Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski.
Goście Popołudnia WNET:
Michał Wypij – poseł PiS;
Maciej Jastrzębski – przegląd prasy arabskiej;
Tomasz Machura – ekonomista mieszkający w Wielkiej Brytanii;
Marek Jurek – historyk, publicysta i polityk prawicy;
Prowadzący: Łukasz Jankowski
Wydawca: Jan Olendzki
Realizator: Piotr Szydłowski
Część pierwsza:
Michał Wypij / Fot. Luiza Komorowska, Radio Wnet
Pierwszym gościem Łukasza Jankowskiego w Popołudniu Wnet był poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wypij. Polityk Porozumienia Jarosława Gowina komentuje sytuację w polskim parlamencie i trwające przygotowania do nowej kadencji. Zwraca szczególną uwagę na obecne relacje między koalicjantami w ramach zjednoczonej prawicy. Odnosi się również do wypowiedzi Patryka Jakiego na łamach Rzeczpospolitej, m.in. w sprawie prezesa NIK Mariana Banasia.
Maciej Jastrzębski relacjonuje najważniejsze wydarzenia z Maghrebu i Bliskiego Wschodu opisywane w prasie arabskiej w ostatnich dniach. Zwraca uwagę w szczególności na spotkanie Mike’a Pence’a, Mike’a Pomeo i Roberta O’Brian’a w Ankarze, gdzie prowadzone są rozmowy o zakończeniu ofensywy tureckiej na północy Syrii.
Fot. PAP/EPA/WILL OLIVER
Pozostając przy sprawach międzynarodowych połączyliśmy się z Tomaszem Machurą- ekonomistą mieszkającym w Wielkiej Brytanii. Gość Popołudnia Wnet analizował postępy w osiągnięciu porozumienia między Wielką Brytanią a Unią Europejską w sprawie Brexitu. Mimo wstępnego porozumienia zawartego dziś między Borisem Johnsonem a Jean-Claudem Junckerem, Machura zwraca uwagę, że to nie koniec. Teraz ustalenia te muszą obronić się przed parlamentem brytyjskim. W rozmowie pojawił się także wątek polaków mieszkających na wyspach i skutki jakie Brexit może na nich wywrzeć.
Część druga:
W drugiej części Popołudnia Wnet Łukasz Jankowski rozmawia z Markiem Jurkiem, historykiem, publicystą i wieloletnim politykiem prawicy. Mówi on o kwestii zawiązujących się obecnie koalicji powyborczych, potrzebie twardego postawienia się postawom lewicowym i zwraca uwagę na istotność wyboru odpowiedniej osoby na stanowisko marszałka Senatu. Twierdzi, iż powinien nim zostać polityk koncyliacyjny, który potrafiłby współpracować rzeczowo z Sejmem.
Łukasz Jankowski o rzekomych żądaniach Zbigniewa Ziobry, kandydatach na marszałka Senatu i tym jak zjednoczona jest Zjednoczona Prawica.
Łukasz Jankowski mówi o plotkach, jakie można usłyszeć na ławach poselskich, jakie dotyczą możliwych przetasowań wśród koalicji rządzącej i opozycji po ostatnich wyborach.
Wybory wygrała Zjednoczona Prawica, a nie PiS i to robi różnicę, to już będzie zupełnie koalicja.
Dziennikarz podkreśla, że Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry i Porozumienie Jarosława Gowina wprowadziły do Sejmu po 18 posłów, co daje im silną pozycję przetargową. W sejmowych kuluarach mówi się, że lider pierwszego z tych ugrupowań będzie grał o tekę wicepremiera i tekę ministra koordynatora służb specjalnych. Minister sprawiedliwości stawia też ponoć warunek zmiany premiera. Doniesieniom tym zaprzeczył w „Faktach TVN” Patryk Jaki, stwierdzając, że nie toczą się takie negocjacje.
Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi także o rozgrywce o Senat. Zwraca uwagę, że Grzegorz Schetyna nie zdecydował się na wystawienie Bogdana Borusewicza jako oficjalnego kandydata Koalicji Obywatelskiej, mimo wcześniejszych zapowiedzi. Za to PSL oficjalnie wyznaczył Filipa Libickiego na marszałka Senatu. Swojego kandydata na marszałka wystawi również PiS, który może liczyć na wykorzystanie faktu, że wybór odbywa się w głosowaniu tajnym. Jankowski stwierdza, że możliwa jest koalicja Zjednoczonej Prawicy bez Solidarnej Polski z PSL, która miałaby większość w obu izbach parlamentu.
– Posłuchamy, kto zrealizuje najwięcej naszych obietnic. […] Możemy iść z samym diabłem, jeżeli zgodziłby się na to, co chcemy – tak Korwin-Mikke podsumowuje możliwości koalicyjne Konfederacji.
Janusz Korwin-Mikke, prezes Partii KORWiN, jeden z liderów Konfederacji, mówi o zbliżających się niedzielnych wyborach. Jak zaznacza, są to najważniejsze wybory od 30 lat:
Zobaczymy, czy utrwali się układ okrągłego stołu, czyli będą tylko cztery partie […] czy też wejdzie Konfereracja, która chce obalenia układu okrągłego stołu, czego chciał Kornel Morawiecki i wielu innych opozycjonistów.
Zapytany przez Łukasza Jankowskiego o to, czy po wygranej PiS-u nie będzie już następnych wolnych wyborów oraz nawiązując do słów Mai Ostaszewskiej, która ostatnio stwierdziła, iż „gdy wygra PiS, odetną nam internet”, prezes KORWiN odpowiada:
Aż tak źle to nie będzie […] Póki żyje Jarosław Kaczyński, to mordować nas nie będą.
Janusz Korwin-Mikke mówi o czterech ostatnich lat rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jedyną rzeczą, którą partia rządząca zrobiła w sposób należyty to obniżenie wieku emerytalnego. Mówi także o programie 500+, który dla niego z punktu ekonomicznego oznacza realnie 700- ze względu na utrzymanie biurokratycznej machiny:
Jesteśmy przeciwko tego typu transferom pieniędzy, z całą pewnością więcej do tego dopłacamy, niż zyskujemy. Rząd nie ma prawa zabierać Kowalskiemu, by dać Wiśniewskiemu.
Zamiast rozdawnictwa, Janusz Korwin-Mikke proponuje obniżenie podatków, w tym dochodowego, co nazywa programem 1000+:
Nie będziemy zabierać i odbierać, bo zabieranie i odbieranie kosztuje […] To źle, kiedy państwo ma więcej pieniędzy. Te pieniądze powinny być w naszych kieszeniach. Urzędnik nie powinien decydować, na co je wydać.
Pytany o bon oświatowy, jeden z pomysłów Konfederacji, lider Konfederacji mówi, iż każdy rodzic dostanie więcej na edukację dziecka, niż aktualnie kosztuje go utrzymanie państwowych szkół:
Chodzi o to, aby ludzie sami płacili, a nie aby budżet płacił. Jak budżet płaci, oni wydają nasze pieniądze, a niestety cudze pieniądze wydaje się bardzo łatwo.
Jak przypomina Łukasz Jankowski, Sławomir Neumann z PO ogłosił ostatnio, iż mógłby stworzyć rząd nawet z Konfederacją. Janusz Korwin-Mikke nie odrzuca możliwości stworzenia takiego rządu, jak zaznacza, kiedy Konfederacja stanie się języczkiem u wagi, mogłaby wprowadzić w życie jak najwięcej swoich pomysłów:
Posłuchamy, kto zrealizuje najwięcej naszych obietnic. […] Możemy iść z samym diabłem, jeżeli zgodziłby się na to, co chcemy.
