O tym, czy niemieccy turyści faktycznie nie chcą już jeździć do Polski i o stagnacji gospodarki RFN mówi Jan Bogatko.
Jan Bogatko o artykule „Die Welt”, który dotyczy niechęci Niemców do wizytowania Polski. Według niemieckiego dziennika Niemcy omijają nasz kraj, ponieważ „narodowo-konserwatywny” rząd PiS posługuje się retoryką antyuchodźczą i homofobiczną, a na dodatek podnosi kwestie reparacji za II wś od Niemiec dla Polski.
Pojechałem na granicę polsko-niemiecką, żeby zobaczyć, skąd się biorą te korki na drodze ze Zgorzelca. W Karpaczu na ulicy słyszy się niemiecki, w restauracjach. Bardzo dziwna historia o tym, jak to strasznie Polska jest omijana.
Jan Bogatko jednak na sprawę spogląda inaczej. Jak podaje Niemiecko-Polska Izba Handlowa, coraz więcej niemieckich turystów wybiera Polskę jako miejsce spędzenia swego urlopu.
W Niemczech sytuacja gospodarcza nabawia wielu ekonomistów obawami.
Ponadto nasz korespondent mówi także o coraz słabszej niemieckiej gospodarce. Eksperci stwierdzili, że Brexit, wojna handlowa i polityka Donalda Trumpa wpływa na kondycję ekonomiczną Niemiec. Wszakże 3/4 problemów jest winą samych naszych sąsiadów. Polityka prowadzona przez niemiecki rząd sprawiła, iż gospodarka się schładza i niebawem być może będziemy świadkami recesji. Jak mówi Bogatko, „w Niemczech od dawna nie inwestowało się w innowacje, Niemcy były zdrętwiałe w obliczu tego wszystkiego”. Przywołuje artykuł Lisy Nienhaus w „Die Zeit”, w którym autorka wskazuje na gospodarcze „zdrętwienie” Niemiec i zestawia wzrost niemieckiego PKB z danymi innych europejskich krajów. Wśród przytoczonych przykładów na pierwszym miejscu jest Grecja z 2,4% wzrostu.
Jak komentuje korespondent, Niemcy są obecnie niczym „bogaty dom starców”. Jednak, jak dodaje, istnieje szansa na to, że się to zmieni, gdyż od kilku lat w RFN rodzi się więcej dzieci niż wcześniej. Bogatko, stwierdza, że być może jest to wynikiem „niemieckiego 500+”, czyli dodatku na dziecko w wysokości 200 euro, co stanowi „bardzo duży zastrzyk finansowy nie tylko dla rodzin z przedmieść i rodzin islamskich”.
Co ma Marcin Luter do kryzysu niemieckiego Kościoła, co o Polsce mówił kard. Gerhard Müller i czemu list polskich ambasadorów do Donalda Trumpa można nazwać zdradą? Odpowiada Paweł Lisicki.
Paweł Lisicki o wywiadzie rzece z kardynałem Gerhardem Ludwigiem Müllerem. Publikacja odbiła się niewielkim echem.
Chyba w zeszłym tygodniu kard. Müller mocno się wypowiedział, żeby być wiernym Polsce św. Jana Pawła II i nie ulegać tej fali rewolucji LGBT, która teraz nad Polskę nadciągnęła.
Tymczasem zdaniem redaktora Polaków powinno zainteresować to, co kard. Müller mówił w wywiadzie o charakterze niemieckiego Kościoła. Kościół katolicki w Niemczech nie należy do biednych- zanotował on 7 mld euro przychodów w zeszłym roku, ale za bogactwem materialnym nie idzie bogactwo duchowe. Co roku od 100 do 220 tys. osób oficjalnie opuszcza niemiecki Kościół. Jednocześnie niemieccy duchowni, w tym hierarchowie pozwalają sobie na wypowiedzi całkowicie niekatolickie, a wręcz antykatolickie.
W zeszłym tygodniu przeczytałem artykuł jednego z niemieckich biskupów, który w kontekście debaty nt. LGBT, stwierdził, że Kościół musi zmienić swoje nastawienie do homoseksualizmu, zaakceptować go jako równouprawnioną orientacje, bo w przeciwnym razie nauka Kościelna znajdzie się na marginesie.
