Chory na Covid-19: Część lekarzy nie może wystawiać skierowań na badania, bo nie ma profili zaufanych

Brak profilu zaufanego lekarzy, nieprzygotowany punkt pobrań, nieodebrane telefony i nieudane próby zrobienia badania na Covid-19. Kajetan Niebelski o swej biurokratyczno-medycznej drodze przez mękę.

Oczywiście zaczęło się od wysłania dzieci do szkoły.

Kajetan Niebelski wyjaśnia, jak zaczęła się jego „przygoda” z SARS-CoV-2. Pewnego dnia jego średni syn wrócił ze szkoły z gorączką, którą zaraził on swego młodszego brata. Lekarza uznali, że to prawdopodobnie grypa żołądkowa. Następnie zachorował nasz gość.

Potem po trzech dniach gorączki i takiego bardzo silnego osłabienia, gdzie spacer do kuchni po szklankę wody kończył się tentem w wysokości 120 pogorszyło mi się jeszcze.

Najpierw, w piątek, skierował się do prywatnej firmy w której ma wykupiony abonament medyczny. Przez telefon powiedziano mu, że jego objawy kwalifikują się pod badania na obecność koronawirusa, ale „to musi być lekarz podstawowej opieki zdrowotnej NFZ, bo nikt inny nie może mi tego skierowania wystawić”. Kontaktu telefonicznego z tym ostatnim nie udało mu się jednak nawiązać w poniedziałek. Następnego dnia do naszego rozmówcy oddzwonił lekarz z poradni. Okazało się jednak, że

Pani doktor nie ma profilu zaufanego, a co za tym idzie nie może wystawić skierowania i miałem czekać na kolejny telefon od kolejnego lekarza.

Lekarka była oburzona, że wymaga się od niej zakładania prywatnego profilu zaufanego dla potrzeb służbowych. Z infolinii NFZ Kajetan Niebelski dowiedział się, gdzie jest punkt pobrań. Pojechał do niego samochodem. Na miejscu okazało się, że punktem pobrań jest przedsionek zlikwidowanej apteki.

Ten przedsionek za przeszklonymi od sufitu do podłogi drzwiami jest miejscem, w którym się pobiera się wymazy na widoku wszystkich przechodzących, a kolejka do wymazu ustawia się na chodniku pomiędzy zdrowymi i spacerującymi ludźmi.

Do nie do końca przygotowanego pomieszczenia każdy mógł wejść z ulicy. Wyniki z wymazu były następnego dnia wieczorem.

Następnego dnia wiedziałem, że muszę powiadomić sanepid powiadomić szkoły przedszkole powiadomić rodziców dzieci, bo w międzyczasie też zanim jeszcze okazało się, że jestem poważnie chory poważnie chory, odwoziłem kolegów mojego syna razem z kolegami na zawody sportowe.

Okazało się, że nikt od osoby z potwierdzonym koronawirusem nie zbierał danych na temat ludzi, z jakimi się stykała. Gość Kuriera w samo południe musiał robić to na własną rękę. Dziesiątego dnia od zachorowania, a drugiego od otrzymania wyniku zadzwoniono do niego z pomocy społecznej z pytaniem, czy czegoś mu potrzeba. Na odpowiedź, że zakupów (gdyż nie miał zapasów) i odebrania paczek z paczkomatów usłyszał, że

Dyrekcja pomocy społecznej stara się nie narażać swoich pracowników w związku, z czym takiej pomocy niestety nie mogą dostarczyć, ale mają dla mnie numer telefonu do psychologa, który może mi pomóc znosić trudy kwarantanny.

