W USA toczy się procedura impeachmentu. Trump jest postrzegany jako przedstawiciel spokoju i ciągłości

– To nie są dobre momenty dla Demokratów, których partia zmaga się z problemami wewnętrznymi – ocenia Irena Lasota, publicystka mieszkająca w USA.


Irena Lasota mówi o przedłużających się obradach amerykańskiego Senatu nad wnioskiem o usunięcie z urzędu prezydenta Donalda Trumpa. Izba wyższa Kongresu debatuje już ponad 13 godzin. Dotychczasowe wnioski Demokratów zostały odrzucone przez republikańską większość, jednak jak mówi Irena Lasota:

Nie bardzo wiadomo jak to wszystko się skończy. Jeszcze parę tygodni temu wydawało się, że Republikanie mogą całkowicie wygrać i w pierwszym dniu od razu złożyć wniosek o odrzucenie impeachmentu Izby Reprezentantów. W międzyczasie zaszło kilka istotnych zmian.

Jak wskazuje rozmówczyni Łukasza Jankowskiego, były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w gabinecie Trumpa, John Bolton, zadeklarował chęć złożenia zeznań. Zapowiedział, że przekaże wiele nieznanych do tej pory informacji. Irena Lasota mówi o „niezwykle fascynującym i wciągającym” przebiegu procedury impeachmentu. Niestety, ze względu na długość obrad, praktycznie niemożliwe jest śledzenie ich w całości.

Publicystka zwraca uwagę na fakt, że w listopadzie tego roku odbędą się wybory obsadzające 1/3 składu Senatu. Ma to wpływ na toczącą się procedurę impeachmentu, ponieważ istnieje ryzyko, że kongresmeni którzy odrzucą wniosek o usunięcie prezydenta z urzędu, mogą przegrać wybory, jeżeli za jakiś czas wyjdą na jaw nowe fakty świadczące przeciwko Donaldowi Trumpowi:

Dają oni sobie czas, żeby ewentualnie tupnąć nogą, i powiedzieć prezydentowi „nie”.

Jak ocenia Irena Lasota, na korzyść prezydenta Trumpa działają problemy wewnętrzne Partii Demokratycznej.  Ugrupowanie cierpi na brak dobrego kandydata do nominacji prezydenckiej.  W wywiadzie pasowym Hillary Clinton ostro skrytykowała jednego z pretendentów, senatora Berniego Sandersa.

To nie są dobre momenty dla Demokratów, kilka procent przechodzi z powrotem prezydenta Trumpa, jako przedstawiciela spokoju i ciągłości.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego nie sądzi,żeby sama procedura impeachmentu działała na korzyść prezydenta USA. Ocenia za to, że odrzucenie wniosku Demokratów mocno przyczyniłoby się do jego reelekcji. Mówi o książce wspomnianego wcześniej Johna Boltona, która zostanie niedługo opublikowana, i może zawierać niekorzystne dla Trumpa informacje. Bardziej jest jednak prawdopodobne, że cała sprawa „rozejdzie się po kościach”.

Poruszony zostaje również temat spotkania marszałka Senatu Tomasz Grodzkiego ze spikerką Izby Reprezentantów Nancy Pelosi w związku z jej przyjazdem na obchody 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Uczestniczyła w nim również marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Marszałek polskiej izby wyższej zamieścił entuzjastyczny wpis na Twitterze o 'wspólnocie poglądów” między nim a Pelosi. Przedstawicielka USA wydała za to bardzo zdawkowe oświadczenie. Pominęła w nim fakt, że w Auschwitz ginęli Polacy.

Poruszony zostaje również temat Światowego Forum Holokaustu w Yad Vashem. Irena Lasota spodziewa się kolejnego ataku historycznego na Polskę:

Należy się skupić na tym, co będzie 27 stycznia w Auschwitz. Wiemy kim jest Putin. Nie jest on przyjacielem ani Polski, ani prawdy, demokracji, ani dobrych stosunków między państwami.

Mówi o amerykańskich echach obchodów wyzwolenia Auschwitz. Lepiej zorientowani Amerykanie dobrze wiedzą, że obchody jerozolimskie są „zagrywką Putina” współorganizowaną przez Mosze Kantora, oraz że właściwe uroczystości organizowane są na terytorium Polski.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Pyffel: Chiny będą musiały trochę otworzyć swój rynek. Przez 30 lat go regulowały. Wzmocniły swoje firmy

Radosław Pyffel o różnicy między planem Balcerowicza a chińskim podejściem do gospodarki, wyborach na Tajwanie, sino-amerykańskiej umowie handlowej i o chińskim kapitale w Polsce.

