Gajowy: Zabicie generała Sulejmaniego wcale nie zatrzymało budowy szyickiego półksiężyca

Kazimierz Gajowy o protestch w Libanie, nowych rządach w Libanie i Iraku i tym co mają ze sobą wspólnego o raz o sytuacji w Idlib.

Kazimierz Gajowy opowiada o nowym rządzie w Libanie. Rząd Hasana Diaba uzyskał we wtorek wotum zaufania. Demonstranci w Bejrucie próbowali uniemożliwić posłom dotarcie do zabarykadowanego parlamentu. To się jednak nie udało. Wobec protestujących użyto armatek wodnych. Według komentatorów uzyskanie przez rząd wotum zaufania to krok do przodu w stronę stabilizacji sytuacji w Libanie. Demonstranci, czyli głównie młodzi ludzie, są przeciwni takim opiniom. Korespondent zwraca uwagę, że także w Iraku po protestach (bardziej krwawych niż w Libanie) doszło do zmiany rządu. Wspólną cechą obydwu rządów jest ich proirańskość.

Zabicie generała Sulejmaniego wcale nie zatrzymało budowy tego półksiężyca tzw. szyickiego.

Choć premier Hasan Diab jest sunnitą, zgodnie z ustrojem Libanu, to jest bliski politycznie szyitom i  Hezbollahowi. Gajowy opisuje sytuacje w regionie Idlib, gdzie:

Wojsko al-Asada zajmuje wioskę po wiosce.

Front otwarty jest także w południowym Aleppo, gdzie są niedobitki Państwa Islamskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

W Libanie nie ustają protesty. Konsultacje polityczne szansą na stabilizację?

Na ulicach Bejrutu codziennie dochodzi do starć demonstrantów ze służbami. Społeczeństwo domaga się likwidacji korupcji w kraju.

 

Gospodarz „Studia Bejrut” Radia WNET Kazimierz Gajowy mówi o napiętej sytuacji w Libanie. Odnotowuje fakt, że media światowe pobieżnie informują o sytuacji w tym kraju , ze względu na skomplikowaną sytuację w innych krajach regionu bliskowschodniego, a także w Europie Zachodniej, zwłaszcza we Francji i Hiszpanii.

W protestach na ulicach libańskich miast uczestniczy milion osób.  Od zeszłej soboty codziennie mają miejsce starcia manifestantów ze służbami chroniącymi dostępu do parlamentu. Jak twierdzi Kazimierz Gajowy, pracownicy tych służb są czlonkami partii rządzących.

Rozmówca Krzystofa Skowrońskiego opowiada o stosowanych przez demonstrantów metodach obrony przed atakami aparatu przymusu. Używają oni cebuli i napojów gazowanych.

W dniu jutrzejszym mają odbyć się konsultacje polityczne w pałacu prezydenckim. Ich rezultatem ma być wysunięcie kandydata na nowego premiera.

Gość „Poranka WNET” mówi o trawiącej Liban korupcji:

Najgorsze w libańskiej klasie politycznej jest to, że oni w ogóle nie mają wstydu. Po prostu […] prawie sie do tego przyznają, mówią że im się to należy.

Kazimierz Gajowy podkreśła ponadreligijny charakter protestów libańskiej młodzieży. Stwierdza, że wprowadzenie pełnej demokracji w miejsce modelu wyznaniowego doprowadziłoby do destabilizacji państwa.

K.T. / A.W.K.

W Libanie od kilku dni trwają antyrządowe demonstracje. W protestach udział bierze przede wszystkim młodzież

– Protestujący żądają o bezwzględne ustąpienie aktualnego rządu z premierem włącznie. Na dodatek oskarżają całą klasę rządzącą o to, że są złodziejami – dodaje Kazimierz Gajowy.

 

Kazimierz Gajowy i Paweł Rakowski prosto z Bejrutu mówią o trwających właśnie antyrządowych demonstracjach w Libanie. Wybuchły one w czwartek. Powodem są rosnące koszta utrzymania oraz plany władz, by wprowadzić nowe podatki. Jednym z nich miałby być podatek za używanie komunikatorów takich jak WhatsApp:

Protestujący żądają o bezwzględne ustąpienie aktualnego rządu z premierem włącznie. Na dodatek oskarżają całą klasę rządzącą o to, że są złodziejami i proszą o oddanie wszystkiego, co ukradli.

Jak zaznacza nasz korespondent, Kazimierz Gajowy, każdy w Libanie ma poczucie tego, że rządzący, którzy są decydentami już od wielu lat, na pewno mają coś na sumieniu. Jak dodaje, protestujący proszą, aby wszystkie pensje polityków z miejsca zmniejszyć o 50%.

Paweł Rakowski opowiada o protestach, które odbywają się pokojowo. Atmosfera jest bardzo pokojowa, protestujący machają flagami libańskimi, niepartyjnymi:

Do tego słychać muzykę, atmosfera jest piknikowa i rodzinna […] W protestach udział bierze przede wszystkim młodzież. Domaga się ona tego, aby było sprawiedliwie, aby było dobrze i normalnie. Chociaż nie do końca rozumiem tej normalności, bo Liban ze względu na swoją specyfikę normalnym być nie może.

Jak dodaje Kazimierz Gajowy, dzisiejszy dzień może być kluczowym, gdyż trzy dni temu premier Libanu Sad al-Hariri zapowiedział, że dzisiaj da odpowiedź i powie, co zdecydował:

Wszyscy oczekują na to, że powie dziękuje i złoży dymisję, wraz z całym rządem. Partia Prawicowa Chrześcijańska wczoraj rano wycofała się z rządu, więc praktycznie rząd już upada.

K.T. / A.M.K.

Rakowski: W Libanie wszyscy żyją zgodnie, ale osobno

O tym, jak w Libanie żyją obok siebie muzułmanie i chrześcijanie, biedni i bogaci opowiada Paweł Rakowski.

Dziennikarz mediów WNET mówi o swoich wrażeniach z Libanu. Nie jest pierwszy raz w tym kraju, wszelako przyjeżdża tam cyklicznie. Niemniej jednak z każdą podróżą odkrywa na Bliskim Wschodzie coś nowego.

Tutaj bogaty nie boi się biednego, tzn. wszyscy razem stoją w jednym korku – luksusowy samochód obok jakiegoś skuterka, na którym znajduje się 6-7-osobowa syryjska rodzina.

Rakowski mówi również o biednej stronie Bejrutu. Co ciekawe tamto społeczeństwo charakteryzuje życzliwe współistnienie ubogich oraz bogatych. Ludzie ubożsi raczej skupiają się na tym, żeby, dzięki pracy podnieść swój status materialny niż pielęgnują uczucia resentymentu wobec zamożniejszych. Także ludzie z różnych grup religijnych i etnicznych żyją obok siebie, według zasad, jakie wynieśli z domu i nikt nie wchodzi drugiemu w drogę, próbując mu coś narzucić. W ten sposób jest możliwe życie w tym małym i zróżnicowanym społecznie kraju.

Palestyńczycy właściwie zdominowali ten kraj i to doprowadziło do katastrofy.

Nasz rozmówca podkreśla, że ta równowaga jest krucha i zbytnia przewaga jednej z grup, może doprowadzić do konfliktu, takiego jak wojna domowa w latach 1975-1990. Z tego powodu Libańczycy muszą pilnować imigracji. Jak mówi Rakowski sytuacja grupy Syryjczyków, którzy tutaj znaleźli schronienie przed wojną, jest trudna, ale nie tragiczna, jak w niektórych miejscach w Europie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.