Kolejnego dnia, gdy on już się czuł lepiej, zaczęła chorować jego żona oraz ich kilkumiesięczne dziecko. To ostatnie dostało bez problemu skierowanie na badania od internisty. W przypadku jednak żony Kajetana Niebielskiego okazało się, że znów lekarz z którym rozmawiali nie ma profilu zaufanego, więc nie może wystawić skierowania. To ostatnie udało się w końcu uzyskać, jednak przy pierwszej próbie pojechania na badanie okazało się, że samochód jest za duży, by wjechać na parking podziemny. Podczas drugiej próby, po uzyskaniu zgody na opuszczenie kwarantanny w godzinach 12-15, okazało się zaś, że przyjechali po czasie, w którym przeprowadzane były badania bezpłatne (8-10). Postanowił, że nie odjedzie dopóki go nie obsłużą.

Dostałem propozycję wyjazdu do stacji do punktu pobrań na Grzybowskiej, który otwiera się od 15, a na dodatek z informacją, że otwierają się 15, ale oni nie wiedzą, w jakich godzinach jest obsługa na NFZ i mam sobie do nich dzwonić i dopytywać. Tam telefon oczywiście milczący, poczta głosowa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dariusz Piontkowski: Zalety nauczania stacjonarnego jednak są ewidentne i specjaliści to potwierdzają

Dariusz Piontkowski o sytuacji pandemicznej w polskich szkołach, chęci utrzymania stacjonarnego działania placówek i sukcesach Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Należy zawiadomić powiatową stację epidemiczną.

Dariusz Piontkowski wyjaśnia co robić, w przypadku, gdy w szkole pojawią się zarażenia koronawirusem. Sanepid ustala krąg osób, które ze względu na kontakt z osobą zarażoną muszą przejść kwarantannę. Podejmuje też decyzję o ewentualnym zamknięciu szkoły.

Wychodziliśmy z założenia, że dyrektor szkoły nie jest specjalistą od zwalczania epidemii.

Minister edukacji narodowej cieszy się z wytrwałości pracowników placówek szkolnych w ich pracy podczas pandemii koronawirusa. Wskazuje na środki, takie jak ułożenie rozkładów zajęć, by zmniejszyć skupienie uczniów w szatni.

Zasłanianie nosa i ust w strefach żółtych i czerwonych staje się praktycznie obowiązkiem.

Piontkowski przedstawia sukcesy i porażki na stanowisku ministra edukacji narodowej. Wskazuje, że

Polska szkoła jest naprawdę dobrą szkołą, która kształci przyszłe pokolenia Polaków.

Niecałe 2 proc. placówek szkolnych funkcjonuje w trybie mieszanym- częściowo zdalnym. Żyjemy w społeczeństwie, więc uczniowie powinni mieć kontakt ze sobą nawzajem i z nauczycielami.

Zalety nauczania stacjonarnego jednak są ewidentne i specjaliści to potwierdzają.

Przypomina, że istniały naciski, by nie otwierać szkół 1 września. Udało się to jednak zrobić, co ocenia jako sukces ministerstwa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Bielecki: Jestem przeciwko teleporadom! Mam ogromny żal do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej

Prof. Krzysztof Bielecki o służbie zdrowia i tym, co należałoby w niej zmienić oraz o postawie lekarzy, rządowych obostrzeniach i końcu epidemii.

Służba oznacza troskę o to, co słabe. Służba nie służy ideologiom, tylko osobom chorym i niepełnosprawnych.

Prof. Krzysztof Bielecki stwierdza, że zawsze mówi systemie opieki zdrowotnej per „służba zdrowia”. Zachęca do lektury ostatniej encykliki papieża Franciszka, która nawiązuje do pojęcia służby. Ojciec Święty zauważył w encyklice, że pandemia odsłoniła w sposób wyraźny niedostatki w służbie zdrowia.

Koronawirus jest chorobą jak wiele innych. Wirusa nie widać, ale jest wszechobecny jak świat bakterii i innych drobnoustrojów.

Polski lekarz chirurg ma za za złe władzy, że straszy społeczeństwo koronawirusem. Mówi, iż należy walczyć z pandemią, a nie szerzyć strach. Apeluje o przestrzeganie zasad sanitarnych. Podkreśla, że trzeba myć ręce i zasłaniać twarz w miejscach publicznych. Dodaje, że niedawno zaszczepił się na grypę.

