Gajowy: Plan Kushnera nie rozwiąże podstawowego problemu Libanu, jakim są uchodźcy z Palestyny

W jaki sposób Europa i Ameryką chcą pomóc Libanowi i jakie są jego główne problemy? Odpowiada Abuna Kzimierz Gajowy.

Abuna Kazimierz Gajowy odnosi się do planu Kushnera, doradcy prezydenta USA Donalda Trumpa, na rozwiązanie konfliktu bliskowschodniego. Polega on na zainwestowaniu 50 miliardów dolarów w przyszłe państwo palestyńskie oraz budowie korytarza transportowego między Strefą Gazy i Zachodnim Brzegiem Jordanu. W ramach jego ma trafić do Libanu niecałe 6 mld dolarów na transport wewnętrzny. Jak mówi gość „Poranka WNET”, Libańczycy są do niego niechętnie nastawieni, choćby dlatego, że europejski plan „Le Cedre” oferuje im lepsze warunki. W ramach tego ostatniego mają otrzymać ponad 7 mld dolarów i to nie w formie długoterminowych pożyczek, jak proponują Amerykanie. Jedynym warunkiem ma być zmniejszenie korupcji co najmniej o połowę.

Pieniądze zostaną źle podzielone i przeminą, a problemy zostaną.

Gajowy stwierdza, że gdyby podzielić 50 mld dolarów pomiędzy wszystkie rodziny palestyńskie, to każda dostałaby po milionie. Tak się jednak nie stanie i na planie wzbogaci się głównie nieliczna grupa lokalnych biznesmenów. Jak dodaje pieniądze były już wcześniej używane w Libanie do uspokajanie sytuacji politycznej- w 1989 i w 2007 r., kiedy przywódcy polityczni dostali po pewnej sumie pieniędzy.

Liban zawsze będzie się upominał, aby to prawo powrotu zostało uszanowane.

W przypadku Libanu amerykańskie propozycje nie rozwiązują jego podstawowego problemu, jakim jest niemal półmilionowa grupa uchodźców z Palestyny. Choć ich przodkowie przybyli do Libanu 70 lat temu to nie mają oni obywatelstwa, prawa do pracy ani środków do życia. Jedyne co mają to papiery potwierdzające ich roszczenia do majątków w Palestynie i „prawo do powrotu”.

Odpowiadając na pytanie o stosunek Libańczyków do konfliktu amerykańsko- irańskiego, nasz rozmówca przypomina, że 30% Libańczyków to szyici, „a szyici to Hezbollah”. Ze względu na wpływy Hezbollahu Liban „będzie głową, rękami i nogami za Iranem”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Witold Waszczykowski: Moim zdaniem nie dojdzie do otwartej wojny. Donald Trump pokazał, że nie jest typem wojownika

– Z drugiej strony [Trump – przyp. red.] prowadzi wojnę nerwów i ujawnia możliwości zaatakowania Iranu […] To ma sprawić, że Iran wrócił do stołu negocjacyjnego” – analizuje Waszczykowski.

Witold Waszczykowski odnosi się do planu Kushnera, doradczy prezydenta USA Donalda Trumpa, na rozwiązanie konfliktu bliskowschodniego. Polega on na zainwestowaniu 50 miliardów dolarów oraz budowie korytarza transportowego między Strefą Gazy i Zachodnim Brzegiem Jordanu:

„Plany Kuschnera, jak i wcześniej społeczno-ekonomiczne pomysły UE, rozbijają się” – mówi sceptycznie europoseł.

Ponadto oznajmia, iż konflikt między Izraelem a Palestyną nie jest matką wszelkich waśni na Bliskim Wschodzie:

Przez lata podejmowano próby rozwiązania tego konfliktu. Ze strony izraelskiej była to metoda małych kroków. Izrael opuścił parę lat temu strefę gazy, aby zobaczyć czy Palestyńczycy pokojowo zagospodarują ten teren. Niestety ze strefy gazy zaczęły lecieć rakiety w stronę Izraela. […] Palestyńczycy chcieliby wszystkiego od razu i w dalszym ciągu nie mamy rozstrzygnięć pokojowych.

Jak dodaje Waszczykowski, to setki lat kłótni między Arabami, Persami a Turkami jest zarzewiem wojen w tamtym regionie świata:

Izrael powstał dopiero po II Wojnie Światowej a wojny i różne konflikty bliskowschodnie istniały już dużo wcześniej. […] Konflikty w tamtym regionie są autonomiczne. Problemy bliskiego wschodnu były obecne przez setki lat.