Janusz Korwin-Mikke, powołując się na słowa śp. Kornela Morawieckiego, na arenie międzynarodowej trzeba rozpatrywać wszystkie możliwości. Mówi o tym w kontekście potencjalnego sojuszu z Rosją. Zauważa, iż szykuje się atak na to państwo:
Samoloty F-35 to są samoloty szturmowe, a nie do obrony czegokolwiek. […] Gdybym był sztabowcem, to przygotowałbym plan wojny i z Niemcami i Czechami i Słowacją, gdyż trzeba być przygotowanym na wszystko. […] Od tego jest sztab, aby rozpatrywał wszystkie możliwości.
Wracając do nadchodzących wyborów, gość „Poranka WNET” zaznacza, iż to właśnie Konfederacja jest jedyną prawdziwą siłą opozycyjną w Polsce:
Jesteśmy jedyną opozycją w tym kraju. Cała reszta wykonuje testament generała Kiszczaka, który nakazał ludziom, aby podzielić się na partię. PiS również wykonuje te rozkazy. Przypominam że śp. Lech Kaczyński był w Magdalence i to wszystko podpisywał.
Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski i Krzysztof Skowroński.
Goście Popołudnia WNET:
Andrzej Adamczyk – minister infrastruktury ;
Robert Kawałko – prezes zarządu i Fundator Polski Instytut Filantropii;
Bogdan Pęk – radny województwa małopolskiego;
Andrzej Halicki – europoseł Platformy Obywatelskiej;
Alex Sławiński – korespondent Radia WNET w Londynie;
Krzysztof Zimny – współwłaściciel C.C.Stefan Batory.
Prowadzący: Łukasz Jankowski i Krzysztof Skowroński
Wydawca: Jaśmina Nowak
Realizator: Karol Smyk i Piotr Szydłowski
Część pierwsza:
Andrzej Halicki komentował taśmy Neumanna, sytuację polityczną w Platformie Obywatelskiej i kwestię odpowiedzialności polityków opozycyjnych oskarżonych o korupcję oraz szanse Janusza Wojciechowskiego na zwycięstwo w wyborach na komisarza europejskiego.
Część druga:
Marysia Milford opowiedziała o dzisiejszym dniu, w którym została pasowana na uczennicę.
Robert Kawałko przedstawił historię Polskiego Instytutu Filantropii, a także przybliżył funkcję tej instytucji jaką jest zarażanie ludzi dobroczynnością.
Alex Sławiński relacjonował i komentował najnowsze wydarzenia polityczne związane z brexitem.
Bogdan Pęk wypowiedział się na temat sytuacji politycznej w Wielkiej Brytanii oraz skomentował taśmy Sławomira Neumanna.
Część trzecia:
Andrzej Adamczyk podsumował ostatnie cztery lata funkcjonowania podlegającego mu ministerstwa.
Część czwarta:
Leszek Bętkowski i Krzysztof Zimnyopowiadali o powstaniu barki Stefan Batory. Stworzenie tego miejsca było trudne. Sama podróż ze Szczecina do Krakowa trwała dwa i pół roku.
Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski i Krzysztof Skowroński.
Goście Popołudnia WNET:
Piotr Naimski – pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej;
Marcin Makowski – dziennikarz, publicysta;
Zbigniew Cichoń – senator;
Bogusław Andrzej Sonik – polski polityk i dziennikarz, kandydat w wyborach parlamentarnych z Koalicyjnego Komitetu Wyborczego Koalicja Obywatelska PO .N IPL Zieloni;
Andrzej Bittel – Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury;
Mariusz Zając – Stowarzyszenie „Stop Bankowemu Bezprawiu”.
Prowadzący: Łukasz Jankowski i Krzysztof Skowroński
Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski.
