Nowakowski: Czołowy przedstawiciel białoruskiego środowiska demokratycznego mówi o groźbie zestrzelenia samolotu

W „Poranku WNET” dr nauk historycznych, publicysta i dyplomata, Jerzy Marek Nowakowski, opowiada o wydarzeniach na Białorusi w zw. z zawróceniem samolotu Ryanair i zatrzymaniem Ramana Pratesiewicza.


W porannej audycji ekspert z Instytutu Studiów Wschodnich, Jerzy Marek Nowakowski komentuje najnowsze wydarzenia na Białorusi w związku z porwaniem przez białoruskie służby samolotu linii Ryanair, który leciał z Aten do Wilna. Na pokładzie znajdował się obecnie zatrzymany białoruski opozycjonista, Raman Pratesiewicz:

Wydarzył się akt terroryzmu państwowego – podkreśla Jerzy Marek Nowakowski.

Dyplomata wskazuje, że zawrócony do Mińska samolot Ryanair mógł lądować pod groźbą zestrzelenia. Rozmówca Katarzyny Adamiak powołuje się na słowa Pawła Łatuszki:

Paweł Łatuszka, czołowy przedstawiciel białoruskiego środowiska demokratycznego mówi, że była groźba zestrzelenia tego samolotu. Samolot został zawrócony znad miejscowości Liga, kiedy dzieliło go ok. 5 minut od lotniska w Wilnie. Został zawrócony do Mińska, mimo, że patrząc logicznie powinien był lądować w Wilnie.

Gość porannej audycji relacjonuje ze szczegółami sprawę zatrzymania administratora jednego z najpopularniejszych w Białorusi kanałów społecznościowych. Jak zaznacza Jerzy Marek Nowakowski, w sprawę zamieszane jest rosyjskie KGB:

Samolotem, który już wrócił na Litwę nie przyleciało dwoje obywateli Białorusi – Raman Pratesiewicz i jego narzeczona – oraz czterech obywateli Federacji Rosyjskiej. Czyli jeżeli to KGB-iści, którzy zmusili załogę do lądowania w Mińsku, to byli to KGB-iści rosyjscy. Wówczas to był akt terroryzmu państwowego Federacji Rosyjskiej.

Jerzy Marek Nowakowski twierdzi, że prezydent Białorusi, Aleksandr Łukaszenka nie zdobyłby się na tak daleko idące działanie w pojedynkę. Ekspert dopatruje się znaczącego udziału Federacji Rosyjskiej:

Zresztą nie sądzę żeby Łukaszenka zgodził się na tego typu działanie samodzielnie – podkreśla Jerzy Marek Nowakowski.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Dr Sadłowski: Łukaszenka zdradził, że w czasie rozmów z Putinem ustalono już 26 map integracyjnych

W nowym „Poranku WNET” Dr Michał Sadłowski mówi m.in. o spotkaniu prezydenta Białorusi i Rosji w Moskwie. Nasz gość komentuje również sytuację wewnętrzną w Rosji.


W najnowszym „Poranku WNET” gościł ekspert ds. obszarów posowieckich, dr Michał Sadłowski, który mówił m.in. o wizycie prezydenta Białorusi w rosyjskiej stolicy, a także o dzisiejszym zebraniu Rady Federacji Rosyjskiej:

Jeżeli chodzi o zebranie Rady Federacji jest to stała procedura, która ma związek z ostatnimi wydarzeniami w Federacji Rosyjskiej, także wcześniejszą odezwą Władimira Putina do parlamentu rosyjskiego – komentuje ekspert Uniwersytetu Warszawskiego.

Gość porannej audycji przybliża także słuchaczom możliwą tematykę rozmów Putina i Łukaszenki:

Najprawdopodobniej Władimir Putin sugeruje albo przedstawi jakiś projekt związany z przekierowaniem, uzyskaniem zgody na dyslokację wojsk rosyjskich możliwe, że na Białoruś. Jednakże musimy poczekać, ponieważ nie mamy jeszcze pewnych wiadomości, a jedynie przesłanki. Przesłanki te wynikają m.in. z tego, że Aleksandr Łukaszenka znajduje się aktualnie w Moskwie.

Dr Michał Sadłowski analizuje sytuacje postępującej integracji Rosji i Białorusi. Ekspert wskazuje na relację samego Łukaszenki, który wspominał niedawno o projektach tzw. map integracyjnych:

Na pewno w czasie rozmów Łukaszenki i Putina pewne konkrety się pojawiły. Aleksandr Łukaszenka można powiedzieć kolokwialnie „wygadał się”, że już 26 czy 27 map integracyjnych zostało ustalonych. To sugeruje, że na poziomie instytucjonalnym zachodzi tzw. soft integracja – podkreśla ekspert.