Radosław Pyffel opowiada o porozumieniu handlowym między USA a Chinami, które zostało podpisane w Waszyngtonie:

Miałem wrażenie, że podczas podpisywania tego dokumentu, Donald Trump prowadzi swoją kampanię wyborczą […] Załatwił zakup towarów rolniczych przez Chiny i to biznes dla tych środkowych rolniczych stanów.

Jak mówi,  porozumienie ma trzy wymiary: wspomniana kampania wyborcza prezydenta USA; próba wywarcia presji na Chiny; urynkowienie gospodarki chińskiej. To ostatnie może być korzystne dla samych Chin.

Chiny będą musiały trochę otworzyć swój rynek. Robią to po tym jak przez 30 lat go regulowały, to jest coś przeciwnego od tego, co my robiliśmy w ramach planu Balcerowicza […] Chiny zrobiły inaczej, wzmocniły swoje firmy.

Kraj Środka rozwinął własną technologię, więc forsowana przez Stany ochrona praw autorskich będzie mu nawet służyć. Także „wielkie napompowane firmy” mogą skorzystać na otwarciu rynków finansowych. Kierownik studiów „Biznes chiński” na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie zaznacza, że podpisanie umowy nie oznacza końca wszystkich problemów. Nadal obowiązują cła na olbrzymią część chińskich towarów, a kwestia Huawei pozostaje otwarta. Także kwestiami otwatymi pozostają Tajwan i Hongkong. Ten pierwszy ostatnio oddalił perspektywę zjednoczenia z ChRL:

Wybory na Tajwanie odsunęły zjednoczenie Chin. […] Kuomintang, spadkobiercy Czang Kaj-szeka są partią prochińską. […] Młodzież w Hongkongu wyszła na ulice i to skutkowało oddaleniem Tajwanu od kontynentu.

Na wyspie po raz kolejny wygrała opcja pro-niepodległościowa. Gość Poranka WNET ponadto mówi o roli Chin w gospodarce naszego kraju. Zdaniem naszego gościa Polska nie potrzebuje zbytnio kapitału chińskiego, gdyż mamy wiele inwestycji europejskich, m.in. ze strony Europejskiego Banku Inwestycyjnego. Nie znaczy to jednak, że Chiny są nieobecne nad Wisłą, gdyż firmy z Państwa Środka wygrywają przetargi, a banki chińskie działają w Polsce.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Premier Ukrainy składa dymisję w związku z aferą podsłuchową. Za aferą może stać oligarcha Ihor Kołomojski

Paweł Bobołowicz o ujawnieniu nagrań rzekomej rozmowy premiera Ukrainy, złożeniu dymisji przez tegoż, tym kto mógł na tym zyskać oraz o słowach Lwa Parnasa nt. nacisków USA na Ukrainę i o W. Kantorze.

W internecie pojawiły się nagrania z rzekomej narady, w której miał brać udział premier Ukrainy Oleksij Honczaruk, a także m. in. minister finansów Oksana Markowa i przedstawiciele kierownictwa Banku Narodowego Ukrainy. Narada odbywała się prawdopodobnie 16 grudnia ubiegłego roku.

Paweł Bobołowicz o nowej aferze podsłuchowej na Ukrainie, w której centrum znajduje się rząd tego kraju. Na montowanych nagraniach słabej jakości długich na 6-8 minut „pada kilka zdań, które stały się teraz głównym elementem komentarzy”. Inspiracją dla twórców memów stały się słowa głosu należącego prawdopodobnie do Honczaruka, który przyznał, że jest „pełnym laikiem w ekonomii”. Dodał on, iż wiedzy tej brakuje także ukraińskiemu prezydentowi. Prawdziwości tych nagrań, jak zauważa korespondent, nikt jeszcze nie potwierdził. Spotkały się one jednak z odpowiedzią szefa rządu:

Premier Honczaruk wczoraj jednak sam nagrał filmik, w którym stwierdza, że przeciwko niemu i rządowi w mediach społecznościowych jest przeprowadzony masowy atak. W filmie premier cytuje też szereg danych ekonomicznych dotyczących Ukrainy, z jednej strony pokazując pozytywne tendencje w ukraińskim życiu gospodarczym, a z drugiej zapewne wskazując, że na ekonomii się zna.

