Prof. Szeremietiew: zagrożenie militarne może wystąpić ze strony Rosji wtedy, gdy Polska stanie się państwem upadłym

Były wiceminister obrony narodowej o różnicy między planami Trumpa a ewakuacją Bidena i tym, czego spodziewać się po talibach oraz o zagrożeniu Polski ze strony Rosji i genderowej lewicy.

Jak stwierdza  prof. Romuald Szeremietiew, nie wiadomo, czy talibowie wrócą do swoich dawnych praktyk, czy też dotrzymają swoich obecnych obietnic. Ocenia, że raczej to pierwsze. Każdy rewolucyjny reżim sięga bowiem po przemoc.

Były wiceminister obrony narodowej krytykuje decyzję prezydenta Joego Bidena o wycofaniu wojsk amerykańskich z Afganistanu. Zauważa, że ewakuowanie żołnierzy amerykańskich miało według planów Donalda Trumpa nastąpić po negocjacjach dotyczących powstania rządu zgody narodowej w Afganistanie. Jednak Joe Biden przyśpieszył ewakuację.

Prezydent Biden miał osobisty opór, żeby realizować plan, który opracował jego poprzednik.

Czy zamach ISIS-K oznacza, że Afganistan czeka kolejna odsłona wojny domowej? Prof. Szeremietiew stwierdza, że w kraju tym

Chiny będą swój wpływ umacniały kosztem Amerykanów.

Podkreśla, że świat islamu nie jest jednorodny. Wskazuje na podział muzułmanów na sunnitów i szyitów.

Prof. Szeremietiew wyraża także opinie na temat sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Sądzi, że migranci na granicy to rosyjski element destabilizujący zarówno Polskę, jak i Unię Europejską. Kreml, jak zauważa, dąży do odbudowania imperialnej potęgi Rosji. Gość Poranka Wnet zauważa, że dla Rosji wojna jest rozwiązaniem problemów wewnętrznych.

Zagrożenie militarne może wystąpić ze strony Rosji wyłącznie wtedy, gdy procesy rozkładu dojdzie w polskim społeczeństwie dojdą do takiego poziomu, że staniemy się państwem upadłym.

Zmierza do tego Rosja, do czego pomaga im polska lewica. Zwolennicy tęczowej ideologii stawiają za zadanie rozmontowanie i zniszczenie społeczeństwa, które zostało zbudowane na podstawie chrześcijańskiej. Sprzyjać temu celowi ma wprowadzanie multikulturalizmu przez imigrację ludzi z innych kręgów kulturowych.

Musimy dbać o polskość, o naszą świadomość i moralność.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Cejrowski: jeśli w Afganistanie nie ma mocnej grupy, która chce mieć inny od Talibanu kraj, to nie nasza sprawa

W „Studiu Dziki Zachód” Wojciech Cejrowski komentuje ostatnie wydarzenia z Afganistanu, ustawę lex TVN, polskie przepisy drogowe, sytuację w polskim rolnictwie i na Haiti.

Wojciech Cejrowski przypomina, że Donaldowi Trumpowi udało się osiągnąć konsensus między krajami arabskimi bez wojska.

Trump udowodnił, że można poprzez układy między Izraelem a krajami arabskimi, wybranymi, takimi którym bardziej zależy żeby robić interesy i żeby gospodarka się toczyła i żeby dzięki temu spokojowi gospodarczemu. Że nie wydajemy wszystkich pieniędzy na wojnę. Że to jest lepsze. Cztery kraje islamskie do tego weszły.

Poprzedni prezydent Stanów miał plan, aby wycofać wojska z Afganistanu. Po zmianie administracji powrócono do starych, nieskutecznych metod. Cejrowski zaznacza, że gdyby nie zmiana władzy nie byłoby takich problemów w tej części świata.

Plan Trumpa był taki, tak mądrze miał to przemyślane, że nie odważyli by się przejąć kraju albo on by się nie wycofał gdyby było zagrożenie, że kraj przejmą. Natomiast lewica to jest rodzaj sekty.

