Dziś siódma rocznica katastrofy smoleńskiej. Przed Pałacem Prezydenckim odbędą się obchody z udziałem władz państwowych

W uroczystościach państwowych udział wezmą prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło. Obecny będzie również Jarosław Kaczyński. Poniżej podajemy oficjalny plan obchodów w Warszawie oraz Krakowie.

Warszawa:

Państwowe uroczystości 10 kwietnia na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie rozpoczną się od mszy św. w Kościele seminaryjnym w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Tradycyjnie o godz. 8.41 odbędzie się apel pamięci przed Pałacem Prezydenckim. Przywołane zostaną nazwiska wszystkich, którzy zginęli w katastrofie.

Rano w Sejmie Marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski oraz członkowie prezydiów obu Izb złożą wieńce przed tablicą upamiętniającą pamięć posłów i senatorów zmarłych w katastrofie smoleńskiej. Wiązanki kwiatów złożą także przed tablicą upamiętniającą Marszałka Sejmu III kadencji Macieja Płażyńskiego.

Na scenie przed Kordegardą, przed Pałacem Prezydenckim emitowane będą filmy, o godz. 12 ma zostać odmówiona modlitwa Anioł Pański, a o godz. 15 – Koronka do Miłosierdzia Bożego.

O godz. 15 w Wojskowej Akademii Technicznej zaplanowano publiczne spotkanie, powołanej przez MON, podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej, z udziałem szefa resortu obrony Antoniego Macierewicza. Prezentację prac podkomisji zapowiedział jej przewodniczący dr Wacław Berczyński.

Wcześniej szef resortu obrony złoży kwiaty przed tablicami w siedzibie MON, upamiętniającymi ofiary katastrofy pod Smoleńskiem. Złoży także kwiaty na grobach ofiar katastrofy smoleńskiej na Cmentarzu Bródnowskim, w Świątyni Opatrzności Bożej, na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach oraz na cmentarzu w Grabowie. Szef MON weźmie też udział w odsłonięciu popiersia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przy budynku Dowództwa Garnizonu Warszawa.

W uroczystości o godz. 16.30 przed Pałacem Prezydenckim wezmą udział władze państwowe, m.in. premier Beata Szydło. Planowane jest wówczas wystąpienie prezydenta Andrzeja Dudy, który złoży także wiązankę kwiatów przed tablicą poświęconą prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

[related id=”10645″]

Po południu prezydent złoży wieńce przed pomnikiem oraz na grobach ofiar katastrofy na Wojskowym Cmentarzu na Powązkach; następnie uda się także do Świątyni Opatrzności Bożej, gdzie złoży wieńce na grobach prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, ks. Józefa Jońca, ks. Zdzisława Króla i ks. Andrzeja Kwaśnika.

Po południu w Sejmie marszałek Sejmu i prezes Poczty Polskiej Przemysław Sypniewski otworzą wystawę poświęconą emisji filatelistycznej „Pamiętamy 10 IV 2010”; zaplanowano wystąpienie Marszałka Sejmu.

W Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zostanie odsłonięta tablica upamiętniająca prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Przemysława Gosiewskiego i Zbigniewa Wassermana; w uroczystości weźmie udział premier Beata Szydło.

Wieczorem w Bazylice Archikatedralnej pw. Męczeństwa św. Jana Chrzciciela zostanie odprawiona msza święta w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej. Weźmie w niej udział m.in. prezydent. Państwowe uroczystości zakończy Apel Jasnogórski przed Pałacem Prezydenckim.

Po wieczornej mszy świętej spod Bazyliki pod pałac prezydencki przejdzie marsz pamięci. Tradycyjnie przed Pałacem Prezydenckim wystąpi prezes PiS Jarosław Kaczyński.

 

Na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach uroczystości organizuje stołeczny ratusz. Odczytane zostaną nazwiska ofiar katastrofy, będzie wspólna modlitwa i składanie wieńców. O godz. 8.41 odegrany zostanie utwór „Cisza”. Modlitwę poprowadzą biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, naczelny kapelan Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego, bp Mirosław Wola, oraz prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego bp Jerzy Pańkowski.