Pod wpływem publikacji nagrań część ukraińskich polityków zaczęła się domagać rezygnacji premiera, a nawet pojawiła się informacja, że ukraiński premier zrezygnował. Ta ostatnia została zdementowana przez oficjalne źródła rządowe. [Teraz już wiemy, że premier Oleksij Honczaruk ostatecznie podał się do dymisji– przyp. red.]

Korespondent zwraca uwagę na zaskakujące poparcie dla rządu ze strony Petra Poroszenki, który powiedział, iż „cała sytuacja związana z nagraniami to nie jest ukraiński scenariusz”:

Całość nazywa pseudo skandalem i zwraca uwagę, że atak na ukraiński rząd zaczął się na rosyjskich kanałach i kanałach jednego z oligarchów.

Wspomnianym oligarchą może być zdaniem komentatorów Ihor Kołomojski. Może on bowiem liczyć, że dzięki odsunięciu Honczaruka, uda mu się doprowadzić do reprywatyzacji Priwatbanku, który został przez oligarchę doprowadzony wcześniej do bankructwa. Teraz po nacjonalizacji i postawieniu banku na nogi Kołomojski chce go z powrotem, czego wcale nie ukrywa.

Bobołowicz komentuje także informacje jakie Lew Parnas przekazał amerykańskiej Izbie Reprezentantów. Ukraiński oligarcha przyznał, że Donald Trump uzależnił nie tylko pomoc wojskową, ale wszelką amerykańską pomoc dla Ukrainy od tego, czy kraj ten podejmie śledztwo w sprawie Burisma Holding i związanego ze spółką Huntera Bidena.

Posłuchaj pierwszej części rozmowy już teraz!

 

W drugiej części korespondencji Paweł Bobołowicz komentuje dymisję ukraińskiego premiera. Honczaruk złożył dymisję na ręce prezydenta Zełenskiego, do którego należy decyzja czy przekaże ją dalej do ukraińskiego parlamentu. Ma to usunąć wrażenie, że prezydent nie jest szanowany przez szefa swojego rządu. Na taśmach słychać jak mówi się o pustce i mgle w głowie Zełenskiego. Nasz korespondent rozwija kwestię tego, że to Kołomojski może stać za ujawnieniem nagrań. Odnosi się również do powiązań między ukraińskim oligarchą a rosyjskim- Wiaczesławem Kantorem. Obu łączy działalność na rzecz środowisk żydowskich, z których sami się wywodzą. Kantora z Ukrainą wiążą także interesy w branży azotowej. Korespondent zwraca uwagę na rozdźwięk wśród środowisk żydowskich wokół roli Władimira Putina w obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau.

Na pewno są środowiska żydowskie proukraińskie, które nie widzą miejsca dla Putina na uroczystościach w Izraelu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

P.B./A.P.

Wojciech Cejrowski: Jeżeli ciągle będziemy mylić sojusz z przyjaźnią, przejedziemy się tak, jak w czasie wojny

Wojciech Cejrowski i Krzysztof Skowroński rozmawiają o sytuacji na Bliskim Wschodzie, sojuszu polsko-amerykańskim oraz o doktrynie Trumpa.

 

 

Wojciech Cejrowski odpowiada na krytykę internautów, którzy negatywnie ocenili jego opinię na temat zamachu USA na gen. Kasema Sulejmaniego. Zwraca uwagę, że żaden Polak nie odważyłby się skrytykować np. zamachu na Franza Kutscherę:

Jedyną rozsądną przyczyną tego pozytywnego nastawienia do Iranu może być niechęć do Izraela, którą akurat podzielam. […] Izrael w tej chwili jest wrogiem Polski, chce nas ograbić na kasę.

Podróżnik podkreśla, że Iran nie jest tym samym państwem co podczas II wojny światowej, kiedy przyjął Polaków uciekających z Armii Polskiej w Związku Sowieckim. Mówi o odpowiedzialności byłego prezydenta USA Baracka Obamy za chaos panujący w Libii.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego mówi o pragmatyzmie polityki zagranicznej USA, stojącym w kontrze do idealizmu rządzącym polską dyplomacją conajmniej od II wojny światowej:

Jeżeli ciągle będziemy mylić sojusz  z przyjaźnią, przejedziemy się kolejny raz.