Szczepmy się na grypę. Brońmy się tym, o czym wiemy, że działa skutecznie […] Od strachu nie wyzdrowiejemy.

Prof. Bielecki krytykuje rząd za niekonsekwencję, podając przykład wesel: „albo się gromadzimy, albo się nie gromadzimy”. Podkreśla, że teleporada nie zastępuje prawdziwej wizyty lekarskiej.

Nie wolno ustalać rozpoznania na podstawie telefonu. To jest brak szacunku dla człowieka, który źle się czuje.

Dodaje, że w dzisiejszych czasach uczy się wyłącznie specjalistów medycznych, a nie lekarzy. Należy więc powrócić do starego modelu nauczanie lekarzy, czyli nauka na zasadzie mistrz-uczeń.

Doświadczenie nabywa się przez życie- stajemy się lekarzami przez lata. […] Jak powiedział Lew Tołstoj- błędy są drogą do prawdy.

Wskazuje, że mamy obecnie zapaść chirurgii ogólnej, gdyż wszyscy chcą być wąskimi specjalistami. Potrzeba też internistów. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego ocenia, że pandemia niebawem się skończy, ponieważ większość społeczeństwa przechoruje Covid-19:

Pamiętajmy, że covid-19 to nie jedyna choroba, na którą obecnie cierpią ludzie!

Przypomina, że osoby, którzy cierpią na więcej niż jedną chorobę są bardziej narażone. Krytykuje przy tym godziny na seniorów, zauważając, że prowadzi to do gromadzenia się seniorów w jednym miejscu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Dr Krzysztof Mazur: Będziemy mieli kilka punktów procentowych recesji. To ciągle dużo mniej niż w krajach zach. Europy

Dr Krzysztof Mazur o rekonstrukcji rządu, sytuacji gospodarczej, reakcji Ministerstwa Rozwoju na epidemię i przejęciu resortu przez Jarosława Gowina.

Dr Krzysztof Mazur stwierdza, że w toczonych  dyskusjach wokół rekonstrukcji rządu brakowało mu oceny dotychczasowych osiągnięć ministrów. W mediach analizowano głównie ją pod kątem tego, kto zostanie politycznie wzmocniony, a kto osłabiony. Były wiceminister rozwoju mówi także o sytuacji gospodarczej po lockdownie

Wiemy, że na pewno będziemy mieli recesję kilka punktów procentowych. To ciągle dużo mniej niż w krajach zachodniej Europy. Natomiast dalszy rozwój sytuacji będzie oczywiście zależy od sytuacji epidemicznej.

Ocenia, że początek epidemii nie był czasem zaniedbanym, przypominając działania jego resortu. Zauważa iż, wiele zależy od tego jak będą mogły pracować różne sektory gospodarki w obecnych warunkach. Wskazuje, iż

Rząd zapowiada, że nie będzie lockdownu, tylko punktowe obostrzenia.

Nasz gość odpowiada na pytanie o możliwość spłaty zaciąganych obecnie długów. Wskazuje, iż dług liczy się w odniesieniu do dochodów. Chodzi więc o to, by wpływy do budżetu były jak największe, nie to jak bardzo będziemy się zadłużać. Dr Mazur ocenia, że żaden kraj na świecie nie był gotowy na SARS-CoV-2. Zdradza jakie rady ma dla ministra Jarosława Gowina. W resorcie zostały przygotowane kilkustronicowe przewodniki po tym, co się dzieje w ministerstwie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Winnicki o „piątce dla zwierząt: Państwo nie może zachowywać się jak gangster i według uznania likwidować hodowle

Poseł Konfederacji mówi o protestach przeciwko ustawie o ochronie zwierząt. Dystansuje się od manifestacji przeciwników obostrzeń epidemicznych, podzielając jednak część ich wątpliwości.


