Niedokończone rekolekcje w Paryżu z rektorem seminarium Redemptoris Mater w Belém – brazylijskim Betlejem w Amazonii

„W Amazonii wystarczy jeden komar… pyk! i już ciebie nie ma. Jeżeli masz wątłe zdrowie, możesz nie przeżyć. A człowiek mówi: jestem bogiem mojego życia; wszyscy muszą się mnie słuchać i mi służyć.”

Tuż po północy, w niedzielę 15 marca polska Parafia Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Paryżu „Concorde” opublikowała na swojej stronie w serwisie Facebook nagrane na paryskim lotnisku wideo ze słowami ks. Carlosa Damaglia, rektora Seminarium Misyjnego Redemptoris Mater w Belém w brazylijskiej Amazonii, który miał dzisiaj zakończyć wielkopostne rekolekcje. Ksiądz Carlos po zakończeniu rekolekcji miał się udać do Polski, z którą jest związany od wielu lat (w Warszawie ukończył seminarium i przez wiele lat był związany z parafią św. Augustyna). Podczas pożegnania na lotnisku powiedział:

[…] Z pewnym smutkiem muszę wyjechać. Dalsze rekolekcje nie będą już możliwe. Jak mówiłem Państwu, miałem lecieć do Polski, ale zamyka się granice i nie będę mógł tam pojechać. Natomiast rozeznałem tej nocy, z pomocą tutejszych księży i moich przełożonych, że lepiej wracać, aby wspierać seminarzystów w tym momencie i z nimi być; dalej pełnić moje obowiązki w seminarium. I dlatego muszę wyjechać.

Chciałbym na początku najpierw podziękować za waszą wolność, za wszystko, co zrobiliście dla seminarium. Było dla mnie zaszczytem móc was poznać; wasze doświadczenie jako Kościoła paryskiego. I to są nasze rekolekcje. Właśnie ta kruchość. To, że Pan Bóg łamie nasze plany, że pokazuje, że on jest Panem.

Ciekawe, że ten wirus nazywa się „koronawirus”. Niech świat się dowie, kto tu króluje. Nie pieniądz, nie człowiek, nie nasze plany, projekty… czy nasze bluźnierstwa, czy nasze grzechy, tak bezwstydnie praktykowane na okrągło – tylko, że Jezus Chrystus nam daje mocno do myślenia w tym okresie. To są prawdziwe rekolekcje. Tak, że nie buntujmy się. Jestem pewny, że niedługo się objawi miłosierdzie Pana. Ale naprawdę to jest pewne ostrzeżenie ze strony Pana Boga, byśmy naprawdę się zastanawiali się nad sobą.

Możemy wszyscy przeczytać liturgię dzisiejszej Eucharystii. To jest powrót syna marnotrawnego. Taki jest nasz Ojciec. On nie chce śmierci grzesznika, ale żeby się szczerze nawrócił i miał życie, i powrócił do życia. I mówi, że chce wyrzucić nasze grzechy głęboko w ocean. Jutro mieliśmy mówić o pełnych miłości rozmowach Jezusa z Samarytanką przy studni. Ona przychodzi w południe, w najgorętszej porze dnia. Ona wie że, jest grzeszna, i że nie może się pokazać publicznie, bo była jawnogrzesznicą. Miała już piątego męża. I Pan Jezus, zamiast ją opuścić, zamiast nią pogardzić, po prostu z nią porozmawiał. On jest Mesjaszem, który z nią rozmawia. Obyśmy naprawdę, zamiast wchodzić w ten dialog z demonem, w jaki weszła Ewa w raju, weszli w dialog z Panem, właśnie przy tej studni. I to jest prawdziwa modlitwa. Rozmowa pełna miłości do Chrystusa. To nam interpretuje sens prawdziwej religii. Abyśmy w Duchu i prawdzie służyli Panu. I wtedy ta kobieta, która już miała piątego męża, która była zgorszeniem w tym mieście i dlatego przychodziła w najgorętszej porze dnia zaczerpnąć wodę – ona nagle staje się nosicielką Dobrej Nowiny. Ona głosi wszystkim ludziom, że jest Mesjasz, że jest Jezus Chrystus, że On na nich czeka. […]

To było jej świadectwo, które zaprowadziło ich do Chrystusa. A oni poznali Mesjasza naprawdę („jestem, który przyszedł zbawić świat”). Pan Bóg tak cię kocha, tak mnie kocha, że zamiast nami gardzić, nas potępiać, kolejny raz posyła dla nas Zbawiciela, Jezusa Chrystusa, który ma moc uczynić nas na nowo. Jego miłosierdzie stwarza nas na nowo.