Goście Popołudnia:
prof. Józefa Hrynkiewicz – Socjolog, poseł PiS
Maciej Wąsik – zastępca ministra koordynatora służb specjalnych, poseł PiS;
Miłosz Lodowski – architekt, grafik, dyrektor kreatywny;
Piotr Pałka – dziennikarz, były wiceprezes TVP;
Maciej Rusiński – dziennikarz portalu gazetapolska.pl
Prowadzący: Łukasz Jankowski
Realizator: Piotr Szydłowski
Cześć pierwsza:
Przegląd prasy autorstwa Łukasza Jankowskiego
Józefa Hrynkiewicz / Fot. Radio WNET
Prof. Józefa Hrynkiewicz, poseł PiS, opowiada o trwającej kampanii wyborczej. „W Rzeszowie niektórzy niszczą moje banery. Największymi wrogami są przyjaciele z listy. Do mnie nikt złego słowa osobiście nie powiedział i staram się przekonać, aby każdy głosował na Prawo i Sprawiedliwość” – mówi gość „Popołudnia WNET”. Jak dodaje: Łatwe jest tylko pierwsze miejsce, inne pozostałe wymagają dużej pracy.
Rozmówca opowiada również o podniesieniu płacy minimalnej. „Czy to jest jakiś wielki skok? Proszę zauważyć, że Główny Urząd Statystyczny opublikował wzrost wynagrodzeń, a więc skoro rosną wynagrodzenia to również najniższe wynagrodzenia powinni wzrosnąć” – twierdzi prof. Józefa Hrynkiewicz.
Nasze działania w poprzedniej kadencji były bardzo ostrożne i rozsądne. Nie widzieliśmy czy administracja skarbowa będzie sprawna. Nie wiedzieliśmy czy bezrobocie tak bardzo spadnie. To wszystko ograniczało odwagę w działaniu. Wszyscy się martwią, ponieważ przyzwyczailiśmy się, że jesteśmy państwem biednym, tymczasem my podejmujemy pewne zadania, które będą dawały Polsce możliwość wyjścia z zamkniętego kręgu – mówi gość Radia WNET.
Maciej Wąsik
Maciej Wąsik mówi o realizacji zadań państwowych przez ministra Mariusza Kamińskiego.
Komentując kadencję polskich służb specjalnych, gość Popołudnia WNET” pochwala udział służb w ogromnym procesie dotyczącym uszczelnienia podatku VAT.
„Na pewno współpraca między służbami jest o wiele lepsza niż kiedyś. Widzę mądry, racjonalny podział zadań, nowego ducha, a także szybkie postępowanie” – mówi Maciej Wąsik.
Jeśli chodzi o system 5G, powinniśmy zbudować go w oparciu o partnera, który jest stabilny i daje poczucie bezpieczeństwa. Partner Polski, który będzie budował tą technologię musi być partnerem przewidywalnym – dodaje rozmówca Łukasza Jankowskiego.
Część druga:
Maciej Rusiński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Maciej Rusiński opowiada o planowanym spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem.
„Myśle, że kwestia wizyty Donalda Trumpa nie jest jeszcze przesądzona. Musiałoby się to zbiec z jakąś inną okolicznością i załatwieniu innej sprawy w tym regionie. Jego ostatnia wizyta w Warszawie była bardzo udana”- mówi gość „Popołudnia WNET”.
„Jeżeli chodzi o przerzut wojsk niemieckich do Polski pamietajmy, że oprócz tego, że chodzi o modernizacje polskiego sprzętu jest to rownież dobry element, który scala relacja Polski ze Stanami Zjednoczonymi” – dodaje Maciej Rusiński.
Piotr Pałka mówi o zapewnieniach dwóch partii: Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości.
Koalicja zamiast konstruktywnie krytykować rząd i proponować nowe postulaty, poszła w sprawy obyczajowe. Ludzie nie chcą tematyki LGBT, nie chcą realizacji ich postulatów, a PiS rządzi i ma kontrolę nad budżetem, zawsze może pokazać opozycję jako niedoświadczoną w sprawach gospodarczych – mówi gość „Popołudnia WNET”.
