O. Pączka: Wielu Afrykańczyków nie wie, że w Europie trzeba tak dużo pracować

Ojciec Benedykt Pączka o działalności polskiej szkoły muzycznej w Afryce, wydanej przez jej podopiecznych płycie i różnicy między trybem pracy Afrykańczyków a pracą w Europie.

Ojciec Benedykt Pączka mówi o polskich nauczycielach muzycznych, którzy przyjeżdżają do Republiki Środkowoafrykańskiej, aby nauczać dzieci. Zatrudniani są oni na kontrakty czteromiesięczne, w których czasie uczą dzieci zapisu nut i gry na instrumentach. Niektóre instrumenty jak trąbka czy saksofon są czymś, co dzieci widzą pierwszy raz w życiu. Szkoła muzyczna prowadzona przez Fundację dzieci Afryki działa już trzy lata w mieście Bouar w Republice Środkowoafrykańskiej.

Oni myślą o pieniądzach, że można wszystko dostać, bardzo dużo ludzi z Afryki nie wie, że będąc w Europie, naprawdę trzeba pracować.

Duchowny mówi także o charakterze pracy w Afryce. Afrykańczycy pracują krócej niż mieszkańcy Europy. Nie mają oni 8-godzinnego dnia pracy, ale pracują do południa. Przywołuje pracowników szkoły, którzy zaczynają o 7 i kończą o 12. Taki tryb pracy pozwala im, żeby wieczorem mieć „co do garnka włożyć”.

Kapucyn zachęca do kupowania wydanej przez Fundację dzieci Afryki płyty „Zamiast broni”.  Środki pozyskane z jej  sprzedaży, przeznaczone zostaną na budowę budynku szkolnego. Podkreśla, że fundacja działa nie dzięki dużym pojedynczym wpłatom, ale wielu drobnym.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Okoński: Polska chce być pionierem w rozwoju technologii, także 5G. Nie ma dowodów na jej negatywny wpływ na człowieka

– Chcemy podnieść udogodnienia dla obywateli czy też umożliwić efektywne zarządzanie miastem. Chodzi o technologie Smart Cities czy Smart Buildings. – powiedział Karol Okoński.

 


Karol Okoński, wiceminister cyfryzacji i pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa, mówi o staraniach dotyczących budowania z USA oraz krajami europejskimi wspólnego systemu przeciwdziałania cyberatakom. Jak zauważa, w samej Polsce codziennie spotykamy się z tego typu atakami. Oprócz pojedynczych hakerów funkcjonują całe grupy przestępcze, które można zatrudnić w celu ataku na konkretną jednostkę czy urząd.

Celem wspólnego systemu i wypracowanych rozwiązań ma być wykrywanie symptomów, które świadczą o możliwości ataku. Ministerstwo Obrony Narodowej powołało właśnie strukturę, która ma zajmować się aktywną obroną w internecie. Takie centrum operacyjne to:

zespoły osób, które analizują materiały i diagnozują, czy niestandardowe zachowanie może być błędem, czy celowym działaniem. Takie centra działają 24 godziny na dobę, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy może nastąpić atak.

W drugiej części rozmowy Krzysztof Skowroński porusza temat rozwoju sieci 5G. Jak zaznacza Karol Okoński, Polska chce być pionierem w rozwoju technologii:

Chcemy podnieść udogodnienia dla obywateli czy też umożliwić efektywne zarządzanie miastem. Chodzi o technologie Smart Cities czy Smart Buildings.

Rozmówca „Poranka WNET” zaznacza, że większa część pasma 5G na pewno jest bezpieczna. Do tej pory nikt nie udowodnił, iż technologia ta może źle wpływać na człowieka. Podstawowym kryterium wprowadzenia danej technologii jest kryterium oceny analizy ryzyka. Wyjaśniając, w jaki sposób sieć 5G zostanie wprowadzona w Polsce:

częstotliwościami zarządzać ma narodowy operator, który będzie przekazywał je dalej do prywatnych sieci komórkowych.

