Bogatko: Niemieckie media liczyły do końca, że KO zwycięży. Podkreślają, że PiS jest anty-LGBT

Jan Bogatko o obawach niemieckich mediów w związku z wyborczym zwycięstwem PiS.

Jan Bogatko przedstawia komentarze niemieckiej prasy dotyczące wyników wyborczych w Polsce. Wielu dziennikarzy jest zawiedzionych, że Koalicja Obywatelska sromotnie przegrała z Prawem i Sprawiedliwością. Piszą oni zdaniem korespondenta „rzeczy niesamowite”. „Bild” stwierdza w komentarzu, że „w ostatniej chwili Koalicja Obywatelska zyskała poparcie ze strony noblistki”, która powiedziała, że Polacy mają wybór między demokracją a autorytaryzmem, żałując, że tak późno się to stało, bo wielu Polaków nie zdążyło się o tym dowiedzieć. Dodaje, iż „Die Zeitung pisze, że partia PiS jest partią wymierzoną przeciwko homoseksualistom”.

ARD uważa, że Polski rząd będzie występował z pozycji jeszcze silniejszej.

Niemieckie media zauważają, że PiS zyskał 6 pkt proc. względem poprzednich wyborów do Sejmu. Budzi to ich obawy, że przez najbliższe cztery lata stosunki Niemiec z nieprzyjaznym ich zdaniem rządem Polski będą trudne. Bogatka zwraca uwagę, że pojawiają się również inne głosy na temat zwycięzcy polskich wyborów, które stwierdzają,  że „PiS prowadzi politykę dla ludzi, a nie dla bogatych i potężnych”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Michał Karnowski: Wynik wyborów to nieprawdopodobne zwycięstwo PiS

Michał Karnowski o historycznym zwycięstwie PiS, przegranej PO KO i Lewicy, dostępie do mediów Konfederacji oraz o konserwatywnych mediach prywatnych w Polsce.

To jest nieprawdopodobne zwycięstwo. W 2015 r. po raz pierwszy jedna partia zyskała większość.

Michał Karnowski komentuje wynik wyborów parlamentarnych w Polsce. Odnosząc się do poczucia niedosytu wśród członków zwycięskiej Zjednoczonej Prawicy, stwierdza, że jest to wynik oczekiwań rozbudzonych przez kampanię wyborczą.

Publicysta zauważa, że jest to wielka przegrana opozycji na czele z Koalicją Obywatelską. Przegrała ona mimo pełnej mobilizacji i rzucenia wszystkich zasobów. Zdaniem Karnowskiego wygrana Prawa i Sprawiedliwości jest ogromna, patrząc na ataki medialne w Polsce, a także ofensywę ze strony zagranicznych instytucji.

Medium konserwatywne może nie dostać nawet reklamy na rynku.

Polskie prywatne media wciąż są zdominowane przez opozycję, przy czym dziennikarz stwierdza, że nie wie, czy PiS mógłby zrobić coś dla zmiany tej sytuacji. Do mediów miała zdaniem Karnowskiego dostęp Konfederacja Wolność i Niepodległość, wbrew temu, co twierdzą jej działacze. Wskazuje, że formacja ta jest obecna w internecie, a TVN na trzy dni przed wyborami przygotował „niesamowicie cukierkowy materiał o Konfederacji”. Mniema, że wynik tego ugrupowania może być inny w ostatecznym rozrachunku.

Tam były sny, tam były marzenia o przeskoczeniu obozu platformerskiego.

Ponadto nasz gość twierdzi, że największą gorycz porażki przełknęła Lewica. Nie udało się jej przeskoczyć Koalicji Obywatelskiej i stać się główną siłą polityczną, choć miała „trzech wyrazistych liderów”, prawdziwą bazę społeczną i „emocje związane z odebraniem emerytur esbeckich”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Marcin Makowski: Grzegorz Schetyna jest ojcem zjednoczenia Lewicy, która może stać się nową Platformą Obywatelską

– Lewica znalazła model, który dawał zwycięstwo w innych państwach europejskich […] Myślę, że to dobrze dla demokracji, przynajmniej będzie debata o coś – dodaje Marcin Makowski.


