Prof. Krysiak przedstawia trzystopniową procedurę wydawania środków unijnych i wskazuje na konieczność współdziałania z UE w kwestii podatku cyfrowego czy likwidacji rajów podatkowych i mafii VAT.
Ekonomista z Instytutu Myśli Schumana, prof. Zbigniew Krysiak przedstawia skrótową procedurę, która dotyczący kontroli wydatkowania środków unijnych i składa się z trzech kroków:
Komisja Europejska ma zaproponować metody kontroli i analizy wydawania środków. Gdyby były one defraudowane to następuje wstrzymanie, bądź odebranie. Drugi krok to Rada UE, czyli ministrowie finansów opiniują tę merytoryczną część procedury kontroli i przechodzi to z wnioskiem do Rady Europejskiej. A Rada Europejska zatwierdza to jednogłośnie.
Gość Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że mafie vatowskie, które zostały „wytępione w Polsce”-przeniosły się w inne miejsca Europy i nie można ich zlikwidować bez wspólnego działania całej UE. Podobnie jest z kwestią likwidacji rajów podatkowych czy wprowadzenia podatku cyfrowego.
To wymaga wspólnego działania. Trzeba odróżnić te działania, które mogą monopolizować rolę UE, czyli tworzyć jej przymioty superpaństwa, ale te sprawy, które wymieniłem takiej funkcji nie pełnią. Wręcz przeciwnie-dają korzyści (…) Jeśli usuniemy mafie vatowskie i raje podatkowe, to Holendrzy nie będą się tak mądrzyli.
Jakub Wiech mówi o ryzyku utraty przez Polskę środków jakie otrzymała na politykę klimatyczną oraz o kosztach polskiej transformacji energetycznej i polityce UE w tym zakresie.
Zastępca redaktora naczelnego portalu „Energetyka24”, Jakub Wiech zwraca uwagę, że 30% Funduszu Odbudowy i budżetu UE na lata 2021-2027, ma zostać przeznaczone na ochronę klimatu. Tymczasem Polska nie zadeklarowała gotowości osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku, a przyznane nam pieniądze na transformacje energetyczną, będziemy mogli wykorzystać jedynie w połowie.
Fundusz Sprawiedliwej Transformacji został trochę okrojony przez unijnych przywódców i wynosi 17,5 mld euro. Polska jest największym beneficjentem tego funduszu, 3,5 mld euro będzie dla nas dostępne. Z tym, że ten kapitał jest bezpośrednio powiązany z neutralnością klimatyczną UE do roku 2050 (…) 50% z kwoty 3,5 mld euro, będzie dostępne dla Polski dopiero po ustaleniu naszej drogi do neutralności klimatycznej.
Gość Łukasza Jankowskiego podkreśla, że środki z UE mogą być istotnym zastrzykiem finansowym dla polskich planów transformacji energetycznej, której koszty mogą wynieść do 2040 roku nawet 400 mld złotych. Zaznacza, że w UE nadal toczą się dyskusje nad tym, jakie projekty i technologie mogą być dofinansowane z środków unijnych.
Kwestia rozbija się m.in. o możliwości dofinansowania projektów jądrowych, nad którymi Polska pracuje (…) Myślę, że źródła gazowe nadal będą cieszyć się statusem mocy przejściowych.
Jakub Wiech przytacza również dane, które wskazują, że w ostatnich 6 miesiącach Polska stała się numerem 1 w Europie, pod względem pozyskiwania energii z węgla, przeganiając Niemcy.
Nie ma niestety się czym cieszyć. To jest problem naszej energetyki, który wynika z długoletnich zaniedbań, jeżeli chodzi o transformacje energetyczną.
Piotr Wojciechowski argumentuje na rzecz wyłączenia pionu śledczego ze struktur IPN i przekazania go do prokuratur powszechnych. Przytacza także m.in. sprawę zabójstwa ks. Blachnickiego.
Ekspert ds. bezpieczeństwa, Piotr Woyciechowski podnosi kwestię komunikatu IPN, który optował za wyłączeniem pionu śledczego z jego struktur i przekazania go do prokuratur powszechnych.
Popieram takie rozwiązanie, bo jeszcze parę lat temu byłem obrońcą zachowania statusu quo, aby pion śledczy był przyspawany do IPN i był odrębną jednostką prokuratorską od prokurator powszechnych. Ten model niestety nie zdał egzaminu.
