Paruch: Po pandemii koronawirusa nastąpi trzecia faza rządów PiS. Nowe priorytety obejmą służbę zdrowia i szkolnictwo

Prof. Waldemar Paruch mówi o planach rekonstrukcji rządu, nowych priorytetach po pandemii COVID-19 w obszarze szkolnictwa, ochrony zdrowia i grup osób najmniej zarabiających oraz wielki inwestycjach.


Politolog prof. Waldemar Paruch zwraca uwagę, że rekonstrukcja rządu musi być poprzedzona utworzeniem planu programowego, w którym wyznaczane są priorytety dla przyszłych ministrów. Dymisji prof. Szumowskiego i Czaputowicza nie należy postrzegać jako części „generalnej rekonstrukcji rządu”, gdyż odejście wspomnianych ministrów było umotywowane osobistymi ambicjami, być może naukowymi.

Politolog podkreśla, że podziały socjopolityczne w Polsce są tak silne, że nawet negatywne skutki kryzysu spowodowanego pandemią, nie doprowadziły do gwałtownego obniżenia poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości. Trudna sytuacja budżetowa będzie wymagała wyznaczenia nowych priorytetów, przygotowania reform systemowych i „trzeciej fazy rządów”, które powinno zostać przedstawione w nowym expose. Zmiany powinny zostać dokonane chociażby w szkolnictwie, o czym świadczą słabe wyniki matur, ale także w służbie zdrowia i ochronie najsłabiej zarabiających grup społecznych, których dochody uległy zamrożeniu w trakcie pandemii.

W 2019 rok wchodziliśmy z projektem budżetu zrównoważonego, dzisiaj proponowana nowelizacja budżetu zakłada deficyt ponad 100 mld zł […] W Polsce jednak podziały socjopolityczne są tak silne, że preferencje partyjne mimo kryzysu pandemicznego i gospodarczego, uległy zamrożeniu […] Obóz Zjednoczonej Prawicy posiada około 2-óch lat na dokonanie zasadniczych zmian, zapisanych w programie z 2019 roku, tych zmian systemowych.

Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że od czasów Franklina D. Roosevelta z kryzysów gospodarczych wychodzi się poprzez wielkie inwestycje, które i tym razem proponuje premier Morawiecki. Aby zrealizować wspomniane inwestycje, potrzebna jest komasacja resortów i jasny podział kompetencji między nimi.

Unia Europejska ten sam mechanizm próbuje zastosować, rzucając olbrzymie pieniądze do sfery gospodarczej, tworząc takie obszary gospodarcze, które pociągną całą gospodarkę. Od komunikacyjnych, począwszy od Centralnego Portu Komunikacyjnego, a skończywszy na takich jak fotowoltaika i odnawialne źródła energii. W perspektywie są też elektrownie atomowe.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Dariusz Piontkowski, Marek Budzisz, Maria Libura, Wojciech Konończuk – Popołudnie WNET – 20.08.2020 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście Popołudnia WNET:

Dariusz Piontkowski – minister edukacji narodowej;

Marek Budzisz – ekspert ds. Europy Wschodniej, think tank Strategy & Future;

Maria Libura – ekspert Klubu Jagiellońskiego ds. zdrowia;

Wojciech Konończuk – zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich.


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Jan Gromnicki


Minister edukacji narodowej, Dariusz Piontkowski wskazuje, że trudno byłoby kierować i sprawnie zarządząć super-ministerstwem złożonym z resortów edukacji, kultury i szkolnictwa wyższego, ale decyzje ostatecznie podejmie kierownictwo partii PiS. Na dzień dzisiejszy, minister Piontkowski po konsultacjach z Głównym Inspektorem Sanitarnym ocenia, że dzieci będą mogły podjąć naukę w trybie stacjonarnym od 1 września. W przypadku trudnej sytuacji epidemiologicznej, możliwe będzie także przejście na tryb mieszany, bądź całkowicie zdalny w skrajnych przypadkach. Gość Popołudnie Wnet zwraca uwagę, że dzieci rzadziej chorują na COVID-19 i zbytnio nie przenoszą wirusa na osoby dorosłe, a obowiązek szkolny nie zostanie wstrzymany z powodu wirusa. Rozmówca Łukasza Jankowskiego uważa, że tegoroczna niska zdawalność matur nie była spowodowana zdalnym trybem nauczania, a brakiem przygotowania ze strony części uczniów, którzy nie potrafili zmotywować się do nauki. Dodaje, że tryb zdalny nauczania został wprowadzony dopiero pod koniec marca: „Przypomnę, że jeszcze w poprzednim roku był kilkutygodniowy strajk, kiedy uczniowie żadnych zajęć nie mieli, także zajęć zdalnych i to też mogło mieć wpływ na ostateczny wynik ośmioklasistów czy maturzystów w tym roku”.


