NATO powinno wypowiedzieć wojną terroryzmowi, pod tym względem ostatni szczyt zawiódł. Musimy oczyszczać z radykałów islamskich dzielnicę po dzielnicy – powiedział w Popołudniu Wnet gen Roman Polko.
gen. Roman Polko – były dowódca GROM;
Tomasz Rzymkowski – poseł Kukiz’15, członek sejmowej komisji śledczej do spraw wyjaśnienia afery Amber Gold;
Teresa Wójcik – dziennikarka zajmująca się rynkiem energii, BiznesAlert.
Prowadzący: Łukasz Jankowski Realizator: Andrzej Gumbrycht Wydawca techniczny: Jaśmina Nowak
Część pierwsza:
Generał Roman Polko o potrzebie wielkiej operacji antyterrorystycznej NATO w Europie oraz nowej Koncepcji Obronnej ogłoszonej przez ministra Antoniego Macierewicza.
Część druga:
Teresa Wójcik o konsekwencjach dla gospodarki Stanów Zjednoczonych i globalnego paktu klimatycznego decyzji Donalda Trumpa o wyjściu USA z porozumień paryskich.
Część trzecia:
Tomasz Rzymkowski o rządowym projekcie reformy wymiaru sprawiedliwości, wątpliwościach co do jego konstytucyjności oraz o odpowiedzialności politycznej polityków Platformy za błędy przy pochówkach ofiar katastrofy smoleńskiej.
Chorwacja to jeden z ważniejszych krajów dla rynku gazu i nafty w Europie. Położenie tego państwa jest decydujące dla bezpieczeństwa energetycznego, zaś sama Chorwacja ma status kraju strategicznego.
Dla Polski jest to o tyle ważne, że rozpoczynający się w Chorwacji rurociąg Janaf (Jadranski Naftovod) uzupełnieni europejską magistralę gazową Północ – Południe, dzięki czemu polski terminal w Świnoujściu będzie miał dostęp do strategicznego akwenu Morza Adriatyckiego.
Wspomniany rurociąg biegnie jedną nitką od miejscowości Omiš przez Chorwację, Węgry i Słowację, gdzie łączy się z rurociągiem Przyjaźń, oraz drugą odnogą w kierunku wschodnim do Serbii i Bośni i Hercegowiny.
Historia powstania rurociągu
Rurociąg Adriatycki i jego infrastruktura zostały zbudowane w latach 1984-1990 jako nierosyjska alternatywa dostaw ropy, która miała połączyć Morze Adriatyckie z Europą Środkową. Część rurociągu położona w głębi kraju została wyłączona z użytku w czasie konfliktu w krajach byłej Jugosławii. Rurociąg ma trzy odgałęzienia, które biegną na trasie z Chorwacji przez Węgry, Bośnię i Serbię. Maksymalną przepustowość zaplanowano na 34 milionów ton ropy rocznie. Obecnie zdolność operacyjna jest na poziomie prawie 27 milionów ton rocznie.
Węgierskie ramię rurociągu, które dociera do rafinerii MOL w mieście Százhalombatta, może przetransportować do 10 milionów ton ropy rocznie. Udziałowcami Janafu są państwo chorwackie – rząd i pięć agencji państwowych – które kontrolują w sumie 78% udziałów, a także spółka gazowa i naftowa INA (w której głównymi udziałowcami są chorwacki rząd oraz węgierska spółka giełdowa MOL (notowana na giełdach w Warszawie i Budapeszcie) z 16% udziałów, oraz inni udziałowcy, którzy kontrolują 6% udziałów.
Port Omišajl jest zlokalizowany w osłoniętej, posiadającej głęboki basen zatoce wyspy Krk. Port ten może przez cały rok przyjmować supertankowce, a Janaf stale rozszerza możliwości magazynowe. Omišajl jest połączony podwodnym rurociągiem z rafineriami w Sisak i Uroni-Rijeka, należącymi do spółki INA. Trzeba zaznaczyć, że Sisak to początkowy przystanek tranzytu ropy w głąb lądu.
