12 proc. nieletnich ma objawy problematycznego używania Internetu. To są osoby, którym naprawdę trudno się funkcjonuje

Katarzyna Makaruk o problemie nadużywania Internetu przez dzieci i młodzież w dobie nauczania zdalnego, jego skutkach oraz przyczynach w rodzinie i szkole, a także o tym, gdzie można szukać pomocy.

Katarzyna Makaruk mówi, że obecnie trudno ocenić skalę problemu związanego ze zdalnym nauczaniem dzieci. To, w jakim stopniu obecny tryb nauczania pogłębił problem nadużywania Internetu przez nastolatków będzie można ocenić później. Czym jest problematyczne używanie Internetu?

Dochodzi do niego wówczas gdy tracimy kontrolę nad czasem spędzanym w sieci. Odczuwamy trudną do odparcia chęć korzystania z sieci. Korzystanie z Internetu prowadzi do zaniedbywania innych aspektów życia.

Młodzież ma problemy w relacjach rodzinnych i z innymi ludźmi, bądź zaniedbuje naukę szkolną. Ponad 12 proc. nieletnich ma objawy problematycznego używania Internetu. Trzeba wówczas skontaktować ze specjalistą, gdyż kwestia ta łączy się z innymi problemami, które mogą odbijać się na całej rodzinie.

specjalistka wyjaśnia, że w ramach badań przedstawiano ankietowanym 20 zachowań z prośbą o określenie jak często się ich dopuszczają. Ci, którzy zdobyli co najmniej 40 na 100 punktów kwalifikowani byli jako mający objawy.

To są osoby, którym naprawdę trudno się funkcjonuje.

W Hiszpanii problem ten jest bardziej nasilony, zaś w Islandii słabiej. Co chroni młodzież przed popadnięciem w to? Istotne są relacje z rodzicami. Powinni oni rozmawiać z dziećmi na temat tego, co robi w sieci i określać zasady korzystania z niej. Dochodzi do tego szkoła:

Okazało się, że problematyczni użytkownicy Internetu dużo mniej lubią chodzić do szkoły i mają dużo większy poziom stresu szkolnego.

Doświadczają oni częściej niż ich rówieśnicy przemocy w szkole. Katarzyna Makaruk poleca rodzicom szukającym pomocy dla swego dziecka Poradnię Dziecko w Sieci.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wołczyk: Hiszpania ma już za sobą najgorszy etap epidemii. Niestety, rząd nie ma pieniędzy na walkę z kryzysem

Dziennikarka tygodnika „Do Rzeczy” mówi o obowiązujących w Hiszpanii obostrzeniach, łamaniu ich przez część elit, oraz o protestach przeciw cenzurze.

 

Hiszpanie wiedzą, że Europa Środkowa i Północna dopiero dowie się, czym jest koronawirus, podczas gdy oni najgorsze już mają za sobą.

Małgorzata Wołczyk mówi o sytuacji epidemicznej w Hiszpanii:

Co prawda dzisiaj doszło do skoku liczby zgonów – była ona najwyższa od kwietnia – ale Hiszpanie już się przyzwyczaili do epidemii, nauczyli się już żyć.

Wprowadzono stan alarmowy ,potrwa do 9 maja. Obowiązuje zakaz zgromadzeń i godzina policyjna. Od dwóch tygodni nie może się gromadzić  więcej niż 6 osób:

Wielu obserwatorów uważa, że jest to zakamuflowany stan wyjątkowy.  Poprzednio, gdy wprowadzono takie obostrzenia, nic one nie dały.

Rozmówczyni Jaśminy Nowak zwraca uwagę, że już po wprowadzeniu stanu alarmowego odbył się huczny jubileusz jednego z lewicowych dzienników:

W przyjęciu uczestniczyło 150 osób. Społeczeństwo jest oburzone tym, że podczas zamknięcia obywateli elity świetnie się bawią.