Bóg zapłać za wszystko, proszę was o modlitwę, o wsparcie w duchu, byśmy naprawdę mieli odwagę robić to, czego Pan Bóg od nas oczekuje. Również za wszystko, co zrobiliście dla seminarium, niech Pan Bóg was wynagrodzi po tysiąckroć. Dobrego Postu. I naprawdę… Najlepszej możliwej łaski dla każdego z nas, byśmy mogli razem z Chrystusem wrócić do nowego życia. Pan z wami! Błogosławieństwo wszechmogącego Boga niech zstąpi na was i na waszą parafię. W imię Ojca i Syna i Ducha świętego. Życzę wesołych Świąt Wielkanocnych. Niech radość w Panu zmartwychwstałym będzie naszą ostoją. Z Panem Bogiem.

https://www.facebook.com/1414007165479990/videos/278053736510285/

Konferencja pierwsza

czwartek, 12 marca

https://www.facebook.com/1414007165479990/videos/139080954143059/

Konferencja druga

Piątek, 13 marca

https://www.facebook.com/1414007165479990/videos/570590587185143/

 

Kolejne konferencje miały się jeszcze odbyć w sobotę i niedzielę.

Opracował: Lech R. Rustecki

Dr Jacek Bartosiak: W Unii Europejskiej nie ma skoordynowanej polityki radzenia sobie z koronawirusem [VIDEO]

Dr Jacek Bartosiak mówi o epidemii koronawirusa. Podkreśla, że w Unii Europejskiej każde państwo postępuje inaczej. „Widać, że Unia nie jest żadną jednością” – zaznacza.

 

To, co dzieje się aktualnie na świecie dotyczy geopolityki, czyli równowagi sił na świecie. Cała epidemia i wszystko, co się z nią wiąże, jak w soczewce pokazuje, na czym polega geopolityka. Jej istotą są strategiczne przepływy – mówi gość Krzysztofa Skowrońskiego.

Jak twierdzi: Nie umiem ocenić, czy epidemia w Chinach się skończyła i jak mieszkańcy sobie z nią poradzili. Z obserwacji było to największe przedsięwzięcie w historii świata. Chińczycy przedsięwzięli drastyczne metody powstrzymywania wirusa. Około 400 mln ludzi miało zakaz wychodzenia z domu. Cała prowincja była odcięta od świata. Domy i wielkie blokowiska były pozamykane. W Europie nie da się wprowadzić tak drastycznych środków.

Istnieją dwie koncepcje, które ze sobą walczą. Koncepcja chińska, którą próbują wdrożyć Polacy, to pełne powstrzymywanie epidemii. Drugą zaś koncepcje stosują Brytyjczycy, którzy chcą, aby wirus przeszedł przez społeczeństwo i je uodpornił – zaznacza.

Na giełdach każdy ratuje siebie. Eksperci twierdzą, że zerwany zostanie łańcuch dostaw w Stanach Zjednoczonych i Europie, który uwiąże społeczeństwo. Podkreślają oni, że jest to czas na zajęcie się swoimi najbliższymi. Zaczynają się dyskusje, kto lepiej zarządził kryzysem, czy byli to Chińczycy, czy Europejczycy. Chiny oskarżają Amerykę o bycie źródłem koronawirusa. Pojawiają się również pytania, kto ma szczepionki. Jak podkreśla: Wszyscy jesteśmy w jednym wielkim znaku zapytania i widzimy, że bezpieczeństwo jest najważniejsze. Jeżeli nie ma bezpieczeństwa, to ludzie są w stanie bardzo dużo oddać, żeby je mieć. Mam nadzieję, że w Polsce sytuacja nie rozwinie się tak, jak we Włoszech.

W ostatnich dniach zacząłem się bardzo niepokoić. Martwi mnie tempo rozprzestrzeniania się wirusa oraz opinie ludzi, z których zdaniem się liczę. Historia epidemii da nam do myślenia, jaką wybieramy sobie przyszłość. Świat się podzielił. Koronawirus jest używany do rywalizacji chińsko-amerykańskiej – mówi dr Jacek Bartosiak.