Robert Winnicki mówi o planowanych na dzisiaj protestach przeciwko ustawie o ochronie zwierząt. Ocenia, że jej wprowadzenie wywoła załamanie gospodarki.

Państwo nie może zachowywać się jak gangster i według uznania likwidować hodowle.

Poseł Konfederacji wskazuje, że najbardziej zdeterminowane jest najmłodsze pokolenie rolników, dobrze zorientowane w nowych technologiach, a dzięki temu – w bieżącej sytuacji społeczno-politycznej.

Gość „Poranka WNET” z dystansem podchodzi do protestów przeciwników obostrzeń epidemicznych. Przestrzega, że ta grupa ludzi może stać się  „kozłem ofiarnym” w przypadku, jeżeli epidemia koronawirusa wymknie się rządowi spod kontroli. Jak dodaje poseł Winnicki:

Pod te protesty często podłączają się bardzo dziwni ludzie.

W opinii rozmówcy Magdaleny Uchaniuk kwestia zasłaniania ust i nosa nie stanowi meritum, jeżeli chodzi o zwalczanie COVID-19. Robert Winnicki wskazuje na nieprzygotowanie służby zdrowia i systemu edukacji na wyzwania pandemiczne.

Parlamentarzysta wytyka rządowi przyjęcie złej strategii walki z epidemią. Pozytywnie ocenia koncepcję „odporności stadnej”, przyjętą przez władze szwedzkie.

Robert Winnicki mówi również o „absurdalnych” zarzutach Państwowej Komisji Wyborczej w stronę Konfederacji w związku z wykorzystaniem niewłaściwych materiałów w kampanii wyborczej:

Przygotowujemy skargę i czekamy na reakcję Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Świdziński: Chiny są w trakcie największej rozbudowy militarnej. Mike Pompeo wezwał do stworzenia azjatyckiego NATO

Ekspert „Strategy and Future” mówi o próbach zmontowania przez USA antychińskiego sojuszu, wpływach chińskich komunistów na Huawei i epidemii koronawirusa w USA.


Albert Świdziński komentuje apel doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta USA Donalda Trumpa Roberta O’Briena, który wezwał Tajwan do zwiększenia wydatków na obronność:

O’Brien stwierdził, że 1,2% PKB Tajwanu to zbyt mało, by skutecznie odstraszyć Chiny.

Doradca wskazał, że Niemcy przed wybuchem I wojny światowej rozbudowywały marynarkę wojenną, a Państwo Środka robi dziś to samo.

Chiny są w trakcie największej rozbudowy militarnej od 1945 r.

Gość „Kuriera w samo południe” relacjonuje, że 7 z 8  członków Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA znalazło się na kwarantannie po wykryciu u jednego z nich zakażenia koronawirusem. Albert Świdziński omawia również spotkanie przedstawicieli USA, Japonii, Indii i Australii. Mike Pompeo zasygnalizował. że Stany Zjednoczone będą dążyć do sformalizowania tego sojuszu:

Komentatorzy nazywają to próbą stworzenia azjatyckiego NATO.

Jak mówi Albert Świdziński, przywódcy Japonii, Indii i Australii próbują nie okazywać, że w nowym formacie chodzi o zwalczanie Chin. Na co innego wskazywało zachowanie Mike’a Pompeo:

Retoryka antychińska USA się nie zmienia, a nawet się zaostrza.

Nie słabnie zainteresowanie mediów technologią 5G. W zeszłym tygodniu komisja obrony brytyjskiego parlamentu opublikowała raport o związkach firmy Huawei i Komunistycznej Partii Chin:

Ujawniono, że do zerwania współpracy z Chińczykami doszło pod wpływem silnych nacisków amerykańskich.

Albert Świdziński ocenia, że polskie władze już zdecydowały, że wdrażając 5G w naszym kraju pójdą za zaleceniami USA. Ekspert pozytywnie ocenia reakcję Donalda Trumpa na zakażenie koronawirusem:

Podjął ryzyko, i zdawał sobie z tego sprawę. Być może pewne ryzyka trzeba po prostu podejmować.