Marcin Makowski podsumowuje kończącą się właśnie kampanię wyborczą. Jego zdaniem jej najważniejszym punktem był moment, w którym Grzegorz Schetyna stał się ojcem zjednoczenia Polskiej Lewicy:

Po wyborach do europarlamentu, SLD w wewnętrznym tajnym głosowaniu proporcją 80% za chciało dołączyć do Koalicji Obywatelskiej […] Jednak wewnętrzna złość za to, iż SLD wzięło zbyt wiele mandatów w wyborach Europarlamentarnych w Platformie wsprawiła, iż nie doszło do taskiego sojuszu. Przez to że nie doszło, siłą rzeczy na lewicy […] musiano znaleźć jakieś spoiwo i to się udało.

Jak dodaje, w przypadku przegranych wyborów przez PO, może ulec ono dekompozycji, co sprawi, że to właśnie lewica stanie się nową platformą:

Lewica musi być takim PiSem, jednak z innym wektorem aksjologicznym. […] Lewica znalazła model, który dawał zwycięstwo w innych państwach europejskich […] Myślę, że to dobrze dla demokracji, przynajmniej będzie debata o coś, a nie tylko postdemokratyczna dyskusja o tym, czy PiS jest dobry, czy PiS jest zły.

Marcin Makowski negatywnie ocenia kampanię prowadzoną przez Platformę Obywatelską, którą jak zauważa, najlepiej określiło ostatnie wystąpienie Lecha Wałęsy:

Wystąpienie Lecha Wałęsy ewidentnie rozwaliło tę kampanię. Kontrowersyjne słowa o zdradzie Kornela Morawieckiego stały się powodem do tego, aby wszyscy politycy Koalicji rytualnie tłumaczyli się z jego słów.

Gość „Poranka WNET” wspomina także aferę związaną z taśmami Sławomira Neumana i politykami z Tczewa:

Tczew tam zaczął funkcjonować w takim ujęciu, że Platforma gardzi mniejszymi ośrodkami i w ogóle, że polityka to jakaś inżynieria, a nie służba. Sławomir Neumann błysnął również na finiszu kampanii cytatem o możliwej koalicji z konfederacją, z którego to politycy Platformy musieli się później wycofywać.

Wracając do Konfederacji, Marcin Makowski ocenia finisz jej kampanii jako fantastyczny. Jak zauważa, Konfederacja była szalenie niewygodna, „Wiadomości” cenzurowały sondaże z jej udziałem, za co musiały przepraszać, a następnie ponownie przepraszać za formę przeprosin:

To wyglądało dosyć karykaturalnie. Z drugiej strony mamy „Fakty” TVN, które widzą w Konfederacji bardzo rozsądnych, ciekawych, bardzo rzeczowych ludzi. Preprezentują ich jak każdą partię polityczną, a nie jako antysemitów, jakichś oszołomów, a wcześniej tak się zdarzało.

A.M.K.

Dr Chwedoruk: Po podniesieniu wieku emerytalnego nastąpił ostatni znaczny transfer wyborców PO do PiS-u

Czemu Polacy zobojętnieli na afery, co będzie główną kwestią w tej kampanii wyborczej, jakie podziały społeczne kumuluje spór PO-PiS i czemu krytykuje reformę Gowina? Odpowiada dr Rafał Chwedoruk.

Dr Rafał Chwedoruk analizuje przebieg obecnej kampanii wyborczej. Stwierdza, że zasadniczą kwestią tych wyborów będzie to jak dalece PiS-owi uda się zmobilizować swoich wyborców.

Elektorat tej partii bardzo się poszerzył i do tradycyjnych wyborców, którzy są niezwykle lojalni, doszli nowi wyborcy, nieufni, niezwykle trudni do zmobilizowania i niezwykle łatwi do zdemobilizowania.

Politolog podkreśla, że „nadzwyczajnej mobilizacji PiS zawdzięcza swoje zwycięstwa nad Koalicją Europejską, co takie łatwo wbrew pozorom nie było”. Tym, co przy metodzie D’Hondta, może pomóc PiS-owi, jest odpływ części wyborców Platformy do SLD.