Pojawia się pytanie, czy w Europie powstanie centrum, które będzie koordynować wszystkie prace i działania. „Wydaje mi się, że aktualnie nie ma skoordynowanej polityki radzenia sobie z koronawirusem w UE. Potrzebna jest jednolita wola polityczna, przeniesienie produkcji i budowanie własnego łańcucha dostaw. Problem w Europie polega na tym, że nikt tego nie umie zrobić. Europa jest wspaniałym miejscem do życia. Jednak z powodu historii i mnogości narodów europejskich nie ma jednego ośrodka decyzyjnego” – opowiada.

Rozmówca komentuje kryzys uchodźców, który również pokazuje, że przepływ ludzi destabilizuje, czy też wpływa na sytuację w miejscu docelowym, w którym się przemieszczają. Europejczycy na swoim przedpolu powinni kontrolować to, na jakich zasadach dokonują się przepływy strategiczne, czyli ruchy towarów i usług.

M.N.

Tamila Taszewa, Wołodymyr Cybulko, Jewhen Mahda, Ołeksandr Hnydjuk – Program Wschodni z 14 marca 2020 r.

W Programie Wschodnim: O rosyjskiej propagandzie szerzącej się podczas epidemii koronawirusa, represjach wobec Tatarów krymskich oraz rządach Władimira Putina.

Goście Programu Wschodniego:

Jewhen Mahda – dyrektor Instytutu Polityki Światowej;

Wołodymyr Cybulko – ekspert polityczny;

Tamila Taszewa – Tatarka krymska, zastępca przedstawiciela prezydenta Ukrainy na Krymie;

Ołeksandr Hnydjuk – Fundacja Dyplomacji Obywatelskiej;


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Franciszek Żyła


Jewhen Mahda podsumowuje sytuację na Ukrainie podczas epidemii koronawirusa.

Niestety na Ukrainie są już ofiary śmiertelne koronawirusa. Ukraina zamyka wjazd dla wszystkich cudzoziemców, przerywa również loty. Od 12 marca na Ukrainie została wprowadzona kwarantanna. Rozporządzenie mówi, że taki stan utrzyma się 3 tygodnie – twierdzi gość „Programu Wschodniego”.

Jak zaznacza: Koronawirus jest bardzo niebezpieczny. Wraz z epidemią szerzy się również wirus dezinformacji i paniki. Cały świat przeżywa pandemie ogłoszoną przez Światową organizację Zdrowia. Ludzie odczuwają trwogę. W warunkach wzmożonej paniki fake newsy szerzą się w błyskawicznym tempie. Mówi się, że w mętnej wodzie łatwiej jest łowić ryby.

„Nasze społeczeństwa są bardzo do siebie podobne. Wszystkie fake newsy, które pojawiły się w Ukrainie, łatwo mogą pojawić się również w Polsce. Koronawirus to niebezpieczna choroba, ale również brak informacji, który grozi bardziej niż kaszel i gorączka” – podkreśla.

Oficjalnie w Rosji mówi się o 45 chorych. Społeczeństwo chce wierzyć, że tak rzeczywiście jest. Problem polega na tym, że wpływ na media ukraińskie to zadanie rosyjskiej propagandy. W Polsce znajduje się wielu Ukraińców, ktorzy korzystają z rosyjskich sieci społecznościowych. „Korzystanie z mediów rosyjskich jest równoznaczne z niemyciem rąk podczas epidemii. W pierwszej kolejności wierzyć trzeba jedynie źródłom oficjalnym” – mówi.

Rosja chce skorzystać na tym, że pandemia jest w stanie zachwiać podstawy współczesnego świata.  Jeśli chodzi o obszar informacyjny, to ukraińskie władze nie były w stanie zareagować z uprzedzeniem na epidemię. Ukraina nie przeanalizowała sytuacji w Chinach. Koronawirus wymaga przede wszystkim profesjonalnego działania władz.

Wołodymyr Cybulko mówi o sytuacji politycznej na Ukrainie.

Jak opowiada: Sytuacja z oligarchami się nie zmieni. Z jednej strony oligarchom łatwiej zarządzać państwem przy tzw. imitacyjnej demokracji. Jest to sytuacja, gdy w kraju znajdują się wykwalifikowani obywatele, którzy są w stanie walczyć o swoje prawa obywatelskie. Jednak majątkowe interesy stają im na przeszkodzie. Przykładem może być miński proces, gdy osoba bez mandatu podpisuje dokumenty międzynarodowe. 