Przedstawiciele partii politycznych – PO, SLD i PSL odwiedzą groby zmarłych w katastrofie polityków swoich formacji.

Kraków:

Jak co roku, rano w rocznicę katastrofy, przy grobie prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii Kaczyńskiej w krypcie na Wawelu modlić się będą: prezydent Andrzej Duda i córka pary prezydenckiej Marta Kaczyńska – poinformował PAP proboszcz Katedry Wawelskiej ks. prałat Zdzisław Sochacki. Następnie dla wąskiego grona osób zostanie odprawiona msza święta.

Rano w Krakowie, z Rynku Głównego pod Krzyż Katyński i na Wawel przejdzie VII Biało-Czerwony Marsz Pamięci. O godz. 17.30 zaplanowano mszę św. w Katerze Wawelskiej w intencji pary prezydenckiej Lecha i Marii Kaczyńskich oraz wszystkich ofiar katastrofy smoleńskiej. Nabożeństwo ma odprawić metropolita krakowski abp. Marek Jędraszewski.

PAP/jn

Jarosław Kaczyński: PiS nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka

– Będziemy chcieli to przeprowadzić w sytuacji, która nie spowoduje ostrych protestów – zadeklarował prezes PiS, podkreślając, że choroba dziecka nie może być powodem do przeprowadzenia aborcji.

Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego, „zakaz aborcji eugenicznej ma szanse na wprowadzenie w stosunkowo nieodległym czasie, choć w nieco inny sposób, niż próbowano do tej pory”.

PiS w żadnym wypadku nie wycofuje się z dążenia do zakazu aborcji z powodu choroby dziecka. Jednak będziemy chcieli to przeprowadzić w sytuacji, która nie spowoduje tak ostrych protestów, jak miało to miejsce jesienią – powiedział prezes PiS.

Na razie nie chcę wchodzić w szczegóły, ale sprawa będzie rozwiązywana na płaszczyźnie prawnej – stwierdził. Przypomniał również, że jest już program „Za życiem”, który przewiduje pomoc dla matek w tzw. trudnych ciążach i rodzin z dziećmi niepełnosprawnymi.

Na pewno będziemy starali się zmienić stosunek ludzi do osób z zespołem Downa, a z powodu tej choroby przeprowadza się ponad 95 procent aborcji w Polsce – dodał.

Jak stwierdził Kaczyński, stosunek do aborcji wśród posłów klubu PiS jest zróżnicowany, ale dla niego sprawa jest ważna i będzie dążył do tego, aby ją skutecznie rozwiązać. Dodał, że jednak „nie jest w stanie odpowiadać za działanie innych ludzi, na których sumienia nie ma wpływu”.

Jarosław Kaczyński mówił również o napięciach pomiędzy prezydentem Andrzejem Dudą a szefem MON Antonim Macierewiczem.

To mnie bardzo niepokoi, bo jest zupełnie niepotrzebne. Konstytucyjne uprawnienia prezydenta w stosunku do armii są oczywiste i absolutnie należy tego przestrzegać. Prezydent personifikuje państwo i należy mu się szacunek. Zrobię wszystko, aby ten spór się zakończył – zadeklarował.

PAP/jn

Jarosław Kaczyński na konferencji w Senacie: „Obowiązującą konstytucję śmiało można nazwać postkomunistyczną”

Prezes PiS wypowiedział się na temat wad obowiązującej konstytucji. Ocenił, że zawiera ona „mnóstwo blokad, które uniemożliwiają odrzucenie pewnych elementów systemu postkomunistyczego”.

Jarosław Kaczyński wziął dziś udział w konferencji w Senacie pt. „Konstytucja Solidarności”, zorganizowanej w 20. rocznicę uchwalenia obecnej ustawy zasadniczej.

Z jednej strony, zawsze mówił o tym mój śp. Brat, dobrze, że konstytucję uchwalono, bo to był jedyny moment, w którym było to możliwe. W żadnym kolejnym parlamencie takiej możliwości, realnie rzecz biorąc, nie było – powiedział były premier. – Ale to, że konstytucja była już uchwalona w nowych okolicznościach, po tak zwanej transformacji ustrojowej, to jest jedna z niewielu jej zalet.