Trzymając się analogii do II wojny światowej, Wojciech Cejrowski wskazuje, że Stany Zjednoczone i Związek Sowiecki współpracując w celu pokonania III Rzeszy kierowały się jedynie wspólnym interesem.

Wojciech Cejrowski zwraca uwagę, że za czasów Związku Sowieckiego do Izraela wyemigrował milion Rosjan. Ich obecność w państwie żydowskim jest dla Wojciecha Cejrowskiego wytłumaczeniem antypolskich akcentów w polityce Izraela.

„Gospodarz Studia Dziki Zachód” tłumaczy doktrynę Trumpa, która polega na odstraszaniu za pomocą siły, podobnie jak robił to Ronald Reagan. Ocenia, że w przypadku Iranu zaczyna ona przynosić skutek, ponieważ tamtejsze społeczeństwo buntuje się przeciwko władzy ajatollahów.

Wojciech Cejrowski analizuje również przebieg wydarzeń związanych z katastrofą samolotu ukraińskich linii lotniczej pod Teheranem, wedle oficjalnych informacji zestrzelonego przypadkowo przez irańską obronę przeciwlotniczą.

Poruszony zostaje również temat amerykańskiej kampanii prezydenckiej. Wojciech Cejrowski ocenia, że Donald Trump w dalszym ciągu nie ma poważnego kontrkandydata.  Mówi również o sytuacji politycznej w Polsce. Ocenia, że wyniki sondażowe partii opozycyjnych należy liczyć łącznie, co skłania do wniosku, ze przewaga Zjednoczonej prawicy jest nikła.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” ubolewa nad brakiem reakcji Polski na relatywizację zbrodni wołyńskiej przez szefa ukraińskiego IPN. Stwierdza, że Polska powinna prowadzić znacznie twardszą politykę wobec tego państwa i nie wspierać jego aspiracji przystąpienia do NATO.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.W.K.

Dr Targalski: Gdyby nie zabito Sulejmaniego, to groziłoby całkowite podporządkowanie Iraku Iranowi

Dr Jerzy Targalski o ustąpieniu rosyjskiego rządu, zaangażowaniu Rosji na Bliskich Wschodzie i tym, czym skończyłoby się wycofanie się stamtąd USA i czemu cieszy go zamach na Sulejmaniego.


Dr Jerzy Targalski komentuje poddanie rządu do dymisji przez premiera Rosji Dmitrija Miedwiediewa.  Stwierdza, że jest to „teatrzyk” obliczony pod Europę Zach. Zauważa, iż „mówiło się, że pozycja Miedwiediewa słabnie”. Mówi o stosunku Rosji do Bliskiego Wschodu. Korzysta ona na tym, że „ani Netanjahu ani Beni Ganz nie wygrają wyborów bez przeciągnięcia na swoją stronę Żydów sowieckiego pochodzenia”. Z rokiem wyborczym musi się liczyć także Donald Trump, czy nie zrazić pro-izraelskich ewangelikan. Tymczasem „powinni Amerykanie Izrael w końcu zdyscyplinować”, tak jak zdarzało im się to robić za Baracka Obamy. Amerykański zamach na gen. Sulejmaniego podsumowuje w słowach: „Im mniej kanalii tym lepiej”. Na wątpliwości wobec zgodności akcji USA z prawem międzynarodowym odpowiada: „no i co z tego?”. Porównuje to do likwidacji ben Ladena, dodając:

Gdyby go [Sulejmaniego] nie zabito, to groziłoby całkowite podporządkowanie Iraku Iranowi.

Wtedy Iran miałby dojście do Syrii, która również padłaby w takiej sytuacji jego łupem. Islamska Republikę określa jako „bandycki reżim”, w którym „ludzi mordują tysiącami, zabijają setki ludzi na manifestacjach”. Ludzi prześladuje się, jak twierdzi dziennikarz, za wszystko.

Gość Popołudnia WNET” odnosi się do uchwały irackiego parlamentu, który opowiedział się przeciw obecności w kraju obcych wojsk. Podkreśla, że jest ona dziełem szyitów, podczas kiedy w Iraku funkcjonują także wspólnota Kurdów i sunnici. Szyici nie mieli więc jego zdaniem podjąć tej decyzji samodzielnie, bez zgody sunnitów i Kurdów.