W ten sposób dochodzi do legalizacji władz terenów okupowanych. W ten sposób również nawiązuje się bezpośredni dialog z terytoriami okupowanymi. Takie działania doprowadziły nie tylko do poważnego napięcia w społeczeństwie, ale również wewnątrz osób rządzących. Ponad 50-ciu posłów podpisało apel z prośbą o wyjaśnienie sytuacji politycznej. Wygląda to na zdradę państwa imitowaną pod brak kompetencji. Mówi się o kapitulacji Ukrainy.

„Myślę, że niezaradność ukraińskich władz w radzeniu sobie z koronawirusem spowoduje wzrost niezadowolenia wśród społeczeństwa” – podkreśla.

Tamila Taszewa opowiada o wydarzeniach na Krymie.

Naruszenie praw człowieka odbywa się na półwyspie krymskim przez cały czas. W tym tygodniu doszło do zatrzymań aktywistów. Stawiane są im zarzuty działań terrorystycznych. Wszyscy znajdują się w areszcie śledczym. Obecnie mówimy o 90. przypadkach prowadzenia postępowań karnych osób pochodzących z Krymu. W tej sytuacji możemy mówić o prześladowaniach.

Przed „deokupacją” Krymu, Ukraina nie powinna dostarczać żadnej wody na to terytorium. Istnieje prawo międzynarodowe, które mówi, że kraj-okupant powinien zapewnić zaopatrzenie ludności na terytoriach okupowanych, co łączy się z zapewnieniem dostarczenia wody pitnej – mówi gość Pawła Bobołowicza.

Jak zaznacza: Na Krymie brakuje wody dla prowadzenia rolnictwa, przemysłu i utrzymywaniu baz wojskowych, natomiast Ukraina nie powinna ułatwiać Federacji Rosyjskiej wypełniania wszystkich obowiązków przewidzianych prawem międzynarodowym.

Ołeksandr Hnydjuk mówi o uzyskaniu możliwości sprawowania dalszych rządów przez Putina.

W Rosji obywa się aktualnie bardzo ciekawy proces, który nazywany jest tranzytem władzy. Eksperci twierdzą, że w ostatnim czasie intensywnie dyskutuje się o formie tranzytu władzy. W swoim orędziu Putin powiedział, że będzie zwiększał kompetencję Rady Państwa. Okazuje się, że rosyjski proces jest bardzo podobny do procesu w Kazachstanie – mówi Ołeksandr Hnydjuk.

Podkreśla, że polityka rosyjska ma tendencje pojawiania się nazwisk z zaskoczenia, gdyż ludzie obejmują swoje stanowiska poprzez konsensusy między ludźmi wpływowymi. Przykładem może być sytuacja z powołaniem na premiera Michaiła Miszustina.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Wiceszef MSWiA: Nasze działania muszą być bezwględne. Bezpieczeństwo Polaków jest priorytetem

Społeczeństwo oczekiwało radykalnych decyzji – mówi Błażej Poboży.

 

Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Błażej Poboży tłumaczy radykalne decyzje podjęte dzisiaj przez rząd.

Sytuacja jest szczególna, stąd szczególne środki bezpieczeństwa. Chcemy być mądrzy przed szkodą {…] Nie mieliśmy wątpliwości, że nasze działania muszą być bezwzględne. […] Bezpieczeństwo Polaków jest priorytetem. […] Nie było innego sposobu na postawienie tamy epidemii.

Polityk zapewnił, że decyzja o zamknięciu granic została wcześniej notyfikowana rządom państw sąsiedzkich. Błażej Poboży zaznaczył, że tak jak do tej pory czynne będą drogerie, apteki i sklepy spożywcze.  Nie dojdzie też do zamknięcia pralni chemicznych. Restauracje będą mogły prowadzić usługi dowozu.

Jedynie unikanie dużych zgromadzeń może przerwać łańcuch epidemiologiczny, który się rozszerza.

Wiceminister zaznaczył, że w chwili obecnej nad lokalnym wdrożeniem postanowień rządu będą teraz pracować wojewodowie. Bardzo ważnym elementem strategii rządu jest utworzenie szpitali jednoimiennych. Uniemożliwi to kontakt pacjentów zakażonych koronawirusem z innymi chorymi.