Janaf transportuje ropę naftową do rafinerii w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie, Serbii oraz na Węgry. Firma przechowuje również ropę naftową i produkty naftowe dla największych światowych koncernów naftowych. Niezależnie od zawartej umowy z Jadranskm Naftovodem, Orlen negocjuje również warunki transportu surowca węgierskim odcinkiem rurociągu.
W oczekiwaniu na tankowce z Bliskiego Wschodu
Przez Chorwację ma popłynąć ropa naftowa z krajów Bliskiego Wschodu. Czeka również na to nasz potentat Orlen. Pod koniec roku 2016 należąca do polskiego giganta spółka Unipetrol podpisała z chorwacką firmą Jadranski Naftovod trzyletnią umowę na przesył surowca do swoich rafinerii w Kralupach i Litwinowie. Umowa z Jadranskim Naftovodem została zawarta na okres trzech lat i przewiduje dostawy ropy naftowej zarówno dla rafinerii w Kralupach, jak i Litvinovie.
Aktualnie Unipetrol do swoich rafinerii w Litvinowie i Kralupach transportuje surowiec systemami Przyjaźń oraz IKL. Łączne moce przerobowe obu czeskich rafinerii wynoszą około 8,7 mln ton ropy naftowej rocznie.
Grupa PKN Orlen zarządza sześcioma rafineriami w Polsce, Czechach i na Litwie, prowadzi też działalność wydobywczą w Polsce i w Kanadzie. Skonsolidowane przychody koncernu sięgnęły w 2015 roku 88,34 mld zł. Spółka jest notowana na GPW od 1999 r.
ORLEN a chorwacka sprawa JANAF
Na Chorwację spogląda uważnie PKN Orlen. Od lat na jego celowniku znajduje się spółka paliwowa INA, o którą walczy z węgierskim MOL-em. Potem polski potentat paliwowy chciał odkupić udziały od Węgrów, ale obie strony nie doszły do porozumienia. Teraz w łonie INA trwa ostry konflikt między Węgrami a chorwackim rządem, który – jak się okazało w grudniu – chce odkupić od nich udziały. Taką deklarację złożył w Wigilię premier Andrej Plenković.
Do MOL-a należy 49% pakietu, do rządu w Zagrzebiu – 44,8%. Reszta jest własnością pozostałych, prywatnych akcjonariuszy. Od pewnego czasu główni udziałowcy nie potrafią porozumieć się w sprawie administrowania INA. Chorwatom nie podoba się, że ich firma coraz mniej znaczy w regionie, topnieje liczba należących do niej stacji, a będące jej własnością dwie rafinerie – w Rijece i Sisaku – tracą autonomię na rzecz MOL-a.
Deklaracja premiera Plenkovicia może okazać się przełomowa w batalii o INA. Wciąż nie wiadomo jednak, skąd Zagrzeb ma wziąć pieniądze na spłacenie Węgrów. W grę może wchodzić kwota do 2 mld euro, ale na pewno chorwacki rząd chce rozwiązać problemy w akcjonariacie. I tu pojawia się nasz Orlen.
Według informacji portalu BiznesAlert.pl, Chorwacja liczy na zaangażowanie polskiego koncernu w INA. Orlen to mocny gracz w regionie, jego działalność gospodarcza poza Polską rozwija się także na Litwie i w Czechach. Płocka spółka posiada swoje stacje w Niemczech. INA to ważny element na mapie Orlenu, i jeżeli tylko Chorwaci dopną swego, a Orlen wykorzysta nadarzającą się okazję, polski koncern zyska kolejny przyczółek w Europie.
Konflikt Holendersko-Turecki pochłoną uwagę krajów europejskich. Kto na nim zyska a kto straci? Na to pytanie starał się odpowiedzieć wieloletni obserwator sceny politycznej, Piotr Cywiński.
Goście Południa Wnet:
Ewa Czaczkowska – polska historyk, dziennikarka, publicystka, i biografistka;
Piotr Uściński – poseł PiS, przewodniczący parlamentarnego zespołu na rzecz polityki i kultury prorodzinnej;
Piotr Cywiński – dziennikarz akredytowany w Niemczech;
Maciej Starmach – dziennikarz sportowy.