Ekspert ds. Europy Wschodniej z think tanku Strategy & Future, Marek Budzisz uważa, że Polska powinna wspierać opozycję demokratyczną na Białorusi, ale równocześnie pozostawić sobie inne możliwości oddziaływania i rozbudowywać kanały wpływu. Rząd nie powinien ograniczać się tylko do dialogu z opozycją, ale także podjąć rozmowy z białoruskimi elitami władzy. Dodaje, że w stanowisku wyrażonym przez Unię Europejską nie ma mowy o uznaniu kandydatki opozycji Swiatłany Cichanouskiej jako legalnego prezydenta Białorusi, a jedynie stwierdzenie o nieuznawaniu wyniku wyborów i wezwanie do ich powtórzenia. Zdaniem Marka Budzisza powinna wzmocnić obecność dyplomatyczną na Białorusi, aby mieć lepszy ogląd sytuacji i wyszukać możliwe pola współpracy z Mińskiem, jak na przykład dywersyfikacja dostaw energii.


Ekspert Klubu Jagiellońskiego ds. zdrowia, Maria Libura podkreśla, że prof. Szumowski został powołany na stanowisko ministra w trudnym momencie, gdy doszło do konfliktu ze środowiskiem lekarzy rezydentów, a jego rolą było załagodzenie tego sporu, co z powodzeniem uczynił. Na jego kadencje przypadło także bezprecedensowe wydarzenie, jakim jest pandemia koronawirusa, dlatego też należy wziąć pod uwagę te trudne wyzwania, przed jakimi stanął minister Szumowski, zanim dokonamy jego oceny. Maria Libura wskazuje, że zasługą prof. Szumowskiego, było przeprowadzenie cyfryzacji służby zdrowia, co było trudnym zadaniem, które spotkało się z dużym oporem wielu grup ludzi. Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego uważa, że pandemia COVID-19 nie pozwala natomiast obiektywnie ocenić, jak będzie funkcjonować Krajowa Sieć Onkologiczna, gdyż wiele rzeczy musiało zostać zatrzymanych i zamrożonych ze względu na pandemię.


Zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich, Wojciech Konończuk mówi, że próba otrucia lidera rosyjskiej opozycji Aleksieja Nawalnego była zamierzonym działaniem, którego źródłem mogła być podana mu na lotnisku herbata. Dodaje, że Rosjanie wielokrotnie posuwali się do stosowania trucizn w celu wyeliminowania niewygodnych dysydentów i przypomina przypadki Aleksandra Litwinienki oraz Wiktora Juszczenki. Odnosząc się do sytuacji na Białorusi, gość Popołudnia Wnet uważa, że jeśli Aleksander Łukaszenka utrzyma się u władzy, to może dojść do zamrożenia stosunków na linii Mińsk-Bruksela, co będzie na rękę Moskwie, która zwiększy swoją kontrolę nad Białorusią. W przypadku zmiany władzy w tym państwie, Kreml posiada znacznie lepszą pozycję startową, niżeli Zachód i może wykorzystać swoje wpływy, by podmienić Łukaszenkę. Wojciech Konończuk zwraca uwagę, że w ostatnim czasie prezydent Białorusi stara się wykreować sztuczny podział społeczny na prozachodnią, antyrosyjską opozycję i „zdrowe prorosyjskie prezydenckie siły”. Powodzenie politycznej zmiany zależeć będzie od tego, na ile starczy sił demonstrującym Białorusinom.