– Bliższa analiza obowiązującej konstytucji wskazuje na to, że można ją śmiało nazwać konstytucją postkomunistyczną. Zawiera ona w sobie bowiem wiele elementów, które petryfikowały istniejący układ społeczny, a ten istniejący układ społeczny był niczym innym, jak właśnie postkomunizmem w najczystszym tego słowa znaczeniu – stwierdził Jarosław Kaczyński.

Później, kiedy zorientowano się, że te zależności sięgają także i kierunku zachodniego, zaczęto używać, chociaż można oczywiście dyskutować, czy to ma uzasadnienie, także określenia postkolonializm, ale wtedy takiego określenia nikt nie używał, wtedy mówiło się o postkomunizmie.

Zdaniem prezesa PiS, w konstytucji jest „mnóstwo blokad, które utrudniają albo wręcz uniemożliwiają odrzucenie pewnych elementów tego społecznego systemu”.

PAP/jn

Londyn: W ambasadzie RP trwa spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Polonią brytyjską

Jarosław Kaczyński spotkał się dziś po południu w ambasadzie RP z przedstawicielami środowisk polonijnych. Na godz. 16.45 zaplanowane jest przełożone ze środy spotkanie z premier Wielkiej Brytanii.

Program wizyty prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w Londynie jest realizowany; trwają spotkania z brytyjskimi politykami i organizacjami polonijnymi – poinformowała w czwartek rzecznik PiS Beata Mazurek.

Przywódca PiS przyjechał do Londynu we wtorek wieczorem z zamiarem spotkania się z brytyjską premier Theresą May. Do rozmowy miało dojść w środę po południu na Downing Street.

Jak poinformowały służby prasowe premier Theresy May,  spotkanie zostało odwołane w związku z zamachem terrorystycznym w pobliżu brytyjskiego parlamentu.

PAP/jn

Po zamachach w Londynie, w których zginęły cztery osoby, premier Theresa May odwołała spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim

Podczas niedoszłego spotkania planowano rozmowy o negocjacjach dotyczących Brexitu, relacjach między oboma krajami, a także o kwestiach bezpieczeństwa europejskiego i współpracy w ramach NATO.

Spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Theresą May miało się rozpocząć ok. godz. 16.30 czasu polskiego.

Na przyszłą środę premier May zapowiedziała uruchomienie formalnego procesu wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Oficjalny list w tej sprawie zostanie przekazany przewodniczącemu Rady Europejskiej Donaldowi Tuskowi, a tuż po cotygodniowej sesji pytań i odpowiedzi z posłami, szefowa rządu wygłosi specjalne oświadczenie w Izbie Gmin w tej sprawie.

Na jesieni ubiegłego roku w Londynie odbyły się konsultacje międzyrządowe z udziałem premier Beaty Szydło i Theresy May, a także najważniejszych ministrów obu rządów.

Polska szefowa rządu znalazła się także wśród pierwszych rozmówców premier May po tym, jak ta przedstawiła w połowie stycznia główne założenia przyszłych negocjacji w sprawie opuszczenia wspólnoty podczas przemówienia w Lancaster House.

W marcu bieżącego roku w Warszawie odbyło się także pierwsze Polsko-Brytyjskie Forum Belwederskie, które miało na celu wzmocnienie więzi pomiędzy oboma krajami. Jego kolejna edycja odbędzie się w przyszłym roku w Londynie.

 

PAP/jn

Nie mamy zamiaru wyprowadzać Polski z Unii Europejskiej, ale też nie zamierzamy pozostawać w niej na kolanach

Obraz naszego rządu na zachodzie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Jesteśmy umiarkowaną partią konserwatywną. Chcemy tylko, by Polska przestała być postkomunistyczna – mówił Jarosław Kaczyński.