Dr Chwedoruk stwierdza, że „w sposób rewolucyjny nic nie jest w stanie zmienić nastrojów wyborców”. Ostatnią aferą, która była „game-changerem” kampanii wyborczej była afera Rywina. Obecnie żadne prawdziwe czy domniemane afery nie wpłyną znacznie na wynik wyborów, gdyż wyborcy obecnie głosują albo przeciw komuś, albo na mniejsze zło lub po prostu odrzucają przekaz drugiej strony.

Ta niewinna wojna domowa Platformy i PiS-u z czasem zaczęła kumulować różne osie podziału w polskim społeczeństwie.

Gość „Poranka WNET” zauważa, że wokół sporu między dwiema głównymi polskimi partiami zogniskowały się podziały nie tylko ściśle światopoglądowe, ale też społeczne (centrum i peryferie) i tożsamościowe.

Po podniesieniu wieku emerytalnego nastąpił chyba ostatni wielki transfer wyborców bezpośrednio z Platformy do Prawa i Sprawiedliwości. Ta reforma w Polsce wywołała jeszcze większy rezonans niż w innych państwach zachodnich. Platforma Obywatelska nie zdała sobie sprawy ze skali problemu.

Dr Chwedoruk podkreśla znaczenie podniesienia wieku emerytalnego dla zmiany preferencji politycznych wyborców.

Profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego odnosi się także do reformy szkolnictwa wyższego wicepremiera Gowina, którą ocenia bardzo krytycznie.

W poważnych mediach powinno się używać poważnych słów, ale poza niecenzuralnymi nie cisną mi się inne na ocenę tej reformy. Reformy, która dereguluje uniwersytety i inne uczelnie publiczne i która co może być zaskoczeniem, jest sprzeczna z programem Prawa i Sprawiedliwości z poprzednich wyborów. Uniwersytet w tradycyjnym rozumienia tego słowa ograniczy swoje funkcjonowanie.

Akademik zwraca uwagę na olbrzymi wzrost władzy rektorów, jaki będzie skutkiem reformy. Przestrzega przy tym przed ślepym podążaniem za wzorcami zachodnimi:

Istotą [reformy] będzie to, że polski naukowiec za pieniądze polskiego podatnika będzie zmuszony publikować w zachodnich, komercyjnych czasopismach należących do prywatnych przedsiębiorstw. Nauka na Zachodzie stała się biznesem, ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Koalicja Obywatelska przeciwko powstaniu województwa warszawskiego

„W żadnym wypadku nie możemy zgodzić się na rozbicie Mazowsza i tworzenie dwóch skrajnie różnych województw” – ogłaszają samorządowcy i kandydaci do Senatu RP.

Jarosław Kaczyński zapowiedział podział po wyborach województwa mazowieckiego przez wydzielenie z niego Warszawy i jej okolic jako osobnego województwa. Przeciwko tym planom w poniedziałek przedstawiciele opozycji podpisali deklarację na rzecz jedności terytorialnej Mazowsza. Według sygnatariuszy deklaracji (wśród których są m.in.marszałek województwa Adam Struzik, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, wicemarszałek Sejmu i  kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska)  sytuacja, w której miastom subregionalnym proponuje się rolę stolicy nowego województwa, powoduje zantagonizowanie społeczności lokalnych:

Nie godzimy się na przedmiotowe traktowanie mieszkańców naszego regionu i próby ich skłócenia. Nie godzimy się na tworzenie sztucznego podziału, który rozerwie naturalne więzi Warszawy i Mazowsza.

Zdaniem opozycji w proponowanym modelu podziału województwa Warszawa płaciłaby janosikowe podwójne w stosunku do obecnego: jako miasto i jako województwo. Jednocześnie jak stwierdza, cytowany przez RDC, marszałek Mazowsza Adam Struzik:

Do innych samorządów przestaną płynąć pieniądze z podatków płaconych w Warszawie. Dla Mazowsza to utrata 83 procent dochodów. Województwo, zamiast rozwijać się równomiernie, będzie zepchnięte na drugi plan. Środku unijne tego nie wyrównają.