Rząd centralny nie planuje zamknięcia gospodarki, natomiast władze niektórych regionów widzą taką konieczność. Dziennikarka tygodnika „Do Rzeczy” relacjonuje, że recesja doprowadziła do zubożenia hiszpańskiej klasy średniej.

Rząd dużo obiecuje, jednak niewiele robi dla zwalczenia kryzysu. Nie ma z czego płacić zasiłków.

Rozmówczyni Jaśminy Nowak opowiada o antydemokratycznych działaniach rządu w Madrycie. Mediom narzucana jest cenzura, a krajowy parlament nie wznawia obrad, co uniemożliwia opozycji sprawowanie kontroli nad rządem.

Apel protestacyjny przeciwko cenzurze podpisało 200 dziennikarzy, nawet z mediów lewicowych.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Paweł Poncyljusz: Prawdopodobnie władzy nie pozostanie nic innego jak wprowadzenie stanu wyjątkowego

Paweł Poncyljusz o sytuacji w Polsce po wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, zagrożeniu demokracji i zmarnowaniu ostatnich dwóch miesiącach w kontekście epidemii koronawirusa.

Te marsze, na które premier Kaczyński się bardzo skarży są absolutnie rakcją na to, co zrobił Trybunał Konstytucyjny […].

Paweł Poncyljusz stwierdza, że po tym jak naruszony został kompromis aborcyjny „nie wie, jak zapędzić tego dżina z powrotem do butelki”, dodając, że nie wie tego zapewne sam prezes PiS. Ten zaś jest ostatnio szczególnie aktywny w Sejmie. Członek Platformy Obywatelskiej komentując wyrok zaznacza, że

W składzie orzekającym mieliśmy trzech dublerów, więc wiarygodność tego orzeczenia jest dość wątpliwa. Nawet powołanie pani prezes Julii Przyłębskiej pozostawia wiele do życzenia.

Zaznacza, że ostatecznie skutkiem tego wyroku nie będzie większa ochrona życia ludzkiego w Polsce, ale większa dowolność w dokonywaniu aborcji. Stwierdza, że „należałoby wrócić do tych zapisów, które teraz są”. Uważa wyrok TK za cyniczny i tchórzliwy. Jarosław Kaczyński przeprowadził zmianę przepisów antyaborcyjnych tylnymi drzwiami, by uniknąć protestów i konieczności przekonywania posłów PiS, którzy nie są za odejściem od kompromisu.

Prawo i Sprawiedliwość jest bliskie temu, by obalić demokrację i wcale nie żartuję, ani nie przesadzam

Polityk ostrzega przed wprowadzeniem przez rząd stanu wyjątkowego. Nie widzi, by rząd w inny sposób był gotów rozwiązać obecną sytuację. Stwierdza, że we Francji i Hiszpanii stan wyjątkowych wynika głównie z kwestii covidowych, a w Polsce będzie wynikał z kwestii politycznych. Sytuacja epidemiczna też nie jest dobra. Ostatnie dwa miesiące zostały zmarnowane, gdyż rządzącym wydawało się, że Covid mamy za już sobą.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Dąbrowska: Komendant Główny Policji według plotek odmówił wysyłania swych ludzi przeciw protestującym

Zuzanna Dąbrowska o próbie wybicia się Lewicy na protestach społecznych, tym, czemu opłaca się być teraz radykalnym oraz rozdarciu w Platformie i bierności policji.

Posłanki Lewicy, które rozpoczęły tę całą wczorajszą awanturę w Sejmie […] obawiają się, że nastroje społeczne wygasną.

Zuzanna Dąbrowska wskazuje, że parlamentarzystki wezwały do protestów pod Sejmem, jednak frekwencja nie dopisała. Wróciły więc do parlamentu.

Lewica wie, że jest teraz na fali i że jest to temat, który trzeba do ostatniej kropli wycisnąć.