Wracając do technologii produkowanej przez Chińską firmę Huawei, rząd polski chce zadbać o to, aby nie uzależnić się od jednego dostawcy. Podpisana niedawno wspólna deklaracja Polski i USA nie wyklucza Huawei z budowy sieci 5G. Jak zauważa Karol Okoński, deklaracja skupia się na tym, aby:

sam dostawca był maksymalnie zaufany i aby o jego wyborze nie przesądzały jedynie aspekty techniczne, ale także prawne.

A.M.K.

Cejrowski: Polska w Europie powinna słynąć z najtańszej siły roboczej, wtedy biznes sam by do nas przychodził

W dzisiejszym Studio Dziki Zachód Wojciech Cejrowski awarii, która miała miejsce w oczyszczalni ścieków „Czajka” w Warszawie, a także o deklaracjach Prawa i Sprawiedliwości.

Wojciech Cejrowski, Studio Dziki Zachód: Wszyscy warszawscy aktywiści, kiedy 29 sierpnia zaczęły lać się ścieki i wypowiedzieli słowa, że za kilka godzin woda będzie czysta. A teraz, kiedy te ścieki już dopłynęły do zatoki, w wodzie przekroczone są normy bakterii e. coli, które powodują zapalenie opon mózgowych, więc chciałbym zapytać co z tym, że woda będzie za kilka godzin czysta, bo w Warszawie nawet się nie oczyściła, a co dopiero, gdy płynęła przez te dwa tygodnie?

Rozmówca pyta również co z deklaracją Prawa i Sprawiedliwości w związku z wprowadzeniem nowej waluty w Polsce. Jest to istotne pytanie przedwyborcze, gdyż w przeciągu najbliższych czterech lat, jak dogonimy kolejny kraj zachodni to PiS może stwierdzić, że i euro trzeba dogonić.

Krzysztof Skowroński: Był kontekst tej wypowiedzi kontynuowany przez premiera Mateusza Morawieckiego, że musimy dogonić Niemcy i to jest nasz cel, jak dogonimy PKB Niemiec to wtedy możemy pomyśleć o tym, czy wejść do strefy euro.

Wojciech Cejrowski, Studio Dziki Zachód: To zupełnie inny obraz, gdyż PKB nie jest żadnym czynnikiem ekonomicznym, tylko jest przesuwaniem różnych pozycji w rachunkach. Jeżeli premier Morawiecki chce poprawić sobie PKB, to może przesunąć coś z OFE do ZUS-u.

Jeśli chodzi o podwyższenie płacy minimalnej to chciałem poinformować, że ceny mogliby też zrównać z zachodnimi. Matematyka stosowana przez PiS jest wulgarna. Polega ona na tym, że przedstawia się ludziom wulgarny wzór, w którym mówi się, że trzeba podwyższyć płacę minimalną i wtedy wszystko będzie dobrze. Pracodawca nie da pracy, jeżeli pracownik będzie za drogi albo podwyższy cenę swojego produktu i zrobimy drożyznę podwyższając płacę minimalną. Moim zdaniem w Europie, Polska powinna słynąć z najtańszej siły roboczej i wtedy do nas przychodziłby biznes, od nas by różne rzeczy kupowano, gdyby tania siła robocza była u nas – twierdzi rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


 

Dariusz Piątkowski, Arkadiusz Mularczyk, Ryszard Florek, Gen Rob Spalding – Popołudnie WNET – 03.09.2019 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Krzysztof Skowroński.

Goście Popołudnia WNET:

Dariusz Piątkowski – Minister Edukacji Narodowej;

Daniel Obajtek – prezes PKN Orlen;

Ryszard Florek – prezes Fakro;

Gen Rob Spalding – Dyrektor ds. Planowania strategicznego w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego;

Sławomir Budzik – redaktor naczelny Radia Deon w Chicago


Prowadzący: Krzysztof Skowroński

Wydawca: Łukasz Jankowski

Realizator: Piotr Szydłowski


Część pierwsza:

Sławomir Budzik, dziennikarz Radia DEON w Chicago. Fot. arch. Sławomira Budzika.