Lewica, która obecnie rządzi w Stanach Zjednoczonych przekonuje obywateli, że Afgańczycy sobie poradzą bez pomocy wojsk amerykańskich. Fakty jednak przeczą tej wersji. Zmiana sytuacji w Afganistanie może nastąpić jego zdaniem jeśli inicjatywa szukania pomocy przy wybiciu się na niepodległość, pochodzić będzie oddolnie. Jeśli ludzie nie będą tego chcieli zmiana nie będzie możliwa.

W Afganistanie jeśli nie ma takiej mocnej grupy i skutecznej, która chce się wybić na niepodległość od Talibanu i mieć inny kraj, to nie nasza sprawa.

Cejrowski wskazuje, na liczne nieprawidłowości w wielu krajach na świecie. W tej sytuacji niemożliwe jest wysyłanie wszędzie wojska. Działania rządzących związane z pandemią w Polsce ocenia jako niepoważne. Szczepionki, które zakupiono w pośpiechu są obecnie odsprzedawane na wschód. Zamieszanie wokół lex TVN i związaną z tym reakcje Izraela stawia jako przykład dobrze rozegranej dyplomatycznej gry.

Powinniśmy powtarzać ruchy izraelskie. To było przepięknie przeprowadzone dyplomatycznie, że „nich nie wraca z wakacji” no przecież policzek. Napluli nam w twarz w taki sposób, że ja biję brawo.

Izrael pokazał siłę dyplomacji, której Polska mogłaby się od niego uczyć. Natomiast stacji TVN i tak udało się obejść tę ustawę. Polskie przepisy drogowe ocenia jako nieżyciowe. Szczególnie te dotyczące udrażniania dróg po wypadkach drogowych.

 

 

Prof. Szeremietiew: To jest ciężki cios w prestiż Stanów Zjednoczonych oraz ich reputację międzynarodowego protektora

Gościem „Popołudnia Wnet” jest prof. Romuald Szeremietiew – były wiceminister obrony narodowej, który udziela krytycznego komentarza na temat wycofania się amerykańskich wojsk z Afganistanu.

Prof. Romuald Szeremietiew komentuje niedawną akcję wycofania oddziałów amerykańskiej armii z terytorium Afganistanu, zwracając uwagę na chaotyczny charakter całej operacji, która dodatkowo okazała się niekompletna – w Afganistanie pozostawiono spore ilości sprzętu oraz prawdopodobnie bliżej nieznaną ilość cywilów. Sama akcja wycofywania sił zbrojnych nie została jeszcze zakończona.

Operacje tego typu przeprowadza się w pewnej kolejności – dysponując odpowiednią siłą wycofuje się wszystko to, co należy wcześniej – rzeczy cenne, cywilów, którzy nie powinni się znaleźć na linii ognia, różne dokumenty. Czego nie jest się w stanie zabrać – to się niszczy.

Na podobnych zasadach miała początkowo odbyć się cała akcja, lecz tutaj czynnikiem krytycznym – zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” była zmiana prezydenta. Autora początkowej koncepcji – Donalda Trumpa – zastąpił ostateczny wykonawca, czyli Joe Biden.

Zdaje się, że taki modus operandi został uzgodniony, gdy decyzję podjął prezydent Trump. Potem przyszedł jego następca, który doszedł do wniosku, że zrobi coś spektakularnego. Doszedł też do wniosku, że Afgańczycy mają dostatecznie zaawansowaną siłę militarną, aby się bronić, a ci faceci w turbanach w liczbie 275 tysięcy nie są w stanie im zagrozić – będzie więc sporo czasu, aby wszystkie dobra z Afganistanu zabrać.

Raporty na jakiś czas przed opisywanymi wydarzeniami zakładały, że w takiej formie armia Afganistanu będzie mogła bronić się przez okres do 2 lat – rzeczywistość jednak szybko i dość brutalnie je zweryfikowała. Przejęcie władzy w kraju zajęło Talibom 9 dni. Prof. Szeremietiew zapewnia, że tego typu wpadki nie mają prawa mieć miejsca w kraju, który spełnia podobną funkcję w światowym układzie sił – reputacja Stanów jako międzynarodowego protektora wisi – zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” – na włosku.

