prof. Krasnodębski: Polska powinna odegrać aktywną rolę w negocjacjach nad kształtem wyjściem Wielkiej Brytanii z UE

– Wszystkie iluzje, że do Brexitu nie dojdzie już się rozwiały teraz przed nami negocjancie i liczę, że nasz kraj będzie w nich odgrywał znaczącą rolę – powiedział w Popołudniu Wnet prof. Krasnodębski

W środę wieczorem Izba Gmin, poparła zdecydowaną większością głosów rządowy projekt upoważniający premier Theresę May do rozpoczęcia procedury wyjścia z Unii Europejskiej. Prace w komisji i trzecie czytanie odbędą się w przyszłym tygodniu.

Wyniki głosowania w Brytyjskim parlamencie komentował w Popołudniu Wnet prof. Zdzisław Krasnodębski, poseł do Parlamentu Europejskiego – Brytyjscy parlamentarzyści szanują wolę suwerena, nawet jeżeli jakaś mniejszość niezawaloną, nawet znacząca, tą decyzję podważa. Kiedy w wyniku demokratycznej procedury większość zdecydowała o wyjściu z UE to i parlamentarzyści szanując wolę narodu tą postawę przyjęli. Chciałoby się żeby polska opozycja z równym szacunkiem podchodziło do woli narodu – podkreślił prof. Krasnodębski.

Wyniki głosowania Izby Gmin z zadowoleniem przyjął minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Boris Johnson, który w kampanii referendalnej był ważnym politykiem opowiadającym się za wyjściem z Unii Europejskiej – To historyczne głosowanie w parlamencie. Ogromna większość za tym, aby posunąć nasze negocjacje ws. Brexitu naprzód. Historia dzieje się na naszych oczach – napisał na Twitterze brytyjski minister spraw zagranicznych.

W czwartek Brytyjski rząd opublikował białą księgę dotyczącą wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, która stanowi plan przebiegu rozmów w ramach dwuletniego procesu opuszczenia Wspólnoty oraz propozycję przyszłych relacji pomiędzy stronami.

77-stronicowy dokument omawia i rozszerza tezy postawione w połowie stycznia przez premier Theresę May podczas jej wystąpienia. W białej księdze potwierdzono nie tylko zamiar opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię, ale również opuszczenia wspólnego rynku UE oraz wyjścia spod jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości UE.

Z gościem Popołudnia Wnet rozmawialiśmy również o debacie nad pierwszymi decyzjami Donalda Trumpa – Jest rodzaj histerii, która koncentruje się na decyzjach Donalda Trampa, szczególnie na tej dotyczącej zakazu wyjazdu do USA obywateli z niektórych krajów Bliskiego Wschodu, ale żadne z państw europejskiej nie zdecydowało się na otwarcie własnych granic dla obywateli z tych państw – podkreślił prof. Zdzisław Krasnodębski, poseł do Parlamentu Europejskiego z ramienia Prawa i Sprawiedliwości.

 

ŁAJ/PAP

Prof. Paweł Kalczyński: Nowy sędzia Sądu Najwyższego Neil Gorsuch może mieć wpływ na politykę USA na kolejne 100 lat

– Donald Trump nominował bardzo konserwatywnego katolika na stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym. […] Niektóre jego decyzje mogą mieć wpływ nawet na kolejne sto lat – powiedział prof. Kalczyński.

We wtorek nowy prezydent Stanów Zjednoczonych nominował na dożywotnie stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym Neila Gorsucha. Tym samym w najwyższej amerykańskiej instancji sądowej zasiądzie pięciu sędziów konserwatywnych i czterech liberalnych.

Zdaniem prof. Pawła Kalczyńskiego z California State Universyity, wybór Gorsucha może mieć kluczowy wpływ na amerykańskie realia polityczne nawet na kolejne sto lat: – To oznacza, że jego decyzje i jego głos może zaważyć na sytuacji w USA nie tylko na najbliższe cztery, pięć, dziesięć czy dwadzieścia pięć lat, ale niektóre decyzje mogą mieć wpływ nawet na najbliższe sto lat. Dlatego już się podnosi głos przeciwników politycznych Trumpa – powiedział w Poranku Wnet.