Zdaniem dziennikarki koalicja Włodzimierza Czarzastego, Roberta Biedronia i Adriana Zandberga zamierza wykorzystać obecną sytuację, nie zdając sobie jednocześnie sprawy z konsekwencji społecznych. Dąbrowska twierdzi, że obecna sytuacja nie doprowadzi do obalenia władzy Prawa i Sprawiedliwości. Według redaktorki postulaty Lewicy, które wybrzmiewają podczas tych protestów są nierealne. Chodzi o dymisję rządu, „prawidziwy” Trybunał Konstytucyjny, refundację antykoncepcji itd.

To są postulaty z gatunku wszystko dla wszystkich. […] To się nie przekłada na realną politykę po prostu.

Albowiem zakładają zadowolenie wszystkich grup wszelkimi środkami. Według Dąbrowskiej Platforma Obywatelska podzieliła się wobec stosunku do ostatnich wydarzeniach. Część opowiada się za protestującymi:

Cezary Tomczyk stwierdził, że orzeczenie Trybunału jest nielegalne, bo Trybunał jest nielegalny. Wezwał lekarzy, by się do niego nie stosowali.

Część polityków PO woli nie podejmować tematu. „Okrakiem na barykadzie” próbuje siedzieć PSL. Zdaniem dziennikarki, w takich konfliktach zyskują ugrupowania opowiadające się wprost po którejś ze stron, nie te centrowe.

Jarosław Kaczyński zobaczył, że w tym momencie warto jest być radykalnym.

Podkreśla, że ciężar obrony kościołów nie powinien spadać na kibiców i narodowców, lecz powinna zajmować się tym policja. Według kuluarowych plotek „okoniem stanął sam Komendant Główny Policji”. Sprzeciwić się on miał także Jarosławowi Kaczyńskiemu, co oznaczać będzie dla niego dymisję. Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego zaznacza, że demonstracje są nielegalne w świetle obostrzeń sanitarnych. Przypomina, że w Hiszpanii po masowej manifestacji feministycznej nastąpił gwałtowny skok zgonów i zachorowań.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Anna Zalewska: Francuzi nie przestrzegają reguł finansowych. W Hiszpanii mamy dyktatorski, socjalistyczny rząd

Anna Zalewska o praworządności w Unii Europejskiej, dążeniach Komisji Europejskiej do zwiększenia swoich kompetencji oraz o funkcjonowaniu szkół i słowach Łukasza Schreibera.

Anna Zalewska podkreśla, iż w Parlamencie Europejskim mamy do czynienia z lekceważeniem i łamaniem prawa. Przyjmowane są godzące w nasz kraj uchwały oparte na fałszywych informacjach. Obecnie widać tendencję do ograniczania kompetencji Rady Europejskiej, a więc państw członkowskich, na rzecz Komisji Europejskiej. Wskazuje, że „Francuzi nie przestrzegają reguł finansowych”, a w Hiszpanii „mamy dyktatorski, socjalistyczny rząd”. Rząd w Madrycie podejmuje kolejne decyzje bez konsultacji społecznych. Tymczasem na celowniku są Polska i Węgry, ze względu na ich nieliberalne, jak mówi, rządy. Ocenia, że obywatele UE coraz wyraźniej widzą, co się dzieje w Parlamencie Europejskim.

Jeżeli nie jesteś rządem liberalno-lewicowym tzn., że nie przestrzegasz wartości.

Europoseł PiS odnosi się także do kwestii Nowego Zielonego Ładu. Przypomina, że w 2014 r. wprowadzono na rynek opłaty za tonę dwutlenku węgla. Rozpoczęło to spekulacje. Ceny opłat wzrosły w czasie lockdownu dwukrotnie. Do 2030 r. opłata za tonę dwutlenku węgla będzie wynosić, według szacunków, powyżej 70 euro, czego nie wytrzymają polskie przedsiębiorstwa.