Dr Saryusz Wolski: Jeśli zneutralizujemy groźbę rosyjskiej interwencji, to Białorusini sami wybiją się na niepodległość

Jacek Saryusz Wolski mówi o szansie dla Rosji jaką byłaby demokratyzacja Białorusi, odmiennym stanowisku PE i „wielkiej trójki” z Paryża, Berlina i Brukseli i unijnej opcji atomowej wobec Moskwy.


Europoseł Prawa i Sprawiedliwości, dr Jacek Saryusz Wolski uważa, że Unia Europejska początkowo nie zrozumiała i nie doceniła powagi sytuacji na Białorusi, a postawa Angeli Merkel, Emanuela Macrona i Charlesa Michela, którzy jeszcze przed szczytem UE odbyli rozmowy z Władimirem Putinem, wysłała niepotrzebny sygnał, że Białoruś należy do strefy wpływów Rosji.

Nie powinni byli tego robić. Pytanie jakie sankcje zapowiedzą wobec Rosji, gdyby ta podjęła się bezpośredniej militarnej albo hybrydowej interwencji na Białorusi […] Uważam, że kontakty z Rosją są potrzebne po szczycie, a nie przed.

Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że stanowisko pięciu grup Parlamentu Europejskiego domaga się ponowienia wyborów, pokojowego przekazania władzy, nałożenia sankcji na Białoruś i wsparcia finansowo-politycznego dla opozycji oraz wzywa Moskwę do powstrzymania się od interwencji, a Unię Europejską do przeciwdziałania jej. Natomiast hamulcowymi dla śmiałych decyzji będą władze w Paryżu i Berlinie.

W tej chwili Unia Europejska jest odwrócona plecami do wschodniego sąsiedztwa i Partnerstwa Wschodniego. Budżet na te cele jest w nowej perspektywie pocięty […] O to głównie chodzi w tej groźbie sankcji wobec Rosji, że jeśli by zneutralizować ewentualna interwencję rosyjską militarną czy hybrydową, to Białorusi sami potrafią wybić się na niepodległość i demokrację.

Europoseł PiS twierdzi, że jeśli Białoruś wejdzie na drogę demokratyzacji, może otrzymać umowę stowarzyszeniową z UE już następnego dnia, ale rozsądne jest, aby nie mówić przedwcześnie o członkostwie Mińska w UE. Dodaje również, że demokratyzująca się Białoruś może doprowadzić do efektu demonstracji i tym samym pomóc zdemokratyzować się Rosji, co jest niezwykłą szansą.

Nie przypadkiem w tym tekście z PE jest mowa o zwiększonym wsparciu finansowym, technicznym i politycznym, co należy czytać jako przywrócenie czy powtórne otworzenie (drogi do stowarzyszenia z UE-przyp. red.) […] Bez szans na członkostwo. Sądzę, że byłoby rozsądne, żeby dzisiaj ani oni, ani my o tym nie mówili, aby nie utrudniać sytuacji. Zmiana musi przyjść etapowo.

Dr Jacek Saryusz Wolski ma nadzieje, że jutro na szczycie Rady Europejskiej dojdzie do jednoznacznego postawienia sprawy i Unia Europejska zagrozi Rosji, że jeśli podejmie ona interwencję na Białorusi, to spotka się z wykluczeniem z międzynarodowego systemu rozliczeń SWIFT.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Od chaty do chaty – Celejów – 27.07.2020 r.

Łukasz Jankowski przebywa w gminie Celejów, gdzie znajduje się gospodarstwo „Agroturystyka Pod Jabłonią”, którego właścicielami są państwo Paweł i Katarzyna Siwiec.