Prof. Kalczyński podkreślił, że jego opinia jest motywowana młodym wiekiem Neila Gorsucha (l. 49). Nowy sędzie Sądu Najwyższego bowiem będzie sprawował swoje stanowisko do końca życia. Ponadto określił Gorsucha, jako „bardzo konserwatywnego chrześcijanina”.

Ponadto mówił na temat obecnych protestów w Stanach Zjednoczonych. Są one spowodowane dekretem Donalda Trumpa, który zakazuje uchodźcom oraz imigrantów z siedmiu państw muzułmańskich wjazdu do USA: – Jest to zakaz 90-dniowy i on ma dotyczyć przede wszystkim krajów, które są potencjalnym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych […] Trump zablokował ten wjazd, aby ustalić pewne zasady, na podstawie których, ci ludzie będą mogli wjechać do USA. […] Obecnie mają miejsce bardzo duże protesty ze strony Partii Demokratycznej oraz ze strony przedstawicieli religijnych – powiedział prof. Paweł Kalczyński w Poranku Wnet.

 

K.T.

Rozmowy pokojowe w Astanie doprowadziły do rozłamie w łonie opozycji i do eskalacji konfliktu

– Po przejęciu władzy Donald Trump zaczął skonsolidować układ sojuszniczy na Bliskim Wschodzie, poprzez rozmowy z Egiptem i Arabią Saudyjską – powiedział w Poranku Wnet redaktor Witold Repetowicz.

Zdaniem gościa Poranka Wnet o próbie znalezienia porozumienia pokojowego w Syrii – Rozmowy w Astanie częściowo spełniły swoją funkcję, a następnie władze rosyjskie spotkały się w Moskwie z częścią opozycji syryjskiej, również z Kurdami.

Witold Repetowicz wskazał że rozmowy w stolicy Kazachstanu doprowadziły tylko do zaognienia sytuacji w Syrii – Doszło do przegrupowania sił rebeliantów, które sprzeciwiały się rozmowom w Astanie. Dzięki tym rozmowom udało się Rosjanom doprowadzić do walk w prowincji Idlib w Syrii między opozycją. Stany Zjednoczone zignorowały rozmowy w Astanie, dlatego nie udało się do niczego dojść. Prawdziwe rozmowy o pokoju w Syrii dojdzie w rozmowach bilateralnych USA-Rosja.

Jak podała Polska Agencja Prasowa zaplanowane początkowo na 8 lutego w Genewie rozmowy pokojowe w sprawie Syrii zostały przełożone na 20 lutego. Informacje poinformował we wtorek Radę Bezpieczeństwa ONZ specjalny oenzetowski wysłannik ds. Syrii Staffan de Mistura.

Mistura dodał na posiedzeniu RB ONZ za zamkniętymi drzwiami, że dzięki przesunięciu daty rozmów będzie więcej czasu na przygotowanie się do nich przez syryjską opozycję polityczną – przekazali dyplomaci. Wskazał również na potrzebę maksymalnej „otwartości” w planowanych negocjacjach.

– Trwają walki z państwem islamskim, i to trwają walki na kilku frantach. Z jedne strony walczą syryjskie siły demokratyczne wspieranie przez USA. Tu taj chodzi o walki toczone w Ar-Rakkce. Do tego jeszcze trwają walki w al-Bab, gdzie siły Turcje w sposób kompromitując starają się zająć to 50 tysięczne miasto, co może w ogóle im się nie udać, bo od południa zbliżają się siły Assada – relacjonował w Poranku Wnet Witold Repetowicz.

ŁAJ/PAP

Prof. Kalczyński: Pierwsze trzy dni urzędowania Donalda Trumpa przyniosły szereg ważnych zmian. Szczególnie w ObamaCare

– W pierwszej kolejności Donald Trump podjął decyzję o zatrzymaniu finansowania organizacji proaborcyjnych – powiedział w Poranku Wnet prof. Paweł Kalczyński o pierwszych decyzjach nowego prezydenta.