Zdaniem publicysty, uprzedni mechanizm miał za zadanie działać, jako wyspecjalizowana jednostka w sprawach rozrachunku z przeszłością komunistyczną i w sprawie zbrodni popełnionych przeciw narodowi polskiemu. Jaskrawym przykładem tego, że wydział ten nie potrafił wypełnić swoich zadań, była zdaniem Piotra Woyciechowskiego sprawa zgładzenia ks. Franciszka Blachnickiego za pomocą trucizny.
Niewytłumaczalne braki w przeprowadzaniu szeregu czynności procesowych, polegających na ekshumacji szczątków będących już na terenie Polski księdza Blachnickiego. Nie przeprowadzenie żadnych czynności procesowych z 5 oficerami, bardzo niebezpiecznymi oficerami wydziału 11 departamentu I, którzy byli zaangażowani w operacje Yon (…) Jest szereg takich rzeczy, które stawiają znak zapytania, po co te śledztwa były prowadzone.
Sekretarz stanu Grzegorz Puda mówi o rekordowych środkach unijnych dla Polski, planie ich wydatkowania oraz kwestii powiązaniu ich wypłaty z klauzulą praworządności.
Wiceminister Funduszy i Polityki Regionalnej, Grzegorz Puda wskazuje, że sukces negocjacyjny, który wywalczył w Brukseli Mateusz Morawiecki to przyszły impuls rozwojowy dla Polski, ale także wielkie wyzwanie, aby mądrze te środki wydać. Dodaje również, że istnieją już plany wydatkowania tych środków, które przygotowuje się odpowiednio wcześniej.
Doskonale wiemy z poprzednich perspektyw, że na takie środki trzeba być przygotowanym dużo wcześniej, aby można było je sprawnie i skutecznie wdrażać w życie.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej zwraca uwagę, że umowa partnerstwa ma szanse powstać do końca roku, wtedy też będzie można szczegółowo ustalić dystrybucję środków unijnych.
Gość Łukasza Jankowskiego podkreśla, że Polska otrzymała na politykę klimatyczną istotne wsparcie w kwocie 3,5 mld euro, jako największy beneficjent Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Minister Puda zaznacza, że Polska nie zgadza się na powiązanie wypłaty środków unijnych z klauzulą praworządności.
Co do zapisów, które zostały w tej chwili przygotowane, to są to zapisy ogólne, które potwierdzają, że w Polsce i innych krajach europejskich należy przestrzegać praworządności. Z tym problemu nie mamy (…) My obawialiśmy się kto będzie oceniał czy praworządność w tym kraju jest dotrzymana czy nie. W tej chwili tego tematu nie ma.
Prezes Fundacji Instrat, Jan Zygmuntowski mówi o konieczności zniesienia limitu zadłużenia w konstytucji, zwiększeniu inwestycji i powołaniu Społecznej Rady Fiskalnej.
Prezes think-tanku „Fundacja Instrat”, Jan Zygmuntowski podkreśla, że poprzedni kryzys finansowy spowodował realne koszty, przede wszystkim wśród pracowników, którzy zostali wypchnięci na umowy śmieciowe. Dodaje również, że limity zadłużenia wpisane do polskiej konstytucji powinny zostać rozluźnione, ponieważ zwiększenie zadłużenia w celach inwestycyjnych, opłaci się państwu w przyszłości:
Jeżeli spojrzymy na inne kraje europejskie i moment wychodzenia z kryzysu, to szczególnie ważne jest to, aby nie obawiać się dynamicznego impulsu fiskalnego. Mamy masę potrzeb, takich jak transformacja energetyczna, odbudowa kolei, inwestycje w przemysł 4.0, których koszty-jeśli dziś zostaną poniesione, to w przyszłości doprowadzą do spadku długu.
Gość Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że Polska jako jedyny kraj na świecie (z wyjątkiem Słowacji), wpisała w ustawę zasadniczą ograniczenia dotyczące limitu długu publicznego. Jan Zygmuntowski proponuje zastąpienie tego elementu innymi mechanizmami, takimi jak np. Społeczna Rada Fiskalna, w której zasiadać będą eksperci i przedstawiciele związków zawodowych:
Będą oni w stanie komentować na bieżąco jakie są propozycje budżetowe (…) Gdyby taka rada miała odpowiednie instrumenty działania, mogłaby na przykład wpływać na Prezydenta, to byłaby świetnym bezpiecznikiem, ale elastycznie działającym, dopasowanym do sytuacji, a nie takim sztywnym jaki mamy zapisany w konstytucji.