Prowadzący: Jan Włodzimierz Brewczyński Realizator: Andrzej Gumbrycht
Część pierwsza:
Piotr Cywiński o wyborach parlamentarnych w Holandii oraz problemach związanych z obecnością dużych grup ludności muzułmańskiej w Europie.
Część druga:
Piotr Uściński o kontrowersjach związanych z wizytą Rebecci Kiessling w Polsce i promowaniem przez nią konserwatywnych wartości.
Część trzecia:
Ewa Czaczkowska o czterech latach pontyfikatu papieża Franciszka.
Część czwarta:
Nagranie rozmowy Łukasz Jankowskiego z wiceministrem rozwoju Jerzym Kwiecińskim o zmianach w koncepcji dystrybucji środków unijnych.
Część piąta:
Maciej Starmach o zniżce formy Kamila Stocha w końcówce sezonu Pucharu Świata.
– Walka z wyłudzeniami VAT-u zaczęła się na poważnie w 2017 roku, kiedy Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg nowych instrumentów do walki z przestępcami podatkowymi – mów wiceminister finansów.
Leszek Skiba – wiceminister finansów
Ryszard Proksa – przewodniczący Solidarności Nauczycielskiej
Marek Popowicz – inicjatywa społeczne CHFransisco Wolne Miasto od CHF i nieuczciwych banków
Prowadzący: Łukasz Jankowski Realizator: Andrzej Gumbrycht Wydawca techniczny: Jan Brewczyński
Część pierwsza:
Leszek Skiba – jak skutecznie walczyć z wyłudzeniami podatku VAT oraz o nowych projektach prawnych Ministerstwa Finansów uszczelniających system podatkowy
Część druga:
Ryszard Proksa komentował zmiany w systemie edukacji. Jego zdaniem nie powinno dojść do masowych zwolnień z powodu wygaszania gimnazjów.
Część trzecia:
Marek Popowicz tłumaczył dlaczego uważa słowa Jarosława Kaczyńskiego za dobry znak oraz czego oczekuje od rządu, dziennikarzy i banków
Jako trzecią możliwość proponuje się swoistą neutralność lub ateizm. Jest wiele prób dowiedzenia, że nie trzeba wierzyć w Boga, w Jezusa, żeby osiągnąć najbardziej szczytne cele. To jest złudzenie.
Krzysztof Skowroński i Łukasz Jankowski rozmawiają z księdzem Romanem Piwowarczykiem, doktorem filozofii, wiceprezesem ZG Katolickiego Stowarzyszenie Dziennikarzy, autorem referatu „Globalizacja i Nowy Porządek Świata”.
Czego dotyczyły spełnione już dwie tajemnice fatimskie?
Pierwsza tajemnica dotyczyła dzieci fatimskich. Druga dotyczyła drugiej wojny światowej. Zapowiadała, że jeżeli ludzkość się nie nawróci, nie powróci do Boga poprzez modlitwę, różaniec, to wybuchnie kolejna wojna. Była mowa konkretnie o drugiej wojnie światowej, która, według Matki Bożej, miała być o wiele bardziej niszczycielska w skutkach niż pierwsza. Jak wiemy, do tej wojny doszło. Znaki, które Matka Boża przepowiedziała jako zapowiadające początek tej wojny, też miały miejsce – latem 1939 roku. (…)
A trzecia tajemnica?
Dotyczy naszych czasów, czyli tego wszystkiego, co jest związane z Kościołem, z papieżem, no i dalszymi losami Kościoła. Zresztą ona w jakiś sposób wpisuje się we wcześniejsze objawienia, choćby papieża Leona XIII, który widział ciemne czasy dla Kościoła, ogromne osłabienie wiary wśród wiernych, wśród kapłanów, masowe odejścia od Kościoła. Taki okres wielkiego przesiewu, kiedy wielu ludzi, którzy może mają w świadomości, że są katolikami, okaże się zbyt słabych, żeby utrzymać ten skarb, tę perłę żywej wiary.