Szef mazowieckich struktur Platformy Andrzej Halicki, podpisując deklarację, zobowiązał się bronić interesów Mazowsza. Sygnatariusze dodawali:

Nie godzimy się również na chaos i generowanie dodatkowych kosztów, jakie przyniosłaby tak duża i z dużym prawdopodobieństwem niedopracowana zmiana administracyjna. W żadnym wypadku nie możemy zgodzić się na rozbicie Mazowsza i tworzenie dwóch skrajnie różnych województw: jednego bogatego, opartego na Warszawie, i drugiego biedniejszego, pozbawionego perspektyw.

A.P.

Prof. Nowak: Agnieszka Holland występuje jako arystokratka. Jej słowa wyrażają stalinowski sposób myślenia

Prof. Andrzej Nowak elitarystycznej mentalności establishmentu III RP i tym jak myślą one o Polsce, potrzebie równowagi między interwencjonizmem a inicjatywą prywatną i szkodliwości reformy Gowina.

Prof. Andrzej Nowak odnosi się do słów reżyserki Agnieszki Holland, która w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” oznajmiła, że należy odebrać czynne prawa wyborcze mężczyznom w Polsce na jakieś 12 lat:

Jest to stalinowski sposób myślenia. Należy wziąć to pod uwagę podczas głosowania 13 października. Jest wyrazicielką poglądów rdzenia tych, którzy chcą odebrać władzę PiS.

„Agnieszka Holland występuje jako arystokratka” – mówi historyk, dodając, że „nawet Radziwiłłom nie śniło się o takim poczuciu swojego miejsca w społecznej strukturze, do którego chamy nigdy nie powinny być dopuszczone”.

Ponadto prof. Nowak krytykuje list trzech byłych prezydentów Polski. W jego przekonaniu wyraża on jedność środowiska, które uważa, że nasz kraj „powinien być ścisłą kontynuacją PRL” i „nie powinien stawiać przed sobą ambitnych celów” zadowalając się rolą „biednego wschodniego sąsiada” silnych krajów Europy Zachodniej. Wyrazem takiego myślenia o Polsce są jego zdaniem słowa Emmanuela Macrona, który niedawno powiedział, że Polska blokuje wszystko w sprawie europejskiej polityki klimatycznej. W słowach prezydenta Francji dopatruje się „elementu histerii, że Polska może mieć własne zdanie”. Dawne państwa kolonialne przez dekady zatruwające atmosferę, nie chcą by  kraje, które w XIX i część XX w. nie były suwerenne, teraz je doganiały.

Chciałbym, żeby solidna, dobra formacja wolnorynkowa była w sejmie.

Gość „Poranka WNET” opowiada o problemie napięcia między konieczną jego zdaniem dla modernizacji kraju aktywnością państwa w gospodarce a ryzykiem stłamszenia inicjatywy prywatnej. Mówi, że trzeba szukać złotego środka między czystym etatyzmem a całkowicie wolnym rynkiem. Jednocześnie ubolewa, że w parlamencie prawdopodobnie nie znów nie znajdzie się jednoznacznie wolnorynkowa siła polityczna. Przypuszcza, że Janusz Korwin-Mikke oraz inni liderzy Konfederacji Wolność i Niepodległość doprowadzą przez swoje kontrowersyjne wypowiedzi, że ich formacja polityczna nie przekroczy progu wyborczego.

Uważam tę reformę za katastrofę dla polskiej humanistyki.

Historyk  krytykuje także reformę szkolnictwa wyższego autorstwa wicepremiera Jarosława Gowina. Według prof. Andrzeja Nowaka skutkiem tych zmian jest jeszcze większe zbiurokratyzowanie uczelni oraz zepsucie poziomu humanistyki, która dostosowując się do wymagań, jakie stawia przed nią humanistyka amerykańska i zachodnioeuropejska, będzie musiała pisać o tym, co ona chce i jak ona chce. Oznacza to ideologizację w duchu skrajnie lewicowym.

Wystarczy tylko chcieć mówić prawdę […] [Udowodnił] to, że Kościół możne tak wiele w obronie natury ludzkiej.