Tam by już wszyscy się mordowali do skutku.

Dr Targalski mówi, o tym, co by się działo bez Amerykanów na Bliskim Wschodzie. Skutkiem tej „wojny wszystkich ze wszystkimi” byłyby miliony uchodźców szturmujących Europę. Przyznaje przy tym, iż błędem Waszyngtonu była interwencja w Iraku, rządzonym przez opresyjny, ale stabilny reżim Saddam Husajna i próba zaszczepienia w tym kraju demokracji.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Prof. Szafrański: Demokraci od trzech lat szukali pretekstu. Chodzi tylko o ubrudzenie reputacji Trumpa

Prof. Bogdan Szafrański o procedurze impeachmentu, przebiegu prawyborów Demokratów, o tym jak Bloomberg mógłby doprowadzić do przegranej Trumpa i o reakcjach na bliskowschodnią politykę prezydenta USA

Nancy Pelosi prześle dzisiaj do Senatu całą tą procedurę impeachmentu.

Prof. Bogdan Szafrański o procedurze impeachmentu Donalda Trumpa. Kontrolowana przed Demokratów Izba Reprezentantów zagłosowała za impeachmentem prezydenta USA. Teraz senatorowie zadecydują, czy Trump nadal będzie głową państwa. Ze stu senatorów większość (53) to Republikanie. Aby nastąpił impeachment potrzeba co najmniej 67 głosów ,,za’’. prof. W związku z tym Szafrański nie sądzi, żeby Trump miał stracić prezydenckie stanowisko.

Natomiast w 2020 r. nastąpią wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Wśród Demokratów o nominację swej partii rywalizują m.in. centrowy Joe Biden i socjaliści Bernie Sanders i Elisabeth Warren. Ten pierwszy „traci oddech”, co związane jest m.in. z aferą wokół jego syna.Natomiast urzędujący prezydent, jak mówi prof. Szafrański, będzie dążył do reelekcji. Przypomina, że Trump w przeszłości próbował stratować jako kandydat niezależny, zbierając w wyborach kilka procent. Ostatecznie stwierdził trzeba mieć poparcie jednej z partii.

Amerykanista omawia kandydaturę miliardera Michaela Bloomberga. Uważa, że jako kandydat w prawyborach Demokratów nie odniesienie on sukcesu. Jednak, gdyby zdecydował się wystartować jako kandydat niezależny to, jak stwierdza nasz gość, mógłby ukraść Trumpowi trochę głosów. Powtórzyć się może sytuacja z wyborów z 1992 r., kiedy to niezależny kandydat Ross Perot zdobył 19% głosów, podbierając wyborców George’owi W. Bushowi, w wyniku czego wygrał Bill Clinton.

Prof. Szafrański mówi, że ostatnia polityka obecnego prezydenta USA na Bliskim Wschodzie może przysporzyć mu nowych wyborców. Twarda bowiem decyzja o wyeliminowaniu przeciwnika USA – czyli gen. Sulejmaniego, który postrzegany jest jako terrorysta – została przyjęta przez amerykańskich obywateli z sympatią. Jednocześnie przemówienie Trumpa „było bardzo gołębie”. Wypowiedział się on w sposób bardzo umiarkowany, co docenili nawet jego przeciwnicy polityczni.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Zgorzelski o wypowiedzi Putina: Była bardziej dedykowana do lobby żydowskiego w USA, wpływającego na Trumpa, niż do nas

Piotr Zgorzelski o rzekomym zestrzeleniu ukraińskiego samolotu w Teheranie, działaniach Trumpa, obecności polskiej w Iraku, polskiej reakcji na słowa Putina oraz o handlu Polski z Rosji.

O ile się potwierdzą te informacje, że wśród tych ofiar byli też agenci amerykańscy to znaczy, że odpowiedź Iranu była bardzo mocna.