Decyzje rządu spotykają się ze zrozumieniem. Były moim zdaniem oczekiwane. Wierzę, że nasze działania przyczynią się do powstrzymania epidemii.

Rzecznik KEP: Na czas epidemii dostępne będą transmisje mszy świętych z Jasnej Góry

Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski poinformował, że podczas trwającej epidemii na stronach www.jasnagora.pl i www.episkopat.pl będą transmitowane Msze św. odprawiane w Częstochowie.

Ks. Paweł Rytel-Andrianik przypomniał, że biskupi zachęcili osoby objęte dyspensą, które w czasie epidemii nie uczestniczą w Mszach św., do duchowej łączności ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje radiowe, telewizyjne lub internetowe. Skorzystanie z dyspensy oznacza, że nieobecność na Mszy niedzielnej we wskazanym czasie nie jest grzechem.

Rzecznik Episkopatu Polski zaznaczył, że dzięki transmisjom, wierni z całej Polski, jak również Polacy za granicą, będą mogli włączać się duchowo w codzienną modlitwę na Jasnej Górze w intencji osób chorych, lekarzy, personelu medycznego i służb sanitarnych oraz wygaśnięcia epidemii koronawirusa.

Informacje o godzinach Mszy Świętych przy Ołtarzu Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze dostępna są pod adresem www.jasnagora.com/plandnia.

Picie alkoholu chroni przed koronawirusem, a osoba bez objawów choroby nie zakaża. W jakie mity o tym wirusie wierzymy?

Epidemię koronawirusa nazywa się niekiedy „pierwszą epidemią czasów mediów społecznościowych”. Światowa Organizacja Zdrowia postanowiła zrewidować publikowane w nich fałszywe informacje nt. choroby.

Listę najpopularniejszych stwierdzeń dotyczących koronawirusa i wywołanej przez niego epidemii otwiera informacja, iż SARS-CoV-2 to nowy rodzaj zagrożenia, o którym naukowcy nic nie wiedzą. Światowa Organizacja Zdrowia ostrzega, że jest to informacja fałszywa – znanych jest już 7 rodzajów koronawirusa (wśród pozostałych można wyróżnić wirus SARS, którego epidemia przypadła na lata 2002-2003 oraz bliskowschodni zespół oddechowy MERS), a średnio raz na dekadę pojawia się nowa jego odmiana.

Jakie poglądy zrewidowało jeszcze WHO?

Alkohol chroni przed koronawirusem – nie jest to prawda. Picie alkoholu dodatkowo obniża bowiem odporność organizmu. Wysokoprocentowy alkohol dobrze sprawdzi się natomiast zewnętrznie jako środek dezynfekujący.

Osoba, która nie ma objawów choroby, nie zakaża – fałsz

Kiedy zrobi się ciepło, problem z koronawirusem się skończy fałsz. Chociaż część naukowców zakłada, że koronawirus podobnie jak wirus grypy może wykazywać sezonowość, to obecnie brak jest wystarczającej liczby dowodów naukowych na wpływ temperatury i innych czynników środowiskowych na koronawirusa.

Psy i koty mogą przenosić koronawirusato nieprawda. Na chwilę obecną nie ma naukowych dowodów na przenoszenie tego wirusa przez wspomniane zwierzęta.

Koronawirus przenosi się na pieniądzach, telefonach, klamkach, przyciskach w windzieto prawda. Wirusy mogą przetrwać do kilku godzin na rzeczach, na których znajdują się wydzieliny, takie jak np. ślina.

Dzieci przechodzą COVID-19 łagodnie prawda. Nie oznacza to jednak, że nie zakażają się wirusem, nie chorują, ani że nie mogą zakazić innych osób.

Ssij tabletki z cynkiem, dzięki temu wirus nie będzie namnażał się w gardle i nosie fałsz. Nie wykazano przeciwwirusowego działania suplementów zawierających cynk.

Mężczyźni ciężej chorują na COVID-19 to prawda. Nie są jednak znane przyczyny tego stanu rzeczy.

Nie wiadomo, jak dużo czasu mija od zakażenia się koronawirusem do zachorowania. Jeśli więc ktoś był w kraju wysokiego ryzyka w grudniu, może zakażaćfałsz. Objawy choroby pojawiają się między drugim a czternastym dniem od zakażenia.