To jest ciężki cios w prestiż Stanów Zjednoczonych. Ludzie zaczną się zastanawiać, czy Stany mogą być gwarantem bezpieczeństwa. Niestety jest to sukces tych sił na świecie, które dążą do zmiany układu międzynarodowego.

Były wiceminister obrony narodowej mówi również o czysto militarnej sile armii Stanów Zjednoczonych – ta jest bardzo duża, lecz i ona może zostać osłabiona przez pewne nieoczywiste czynniki zewnętrzne, które mogą osłabić morale.

Pojawiły się różnego rodzaju czynniki rozkładające te morale – np. dopuszczenie homoseksualistów, czy transseksualistów do wojska. Jeśli tego typu rozwiązanie jest wprowadzane w siłach Stanów Zjednoczonych, to każdy, kto rozsądnie myśli wie, że to marnie wpływa jeśli chodzi o morale żołnierzy i sił zbrojnych.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy![related id=151981 side=right]

PK

Maciej Kożuszek: Bidena trzeba było wyciągać za ręce i nogi, żeby powiedział coś o Afganistanie Amerykanom

Gość „Popołudnia WNET” Maciej Kożuszek – dziennikarz z tygodnika „Gazeta Polska” komentuje sytuację w Stanach Zjednoczonych po wycofaniu wojsk amerykańskich z Afganistanu.

Joe Biden planował użyć wycofania wojsk amerykańskich do kształtowania swojego wizerunku. W swoich działaniach wykazał się brakiem szacunku dla ekspertów, ignorując ich rady.

Amerykańskie służby ostrzegały przed takim właśnie scenariuszem ale Joe Biden im nie uwierzył. I mamy paradoksalną sytuację, że coś czego się mieliśmy spodziewać po Donaldzie Trumpie, czyli kompletny brak szacunku dla ekspertów, dla specjalistów, dla ludzi którzy byli na miejscu (…) a tu mamy podczas prezydentury Joe Bidena – mówi Maciej Kożuszek.

Sama administracja Bidena zbłaźniła się, przy fatalnym pod względem taktycznym, wycofaniu wojsk amerykańskich. Amerykanie mają wiele pytań dotyczących podjętych przez Bidena działań.

Są bardzo istotne pytania, które zadają ludzie którzy nie są ekspertami. Chociażby dlaczego ewakuowano bazę w Bagram, która mogła być idealnym sposobem, idealna baza, dobrze zabezpieczona do projekcji siły i  zabezpieczenia tego odwrotu – relacjonuje dziennikarz.

Duża część wojsk amerykańskich została wycofana przed cywilami. Brakowało wojska do zabezpieczenia odwrotu. W Afganistanie zostało jeszcze wielu obywateli amerykańskich. Katastrofą wizerunkową było zachowanie i przemówienie Bidena. Prezydenta trzeba było na siłę wyciągać z Camp David, żeby przemówił do ludzi.

Ale to co powiedział, dla mnie  było żenujące. Tym bardziej, że wrzucił jak to się mówi pod pociąg Afgańczyków. Oczywiście tutaj jest tak, ze ta armia afgańska sporo pozostawiała do życzenia ale pamiętajmy, że amerykanie wycofali amerykańskie przedsiębiorstwa, które były odpowiedzialne za serwisowanie samolotów (…) i to tak naprawdę ich uziemiło – informuje

Samoloty nie tylko nie były w stanie wystartować, ale potem wpadły w ręce Talibów. Przemówienie Bidena było nieadekwatne i nawet przychylne mu media skrytykowały jego postępowanie. Zdaniem komentatora jest to moment w którym cały świat dowiaduje się kim tak naprawdę jest Joe Biden. Uwydatniły się cechy które posiadał przed wyborami: nieznoszenie krytyki i mania wielkości.