Następnie rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego komentuje sprawę konfliktu między USA a Iranem, który niedawno zestrzelił bezzałogowego drona amerykańskiej armii. Mamy wojnę nerwów

„Moim zdaniem nie dojdzie do otwartej wojny. Donald Trump pokazał, że nie jest typem wojownika. Ne włączył się do walk w Syrii i w Korei Północnej […] Z drugiej strony prowadzi wojnę nerwów i ujawnia możliwości zaatakowania Iranu […] To ma sprawić, że Iran wrócił do stołu negocjacyjnego” – analizuje polityk.

Jak wspomina Waszczykowski, Iran od 2015 roku przeznacza pieniądze na agresywną politykę w regionie. Chodzi o wsparcie Syrii, Hezbollahu, rywalizację z Arabią Saudyjską, rozbudowę programu rakietowego i budowę broni atomowej.

Waszczykowski podejmuje również temat agresywnej polityki zagranicznej Rosji oraz stosunku Stanów Zjednoczonych do państw członkowskich Unii Europejskiej, które utrzymują dobre relacje polityczne z państwem Władimira Putina, a także nie zamierzają płacić części swojego PKB na NATO.

Ponadto przedstawia najnowsze informacje z serca Unii Europejskiej, czyli belgijskiej Brukseli, gdzie znajduje się Parlament Europejski. Obecnie w UE trwa walka o najważniejsze fotele różnych instytucji, między innymi KE.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.M.K.

TO JUŻ OSTATNIE GODZINY NASZEJ ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET!

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

Witt: Blechacz zachwyca Paryż, ale nie polskich dyplomatów

O tym, jak Rafał Blechacz porwał widownię paryską oraz o aktualnych wydarzeniach politycznych we Francji opowiada Piotr Witt.

Tym razem nasz korespondent opowiada o pianiście Rafale Blechaczu. Występował on na festiwalu w Tours wraz z kwartetem Meccora w składzie: Wojciech Koprowski skrzypce, Michał Bryła altówka, Aleksandra Bryła drugie skrzypce i Tomasz Daroch wiolonczelna.

Kiedy na koniec mistrz odegrał brawurowego Poloneza As Dur, salę ogarnęło szaleństwo: brawa, wrzaski, wycie, krzyki, wszelkie hałaśliwe oznaki powszechnego entuzjazmu.

Dwa dni później zachwycili oni publiczność w czasie występu w Filharmonii Paryskiej. Piotr Witt podkreśla wirtuozerię Blechacza, która łączy się u niego z nonszalancją.

Polak podkreślający w wywiadach dla prasy swój katolicyzm, który nawet po przybyciu do Tokio, rozpytuje o najbliższą mszę może budzić zastrzeżenia, ale dlaczego w polskich przestawicielstwach ?

Mimo sukcesów za granicą Blechacz, w ocenie korepondenta Radia WNET, nie jest zbytnio wspierany przez polskie placówki dyplomatyczne. Zauważa przy tej okazji, że przestrzeń swobodnej wypowiedzi jest coraz bardziej ograniczana, czego przykładem jest sprawa dziennika New York Times. Gazeta zrezygnowała z publikowanie rysunków satyrycznych, po tym, jak jeden z nich- krytykujący Donalda Trumpa za ślepe podążanie za Izraelem- został oceniony jako antysemicki.

W felietonie nie zabrakło wątków dotyczących francuskiej polityki.

Sakrozy jest szarpany o wiele spraw, ale teraz jest głównie oskarżony […] o nadużycie władzy i niedozwolone czerpanie wiadomości w sprawie pani Bettencourt.

Witt komentuje zarzuty jakie ciążą na byłym prezydencie Francji. Główny udziałowiec koncernu L’Oreal pani Liliane Bettencourt miała przekazać pieniądze na kampanię wyborczą Sarkozyego. Ten ostatni próbował dowiedzieć się, jak przebiegają jej przesłuchania w tej sprawie, co przyczyną jego obecnych zarzutów. Poza właścicielką L’Oreal wspierać finansowego byłego prezydenta miał również przywódca Libii Mu’ammar al-Kaddafi.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Lasota: Stany Zjednoczone były bliskie decyzji o ataku na Iran

Kto w Stanach Zjednoczonych popierał plan ataku na Iran i czemu nie został on zrealizowany? Co się dzieje w Gruzji i jak zaczyna się amerykańska kampania prezydencka? Odpowiada Irena Lasota.