Rozmówca Jaśminy Nowak wyraża przypuszczenie, że Chiny manipulują danymi na temat epidemii w kraju, a rzeczywista liczba zachorowań jest dwa większa od oficjalnej. Wskazywałoby to na i tak mniejszą skalę epidemii niż np. w USA.  Zdaniem Alberta Świdzińskiego wynika to z faktu, że Azja jest generalnie lepiej przygotowana na epidemię, a społeczeństwa szybko podporządkowują się wszystkim decyzjom władz.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Cały kraj w strefach żółtej i czerwonej. Wraca obowiązek noszenia maseczek w przestrzeni publicznej w całej Polsce

Premier Mateusz Morawiecki i minister zdrowia Adam Niedzielski ogłosili nowe obostrzenia, które obowiązywać będą od 10 października.

  • powrót do nakazu noszenia maseczek na wolnym powietrzu
  • ograniczenia dla wydarzeń kulturalnych w przestrzeni zamkniętej i w plenerze
  • od 17 października limit 75 osób w strefie żółtej i 50 w strefach czerwonych na chrzcinach, weselach itd.

Chcemy zastosować podobną strategię jak kilka miesięcy temu, choć w innych okolicznościach (…) Od 10 października wprowadzamy zasady obowiązujące w strefach żółtych na terenie całego kraju – powiedział premier Mateusz Morawiecki.

Od 10 października obowiązywać będą nowe zasady bezpieczeństwa związane z epidemią koronawirusa. W całym kraju obowiązywać będą obostrzenia przewidziane wcześniej dla tzw. stref żółtych. Konieczne będzie m.in. zakrywanie nosa i ust w przestrzeni publicznej, również na wolnym powietrzu.

W strefie czerwonej lokale gastronomiczne będą mogły być otwarte w określonych godzinach – od 6:00 do 22:00. Na terenie całego kraju w tego typu miejscach należy zachować bezpieczną odległość – na 1 osobę powinno przypadać co najmniej 4 m2.

Również w całym kraju w lokalach gastronomicznych i innych zamkniętych pomieszczeniach nie można udostępniać miejsc do tańczenia.  W strefie żółtej  przestrzeni zamkniętej  wydarzenia kulturalne  mogą  odbywać się z udziałem 25% publiczności – taka sama zasada obowiązuje w kinach. W wydarzeniach kulturalnych, które odbywają się w plenerze może uczestniczyć maksymalnie 100 osób – jednak liczba widzów, słuchaczy, zwiedzających lub uczestników nie może być większa niż 1 osoba na 5 m2. Jeśli chodzi o imprezy okolicznościowe, to począwszy od 17 października w strefach żółtych nie będzie mogło w nich wziąć udział więcej niż 75 osób, a w czerwonych 50 osób naraz.

Premier Morawiecki i minister Niedzielski poinformowali również o uruchomieniu sieci szpitali koordynacyjnych, których podstawowym zadaniem będzie leczenie chorych na COVID-19. Jak czytamy na stronie gov.pl:

Szpital koordynacyjny będzie pełnił rolę głównego szpitala w danym województwie. Co ważne, będzie ukierunkowany na opiekę nad pacjentem z COVID-19.

W skład wojewódzkich zespołów zarządzania kryzysowego włączeni zostaną  dyrektorzy tych placówek. Zespół zarządzania kryzysowego będzie koordynować:

  • przepływ pacjentów pomiędzy szpitalami w uzgodnieniu z lekarzami innych szpitali, lekarzami podstawowej opieki zdrowotnej i ambulatoryjnej opieki specjalistycznej,
  • ruch karetek „wymazowych” i transportowych,
  • przekazywanie pacjentów do izolatoriów.