Rozmówca redaktora naczelnego tygodnika „Do Rzeczy” stwierdził, że powodem takiego stanu Kościoła za Odrą są: reformacja Marcina Lutra z 1517 r., sytuacja Kościoła w XIX w. oraz protestantyzacja katolicyzmu po II wojnie światowej. Niemcy zostały zjednoczone przez protestanckie Prusy, które po zjednoczeniu przeprowadziły wymierzony w katolicyzm Kulturkampf. Dominacja protestantów wyrobiła u niemieckich katolików do dziś niezabliźnione „piętno poczucia niższości”. W latach 50. i 60. XX w. rozpowszechniły się w niemieckim katolicyzmie nurty teologiczne pragnące zatrzeć różnice między katolicyzmem a protestantyzmem.
Oprócz spraw dotyczących wiary Lisicki dotyka tematu wizyty Donalda Trumpa 1 września 2019 r. Fakt, że Trump już drugi raz odwiedza Polskę, świadczy, jego zdaniem, o wyjątkowej pozycji Polski. Następnie komentuje list 23 byłych polskich ambasadorów do prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Taki list trudno nie nazywać jako zdrada […] Zastanawia mnie, jak ci ludzie funkcjonowali wcześniej. Najpierw pracowali w polskiej dyplomacji, potem za granicą i teraz okazuje się, że ci ludzie w ogóle nie rozumieją to, na czym polega podmiotowa polityka […] Podpisując się pod listem dali jasne świadectwo, że nie rozumieją, czym jest suwerenna polityka kraju […] To coś absolutnie niebywałego; istne kuriozum.
Zdaniem dziennikarza sygnatariusze tego apelu przekładają w praktyce wewnętrzny spór polityczny nad interes państwa polskiego.
Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Magdalena Uchaniuk-Gadowska.
Goście Popołudnia WNET:
Jan Parys — szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych (2015-2018), minister obrony w rządzie Jana Olszewskiego;
Alex Sławiński — korespondent Radia Wnet Londyn;
Katarzyna Długosz — Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne Sp. zo.o.;
Artur Szymon Michalski — Zastępca Prezesa Zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej;
Marcin Horała — Szef komisji śledczej ds. VAT;
Wojciech Zabłocki — radny PiS do sejmiku wojewódzkiego województwa mazowieckiego
Prowadzący: Magdalena Uchaniuk-Gadowska
Wydawca: Jan Olendzki
Realizator: Piotr Szydłowski
Cześć pierwsza:
Jan Parys / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Jan Parys mówi o liście byłych ambasadorów do Donalda Trumpa w związku z jego wizytą w Warszawie.
„Ci, którzy napisali ten list, nie reprezentują nikogo poza sobą. List podpisało 23 osoby, czyli mniejszość byłych polskich dyplomatów. Większość byłych polskich dyplomatów jest normalnymi ludźmi i szanują państwo polskie. Mamy do czynienia z pewną intrygą polityczną oraz reprezentowaniem obcych interesów. Mniejszość byłych dyplomatów uważa, że spory wewnętrzne są ważniejsze od interesów Polski” – mówi gość „Popołudnia WNET”.
Jak dodaje Jan Parys: „Mnie to nie zdziwiło, gdyż ta część byłych dyplomatów, występowała już przeciwko Polsce podczas Szczytu NATO. Jest to obraźliwe dla ofiar II wojny światowej, ponieważ prezydent Stanów Zjednoczonych przyjeżdża specjalnie na 80. rocznicę jej wybuchu. Powinniśmy pamiętać, że wojna wybuchła dlatego, że Polska była uparta i nie chciała oddać ziemi, która do niej należała”.
Parys twierdzi, że przyjazd Donalda Trumpa jest dużym ukłonem w stronę polskiego społeczeństwa. Ważną kwestią jest poruszenie tematów dotyczących m.in. paktu Ribbentrop-Mołotow oraz konferencji w Teheranie i Jałcie, które przypomną Polakom ważne wydarzenia z historii kraju.
Alex Sławiński, szef londyńskieg oddziału Radia WNET, z ambasadorem dr. hab. Arkadym Rzegockim i jego małżonką.
Alex Sławiński opowiada o atmosferze politycznej w Londynie. Boris Johnson wystąpił do królowej Elżbiety II o zawieszenie parlamentu. Królowa Elżbieta II przyjęła list i zgodziła się na prośbę premiera. Oprócz głosów krytyki, których jest na prawdę mnóstwo, są również głosy, które popierają jego ruch, a wśród nich jest m.in. prezydent Stanów Zjednoczonych — Donald Trump.