Urządzenia do pomiaru temperatury mogą potwierdzić zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2  fałsz. Urządzenia pomiarowe są w stanie wykryć, że u kogoś pojawiła się gorączka, ale nie są w stanie zidentyfikować jej przyczyny.

O innych popularnych stwierdzeniach dot. koronawirusa mogą Państwo przeczytać na Serwisie Ministerstwa Zdrowia NFZ.

A.K.

Siemoniak: Stan wyjątkowy nie jest obecnie brany pod uwagę. Jest za wcześnie by mówić o przełożeniu wyborów

Tomasz Siemoniak o walce państwa z koronawirusem, skrytykowanej propozycji kandydatki PO na Prezydenta RP, kryzysie uchodźczym i o rozczarowaniu Włoch odnośnie braku pomocy w walce z Covid-19.

Tomasz Siemoniak ma nadzieję, że rząd ma skuteczny plan walki z zarazą covid-19. Informuje, że obecnie mówi się o możliwości wprowadzenia stanu nadzwyczajnego lub klęski żywiołowej, ale nie wyjątkowego.

Nie było wczoraj kwestii wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Za wcześnie jest też, jak powiedział na spotkaniu premier, by mówić o przesunięciu wyborów prezydenckich na późniejszy termin. Za takim rozwiązań opowiada się jeden z kandydatów- Krzysztof Bosak. Nasz gość zgadza się z szefem rządu, że jeszcze nie czas by o tym mówić. Trzeba się skupić przez najbliższe 2-3 tygodnie na walce z wirusem. Siemoniak odnosi się do możliwości wprowadzenia pełnej kontroli na granicach lub nawet ich zamknięcia:

Tylko rząd ma wiedzę jak wygląda sytuacja. […] Izrael i Wielka Brytania, nie mają takiej granicy jak my.

Stwierdza, że to bardzo trudna decyzja dodając, że państwa na które powołują się zwolennicy takiego rozwiązania mają całkiem inną sytuację, jeśli chodzi o granice lądowe niż my. Mówi, iż prosił premiera Mateusza Morawieckiego, żeby wyraźniej komunikował społeczeństwu o sytuacji w Polsce. Powodem tego jest masa krążących po kraju plotek. Na to co mówią powinni uważać także politycy. Kandydatka Koalicji Obywatelskiej została skrytykowana przez Adriana Zanberga za swój tweet. Apelowała w nim ona, żeby rząd uruchomił powszechny dostęp do testów na koronowirusa.

Oczekiwałbym od polityków Lewicy, którzy krytykują Małgorzatę Kidawę-Błońską, własnych pomysłów.

Propozycja kandydatki na prezydenta została oceniona przez część komentujących jako nierealna i przez to nieodpowiedzialna, gdyż próba jej realizacji oznaczałaby zakorkowanie systemu opieki zdrowotnej. Członek sztabu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej zgadza się, że kampania zamarła. Jest tak nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale także dlatego, że uwagę opinii publicznej w pełni angażuje koronawirus.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego przedstawia działania, które mogą podjąć instytucje Unii Europejskiej w walce z koronawirusem. Podkreśla, że narzędzia do rozwiązania prawie wszyskich, poza gospodarczymi, kryzysów mają rządy narodowe, nie organa unijne. Te ostatnie zostały poddane ostrej krytyce ze strony Włochów, twierdzących, że Bruksela jest bierna wobec ich zmagań z epidemią. Nasz gość przypomina, że

Nie ma magazynów w Brukseli, nie ma hali z lekarzami unijnymi […] Gorzkość Włoch jest adresowana względem konkretnych państw, które ich zdaniem nie pomagają tak, jakby mogły.

Wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej odnosi się także do wzmożenia migracji z Bliskiego Wschodu poprzez Turcję do Europy. Oznajmia, że Polska powinna mieć szczelne granice, a porozumienie Unia-Turcja winno być honorowane. Nie widzi powodów żeby traktować zapowiadane na 17 marca spotkanie prezydenta Turcji ze swym francuskim odpowiednikiem i z kanclerz Niemiec jako powody do niepokojów, że robi się coś za plecami innych członków Unii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Jan Maria Jackowski: Opozycja próbuje wrzucić swój projekt ustawy i doprowadzić do licytacji z rządem

Jan Maria Jackowski mówi o zerwaniu kworum przez senatorów Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie chcieli dopuścić do zmiany regulaminu izby wyższej parlamentu.

