premiera Marka Ruttego Emmanuel Macron, niezależny kandydat na prezydenta Francji.

Jak pisze agencja Reutera, wygrana Wildersa byłaby istotnym bodźcem dla prawicowej kandydatki Marine Le Pen w nadchodzących wyborach prezydenckich we Francji. Szefowa Frontu Narodowego nie wypowiedziała się jeszcze na temat wyników wyborów w Holandii.

Do tej pory jedynym członkiem Frontu Narodowego, który je skomentował, był sekretarz generalny partii, Nicolas Bay. Zwrócił on uwagę, że ugrupowanie Wildersa wprowadzi do parlamentu większą liczbę posłów niż w poprzedniej kadencji. Sam wynik ocenił jako „częściowe zwycięstwo”. Dodał, że do zwycięstwa VVD przyczyniło się zaognienie w ostatnich dniach stosunków holendersko-tureckich.

Z sondaży exit poll wynika, że w środowych wyborach do niższej izby parlamentu Holandii centroprawicowa VVD zdobyła najwięcej, bo ok. 31-32 mandatów. Populistyczna, antyislamska i antyunijna PVV Wildersa wywalczyła 19 miejsc w parlamencie, czyli o kilka mniej, niż oczekiwano.

Według sondaży Macron ma wszelkie szanse wejść do drugiej tury kwietniowo-majowych wyborów prezydenckich we Francji, tuż za kandydatką skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Le Pen, i wygrać z nią 60,5% do 39,5%.

PAP/jn