Debata wiceprezydencka w USA. Becker: Było dość spokojnie. Harris stwierdziła, że Trump jest izolowany za granicą

Głównymi zagadnieniami podczas debaty były: epidemia COVID-19, polityka zagraniczna oraz kwestia rasizmu.

 

Adam Becker komentuje przebieg debaty kandydatów na wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych:

Ognisko koronawirusa w Białym Domu postawiło debatę pod znakiem zapytania. Okazało się jednak, że wiceprezydent Pence uzyskał negatywny wynik testu.

Komentator mówi o wdrożonych podczas debaty

Gość „Kuriera w samo południe” mówi o długiej karierze politycznej Mike Pence’a, który był m.in. gubernatorem stanu Indiana.

Mike Pence jest chrześcijaninem, zdeklarowanym obrońcą życia. Progresistka Harris deklaruje się jako niewierząca. Wiadomo o jej powiązaniach z proaborcyjną organizacją Planned Parenthood

Adam Becker wskazuje, że we wczorajszej debacie nie było wycieczek osobistych i agresywnych wypowiedzi, w przeciwieństwie do starcia pomiędzy Donaldem Trumpem w Joe Bidenem.

Spodziewałem się rzeźni, a było bardzo spokojnie. Oboje zachowywali się kulturalnie. Chciałbym, żeby polskie debaty też tak wyglądały.

Kluczowym tematem debaty była epidemia COVID-19:

Kamala Harris oskarżyła administrację Donalda Trumpa o lekceważenie zagrożenia i brak planu antyepidemicznego. Mike Pence odpowiedział, że krajowi bardzo pomogła blokada granicy przed przybyszami Chin. Jak zwrócił uwagę, Demokraci sprzeciwiali się takiej koncepcji.

Wiceprezydent Pence obciążył również administrację Baracka Obamy o przyczynienie się do śmierci wielu Amerykanów podczas epidemii grypy w 2009 r. Adam Becker uwypukla fakt, że Kamala Harris uchyliła się odpowiedzi na pytanie o scenariusz na wypadek śmierci Joe Bidena po jego ewentualnej elekcji:

Harris odpowiedziała na to pytanie słowami: Trump nie płaci podatków. Wiceprezydent Pence zapewnił z kolei, że Biały Dom jest przygotowany na ewentualną śmierć głowy państwa.

W debacie poruszony został również temat amerykańsko-chińskiej wojny handlowej i polityki zagranicznej:

Kandydatka Partii Demokratycznej stwierdziła, że Trump niepotrzebnie wywołał tę wojnę. Zasugerowała, że prezydent jest izolowany w polityce światowej, zdradza sojuszników i zubaża naród przez zerwanie współpracy gospodarczej z Chinami. Pence uwypuklił działania Trumpa na Bliskim Wschodzie oraz to, że otrzymał 3 nominacje do Nagrody Nobla.

Wiceprezydent Pence odniósł się do kwestii domniemanego systemowego rasizmu w USA. Jak powiedział:

Ludzie są źli albo dobrzy, niezależnie od rasy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Kraska: Ulepszamy strategię walki z koronawirusem. Apeluję o odłożenie kontaktów towarzyskich na bezpieczniejszy czas

Usilnie zachęcamy lekarzy do kierowania pacjentów na testy. Nie ma innej metody walki z epidemią – mówi wiceminister zdrowia.

Waldemar Kraska mówi, że sytuacja epidemiczna w Polsce jest bardzo poważna.  Zapowiada utworzenie sieci 16 szpitali koordynacyjnym w całym kraju, po jednym na województwo.  Ma ono na celu rozwianie wątpliwości dotyczących tego, gdzie należy kierować zakażonych pacjentów.

Podejmujemy kroki mające na celu ulepszenie naszej strategii. Niepokoi nas wzrost liczby osób starszych trafiających do szpitali. Co prawda mamy bufor wolnych łóżek, ale musimy myśleć perspektywicznie.

Zdaniem wiceministra zdrowia wzrost potwierdzonych zakażeń jest związany m.in.  z coraz niższą temperaturą powietrza.