Wszelkiego rodzaju sugestie, że chcemy sami czy z panią (Marine) Le Pen, z którą mamy tyle wspólnego mniej więcej, co z panem Putinem, wyprowadzać Polskę z UE, są po prostu oszustwem, manipulacją i niczym więcej. Są nadużyciem i chciałem to bardzo jasno powiedzieć. Każdy, kto się posługuje tego rodzaju stwierdzeniami, po prostu kłamie, manipuluje, wprowadza w błąd opinię publiczną – powiedział w poniedziałek prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Chodzi o ofertę współpracy złożoną przez kandydatkę skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich we Francji, Marine Le Pen. Jak napisał dziennik „Rzeczpospolita”, francuska polityk podczas spotkania z dziennikarzami zapowiedziała, że jeśli wygra wybory, podejmie współpracę z Kaczyńskim w celu demontażu UE. Propozycja ma też dotyczyć Węgier.

Jeżeli takie oświadczenie rzeczywiście padło, to pani Le Pen (…) jest po prostu w błędzie, być może na podstawie stereotypów, które są dzisiaj rozpowszechniane na Zachodzie, ocenia naszą partię – zaznaczył Kaczyński.

Spór o Donalda Tuska miał oczywiście, i tego nie ukrywamy, aspekt personalny, dotyczący postępowania Donalda Tuska od momentu, w którym do władzy doszło PiS. To było postępowanie, które całkowicie pomijało reguły  obowiązujące w UE, a przynajmniej które powinny w niej obowiązywać. W związku z tym nie było żadnych możliwości, żebyśmy zaakceptowali tego rodzaju postawę – wyjaśnił prezes PiS.

Wybór nastąpił, z punktu widzenia prawa europejskiego jest wyborem ważnym – zaznaczył. – Natomiast łączenie tego wyboru z działaniami polskiego wymiaru sprawiedliwości nie ma żadnych podstaw. To są sugestie, które wynikają z pewnych negatywnych emocji, a niczego innego – dodał.

Lider PiS odniósł się w ten sposób na poniedziałkowej konferencji prasowej do pytania dziennikarzy, czy – w kontekście wezwania Donalda Tuska przez prokuraturę na przesłuchanie w charakterze świadka w śledztwie przeciwko b. szefom SKW o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB, które w ocenie opozycji nieprzypadkowo ma miejsce kilka dni po przedłużeniu jego kadencji jako szefa RE – pogodził się z reelekcją Tuska.

Kaczyński dodał, że w tle sprawy był także spór o Europę dwóch prędkości. – Polska, stawiając twardy opór – chcę bardzo serdecznie podziękować pani premier Szydło za jej determinację i odwagę – można powiedzieć, stanęła na czele tych, którzy Europy dwóch prędkości nie chcą. Polska stała się państwem, które jest w stanie, ma odwagę przeciwstawić się tej fatalnej, rozbijającej UE i skierowanej przeciwko państwom tej części Europy koncepcji – podkreślił. Według Kaczyńskiego, „to jest istota tego, co stało się ostatnio”.

Europa dwóch prędkości to koniec Unii Europejskiej w dzisiejszym tego słowa znaczeniu; musimy walczyć o to, by taka koncepcja nie została zrealizowana. [related id=”6870″ side=”left”]

Według niego, podczas ubiegłotygodniowego szczytu UE „padły w tej walce pierwsze strzały”. – Polska stanęła po właściwej stronie i to jest dla oceny tego wszystkiego, co zdarzyło się ostatnio, coś bardzo ważnego. Ten „czarny czwartek” Unii Europejskiej był początkiem czegoś, co zadecyduje być może o przyszłości nie tylko Unii, ale i Europy. To jest – jeszcze raz podkreślam – istota tych wydarzeń, które są tak często w Polsce zupełnie mylnie interpretowane – powiedział Kaczyński.

Decyzja o tworzeniu Unii „różnych prędkości” zapadła w zeszły poniedziałek podczas spotkania przywódców: Francji, Niemiec, Hiszpanii i Włoch. Koncepcja ta ma umożliwić części krajów UE bliższą integrację w wybranych dziedzinach.