W piątek doszło do oficjalnej ceremonii zaprzysiężenia Donalda Trumpa na 45 prezydenta Stanów Zjednoczonych. Przez trzy dni nowy prezydent USA zdążył podjąć szereg działań. Zaczął aktywnie przeprowadzać zmiany w zakresie spraw społecznych i ekonomicznych. Wśród jednych z jego pierwszych decyzji było zawieszenia obowiązkowego funkcjonowania federalnego systemu opieki zdrowotnej

Bardzo dużo zostało zrobionego przez pierwsze trzy dni urzędowania Donalda Trumpa. Nowy prezydent rozpoczął od decyzji aby instytucje federalne nie egzekwowane przepisów wynikających z ObamaCare – podkreślił prof. Paweł Kalczyński.

Z gościem Poranka Wnet rozmawialiśmy o pierwszych decyzjach w zakresu polityki międzynarodowej – Donald Trump rozmawiał z prezydentem Meksyku umówił się na spotkanie w lutym, zapadła decyzja o pierwszym spotkaniu z przedstawiciel innego kraju, którym będzie Teresa May. Do tego zapadłą decyzja o nie podpisaniu traktatu TPP, który miał połączyć 11 państwa rejonu Pacyfiku.

 

ŁAJ

 

Bogatko: Połowa Niemców nie bierze na serio wygranej Trumpa a 84 proc. Niemców jest przeciwnych jego prezydenturze

– Wielki smutek dzisiaj w Niemczech, bo Donald Trump będzie oficjalnie 45. prezydentem USA, a to nie jest zdecydowanie kandydat Niemców – powiedział w Poranku Wnet korespondent Radia Wnet Jan Bogatko.

Jak powiedział korespondent Radia Wnet Jan Bogatko, ponad 84 proc. Niemców jest przeciwnych prezydenturze Donalda Trumpa. W Poranku Wnet przedstawił różne wyniki sondaży, z których wynika, że Niemcy nie są sympatykami nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez instytut Forza dla magazynu „Stern” 84 proc. Niemców uważa, że Trump jest „niewłaściwą osobą na niewłaściwym miejscu”. Jedynie 10 proc. Niemców stwierdziła, że nowy prezydent Stanów Zjednoczonych dobrze spełni nową funkcję.

Z kolei wedle innej sondy przedstawionej przez Jana Bogatkę wynika, że aż 96 proc. niemieckiej elity politycznej oraz gospodarczej uważa, iż stosunki między Niemcami a USA znacznie się pogorszą podczas prezydentury miliardera: – 96 proc. niemieckich decydentów gospodarki, polityki i administracji spogląda z obawami na nadchodzącą prezydenturę Donalda Trumpa – powiedział.

– Połowa Niemców, nie uważa i nie bierze na serio wygranej Trumpa – pisze Die Wielt. […] 70 proc. Niemców oczekuje, że Trump będzie raczej gorszym prezydentem. […] Wiadomo, że ma bardzo złe karty w przeciwieństwie do Baracka Obamy, który cieszył się wielką sympatią i był powszechnie kochanym prezydentem Stanów Zjednoczonych – powiedział Jan Bogatko w Poranku Wnet.

 

K.T.

Dr Paweł Zyzak: W Białym Domu powstaje prorosyjska klika. Ona będzie próbowała wpływać na decyzje Donalda Trumpa

– Otoczył się ludźmi bardzo specyficznymi w Białym Domu. Powstanie z tego swego rodzaju prorosyjska klika i ona będzie próbowała wpływać na decyzje Donalda Trumpa – przypuszcza dr Paweł Zyzak.

Jak stwierdził na antenie Radia Wnet dr Paweł Zyzak, doradcy, których wybrał Donald Trump, mogą mieć szczególny wpływ na stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Rosją.

Historyk przypuszcza, że Trump poprzez wybór gen. Michaela T. Flynna na doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego oraz Steve’a Bannona na doradcę ds. strategicznych, będzie musiał się liczyć z utworzeniem się w Białym Domu pewnego rodzaju „prorosyjskiej kliki”.