Ponadto, gość „Poranka WNET” wyjaśnia aspekty, na których opiera się obecna współpraca rosyjski-białoruska. Jak zaznacza ekspert w ramach tej integracji odbywają się częste spotkania polityków obu państw:

Oznacza to, że resorty białoruskie i rosyjskie zbierają się cyklicznie albo być może w jakiejś formie stałej – takiej informacji nadal nie posiadamy. Wiadomo, że najwyżsi urzędnicy rosyjscy przylatują do Mińska i tam ustalają określone pakiety. Łukaszenka to potwierdził.

W dalszej części rozmowy, gość Łukasza Jankowskiego tłumaczy na czym mogłaby polegać pogłębiona integracja dwóch wschodnich państw. Sadłowski wskazuje m.in. na aspekt obronny i ekonomiczny:

Padło jeszcze stwierdzenie, że  są do ustalenia dwie ważne sprawy gospodarcze. Może chodzić o wprowadzenie waluty rosyjskiej albo jeszcze silniejsze zintegrowanie systemu bankowego. Poruszona ma był też kwestia obronna. Być może chodzić również o utworzenie rosyjskiej bazy wojskowej na terenie Białorusi. Najprawdopodobniej mogłoby być to zrealizowane jesienią gdy zbiorą się najwyższe organy państwa związkowego Rosji i Białorusi.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Romaszewska: Polska powinna wprowadzić znacznie ostrzejsze sankcje przeciwko białoruskiemu reżimowi

Dyrektor telewizji Biełsat mówi o sytuacji aresztowanego dziennikarza Andrzeja Poczobuta. Wskazuje, że represje władz w Mińsku mają bardzo szeroki zasięg.


Agnieszka Romaszewska mówi o sytuacji obchodzącego w piątek urodziny Andrzeja Poczobuta i generalnym położeniu tamtejszego społeczeństwa. Żyje ono w trudniejszych warunkach niż Polacy w okresie PRL. Jak mówi rozmówczyni Łukasza Jankowskiego, polskie władze komunistyczne represjonowały głównie elity, zaś na Białorusi rządzący wymierzają swoje działania przeciwko całemu społeczeństwu.

Dyrektor telewizji Biełsat wskazuje, że zarzuty wobec polonijnego dziennikarza są całkowicie absurdalne. Jak zwraca uwagę, Aleksandr Łukaszenka osobiście nie lubi Polaków, i obecnie próbuje znaleźć wroga zarówno w kraju, jak i za granicą.

Moim zdaniem Łukaszenka ma dwa cele: wewnętrzny, bardzo dobrze jest znaleźć wroga wewnętrznego; a w tym przypadku jest też drugi wróg – zewnętrzny.

W związku z tym, sankcje personalne przeciwko przedstawicielom reżimu mińskiego powinny być znacznie szerzej zakrojone.  Ponadto, rząd RP powinien rozważyć wstrzymanie finansowania Uniwersytetu Grodzieńskiego.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego zapewnia, że rzekome próby zbliżenia się przez Łukaszenkę z Zachodem były jedynie instrumentem w relacjach z Kremlem.

Gdyby Aleksander Łukaszenka rzeczywiście chciałby się „otworzyć”, mógłby zrobić cokolwiek, chociażby w kierunku Polski, na przykład otworzyć jedną polską klasę.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Winnicki: potrzebujemy aktywniejszej polityki wobec Białorusi i większego wsparcia dla Polaków na Wschodzie

Poseł Konfederacji ocenia, że polski rząd robi zbyt mało dla poprawy bytu polskiej mniejszości na Białorusi. Przestrzega jednak, by nie przeceniać naszych możliwości wpływu na reżim miński.

Robert Winnicki omawia politykę rządu polskiego wobec Białorusi. Wyraża opinię, że w debacie publicznej pomija się prześladowania mieszkających tam Polaków. Zdaniem polityka powinniśmy sobie uświadomić, że to Zachód ma wpływ na rozwój sytuacji za naszą wschodnią granicą, zaś możliwości Polski są mocno ograniczone.

Zachód niemal wprost zakomunikował kanałami dyplomatycznymi Moskwie, że uważa sytuację na Białorusi za domenę i podwórko Moskwy.

Mimo to nie wykorzystujemy nawet tych szans, jakie mamy. Parlamentarzysta wskazuje, że jest to kwestia źle uszeregowanych priorytetów.  Przestrzega, że dalsza bierność władz RP doprowadzi do likwidacji szkolnictwa polskiego na Białorusi.

Mamy informację, że białoruski parlament rozpoczął pracę nad ustawą, która zlikwiduje ostatnie elementy polskiego szkolnictwa na Białorusi.