Sławomir Budzik mówi o położeniu huraganu Dorian. Największe prawdopodobieństwo jest takie, że przemieści się on na północ od Florydy. Możemy mówić, że huragan cudem nie uderzy w wybrzeże Stanów Zjednoczenie. Prawdopodobnie uderzy w Północną lub Południową Karolinę, a meteorolodzy przewidują je we czwartek.W tym momencie wiatr wieje z prędkością 220 mil na godzinę, co daje mu 3 kategorię.

Na Bachamach zginęło 5 osób w tym 8-letni chłopiec. Największy port lotniczy został całkowicie zalany. 2700 lotów zostało odwołanych. Schroniska zostały zapełnione osobami starszymi i schorowanymi, a w schroniskach dla zwierząt brakuje już miejsc. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donal Trump znajduje się w centrum zarządzania kryzysowego i cały czas monitoruje położenie huraganu Dorian.

Gen Rob Spalding opowiada o sytuacji na Oceanie Spokojnym. Jak podkreśla gość „Popołudnia WNET: Jest to coraz większe wyzwanie ekonomiczne, polityczne jak i militarne.

Ameryka wycofała się z paktu rakietowego, dlatego że Chiny zbudowały ich ogromną ilość. Jest to w interesie naszego bezpieczeństwa narodowego, aby prawa i wartości obywatelskie byly przewodnimi zasadami rządu.

Jestem w Polsce, aby mówić na temat bezpieczeństwa Europy. Moim celem jest przedstawienie tego, jak zmieniła się polityka Stanów Zjednoczonych i jak widzi ją społeczeństwo – mówi Gen Rob Spadling.

Strategia bezpieczeństwa narodowego zwraca uwagę na to, że sztuczna inteligencja celuje w osoby indywidualne, jak także i grupy, na które ma wielki wpływ. Jeżeli 5G będzie budowane w sposób jaki jest planowane, wszystko będzie zagrożone. Wszystko zaplanowane jest dla naszej wygody, jednak nasze informacje i dane są spożytkowane i zbierane przez obce osoby.

Jestem przeciwny sieci 5G, która nie jest bezpieczna. Faktem jest, że tyran może zabrać wolność. Największym zagrożeniem dla świata jest to, że przestaliśmy bronić naszych wolności, gdyż jesteśmy przekonani, że związki, które mamy, dadzą nam najwięcej korzyści pieniężnych – twierdzi dyrektor ds. Planowania strategicznego w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

Ryszard Florek / Fot. Konrad Tomaszewski

Ryszard Florek mówi o rozwoju polskiej gospodarki. „Trudno jednoznacznie powiedzieć czy polska gospodarka włączyła 5 bieg. Jest bardzo dużo do zrobienia w tym kierunku. W dużym stopniu gospodarkę rozwijają zagraniczni inwestorzy. Najwyższy czas,  żebyśmy postawili na rozwój polskich firm, które są w stanie dać więcej niż firmy zagraniczne” – mówi gość „Popołudnia WNET”.

W dużym stopniu rozwój polskich firm zależy od przedsiębiorcy, ale dziś muszą one konkurować z rynkiem zachodnim, którego kapitał jest kilkaset razy większy. Dla polskich przedsiębiorców potrzebne jest lepsze otoczenie prawne, wsparcie państwa i obywateli. Rząd Mateusza Morawieckiego kładzie duży nacisk na polską gospodarkę, jednak kroki stawiane są w wolnym tempie. Dobra zmiana nie trafiła jeszcze wszędzie.


Część druga: 

Daniel Obajtek mówi o zakupie firmy Ruch S.A. oraz jej słabej sytuacji finansowej. „Uruchamiamy procedurę dotyczącą pozyskania firmy Ruch S.A., proces jej pozyskania musi odbyć się błyskawicznie” – mówi prezes PKN Orlen.

Jako firma mamy misję społeczną, a Ruch S.A. jest firmą z marką i wieloma tradycjami, która ma 20 tys. punktów w całej Polsce. Fuzja oznacza, że będziemy jeszcze silniejszą firmą w Polsce.

„Przejęcie spółki Ruch to dla nas przede wszystkim ważny projekt biznesowy, który wpisuje się w ujęty w strategii PKN Orlen rozwój segmentu detalicznego” – dodaje rozmówca.