Nie ma dowodów naukowych na to, że wirus zmutował. Pracujemy, ruszamy się w środowiskach bliskich i stąd te wzrosty.

Gość „Popołudnia WNET” informuje, że polskie laboratoria są w stanie wykonywać 60 tys. testów dziennie. Waldemar Kraska zaprzecza, jakoby resort zdrowia sugerował lekarzom, by kierowali na testy jedynie osoby z ewidentnymi objawami choroby.

W tej chwili już nie obowiązują rygorystyczne procedury przy kierowaniu na test. Usilnie zachęcamy lekarzy do kierowania pacjentów na testy. Nie ma innej metody walki z koronawirusem.

Gość „Popołudnia WNET” ubolewa nad częstym w Polsce obchodzeniem zakazu funkcjonowania dyskotek. Zapowiada, że jutro wiele powiatów wejdzie do tzw. stref żółtych, gdzie obowiązują większe obostrzenia epidemiczne.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego zapewnia, że nie jest w Polsce planowany kolejny lockdown. Jak dodaje:

Jeżeli nie będziemy dbali o siebie i innych, nie powstrzymamy epidemii. Odłożmy kontakty towarzyskie na bardziej bezpieczny okres.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prof. Włodzimierz Gut, Ryszard Czarnecki, Andrzej Kohut, Jan Mosiński – Popołudnie WNET – 06.10.2020 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście „Popołudnia WNET”:

Ryszard Czarnecki – europoseł PiS;

prof. Włodzimierz Gut – wirusolog;

Andrzej Kohut – ekspert ds. międzynarodowych, Klub Jagielloński;

Jan Mosiński – poseł PiS;

dr Michał Sadłowski – ekspert ds. obszarów posowieckich;

Maryna Miklaszewska – dziennikarka, pisarka, wiceprezes Fundacji Polska Wielki Projekt


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Marcin Głos


Ryszard Czarnecki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Ryszard Czarnecki potwierdza, że rekonstrukcja rządu, jeśli chodzi o ministrów, jest już za nami. Nie opóźni jej choroba ministra-elekta Przemysława Czarnka. Roszady dotyczące wiceministrów i niższych stanowisk jeszcze trwają. Pozycję wicepremiera Kaczyńskiego w nowym rządzie porównuje do tej jaką miał w sanacyjnych rządach Józef Piłsudski jako Minister Spraw Wojskowych. Podkreśla, że prezes PiS jest bardzo pragmatyczny, co jest przyczyną jego sukcesu politycznego. Dobra współpraca prezydenta z rządem jest kluczem do historycznej trzeciej kadencji Zjednoczonej Prawicy.

Europoseł PiS przypomina kulisy swego odwołania z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego za wypowiedź wobec europosłanki Róży von Thun und Hohenstein odnosząc się do obecnych żądań odwołania Katariny Barley za jej wypowiedź w której żądała „finansowego zagłodzenia”  Węgier.

Jak wskazuje polityk, Polska, Węgry, Bułgaria, Rumunia i Malta to kraje, które są na celowniku Brukseli. Nie zwraca się jednocześnie na przypadki łamania prawa przez rządzących we Francji i Hiszpanii.


Koronawirus / Fot.NIAID

Prof. Włodzimierz Gut wskazuje, że dwa-trzy tygodnie po wzroście zachorowań zaczyna się wzrost zgonów. Przyznaje, że skala obecnego przyrostu zakażeń go zaskoczyła. Wskazuje na „duży odsetek ludzi, którzy nie stosują się do reguł, bo twierdzą, że albo są nieśmiertelni, albo, że wirusa nie ma”. Przypomina, że Polska miała już dwukrotnie spadek, po którym nastąpiły ponowne wzrosty. Pierwszy wzrost  był na przełomie czerwca i lipca. Kolejny dwa miesiące później.