J.L.[related id=152291 side=right]

 

Cejrowski: Papież Franciszek w swoich działaniach dąży do schizmy

W „Studiu Dziki Zachód” tematami były m.in. niedawne napięcia między Polską a Unią Europejską, dynamiczna kariera gubernatora Desantisa, towarzyszące pandemii paradoksy, czy wizja rozłamu Kościoła.

Rozmowa rozpoczęła się od poruszenia tematu niedawnego oświadczenia wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Rosario Silvy de Lapuerty, która stwierdziła, że polski system dyscyplinarny wobec sędziów jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej – Wojciech Cejrowski zaznacza, że nasz kraj nie powinien w żaden sposób na to reagować.

Z punktu widzenia mojej ojczyzny Polski w ogóle mnie nie obchodzi jakaś pani Rozalia. Ona jest zagraniczna i nie ma nic do gadania z mojego punktu widzenia. Może mieć jakieś opinie, każdy może, ja mogę mieć opinię na temat Zanzibaru i jaki mają piasek na plaży, natomiast moja opinia nie ma nic do rzeczy jeśli chodzi o stanowienie prawa na Zanzibarze.

Następnie Tomasz Wybranowski zapytał podróżnika o wschodzącą gwiazdę partii Republikanów, gubernatora stanu Floryda Rona DeSantisa, który sprawnie wspina się po szczeblach kariery politycznej, będąc blisko powiązanym z Donaldem Trumpem, którego w dalszej przyszłości może w polityce amerykańskiej zastąpić. Cejrowski podkreśla indywidualizm DeSantisa i jego konsekwencję w propagowaniu wolnościowych poglądów – przytacza m.in. jego decyzje w kwestii lockdownów na Florydzie.

Wszystko się na jakiś czas zatrzymało, abyśmy mogli przestudiować zjawisko pt. Covid. No i pan gubernator posłuchał, poczytał i stwierdził, że lockdown nie ma sensu. Wszystko otworzył i jego eksperyment wykazał, że lockdowny nie miały sensu nigdzie, gdzie były wprowadzone, bo on ma wyniki lepsze bez nich. Z tego względu też jest popularny – masa ludzi ucieka na Florydę.

Podróżnik rozwija temat migracji wewnątrz Stanów – przez okres pandemiczny mieliśmy do czynienia z eskalacją tego zjawiska, ludzie masowo poszukiwali alternatyw z uwagi na zbyt uciążliwe restrykcje.

Cała masa osób przenosiła się i przenosi z tych stanów, w których był zamordyzm, stosowany przez demokratów, lockdowny – to, co my w Europie traktujemy jako normalne, ludzie w Ameryce drażniło i w związku z tym uciekali do stanów, gdzie było normalnie.

Cejrowski przewiduje też dalszy przebieg walki o prezydenturę ze strony artii Republikańskiej – jego zdaniem gubernator DeSantin i Donald Trump najprawdopodobniej spróbują zawrzeć porozumienie, na mocy którego ten ostatni ubiegać się będzie o ostatnią przysługującą mu kadencję. W takiej konfiguracji oczywiście następne lata będą należeć do DeSantisa.

Oni obaj w roztropności swojej stwierdzą tak: „Słuchaj, ja mam jeszcze jedną kadencję i mam tyle lat ile mam. Zróbmy więc ostatnią kadencję Trumpa, a potem wybiorą ciebie. Więc najpierw zróbmy ostatnią kadencję Trumpa a potem dwa DeSantisy.” Myślę, że tak się dogadają, a DeSantis jeszcze na Florydzie pokaże przez najbliższe lata, jak doskonałym jest gubernatorem.

Poruszony został również temat pisma papieża Franciszka na temat mszy Trydenckiej, które zakłada poważnie ograniczone możliwości jej odprawiania – od teraz każdy duchowny będzie zobowiązany uzyskać na to specjalne pozwolenie od biskupa. Wojciech Cejrowski uważa to za ruch radykalny i dzielący wiernych.