Ponadto odnosi się do listu metropolity krakowskiego abpa Marka Jędraszewskiego, który skomentował w nim działanie środowisk LGBT i wskazał na zagrożenia, jakie niesie ze sobą ideologia gender.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Krzysztof Bosak zapowiada pozew przeciw TVP ws. pominięcia Konfederacji w wynikach sondażowych

W głównym wydaniu „Wiadomości” zaprezentowano wyniki sondażu wyborczego, w którym pominięto Konfederację. – Wiadomości TVP SKŁAMAŁY twierdząc, że Konfederacja nie wejdzie do Sejmu – powiedział Bosak.

W czwartek 26 września w głównym wydaniu „Wiadomości” w Telewizji Polskiej zaprezentowano sondaż wyborczy, w którym pokazano wyniki Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej, Lewicy i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Piątym ugrupowaniem jest Konfederacja, której udało się wystawić listy swoich kandydatów we wszystkich okręgach, a nie znalazła się w prezentowanych wynikach. Zaprzeczyła temu prowadząca „Wiadomości” Edyta Lewandowska, która stwierdziła, że jedynie cztery komitety przekroczyły 5-procentowy próg wyborczy.

Nie uwzględnienie w przedstawionych danych wyniku Konfederacji Wolność i Niepodległość, którą tworzą środowiska narodowe i wolnościowe, wywołało falę negatywnych komentarzy.

Całe zdarzenie skomentował na swoim Twitterze Krzysztof Bosak, który napisał: „Zaczynali od haseł o „rewolucji moralnej”, a doszli do publicznej kompromitacji w kwestii uczciwości wobec społeczeństwa. Towarzyszy im poczucie siły, ale tak naprawdę to, co robią, jest oznaką ich poczucia słabości. Wiadomości TVP dziś otwarcie SKŁAMAŁY, twierdząc, że Konfederacja nie wejdzie do Sejmu i jednocześnie prezentując sondaż, w którym przekroczyliśmy próg”.

Konfederacja zapowiada również, że skieruje skargę do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w której będzie się domagać, aby telewizja publiczna została przywołana do porządku.

M.N.

Dudek: Wyborcy chwiejni i niezdecydowani w ostanim momencie przyłączają się do partii numer jeden, czyli PiS-u

Prof. Antonii Dudek mówi o kampanii wyborczej, błędach popełnionych przez Platformę Obywatelską oraz o swojej książce pt. „Od Mazowieckiego do Suchockiej”.

 

 

W 2011 roku wcale nie było to oczywiste, że Platforma Obywatelska wygra wybory, zdaje się, że dopiero akcja Donalda Tuska, który wsiadł do słynnego „Tuskobusa”, który zaczął jeździć po kraju, troszkę zmieniła. W sondażach nie było znaczącej różnicy między Prawicą a PO – mówi gość „Popołudnia WNET”.

Dzisiaj różnica między tymi dwoma partiami jest rzędu kilkunastu, a nawet są sondaże, które wskazują różnicę 20%. Temperatura kampanii jest letnia, gdyż jedna ze stron wydaje się pogodzona z przegraną, choć wydawałoby się, że te wybory, jak twierdziła opozycja antypisowska, będą najważniejsze i decydujące.

Nie widać determinacji ze strony Koalicji Obywatelskiej. Miejsca na podium myślę, że wiemy, jakie będą. Pojawia się tylko pytanie, ile będzie złota w tym medalu, który Pis dostanie, czyli ilu będzie posłów – opowiada rozmówca Łukasza Jankowskiego.

„Uważam, że gdyby rzeczywiście Koalicja Obywatelska szła w sondażach „łeb w łeb” z PiS-em to dołożenie wspólnych kandydatów z lewicy mogłoby przeważyć szalę. Zdziwiłbym się, gdyby PiS wygrał do sejmu, a przegrał do senatu. Sztab Prawa i Sprawiedliwości może obawiać się badań głównych elektoratów partii, w których widnieje stwierdzenie, aby partia ta nie miała całkowitej władzy” – mówi gość „Popołudnia WNET”.

Jak dodaje rozmówca: Niższa frekwencja gra na rzecz konfederacji i PSL-u z Kukizem, ponieważ im wyborców nie przybywa przy wyższej frekwencji. Wyborcy chwiejni i niezdecydowani idą do urn i w ostatnim momencie przyłączają się do partii numer jeden, czyli do PiS-u, ewentualnie do partii, która jest numerem dwa, czyli w tym wypadku Koalicji Obywatelskiej, reszta ich nie interesuje.