Dariusz Piątkowski opowiada o rozpoczęciu roku szkolnego 2019\2020. W szkołach podstawowych podstawa programowa zmieniła się już kilka lat temu. Zmiany rozpoczynają się jednak w szkołach średnich, gdyż przywracamy 4-letnie licea i 5-letnie technika. Wielki niż demokratyczny, a w konsekwencji najmniej liczne roczniki zadecydowały o zmianie strukturalnej w roku szkolnym 2019\2020.

„Jeżeli chodzi o nową kandydatkę na premiera, można powiedzieć, że Platforma Obywatelska zaczyna słuchać firmy PR, która zaleciła wycofanie się Grzegorza Schetyny ze swojej kandydatury. Prawo i Sprawiedliwość ma sprawdzonych polityków, którzy są bardzo dobrze odbierani przez społeczeństwo polskie” – mówi minister Edukacji Narodowej.


Studio „DZIKI ZACHÓD” w Radiu WNET.


 

Mlekovita swoim zasięgiem obejmuje 159 krajów, a efektywność zarządzania rokrocznie osiąga lepsze wyniki finansowe

Spółdzielnia z Wysokiego Mazowieckiego informuje, że Mlekovita wyeksportowała ponad 30 proc. swojej produkcji na rynku całego świata, docierając do 159 krajów.

Mlekovita jest największym polskim eksporterem produktów mleczarskich, a smak jej wyśmienitych, najwyższej jakości produktów podbija serca i podniebienia światowych konsumentów od 1989 r. Mlekovita zatrudnia najwyższej klasy specjalistów z Polski i Europy, dzięki którym utrzymuje bardzo dobrą kondycję eksportową.

Mlekovita swoim zasięgiem obejmuje 159 krajów w tym do 28 państw Unii Europejskiej. Z jej eksportów pochodzi ok. 30 proc. przychodów firmy. Prezes Zarządu Grupy Mlekovita podkreśla, że firma pokonała bariery eksportowe dzięki najwyższej jakości produktów, które cieszą się ogromnym, rosnącym uznaniem za granicą. Pomimo rosnącego w tempie ok. 15 proc. produkcyjnego potencjału rozwojowego potrzebne są jednak działania, które otworzą Mlekovicie nowe rynki. Efektywność zarządzania i osiągane rokrocznie coraz lepsze wyniki finansowe bezpośrednio przekładają się na systematyczny wzrost wartości przedsiębiorstwa.

M.N.

Menkiszak (OSW): Zdaniem niektórych, nowe rakiety Iskander mogą przenosić ładunki na odległość powyżej 1500 km

– W samym Kaliningradzie stacjonuje poniżej 50 tysięcy żołnierzy, jednak nasycenie tego pasa bronią, w tym systemami rakietowym, stanowi największy problem — dodaje Marek Menkiszak.


Marek Menkiszak, kierownik zespołu rosyjskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich mówi o obwodzie Kaliningradzkim, nazywając go jedną z bardziej specyficznych części Rosji, ze względu na fakt odcięcia od reszty kraju. Co więcej, teren ten zamieszkuje w większości ludność napływowa:

Połowa ludności obwodu urodziła się poza jego granicami. Kolejną specyfiką jest to, że prawie 1/3 jego mieszkańców to są ludzie, którzy albo są związani ze strukturami siłowymi, albo są emerytami wojskowymi, albo członkami ich rodzin.

Jak dodaje, Moskwa przez długie lata miała dwie takie najważniejsze koncepcje na to, jak zagospodarować ten obszar:

Czy ma być ekonomiczną bramą do Rosji i przede wszystkim miejscem, przez które wychodzą i przychodzą towary  czy też ma być takim zakotwiczonym lotniskowcem rosyjskim, który ma przede wszystkim za zadanie bronić dostępu do wybrzeży rosyjskich […] Wydaje się, że w ostatnich latach, przynajmniej tak więcej po 2012 roku wyraźnie przeważa ta druga koncepcja.