„Agroturystyka Pod Jabłonią” położone jest na terenie Kazimierskiego Parku Krajobrazowego w Celejowie. W 2018 roku gospodarstwo wygrało konkurs „Kwatera na medal”, a rok później „Na wsi najlepiej” w kategorii wypoczynek na wsi. Jak podkreśla Katarzyna Siwiec, projekt dofinansowania szwajcarskiego z programu „EUROszansa dla Lubelszczyzny” był motorem i bodźcem, który pozwolił stworzyć i już od 5 lat funkcjonować temu gospodarstwu. Paweł Siwiec zachwala otoczenie Celejowa, w szczególności dzikie wąwozy, rozległe sady, ale też pobliskie miejscowości jak Kazimierz Dolny, Nałęczów, Wojciechów czy Kozłówka, gdzie znajduje się pałac rodziny Zamoyskich. Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego zachwala również regionalne produkty jak babeczki ranetki, powoszki jabłkowe, szarlotka celejówka i talarki celejowskie oparte (z wyjątkiem talarków) na rodzimych jabłkach. Gospodarz „Agroturystyki Pod Jabłonią” opowiada z kolei sadownictwie i zwraca uwagę, że branża nadal jest dochodowa, choć rosyjskie embargo pozbawiło producentów jabłek istotnego rynku zbytu. Problemem jest także dominacja prywatnego i zagranicznego kapitału w sektorze przetwórczym i skupach, który przywłaszcza sobie największą część zysku, a najbardziej pokrzywdzony w tym systemie pozostaje rolnik.

Romanowski: O tym czy środki unijne będą powiązane z praworządnością zadecydują najbliższe miesiące

Marcin Romanowski wiceminister sprawiedliwości z Solidarnej Polski zapewnia, że kwestie praworządności i ewentualne sankcje nie mogą zostać nałożone na Polskę bez decyzji Rady Europejskiej.


Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski wskazuje, że zapisy na temat praworządności ustalone podczas szczytu UE w Brukseli są niejasne, ale tak jak potwierdził premier Morawiecki:

Ostatecznie o zastosowaniu sankcji ma decydować Rada Europejska, a rada decyduje na zasadzie jednomyślności. To oznacza, że będzie przysługiwało prawo veta, w sytuacji gdyby Polsce czy komukolwiek te środki miałyby być zabierane.

Gość Łukasza Jankowskiego przypomina, że tylko mechanizmy traktatowe mogą być zastosowane w sprawie nałożenia sankcji na dany kraj, a artykuł 7 mówi o konieczności zwrócenia się w tej sprawie do Rady Europejskiej i podjęcia takiej decyzji w formie jednomyślności. Dodaje jednak, że:

W ostateczności rzeczywiście zadecydują pewne fakty, które zadzieją się w najbliższych miesiącach. Bo te konkluzje będą przekładane na konkretne akty prawne (…) Będę całkowicie spokojny jak na Radzie UE w okolicach września, znajdzie się sformułowanie, które urzeczywistni nasze rozumienie konkluzji 23, czyli że jakiekolwiek sankcje będą musiały być na zasadzie jednomyślności.

Wiceminister Romanowski odnosi się także do konwencji stambulskiej i podkreśla, że rozwiązania krajowe są w warstwie ochrony rodziny znacznie lepsze, niżeli te przedstawione w powyższej konwencji. Natomiast w drugiej warstwie dotyczącej „płci społeczno-kulturowej, która rzekomo ma warunkować przemoc domową” konwencja stambulska nie wskazuje na prawdziwe źródła przemocy wobec kobiet.

Źródła przemocy to alkohol, narkotyki, hazard, seksualizacja obrazu kobiety w mediach. To są realne przyczyny przemocy, o których konwencja nie wspomina ani słowem, koncentrując się na jakiś ideologicznych, lewackich przesłankach. W związku z tym fałszywie diagnozuje problem i nie jest w stanie wskazać rzeczywistych rozwiązań.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Prof. Polak: Pisząc biografię hetmana Żółkiewskiego przez rok pracowałem w szwedzkich archiwach. To nasz wielki bohater

Historyk, prof. Wojciech Polak opowiada o swojej najnowszej książce, w której opisał biografię hetmana Stanisława Żółkiewskiego. Historyk przez rok pracował Archiwum Państwowym w Sztokholmie.