Prof. Antonii Dudek przybliża również proces tworzenia swojej książki „Od Mazowieckiego do Suchockiej”. „Nie jest to książka, która jest wyłącznie krytyką rządu Mazowieckiego, są tam też inne rzeczy, za które jego chwalę. Tak właściwie jest z każdym z tych rządów, gdzie pokazane są jasne i ciemne strony działania tych gabinetów” – podkreśla rozmówca.

Jarosław Kaczyński jest absolutnym unikatem, nie ma drugiego takiego polityka, który odgrywałby tak ogromną rolę. Negocjuje koalicję, która tworzy rząd Mazowieckiego, następnie dzięki niemu powstaje rząd Jana Olszewskiego, czyli dwa z tych czterech rządów są w jakimś sensie dziełem Jarosława Kaczyńskiego – mówi gość „Popołudnia WNET”.

M.N.

Płużański: Klaudia Jachira powinna być ścigana z urzędu [VIDEO]

„Ta osoba jest chyba pozbawiona rozumu”. Tadeusz Płużański o uroczystościach upamiętniających bohaterów podziemia antykomunistycznego i tych, którzy nie potrafią uszanować narodowych świętości.

Tadeusz Płużański odnosi się do sprawy Klaudii Jachiry, kandydatki na posłankę z list Koalicji Obywatelskiej. Jachira podczas Młodzieżowego Strajku Klimatycznego pod Pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej wystąpiła z transparentem „Bób, Hummus, Włoszczyzna” jako przeinaczenie hasła „Bóg, Honor, Ojczyzna”.

Powinna być ścigana z urzędu, ponieważ nie szanuje naszych tradycji […] Powinna być kara za takie zachowania. Jeśli nic się nie dzieje, to zachęta dla innych, żeby bezcześcili takie miejsca.

Gość „Poranka WNET” podkreśla, że nie wystarczy, żeby autorka „happeningu” została skreślona z list PO KO, powinna również ponieść konsekwencje prawne. Podobnie do odpowiedzialności karnej należałoby, jak mówi, pociągnąć „towarzyszkę Senyszyn” za to, co każdego roku mówi o żołnierzach wyklętych. Nazywa ona antykomunistycznych partyzantów przestępcami, bandytami, gwałcicielami, nierobami i frustratami.  Płużański wskazuje, że powtarza ona w ten sposób narrację tych, którzy żołnierzy wyklętych mordowali.

Historyk opowiada także o pochowaniu na „Łączce” szczątków 22 ofiar komunistycznych zbrodni.

To są chwile, na które czekaliśmy wiele, wiele lat.

[related id=86104]Uroczystość odbyła się w niedzielę. Na Powązkach pochowano „grono wspaniałych polskich żołnierzy”. Wśród nich był Stefan Skrzyszowski, ps. „Janusz Patera”, którego tragiczną historię Płużański przytacza. Skrzyszowski był członkiem zagranicznych struktur Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. W 1953 r. został zrzucony na teren kraju, aby dołączyć do struktur krajowych. Te jednak były już przejęte przez agenturę komunistyczną. Przekonany, że trafił do swoich dowódców, zdradził wszystkie informacje, jakie miał, po czym został aresztowany i skazany w pokazowym procesie na śmierć.

[Inną ciekawą postacią, która w niedzielę doczekała się pochówku, jest kpt. Lech Karol Neyman, ps. „Butrym”, „Domarat”, który walczył w teorii i praktyce o rozszerzenie polskich granic na zachód. Był autorem broszur propagujących powrót Polski na zachodzie do granic piastowskich, a po wojnie budował na Pomorzu i Śląsku struktury NSZ-OP.-przyp. red.]

Przywracamy ich pamięć. Jednak do dzisiaj nie została rozliczona ta druga, komunistyczna, strona.