Prawo i Sprawiedliwość jest partią władzy i zdobywa dobre notowania w sondażach nie dzięki postulatach ideologicznych, ale dzięki postulatom społecznym. moim zdaniem to, co widzieliśmy w rządach dobrej zmiany może zostać mocno zmodyfikowane w kolejnych kadencjach. Jarosław Kaczynski, jako strateg zdaje sobie sprawę, że niektóre obszary zostaną już rozstrzygnięte, a jego partia zajmie się nowymi.
Miłosz Lodowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Miłosz Lodowski opowiada o kampaniach prowadzonych w internecie.
„Jeśli ktoś organizował kiedyś akcje społeczną z osobami publicznymi wie, że organizatorzy powinni posiadać agentów, którzy zaakceptują takie projekty. Wygląda na to, że ci państwo nie mają przy sobie agentów ani co gorsze przyjaciół. Dowolna osoba powiedziałaby, że jest to coś niesmacznego, a przyzwoity człowiek nie powinien się w to angażować” – twierdzi rozmówca Łukasza Jankowskiego.
Jak dodaje Miłosz Lodowski: Kampania jest pozbawiona jakiejkolwiek dynamiki. Wygląda na to jakby wszyscy się poddali przed walką i to wzbudza we mnie dwojakie uczucia.
Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Łukasz Jankowski.
Goście Popołudnia WNET:
dr Zbigniew Kuźmiuk – poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości;
Cezary Kaźmierczak – prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców;
Rosa Guzman de Riva – przewodnicząca dominikańsko-polskiej grupy parlamentarnej ze strony dominikańskiej;
Paweł Grabowski – przewodnicząca dominikańsko-polskiej grupy parlamentarnej ze strony polskiej;
Krzysztof Kolany – główny analityk portalu Bankier.pl;
dr Szymon Kardaś – politolog, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.
Prowadzący: Łukasz Jankowski
Wydawca: Jan Olendzki
Realizator: Jan Dudziński
Część pierwsza
Dr Zbigniew Kuźmiuk / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Dr Zbigniew Kuźmiuk odnosi się do ogłoszenia kandydatury byłego europosła Prawa i Sprawiedliwości Janusza Wojciechowskiego na unijnego komisarza rolnictwa. Listę wszystkich potencjalnych komisarzy ogłosiła we wtorek przyszła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Gość Popołudnia komentuje także decyzję Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych Parlamentu Europejskiego (LIBE) o wysłaniu listu do polskich władz dotyczącego praw społeczności LGBT, a także osobnego pisma do Rady Unii Europejskiej i Komisji Europejskiej w sprawie zastraszania polskich sędziów. Stwierdza, że za inicjatywą tą stoją m.in. politycy Koalicji Obywatelskiej, którzy robią w UE wszystko, by oczernić Polskę.
Cezary Kaźmierczak komentuje decyzję rządu o przyjęciu we wtorek nowego rozporządzenia o płacy minimalnej. W myśl zapisów dokumentu od 2020 r. minimalne wynagrodzenie za pracę będzie wynosiło 2600 zł, czyli o 350 zł więcej niż obecnie. Gość Popołudnia stwierdza, że posunięcie to jest bardzo agresywną ingerencją w rynek, nie wynikającą z przesłanek rynkowych. Zaznacza, że krok ten będzie z pewnością dużym problemem dla najmniejszych działalności. Nie zgadza się również ze słowami prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, który uważa, że decyzja ta nie doprowadzi do gwałtownego wzrostu inflacji.
Część druga
Paweł Grabowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Rosa Guzman de Riva i Paweł Grabowski opowiadają o kulisach powołania polsko-dominikańskiej grupy parlamentarnej. Instytucja ta stawia przed sobą wiele celów. Dążyć ma do nawiązania relacji gospodarczych, politycznych, kulturalnych i społecznych pomiędzy dwoma krajami. Goście Popołudnia mówią również o wtorkowej wizycie Delegacji Izby Deputowanych Republiki Dominikany w Krakowie. Jej przedstawiciele zostali przyjęci przez zastępczynię prezydenta Krakowa Annę Korfel-Jasińską. Na miejscu zapoznali się oni ze specyfiką miasta i rozmawiali o możliwości współpracy. Wywiad udzielony przez Rosę Guzman de Riva tłumaczyła Elżbieta Janowska-Moniuszko.