W Poranku Wnet dr Zyzak mówił również o możliwe przyszłe stosunki USA z Chinami. Stwierdził, że Donald Trump nie zawaha się uprawiać twardej polityki wobec „Państwa Środka”: – Trump intensyfikuje kierunek antychiński […] Liczy na to, że […] samą agresywną mową przestraszy Chińczyków i wtedy zaczną z nim rozmawiać z pozycji słabszych. Liczy również na to, że rozerwie sojusz chińsko-rosyjski – powiedział w Radiu Wnet.

Brzeski: Narody Europy chcą w tej chwili odzyskać tożsamość. Powód – błąd Angeli Merkel w polityce Unii Europejskiej

– Kraje europejskie coraz bardziej chętnym okiem patrzą na przykład Wielkiej Brytanii, która dokonała Brexitu i jak stwierdził Trump, odzyskała swoją tożsamość – powiedział w Radiu Wnet Rafał Brzeski.

Publicysta śląskiego wydania Kuriera WNET Rafał Brzeski stwierdził, że poprzez obecną politykę Unii Europejskiej, członkowie Wspólnoty coraz chętniej odchodzą od teorii „superpaństwa”. Jest to projekt, który zakłada unifikacji państw europejskich.

– Narody w  Europie w tej chwili chcą odzyskać tożsamość. W tej chwili jest to trend ogólny. […] Czy się to podoba czy nie establishmentowi w Brukseli; czy się to podoba czy nie Angeli Merkel; to wahadło [nastrojów społecznych – red.] kiwnęło się i idzie w drugą stronę. Od idei z roku 1968 (budowania tworu przez nową lewicę – europejskiego superpaństwa) w kierunku Europy ojczyzn, czyli koncepcji gen. de Gaulle’a – powiedział.

W opinii publicysty jest to spowodowane m.in. przez: złą politykę imigracyjno-integracyjną kanclerz Angeli Merkel, podległości narodów wobec nieznanym podmiotom oraz wyzysk obywateli przez wielkie koncerny. Konsekwencją ww. przyczyn miałaby być tendencja wychodzenia członków UE ze struktur europejskiej organizacji: – Kraje europejskie coraz bardziej chętnym okiem patrzą na przykład Wielkiej Brytanii, która dokonała Brexitu i jak stwierdził Trump, odzyskała swoją tożsamość – podkreślił.

Rafał Brzeski podjął również temat niedawno zakończonego kryzysu parlamentarnego w Polsce. Zdaniem gościa Poranka Wnet, opozycja poprzez swoje działanie ukazała, że „nie cofnie się przed niczym”: – Czego nas nauczył „ciamajdan”? Przede wszystkim tego, żeby nie zmieniać swojej polityki. Po drugie, że są bardzo poważne siły w kraju i poza granicami tego kraju, którym ten rząd zupełnie się nie podoba – mówił Brzeski.

 

K.T.

Leszek „Nick” Sadowski: Media społecznościowe w Stanach Zjednoczonych porównują wydarzenia z Ełku do Jedwabnego

– Wydaje mi się, że ludzie oraz politycy nie zdają sobie sprawy, jak niebezpiecznym punktem zapalnym może być Ełk – powiedział redaktor naczelny „Nowego Dziennika” z Nowego Jorku, Leszek Sadowski.

Jak powiedział w Poranku Wnet Leszek „Nick” Sadowski, redaktor naczelny „Nowego Dziennika”, na niektórych amerykańskich mediach społecznościowych można odnaleźć wpisy porównujące sylwestrowe zajście w Ełku do masowych mordów w Jedwabne z czasów II wojny światowej.

Dotarłem do wpisów na mediach społecznościowych, gdzie Amerykanie piszą, że 47 km od Jedwabnego powtarza się sytuacja [sprzed ponad 75 lat – red.]. To jest bardzo przykre. W Polsce politycy chyba nie zdają sobie sprawy, że  to takie ziarenko, które  chyba nie zdają sobie sprawy politycy, że to jest takie ziarenko, które może spowodować lawinę strasznych wydarzeń – powiedział.