Marek Budzisz ocenia doniesienia o złym stanie zdrowia prezydenta Białorusi, komentuje protesty opozycji w tym kraju i wymienia 4 czynniki, które ograniczają polityczne pole manewru Łukaszenki.
Marek Budzisz, ekspert ds. polityki wschodniej z think-tanku „Strategy and Future”, komentuje doniesienia medialne o rzekomym ciężkim stanie zdrowia prezydenta Białorusi-Aleksandra Łukaszenki i podkreśla, że:
Mamy do czynienia z próbą osłabienia Łukaszenki, ale osłabienia nie za pośrednictwem kryterium ulicznego, ale poprzez przemówienie bezpośrednio do elity władzy na Białorusi. To jest pewne novum.
Gość Łukasza Jankowskiego uważa, że opozycyjne protesty trwające na Białorusi to autentyczny ruch społeczny, który pokazuje, że Białorusini mają już dosyć obecnej władzy. Dodaje także, że „rośnie zdenerwowanie obozu władzy”, co potwierdza postawa prezydenta Łukaszenki, który rozmawiał z żołnierzami i przekonywał ich, że zagrożona jest suwerenność państwa. Natomiast Szef Rady Bezpieczeństwa Białorusi podkreślał, że „wojny rozpoczynają się od wywołania niepokojów wewnętrznych”.
Ekspert „Strategy and Future” przywołuje sondaż wyborczy opublikowany na Białorusi, który stanowi pewien wyłom w tamtejszej polityce, ponieważ sondaże w tym kraju są zakazane:
W świetle tego badania opinii publicznej, Łukaszenko ma 65% poparcia. Pojawiły się głosy, że w gruncie rzeczy chodzi o odpowiednio wczesne przyzwyczajenie ludzi do tego, jaki będzie wynik wyborów.
Zdaniem Marka Budzisza, władze Białorusi są skazane na porozumienie z Moskwą, która może zażądać jego odejścia. Wynika to z ograniczonego politycznego pola manewru Łukaszenki, który związany jest przez cztery czynniki: pogarszającą się sytuacją gospodarczą, ożywienie nastrojów opozycyjnych społeczeństwa, zagrożenie ze strony kontr kandydatów wywodzących się z obozu władzy i twardej polityki Rosji.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, Marcin Horała mówi o rekonstrukcji rządu, nowej inicjatywie Rafała Trzaskowskiego i wsparciu polityków PO dla aresztowanego Sławomira N.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego, Marcin Horała oszczędnie wypowiada się o zapowiedzianej przez Jarosława Kaczyńskiego, rekonstrukcji rządu:
Mogę powtórzyć, że będzie to odchudzanie struktury rządów, upraszczanie procesów decyzyjnych i kompetencji, które są rozproszone.
Wiceminister PiS dodaje, że rozmawiał kiedyś z Jarosławem Kaczyńskim, który powiedział mu, że marzy mu się „aby zarządzanie partią na poszczególnych szczeblach wyglądało tak jak w przypadku prezesa (…) Szefem danego regionu powinien być ktoś, kto zajmuję się tylko tym i nie łączy tego z innymi funkcjami, zwłaszcza rządowymi”.
Gość Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że nowa inicjatywa Rafała Trzaskowskiego to ponowne zakładanie Platformy Obywatelskiej, dlatego też nie spodziewa się innych efektów.
Pytanie czy ten kotlet jeszcze raz powielony, opanierowany i odgrzany, będzie ktoś chciał zjeść. To jest ruch przede wszystkim wymierzony przeciw panu Hołowni i zdjęcie wiatru z jego żagli (…) To będzie dalej ta sama PO z tym samym programem i politykami.
Rozmówca Popołudnia Wnet, Marcin Horała odnosi się również do głosów wsparcia członków Platformy Obywatelskiej, wobec aresztowanego i oskarżonego o korupcję Sławomira N.:
To jest realizacja doktryny innego Sławomira N. z Pomorza-Sławomira Neumanna, który mówił, że jeśli ktoś jest z PO to będzie go bronił jak niepodległości do ostatniej kropli krwi.
Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Magdalena Uchaniuk-Gadowska.