W wyniku zwycięstwa drugiej opcji, jako gubernator, obwodem Kaliningradzkim rządzi młody technokrata Anton Andrejewitsch Alichanow. Dzięki niemu rośnie centralizacja tego obszaru a coraz więcej kwestii, wraz z życiem społecznym postępuje zwiększonej kontroli Moskwy. Jest to m.in. walka z germanizacją. Nie da się również nie odnotować silnej militaryzacji regionu:

Mamy do czynienia nie tylko ze zwiększaniem stanów osobowych jednostek rosyjskich pancernych, lotniczych i innych, ale przede wszystkim z rozmieszczeniem nowych systemów broń zarówno defensywnych, takich jak systemy obrony przeciwrakietowej, ale także ofensywnych, takich jak rakiety balistyczne Iskander, rakiety Kalibr wystrzeliwane z okrętów floty bałtyckiej, czy też systemy Bastion, systemy rakietowe przeciwokrętowe obrony wybrzeża […] prawie wszystkie z tych systemów zostały rozmieszczone w obwodzie Kaliningradzkim w ostatnich kilku latach.

Marek Menkiszak zauważa, że mamy do czynienia z problemem wąskiego przesmyku suwalskiego pomiędzy Rosją a Białorusią, który łączy Polskę i Litwę. Ten region jako najbardziej wrażliwy został obsadzony przez wojska NATO z jasnym przesłaniem:

Sojusz w razie potrzeby będzie bronić tego obszaru, nie dopuści na przykład do odcięcia państw bałtyckich przez Rosję w przypadku powstania konfliktu […] W samym Kaliningradzie stacjonuje poniżej 50 tysięcy żołnierzy, jednak nasycenie tego pasa bronią, w tym systemami rakietowym, stanowi największy problem ponieważ tworzy się tak zwana strefa antydostępowa.

Jak zaznacza gość „Poranka WNET”, w Kaliningradzie znajduje się kilkadziesiąt Iskanderów, będących jednostkami mobilnymi:

Niestety jest broń bardzo groźna, o zasięgu powyżej 500 km. Niektórzy  twierdzą że do 1000 km w tej wersji, ale jest też nowa wersja, która zdaniem niektórych źródeł może przenosić ładunki powyżej 1500 km i w związku z tym, duża część terytorium Polski jest w zasięgu tych tych systemów.

A.M.K.

Dariusz Bonisławski: Stowarzyszenie Wspólnota Polska otwiera kampanię „Jest nas 60 milionów!”

Spośród 20 milionów Polaków żyjących poza granicami Polski, jedynie milion mieszka na wschodzie. Polonię z Ameryki Południowej wspiera Stowarzyszenie Wspólnota Polska.

Dariusz Bonisławski mówi o działaniach Wspólnoty Polskiej na rzecz Polonii południowoamerykańskiej. Gość „Popołudnia WNET” przypomina, że wiele lat po 1989 r. pomoc świadczona była Polakom szczególnie za wschodnią granicą. Jak zaznacza, pomoc ta wciąż jest realizowana, jednak spośród 20 mln Polaków, żyjących poza granicami naszego kraju, tylko 1 mln mieszka na wschodzie. Reszta rodaków zamieszkuje obie Ameryki i Zachodnią Europę.

Musimy się otwierać nie tylko na wschód, ale w dobie nowej emigracji, musimy też śmiało pójść na zachód.

Niedawno stowarzyszenie organizowało kongres poświęcony młodzieży polonijnej w krajach Ameryki Płd. Inicjatywa ta, jak mówi, „spotkała się bardzo dobrym przyjęciem”. Nawiązano kontakty, które będą owocować wsparciem dużej liczby Polaków.

We wrześniu w Warszawie, z inicjatywy Marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego oraz partnerów polonijnych, miało miejsce spotkanie, którego celem było świętowanie 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę. Jednym z priorytetów ustalonych na spotkaniu była praca z młodzieżą i wsparcie Polaków z Ameryki Południowej. Dariusz Bonisławski podkreśla, że bez kształtowania młodzieży nie będzie możliwe kontynuowanie działalności kulturalnej organizacji polonijnych.

Bez młodzieży, bez tych, którzy wejdą do organizacji polonijnych, zastąpią, wesprą tych, którzy dotychczas tam działają.