Papież Franciszek dąży do schizmy, uruchomił schizmę poprzez swoje pismo na temat mszy Trydenckiej. Ona jest odprawiana nieprzerwanie od IV wieku chrześcijaństwa. W XVI wieku papież Pius V, w dodatku święty, ogłosił tę mszę, w tym konkretnym kształcie i rycie, ogłosił ją mszą wszech czasów. Nigdy nie wolno jej zmieniać ani zakazywać – a Franciszek całkowicie sobie to zlekceważył.

Według podróżnika jest to jednoznaczne  pogwałcenie elementarnych podstaw, na których opiera się obrządek i działanie sprzeczne z wartościami, jakie głowa Kościoła zdaje się wyznawać. Cejrowski uznaje hierarchę za osobę radykalną.

To jest najbardziej radykalny papież, jakiego ja mam w pamięci. Usta pełne frazesów o jedności, a tymczasem poprzez te swoje decyzje ostatnie izoluje rosnące grupy ludzi, którzy zaczęli chodzić na mszę po łacinie. W Polsce też te grupy rosną.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

PK

 

 

Sławomir Budzik: 58% Amerykanów uważa, że media są wrogiem narodu

Co Amerykanie sądzą o swych mediach i jakie jest ich ulubione miasto? Redaktor naczelny Radia Deon w Chicago o fake newsach, kampanii Donalda Trumpa, mieście Boulder i sukcesie „Ponad Oceanami”.

Sławomir Budzik komentuje sondaż na temat zaufania mieszkańców Stanów Zjednoczonych do mediów. 83 proc. respondentów twierdzi, że media mają problem z fałszywymi wiadomościami. Jest to, jak mówi Budzik, zwycięstwo Donalda Trumpa, który wprowadził pojęcie fake newsów do debaty publicznej. Były prezydent prowadzi teraz kampanię do Kongresu.

 

Sławomir Budzik, szef Radia DEON w Chicago i na Florydzie. Fot. Radio DEON.

Redaktor naczelny Radia Deon w Chicago mówi także o głosowaniu na najlepsze miasto w USA. Amerykanie uważają, że miasto Boulder w stanie Kolorado jest najlepszym miejscem w całej Ameryce.

Boulder to jest ucieczka dla wszystkich, którzy kochają góry, przygodę, marihuanę.

Powodem takiego wyboru jest specyficzny klimat miejscowości. Miasto zbudowane jest w stylu europejskich. Na każdej ulicy czuć zapach marihuany.

Marihuanę czuć dosłownie wszędzie, nie tylko nad miasteczkiem studenckim.

Ponadto dziennikarz mówi o sukcesie programu „Ponad Oceanami” Radia WNET I Radia DEON, który nadawany jest o godzinie 15:00 w każdy czwartek.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Cejrowski: Ludzie posmakują, czym jest lewica amerykańska. Nawet lewacy mówią: ja na to nie głosowałem

Milo Curtis o igrzyskach olimpijskich i rdzennych Amerykanach. Wojciech Cejrowski o możliwości powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu i paszportach szczepionkowych.

Wojciech Cejrowski dyskutuje z Milo Kurtisem na temat tajemniczych kradzieży mchu z polskich lasu. Zastanawia się, czemu ktoś miałby kraść mech. Odnosi się do postulatu Kurtisa, aby  igrzyska olimpijskie odbywały się wyłączenie w Grecji. Cejrowski deklaruje, że najważniejsze, aby nie odbywały się w Chinach. Śmieje się, stwierdzając, że igrzyska w Grecji to byłaby „cudowna dezorganizacja wszystkiego”. Japonia mogłaby wesprzeć Greków technologicznie.

Grecy mają fantastyczną cechę, nie robią rzeczy niepotrzebncyh. Niektórzy mylnie nazywają to lenistwem.

Poruszone zostają również tematy amerykańskie. Podróżnik zauważa, że tubylcze narody Ameryki po okresie walk ze Stanami Zjednoczonymi postawiły na modernizację. Nawaho, czy Siuksowie zachowanie swoich języków paradoksalnie zawdzięczają białym.