Lasota opowiada o zestrzeleniu amerykańskiego drona przez irańskie siły oraz protestach w Gruzji, gdzie obywatele tamtejszego kraju sztormowali w niedzielę wieczorem parlament.

Odbyło się posiedzenie, wezwano przywódców z Kongresu i właściwie było już prawie powiedziane, że Stany Zjednoczone zaatakują Iran.

Władze irańskie mówią, że zestrzeliły drona, ponieważ naruszył przestrzeń powietrzną ich kraju. Stany postanowiły o wysłaniu dodatkowego tysiąca żołnierzy do Iranu. Jak zauważa Lasota, część ludzi z otoczenia Trumpa, w tym John Bolton i Mike Pompeo popierało plan zaatakowania wybranych celów w Iranie, jednak Pentagon wyraził sprzeciw wobec tego pomysłu. Pentagon jest obecnie osłabiony, po tym, jak gen. James Mattis podał się w grudniu zeszłego roku do dymisji, a obecnie z powodów osobistych odchodzi również dotychczasowy p.o. sekretarza obrony Patrick Shanahan.

Rozmówczyni poranka WNET komentuje także sytuację w Gruzji, gdzie przy okazji zjazdu przedstawicieli państw prawosławnych (w ramach inicjatywy wymyślonej przez Grecję) doszło do wystąpień antyrządowych. Demonstranci zarzucają partii Gruzińskie Marzenie, że jest prorosyjska, co w sytuacji, gdy Rosja okupuje piątą część kraju stanowi poważny zarzut.

Trump mówił to, co zawsze, bardzo brutalnie. […] Nie pamiętam, żeby innni politycy, a zwłasza prezydent mówił taki językiem, że Izba Reprezentantów, zdominowana przez Demokratów to są wrogowie i trzeba [ich] zniszczyć i oni chcą nas zniszczyć.

Korespondentka mediów WNET mówi również o początku kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych. Stwierdza, że rozpoczęta przez Donalda Trumpa kampania bardzo przypomina tą sprzed 5 lat. Hasłem kampanii ma być albo „Keep America great” albo jak wcześniej „Make America great again”. Trump stwierdził, że wybudował mur na granicy z Meksykiem, a miliony nielegalnych imigrantów czekają na deportacje. Lasota podkreśla, że Trump swoim zwyczajem wyolbrzymia fakty, gdyż mur został jedynie trochę wzmocniony, a amerykański urząd imigracyjny nie wie nic o żadnej wielkiej akcji deportacyjnej. Wśród Demokratów obecnie jest 24 kandydatów do reprezentowania startu w wyborach, z czego trzy lub cztery nazwiska są rozpoznawalne. Wśród tych ostatnich są wiceprezydent Joe Biden, Bernie Sanders i Elisabeth Warren z Massachusets, która jako pierwsza przeczytała w całości raport Millera i stwierdziła, że daje on wystarczająco dużo materiału, by przeprowadzić impeachment prezydenta.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

TO OSTATNIE DNI NASZEJ ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

Soloch: Budowane są struktury, które pozwolą Polsce na przyjęcie większej ilości amerykańskich żołnierzy

Jakie znaczenie miała wizyta polskiego prezydenta USA i jaki był jej klimat ? Kiedy polscy żołnierze będą latać myśliwcami F-35 i czy wizy do Stanów zostaną zniesione ? Odpowiada Paweł Soloch.

Paweł Soloch o wzmożonej współpracy gospodarczo-wojskowej po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych oraz o wrażeniach ze spotkania prezydentów w Białym Domu.

Minister podkreśla przełomowość zawartych porozumień. W obliczu strategicznego rozejścia się Europy z Ameryką zapadają konkretne decyzje, które temu się przeciwstawiają.

Te tysiąc żołnierzy oznacza, że budowane są szkieletowe struktury, […] które umożliwią w razie potrzeby manewrowanie większej ilości amerykańskich żołnierzy na naszym terenie.