Część trzecia
Europejski Bank Centralny / Fot. ProfessionalPhoto, pixabay.com
Krzysztof Kolany komentuje dzisiejszą decyzję Europejskiego Banku Centralnego o obniżeniu stóp procentowych w strefie euro. Stopa depozytowa została obniżona o 10 punktów bazowych do -0,50 proc. Tym samym ich poziom stał się najniższym w historii. Analityka portalu Bankier.pl dziwi tego rodzaju posunięcie. Zauważa, że stopy procentowe były obniżane w Unii Europejskiej przez ostatnie 10 lat, co przynosiło negatywne rezultaty. Gość Popołudnia stwierdza, że decyzja ta idealnie wpisuje się w definicję głupoty Alberta Einsteina. Powiedział on bowiem, że „Głupotą jest robić ciągle to samo i oczekiwać różnych rezultatów”.
Dr Szymon Kardaś dzieli się swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi wtorkowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ws. gazociągu OPAL. Instytucja unijna orzekła nieważność decyzji Komisji Europejskiej z 28 października 2016 r. umożliwiającej większe wykorzystanie przepustowości gazociągu OPAL przez rosyjski Gazprom. Wyrok Trybunału wydany został w związku ze skargą wniesioną 16 grudnia 2016 r. przez Polskę (popartą przez Litwę i Łotwę) na decyzję Komisji, którą z kolei formalnie wsparły Niemcy. TSUE uzasadnia uwzględnienie polskiej skargi oraz unieważnienie decyzji KE tym, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem zasady solidarności energetycznej sformułowanej w art. 194 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Jan Olszewski to była postać, której idee i działania były atakowane, ale to nie ma nic wspólnego z polską racją stanu, tylko z obcymi wpływami. Dla nich był kontrowersyjny. Dla Polaków – nie.
Łukasz Jankowski
Antoni Macierewicz
Kiedy i w jakich okolicznościach poznał Pan Jana Olszewskiego?
Lata temu, między rokiem 1972 a 1974. Okoliczności były związane z naszą działalnością antykomunistyczną, która szła trochę odrębnymi torami, bo byliśmy z różnych pokoleń. Jan Olszewski był starszy ode mnie o osiemnaście lat. Opieraliśmy się jednak na tym samym przeświadczeniu, że trzeba szukać wszelkich dróg, żeby Polska odzyskała niepodległość spod okupacji sowieckiej. Ja działałem w środowisku 1. Warszawskiej Drużyny Harcerzy, a Jan Olszewski w środowisku opozycyjnym, które wyrosło jeszcze z Szarych Szeregów, z Armii Krajowej, później ze wsparcia PSL-u jako emanacji polskiego ruchu wolnościowego i różnych działań konspiracyjnych, półjawnych i jawnych. Towarzyszyła mu zawsze bardzo silna wola znajdywania najróżnorodniejszych narzędzi, byleby wspomagały one odzyskanie niepodległości. Podobnie myślały środowiska, z którym ja współpracowałem. To mieliśmy zawsze wspólne.
Dzisiaj różne media próbują uczynić z Jana Olszewskiego zwolennika i uczestnika rozmów Okrągłego Stołu. Ale diagnoza jego i całej formacji niepodległościowej była jasna: mamy do czynienia z wielką manipulacją, której uczestnicy – jeżeli ktoś się zdecydował na uczestniczenie – muszą sobie zdawać sprawę, że szanse, żeby przeprowadzić korzystne dla Polski rozwiązania, są minimalne albo żadne, bo dominacja strony esbeckiej, która organizowała to, z panem Kiszczakiem na czele, była tak wielka, że tylko naiwni mogli sądzić, że z tego może się urodzić coś dobrego. I dlatego Jan Olszewski odmówił uczestnictwa, mimo że proponowano mu kierownictwo „podstolika” prawnego. Był nie tylko człowiekiem uczciwym, ale bardzo dobrze rozumiał naturę komunizmu i manipulacji, jakie komunizm uprawia wobec narodu polskiego.