Goście Popołudnia WNET:
Jacek Saryusz-Wolski – europoseł PiS;
Tomasz Terlikowski – dziennikarz, publicysta;
Mariusz Marszałkowski – portal „Biznes Alert”;
Piotr Nisztor – dziennikarz śledczy, „Gazeta Polska”;
Robert Winnicki – poseł Konfederacji;
Maciej Jastrzębski – przegląd prasy arabskiej.
Prowadzący: Magdalena Uchaniuk-Gadowska
Realizator: Marcin Głos
Jacek Saryusz-Wolski | Fot. PAP/Maciej Kulczyñski
Europoseł PiS, Jacek Saryusz-Wolski komentuje przyjęty dziś przez Komisje PE, raport o stanie praworządności w Polsce i przypomina, że raport powstał na zamówienie polskiej opozycji totalnej: „Tam jest odsądzenie od czci i wiary. KRS, Sąd Najwyższy, Trybunał Konstytucyjny, wszystko od klasyki zarzutów tzw. praworządności po LGBT i media. Wszystkie wymysły i ataki polityczne, które były orkiestrowane w kampanii wyborczej. To jest tekst śmietnikowy”. Europeista przypomina postawę Victora Orbana, który zastrzegł, że nie poprze budżetu UE, jeśli ataki na Węgry i Polskę z artykułu 7 będą kontynuowane. Europoseł Saryusz-Wolski wskazuje, że nowy korona-fundusz i wypłata środków z budżetu UE, być może zostanie powiązana z klauzulą praworządności, co jest złamaniem traktatów, ale podczas jutrzejszego głosowania, powstały już pomysły jak obejść te przeszkody.
Publicysta Tomasz Terlikowski uważa, że decyzja PiS o niepowołaniu ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego w skład komisji ds. pedofili, to sygnał, że celem komisji „nie jest wyjaśnianie problemów pedofili, ale trwanie i pozorowanie działań, tak aby nikt nie mógł się przyczepić, że nic nie jest robione”. Zdaniem dziennikarza Terlikowskiego ksiądz w takiej komisji jest potrzebny, ponieważ tylko on posiada wiedzę „insiderską”. Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że reaktywna geneza powstawania tej komisji napawa sceptycyzmem. Tomasz Terlikowski podkreśla, że polska Lewica również nie chce wyjaśnienia tej sprawy, ponieważ jak pokazał przykład innych państw-sprawy pedofilii w Kościele Katolickim, przyśpieszyły proces laicyzacji społeczeństwa i wzmocniły elektorat lewicowy.
Autor na portalu „Biznes Alert” Mariusz Marszałkowski komentuje przejęcie grupy Lotos przez PKN Orlen i wskazuje, że nie można w tym kontekście mówić o wrogim przejęciu. Rozmówca Magdaleny Uchaniuk-Gadowskiej zwraca uwagę, że na kondycję polskich koncernów energetycznych duży wpływ miało uszczelnienie systemu podatkowego w zakresie akcyzy i legalnego obrotu paliwami. Zdaniem Mariusz Marszałkowskiego fuzja wyżej wymienionych spółek to dla Lotosu „konieczność”, natomiast dla PKN Orlen jest to zastrzyk finansowy, kadrowy i organizacyjny, aby rozwijać się w zakresie elektromobilności i produkcji wodoru.
Piotr Nisztor / Fot. Radio Wnet
Dziennikarz śledczy Piotr Nisztor uważa, że prezydent Władimir Putin dał pstryczka w nos polskiemu rządowi, inicjując za pomocą rosyjskich youtuberów rozmowę telefoniczną z prezydentem Dudą, w którym podszywali się oni pod Sekretarza Generalnego ONZ. Zdaniem Piotra Nisztora, tego typu sytuacja nie mogłaby mieć miejsca bez zaangażowania rosyjskiego wywiadu. Dziennikarz „Gazety Polskiej” uważa, że minister Mariusz Kamiński nie powinien zostać odwołany ze stanowiska, ponieważ w tym przypadku zawiódł system weryfikujący rozmowy telefoniczne. Redaktor Nisztor wspomina toczące się w przeszłości sprawy dotyczące inwigilacji dziennikarzy i stwierdza, że zostają one umarzane, pomimo wystarczająco mocnych dowodów na przeprowadzenie śledztwa: „Ja nawet nie ukrywam, że zastanawiam się nad tym, czy gdyby zdecydowano się w Sejmie powołać sejmową komisję śledczą ds. nielegalnej inwigilacji dziennikarzy za rządów PO-PSL. To czy to nie jest jedyne ciało, które mogłoby taką sprawę wyjaśnić. Bo w tej chwili te sprawy są umarzane”.