„Na szczycie G7 Unia Europejska dała Borisowi Johnsonowi miesiąc na uregulowanie spraw związanych z brexitem. Można zauważyć, że nie zdążyła ona w porę zareagować na to, co wydarzyło się dziś w Wielkiej Brytanii. Skutki zawieszenia parlamentu będą zapewne analizowane przez kilka najbliższych dni” – mówi gość „Popołudnia WNET”.
Katarzyna Długosz opowiada o inwestycji rozbudowy oczyszczalni ścieków.
Jak mówi gość „Popołudnia WNET”: „Jest to projekt, który został zakończony w 2015 roku i był związany z infrastrukturą gospodarowania odpadami. Jedną z części projektu jest budowa kwater składowych oraz budowa nowoczesnego zakładu kompostowego. Cała wartość inwestycji wyniosła 44 mln złotych”.
„Na chwilę obecną stoimy przed realizacją kolejnych zadań inwestycyjnych. Chcemy zmierzyć się z modernizacją sortowni, a także przymierzamy się do nowego wyposażenia oraz rozbudowy oczyszczalni ścieków” – dodaje Katarzyna Długosz.
Część druga:
Artur Szymon Michalski mówi o awarii kolektora w Warszawie. Jak twierdzi gość „Popołudnia WNET”, awaria to bardzo niebezpieczny temat, ponieważ środowisko nie jest przygotowane na tę sytuację.
„Dzięki wojewódzkim funduszom ochrony środowiska mamy w tej chwili nieporównywalny stan wód oraz ścieków w Polsce. Możemy wprowadzać je bezpośrednio do rzek. Mamy również najbardziej nowoczesną oczyszczalnię ścieków w Europie — Oczyszczalnię Ścieków „Czajka”, w której efekt ekologiczny został zachwiany przez zaistniałą sytuację” – mówi Artur Szymon Michalski.
„Nasze oczyszczalnie bazują na rozmaitych technologiach. Warszawska oczyszczalnia nie jest eksperymentem, a jej awaria jest sytuacją, której nikt nie przewidział. O całym wydarzeniu minister środowiska został poinformowany z wielkim opóźnieniem, co na pewno wpłynęło na stan środowiska” – dodaje rozmówca.
Marcin Horała / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Marcin Horała opowiada o publikacji wniosków, które wynikły z prac komisji ds. VAT. Jak mówi gość „Popołudnia WNET”:
Przez lata rządów Donalda Tuska, Ewy Kopacz i wielu innych polityków mieliśmy 250 mld mniej, niż powinniśmy mieć, poruszając interes ekonomiczny państwa, a konstytucja mówi o tym, aby Trybunał Stanu pociągnął polityków do odpowiedzialności. […] Wszystkie wnioski są na różnym etapie analizowania przez prokuraturę, dotyczą one nie tylko wykroczeń przez władze państwa, ale również przez funkcjonariuszy publicznych – mówi Marcin Horała.
Wojciech Zabłocki mówi o tragicznej sytuacji w warszawskiej oczyszczalni ścieków.
Wojciech Zabłocki / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Koalicja Obywatelska nie panuje nad tym, co dzieje się w mieście i naraża mieszkańców Warszawy na utratę zdrowia. „Nie wiemy, kiedy awaria zostanie opanowana. Prezydent Rafał Trzaskowski ukrywał sytuację w nadziei na to, że nikt się o tym nie dowie. Sytuacja, która zaistniała dzisiejszego dnia jest tragiczna dla zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców Warszawy” – mówi gość „Popołudnia WNET”.
Jak dodaje Wojciech Zabłocki: W każdym europejskim państwie, po tak głośnych aferach następują dymisje osób odpowiedzialnych za takie zdarzenia. Według mnie wiceprezydent Warszawy powinien podać się do dymisji.
Witold Waszczykowski opowiada o Krzysztofie Szczerskim, który miał zająć stanowisko komisarza w Unii Europejskiej oraz wizycie Donalda Trumpa w Polsce.
Janusz Wojciechowski – kandydat na stanowisko komisarza w Unii Europejskiej ma duże szanse na objęcie tej funkcji, dlatego że jest specjalistą w tej dziedzinie rolnictwa. Udowadniał to przez lata, pracując również w Parlamencie Europejskim w komisji ds. rolnictwa. Wcześniej jako polityk krajowy także zajmował się tymi problemami. Jest to polityk, który ma dużą wiedzę na temat funkcjonowania zarówno państw takich jak Polska, funkcjonowania prawa, administracji oraz instytucji europejskich – mówi gość „Popołudnia WNET”.