Soloch podkreśla, że wśród amerykańskich sił wojskowych w Polsce mają być „elementy takie jak dowództwo dywizji, specjalsi”, czy lotniska przygotowane pod transport nowych żołnierzy. Odpowiadając na pytanie o zakup F-35 odpowiada, że szczegółowe rozmowy na ten temat jeszcze trwają, ale „w ciągu kilku lat nasi żołnierze będą latać tymi samolotami”. Sprawa ta jest większym poziomie skonkretyzowania niż kwestia energetyki nuklearnej. Ta również jest w kręgu zainteresowań polskiego rządu, choć w kwestii energetyki istotny jest dla Polski przede wszystkim gaz.

Ze względu na specjalne relacje, jakie Polska wybudowała sobie […] po 2015 r. ze Stanami Zjednoczonymi nasze możliwości w NATO są dużo większe.

Gość Radia WNET stwierdza, że Polska będzie dążyła do tego, by odsadzić swymi kandydatami kluczowe stanowiska w Sojuszu oraz w Unii Europejskiej. W Parlamencie Europejskim układ sił dopiero się klaruje.

Osobista chemia między przywódcami ma swoją wagę i jest nie do przecenienia.

Soloch zauważa, że Donald Trump został dłużej, niż to było planowane, na wydanym w Waszyngtonie popołudniowym przyjęciu dla przedstawicieli polskiej i amerykańskiej dyplomacji. Komentując rozmowy Trumpa i Duda stwierdza, że „nadają na tych samych falach”. Spotkanie upłynęło bez żadnych kontrowersji, takich jak sprawa ustawy 447, która nie pojawiła się nawet w kuluarach.

W kwestii ustaleń polsko-amerykańskich Soloch dodaje, że jesteśmy także bliżej ruchu bezwizowego, a Trump wspominał o możliwości wprowadzenia go nawet w ciągu 90 dni.

To jest oczywiście misja w ramach ONZ-u, bardzo odpowiedzialna.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, odpowiadając na pytanie o skierowanie 250 żołnierzy polskich do Libanu, stwierdza, że będzie miało to miejsce w okolicach października. Jest to ważny dla Europy region, gdyż przez kraj ten „bierze na siebie część fali imigranckiej, uchodźczej”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

OSTATNIE 6 DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

J. Guzy: USA stanowią 70% potencjału militarnego NATO. Dostarczają też parasol atomowy, będący gwarancją bezpieczeństwa

Jarosław Guzy zachwala współpracę militarną pomiędzy USA a Polską. Ocenia także pozycje Chin, twierdząc, iż są one poważnym zagrożeniem nie tylko w sferze wojskowej

Jarosław Guzy twierdzi, że wybór USA miast Rosji czy Chin jako sojusznika jest słuszny i racjonalny:

Polska nie ma tradycji resentymentu, co innego jest w Niemczech. To jest poniekąd zrozumiałe, urażona duma Francji, która też powoduje, że na Amerykanów patrzy się trochę z góry i trochę ze strachem. Amerykanie naszemu regionowi przynieśli samo dobro.

Postawiane postulaty przez niektórych polityków, iżbyśmy związali współpracę i rozluźnili stosunki z Federacją Rosyjską, uważa za kuriozalne stanowiska. Przedstawia szereg argumentów za tym, dlaczego powinniśmy kontynuować bliskie relacje ze Stanami Zjednoczonymi:

Nasi Zachodni europejscy sojusznicy są alternatywą dla bliskich relacji przynoszących bezpośrednie korzyści w sferze bezpieczeństwa, z prostego powodu, iż Stany Zjednoczone stanowią 70% potencjału militarnego sojuszu. Dostarczają również parasol atomowy, który jest ostateczną gwarancją bezpieczeństwa.

Ponadto nasz gość w kontekście tzw. wojny handlowej stwierdza, że Chiny oraz Rosja powinny zostać wykluczone ze Światowej Organizacji Handlu przez nieuczciwe praktyki stosowane od lat:

My jesteśmy za sprawiedliwą wymianą handlową czy to na europejskim rynku, czy to na światowym […] Donald Trump zauważył, że Chiny są poważnym zagrożeniem nie tylko w sferze wojskowej – oznajmił, dodając, iż Trump – chociaż jest ekscentrykiem – to jednak dobrze postąpił dla interesu USA wszczynając tzw. wojny handlowej z Państwem Środka.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

K.T. / A.M.K.

TO OSTATNIE DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET!

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Jeśman: Sprawa ustawy 447 powróci ze zdwojoną siłą w okolicy listopada

O tym, czemu głos Polski nie jest słyszany w Ameryce i dlaczego problem roszczeń majątkowy to sprawa wciąż otwarta opowiada Wojciech Jeśmian z Kongresu Polonii Amerykańskiej.