To nie nasza wina, że mamy taki, a nie inny miks energetyczny.

Była minister edukacji podkreśla, że obecny miks energetyczny jest spadkiem po czasach komunizmu. Odnosi się też do funkcjonowania szkół. Zaznacza, iż kurator szkolny nie może podejmować decyzji niezależnie od zaleceń sanitarnych.

Kiedy jest kryzys nie może być dowolności.

Odnosi się do słów ministra Łukasza Schreibera, który na pytanie o ofiary koronawirusa wśród nauczycieli stwierdził, że pedagodzy giną też w wypadkach drogowych. Zalewska zaznacza, że obecnie trzeba szczególnie uważać, na swe słowa:

Ja za wszystkich przepraszam. Nikt nie chciał nikogo dotknąć, urazić.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Ryszard Czarnecki o słowach Katariny Barley: Chodzi o interesy, przesunięcie miliardów euro z krajów nowej UE

Ryszard Czarnecki o rekonstrukcji rządu, współpracy między prezesem PiS a prezydentem oraz o rozgrywce w UE i „zagłodzeniu finansowym” Węgier.

Ideą, która legła u podstaw tej rekonstrukcji było zmniejszenie liczby resortów, zdynamizowanie rządu przyspieszenie decyzji polityczno-administracyjnych.

Ryszard Czarnecki potwierdza, że rekonstrukcja rządu, jeśli chodzi o ministrów, jest już za nami. Nie opóźni jej choroba ministra-elekta Przemysława Czarnka. Roszady dotyczące wiceministrów i niższych stanowisk jeszcze trwają. Pozycję wicepremiera Kaczyńskiego w nowym rządzie porównuje do tej jaką miał w sanacyjnych rządach Józef Piłsudski jako Minister Spraw Wojskowych.

Polityk opowiada na pytanie o współpracę między wicepremierem Kaczyńskim a prezydentem Dudą. Podkreśla, że prezes PiS jest bardzo pragmatyczny, co jest przyczyną jego sukcesu politycznego. Dobra współpraca prezydenta z rządem jest zaś kluczem do historycznej trzeciej kadencji Zjednoczonej Prawicy.

Wiem jedno, że w Pałacu Prezydenckim jest też głębokie przekonanie, że po prostu w interesie głowy państwa jest bliska współpraca z rządem.

Europoseł PiS przypomina kulisy swego odwołania z funkcji wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego za wypowiedź wobec europosłanki Róży von Thun und Hohenstein odnosząc się do obecnych żądań odwołania Katariny Barley za jej wypowiedź w której żądała „finansowego zagłodzenia”  Węgier.

Jak wskazuje polityk, Polska, Węgry, Bułgaria, Rumunia i Malta to kraje, które są na celowniku Brukseli. Nie zwraca się jednocześnie na przypadki łamania prawa przez rządzących we Francji i Hiszpanii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr hab. Dzieciątkowski: Budowanie odporności trwa nawet latami. Przy zakażeniu grypą czy Covid-19 nie ma kataru

Dr hab. Tomasz Dzieciątkowski o objawach Covid-19, budowaniu odporności, sezonach grupowych i tym, jak chronić się przed zarażeniem.

System zdrowia żadnego kraju nie wytrzyma dłuższego obciążenia, takiego jak było w Lombardii.

Dr hab. Tomasz Dzieciątkowski twierdzi, że w Polsce nie będzie sytuacji pandemicznej podobnej do tej z Włoch czy Hiszpanii z wiosny bieżącego roku.  Wyjaśnia, jak należy budować odporność. Podkreśla, że proces ten trwa miesiącami, a nawet latami. Dlatego obecna chęć budowy tej odporności, aby być bardziej przygotowanym w starciu z covid-19, będzie nieskuteczna, jeśli przez dług okres nie odżywialiśmy się zdrowo, nie unikaliśmy stresu i nie wysypialiśmy się. Wirusolog podkreśla, że zwiększona higiena rąk oraz noszenie maseczek w dużych skupiskach ludzi spowodowały zmniejszenie rozprzestrzeniania się innych chorób.