Wirusolog podkreśla, że palenie wcale nie chroni przed Covid-19, gdyż osłabia płuca. Zauważa, że liczba zgonów zależna jest od profilu wiekowego. Obecnie mamy więcej młodych osób zarażonych. Wyraża obawę przed syndromem post-SARS. Ludzie, którzy łagodnie przechodzili SARS, po kilku miesiącach od wyzdrowienia odczuwali ciężkie powikłania. Nasz gość przypomina, że na wyzdrowiali z SARS-Cov-2 zyskują odporność na niego na ok. dwa lata.


Andrij Kohut | Fot. Paweł Bobołowicz

Andrzej Kohut zauważa, że w wyniku zarażenia się Donalda Trumpa SARS-CoV-2 normalny tryb kampanii został zaburzony. Nie wiadomo, czy prezydent weźmie udział w kolejnej debacie wyborczej, planowanej na 15 października. Jednocześnie zachorowanie prezydenta Trumpa zwraca uwagę na temat, którego on sam wolał w kampanii unikać. Sztab prezydencki stara się przekonywać, że stan zdrowia amerykańskiej głowy państwa jest jak najlepszy. Jednak „z całą pewnością prezydent nie jest jeszcze zdrowy”. Trudno powiedzieć jak choroba wpłynie na jego poparcie. Poza nim chorych jest szereg osób z jego kampanii.


Jan Mosiński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Jan Mosiński ocenia, że prof. Przemysław Czarnek jest doskonałym kandydatem na ministra edukacji, a jego mocne poglądy nie przeszkadzają w dobie ostrej ofensywy „środowisk ideologii LGBT”. Wskazuje, że zna wielu polityków Zjednoczonej Prawicy, którzy mają wyraziste poglądy. Poseł PiS odnosi się do obaw wyrażanych przez związkowców wobec powierzenia Ministerstwa Pracy, Rozwoju i Technologii Jarosławowi Gowinowi. Podkreśla, że jako minister szef Porozumienia będzie musiał realizować program Prawa i Sprawiedliwości.


Plakat Sił Zbrojnych Republiki Górskiego Karabachu / Fot. Marcin Konsek , Wikimedia Commons

Dr Michał Sadłowski przypomina, że ciężkie, pozycyjne walki w Górskim Karabachu trwają już dwa tygodnie. Mówi się, że zasoby oby stron mogą się niedługo wyczerpać. Mocarstwa wzywają do zastopowania konfliktu. Zarówno w Armenii i Azerbejdżanie o wojnie można mówić tylko to, o czym informuje oficjalnie MON. Rosji zależy na utrzymaniu wpływów na Kazukazie Południowym. Jest ona sojusznikiem Armenii. Także Francja ze względu na diasporę ormiańską de facto skłania się ku Armenii. Zainteresowany wzmocnieniem Azerbejdżanu nie jest zainteresowany Iran, gdyż Baku jest strategicznym sojusznikiem Izraela. Azerowie czują się w tym układzie osamotnieni. Kreml nie chce by Ankara została dopuszczona do Grupy Mińskiej OBWE.

Armenia jest okrążane przez Azerbejdżan enklawą Nachiczewań. De facto czołgi azerskie mogłyby wjechać do Erywania- wskazuje.


Maryna Miklaszewska opowiada o kolejnej edycji Kongresu Polska- Wielki Projekt, która w tym roku odbywa się pod hasłem „nowe pokolenie”. Podkreśla, że celem inicjatywy jest odkłamanie rzeczywistości. Ma nadzięję, że namysł nad tym, co można zrobić, przekłada się, choćby pośrednio, na praktykę rządów w Polsce. Jak trafić tradycją do serc młodego pokolenia? Wiceprezes Fundacji Polska Wielki Projekt wskazuje, że na Zachodzie tradycję wskazuje się jako źródło faszyzmu. Zachęca do wejścia na stronę Kongresu, gdzie będzie można go oglądać on-line. Zaprasza na wręczenie Nagrody im. Lecha Kaczyńskiego.