Był świadom, że komunizm, przepoczwarzając się, nigdy nie pozbył się swego antypolskiego ostrza, tak charakterystycznego zwłaszcza dla jego rosyjskiej i postrosyjskiej wersji, nawet wtedy, jeżeli pisana jest językiem angielskim czy niemieckim.
(…) Spotkali się Panowie na początku lat siedemdziesiątych. Potem była ścisła współpraca w ramach KOR-u.
Nie tylko w ramach KOR-u, chociaż KOR był bardzo ważną częścią naszego działania. Jan Olszewski współorganizował KOR, był współautorem apelu do społeczeństwa, który zapoczątkował istnienie Komitetu Obrony Robotników. Inicjował także szereg późniejszych i wcześniejszych działań.
Trzeba tutaj przywołać fakt, o którym mało się wie i mało mówi. Jan Olszewski był pod olbrzymim wpływem postaci i działań księdza kardynała Wyszyńskiego. Był chyba na wszystkich mszach, gdy kardynał Wyszyński wygłaszał tak zwane kazania świętokrzyskie w kościele Św. Krzyża, gdzie podsumowywał katolicką naukę społeczną właśnie w aspekcie niepodległościowym.
Działo się to w czasie komunistycznych prób pogorszenia i tak już sowieckiej i dla Polski niekorzystnej tzw. konstytucji PRL-u. (…)
To musiało być trudne, kiedy towarzysze walki z komuną z dnia na dzień stają się politycznymi przeciwnikami.
To oczywiście personalnie bywało trudne, ale u Jana Olszewskiego zawsze dominował punkt odniesienia, którym była niepodległość Polski. On oczywiście starał się nie zrywać więzi personalnych, ale też nigdy nie pozwalał, by sprawy personalne w jakikolwiek sposób zagroziły podstawowemu kierunkowi niepodległościowemu. W ogóle był bardzo ostrożny w ferowaniu wyroków i nadużywaniu ocen moralnych do spraw politycznych. Pamiętam taką scenę, którą warto przywołać, bo mówi się tak dzisiaj wiele o mowie nienawiści. Ten wielki wysyp mowy nienawiści zaczął się, od razu z wielkim natężeniem, po zrealizowaniu przeze mnie, oczywiście we współpracy z Janem Olszewskim jako premierem ówczesnego rządu, uchwały lustracyjnej. Otóż podczas jednego z wielu takich ataków, które spadły na niego, na mnie, na całą formację w ogóle, ze strony SLD, ale także Unii Demokratycznej – tak to się chyba nazywało – i posłów z innych partii politycznych; straszliwe wyzwiska – Jan Olszewski wstał i powiedział: „Panowie, nie nudźcie, nie nudźcie, wy od ʼ45 roku powtarzacie te same frazesy, już mam tego dosyć, nawet się oburzać na was nie warto, wy po prostu nudzicie”. I to była jego najmocniejsza polemika z tymi, którzy byli po prostu pionkami w rozgrywce rosyjskiej przeciwko Polsce. (…)
Nadszedł moment, kiedy Jan Olszewski, chcąc nie chcąc, stał się liderem polskiej prawicy. Bo do funkcji premiera, o ile wiem, wcale się nie rwał.
Jan Olszewski miał pełną świadomość tego, że aby Polskę odbudować, trzeba skupić siły sejmowe i pozasejmowe, które reprezentują kierunek niepodległościowy. (…) A będąc w pełni świadom, jakie są intencje przeciwników, rozumiejąc, że rząd, który tworzy, być może będzie musiał działać w sytuacji de facto mniejszościowej, wykorzystał ten moment, w którym różnym ludziom zależało na uczestnictwie, w tym także ludziom z Kongresu Liberalno-Demokratycznego, którzy aby się uwiarygodnić, nie mogli od razu wystąpić przeciwko Janowi Olszewskiemu. I dzięki temu ten rząd powstał i mógł zarysować program niepodległościowy, który towarzyszy nam do dnia dzisiejszego.