PAP/lk

– Jeśli wygram, podejmę współpracę z Kaczyńskim w demontażu UE – powiedziała Marine Le Pen. PiS nie przyjmie propozycji

Marine Le Pen, kandydatka skrajnej prawicy w wyborach prezydenckich we Francji zapowiada, że aby zniszczyć Unię Europejską, podejmie się sojuszu m.in z Victorem Orbánem oraz Jarosławem Kaczyńskim.

Sądzę, że możemy współpracować w wielu punktach. Jeśli jutro będę prezydentem, podejmę debatę z panem Orbánem nad tym, co wydaje nam się w Unii niedopuszczalne, co jest nie do tolerowania w dzisiejszym sposobie działania UE. Taką samą ofertę złożę panu Kaczyńskiemu. Z pewnością nie będziemy we wszystkim zgodni. Ale przecież po to każdy kraj jest wolny i suwerenny, aby bronić własnych interesów – powiedziała „Rzeczpospolitej” liderka Frontu Narodowego. Jej zdaniem partnerem w rozmontowaniu Wspólnoty może też być premier Wielkiej Brytanii Theresa May.

W czasie spotkania w Paryżu z dziennikarzami różnych mediów europejskich, w tym „Rzeczpospolitej”, Marine Le Pen wymieniła przynajmniej dwa punkty, w których może na początek porozumieć się z polskim rządem. Pierwszy to spór z Brukselą o Trybunał Konstytucyjny. – Krytyki, którą formułuje się wobec Polski, trudno nie uznać za ingerencję polityczną w wewnętrzne sprawy kraju – uważa liderka Frontu Narodowego.

O porozumienie będzie też jej zdaniem łatwo w sprawie wstrzymania podziału uchodźców między kraje Unii, czemu sprzeciwia się Polska i inne kraje Grupy Wyszehradzkiej. – Unia chce sankcji wobec krajów, które nie zaakceptowały uchodźców, ich rozdziału (między państwa UE – red.). Pada nawet kwota 250 tys. euro za każdego imigranta. To jest szaleństwo, to musi się skończyć – powiedziała Le Pen.

Marine Le Pen jest właściwie pewna przejścia do drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji, która odbędzie się 7 maja. Tu sondaże dają jej na razie maksymalnie 45% głosów. Ale zdaniem wielu ekspertów to może się zmienić, jeśli wielu wyborców zawiedzionych jej kontrkandydatem nie pójdzie głosować i frekwencja spadnie do ok. 50% – pisze  „Rzeczpospolita”.

PiS dementuje plotki o rzekomym sojuszu i  nie zamierza wspierać Marine Le Pen.

Propozycje Marine Le Pen wobec PiS-u skomentował dziś dla Programu Trzeciego Radia  europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski:

Jarosław Kaczyński nie poprze Marine Le Pen, Prawo i Sprawiedliwość nie ma strategii wyjścia z Unii Europejskiej. To są projekty Marine Le Pen, która chce demontażu Unii Europejskiej, nie tylko w tym kształcie, ale demontażu radykalnego. Nie sądzę, by prezes Jarosław Kaczyński podjął tę ofertę – podkreślił Ujazdowski.

Jego zdaniem Prawo i Sprawiedliwość nie ma strategii wyjścia z Unii Europejskiej, ponieważ rozpad Unii oznacza dla Polski znalezienie się w strefie rosyjskiej; to Rosjanie cieszą się najbardziej z izolacji Polski.

Nie sądzę, żeby na słowa Marine Le Pen otrzymała pozytywną odpowiedź. W interesie Rzeczypospolitej jest zwycięstwo innego kandydata, tego, który podtrzyma obecność Francji wewnątrz Unii – dodał Ujazdowski.

Europoseł odniósł się również do ostatnich wydarzeń związanych z wyborem Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej i sporu opozycji z rządem.

– Spor polityczny w Polsce jest toksyczny i nigdy nie popierałem działań opozycji, które przenosiły spór wewnętrzny na arenę międzynarodową. Każda ze stron popełnia błąd mieszania aktywności wewnętrznej z zewnętrzną. Trzeba tłumić emocje, redukować konflikt i unikać izolacji Polski. 