Te plemiona indiańskie, które dzisiaj mieszkają w rezerwatach uczyły się swoich języków i obyczajów z książek napisanych przez białych badaczy, którzy chcieli ocalić tę kulturę.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” prognozuje, że Donald Trump ma szansę na powrót do Białego Domu, ponieważ ludzie już dziś są zniechęceni do Partii Demokratycznej, mimo że Joe Biden jest prezydentem dopiero od pół roku.

Nawet lewacy mówią: ja na to nie głosowałem. Biden to żaden centrysta, tylko ekstremista.

Sądzi, że nawet lewicowcy zagłosują na Trumpa, choć będą mogli nie chcieć się do tego przyznać. Wojciech Cejrowski relacjonuje, że po wylądowaniu na lotnisku w Warszawie miał poczucie osaczenia. Jak zapewnia, na pozostałych lotniskach, które odwiedził w ramach podroży do Polski, nikt nie przywiązywał wagi do kwestii szczepień i testów.

Obsługa przyznaje, że inne przepisy obowiązują rano, a inne wieczorem.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.W.K./A.P.

Cejrowski: Żaden polityk nie powinien obiecywać czegoś, co nie będzie mogło być zrealizowane w ciągu jednej kadencji

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” o szczepionkowym apartheidzie, rezygnacji Polski z węgla, dwukadencyjności urzędów i planach Donalda Trumpa.

To jest niekonstytucyjne, że podejrzenie choroby,  a nie choroba powoduje izolację.

Wojciech Cejrowski mówi, że wszelkie różnicowanie ludzi w zależności od tego, czy zaszczepili się, czy nie, to klasyczny apartheid. Jak ocenia, nie należy się obawiać mutacji SARS-Cov-2:

Im bardziej wirus jest zaraźliwy, tym mniej jest śmiertelny.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” postuluje, by zmusić przedstawicieli polskiego rządu do codziennego informowania obywateli na temat własnych działań. W Stanach Zjednoczonych rząd federalny codziennie organizuje konferencje prasowe.

Za coś ten rzecznik prasowy bierze pieniądze.

Podróżnik mówi także o transformacji energetycznej.  Podkreśla, że trzeba mieć opcję zapasowe, a nie stawiać tylko na jedno źródło energii. Dlatego nie należy całkowicie rezygnować z węgla.

Gaz ma zastąpić węgiel, czyli towar, którego nie mamy i musimy importować najczęściej od wrogów z Rosji i przez wrogie terytorium Białorusi.

Ocenia, że pomysł rezygnacji z węgla na rzecz sprowadzanego zza granicy gazu jest absurdalny. Dodaje, że Polska nie produkuje u siebie ani wiatraków słonecznych, ani konstrukcji atomowych. Mamy zaś u siebie węgiel. Całą koncepcję transformacji energetycznej nazywa nieuczciwą:

Żaden polityk nie powinien obiecywać czegoś, co nie będzie mogło być zrealizowane w ciągu jednej kadencji.

Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego nikt nie powinien piastować funkcji publicznych dłużej niż dwie kadencje. Dotyczy to wszystkich urzędów państwowych.

Przechodząc do spraw amerykańskich, rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego stwierdza, że:

Rząd federalny porzucił swoje podstawowe zadanie, jakim jest ochrona granic. Kamala Harris pojechała na granicę po stu dniach udawania, że nic się nie dzieje.

Donald Trump aktualnie pracuje nad „wysadzeniem z siodła” nieprzychylnych mu republikańskich kongresmenów, zasiedziałych w parlamencie od lat.

Wysłuchaj całej audycji już teraz!

A.W.K./A.P.

Cejrowski: Joe Biden był przeciwko integracji w szkołach. Mówił, że szkoły powinny być podzielone na białe i na czarne

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” o spotkaniu Biden-Putin, priorytetach amerykańskiego prezydenta i jego kompromitującej przeszłości, a także o kopalni w Turowie i segregacji sanitarnej.