Poseł Konfederacji, Robert Winnicki obawia się, że po odrzuceniu kandydatury ks. Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego, komisja ds. pedofilii będzie pozorować rzeczywiste działania, a głosowanie nad osobami, które miały w niej zasiadać-celowo zostały przeniesione na czas po wyborach prezydenckich. Gość Popołudnia Wnet zapytany o sprawę dotyczącą odwołania ambasador Georgette Mosbacher, wskazuje że łamie ona konwencję wiedeńską regulującą stosunki dyplomatyczne i wylicza bezpośrednie interwencje ambasador USA w Polsce: To były różne tweety, wypowiedzi w internecie, angażowała się w sprawie wprowadzenia podatku cyfrowego od wielkich korporacji, angażowała się w sprawie instalowania w Polsce sieci 5G”. Zdaniem Posła Konfederacji, takie zachowanie przypomina „pouczanie tubylców kolonii”, a nie rolę jaką powinien odgrywać ambasador.
W przeglądzie prasy arabskiej, Maciej Jastrzębski opowiada o krytycznym artykule zamieszczonym przez stację „Al Jazeera” wobec kandydata Demokratów wyborach prezydenckich Joe Bidena, a także saudyjsko-egipskim sporze o turystyczny „Red Sea Project”.
Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Łukasz Jankowski.
Goście Popołudnia WNET:
Witold Waszczykowski – europoseł PiS, były minister spraw zagranicznych;
Prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski – politolog, Uniwersytet Łódzki;
Prof. Jacek Kurzępa – socjolog, poseł PiS;
Alaksiej Dzikawicki – zastępca redaktora naczelnego telewizji Biełsat.
Prowadzący: Łukasz Jankowski
Realizator: Marcin Głos
Europoseł PiS Witold Waszczykowski odnosi się do dzisiejszego incydentu, w którym to prezydent Duda przeprowadził rozmowę telefoniczną z podszywającymi się pod Sekretarza Generalnego ONZ-rosyjskimi youtuberami: „Każdy z polityków jest narażony na tego typu dowcipy. Ja też przed laty miałem wieczorny telefon. Ktoś się przedstawił, że jest Pawło Klimkinem, ówczesnym ministrem spraw zagranicznych Ukrainy (…) Niestety jesteśmy narażeni i musimy być ostrożni”. Gość Popołudnia Wnet tłumaczy również, że tocząca się w europarlamencie debata na temat powiązania wypłaty środków unijnych z praworządnością „to próba stworzenia modelu praworządności, którego nikt nie chce w UE, poza pewnymi ideologami”. Zdaniem byłego ministra spraw zagranicznych, tego typu kwestie mają zepsuć reputację Polski m.in. wśród agencji ratingowych i instytucji finansowych, co negatywnie wpłynie na gospodarkę i dodaje, że „tak kiedyś załatwiono Berlusconiego”. Europoseł Prawa i Sprawiedliwości ocenia także postawę ambasador USA w Polsce i wskazuje, że Georgette Mosbacher nie powinna uprawiać „megafonowej dyplomacji”.
Przemysław Żurawski vel Grajewski / Fot. Radio Wnet
Politolog z Uniwersytetu Łódzkiego, prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski uważa, że w czasie drugiej kadencji prezydenckiej, Andrzej Duda będzie poszukiwał zasobów dla wzmocnienia pozycji Polski na trzech kierunkach polityki zagranicznej: europejskim, amerykańskim i regionalnym. Wskazał także, że czwarty i zarazem najbardziej problematyczny będzie kierunek rosyjski. Gość Popołudnia Wnet ocenia, że Polska należy do nielicznych krajów, które wywiązują się ze swoich zobowiązań finansowych wobec NATO, co w sytuacji, gdy Niemcy „odmówiły roli głównego sojusznika USA w kontynentalnej Europie”, sprawia, że Polska stała się głównym partnerem USA w Europie. Podkreśla też zainteresowanie Stanów Zjednoczonych sprzedażą gazu w Europie Środkowo-Wschodniej i wyparcia z tej roli Rosjan, co stanowi obopólny interes Warszawy i Waszyngtonu. Zdaniem politologa, trzecią kwestią, która łączy nasze państwa jest współpraca w zakresie cyfryzacji: „Warto zwrócić uwagę na tweet, który prezydent Trump zamieścił gratulując reelekcji prezydentowi Dudzie, w którym właśnie te trzy obszary wymienił”.