Jeśman mówi o liście 60 senatorów amerykańskich (wśród których przynajmniej część musi być Republikanami) ws. ustawy 447, który miał być skierowany do premiera Mateusza Morawieckiego:

Mogę tutaj prorokować, że te sprawy związane z roszczeniami, to nie jest coś, co tutaj kompletnie zakończono […], tylko to wybuchnie ze zdwojoną siłą już prawdopodobnie koło listopada.

Działacz polonijny stwierdza, że jest wiele poszlak, które wskazują na faktyczne istnienie dokumentu. Jeśman sądzi, iż nie zaadresowano tego listu, ponieważ byłoby to bardzo nietaktowne w kontekście wizyty dyplomatycznej Dudy do Ameryki. Z tego powodu rozmówca Radia WNET przypuszcza, że temat powróci, kiedy na jesieni zostanie opublikowany raport na temat stanu roszczeń:

Nie mamy tam [w Izbie Reprezentantów — przyp. red.]  wiele przyjaciół, w tej chwili, zaryzykuję stwierdzenie, że nie mamy ani jednego.

Problem ustawy 447 powróci, tym bardziej że polska narracja nie przebija się w Stanach, co przekłada się na rozpowszechnienie się negatywnych opinii na temat historii Polski, które utrudniają przekazanie polskiego stanowiska. Jeśman wskazuje na „niemrawość” Polonii, która, mimo że w stanach takich jak Wisconsin sięga 10%, to nie stanowi żadnej istotnej siły politycznej. Polski punkt widzenia jest dla amerykańskich kongresmenów czymś, na temat czego „niewiele wiedzą, niewiele rozumieją i niewiele ich to interesuje”. Działania Polskiej Fundacji Narodowej to kropla w morzu potrzeb.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

TO OSTATNIE DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET!

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Rachoń: Projekt Trójmorza jest klinem wbitym między interesy niemiecko-rosyjskie

Michał Rachoń mówi o tym, jakie znaczenie ma dla Stanów Zjednoczonych Polska w utrzymaniu Pax Americana.

Dziennikarz odnosi się do niedawnych umów polsko-amerykańskich, zawartych przy okazji wizyty Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych.

To, z czym mamy teraz do czynienia to jest z jednej strony bardzo konkretne decyzje militarne, które są sprzeczne i stoją absolutnie w poprzek wszystkiego, czego chciała w tej części Federacja Rosyjska, a z drugiej strony deklaracja Donalda Trumpa: „Tak spotkam się z Putinem w czasie G20”.

Rachoń podkreśla, że decyzja amerykańskiego prezydenta o rozlokowaniu amerykańskich wojsk i sił specjalnych w Polsce jest bezprecedensowo antyrosyjska. Jednocześnie odnosząc się do wywiadu, jaki przeprowadził ze Stevem Bannonem, wskazuje na sprzeczność amerykańskich deklaracji. Bannon jednocześnie umniejsza znaczenie zagrożenia rosyjskiego, stwierdzając, że rosyjska gospodarka jest porównywalna z tą stanu Nowy Jork, a jednocześnie popiera projekt Trójmorza, który jest „klinem wbitym między interesy niemiecko-rosyjskie”. Ten dysonans wynika zdaniem rozmówcy Radia WNET ze stosowania się Amerykanów do sentencji Theodore’a Roosevelta: „mów w miły sposób, ale trzymaj w ręce gruby kij”.

Pax Americana istniejący na świecie nie może zostać zakwestionowany przez pojedynczego gracza.

Rachoń podkreśla, że ani Rosja, ani Chiny, ani Iran nie są w stanie same przełamać dominacji USA. Z tego powodu Stany muszą dążyć do tego, by jego rywale nie mogli się porozumieć, gdyż połączanie rosyjskich surowców, chińskiej gospodarki i niemieckiego przemysłu byłoby dla nich groźne. Polska jest istotna w tej układance dla Stanów zarówno pod względem militarnym, jak i gospodarczych. Wobec faktu, że jak stwierdza Rachoń, „Niemcy są dziś dystrybutorem rosyjskiego gazu w Europie”, Ameryka potrzebuje w Unii Europejskiej partnera na rynku energetycznym, w którą to rolę wchodzi Polska.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Marcin Makowski: List kongresmenów w sprawie ustawy 447 nie jest fake newsem i mam nadzieję, że będę mógł to udowodnić

Jak tłumaczy Makowski – „Amerykańska administracja traktuje tę wizytę niezwykle priorytetowo i nie mogła sobie pozwolić na to, żeby była ona zakłócona w taki sposób.”