Gość „Popołudnia WNET” zaprasza również, nasze radio do przystąpienia do koalicji, którą  Stowarzyszenie Wspólnota Polska zamierza stworzyć.  Jak, sam zaznacza, już niedługo dojdzie do jej inauguracji, a  hasło kampanii brzmi „Jest nasz 60 milionów”. Celem kampanii będzie informowanie mieszkańców naszego kraju o Polonii, jej dorobku, wkładzie w historię Polski, a także uświadamianie Polakom na obczyźnie, że Polska jest miejscem, w którym można żyć godnie i dostatnio.

Chcemy aby ich wiedza o kulturze, o zywczajach nie poprzestawała na tym co wywieźli ich przodkowie z Polski, ale by była to wiedza aktualna

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./M.K.

Bożena Damasiewicz: Od 2005 r. do 2015 r. z naszego kraju wypłynęło ponad 500 mld złotych!

Prezes Fundacji Pomyśl o Przyszłości, wyjaśnia, dlaczego młodzi ludzie opuszczają Polskę w poszukiwaniu dobrze płatnej pracy oraz co należy zrobić, aby nasz kraj dorównał krajom Europy Zachodniej.

Bożena Damasiewicz, prezes Fundacji Pomyśl o Przyszłości, pokrótce streszcza cele podmiotu, którym zarządza, a który na bazie doświadczeń przedsiębiorców chce pokazać, jak to gospodarka działa, co jest w niej kluczowe i co zrobić, aby Polska odnalazła swoje miejsce w gospodarce globalnej. Miejsce, które pozwoli jej rozwijać się i doganiać pod kątem poziomu życia kraje europejskie.

Wszyscy Polacy chcą żyć w kraju, w którym żyje się bezpiecznie i dostatnio.

Jak dodaje Bożena Damasiewicz, jeśli nie wykształcimy odpowiedniego poziomu rozwoju w celu dogonienia zachodu, młodzi ludzie wyjadą za granicę. Pomimo że Polska intensywnie się rozwija, dystans pomiędzy naszym krajem a krajami Europy Zachodniej wciąż się powiększa, gdyż w tym samym czasie, te kraje rozwijają się jeszcze szybciej niż ona. To niestety odbija się na naszej gospodarce. Przyczyną tak dużych różnić, według Pani prezes, jest to, że Polska nie posiada rodzinnych firm globalnych, które gwarantują szybki wzrost PKB.

Gospodarka globalna rządzi się takimi prawami, że tylko firmy globalne prowadząc działalność na całym świecie, eksportując produkty, ale też myśl techniczą, powodują napływ kapitału do tego kraju, w którym jest siedziba globalnego koncernu.

Bożena Damasiewicz zaznacza również, że zagraniczni inwestorzy są potrzebni w naszym kraju, jednak jeśli Polska skoncentruje się jedynie na produkcji, będzie czerpać niewielkie korzyści, a wszystkie zasługi przypadną centrali zagranicznego koncernu. Dane pokazują, że od 2005 do 2015 z naszego kraju wypłynęło około 500 mld złotych.

Musimy mieć swoje własne firmy globalne

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./M.K.

 

 

Dr Bartosiak: Ład światowy, który znamy od 30 lat, jest rozchwiany – można powiedzieć, że już nie istnieje [WIDEO]

O tym, czemu żyjemy w okresie przejściowym, o ładzie międzynarodowym, rywalizacji między mocarstwami i jej mechanizmach mówi dr Jacek Bartosiak.

Dr Jacek Bartosiak mówi o potencjale, który ma w sobie współpraca na linii Polska – Rumunia. Wspomina także o ogromnym znaczeniu województwa podkarpackiego, jak i znajdującego się tu zagłębia lotniczego, dla geopolityki w ten części europy. Wskazuje, że ziemia rzeszowska leży niemal w połowie między Morzem Bałtyckim a Morzem Czarnym. Odpowiadając na pytanie o znaczenie Trójmorza, stwierdza, że na razie jeszcze może nie duże, ale gdyby powstał jeden blok państw skomunikowanych ze sobą, to jego znaczenie byłoby znaczne.