Robert Winnicki dodaje, że relacje z Mińskiem są tylko jednym z wielu dowodów słabości naszej polityki wschodniej. Polacy na dawnych Kresach są od lat zaniedbywani.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Pisalnik: Oskarżenia reżimu mińskiego wobec aresztowanych są absurdalne. Będą namawiani, by przyznać się do winy

Sekretarz Związku Polaków na Białorusi mówi o sytuacji naszych rodaków zatrzymanych przez tamtejsze służby. Zachęca do kontaktowania się z nimi za pomocą listów.

 

Andrzej Pisalnik relacjonuje, że niewiele wiadomo o tym, w jakich warunkach przebywają aresztowani na Białorusi Polacy.

Adwokaci informują o tym bardzo oszczędnie, w obawie przed utratą licencji.

Zatrzymani przedstawiciele naszej mniejszości czują się „względnie normalnie”, oraz przekazują pozdrowienia. Niestety, mają postawione poważne zarzuty, z podżeganiem do nienawiści na tle narodowościowym i rehabilitacją nazizmu na czele.  Podjęto decyzję o ich dwumiesięcznym aresztowaniu, ze swobodną możliwością przedłużenia.

Nie znamy przypadków tak absurdalnych oskarżeń. Prokuratura pewnie będzie obiecywać lepsze traktowanie w przypadku przyznania się do winy. Wiemy jednak, że naszym rodakom żaden z zarzucanych czynów nawet nie przyszedłby do głowy.

W opinii rozmówcy Pawła Bobołowicza antypolska akcja białoruskiej milicji jest koordynowana bezpośrednio przez Aleksandra Łukaszenkę. Rzecznik ZPB zachęca do wysyłania listów do naszych rodaków represjonowanych przez reżim minski, pomimo iż listy niekoniecznie mogą do nich dotrzeć.

Ważne, by pisać w języku rosyjskim bądź białoruskim, w przeciwnym wypadku korespondencja na pewno zostanie zatrzymana.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Paweł Bobołowicz: nasi rodacy na Białorusi są poddani represjom, jakie w Polsce miały miejsce w czasach stalinowskich

Korespondent Radia WNET na Ukrainie apeluje o solidarność polskich mediów wobec prześladowanych przez miński reżim.

Paweł Bobołowicz mówi o zatrzymaniu Andrzeja Poczobuta, dziennikarza i członka zarządu Związku Polaków na Białorusi, w czwartek nad ranem w Grodnie przez białoruską milicję. Funkcjonariusze w kominiarkach przeszukali mieszkanie Poczobuta. Odbywa się to w ramach artykułu 130 KK („podżeganie do wrogości wobec narodu”).

Powinniśmy pamiętać, że nasi rodacy na Białorusi są poddani takim represjom, jakie na naszych ziemiach miały miejsce w czasach stalinowskich.

Korespondent Radia WNET na Ukrainie przypomina, że Andrzej Poczobut był już niejednokrotnie aresztowany przez białoruskie władze. Uwypukla znaczenie, jakie dla budowania w Polsce świadomości na temat przebiegu wypadków na Białorusi miały relacje Poczobuta. Paweł Bobołowicz ocenia, że:

Reżim Łukaszenki ćwiczy warianty ataku na Polskę, a Polaków traktuje jak wrogów. Na szczęście, nasze władze w zeszłym tygodniu zadziałały bardzo adekwatnie.

[related id=140646 side=right] To nie jedyny atak władz białoruskich w czasie dnia wolności. Na przykład w Wołkowysku miała miejsce rewizja w domu Marii Tiszkowskiej, prezes miejscowego oddziału Związku Polaków na Białorusi i członkini Zarządu Głównego ZPB. Nasz korespondent postuluje, by polskie media bardziej niż do tej pory nagłaśniały to, co dzieje się  na Białorusi i były solidarne z ludźmi, którzy są tam poddawani represjom.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Dr Targalski: Musimy doprowadzić do całkowitej izolacji politycznej i gospodarczej Białorusi

Publicysta „Gazety Polskiej” ocenia, że sankcje przeciwko Białorusi nie niosą ze sobą zagrożenia dla Zachodu.

Dr Jerzy Targalski wskazuje, że Polska wraz z Litwą powinny zablokować białoruską gospodarkę. Wyraża obawę, że rząd Zjednoczonej Prawicy nie będzie w stanie podjąć adekwatnych działań.

Zdaniem publicysty jedynie całkowite embargo na przepływ osób i dóbr z Białorusi będzie wystarczająco silnym ciosem w dyktaturę Łukaszenki.