Bo to, co dobrego zrealizowała Dobra Zmiana, zwłaszcza w latach 2015–2018, wywodzi się z programu zarysowanego wówczas przez Jana Olszewskiego, czyli oparcia odbudowy państwa polskiego i niepodległości państwa polskiego na sprawiedliwości społecznej, na zablokowaniu złodziejskiej tzw. prywatyzacji, czyli po prostu grabienia majątku narodowego. Z prywatyzacją ani z reprywatyzacją nie miało to nic wspólnego.
Program ten przewidywał także powstrzymanie niszczenia i odbudowę polskiego rolnictwa. Przypominam, że Okrągły Stół zniszczył polskie rolnictwo. Otworzył wrota dla napływu taniej żywności, która rujnowała polskich rolników. Jan Olszewski wprowadził ceny minimalne na płody rolne, co zahamowało destrukcję polskiego rolnictwa, doprowadził do powiększenia się polskiego eksportu i zrównoważenia polskiego budżetu, a także zablokował możliwość usytuowania na trwałe rosyjskiej agentury w dawnych bazach sowieckich na terenie Polski. W pełni zaaprobował uchwałę lustracyjną, którą ja wykonywałem, i związane z nią działania, które doprowadziły do ujawnienia przynajmniej części agentury w Sejmie i w ówczesnym aparacie władzy. Od spraw społecznych przez sprawy geopolityczne po sprawy prawno-karne myśl niepodległościowa Jana Olszewskiego miała na celu odbudowę silnej Polski. (…)
Krzysztof Wyszkowski zaapelował o postawienie w Warszawie pomnika śp. Janowi Olszewskiemu.
Myślę, że powstanie niejeden pomnik Jana Olszewskiego, bo ta postać uosabia najbardziej szlachetny wymiar idei niepodległościowej, najbliższy naszej tradycji narodowej. To mu się należy. Był mężem stanu, twórcą polskiego ruchu niepodległościowego.
Powinniśmy kształtować zewnętrzną przestrzeń wizualną, w której porusza się każdy polski obywatel, także przywołując oblicze Jana Olszewskiego, to co robił i co symbolizuje. To jest dla mnie oczywiste. A jak będzie? Dzisiaj jedna z dziennikarek w wywiadzie powiedziała do mnie: to taka kontrowersyjna postać… Odpowiedziałem: rzeczywiście, on był postacią kontrowersyjną dla przeciwników Polski. Nie ma co do tego cienia wątpliwości. Tak, to była postać, której idee i działania były atakowane, ale to nie ma nic wspólnego z polską racją stanu, tylko z obcymi wpływami. Dla nich był kontrowersyjny. Dla Polaków – nie.
Cały wywiad Łukasza Jankowskiego z Antonim Macierewiczem pt. „Mąż stanu zawsze wierny” znajduje się na s. 10 marcowego „Kuriera WNET” nr 57/2019, gumroad.com.
„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.
Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.
Wywiad Łukasza Jankowskiego z Antonim Macierewiczem pt. „Mąż stanu zawsze wierny” na s. 10 marcowego „Kuriera WNET”, nr 57/2019, gumroad.com
W Popołudniu WNET Miłosz Lodowski mówił jak Polska powinna zwalczać przejawy antypolonizmu i aktów dyfamacyjnych wobec Rzeczpospolitej. Zaczął od napaści w Waszyngtonie za popieranie Trumpa.
Dr Jerzy Targalski o możliwym bilansie polskiej polityki międzynarodowej opartej na współpracy ze Stanami Zjednoczonymi i organizacji przez Warszawę szczytu bezpieczeństwa bliskowschodniego.