Reprezentant amerykańskiej Polonii zaapelował w wywiadzie dla Radia Wnet Ełczan o rozwagę w swoich piątkowych działaniach. Wtedy bowiem w mieście, gdzie doszło do zabójstwa 21-letniego mężczyzny przez Tunezyjczyka (pracownika lokalu), ma się odbyć „marsz jedności z muzułmanami czy też imigrantami”. Stwierdził, że kontrmanifestacja może być dobrą okazją do prowokacji ze strony środowisk lewicowych.

Znam dobrze Ełk […] Wiem, że młodzi chłopcy w Ełku mają gorącą krew. To są młodzi (jeszcze niemądrzy) chłopcy, ale boje się, żeby nie zostali podpuszczeni i żeby ten punkt zapalny nie był problemem nie tylko Ełku, Polski czy Europy, ale też światowym. Bo lewicowe media tylko czekają na tego typu rozróby. Chcą tylko pokazać, jaka ksenofobia i jak rasizm istnieje w Polsce – zaznaczył redaktor naczelny.

„Nick” Sadowski powiedział również o sprawie wydalenia 35 rosyjskich dyplomatów z terytorium USA. Wspomniał także pierwszych prawdopodobnych sukcesach prezydenta elekta Donalda Trumpa: – Amerykanów cieszą, poprawiające się wyniki gospodarcze. […] Właśnie wyszedł raport, że w sektorze budowlanym w Stanach Zjednoczonych  niespodziewane drgnęła koniunktura. […] To bardzo dobra wiadomość, którą niektórzy przypisują nowemu prezydentowi – mówił w Poranku Wnet.

 

K.T.

Lasota: Polityka USA wobec Rosji naiwna i zbyt łagodna

Wydalenie 35 dyplomatów rosyjskich to spóźniona i niedostateczna sankcja za cyberataki, które miały miejsce w ostatnim półroczu – mówiła w Poranku WNET Irena Lasota

Miły stosunek do Rosji obecny był również w początkowych poczynaniach Obamy – i kolejny raz okazało się, że to przynosi odwrotne skutki  
Irena Lasota przywołała też inną sankcję USA wobec Rosji:  Obama – co należało zrobić już dawno – zamknął dwa domy należący do Rosji. Jeden z nich leży niedaleko ośrodków wywiadowczych USA. Podobno w ostatnich 10 lat był on centrum podsłuchowe.

Nasza rozmówczyni skomentowała też brak amerykańskiego weta wobec rezolucji ONZ potępiającej Izrael. Jej zdaniem jest to pewien zwrot w polityce USA wobec tego kraju.

„Bild”: Henry Kissinger doradcą Donalda Trumpa

93-letni Henry Kissinger, były sekretarz stanu USA, będzie doradcą ds. polityki zagranicznej nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa – poinformował niemiecki dziennik „Bild”.

We wtorek niemiecki dziennik „Bild” poinformował, że były sekretarz stanu USA Henry Kissinger zostanie doradcą ds. polityki zagranicznej prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Jak napisał tabloid, „Legendarny były sekretarz stanu […] ma wyjaśnić światu, co przyszły prezydent Stanów Zjednoczonych zamierza w sprawach związanych z polityką zagraniczną i co ma na myśli, gdy na Twitterze sugeruje nowy wyścig zbrojeń z Rosją”.

Niemiecki dziennik napisał, że Kissinger ma opracować plan ustabilizowania sytuacji na Ukrainie. Według „Bilda” Henry Kissinger ma zostać pośrednikiem pomiędzy Waszyngtonem a Moskwą.

Ponadto „Bild” podkreślił atut byłego sekretarza stanu, jakim jest jego doświadczenie w polityce międzynarodowej. Dziennik zauważył, że będzie ono stanowiło zaletę na rzecz Stanów Zjednoczonych „w obliczu zagrożenia wybuchu nowej zimnej wojny” pomiędzy Chinami a USA.

Henry Kissinger był sekretarzem stanu oraz doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego w czasie prezydentury Richarda Nixona oraz Geralda Forda. Jest laureatem pokojowej nagrody Nobla za wkład w negocjacje pomiędzy USA a Wietnamem w czasie drugiej wojny indochińskiej. Przyczynił się również do zakończenia wojny Jom Kippur w 1973 r.

 

K.T.