Płużański zwraca uwagę, że na uroczystościach nie było prezydenta, ani premiera czy innych członków rządu. Andrzej Duda i Mateusz Morawiecki ograniczyli się do przesłania listów. Jak mówi, kampania wyborcza okazało się ważniejsza od obecności na Powązkach, które z punktu widzenia nadchodzących wyborów, byłoby „przekonywaniem przekonanych”. Dodaje, że trzeba dążyć do tego, by wszyscy zamordowani przez stalinistów polscy bohaterowie, pochowani w bezimiennych masowych grobach, spoczęli każdy we własnym imiennym grobie w wielkim panteonie narodowym.

Poza godnym upamiętnieniem potrzeba jednak również rozliczenia dawnych komunistycznych oprawców, gdyż dawni staliniści dożywają spokojnej starości, a ich potomkowie obrażają bezkarnie polskich bohaterów, zgodnie z hasłem, że trwa „wojna trzeciego pokolenia ubecji z trzecim pokoleniem AK”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.

CBA: Wyniki kontroli oświadczeń majątkowych prezesa NIK Mariana Banasia już wkrótce!

W należącej do prezes NIK kamienicy znajduje lokal związany z seksbiznesem- poinformowali w sobotę dziennikarze TVN. Opozycja wzywa do dymisji, a CBA publikuje oświadczenie ws. prowadzonej kontroli.

CBA realizując swoje ustawowe obowiązki, prowadzi od 16 kwietnia br. kontrolę oświadczeń majątkowych Pana Mariana Banasia. Postępowanie obejmuje oświadczenia majątkowe złożone w latach 2015-2019. Planowany termin zakończenia kontroli przypada na drugą połowę października br. Czynności kontrolne poprzedziła przeprowadzona analiza.

Tak pisze w swym oświadczeniu Centralne Biuro Antykorupcyjne. Dodaje, że postępowanie może w razie potrzeby przedłużone nie więcej niż do 9 miesięcy. Do tego czasu Biuro nie będzie informować o szczegółach toczącego się postępowania.

W oświadczeniu majątkowym Mariana Banasia wymieniona jest krakowska kamienica, którą wynajmuje. W sobotę w swym reportażu Superwizjer TVN informował, że w kamienicy tej „Mieści się w niej niewielki pensjonat, który oferuje gościom pokoje na godziny”. Takie hotele związane są z seksbiznesem, służąc jako miejsce spotkań dla niewiernych małżonków lub klientów prostytutek.

Nie zarządzałem pokazanym w materiale hotelem. Byłem właścicielem budynku, który […] zgodnie z prawem wynająłem innej osobie. Osoba ta prowadziła tam działalność hotelową. Obecnie nie jestem właścicielem tej nieruchomości.

Takie oświadczenie przekazał PAP szef NIK. Zgodnie z ustaleniami dziennikarzy TVN, Banaś figuruje w księgach wieczystych jako właściciel tej nieruchomości. W 2016 r. planował ją sprzedać, ale do transakcji nie doszło.

Do niezwłocznej dymisji szefa NIK wezwała Koalicja Obywatelska. Jej działacze podnosili, że na stanowisku takiej instytucji powinna stać osoba o nieposzlakowanej opinii.

Do oświadczenia CBA odniósł się w poniedziałek Zbigniew Ziobro, stwierdzając, że takie postępowania są prowadzone wobec wielu osób i fakt ten nie jest w żaden sposób obciążający.

Uważam, że to zemsta na Banasiu. On był głównym architektem odzyskania 80 mld złotych od złodziei vatowskich, akcyzowych. Jest nieprawdopodobne, żeby Banaś popełnił jakiekolwiek przestępstwo. Sprawa powinna być w pełni wyjaśniona. Jednak nie może być tak, że w Polsce atakuje się bezkarnie funkcjonariuszy państwowych w sposób urągający etyce dziennikarskiej. To sprawa szyta grubymi nićmi.

W tych słowach kontrowersje wokół Mariana Banasia komentował w „Poranku WNET”  Bogdan Pęk, kandydat na Sejm z list PiS. Sprawę tę dla Radia WNET komentował również redaktor Michał Karnowski. Stwierdził, że w  materiale Superwizjera TVN „rzeczywiście pokazanych było ileś wątpliwości, jakichś wątków, ileś jakichś powiązań, ale one wszystkie bardzo wątpliwe, bardzo takie miękkie”.

A.P.