Komisja powinna rozpocząć swoją prace od początku listopada 2019 roku. „W związku z tym mamy dwa miesiące na ukształtowanie komisji” – dodaje Witold Waszczykowski.
Zachowanie ministra Krzysztofa Szczerskiego było zupełnie naturalne. Rolnictwo jest dość specyficzną dziedziną, warto tutaj mieć duże doświadczenie, którego minister Szczerski uznał, że nie posiada i honorowo zrezygnował – powiedział gość „Popołudnia WNET”.
Co do sprawy przyjazdu Donalda Trumpa do Warszawy, Witold Waszczykowski stwierdził, że wizyta ma bardzo istotne znaczenie, ponieważ jest w istotnym momencie, kiedy będziemy obchodzić 80-tą rocznicę wybuchu II wojny światowej. Jak dodaje rozmówca: „1 września jest dla nas wspomnieniem strasznej katastrofy ,która spotkała Polaków w 1939 roku, a jej skutki odczuwamy do dzisiaj”.
Kraj, w którym łamana jest konstytucja, prawa człowieka są ograniczane, a mniejszości represjonowane – to Polska z listu byłych ambasadorów RP do amerykańskiego prezydenta. Omawia go Irena Lasota.
Irena Lasota komentuje list byłych ambasadorów RP w Waszyngtonie do Donalda Trumpa. Napisany po polsku doczekał się kilku tłumaczeń na angielski. Jak mówi Lasota, list jest pięknie napisany pod względem formy, karze jej przypuszczać, że jego autorem nie jest żaden z podpisanych pod nim ambasadorów. Równocześnie, jak stwierdza, jest on śmieszny w swej treści. Brzmi on jak listy, które pisali dysydenci w łagrach sowieckich, czy w czasie stanu wojennego, do odwiedzających ich kraje prezydentów (m.in. do Cartera).
… w Polsce od kilku lat narasta proces łamania i naginania naszej Konstytucji. Rozmontowywany jest trójpodział władzy, niszczone niezawisłe sądownictwo. Prawa człowieka są ograniczane, a narastająca opresja wobec politycznych oponentów oraz mniejszości – etnicznych, religijnych, seksualnych – jest nie tylko tolerowana, lecz wręcz inspirowana.
Tak piszą w swoim liście ambasadorowie. Jak komentuje nasza korespondentka, widać, że list pisany był z myślą bardziej o mediach amerykańskich niż o samym Trumpie, który szczególnym obrońcą, ani znawcą nie jest. Jak zauważa, „opresja wobec mniejszości seksualnych, nie jest to wyznacznikiem terroru w żadnym kraju”. Przypomina, że w Stanach Zjednoczonych jeszcze 20 lat temu mniejszości seksualne nie były tolerowane m.in. w armii.
Zniesienie wiz to może być decyzja prezydenta, ale to dłuższy proces.
Lasota odnosi się także, do przypuszczeń, że podczas swej wizyty w Polsce Trump ogłosi objęcie Polski programem ruchu bezwizowego. Jak mówi, to czy Polska zostanie nim objęta, zależy od tego, czy spełni kryteria, a to będziemy wiedzieć 1 września. Wspomina także o tym, czym żyją media amerykańskie. Ostatnio Deutsche Bank, nazywany bankiem Putina ze względu na swoje powiązania z rosyjskim biznesem, udzielał dużych kredytów Trumpowi, zanim ten zaangażował się w politykę. Ostatnio stwierdzili, że posiadają kopię zeznać podatkowych Donalda Trumpa, które od dawna są przedmiotem zainteresowania mediów.
Dr Łukasz Jasina opowiada o przybyciu prezydenta Donalda Trumpa do Polski. Podczas uroczystości będzie można usłyszeć również prezydenta Niemiec Franka-Waltear Steinmeiera.
W sobotę wieczorem przyjedzie do Polski prezydent Stanów Zjednoczonych – Donald Trump. Poprzednim razem, kiedy był w Warszawie mieliśmy ładną pogodę i byłoby fajnie, gdyby tak było, zwłaszcza podczas przemówienia prezydenta na Placu Piłsudskiego, gdzie będzie występował razem z Andrzejem Dudą i prezydentem Niemiec byłoby bardzo dobrze – mówi gość „Popołudnia WNET”.