 

 

We wczorajszej awanturze w Senacie RP chodziło o to, że Platforma Obywatelska oraz opozycja od kilku tygodni pracuje nad zmianami regulaminu w Senacie, tak, aby m.in. utrudnić możliwość odwołania marszałka. Są to zmiany bardzo dyskusyjne, które wywołują również dyskusje wewnątrz opozycji – mówi gość „Poranka WNET”.

Nieoczekiwanie opozycja postanowiła wycofać swój projekt zmian w regulaminie i wprowadzić do porządku obrad nowy projekt. Miał on polegać na tym, że Senat nadaje sobie prawo tworzenia ustaw w trybie pilnym. Warto podkreślić, że taki tryb jest zarezerwowany wyłącznie dla rządu.

Rząd pracuje nad regulacjami szczegółowymi. Opozycja próbuje doprowadzić do licytacji. W tej chwili powinniśmy wszyscy w sposób odpowiedzialny przygotowywać się do tego, co nas czeka, czyli do coraz większej ilości zakażeń koronawirusem w Polsce.

Opozycja poprzez zmianę regulaminu chciała poprawić specustawę dotyczącą koronawirusa. „Opozycja próbuje wrzucić swój projekt ustawy i doprowadzić do licytacji na te projekty” – dodaje.

M.N.

Shen: Nie powinniśmy ufać temu, co mówi nam władza komunistyczna Chin

Hanna Shen opowiada o skutecznej polityce walki z koronawirusem na Tajwanie. „Na wyspie nie ma paniki, a życie toczy się normalnie” – mówi.

 

Byłabym bardzo ostrożna, jeśli chodzi o informacje, które przekazują nam Chiny. Należy pamiętać, że od samego początku wybuchu epidemii Chiny kłamały w tej kwestii. Zataiły informacje, że u nich w kraju rozwija się wirus. Dziś już wiele krajów mówi o tym, że gdyby Chiny na początku stycznia podniosły alarm to być może wirusa dałoby się ograniczyć. Coraz częściej mówi się o pięciokrotnie większej zachorowalności i umieralności w Chinach – zaznacza gość „Poranka WNET”.

Jak dodaje: Mamy liczne dane, które mówią o tym, że informacje, jakie władze chińskie podawały na temat przypadków zachorowań, były nieprawdziwe. Wielu ekspertów ostrzega, że może dojść do tzw. drugiej fali. Nie powinniśmy ufać temu, co mówi nam władza komunistyczna. 

Na Tajwanie jest 49 przypadków zachorowań na koronawirusa. Wiele mediów europejskich pisze na ten temat. Tajwan radzi sobie z tą sytuacją, gdyż miał już podobne doświadczenie w 2003 roku. Bardzo ważnym elementem, który odróżnia Tajwan od Chin to otwartość informacji oraz duże zdyscyplinowanie mieszkańców. Takie zachowania mogą być przykładem dla całego świata.

M.N.

Ast: Specustawa ws. koronawirusa jest bardzo pozytywnie oceniana przez ministrów zdrowia z innych państw UE

Marek Ast o tym, jak przyjęte przez rząd rozwiązania mają pomóc w walce z koronawirusem, kiedy poznamy ich skuteczność i jaki jest ostateczny krok w tej sprawie.

Marek Ast  zauważa, że przyjęta przez Sejm specustawa ws. koronawirusa jest bardzo pozytywnie oceniana przez ministrów zdrowia innych państw unijnych. Mówi, że jej celem jest ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby. Podkreśla, że decydujące pod będzie przyszłe dwa tygodnie. Wówczas będziemy znali skalę choroby w całym kraju i efektywność podjętych przez władzę kroków. Tłumaczy, że ostatecznym krokiem byłoby wprowadzenie w Polsce stanu wyjątkowego, ale na razie nic nie wskazuje, żeby była taka potrzeba.

Wyglądamy lepiej niż inne państwa europejskie.

Zwraca uwagę na przepisy uchwalone z myślą o pracodawcach i pracownikach, które mają ulżyć obu stronom w tej nadzwyczajnej sytuacji i ułatwić m.in. pracę zdalną. Mówi o dodatkowych uprawnieniach jakie w tej sprawie otrzymali wojewodowie. Podkreśla, że sytuację trzeba uważnie obserwować.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.