Socjolog i poseł PiS, prof. Jacek Kurzępa komentuje niskie poparcie wśród osób młodych w wyborach prezydenckich dla prezydenta Andrzeja Dudy i podkreśla, że „Zjednoczona Prawica zaniedbała ten elektorat (…) Działania (wobec ludzi młodych-przyp.red.) były inicjowane na zasadzie słomianego zapału, z dużym impetem inaugurowane jakby odpalano racę, a potem wszystko grzęzło w bieżącej polityce”. Socjolog nie zgadza się z poglądem, że można stosować inżynierię społeczną wobec młodego pokolenia. Wskazuje, że młodych ludzi należy traktować po partnersku, czego wyrazem miała być Rada Dialogu z Młodym Pokoleniem, ale tego typu inicjatywy nie powinny być fasadowe. Gość Popołudnia Wnet ocenia, że kwestie ekologiczne są dla osób młodych niezmiernie istotne, ale PiS nie potrafiło dotrzeć ze swoim przekazem do tej grupy wiekowej, pomimo wielu sukcesów w tej dziedzinie, takich jak Szczyt Klimatyczny ONZ w Katowicach. Profesor Kurzępa wskazuje, że w tej chwili powstają nowe inicjatywy do prowadzenia dialogu z młodym pokoleniem, ale muszą być one skuteczne i realnie oddziaływać na rzeczywistość.
Zastępca redaktora naczelnego telewizji Biełsat, Alaksiej Dzikawicki opowiada o protestach toczących się na Białorusi z powodu niezarejestrowania kandydatów opozycji w wyborach prezydenckich. Redaktor „Biełsatu” wskazuje, że protestują nowi ludzie, którzy dotychczas nie brali udziału w manifestacjach. Zjawisko to może być jego zdaniem niebezpieczne dla władzy, gdyż białoruska milicja, która dotychczas ścierała się z radykałami, teraz zmuszona będzie do pacyfikacji zwykłych ludzi: „Łukaszenka zwrócił się do urzędników, którzy się wahają, że on władzy nie odda (…) 10 lat temu, czy nawet 5 lat temu, mógł się cieszyć poparciem połowy społeczeństwa. Teraz wygląda na to, że nic mu nie pomoże. On jest już mało popularny i nie zawojuje miłości większości ludu. Nie zostaje mu nic, jak tylko siła. Łukaszenka będzie dawał rozkazy do coraz bardziej brutalnych zajść policji, niestety”.
Dziennikarz Andrzej Potocki mówi, że zwycięstwo Andrzeja Dudy to totalny sukces. Wskazuje również, że państwo powinno repolonizować na wzór francuski, wspierając finansowo prawicowe media.
Dziennikarz Andrzej Potocki ocenia zwycięstwo Andrzeja Dudy jako „totalny sukces”, pomimo, że przewaga nad Rafałem Trzaskowskim nie była przytłaczająca.
To jest taka polska natura, że nie potrafimy cieszyć się z tego co mamy (…) Zupełnie zła postawa doradców Prezydenta i Pałacu Prezydenckiego (…) Martwienie się, że zwycięstwo to nie było 10 czy 6 punktowe jest dla mnie absurdem.
Redaktor Potocki uważa, że opozycja się skłócona i silnie podzielona. Nie posiada też wspólnego punktu, wokół którego mogłaby się zjednoczyć. Z tego powodu „zwycięstwo Andrzeja Dudy, mimo, że 2% jest potężnym zwycięstwem, bowiem pozostały po tym zgliszcza opozycji”.
Gość Łukasz Jankowskiego odpowiada również na pytanie o repolonizację mediów i wskazuje, że przewaga mediów opozycyjnych w stosunku do prawicowych, wynosi 7 do 3 lub 6 do 4. Dziennikarz Potocki uważa, że nie powinno się przeprowadzać repolonizacji poprzez nacjonalizowanie mediów. Państwo powinno natomiast, wspomóc redakcje mediów prawicowych, poprzez ich dofinansowanie. Jako przykład podaje model francuski, który:
Pozwala dofinansować przez państwo media, które nie dają sobie rady, aby była równowaga. Należałoby te media po prawej stronie dofinansować i je wzmocnić. Istota rozwiązania problemu polega nie na likwidacji tych mediów, które należą do zagranicy. To nie przejdzie w Europie.