Łukasz Jasina dodaje, że: „Donald Trump ma skłonność do mówienia w improwizowany sposób. Myślę jednak, że usłyszymy jedną, radosną informację, na którą czekają pokolenia polaków już od czasów gierkowskich to znaczy, że od przyszłego roku nie będziemy już potrzebować wiz po to, by wjeżdżać do Stanów Zjednoczonych”.
Rozmówca liczy na to, że prezydent Stanów Zjednoczonych nie wspomni o roszczeniach reparacyjnych podczas swojego przemówienia. Za Donaldem Trumpem nikt nie jest w stanie nadążyć. Jak twierdzi Łukasz Jasina: „Gdyby prezydent odniósł się do tego tematu, zepsułby atmosferę święta oraz mógłby skomplikować sytuację obecnego rządu przed wyborami”.
Jak władze Brazylii przyjęły działania, prezydenta Macrona ws. lasów amazońskich, czy powrócą spotkania G8 i co w Biarritz robił minister spraw zagranicznych Iranu? Odpowiada Zbigniew Stefanik.
Zbigniew Stefanik o zakończonym szczycie G7, gdzie dominowały kwestie dotyczące ekologii (zgodzono się na utworzenie funduszu w wysokości 20 mln dolarów, aby pomóc krajom Ameryki Południowej, które walczą z pożarami na terenie Amazonii), tzw. wojny handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Francuskie zaangażowanie w pierwszej kwestii wywołało spore emocje w Brazylii, której prezydent oskarżył Macrona o dyskutowanie o sprawach Brazylii, bez jej udziału, co jest jego zdaniem przejawem mentalności postkolonialnej. Ludzie z otoczenia Bolsanaro poszli nawet dalej w krytyce francuskiego prezydenta, nie stroniąc od słów obraźliwych pod jego adresem.
Szczyt jest wizerunkowym sukcesem dla prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Ponadto Stefanik poinformował, że w przyszłym roku prawdopodobnie szczyt G7 powróci do formuły G8, ponieważ Macron oraz Trump pragną tego, aby Rosja ponownie brała udział w tych spotkaniach, z których została wykluczona po zajęciu Krymu i wybuchu walka na Ukrainie. Jak stwierdza, korespondent zaskoczeniem było sprowadzenie na szczyt przez prezydenta Francji szefa irańskiego MZS Mohammada Zarifa, który wcześniej spotkał się z Macronem i swoim francuskim odpowiednikiem. Macron swoim gestem ustawia się w pozycji mediatora między USA a Iranem wzywające obie strony do dialogu i kompromisu. Sam Macron zbliżył się do kompromisu w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi na temat wprowadzenia podatku od gigantów internetowych. Jak ustalono, Francja zgodnie z zapowiedziami wprowadzi podatek, ale tylko do czasu przyjęcia w tej kwestii rozwiązań międzynarodowych. Gdyby się okazało, że podatek międzynarodowy będzie niższy od tego wprowadzonego we Francji, Republika Francuska zwróci tym, którzy zdążą zapłacić go we Francji różnicę.
Raport ds. VAT. Profesor Ryszard Terlecki oskarża D. Tuska, E. Kopacz, J. Rostowskiego i M. Szczurka o „niewiarygodny wręcz rabunek mienia Polski” i żąda ich rozliczenia.
Profesor Ryszard Terlecki komentuje powstanie projektu końcowego raportu ds. VAT, w którym pada propozycja postawienia przed trybunałem stanu byłych premierów Donalda Tuska i Ewy Kopacz, oraz byłych ministrów finansów – Jacka Rostowskiego i Mateusza Szczurka:
Opinia publiczna oczekuje, że ci, którzy są odpowiedzialni za ten niewiarygodny wręcz rabunek mienia polski zostaną rozliczeni.
Jak dodaje Wicemarszałek, ma nadzieję, że da się przegłosować odpowiedni wniosek przed ostatnim posiedzeniem sejmu. Mówi także o kryzysach medialnych z udziałem, chociażby Marszałka Kuchcińskiego czy tzw. fabryki trolli:
Trzeba pamiętać, że marszałek nie przekroczył prawa. Przekroczył troszkę pewne standardy, zbyt często używając samolotu, choć to nie było niczym odróżniającym od poprzedników, którzy tak samo częściej używali samolotów i to do prywatnych celów. Postanowiliśmy więc zgodnie w kierownictwie partii, że trzeba przeciąć ten medialny szum i dokonać bolesnego działania, bo marszałek Marek Kuchciński był bardzo dobrym i sprawny marszałkiem.