Czyli żyjemy w czasie, kiedy realizuje się trzecia przepowiednia fatimska?
Tak.
Kościół na przestrzeni 2000 lat swojej historii nie pierwszy raz ma problemy. Może to jest kolejny próg, przez który my, jako społeczność Kościoła, musimy przejść?
Tych prób było rzeczywiście wiele, choćby wspomnieć seculum obscurum czy pierwsze trzy wieki aż do edyktu mediolańskiego, kiedy – mówiąc kolokwialnie – sito było bardzo gęste i bardzo wielu nie wytrzymało tej próby.
Ale faktem jest także, że wtedy oddawano życie z pełnym pokojem i całkowitym zawierzeniem, że tego skarbu wiary, który jest wewnątrz, nikt nam nie jest w stanie wyrwać. Wspaniale oddaje taką postawę piękne zdanie świętej Teresy od Dzieciątka Jezus: „ja i Chrystus to większość”. (…)
Czy 500 lat reformacji, 300 lat masonerii i 100 lat rewolucji bolszewickiej coś łączy?
Na pewno łączą je działania w obszarze tej wielkiej strategii Iluminatów czy grup globalistycznych. Takich ich osiągnięć moglibyśmy podać więcej, choćby rewolucję francuską, II wojnę światową, czy nawet później okres komunizmu. (…)
Jeżeli masoneria nie jest mitem, jakie są jej cele?
Struktura globalistyczna – Nowy Porządek Świata. Wielu prezydentów czy wielkich polityków jasno o tym mówi. Ostatnio prezydent Obama w Kanadzie miał śmiałość powiedzieć, że w wymiarze ekonomicznym Nowy Porządek Świata już został zrealizowany, wszystko jest poukładane według ich zamysłów. Podobnie wypowiedział się kilka lat temu były prezydent Francji Sarkozy: że nie ma takiej siły na świecie, która by mogła rywalizować w dziedzinie polityki i finansów z Nowym Porządkiem Świata. (…)
W roku 2016 miały w Polsce miejsce cztery wielkie zdarzenia dotyczące Kościoła w Polsce i Kościoła uniwersalnego. Szczególną wagę dla Polski miał dialog między ludem wierzącym a Panem Bogiem podczas spotkania przebłagalnego na Jasnej Górze i spotkania w Łagiewnikach. Jak Ksiądz ocenia ten dialog?
Dobrze. Co do narodowej pokuty w Częstochowie, ona była, tak to odczułem, takim typowym, oddolnym porywem. Natomiast Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana w Łagiewnikach to było dla mnie coś naprawdę wyjątkowego. (…) doszło w końcu do tego wielkiego wydarzenia, w którym brały udział setki tysięcy osób. Jeśli dodamy do tego wszystkich, którzy włączali się przez media, to była to liczba naprawdę duża. Mam nadzieję, że Pan Bóg to doceni. Przecież wystarczyło dziesięciu w Starym Testamencie, żeby zbawić miasto, a tutaj było setki tysięcy – więc ta siła modlitwy i siła proklamacji Jezusa jako Króla na pewno przyniesie Polsce dobre owoce.
Kto zwycięży?
Pan Jezus już zwyciężył na krzyżu. Na tym zwycięstwie możemy bazować i być dobrej myśli.
Cały wywiad Łukasza Jankowskiego i Krzysztofa Skowrońskiego z ks. Romanem Piwowarczykiem można przeczytać na s. 1 i 6 styczniowego „Kuriera Wnet” nr 31/2017, wnet.webbook.pl.
______
„Kurier Wnet”, „Śląski Kurier Wnet” i „Wielkopolski Kurier Wnet” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach Wnet w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9-15.
Wersja elektroniczna „Kuriera Wnet” jest do nabycia pod adresem wnet.webbook.pl. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera Wnet” wraz z regionalnymi dodatkami, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.
Wywiad Łukasza Jankowskiego i Krzysztofa Skowrońskiego pt. „Z Bogiem albo przeciw Bogu” na s. 1 styczniowego „Kuriera Wnet” nr 31/2017 wnet.webbook/pl