Wojciech Cejrowski ocenia, że szczyt G7 i spotkanie Joego Bidena z Władimirem Putinem w Genewie nie dały żadnych poważniejszych efektów. W związku z tym niewiele o tych wydarzeniach się mówi:

W USA wszyscy chcą to spotkanie zamieść pod dywan.

Zaznacza, że efekty podobnych wizyt Donalda Trumpa utrzymywały się miesiącami. Wymusił na innych członkach NATO większy wkład finansowy na rzecz obronności.

Gospodarz „Studia Dziki Zachód” krytykuje rezygnację Bidena z konferencji prasowej po rozmowach z prezydentem Federacji Rosyjskiej. W wyniku tego bowiem

Ameryka, ze smutkiem to mówię, oddała pole do popisu Rosji i Putin mógł sobie mówić co chciał, a był przygotowany i jest bystry.

Piętnuje też pokazowe zachowania przywódców w związku z pandemią COVID-19. Jak zauważa, poza sesją zdjęciową zachowywali się normalnie, bez pozorowania dystansu.

Wiadomo, że się nie zarażają nawzajem i widać to w kontaktach bezpośrednich, kiedy się klepią po plecach

Wojciech Cejrowski zwraca uwagę na słowa amerykańskiej głowy państwo o tym, że największym zagrożeniem dla Stanów Zjednoczonych jest „supremacja białej rasy”. Na zebraniu Sojuszu Północnoatlantyckiego stwierdził, że największym zagrożeniem dla NATO są zmiany klimatyczne.

Skoro największym zagrożeniem jest klimat to NATO powinno się zajmować reforestacją w Wielkiej Brytanii.

Wojciech Cejrowski podkreśla, że proponowana transformacja energetyczna w imię ekologii to „marksistowskiej sposób na niszczenie gospodarki i razem z gospodarką klasy średniej”. Chodzi o to, aby usunąć warstwę ludzi niezależnych od władzy.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego ocenia, że Joe Biden ma wyraźne oznaki demencji. Cejrowski wskazuje, że Donald Trump poddał się badaniom psychiatrycznym, gdyż wzywano go do ich przeprowadzenia. Obecnie badaniom powinien się podjąć Trump. Gdyby badania potwierdziły demencję Bidena, to musiałby on ustąpić. Ameryka nie zyskałaby jednak na tym wiele, gdyż zastąpiłaby go Kamala Harris. Cejrowski podkreśla, że 47 lat kariery Joego Bidena w Kongresie wypełnione były błędnymi decyzjami Demokraty.

Nie da się o nim powiedzieć nic dobrego. Wszystkie decyzje, które podejmował jako polityk, były błędne.

Wypomina amerykańskiemu prezydentowi wygłoszenie mowy na pogrzebie Roberta Byrda- prominentnego polityka Partii Demokratycznej, który w młodości organizował struktury Ku Klux Klanu w Wirginii Zachodniej. Przypomina, że sam Biden był przeciwko znoszeniu segregacji rasowej.

On był przeciwko integracji w szkołach. Mówił, że szkoły powinny być podzielone na białe i na czarne, bo ja nie chcę moich dzieci posyłać do szkoły, w której te dwie grupy się zleją i powstanie dżungla.

W audycji poruszony zostaje także temat Turowa. Zdaniem podróżnika kara, jaka Polsce grozi za funkcjonowanie kopalni Turów jest horrendalna:

Premier Morawiecki powinien od razu powiedzieć, że nigdy nie zapłacimy tych 8 mld zł.

Publicysta chwali wypowiedzi prezydenta Andrzeja Dudy, wyrażające sprzeciw wobec segregacji sanitarnej. Apeluje, by najpierw dopilnował tej sprawy w Polsce.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Tomasz Wybranowski: wolność tak naprawdę kończy się wtedy, gdy kończy się kasa

Autor audycji „Studio Dublin” w Radiu WNETo nadchodzącym szczycie G7.

Tomasz Wybranowski wskazuje, że szefowie finansów doszli do porozumienia ws. opodatkowania gigantów cyfrowych na poziomie 12,5 proc. Nie podoba się to Irlandii, w której koncerny takie jak Facebook płacą podatki.