Piotr Zgorzelski komentuje doniesienia medialne według których ukraiński samolot w Teheranie został zestrzelony przez Iran. Oznajmia, że po zabójstwie przez USA gen. Sulejmaniego Iran się wzmocnił tudzież zintegrował. Sądzi więc, że atak na irańskiego dowódcę był na użytek amerykańskiej polityki wewnętrznej. Sulejmani dla Irańczyków jest bohaterem narodowym i szyickim męczennikiem. Innym skutkiem zamachu na niego jest uchwała irackiego parlamentu wzywająca do usunięcia z kraju obcych wojsk. Jak stwierdza polityk:

Armia polska nie była i nie powinna być okupantem. […] Może się zaraz okazać, że jesteśmy persona non grata. […] Nie jest w naszej tradycji być okupantem.

Zauważa, że wśród członków NATO nie ma pełnej zgody na działania Stanów, a „nawet Kongres USA kilka godzin temu ograniczył swobodę działania Trumpowi”. Zgorzelski odnosi się także do uchwały polskiego Sejmu potępiającą „prowokacyjne i niezgodne z prawdą” wypowiedzi rosyjskich polityków wobec Polski.

Była to i tak bardzo stonowana odpowiedź na to, co próbuje robić Władimir Putin.

Zgadza się z decyzją Andrzeja Dudy, wedle której prezydent polski podczas 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau w  będzie nieobecny. Nie wątpi, że rosyjski prezydent wykorzysta swoją wypowiedź w Jad Waszem, „by znów pojechać po Polsce”. O słowach rosyjskiego prezydenta mówi:

Ta wypowiedź byłą bardziej dedykowana do lobby żydowskiego w Stanach Zjednoczonych, które ma bardzo mocny wpływ na działanie Donalda Trumpa, niż do nas.

Dodaje, że wypowiedź Putina o ambasadorze Lipskim odwołuje się do jego prawdziwych słów. Jest ona jednak anachroniczna, gdyż Lipski nie mógł wówczas wiedzieć jakich zbrodni dopuści się w przyszłości Hitler. Tymczasem to „28 września 1939 r. był początkiem ludobójstwa, którego dopuściła się zarówno Rosja jak i Niemcy”. Zgorzelski mówi o możliwości eksportu polskiej żywności do Rosji.

Zarówno Francja jak i Niemcy prowadzą świetne interesy z Rosją, a na arenie Unii Europejskiej mówią o sankcjach. To jest hipokryzja totalna. Teraz, gdy za rządów PiS-u dużo więcej idzie węgla z Rosji niż za naszych rządów warto by, kiedy są zawierane kontrakty na dostawy ruskiego węgla do Polski przy okazji załatwić także, by polscy rolnicy w ramach tego barteru mogli wysyłać swoje produkty do Rosji.

Wicemarszałek Sejmu w wywiadzie dla Radia WNET krytykuje „Okrągły stół” ws. sądownictwa w Sejmie:

To była rozmowa z pustymi krzesłami.

Stwierdza, że PiS nie wykorzystał szansy na rozmowę z opozycją, dążąc do merytorycznej dyskusji jest ignorowana przez rząd. Uważa, że jest możliwy kompromis ws. sędziów pokoju.

Jest szansa, że sędziowie pokoju znaleźli się w polskim systemie sądowniczym. Gdyby np. byli wybierani w wyborach samorządowych na poziomie powiatowym, to wtedy mogliby być przez KRS zarekomendowani prezydentowi albo pani prezydent.

Krzysztof Skowroński przypomina politykowi PSL, że jego partia rządziła przez 16 z 30 lat III RP. Zgorzelski przyznaje, że za obecny stan środowiska sędziowskiego odpowiedzialni są wszyscy ustawodawcy ostatnich trzech dekad, w tym ludowcy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Shen: Chiny są największym importerem ropy z Iranu. Dzięki temu utrzymują jego gospodarkę, łamią te sankcje

Co łączyło gen. Sulejmaniego z KPCh i jak Chiny zareagowały na jego śmierć? Kto jest faworytem sobotnich wyborów prezydenckich na Tajwanie i co ma do nich chiński szpieg w Australii? Mówi Hanna Shen.


Hanna Shen informuje, że początkowo Chiny krytykowały zabójstwo gen. Sulejmaniego. Wszakże po wystąpieniu Donalda Trumpa, który ochłodził konflikt, ChRL podkreślała powściągliwość i mądrość zarówno po stronie irańskiej, jak i amerykańskiej. Korespondentka mówi o ujawnionych przez chińskiego miliardera-dysydenta Guo Wengui powiązaniach między denatem a chińskimi władzami. Okazuje się, że był on blisko związany z Komunistyczną Partią Chin, a konkretnie z frakcją Jiang Zemina, Przewodniczącego ChRL w latach 1993–2003. Skupiona wokół starszego polityka frakcja pozostaje w opozycji wobec obecnego przewodniczącego Chin Xi Jinpinga.