 


Marcin Makowski mówi o jego wrażeniach po przylocie do Libanu:

Liban na Bliskim Wschodzie stanowi jakiś rodzaj normalności, w tym szaleństwie wojen religijnych. Tutaj obok siebie funkcjonują meczety, kościoły katolickie i świątynie innych wyznań chrześcijańskich, również synagogi. Jest to ciekawe miejsce, które w nieoczywisty sposób potrafi znaleźć jakiś rodzaj normalności w regionie, w którym jest jej jak na lekarstwo.

Gość poranka WNET mówi także o liście senatorów Kongresu w sprawie ustawy 447, który miał być skierowany do prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa, a także sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo. Czy list był fake newsem? W końcu nie dostał się do rąk wspomnianych polityków. Dziennikarz oznajmia, że powstał list zastępczy 13 kongresmenów, w zamian za list podpisany przez połowę dwuizbowego parlamentu Stanów Zjednoczonych:

Omawiany list powstawał i mam nadzieję, że niedługo będę mógł to udowodnić.

 

Jak dodaje Makowski, potężna broń dyplomatyczna w postaci pisma nie została opublikowana, ponieważ wyżsi politycy nacisnęli na niższych w obawie przed zaburzeniem stosunków polsko-amerykański w związku z przyjazdem Dudy do USA:

Nie został on opublikowany ze względu na fakt, że wizyta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych trwa i chodzi o to, żeby nie powodować wokół niej niepotrzebnych nacisków. Amerykańska administracja traktuje tę wizytę niezwykle priorytetowo i nie mogła sobie pozwolić na to, żeby była ona zakłócona w taki sposób.

Posłuchaj całej wypowiedzi już teraz!

K.T. / A.M.K.

 

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

Lasota: Po spotkaniu z Donaldem Trumpem Andrzej Duda powinien był od razu wrócić do Polski

Zdaniem Ireny Lasoty główne cele związane z bezpieczeństwem Polski i jej wizerunkiem na świecie zrealizowano na spotkaniu prezydentów. Do wizyt w Teksasie, Kalifornii i Nevadzie wystarczą ministrowie.

Korespondentka mediów WNET uważa, że wizyta była wielkim polskim sukcesem w wymiarze tak praktycznym, jak i wizerunkowym.

Gdybym była prezydentem Dudą, po wczorajszym spotkaniu z Donaldem Trumpem wróciłabym do Polski i wysłała do Teksasu, Nevady i Kalifornii innych ministrów.

Lasota stwierdza, że kontynuowanie przez prezydenta Dudy wizyty w Stanach, po jakim tym sukcesem był jej pierwszy dzień, obniża rangę spotkania obu prezydentów. Jest to jak „śledzik po deserze”. Pod względem wizerunkowym przyjęcie polskiego prezydenta w Waszyngtonie powinno wyleczyć część Polaków z ich kompleksów. Nad Waszyngtonem latały samoloty, prawdopodobnie po raz pierwszy od 1949 r. Dla podpisania dokumentu w Białym Domu specjalnie postawiono drugie biurko dla polskiego prezydenta, czego normalnie nie robiono, żeby uniknąć złego wrażenia, jakie jego brak wywarł ostatnio. Dobrze wypadło także wystąpienie polskiego prezydenta, który w skrócie odniósł się do najnowszych dziejów Polski.

Najważniejsza w tym na pewno była deklaracja o wzmocnieniu wojsk amerykańskich w Polsce.

Komentatorów zaskoczyło, że we wspólnych deklaracjach było tak wiele mocnych sformułowań. Podkreślano, że umowa między Polską a Stanami to krok do wzmocnienia NATO. Lasota stwierdza, że jeśli jak twierdzą niektórzy, Rosja może się obrazić przez sprowadzenie dodatkowego tysiąca żołnierzy do Polski, to znaczy, że jest niebezpiecznym krajem i tym bardziej należy to zrobić. Korespondentki nie martwi rotacyjny charakter obecności amerykańskiej w Polsce. Stałą bazę Amerykanów w Polsce Lasota uważa podobnie jak okopy za rzecz „z innej operetki” niepasującą do stylu współcześnie prowadzonych wojen.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.