Następnie gość „Poranka WNET” przechodzi do tematu zbliżających się wyborów oraz kampanii, która już się rozpoczęła. Na początku września Prawo i Sprawiedliwość ma przedstawić swój program na najbliższe lata. Profesor Ryszard Terlecki komentuje również plany rządu dotyczące braku deficytu budżetowego w najbliższym roku:
Powiem tylko, że jest to program przede wszystkim odpowiedzialny. Jesteśmy w sytuacji, gdy po raz pierwszy od 30 lat udaje się nie doprowadzić do deficytu budżetowego. Stan państwa jest bardzo dobry, gospodarka rozwija się bardzo dobrze, więc możemy sobie pozwolić na to co zrobiliśmy i jeszcze więcej.
Wicemarszałek mówi także o odpowiedzialnym dysponowaniu pieniędzmi budżetowymi w kontekście różnych grup społecznych, takich jak nauczycieli, urzędników czy służby cywilnej. Jak dodaje, nadal są ludzie, którzy zarabiają zbyt mało, jednak PiS z bólem musiał przyjąć pewien harmonogram:
Nie mogliśmy stworzyć sytuacji ryzyka dla stabilności finansów państwa i wybierać poszczególne grupy.
Na koniec Profesor Ryszard Terlecki nawiązał do zbliżającej się wizyty Donalda Trumpa, która jak mówi — jest bardzo ważna dla Polski:
Jesteśmy przekonani, że bezpieczeństwo Polski i regionu będzie ważnym tematem rozmów. […] z bilateralnych spotkań prezydentów z innych państw z prezydentem Trumpem oraz prezydentem Dudą na pewno wyniknie wiele dobrego dla naszego regionu, a szczególnie dla Polski.
Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie i 95.2 FM w Krakowie. Zaprasza Magdalena Uchaniuk-Gadowska i Tomasz Wybranowski.
Goście Popołudnia WNET:
Kazimierz Smoliński – poseł PiS na Sejm RP, członek Sejmowej Komisji Sprawiedliwości;
Wojciech Jeśman – Kongres Polonii Amerykańskiej;
Ks. prof. Paweł Bortkiewicz – duchowny katolicki, członek Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej;
Wiesław Olejniczak – organizator międzynarodowego koncertu orkiestry ODE z Holandii i Krakowskiej Orkiestry Staromiejskiej (KOS);
Olgierd Zbychorski – redaktor muzyczny Radia WNET, współtwórca duetu drzeWO;
Alex Sławiński – korespondent Radia Wnet Londyn
Prowadzący: Magdalena Uchaniuk-Gadowska, Tomasz Wybranowski
Wydawca: Jan Olendzki
Realizator: Paweł Chodyna
Część pierwsza:
Wojciech Jeśman mówi o relacjach Polsko – Amerykańskich. Na froncie roszczeń nie jest optymistycznie. List senatorów przywraca oba kraje do rzeczywistości. „Jest to poważny problem. Nie mamy przyjaciół w Kongresie Polonii Amerykańskiej. Do listopada Departament Stanu jest zobowiązany wytworzyć opinię, która ma przyśpieszyć tok tej sprawy. Głównym problemem dotyczącym listu senatorów jest wrzucanie wszystkiego do jednego worka, gdyż wiele osób nie rozróżnia co jest zgodne z prawem”. Wojciech Jeśman opowiada również o amerykańskich mediach, które nie piszą o podróży Donalda Trumpa do Polski. Jak dodaje rozmówca: „Nie jest to tamat, który fascynuje Amerykanów”.
Kazimierz Smoliński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET
Kazimierz Smoliński mówi o kampanii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości, która rozpoczęła się w Gdańsku. Kandydaci znajdują się w każdym powiecie, a 21 sierpnia rusza PiSBus, który razem z wolontariuszami roznoszącymi ulotki będzie odwiedzał kolejne miasta na mapie Polski. „Zajęliśmy stanowisko w sprawie sprzeciwu ideologii LGBT. Nie chcemy, aby w samorządzie i w życiu publicznym samorządy promowały ideologię gender. Moim zdaniem promocja LGBT przez samorządy jest sprzeczna z konstytucją”.