Ład międzynarodowy nie jest czymś abstrakcyjnym, jest to coś bardzo konkretnego. Ten ład wisi na okrętach wojennych USA, które zapewniają wolność przesyłów strategicznych przez ocean światowy i wolność przepływu ludzi, towarów.

W drugiej części rozmowy dr Bartosiak przeszedł do USA i prób utrzymania dotychczasowego ładu światowego, co kosztuje ogromne pieniądze. Stany Zjednoczone odczuwają zbyt mały wkład sojuszników w te działania, co powoduje problemy przy współpracy. Największymi wyzwaniami są Chiny i Iran. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego podkreśla, że „Niemcy handlują, a ropa płynie do Europu, Japonii i Chin” jest zasługą ochrony przez Stany Zjednoczone szlaków morskich, w której kosztach, ku irytacji Amerykanów, inne państwa nie chcą partycypować.

Ład światowy jest rozchwiany, można powiedzieć, że nie istnieje już ład światowy, który znamy od 30 lat.

Dr Bartosiak wskazuje, że w Eurazji toczy się spór o to, kto powinien dyktować reguły gry. Widać to w sporze amerykańsko-irańskim, gdzie Irańczycy występują jako gospodarze cieśniny Ormuz i uważają, że w jej sprawie USA powinno konsultować się z nimi, a „Amerykanie mówią, że nie muszą z nikim rozmawiać, bo są hegemonem światowym”. Znaki końca dotychczasowego ładu międzynarodowego, który topnieje niczym góra lodowa, można dostrzec, chociażby w napływie Ukraińców do Polski. Ukraina, na której wschodzie toczy się wojna, jest teraz „szarą strefą”. „strefą zgniotu” w rozgrywce między mocarstwami.

Percepcja siły jest również siłą, w tym sensie, że inni oceniają, jak ktoś jest silny i się pod to podkładają, podporządkowują lub współdziałają w oparciu o percepcję siły.

W rywalizacji tej, jak podkreśla ekspert, znaczenie ma to, jakie wrażenie wywołuje się na partnerach, sojusznikach i przeciwnikach politycznych. Odwołuje się do popularnego obecnie serialu „Czarnobyl”, stwierdzając, że ukrywanie katastrofy w Czarnobylu przez Sowietów było podyktowane właśnie chęcią zachowania wizji silnego ZSRR. Podobnie obecnie Stany Zjednoczone nie powiedzą np., że  mają za mało wojsk, by zwiększyć ich stan w Europie, ale będą podkreślać swoją potęgę militarną.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.

Rewolucja na polskich drogach – od 1 października wymagana będzie jazda „na suwak”

W październiku, jazda na suwak i korytarz życia zostaną uregulowane nowymi przepisami w ruchu drogowym.

Za nowy projekt powstały w ramach działań Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, odpowiedzialna jest Krajowa Rada Bezpieczeńśtwa Ruchu Drogowego. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 października tego roku. Korytarz życia i jazda na suwak mają stać się czynościami, których każdy kierowca będzie musiał bezwarunkowo przestrzegać.

W Polce rozbudowywane są coraz to nowsze autostorady i kolejne drogi ekspresowe, jednak osoby posiadające dokument prawa jazdy, wciąż nie wiedzą jak zachować się na trasie w czasie sytuacji kryzysowej. Korytarz życia to rozwiązanie stosowane od lat w wielu państwach Europy. Służby ratownicze zachęcają do natychmiastowego zjechania do krawędzi jezdni po powstaniu zatoru na drodze w wyniku wypadku. W nowych przepisach pojawia się także druga zasada: Jazda na suwak, która polegać będzie na przemiennej jeździe. Oznacza to, że kierowca jadący przejezdnym pasem będzie miał obowiązek wpuszczenia jednego auta z sąsiedniego pasa. Jeśli się do tego nie dostosuje, naraża się na mandat karny za wymuszenie pierwszeństwa.

Zadaniem projektu jest, ujednolicenie zachowań kierowców na polskich drogach. Jest on konieczny, aby umożliwić służbom ratunkowym szybsze dotarcie do osób poszkodowanych, czy do miejsca feralnego zdarzenia.

M.N.