Przewodniczący Kolegium IPN, prof. Wojciech Polak opowiada o swojej najnowszej książce poświęconej hetmanowi Stanisławowi Żółkiewskiemu i zaznacza, że historyczne postacie zasłużone dla polskiej historii, powinny funkcjonować w naszym przekazie i życiu na co dzień. Postać hetmana Żółkiewskiego była historyczną „białą plamą” w okresie PRL:

To wielki nasz bohater narodowy, wielki hetman, który poświęcił dla ojczyzny wszystko, nawet swoje życie. Postać trochę już dzisiaj zapomniana (…) W okresie PRLu pisanie o relacjach polsko-moskiewskich, które wiążą się z osobą Stanisława Żółkiewskiego były czymś nie na miejscu. Cenzura niechętnie patrzyła na podejmowanie tych tematów.

Profesor Polak wskazuje, że pracował na materiałach archiwalnych, które przywiózł ze Sztokholmu. Część z dokumentów Szwedzi zwrócili Polsce po traktacie oliwskim, ale wielu z nich nie oddali, dlatego też historyk musiał pracować przez blisko rok w Archiwum Państwowym w Sztokholmie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Lewandowski: Ubezpieczenie PZU GO to pierwsze w Polsce i Europie tego typu rozwiązanie

Paweł Lewandowski mówi o nowym produkcie „PZU GO”, które automatycznie wysyła informację do ubezpieczyciela o koniecznej pomocy dla użytkownika auta, dzięki nowym technologiom.


Dyrektor ds. Analiz i Wsparcia Narzędziowego w PZU, Paweł Lewandowski przedstawia nowe ubezpieczenie „PZU GO”, które funkcjonuje za pomocą urządzenia przyklejonego do górnej szyby w samochodzie i po sparowaniu z aplikacją na smartfonie, pozwala w razie wypadku automatycznie wysłać informację do ubezpieczyciela o koniecznej pomocy dla użytkownika auta.

Ta innowacja polega tym, że w przypadku niebezpiecznego zdarzenia na drodze, my (PZU-przyp. red.) dostajemy informację do naszego centrum alarmowego, że coś się wydarzyło i uruchamiamy pomoc (…) Moment od wykrycia zdarzenia do przekazania go do naszego centrum alarmowego to ułamki sekund.

Gość Łukasza Jankowskiego wskazuje, że aby skorzystać z powyższych rozwiązań, należy nabyć w PZU ubezpieczenie „Pomoc w Drodze”, natomiast cena takiego urządzenia wynosi 49 zł. Obecnie PZU GO można zakupić w blisko 3 tys. placówek w całej Polsce.

Jako ubezpieczyciel w kraju i Europie jesteśmy pierwsi, którzy coś takiego wdrożyli. Trzeba pamiętać, że jest to coś bardzo podobnego do technologii IKOLa, która jest wymagana w ustawodawstwie unijnym od 2018 roku dla nowo homologowanych pojazdów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Kohut: 70% Amerykanów uważa, że Donald Trump nie radzi sobie pandemią koronawirusa

Andrzej Kohut mówi o decyzji Trumpa, który wydelegował agentów federalnych do tłumienia protestów i przedstawia narracje obozu prezydenta oraz Demokratów wobec nadchodzących wyborów prezydenckich.


Andrzej Kohut, ekspert Klubu Jagiellońskiego zwraca uwagę, że decyzja Donalda Trumpa o wysłaniu agentów federalnych do miast, w których toczą się protesty, tworzy napięcie, które wiąże się z okresem przedwyborczym w USA. Burmistrzowie miast amerykańskich uważają, że sytuacja jest pod kontrolą, a interwencja funkcjonariuszy wydelegowanych przez prezydenta USA jest niepotrzebna.

Prezydent Donald Trump postarał się zbudować taki komunikat, który poprawi jego notowania i to jest komunikat: To ja jestem prezydentem, który zadba o prawo i porządek.

Gość Popołudnia Wnet podkreśla, że najważniejszym wydarzeniem, które wpłynie na rezultat wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych będzie jednak pandemia koronawirusa.

To nie jest dobra informacja dla Donalda Trumpa, ponieważ najnowsze sondaże pokazują, że blisko 70% Amerykanów nie akceptuje tego w jaki prezydent postępuje wobec pandemii (…) Demokraci będą podnosić ten wątek. Joe Biden bardzo często wraca w kampanii do kwestii koronawirusa i rosnącej liczby przypadków. Z drugiej strony Trump chciałby pokazywać, że Demokraci przerysowują ten problem.