Jiang Zemin […] nadal ma duże wpływy. Stworzył bank mający kontrolować chińsko-irańskie transakcje naftowe.

Zwierzchnik sił Ghods miał w Hongkongu luksusowe mieszkanie, a jego rodzina pomieszkiwała czasem w Pekinie. Po śmierci Sulejmaniego wśród wierchuszki partyjnej KPCh zapanowała panika. Wydano zakaz używania dronów i balonów, a w dzielnicach partyjno-rządowych zakazano nawet gołębi. O wszelkich spotkaniach notabli partyjnych media mogły informować dopiero 3 godziny po ich zakończeniu.

Chiny są największym importerem ropy z Iranu. Dzięki temu utrzymują jego gospodarkę, łamią te sankcje.

Shen zwraca uwagę, że konflikt USA-Iran byłby dla Chin nie na rękę ze względu na ich liczne interesy w tym ostatnim. Tymczasem w Australii ujawnił się jakiś czas temu chiński szpieg, który ujawnił tajemnice chińskiego wywiadu. Grożono mu śmiercią jeśli nie odwoła swoich rewelacji.

Okazało się, że w całą tę aferę zastraszania szpiega chińskiego zamieszany jest poseł partii opozycyjnej, polityk Kuomintangu.

Afera ta może zaszkodzić Narodowej Partii Chin, której przedstawiciel jest głównym rywalem obecnej prezydent Republiki Chińskiej  Tsai Ing-wen z liberalnej Demokratycznej Partii Postępowej w jutrzejszych wyborach prezydenckich. Korespondentka stwierdza, że „Kuomintang jest partią propekińską, obecnie rządząca partia jest uważana za proniepodleglościową”. Wszystko wskazuje, że aktualna głowa państwa wygra sobotnie wybory.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T/A.P.

Macierewicz: Trump zlikwidował sieć terroru destabilizującą region, a jednocześnie zaoferował pokój i współpracę Iranowi

Antoni Macierewicz o budowaniu przez Donalda Trumpa pokoju na Bliskim Wschodzie, zamachu na Sulejmaniego, tragedii ukraińskiego samolotu oraz o nierzetelności mediów i kłamstwach rosyjskich polityków.


Antoni Macierewicz komentuje zabójstwo gen. Sulejmaniego przez Stany Zjednoczone oraz tajemniczą katastrofę ukraińskiego samolotu pod Teheranem. Marszałek senior krytykuje przy tym media za bezkrytyczne przyjęcie tezy, iżby samolot pasażerski rozbił się z powodu awarii, a nie zestrzelenia. Powtórzyły one ją za ambasadą ukraińską, ale po tym, jak ta wycofała swój komunikat niezbyt wyraźnie zaznaczyły ten fakt. Podobnie negatywnie się do artykułu portalu Onet.pl dotyczącego przyjętej przez aklamację uchwały potępiająca „prowokacyjne i niezgodne z prawdą” wypowiedzi rosyjskich polityków, które obciążają nasz kraj za wybuch II wojny światowej. Zaznacza, że tekst jest opatrzony dezinformującym zdjęciem pokazującym pustą salę sejmową, z całkiem innego wydarzenia. Zwraca uwagę na inne błędy polskojęzycznych, jak mówi, mediów, które piszą o polskiej misji w Iraku tak, jakby była misją bojową, którą nie jest.

Natomiast odnośnie polityki amerykańsko-irańskiej poseł PiS ocenia decyzje Donalda Trumpa bardzo dobrze. Prezydenta USA nazywa „wybitnym mężem stanu” podkreślając, że jego działania mają wpływ na irańską elitę polityczną. Amerykański prezydent zaproponował bowiem Iranowi wspólny front przeciwko Daesh, wyciągając ręce do współpracy.

Zlikwidował sieć terroru destabilizującą region, a jednocześnie zaoferował pokój i współpracę Iranowi.