 

PAP/jn

 

Jarosław Kaczyński do Grzegorza Schetyny po ponownym wyborze Donalda Tuska: „Pan wygrał, ale Polska przegrała!”

– Prezydent de Gaulle używał takiego określenia: „partia zewnętrzna”. Wy nie wierzycie w nic poza waszymi interesami. Jesteście dzisiaj partią zewnętrzną – powiedział do posłów opozycji prezes PiS.

Przed blokiem głosowań doszło do gorącej wymiany zdań między liderami opozycji a Jarosławem Kaczyńskim. Najpierw na mównicę wyszedł Ryszard Petru, lider Nowoczesnej, który zażądał dymisji rządu Beaty Szydło po tym, jak Polska samotnie głosowała przeciwko reelekcji Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej.

– Skala upokorzenia polskiego rządu jest dramatyczna. Zostaliście bez sojuszy. Nawet najbliższy sojusznik pana prezesa Kaczyńskiego, Wiktor Orbán, zostawił pana samego. Jedynym krajem, który był zadowolony z tego, co zrobiło PiS, była Rosja – triumfował z mównicy sejmowej Ryszard Petru.

W dyskusji zabrał głos również przewodniczący Platformy Obywatelskiej, Grzegorz Schetyna: – To jest wielki dzień dla Polski, wygraliśmy, panie Kaczyński, przegrał PiS. Polska wygrała, a przegrał PiS i musicie z tym żyć!

Panie Marszałku, gratuluję Panu. Pan wygrał, ale Polska przegrała! – zripostował Jarosław Kaczyński.

W czwartek 9 lutego przywódcy państw UE ponownie wybrali Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Jako pierwszy informację tę podał premier Luksemburga Xavier Bettel. Za kandydaturą głosowało 27 państw. Przeciwko była tylko premier Beata Szydło.

 

ŁAJ

Jarosław Kaczyński: Przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach będą zmienione

Przepisy pozwalające na wycinanie drzew na prywatnych działkach bez zezwoleń będą zmienione. Powiedział w poniedziałek prezes PiS podczas spotkania z warszawskimi i podwarszawskimi strukturami partii.

W poniedziałek w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie odbyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z warszawskimi i podwarszawskimi strukturami partii. W spotkaniu uczestniczyli m.in. szef MSWiA Mariusz Błaszczak, minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński (szef warszawskich struktur PiS), a także posłowie Jarosław Krajewski i Paweł Lisiecki.

Według uczestników spotkania, z którymi rozmawiała PAP prezes ostro skrytykował ministerstwo środowiska za przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. „Prezes powiedział, że jest przeciw tym rozwiązaniom i będzie ich zmiana. Stwierdził, że widać w tym prawie lobbing” – poinformował PAP warszawski polityk partii.

Od pierwszego stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi, właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą.

 

ŁAJ/PAP

Jarosław Kaczyński: Przepisy dotyczące wycinki drzew na prywatnych posesjach będą zmienione

Przepisy pozwalające na wycinanie drzew na prywatnych działkach bez zezwoleń będą zmienione. Powiedział w poniedziałek prezes PiS podczas spotkania z warszawskimi i podwarszawskimi strukturami partii.

W poniedziałek w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie odbyło się spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z warszawskimi i podwarszawskimi strukturami partii. W spotkaniu uczestniczyli m.in. szef MSWiA Mariusz Błaszczak, minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński (szef warszawskich struktur PiS), a także posłowie Jarosław Krajewski i Paweł Lisiecki.

Według uczestników spotkania, z którymi rozmawiała PAP prezes ostro skrytykował ministerstwo środowiska za przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. „Prezes powiedział, że jest przeciw tym rozwiązaniom i będzie ich zmiana. Stwierdził, że widać w tym prawie lobbing” – poinformował PAP warszawski polityk partii.

Od pierwszego stycznia obowiązują zliberalizowane przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach. Zgodnie z nimi, właściciel nieruchomości może bez zezwolenia wyciąć drzewo na swojej działce, bez względu na jego obwód, jeśli nie jest to związane z działalnością gospodarczą.

 

ŁAJ/PAP