Zdaniem Andrzeja Kohuta, wojna retoryczna pomiędzy USA a Chinami na temat COVID-19 przeszła w bardziej zaciętą walkę, co odwzorowuje konflikt w Hong Kongu czy zamknięcie chińskiego konsulatu w Houston.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Czarnecki: W kwestii praworządności, Polska na razie wygrała bitwę. Rekonstrukcja rządu zmniejszy liczbę ministerstw

Ryszard Czarnecki mówi o trwającej debacie nad budżetem UE i wskazuje, że bitwa o powiązanie wypłat środków unijnych z praworządnością trwa. Polityk odnosi się także do planów rekonstrukcji rządu.


Europoseł PiS, Ryszard Czarnecki przytacza stanowisko szefa Europejskiej Partii Ludowej Manfreda Webera oraz innych polityków europejskich, którzy chcą, aby skonkretyzować kwestie powiązania wydatkowania funduszy unijnych z praworządnością.

Można powiedzieć, że temu tygrysowi praworządności wyrwano kły i zamiast rewolweru na Polskę jest tylko kapiszon, stąd ta krytyka (…) Można metaforycznie powiedzieć, że odnieśliśmy jako Polska gigantyczne zwycięstwo w wojnie o pieniądze, a kwestii praworządności-bitwę.

Gość Popołudnia Wnet wskazuje, że Parlament Europejski ma głos doradczy, natomiast to Rada Europejska ma decydować, czy sankcje dotyczące praworządności będą nałożone na Polskę.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości odnosi się także do zapowiadanej rekonstrukcji rządu i zwraca uwagę, że należy usprawnić proces decyzyjny, aby rządzenie było bardziej efektywne. Dodaje, że koalicja w ramach obozu „dobrej zmiany” nie jest zagrożona.

Na pewno liczba resortów będzie zmniejszona, nawet wyraźnie zmniejszona (…) Nie ma mowy, aby koalicja została wypowiedziana (…) krytycznie oceniamy eskapadę polityczną Jarosława Gowina, ale to było i minęło.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Kwaśniewski: Polska może być inicjatorem Konwencji Praw Rodziny. Należy wypowiedzieć konwencję stambulską

Adwokat Jerzy Kwaśniewski z Fundacji Ordo Iuris wskazuje na ciemną stronę konwencji stambulskiej, niższy wskaźnik przemocy w państwach chroniących rodzinę oraz proponuje Konwencję Praw Rodziny.


Współtwórca i Prezes Zarządu Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, Jerzy Kwaśniewski uważa, że konwencja stambulska jest „instrumentem kontr skutecznym, który będzie prowadził do eskalacji przemocy”.

Zdaniem adwokata Jerzego Kwaśniewskiego zawarte w konwencji regulacje przeciwdziałające przemocy są już obecne w polskim porządku prawnym. Natomiast druga część konwencji stambulskiej narzuca dekonstrukcję tradycyjnego społeczeństwa.

Narzuca ideologię gender, nakazuje wykorzeniać role męskie i żeńskie, wprowadzać edukację seksualną na każdym poziomie kształcenia i ograniczyć tajemnice adwokacką w imię ideologii. Przeciwko temu ten protest tak naprawdę jest.

Gość Łukasza Jankowskiego podkreśla, że „Polska może być inicjatorem Konwencji Praw Rodziny”:

Zgodnie ze wszelkimi badaniami, w państwach gdzie wspierana jest rodzina, wskaźniki przemocy są o wiele niższe.

Prezes Ordo Iuris liczy na to, że PiS być może wypowie konwencje stambulską. W tym roku upływa okres, kiedy wygasają zastrzeżenia, które pozwalały Polsce nie wdrażać drugiej części tego porozumienia, dotyczącego ideologii gender.

Mam nadzieję, że chodziło o wyczekanie właśnie tej chwili, czyli trzyletniego okresu bez wyborów. Czasu kiedy można wypowiedzieć konwencję i po dwóch, trzech latach powiedzieć: patrzcie, nic złego się nie stało, a przemocy mamy mniej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K / M.K.