Były szef MON ocenia, że po likwidacji gen. Sulejmaniego,  „sieć terroru” nie zostanie już odtworzona do tego poziomu na jakim funkcjonowała za jego życia. Zwraca uwagę na reakcję Muktady as- Sadra na słowa Trumpa. Przywódca irackich szyitów w 2006 r. był jednym z głównych przeciwników międzynarodowej koalicji, w tym sił polskich. Obecnie dwa dni po wystąpieniu prezydenta USA opowiedział się przeciw atakowaniu USA, a za budową pokoju. Widać, że także Iran chce zachowania pokoju.

Antoni Macierewicz odnosi się do relacji Witolda Repetowicza. Choć z większością słów dziennikarza poseł PiS się zgadza, to jednak ma wątpliwości, czy zabójstwo gen Sulejmaniego nie będzie rzutować na irański system polityczny. Odnośnie słów prezydenta Rosji dodaje, iż już w 2009 r. miała miejsce podobna operacja. Wtedy Putin na łamach „Gazety Wyborczej” zaproponował utworzenie w Europie nowego ładu opartego nie na Unii Europejskiej, ale współpracy Niemiec z Rosją. Do jego budowy zapraszał także nasz kraj. Sprzeciwił się temu zdecydowanie prezydent Lech Kaczyński, którego nasz gość nazywa mężem stanu.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego odnosząc się do wypowiedzi Marka Biernackiego, który mówił o przeprowadzonej na początku transformacji weryfikacji sędziów, stwierdza, iż takowej nie było. Co więcej była gloryfikacja sędziów. Tą ostatnią określa jako daleko idącą naiwność, której skutkiem jest demoralizacja aparatu sprawiedliwości.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Jerzy Marek Nowakowski: Myślenie, że Polska to mały kraj jest wdrukowane w umysły polskich polityków

Czy grozi nam eskalacja konfliktu USA-Iran? Czy powinniśmy wycofać wojska z Iraku? Dlaczego polska dyplomacja jest pasywna?

 

 

Były ambasador RP na Łotwie i w Azerbejdżanie Jerzy Marek Nowakowski komentuje zaostrzenie sytuacji w Iraku i Iranie. Zwraca uwagę na rosnące wpływy chińskie w regionie:

Cień Jałty rozciąga się nad Bliskim Wschodem.

Gość „Popołudnia WNET” zwraca uwagę, ze Chiny są największym odbiorcą irańskiej ropy. Stwierdza, że Rosja jest dla Iranu „małym szatanem.  Wyraża nadzieję, że napięcie w stosunkach amerykańsko-irańskich wkrótce się zmniejszy:

Część władz Iranu, i większość elity politycznej Stanów Zjednoczonych, chcą deeskalacji. Zdają sobie sprawę, że wojna pełnowymiarowa dla obu tych krajów byłaby dramatem, a z punktu widzenia całego świat byłaby dramatem jeszcze większym. Oznaczałoby to kosmiczny wzrost cen ropy.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego stwierdza, że dla Iranu kluczowe byłoby przejęcie kontroli nad Irakiem:

Stałby się wtedy kandydatem na mocarstwo mocno ponadregionalne.

Jerzy Marek Nowakowski ubolewa nad niezdolnością Europy do zapewnienia porządku na Bliskim Wschodzie, która spowodowała wzrost wpływów rosyjskich w tym regionie. Krytykuje rezygnację Polski z prowadzenia własnej gry na tym obszarze:

Od Leszka Millera poczynając, wszystkie polskie rządy udawały że są małym misiem, który robi to, czego chcą Amerykanie, i się nie wychyla. […] Ogromna większość naszych polityków boi się samodzielnej polityki zagranicznej. Uważają, że jesteśmy za mali, za słabi.

Pytany o wyjście Polski wojsk z Iraku, Jerzy Marek Nowakowski zaleca rozwagę. Oddala opinie polityków obawiających się o życie wojskowych:

Wojsko jest po to, żeby ryzykować. Żołnierze są po to, żeby narażać się na niebezpieczeństwo. Całe życie są do tego ćwiczeni.

Jerzy Marek Nowakowski przypomina, że gen. Kasem Sulejmanie przedstawiany dziś jako śmiertelny wróg, był do pewnego momentu sojusznikiem USA. Zwraca uwagę, że jego zabicie zjednoczyło społeczeństwo irańskie:

Amerykanie bardzo dużo przegrali przez ten atak. W sensie strategii było to kontrproduktywne.

Wysłuchaj całej rzmowy już teraz!

A.W.K.