Uderzenie w Białoruś jest mało kosztowne. (…) Sankcje to przede wszystkim położenie sekwestru na wszelkie nieruchomości i zasoby finansowe w bankach zachodnich. Amerykanie powinni zamrozić wszelkie aktywa białoruskie.

Gość „Popołudnia WNET” mówi też o perspektywach obalenia Władimira Putina. Ocenia, że taki scenariusz jest możliwy, ale obecnie niekorzystny dla Polski. Dr Targalski ocenia, że nie można liczyć na antykremlowski zwrot w polityce Niemiec.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Zmicier Mickiewicz: Białoruskie władze próbują zastraszyć obywateli, a oni się z tego śmieją

Dziennikarz telewizji Biełsat analizuje aktualne nastroje społeczne na Białorusi. Mówi o perspektywach ruchu sprzeciwu wobec dyktatury Łukaszenki oraz o białoruskiej emigracji.

Zmicier Mickiewicz podsumowuje przebieg czwartkowego Dnia Wolności Białorusi. Wskazuje, że w tym roku stał się on prawdziwym świętem narodowym.

Wszystko co robi władza przynosi odwrotne efekty. Chcą zastraszyć ludzi, a oni się z tego śmieją.

[related id=126039 side=right] Do ruchu sprzeciwu wobec dyktatury Łukaszenki dołączają ludzie, którzy nigdy wcześniej nie angażowali się politycznie. Można ponadto zauważyć coraz większe zainteresowanie historią narodu białoruskiego.

Dziennikarz nie przypuszcza, aby na Białorusi powtórzyły się protesty na tak dużą skalę jak w sierpniu. Tym razem będą miały charakter bardziej rozproszony.

Ludzie świetnie nauczyli się koordynacji na poziomie dzielnic.

Jak ocenia rozmówca Jaśminy Nowak, Zachód ma w ręku silne narzędzia nacisku ekonomicznego na reżim miński. Omówiony zostaje ponadto temat białoruskiej emigracji. Zmicier Mickiewicz przewiduje, że w przypadku zmiany systemu politycznego do kraju wróci znaczna jej część.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Rafał Dzięciołowski: upadek reżimu Łukaszenki to jedynie kwestia naszej wytrwałości i cierpliwości

Prezes Fundacji Solidarności Międzynarodowej komentuje kolejne antypolskie represje mińskiej dyktatury. Przewiduje, że białoruski reżim wkrótce będzie zmuszony oddać władzę.

Rafał Dzięciołowski mówi, że czwartkowa rewizja u polonijnego dziennikarza z Grodna Andrzeja Poczobuta jest kolejnym elementem walki białoruskich władz z Polakami. Przewiduje, że represje władz tylko scementują naszą mniejszość w tym kraju oraz więzi między narodami: polskim i białoruskim.

Celem reżimu nie są pojedyncze osoby, tylko Polacy jako całość. Trwa poszukiwanie wewnętrznego wroga.

Prezes Fundacji Solidarności Międzynarodowej wskazuje na konieczność silnej reakcji Zachodu na prześladowania przeciwników białoruskiej dyktatury.

Czas gra na naszą korzyść. Upadek reżimu Łukaszenki to jedynie kwestia naszej wytrwałości i cierpliwości.

Gość „Poranka WNET” przewiduje, że Kreml będzie coraz bardziej naciskał na  zmiany personalne na szczycie białoruskiej władzy. Odcięcie się od Aleksandra Łukaszenki może być konieczne dla utrzymania sympatii ze strony Białorusinów a w konsekwencji wpływów politycznych i gospodarczych w tym kraju.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Zatrzymanie działaczki polonijnej na Białorusi. Borys: To próba wywołania waśni na tle narodowościowym

Przewodnicząca Związku Polaków na Białorusi wskazuje, że oba narody żyją ze sobą w zgodzie, co jest sprzeczne z interesem reżimu w Mińsku.

Andżelika Borys komentuje sprawę zatrzymania działaczki polonijnej z Brześcia Anny Paliszewej. Losy kobiety pozostają nieznane, gdyż nie ma z nią kontaktu. Tłem zatrzymania była chęć uczczenia pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Do rozpętania waśni można użyć dowolnego pretekstu – Żołnierze Wyklęci, w szeregach których byli też Białorusini i walczyli z sowietami, z NKWD.

Prezes Związku Polaków na Białorusi zapewnia, że tamtejsza mniejszość polska żyje w stanie ciągłego zagrożenia ze strony władz, jest prześladowana z każdego najdrobniejszego powodu. Jak komentuje:

.

Rozmówczyni Łukasza Jankowskiego zapewnia, że dążenia do zrzucenia odpowiedzialności za zradykalizowanie nastrojów społeczeństwa białoruskiego na Polaków, nie mają szans powodzenia.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.