Ks. prof. Paweł Ks. Bortkiewicz przybliża sprawę wypowiedzi arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. „Myśle, że warto zacząć od diagnozy, którą postawił biskup. Jest to sformułowanie na podstawie przenośni, która jest bardzo trafna. U źródeł ideologii gender jest niszczenie ładu społecznego, archetypu, którym jest instytucja małżeństwa”. W 1968 roku wypowiadano hasła: „Zabrania się zabraniać” oraz „Nie ma już Boga”. Są to ewidentne elementy czerwonej zarazy, których społeczeństwo nie powinno zignorować. Ludzie, którzy głoszą ideologię gender mają wszelkie prawa: prawo do życia, wolności itp. Nie mają jednak roszczeń do zawierania małżeństw jednopłciowych i adoptowania dzieci.
Część druga:
Alex Sławiński, dziennikarz, poeta i literat, korespondent Radia WNET z Londynu.
Alex Sławiński mówi o spotkaniu premiera Borisa Johnsona z Emmanuelem Macron i Angelą Merkel. Media skupiają się jednak na sytuacji w niemieckim rządzie. Brytyjczycy bardzo blisko przyglądają się temu, co aktualnie dzieje się w gospodarce niemieckiej. „Wielka Brytania szykuje się do wyborów, kampania już się rozpoczęła. Jeżeli dojdzie do tzw. twardej kampanii wyborczej najbardziej stratna będzie Partia Pracy, która jest pewna swojego zwycięstwa.
Wiesław Olejniczak opowiada o orkiestrze ODE oraz Krakowskiej Orkiestrze Staromiejskiej. Gość „Popołudnia WNET” zaprasza na międzynarodową imprezę orkiestr, która odbędzie się 24 sierpnia w Krakowie.
Olgierd Zbychorski mówi o programie Kultura Polska na świecie Instytutu Adama Mickiewicza. „Każdy z nas jest na swój sposób kreatywny i każdy z nas potrafi coś zrobić” – mówi gość „Popołudnia WNET”. Jak dodaje Zbychorski: „Warto pamiętać, że kultura nie jest bytem zastanym, ale dynamicznym. Jest to olbrzymi nakład pracy ludzi, którzy się jej poświęcili”.
Jan Hryniewiecki opowiada o ucieczkach z Rzeczpospolitej Ludowej. Mówi również o Donaldzie Trumpie jako przeciwniku lewactwa, popieranego przez wszystkie ruchy prawicowe w Stanach Zjednoczonych.
Kiedy uciekałem z moją narzeczoną przez Czechosłowację do Austrii, złapali nas na austriackiej granicy, a ja wtedy byłem wojskowym i zostałem skazany jako dezerter. Mój ojciec w 1957 roku również uciekał przez Czechosłowację i zawisł na drutach elektrycznych, był bardzo poparzony, ale dożył 93 lat – opowiada gość „Poranka WNET”.
Po kolejnej próbie Janowi Hryniewieckiemu udało się uciec w 1973 r. Uciekł przez Austrię do USA, gdzie mieszka teraz w Detroit. Bacznie wobec tego śledzi amerykańską scenę polityczną.
Uważam, że Donald Trump jest opatrznością dla świata. Wszystkie prawicowe ruchy w Stanach Zjednoczonych mają podporę w nim. Mamy nadzieję, że ruch prawicowy zostanie wzmocniony przez prezydenta […] Ci co go poparli, to nadal go popierają. Demokraci zaś, tak uważam, są kryptotrumpowcami, bo trudno im się przyznać do popierania prezydenta – mówi Jan Hryniewiecki.
Nasz gość natomiast jest zwolennikiem Donalda Trumpa dlatego, iż nie jest on rasowym politykiem, sprzeciwia się „lewactwu”, ma wizję, dzięki której osiągnął ogromny sukces w polityce gospodarczej swego kraju.
Hryniewiecki obawia się ustawy 447. Jego zdaniem niebezpieczeństwo – jakim jest przymus spłaty przez Polskę roszczeń żydowskich za mienie bezspadkowe o wysokości 350 mld dolarów – jest realne. „Obawiam się, że lobbying w Ameryce jest ogromny, Żydzi mają wielki wpływ na Amerykanów, rząd niestety, nie ma kręgosłupa. Mówią, że nic nie dadzą, ale…” – mówi, chociaż sam głosował na Prawo i Sprawiedliwość i popiera tę formację.