Jeżeli mamy jakieś choroby przewlekłe, astmę, nadciśnienie tętnicze, cukrzycę nie wolno nam wręcz unikać lekarza, bo zaniedbanie tego typu chorób może spowodować tylko groźniejsze skutki w przypadku zakażenia Covid- 19.

Mikrobiolog odpowiada na pytanie czy warto unikać przychodni lekarskich, by się nie narażać na zarażenie. Mówi o zbliżającym się sezonie grypowym- możemy spodziewać się go na przełomie listopada i grudnia. Kolejny, większy i gorszy, będzie na przełomie lutego i marca.

Dr hab. Dzieciątkowski mówi, czym się objawia Covid-19. Ból w klatce piersiowej, stan gorączkowy, brak kataru, brak węchu i smaku to typowe objawy zachorowania na koronawirusa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wołczyk: Nigdy w Hiszpanii nie było takiego zamachu na Koronę. Jest obsesja na punkcie frankizmu, bo kraj jest w ruinie

Małgorzata Wołczyk o Ursuli von der Leyen, jej postawie i problemach oraz o sytuacji w Hiszpanii- nastrojach antyunijnych, kryzysie gospodarczym i epidemicznych oraz obsesji antyfrankistowskiej.


Małgorzata Wołczyk mówi o swoim artykule poświęconym  przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Przed objęciem swej obecnej funkcji typowana była ona jako następczyni niemieckiej kanclerz. Jednak, jak zauważa dziennikarka, córka premiera Dolnej Saksonii

Zawsze była bardzo lojalna wobec Angeli Merkel.

Tymczasem za plecami byłej szefowej niemieckiego MON Josep Borrell wysłał tajną misję do Wenezueli. Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa kontaktuje się z przedstawicielami Nicolasa Maduro, choć Unia Europejska nie uznaje go za prezydenta Wenezueli.

Wszystkim potrafi obiecać wszystko, tak, że każdy jest zadowolony. […] Nawet papież Franciszek był pod wielkim wrażeniem Ursuli.

Dziennikarka przedstawia sytuację w Hiszpanii, w której narastają nastroje antyunijne. Mówi się o spexicie.  Hiszpania jest zadłużona, panuje tam ogromne bezrobocie, a statystyki pandemiczne są obok Rosji najgorsze w Europie. Rząd próbuje odwrócić uwagę od tragicznych skutków kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa, ponieważ nie poradził sobie z walką z zarazą. A chce to robić poprzez walkę z monarchią:

Nigdy w Hiszpanii nie obserwowano takiego zamachu na Koronę. […] Cały czas trwają usiłowania, by pozbyć się króla Filipa. […] Jest obsesja na punkcie frankizmu, bo kraj jest w ruinie.

Wołczyk zauważa, że w Hiszpanie mają duży problem z praworządnością. Władza sądownicza jest zupełnie podporządkowana rządowi- mówi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bault: W Marsylii i na Gwadelupie musiały się zamknąć wszystkie restauracje. Poziom zadłużenia Francji wynosi 115 proc.

Olivier Bault o stanie pandemicznym we Francji, przesiadaniu się Francuzów na rowery, zadłużeniu Republiki i odbudowie katedry Notre Dame.


Liczba nowych zakażonych koronawirusem nad Sekwaną jest bardzo wysoka- informuje Olivier Bault. Codziennie jest nowych chorych powyżej 12 tys. Z tego powodu rząd  wprowadzana lokalne ograniczenia.

W Marsylii i na Gwadelupie wczoraj od północy musiały się zamknąć wszystkie restauracje, bary. W wielu miastach zamknięto kluby sportowe.

Obywatele są niezadowoleni z działań władzy. Krytykują obostrzenia jako nieprzemyślane. Pandemia wpływa na stan gospodarczy państwa. Poziom zadłużenia Francji wynosi już 115 proc., czyli mniej więcej tyle ile Włochy kilka lat temu. Dziennikarz zauważa, że obecnie

We Francji jest lepsza sytuacja niż w Hiszpanii, ale gorsza niż w wielu innych krajach.

Tymczasem Francuzi zaczęli masowo jeździć rowerami zamiast komunikacją miejską. Trend ten zgodny jest z polityką socjalistycznej mer Paryża Anne Hidalgo, która dąży do ograniczenia liczby aut w centrum. Na razie jej polityka skutkuje głównie większymi korkami.

Dziennikarz pochodzący z Francji opowiada również o odbudowie katedry Notre Dame w Paryżu. Dach ma być odtworzony tą samą metodą i tymi samymi materiałami, co w średniowieczu. Podobnie ma być w przypadku XIX-wiecznej wieży, która runęła podczas pożaru 15 kwietnia 2019 r.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wołczyk: Hiszpański rząd chce zlikwidować największy krzyż w Europie i napisać na nowo historię

Małgorzata Wołczyk mówi o planach lewicowego rządu Hiszpanii, które chce nakładać nawet 200 tys. euro kary na każdego, kto głosi apologię frankizmu, co może grozić pogwałceniem prawdy historycznej.


Dziennikarka „Do Rzeczy” zajmująca się tematyką związaną z Hiszpanią, Małgorzata Wołczyk wskazuje, że hiszpańskie społeczeństwo nie wierzy w szacunki rządu odnośnie liczby zmarłych w tym państwie. Mówi się, że uprzednio zmarło 50 tys. osób, a w czasie trwającej teraz drugiej fali, mogło dojść do kolejnych 6 tys. zgonów. Dzisiaj mają zostać podjęte decyzje o zamknięciu kolejnych dzielnic Madrytu, by ograniczyć mobilność ludzi i nie dopuścić do powrotu sytuacji z kwietnia i maja, gdy zabrakło łóżek dla zakażonych.

Redaktor Wołczyk przypomina, że dramatyczna sytuacja gospodarcza w Hiszpanii spowodowana jest między innymi spadkiem liczby turystów z powodów pandemii COVID-19. W tym roku było to 75% mniej turystów, dług publiczny sięgnął 115%, bezrobocie osiągnęło poziom 23%, a wśród młodych nawet 40%.

Dodaje, że w ten wtorek obecny rząd pod przewodnictwem lewicowej partii PSOE, by odwrócić uwagę od realnych problemów, powrócił do „walki z faszyzmem”. Hiszpański rząd chce „napisać na nowo historię” i uderzyć w prawicę. Nowe prawo ma przekształcić Dolinę Poległych, zlikwidować bazylikę, w której znajdują się prochy 33 tys. poległych z obu stron konfliktu wojny domowej z lat 30., wyrzucić benedyktynów i usunąć stamtąd największy krzyż w Europie. Krzyż ma ponad 150 m wysokości, 46 metrów rozpiętości i jest widoczny z odległości 50 km.

W projekcie ustawy przewiduje się również sankcje od 150 do 200 tys. euro, jeśli któryś z Hiszpanów będzie głosił pochwałę frankizmu, co jest bardzo niejednoznacznym pojęciem:

Czy np. wypowiedzenie zdania, że gen. Franco uratował katolików przed eksterminacją będzie oznaczało, że trzeba zapłacić mandat? Czy wypowiedzenie najprostszych praw, że gen. Franco wybudował większość publicznych szpitali […] Czy to będzie karane? Mówienie po prostu prawdy historycznej. Jak to możliwe, że rząd bierze się za pisanie nowych podręczników, bo o tym właśnie mówi rząd, że trzeba napisać historię na nowo, by młodzież poznała prawdę o demokracji ludowej.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.